Dodaj do ulubionych

Podoba mi się pewna dziewczyna, ale...

17.10.12, 19:55
Cześć. Podoba mi się pewna dziewczyna. Mam zamiar iść na studia - kierunek nauczycielski. Kiedyś zapytała się mojej koleżanki na jaki kierunek studiów idę, kiedy usłyszała, że na nauczyciela, to zaczęła się śmiać mówiąc, że nic nie będę miał, że nauczyciele bardzo mało zarabiają, i że jestem osłem. Powiedziała to mojej koleżance, a ta mi to powtórzyła. Teraz źle się z tym czuję, czuję się bezwartościowy. Może ona ma rację? Facet powinien utrzymać rodzinę i zarabiać więcej. Czuję się nikim. Nie jesteśmy razem, tylko mi się podoba. Nie wiem, czy powinienem dać sobie z nią spokój?
Edytor zaawansowany
  • gr.eenka 17.10.12, 19:58
    a czego będziesz uczył?
  • piotr_57 17.10.12, 20:06
    mati2329 napisał(a):
    Nie wiem, czy pow
    > inienem dać sobie z nią spokój?

    Powinieneś dać sobie z nią spokój.
    Studiuj to co Cie interesuje, co sprawia przyjemność, co pozwoli Ci poszerzać horyzonty.
    Zarabianie pieniędzy jest zupełnie osobną umiejętnością, prawie nigdy nie związana z formalnym zawodem wyuczonym. Tego po prostu trzeba się uczyć zupełnie osobno, niezależnie od kierunku studiów które wybierzesz.
    A ona jest młoda, a już jest z niej niezła suka nastawiona na konsumpcję.
  • gr.eenka 17.10.12, 20:09
    jest raczej realistką
    ma rozeznanie na rynku pracy
    na rynku ciuchowym, kosmetycznym

  • mati2329 17.10.12, 20:14
    gr.eenka wydaje mi się, że ta dziewczyna rzeczywiście ma rację. Chce się czuć bezpiecznie w przyszłości, a ja przynosząc dajmy na to te 1600-1700 zł do domu, jeśli oczywiście będę pracował jako nauczyciel nie zapewnię jej bezpieczeństwa, oraz swoim dzieciom. W ogóle chyba popełniłem błąd wybierając ten kierunek studiów.
  • rotkaeppchen1 17.10.12, 21:20
    Jasne. Wybierz najbardziej oblegany, bo "przyszlosciowy" kierunek studiow i zostan bezrobotnym. Albo, jezeli juz znajdziesz dobrze platna prace, po 2 latach stan sie ofiara wypalenia zawodowego.
    Czlowieku, znajdz normalnie myslaca dziewczyne i wybierz takie studia, ktore pozwola ci realizowac sie w pracy. Jak bedzie trzeba, zawsze znajdziesz cos, do zarobienia na boku, poza tym, kto powiedzial, ze kobieta nie moze zarabiac wiecej? W najgorszym razie, ty pojdziesz na wychowawczy, co za problem - znam i takie przypadki i nikt nie narzeka.
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
  • six_a 17.10.12, 22:00
    > nie zapewnię jej bezpieczeństwa oraz swoim dzieciom.
    a pytałeś już, czy ona chce mieć dzieci z osłem? bo to może być pewien problem, że używa takich komplementów, ale rozumiem, że się nie zrażasz tak łatwo.


    --
    out of space
  • mati2329 17.10.12, 20:11
    Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem i nie pamiętam kiedy tak ostatnio zostałem poniżony. Czuję się okropnie, jakbym był nikim. To jest fakt, że nauczyciele zarabiają niewiele. Poza tym nawet nie wiem, czy ja będę pracował jako nauczyciel, może życie ułoży się inaczej. Tak naprawdę ciężko jest znaleźć pracę jako nauczyciel. Może po kierunkach ścisłych praca jest pewna i dobrze płatna.
  • good_morning 17.10.12, 20:39
    jakas pusta (sorry, a w sumie, to nie sorry) laska walnela jak golab a ty od razu ponizony jak nigdy, nie przezyje i takie tam. wez sie opamietaj, bo jesli taki wrazliwy jestes, to moze nie powinienes isc uczyc. bo co jak uslyszysz to i owo od ucznia albo rodzica? to zamiast zareagowac sensownie, to sie poplaczesz?
    --
    Destroy Erase Improve
  • headvig 17.10.12, 20:43
    twoja sympatia dobrze mówi. jak zostaniesz nauczycielem to będziesz bidował albo łapał korki do samej nocy jak się tylko da. do tego nie masz pewności, że dostaniesz pracę, jest niż, staży nauczyciele trzymają stołki jak tylko mogą, nowych nie wpuszczają. przeczytaj sobie statystyki, ile tyś nauczycieli do zwolnienia/przekwalifikowania jest co roku.
    no chyba, że chcesz zostać nauczycielem akademickim - wtedy jest inksza bajka, choć w tej branży też nie łatwo, niż tak samo dotyka ich jak jak nauczycieli zwykłych, a do tego zlikwidowali obowiązek wojskowy.
    a mówi ci to nauczycielka, wcale nie taka stara. gdybym teraz wybierała zawód, miałabym inne priorytety, szkoła to nie zabawa w Korczaka, po pierwszym roku pracy jest wielkie lądowanie z wyżyn ideałów, zakończone bolesnym upadkiem, dla d..py oczywiście.
    ja bym tez męża nauczyciela nie chciała, jak patrzę na tych z mojej pracy - większość to nieudacznicy albo lenie.
    --
    I can't stand this indecision married with a lack of vision
  • headvig 17.10.12, 20:45
    >staży nauczyciele

    oh dżizas, starzy...
    --
    the dream helps you forget
  • gr.eenka 17.10.12, 20:48
    jaki nauczyciel taki i uczeń ;)
  • headvig 17.10.12, 20:49
    poprawiłam się, no! grunt to umieć przyznać się do błędów, nie tylko ortograficznych.
    --
    the dream helps you forget
  • mama-ola 18.10.12, 10:59
    A bo o stażu myślałaś, jak to pisałaś i świetna znaczeniowa kontaminacja Ci wyszła.

    Coś jak w pytaniu "Czemu karzesz mi to zrobić?" - gdy to, co się każe jest karą.
  • headvig 18.10.12, 12:16
    :) wiem, to tragiczne jest a nie śmieszne.
    --
    dream on and wake up to a brand new day
  • mama-ola 19.10.12, 09:01
    Napisałam świetna, a nie śmieszna, chyba rzeczywiście literki Ci skaczą przed oczami...
  • uleczka_k 18.10.12, 13:05
    Staży - ze stażem :D
    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • zeberdee28 17.10.12, 21:05
    Z tym dobrobytem nauczycieli akademickich to chyba przesada - jak studiowałem to prawie każdy zakład czy katedra na naszej politechnice poszukiwały chętnych na stanowisko asystenta. Moi znajomi zwykle kończyli przygodę z byciem asystentem po max. pół roku a nie byli to ludzie o wygórowanych ambicjach materialnych.
  • scibor3 19.10.12, 11:32
    ", ile tyś nauczyciel"

    Nie chciałbym aby moje dziecko uczył ktoś stosujący skrót tyś zamiast tys., więc jest szansa, że wygryzie kogoś podobnego do ciebie.

    > a mówi ci to nauczycielka, wcale nie taka stara.

    To wiele wyjaśnia ale nie usprawiedliwia.

    A do autora. Aby zarabiać przyzwoicie, trzeba być w czymś dobrym. Dobrym zostać znacznie łatwiej jak się coś lubi. Zastanów się co lubisz i idź w tym kierunku. Nie przejmuj się tym co inni robią/myślą. Gra jest warta świeczki. Będziesz uprawiał swoje hobby i jeszcze będą ci za to płacić. Czy to nie brzmi dobrze?
  • krytyk_systemu_edukacji 17.10.12, 22:37
    > Mam zamiar iść na studia - kierunek nauczycielski.

    Czy mógłbym, panie nauczycielu, kiedyś pana odwiedzić? Pozostanę tu przez dłuższy czas i już teraz czuję się trochę osamotniony; do chłopów nie należę, a do zamku chyba także nie.

    --
    🎓 Jestem krytykiem systemu edukacji.
  • varna771 17.10.12, 22:45
    poczytaj jeżeli chcesz, bo jezeli nie, to nie ...
    minakowski.pl/chcesz-dobrej-placy-po-studiach-sloma-z-butow-ci-wychodzi/
  • mm969696 17.10.12, 23:39
    bez przesady, 3,5 tys. na miesiąc to nie tak mało. do tego duużo wolnego czasu, ja bym była zadowolona za takiego faceta. w dzisiejszych niepewnych czasach posada w budżetówce to jest to.
  • jeriomina 18.10.12, 12:44
    Jakie 3.5 tysiąca?
    Co Ty k... pitolisz???
    --
    http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
    "Be yourself, no matter what they say"
  • krytyk_systemu_edukacji 18.10.12, 12:46
    > Co Ty k... pitolisz???

    W życiu bym się nie spodziewał takich słów po skrzypaczce! Jestem w szoku. 0_o

    --
    🎓 Jestem krytykiem systemu edukacji.
  • jeriomina 18.10.12, 13:01
    Bo niby co? ;-)
    --
    http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
    "Be yourself, no matter what they say"
  • krytyk_systemu_edukacji 18.10.12, 13:11
    > Bo niby co? ;-)

    Zawsze myślałem, że takie skrzypaczki są grzeczne, ciche, kulturalne, subtelne, a wręcz wydelikacone… bułkę przez bibułkę. :)

    --
    🎓 Jestem krytykiem systemu edukacji.
  • jeriomina 18.10.12, 13:31
    Bywam ;-) ale nie kiedy bzdury ktoś wygłasza na publicznym forum.
    --
    http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
    "Be yourself, no matter what they say"
  • coff.eina 18.10.12, 09:47
    idź na górnictwo -każda kobieta pragnie swego osobistego ryla :P
  • wielkafuria 18.10.12, 09:54
    ale wiesz, ze teraz zwalniaja nauczycieli? czy to jest to co chcesz robic? wiesz jakie paskudne sa teraz dzieci/młodziez?
    --
    FURIA też założyła sobie bloga dla "dorosłych" :P dirty-fabulous-life.blog.pl/
  • wez_sie 18.10.12, 10:00
    idz na ksiegowa, to zawod przyszlosciowy i prestizowy
    --
    Nie ma czegoś takiego jak "rodowity Warszawiak". Są Warszawiacy i "słoiki" po prostu. Nie można być "Warszawiakiem od 3 lat", czyli nierodowitym tak, jak nie można stać się Arabem po przeprowadzce do Kuwejtu.
  • uleczka_k 18.10.12, 13:04
    A już miałam nadzieję, że zapytasz czy dać sobie spokój z nauczycielstwem.
    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • facettt 18.10.12, 13:37
    do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic.

    tez jestem uczycielem, a od cwierc wieku slysze czesto od takiej-jednej, ze jestem oslem.

    i nic.
  • krytyk_systemu_edukacji 18.10.12, 13:50
    > tez jestem uczycielem

    :)

    --
    🎓 Jestem krytykiem systemu edukacji.
  • facettt 18.10.12, 13:57
    krytyk_systemu_edukacji napisał:
    > > tez jestem uczycielem

    J. czeski i rosyjski ("uczitiel") sa tu uczciwsze od j. polskiego...

    taki Czech i Ruski - jak uczy, no to uczy...
    a taki Polak, jak naucza, to mysli, ze i nauczyl :)))
  • last_unearthly 19.10.12, 11:03
    A ile ona jest warta? Wg mnie niewiele. Faktem jest, iż zarobki nauczycieli nie są duże, ale można to powiedzieć w sposób bez pogardy i wyzywania.
  • duchess85 19.10.12, 11:14
    Jedna sprawa, to wybór kierunku studiów. Faktycznie się zastanów, czy to jest dobry pomysł. Ja sama uczę, ale języków obcych, więc jednak trochę inaczej to wygląda, nie mam najmniejszych problemów z pracą.
    Inna kwestia to ta dziewczyna. Osobiście nie traciłabym czasu na kogoś, kto w taki sposób deprecjonuje pracę innych. Przydałoby się więcej szacunku dla innych, nazywanie kogoś osłem w takiej sytuacji jest dla mnie przejawem bezmyślności i głupoty. Znam też rodziny, w których jedna osoba pracuje w szkole, ba nawet obie i są to całkiem szczęśliwe rodziny. Wiadomo, że pieniądze się liczą, ale wbrew pozorom im więcej się ich ma, tym bardziej jest się czasem niezadowolonym.
  • light_in_august 19.10.12, 11:25
    Dziewczyna ma materialistyczne podejście do życia - jej prawo. Jeśli Ty masz inne, to może faktycznie lepiej dać sobie spokój, bo pewnie trudno będzie Wam się dogadać.
    Co do studiów - obecnie chyba żaden kierunek nie gwarantuje zatrudnienia, a co będzie się działo za parę lat, to już w ogóle trudno przewidzieć. Po każdych studiach można zostać bez pracy albo harować za minimum, po każdych studiach można osiągnąć zawodowy sukces. Mniej ważny jest tu kierunek, ważniejsze są cechy osobnicze ;)
    --
    It's only after we've lost everything that we're free to do anything.
  • mirtillo25 19.10.12, 13:59
    Jeśli złapiesz pełny etat w szkole publicznej i dorobisz na weekend w szkole prywatnej (np. policealnej), to w dużym mieście wyciągniesz spokojnie do 5 tysięcy. Ale będziesz niestety pracował przez 7 dni w tygodniu...
    Nie ukrywam też, że najlepszą sytuację mają nauczyciele przedmiotów ścisłych i języków obcych. Niektórzy nauczyciele łapią kilka etatów. Do tego można doliczyć korepetycje i wynagrodzenie za bycie egzaminatorem (jeśli takie uprawnienia posiadasz).

    Jak się wszystko doda, to ładna sumka wychodzi. Ale trzeba się trochę nabiegać ;-) Tylko nie oszukujmy się... Tego typu praca jest wymagająca na początku. Potem idzie z górki, jeśli klepiesz dzieciakom co roku to samo ;-) No i przede wszystkim trzeba to kochać. W rodzinie mam kilku nauczycieli, więc wiem co mówię.

    Moja rada? Szkoły niechętnie przyjmują świeżaków, więc na studiach zrób sobie kilka (a nie jedną) praktykę w szkole - najlepiej w podstawowej, średniej i policealnej. Możesz też poszukać pracy w centrach korepetycji i centrach szkoleniowych.

    I oczywiście dorób sobie kilka innych papierów uprawniających Cię do nauki innych przedmiotów i np. niepełnosprawnych dzieci. To Ci się na pewno przyda. Jak nie teraz, to później, kiedy będziesz się starał o awans. Zrób sobie również Zarządzanie w Edukacji (tudzież Zarządzanie Zasobami Ludzkimi), co pozwoli Ci kandydować w przyszłości do stanowiska dyrektora.

    Jeśli jesteś np. biologiem, to zrób sobie jeszcze studia podyplomowe "Nauczyciel chemii". Wierz mi, rzadko kiedy uczysz tylko jednego przedmiotu.

    Nie słuchaj znajomych. W wielu zawodach można zarabiać sporo, ale trzeba się umieć zakręcić. Moja koleżanka sprzedaje sztuczną biżuterię i kosi niezłą kasę. A mogłoby się wydawać, że to się już w PL przejadło.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka