Dodaj do ulubionych

Spożywacie kanapki?

09.12.12, 19:49
Zdaję sobie sprawę, że szczególnie młodsza część forumowej czeredki na śniadania żre makuchy, takie czasy. Ale co z kolacją? Znaczy czy robicie sobie kanapki w ogóle, czy rwiecie bułę bądź chleb na barbarzyńskie strzępy i przegryzacie serem czy inną kiełbachą?
Obserwuj wątek
    • pollarek Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 20:25
      eat.clitoristwood napisał:

      > Zdaję sobie sprawę, że szczególnie młodsza część forumowej czeredki na śniadani
      > a żre makuchy, takie czasy. Ale co z kolacją?

      Kanapki są cool:>


      Znaczy czy robicie sobie kanapki
      > w ogóle, czy rwiecie bułę bądź chleb na barbarzyńskie strzępy i przegryzacie se
      > rem czy inną kiełbachą?

      Ojej, myślisz że czeredka aż taka rozhulana?:D
      --
      Próżność jest jak zły oddech, wszyscy ją wyczuwają oprócz tego, który na nią cierpi.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 20:58
      > Spożywacie kanapki?

      Chętnie bym jakąś spożył, ale niestety nie posiadam pieczywa ni masła. Wobec powyższego spożywam kaszę gryczaną z serem pleśniowym, smażoną cebulą i jajkiem sadzonym w ilości sztuk jeden, i tym samym uroczyście oświadczam, iż od teraz w lodówce znajdują się jedynie produkty żywnościowe będące własnością mojego współlokatora (gnidy).

      A poza tym uważam, że system edukacji narodowej należy gruntownie zreformować, jeśli nie stworzyć od początku.

      --
      Nie mój cyrk, nie moje małpy. Nie zajmuję się już systemem edukacji, ale pseudonim został.
      • pollarek Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 21:01
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > > Spożywacie kanapki?
        >
        > Chętnie bym jakąś spożył, ale niestety nie posiadam pieczywa ni masła. Wobec po
        > wyższego spożywam kaszę gryczaną z serem pleśniowym, smażoną cebulą i jajkiem s
        > adzonym w ilości sztuk jeden, i tym samym uroczyście oświadczam, iż od teraz w
        > lodówce znajdują się jedynie produkty żywnościowe będące własnością mojego wspó
        > łlokatora (gnidy).
        >
        > A poza tym uważam, że system edukacji narodowej należy gruntownie zreformować,
        > jeśli nie stworzyć od początku.
        >

        Cudowne studenckie czasy:DDD
        --
        Próżność jest jak zły oddech, wszyscy ją wyczuwają oprócz tego, który na nią cierpi.
          • pollarek Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 21:18
            krytyk-systemu-edukacji napisał:


            > Wypluj to słowo!!
            >
            No co?:> Zobaczysz, będziesz jeszcze z rozrzewnieniem wspominał. Poza tym, kasza gryczana z pleśniowym nie jest zła. Spróbuj jajecznicę z paprykarzem:>

            --
            Próżność jest jak zły oddech, wszyscy ją wyczuwają oprócz tego, który na nią cierpi.
            • krytyk-systemu-edukacji Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 21:20
              > No co?:> Zobaczysz, będziesz jeszcze z rozrzewnieniem wspominał.

              Ale ja już nie „studiuję” od lat! Zresztą nigdy nie byłem studentem w sensie mentalnym. :)

              --
              Nie mój cyrk, nie moje małpy. Nie zajmuję się już systemem edukacji, ale pseudonim został.
              • pollarek Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 21:23
                krytyk-systemu-edukacji napisał:

                > Ale ja już nie „studiuję” od lat! Zresztą nigdy nie byłem studentem
                > w sensie mentalnym. :)
                >
                Ha! Zmyliła mnie ta "gnida" od wspólnej lodówki:D
                No i kreatywność w tworzeniu menu, to z wiekiem zanika:>
                Jak to jest być mentalnie studentem?

                --
                Próżność jest jak zły oddech, wszyscy ją wyczuwają oprócz tego, który na nią cierpi.
                • krytyk-systemu-edukacji Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 21:26
                  > Ha! Zmyliła mnie ta "gnida" od wspólnej lodówki:D

                  No właśnie. Trochę sobie prowadzę takie studenckie życie. Trochę mi z tym głupio. :/

                  > Jak to jest być mentalnie studentem?

                  Skąd mam wiedzieć? Przecie piszę, że nigdy nie byłem. :)

                  --
                  Nie mój cyrk, nie moje małpy. Nie zajmuję się już systemem edukacji, ale pseudonim został.
                  • pollarek Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 21:29
                    krytyk-systemu-edukacji napisał:


                    > No właśnie. Trochę sobie prowadzę takie studenckie życie. Trochę mi z tym głupi
                    > o. :/

                    > No ale skoro prowadzisz, to musi Ci być z tym w miarę ok:>


                    > Skąd mam wiedzieć? Przecie piszę, że nigdy nie byłem. :)
                    >
                    I znowu niezaspokojona moja ciekawość, buuuu.

                    --
                    Próżność jest jak zły oddech, wszyscy ją wyczuwają oprócz tego, który na nią cierpi.
                    • krytyk-systemu-edukacji Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 21:31
                      > No ale skoro prowadzisz, to musi Ci być z tym w miarę ok:>

                      Nie… I nawet nie to, że nie mam możliwości, chyba po prostu nie bardzo mi się chce, brak motywacji do zmian.

                      --
                      Nie mój cyrk, nie moje małpy. Nie zajmuję się już systemem edukacji, ale pseudonim został.
                      • pollarek Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 21:37
                        krytyk-systemu-edukacji napisał:

                        > Nie… I nawet nie to, że nie mam możliwości, chyba po prostu nie bardzo m
                        > i się chce, brak motywacji do zmian.
                        >
                        Znam to. Swojski mamtowdupizm:D

                        --
                        Próżność jest jak zły oddech, wszyscy ją wyczuwają oprócz tego, który na nią cierpi.
      • gr.eenka Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 21:02
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > > Spożywacie kanapki?
        >
        > Chętnie bym jakąś spożył, ale niestety nie posiadam pieczywa ni masła. Wobec po
        > wyższego spożywam kaszę gryczaną z serem pleśniowym, smażoną cebulą i jajkiem s
        > adzonym w ilości sztuk jeden, i tym samym uroczyście oświadczam, iż od teraz w
        > lodówce znajdują się jedynie produkty żywnościowe będące własnością mojego wspó
        > łlokatora (gnidy).
        >
        > A poza tym uważam, że system edukacji narodowej należy gruntownie zreformować,
        > jeśli nie stworzyć od początku.
        >
        po prostu rób większe zakupy :D
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 21:15
          > po prostu rób większe zakupy :D

          No właśnie tak od środy-czwartku odwlekam moment pójścia do sklepu. Chyba tym razem trochę przesadziłem. :)

          --
          Nie mój cyrk, nie moje małpy. Nie zajmuję się już systemem edukacji, ale pseudonim został.
    • vandikia Re: Spożywacie kanapki? 09.12.12, 21:33
      jem właśnie kanapkę z chleba pszennego, masła, pasztetu domowego i kapusty kiszonej

      ale ogólnie kanapki jem raczej w pracy i robię dla m do pracy,w domu wolę jeść inne rzeczy
      kanapka jest dość prymitywną formą posiłku
          • skrytapiromanka Re: Spożywacie kanapki? 10.12.12, 09:27
            oddałabym teraz życie za taką kanapkę. właśnie przyczyniłaś się do mojej pierwszej zachciewajki. a nie mogę jej zrealizować:/:/:/:/

            daj chociaż przepis na pasztet. ten łatwiejszy.
            --
            *nie dokarmiać ciężarnej*
            klinikaplodnosci.blogspot.com/
            • vandikia Re: Spożywacie kanapki? 11.12.12, 10:20
              :D

              co do pasztetu,t o ja od dłuższego czasu robię na oko albo próbuję z różnych stron, na pewn robiłam mamby: forum.gazeta.pl/forum/w,35293,39523212,39524086,Re_Zaraz_bede_piekla_pajsztet.html i polecam Ci ten wpis

              Taki zwykły, najzwyklejszy domowy to robię teraz jak mi mięso z gotowania zupy zostanie - kawałek pręgi, 2-3 udka kurzęce, skrzydło indycze, obieram mięso. Do tego podsmażam pokrojoną w kawałki karkówkę (musi mięso być tłuste) i surowy boczek (wszystkiego razem ok 0,5 kg) i duszę ok pół godziny z zeszkloną, pokrojoną w paski cebulą, na ostatnie 3 minuty duszenia dodaję wątróbki. Wszystko mielę 3 razy z namoczoną kajzerką sztuk 1-2. Potem dodaję 2 jajka, sól, pieprz, majeranek, gałkę muszkatołową, jak mam to trochę wywaru z mięsa, wyrabiam masę, wkładam do natłuszczonej keksówki, jak mam to na wierzchu układam cienkie plasterki słoniny i piekę ok godzinę w 180 stopniach, patykiem sprawdzam czy jest upieczony. Aha.. do keksówki wolę włożyć masę ciut za luźną niż ciut za zwięzłą, bo wolę jak konsystencja po upieczeniu jest taka, że da się go lekko rozciapać na chlebie.
    • alienka20 Re: Spożywacie kanapki? 10.12.12, 01:19
      Jak mam normalny chleb, to kanapki, jak nienormalny to tosty :P.
      Dziś na śniadanie np. miałam do nich taką pastę tuńczykową. Niezłe... Ale przeważnie muszę mieć na niej pomidora ;).
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/piu3vfxmyay9c5mx.png
      www.youtube.com/watch?v=ScNNfyq3d_w
    • lenka.magdalenka Re: Spożywacie kanapki? 10.12.12, 13:02
      kanapeczki są super :))) z sałatką , rzodkieweczką świeżym ogórkiem lub małosolnym + szyneczka mniam uwielbiam a i jajeczko obowiązkowo musi być :D
      --
      www.youtube.com/watch?v=jWxuY4SYtaA&feature=related
    • damka9 Re: Spożywacie kanapki? 10.12.12, 16:29
      eat.clitoristwood napisał:

      > Zdaję sobie sprawę, że szczególnie młodsza część forumowej czeredki na śniadani
      > a żre makuchy, takie czasy. Ale co z kolacją? Znaczy czy robicie sobie kanapki
      > w ogóle, czy rwiecie bułę bądź chleb na barbarzyńskie strzępy i przegryzacie se
      > rem czy inną kiełbachą?

      tosty są odlotowe. Choć kanapką ze srem białym nie wzgardzę.
      • skrytapiromanka Re: Spożywacie kanapki? 10.12.12, 20:25
        tosty... a mnie się niedawno toster spsuł na amen... nie wchodzę już na ten wątek. foch. tylko niech mi vandikia ten przepis na pasztet jakoś wyśle!
        --
        *nie dokarmiać ciężarnej*
        klinikaplodnosci.blogspot.com/
            • eat.clitoristwood Re: Spożywacie kanapki? 10.12.12, 20:44
              skrytapiromanka napisała:
              > a dzie przepis:(:(:( przecież to dręczenie:(

              W wątku jest przepis.
              Mięso + warzywa + przyprawy, podsmażyć, poddusić, zemleć z dużą ilością marjanka oraz jajami i upiec. Proste.
              • skrytapiromanka Re: Spożywacie kanapki? 10.12.12, 21:02
                jakie mięso, jakie warzywa, jakie przyprawy, ile jaj ;-p w życiu nie robiłam pasztetu :-D
                wiem, wiem, w necie są setki przepisów, ale ja bym chciała taki od kogoś "znajomego" i sprawdzony, a nie z jakiegoś tam blogaska, żeby się struć. i pamiętaj, ciężarnej się nie odmawia, bo Ci się myszy zalęgną w piwnicy, czy jakoś tak, nie znam się na tych przesądach ;-)
                --
                *nie dokarmiać ciężarnej*
                klinikaplodnosci.blogspot.com/
                • eat.clitoristwood Re: Spożywacie kanapki? 10.12.12, 21:27
                  30 dkg świni
                  30 dkg krowy
                  25 dkg surowego boczku
                  (oczywiście bez kości i im ładniejsze, tym lepiej, i drożej)
                  10 dkg wątroby krowiej (może być drobiowa)
                  dwie duże cebule
                  10 dkg selera
                  1 sucha buła
                  zielę angielskie
                  liście laurowe
                  grzyby suszone (kilkanaście - dwadzieścia parę plasterków)
                  dwa duże ząbki czosnku
                  1 łyżka rosłu wołowego w proszku
                  sól, pieprz
                  dwa, trzy jaja

                  Grzyby namoczyć,
                  mięso pokroić w kawałki (o boku 3,4 mm)
                  trochę posolić i popieprzyć,
                  podsmażyć z pokrojonymi warzywami, tak, żeby zniknęła mięsowa czerwoność
                  i dusić w niewielkiej ilości wody z rosołem, grzybami, kilkoma ziarnami ziela i kilkoma liśćmi laurowymi, na małym ogniu,

                  najpierw krowę a po upływie ok. pół godziny dorzucić świnię z boczkiem,
                  na 10 min. przed końcem gotowania dodać przyprawioną solą i pieprzem, sparzoną wrzątkiem wątrobę i rozdrobnioną bułę, odstawić do wystudzenia,

                  Całość, razem z powstałym sosem, zemleć raz przez grube sitko albo najlepiej przez taką pomarańczę ala, wymieszać z dobrą setką (objętościowo) majeranku i surowymi jajami, ponownie zemleć, tym razem przez drobne sitko.

                  Załadować do wysmarowanej tłuszczem formy, wstawić do gorącego piekarnika i piec ok. 50 min. w temperaturze 180-200°C.



                  • skrytapiromanka Re: Spożywacie kanapki? 11.12.12, 14:18
                    bo Ty już długo jesteś w ciąży i się uodpornił;-p
                    ja wczoraj wysłałam mojego po zacierkę do rosołu, to przyniósł zacierkę, spaghetti razowe i makaron babuni, bo "w razie czego nie chciało mu się chodzić trzy razy";D
                    --
                    *nie dokarmiać ciężarnej*
                    klinikaplodnosci.blogspot.com/
    • kora3 Nie, niczego w ogóle nie spożywam :) 11.12.12, 13:11
      jak jestem głodna to do jasnej anielki JEM, tak samo zresztą jak TY:)

      Sorry , ale mam uczulenie na używanie pozornych synonimów - brzmi to idiotycznie po prostu i jest błędem, dla mnie wręcz przestępstwem językowym.
      Wyrazu "spożywać"mozna uzywać od biedy w stylu tzw. kancelaryjno - urzędowym (choć i tu pobrzmiewa czasem śmiesznie). Np. sad moze zapytać świadka/oskarżonego "Czy spożywał pan wcześniej alkohol?" , choć równie dobrze może zapytać "Czy pił pan wczesniej alkohol?" bez uszczerbku dla pytania i swej powagi :).

      Określenia tego używa się też w odniesieniu do eucharystii "Spożywać ciało i krew Chrystusa" - ale nie do zwykłego jedzenia. Użycie "spożywania" w odniesieniu do zwyczajnego posiłku jest takim samym błedem jak powiedzenie , ze posiada się złamaną rękę. Tymczasem "posiadać" mozna kobietę :) oraz ewentualnie, jak mawiał jeden z moich wykladowców - kamienicę w Rynku w Krakowie:) koniecznie w Rynku i kamienicę, bo mieszkanie w Plaszowie, albo dom w Tyńcu to się już tylko MA :)
      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
      • eat.clitoristwood Nie żołądkuj się, 11.12.12, 14:48
        kora3 napisała:
        > jak jestem głodna to do jasnej anielki JEM

        "spożywanie" jest w tym wypadku zabiegiem stylistycznym. Wahałem się między spożywaniem a konsumowaniem. Teraz nachodzą mnie wątpliwości, czy nie należało napisać o "przyjmowaniu do użytku wewnętrznego".
        • kora3 nie gardłuj :) 11.12.12, 15:55
          pisz sobie jak chcesz :) przynajmniej śmiesznie jest:)
          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
    • good_morning po zastanowieniu stwierdzam, 11.12.12, 16:46
      ze nie lubie kanapek ani robic ani jesc (lubie jesc rozne rzeczy solo. choc kompozycja paru skladnikow w tym samym czasie tez mi sie zdarza, na zasadzie przegryzania tym i owym na zmiane)
      jedyne odstepstwo robie na rzecz niedawno odkrytej coronation chicken baguette. rozwazam nawet wlasnoreczne sprokurowanie tejze niebawem.

      a co, badasz zwyczaje zywieniowe wspolczesnych ludow slowianskich? ;)

      --
      Snart faller snö i mina drömmar

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka