Dodaj do ulubionych

Powiedział mi

26.01.13, 12:59
że ma dosyć moich problemów, że mam sobie radzić sama ze swoimi rzeczami, uczuciami, myślami, bo on jest (mną?) zmęczony.
Bo spytałam dlaczego nie chce się kochać, dlaczego to ja wiecznie wszystki inicjuję, dlaczego nie czuję od niego pożądania co sprawia, że czuję się jakbym żebrała o seks.
Nie potrawił mi odpowiedzieć, obraził się i mi to wszystko zarzucił.
Tak się kończy zaufanie i związek, bo na początku powiedziałam mu, że to nie jest dobry moment na to by się angażować, że mam mnóstwo problemów ze sobą i tak dalej. Stwierdził, że on chce w to pójść i być ze mną i mi pomóc.
I ok, teraz się przekonał, że nie ma siły, mogę to zrozumieć, że chce się wycofać, jego sprawa.
Na siebie jestem tylko zła. Bo mu uwierzyłam.
Tak się tylko pożaliłam.


Edytor zaawansowany
  • zamysleniee 26.01.13, 13:06
    I weź idź z tego chorego i układu skoro nie umiecie rozmawiać ze sobą.
    Pamiętaj tego kwiatu pół światu a życie (podobno) masz jedno.
    Teraz chodzi o seks, a w przyszłości z czymś ważniejszym byłby problem.
    Głowa do góry.




    ...
  • samuela_vimes 26.01.13, 13:17
    > Teraz chodzi o seks, a w przyszłości z czymś ważniejszym byłby problem.
    > Głowa do góry

    to już jest najważniejszy i najgorszy problem.
    Daru sobie autorko, po co się unieszczęśliwiać.
    --
    www.youtube.com/watch?v=tyDADYE6RJ4
  • maly.jasio 26.01.13, 19:22
    nowinka.ma napisała:
    Bo spytałam dlaczego nie chce się kochać, dlaczego to ja wiecznie wszystki inic
    > juję, dlaczego nie czuję od niego pożądania co sprawia, że czuję się jakbym żeb
    > rała o seks.

    kutwa, gdzie takie kobiety chodza ?
    w zyciu nigdy takiej nie spotkalem i to ja zawsze musze sie dopraszac...
    eehhh...
  • grazkavita 27.01.13, 23:09
    To , że jesteś zajęta innymi problemami, że niepotrzebnie się angażowałaś? To się nazywa życie i w tym życiu trzeba mieć czas na swoje problemy i na rodzinę...Wybacz , ale to jest dziecinnada, nie macie czasu więc się roztajecie....Ludzi nie zdoła rozdzielić wojna, zsyłka na sybir, choroba , a Pani przedstawia jakieś dziwne argumenty...Chyba jeszcze nie czas na stały związek...Związek między kobieta i mężczyna nie polega tylko na tym żeby realizować swoje potrzeby seksualne, to coś poważnego co wymaga prawdziwego zaangażowania...Czy z tym panem czy z innym nic nie wyjdzie, jeśli nie będziesz umiała się poświęcić...
  • maly.jasio 29.01.13, 17:18
    grazkavita napisała:

    > To , że jesteś zajęta innymi problemami, że niepotrzebnie się angażowałaś? To s
    > ię nazywa życie i w tym życiu trzeba mieć czas na swoje problemy i na rodzinę..
    > .Wybacz , ale to jest dziecinnada, nie macie czasu więc się roztajecie....Ludzi
    > nie zdoła rozdzielić wojna, zsyłka na sybir, choroba , a Pani przedstawia jaki
    > eś dziwne argumenty...Chyba jeszcze nie czas na stały związek...Związek między
    > kobieta i mężczyna nie polega tylko na tym żeby realizować swoje potrzeby seksu
    > alne, to coś poważnego co wymaga prawdziwego zaangażowania...Czy z tym panem cz
    > y z innym nic nie wyjdzie, jeśli nie będziesz umiała się poświęcić...

    Po co takie teksty "od wielkiego dzwonu", gdy sytuacja jest o wiele prostsza...
    (tak jak ja ujelas na samym poczatku)
    Pan moze i chcial w to wejsc", ale zwyczajnie przeliczyl sie z silami, bo dziewcze jest dosc problemowe i samo poswiecen oczekuje :)
  • grazkavita 29.01.13, 21:41
    Na tym polega bycie ze sobą , że się myśli razem i razem rozwiązuje problemy...Masz rację Jasio ludzie są wygodni, a tu trzeba się poświęcić ...
  • toagoripou 02.02.13, 11:22
    Mam to samo :-)
  • grazkavita 02.02.13, 12:07
    Po ziemi! Trzeba umieć patrzeć... i słuchać

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka