Dodaj do ulubionych

Myslicie, ze uniknelybyscie prostytuowania sie

31.01.13, 15:06
w takiej sytuacji?
Staram sie wyobrazic to sobie: ktos tam z kims postanowil sobie wojne, a Ty musisz wyjechac do innego kraju, zarobic na jedzenie, hotel. Cena przezycia jest prostytucja.
Jak inaczej mozna przetrawac?
--
Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
Edytor zaawansowany
  • rekreativa 31.01.13, 15:19
    A możesz krótko tę sytuację opisać? Bo artykuł płatny, to se nie przeczytam.
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • kochanic.a.francuza 31.01.13, 15:45
    No wiec kobiety zyly sobie z mezami w Syrii. Zaczela sie wojna i musialy uciekac z dziecmi i jedna torba do Turcji. Zameldowaly sie w najtanszym hotelu. Okazalo sie, ze hotel jest w dzielnicy "rozowej", czy jak to sie mowi. Oszczednosci stopnialy a na ulicach zaczeli je zaczepiac mezczyzni pytajac za ile seks. Najpierw plakaly, a potem sprzedawaly ciala. Za pieniadze kupowaly zycie i zabawki dla dzieci-bo dzieci musza miec czym zyc i jak zapomniec o stracie bezpieczenstwa, o ojcu, ktory zostal w pograzonejw w wojnie Syrii.
    Szczegolowo opisuja klientow: jacy obrzydliwi i jak zygaly po pierwszych "stosunkach".
    Pomysl: sama w obcym miescie, chodzisz codziennie za praca, ale nawet tubylcy jej nie maja a co dopiero nie mowiaca po turecku 30-sto, 40-letnia kobieta z dziecmi.
    --
    Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
    Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
  • malwi.2 12.03.13, 13:10
    szkoda mi takich kobiet
    szkoda mi tych kobiet stojących przy drodze, nie wiadomo z jakich powodów one stoją, same się zdecydowały, sytuacja je zmusiła, czy ktoś...

    jak ktoś napisał już: znamy siebie na tyle...
  • berta-death 31.01.13, 15:20
    Myślę, że problemem dziewczyn i kobiet jest to, że najczęściej nie mają żadnego zawodu. Żadnej umiejętności, którą mogłyby komuś sprzedać za pieniądze. Jedyne co mają, to ciało a i to nie każda i nie za długo. Rodzice córek kompletnie nie dbają o to, żeby zapewnić im jakieś narzędzie zarabiania pieniędzy.
  • kochanic.a.francuza 31.01.13, 15:47
    Rodzice córek kompletnie ni
    > e dbają o to, żeby zapewnić im jakieś narzędzie zarabiania pieniędzy.

    Problem w tym, ze rodzice sami takich umiejetnosci na sprzedarz nie maja, to i czego maja dzieci uczyc? Np. czego moze corke nauczyc pani urzedniczka czy pan urzednik, ktoremu prace zalatwila inna pani urzednik?
    --
    Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
    Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
  • berta-death 01.02.13, 08:19
    Zawsze może córę do terminu oddać, albo posłać chociażby do szkoły krawieckiej. Albo przynajmniej w naukę języków obcych zainwestować, ale nie taką jak Sylwek z Dnia Świra, tylko profesjonalną, żeby panna mogła dorabiać jako nauczycielka albo tłumaczka. Albo w sport ukierunkować jak ma do tego predyspozycje, dobry trener fitness, instruktor narciarstwa, tenisa, jazdy konnej, pływania czy czegokolwiek innego też zawsze robotę znajdzie. Nie jest istotne co to konkretnie za umiejętność będzie, ważne, żeby była opanowana do poziomu, gdzie można już mówić o zawodowstwie i należała do kategorii użytecznych społecznie.
  • kochanic.a.francuza 02.02.13, 09:39
    Ta pani z artykulu miala takie umiejetnosci-krawieckie. Ba, miala nawet wlasny salon krawiecki. Ale jak sie znazala na ulicy w obcym kraju, obciazona dwojgiem dzieci, jednak nie znalazla zajecia. W czasie wojny wszystko ulega dezawuuje: umiejetnosci, wyksztalcenia, kapital spoleczny, finansowy itp.
    --
    Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
    Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
  • berta-death 02.02.13, 10:09
    Jednak myślę, że ta historia jest mocno naciągana, albo wcale nie było tak, że bohaterce na chleb zabrakło. Najzwyczajniej w świecie okazało się, że z prostytucji ma więcej kasy niż z szycia. Szycie zapewniłoby jej życie na skromnym poziomie a tak ma i na ciuchy i zabawki dla dzieci i na całkiem wygodne życie.
    Turcja to nie jest trzeci świat, gdzie ludzie głodują i nie ma pracy. To i w PL kobiety stają przed takim wyborem, albo żyć ze skromnej pensji 1500PLN albo prostytuować się i wyciągać po 6-7tys mies. albo nawet więcej. Tak samo rzecz ma się z nieletnimi galeriankami, przecież to nie są dziewczyny głodujące ich tylko nie stać na markowe ciuchy i kosmetyki, które kuszą zza witryn sklepowych.

    Tak mi się to skojarzyło z artykułem o bogatej młodzieży z elitarnych prywatnych szkół. Oni opowiadali, że rodzice to wcale im wszystkiego nie kupują, na wiele rzeczy sami sobie muszą zarobić, rodzice im co najwyżej dokładają do tego. Ale z drugiej strony, z tych wypowiedzi wynikało, że ci rodzice zawczasu zapewnili im narzędzia do zarabiania pieniędzy. Ci młodzi ludzie wcale nie muszą się prostytuować, żeby w całkiem lekki sposób zarobić sobie kilkaset PLN na nowego ciucha czy jakiś gadżet. Często są dwujęzyczni, więc udzielają lekcji albo zajmują się tłumaczeniami, świetnie pływają, albo grają na jakimś instrumencie, mają uprawnienia instruktorskie w jakiejś dziedzinie sportu, bo rodzice od urodzenia inwestowali w indywidualne lekcje, żeby po kilkunastu latach codziennego treningu młodzian miał co sprzedać. A taka nastolatka z nizin społecznych oprócz ciała nie ma nic co ktoś chciałby od niej kupić.
    I podobnie jest z kobietami. Teoretycznie mają jakieś tam dyplomy, ale w praktyce to pod literami tych dyplomów jest tylko biała kartka i ani jednej umiejętności, którą mogłyby komuś sprzedać. I to sprzedać w ogóle a co dopiero za jakieś sensowne pieniądze. I w momencie jak siada gospodarka i nie ma już fikcyjnych ciepłych posadek urzędniczych gdzie jedni udają że pracują a inni udają, że im za to płacą i jeszcze cała socjałka jest rozbudowana, to jest klops.
  • rekreativa 31.01.13, 16:20
    "Rodzice córek kompletnie ni
    > e dbają o to, żeby zapewnić im jakieś narzędzie zarabiania pieniędzy."
    Szczególnie w krajach islamskich to można na to liczyć...









    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • berta-death 01.02.13, 08:23
    Nie tylko w islamskich. Prawie we wszystkich. Myślenie w kategorii, że córka w przyszłości będzie musiała zadbać finansowo o siebie i rodzinę, nadal jest dla wielu rodzin totalną abstrakcją.
  • urko70 01.02.13, 12:03
    berta-death napisała:

    > Nie tylko w islamskich. Prawie we wszystkich. Myślenie w kategorii, że córka w
    > przyszłości będzie musiała zadbać finansowo o siebie i rodzinę, nadal jest dla
    > wielu rodzin totalną abstrakcją.

    Zdarzyć to się może w każdym kraju / kulturze.
    Kwestia ile jest % takich rodzin powiedzmy w Polsce a ile powiedzmy w Arabii Saudyjskiej.
    Jeśli dobrze pamiętam to w Polsce ok 56% studentów do kobiety czyli z tym uczeniem, tą świadomością konieczności posiadania edukacji nie jest tak źle...
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • amused.to.death 31.01.13, 20:19
    ale ta pani z artykułu akurat wcześniej miała pracę,

    Zamknęłam pracownię krawiecką. Nie było to łatwe, to był mój drugi dom. Szyłam garnitury dla wykładowców uniwersytetu, polityków, zagranicznych studentów. Dzieci miały kolegów i plac zabaw na dziedzińcu, obok był meczet. Niewiele kobiet miało szansę na pracę - mówi.

    Kiedy myślę o mężu i o ''tym'', płaczę. Nie mogę sobie wybaczyć tego, co mu zrobiłam. Ale to dla jego dzieci

    Jej pracownia mieściła się w 200-metrowym, klaustrofobicznie wąskim lokalu, przy handlowej ulicy Mezzy. Wewnątrz, na lśniących manekinach ustawionych pod ścianą, wisiały dziesiątki garniturów wzorowanych na topowych markach. Wszystkie z materiałów od najlepszych producentów. Tu nie było miejsca na tandetę.

  • berta-death 01.02.13, 08:12
    To akurat jest dziwne, bo dobra krawcowa zawsze się obroni. Nawet na rynku zalanym chińską tandetą. Nawet jak nie będzie popytu na garnitury, to będzie chociażby na drobne poprawki krawieckie. Mało komu w 100% pasują ciuchy sieciówkowe, zawsze trzeba coś skrócić, zwęzić, poszerzyć. A mało kto potrafi to robić dobrze, tak żeby leżało jak na modelce. Zatem dobra krawcowa na pewno nie musi się prostytuować. Nie bez powodu dawniej uboższe rodziny uczyły swoje córki szycia, żeby te w razie czego miały się z czego utrzymać.
  • amused.to.death 01.02.13, 11:00
    w tym akurat przypadku był chyba problem z tym, że pani uciekała bez maszyny.

    Wyobraźmy sobie np. krawcową w Polsce bez znajomości języka i bez maszyny - myślisz, że byłoby tak prosto?
  • berta-death 01.02.13, 11:58
    Maszyna to grosze kosztuje. Do drobnych poprawek krawieckich a nawet uszycia czegoś fajnego naprawdę niepotrzeba żadnego zaawansowanego sprzętu. Od biedy nawet ręcznie można uszyć. Nawet używaną można kupić. Podobnie słownik jakby ktoś nie wiedział jak jest używana maszyna do szycia po turecku. W końcu ulokowały się w hotelu, czyli jakoś dało się dogadać w najprostszych kwestiach.
    Ta historia jest mocno naciągana. Co innego jakby to była ledwo piśmienna kobieta, która całe życie tylko domem i dziećmi się zajmowała i kompletnie nic nie potrafi. Ale od biedy jako służąca może się zatrudnić, zapewne ma jakieś pojęcie o gotowaniu, sprzątaniu i opiece nad dziećmi. A i sama Turcja to nie trzeci świat, tylko normalny turystyczny kraj. Nie wierzę, że nie można tam znaleźć choćby nisko płatnej pracy w charakterze sprzątaczki, pokojówki, pomywaczki. Ktoś tych turystów musi obsługiwać.
  • akle2 31.01.13, 19:12
    Ojej, co za wątek...
    Jest takie przysłowie "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". Nigdy do końca nie wiadomo, jak zachowalibyśmy się w skrajnej sytuacji. Czy np zabilibyśmy kogoś aby samemu przeżyć, czy przymuszeni silnym głodem urządzilibyśmy sobie ucztę kanibalistyczną, jak na Ukrainie przed wojną, czy zadenuncjowalibyśmy bliską osobę aby uchronić własną skórę itp.
    Prostytucja, o ile nie jest się ofiarą handlu ludźmi, wydaje się w tych kategoriach bardzo lajtowa.
  • rekreativa 31.01.13, 19:16
    Bardziej "lajtowe" wydaje mi się żebranie.
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • senseiek 31.01.13, 19:23
    > Bardziej "lajtowe" wydaje mi się żebranie.

    Zebranie jest czasochlonne. W przypadku seksu na wlasna reke mozesz sobie wybierac takich kochankow ktorzy ci sie podobaja. Wiec bedziesz miala i pieniadze i przyjemnosc.

    --
    Tak bedzie wygladac moja nowa gra.. ;)
  • rekreativa 31.01.13, 19:58
    "W przypadku seksu na wlasna reke mozesz sobie wybie
    > rac takich kochankow ktorzy ci sie podobaja. Wiec bedziesz miala i pieniadze i
    > przyjemnosc."

    A przeczytałeś przynajmniej artykuł z postu założycielskiego? Bo chyba nie?
    Chodzi o dwie kobiety z dziećmi na utrzymaniu, które łapią klientów na ulicy. Myślisz, że one mogą sobie pozwolić na luksus wybrzydzania? A co, jeśli przez cały wieczór się żaden "podobający" nie nawinie? I następnego dnia też nie?
    Richard Gere to tylko w "holyłódzkim" filmie.

    Apropos zaś przyjemności, to cytuję za wieloletnią prostytutką z pewnego filmu dokumentalnego:
    "Ha, ha, ha, przyjemność mam dwa razy, jak płaci i jak wychodzi".
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • senseiek 31.01.13, 20:27
    > A przeczytałeś przynajmniej artykuł z postu założycielskiego? Bo chyba nie?

    Nie da sie- trzeba za niego placic.

    > Chodzi o dwie kobiety z dziećmi na utrzymaniu, które łapią klientów na ulicy. Myślisz, że one mogą sobie pozwolić na luksus wybrzydzania?

    To zalezy od ich warunkow fizycznych..

    > Apropos zaś przyjemności, to cytuję za wieloletnią prostytutką z pewnego filmu
    > dokumentalnego:
    > "Ha, ha, ha, przyjemność mam dwa razy, jak płaci i jak wychodzi".

    Ciekaw jestem co mialy by do powiedzenia w tym temacie modelki ktore bawily sie z ksiazetami arabskimi i miliarderami, i Radziem i innymi sportowcami ktorzy sie z nimi spotykali..

    --
    Tak bedzie wygladac moja nowa gra.. ;)
  • rekreativa 31.01.13, 20:36
    Senseiku, ale my nie mówimy o modelkach i szejkach arabskich no....
    Mówimy o zwykłej, tej mniej ładnej prostytucji ulicznej, gdzie tak panie oferujące jak panowie kupujący urodą modelek tudzież szejków bynajmniej nie grzeszą.
    No i panie modelki też nie puszczają się z szejkami po to, by kupić jedzenie dla dzieci, tylko raczej jakieś lepsze towary wchodzą w grę.
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • six_a 31.01.13, 23:02
    > W przypadku seksu na wlasna reke mozesz sobie wybie
    > rac takich kochankow ktorzy ci sie podobaja

    szczególnie "kochanków"
    oras: można też zostać zarżniętym w bramie, również przez "kochanków".


    --
    fireball
  • senseiek 31.01.13, 23:31
    > szczególnie "kochanków"

    Tak nazywaja swoich klientow dziewczyny ktore znam.
    Wszystkie wygladaja jak modelki.
    I ani jedna nie zachowala sie wulgarnie.
    Ani jedna przy mnie chocby nie przeklnela.

    Zawsze mnie to dziwilo. Prostytutki zachowuja sie jak eleganckie damy, a normalne dziewczyny zachowuja sie jak (...)
    Moze dlatego, ze nie znam inny niz typu glamour..

    > oras: można też zostać zarżniętym w bramie, również przez "kochanków".

    A gdzie nie mozna byc zarznietym? :)
    W cesarskich palacach wszyscy czlonkowie rodziny cesarskiej sie po cichu usuwali podajac trucizny badz knujac intrygi podkladajac rozne kompromitujace dowody zdrady, zeby doprowadzic delikwenta do smierci (ktory byl matka, ojcem, bratem, siostra, itd.)
    Pierwszym cesarzem ktory umarl smiercia naturalna byl Wespazjan, czyli 9 z kolei cesarz. Wszyscy poprzednicy zostali zamordowani. 10 zostal zabity przez swojego wlasnego brata, a 11 (brat) zabity przez zdrajcow.
    To ja juz wolalbym sie obawiac ciemnych zaukow, anizeli wlasnego domu i wlasnej rodziny..

    --
    Tak bedzie wygladac moja nowa gra.. ;)
  • six_a 31.01.13, 23:46
    > Wszystkie wygladaja jak modelki.
    sensejek, zlituj się.
    klniesz przy swoich klientach? nie żebym porównywała zajęcia. no ale jak chcesz kasy i stałości, to oferujesz komfort tak? i spełniasz życzenia. to proste.

    co do awantur w cesarstwach i monarchiach - to nie jest przykład. standardowo w łeb oberwiesz ciemno noco na ulicy od obcego gostka, a nie we własnym łóżku o jedenastej w biały dzień.


    --
    ease your mind
  • senseiek 01.02.13, 00:01
    > klniesz przy swoich klientach? nie żebym porównywała zajęcia. no ale jak chcesz
    > kasy i stałości, to oferujesz komfort tak? i spełniasz życzenia. to proste.

    Jak ktos ma wrodzone mowienie k..a zamiast przecinka, to po prostu nie potrafi inaczej.

    > co do awantur w cesarstwach i monarchiach - to nie jest przykład. standardowo w
    > łeb oberwiesz ciemno noco na ulicy od obcego gostka, a nie we własnym łóżku o
    > jedenastej w biały dzień.

    Chodzilem tysiace razy po 1, 2, 3 w nocy w najciemniejszych bezlatarniowych okolicach i nikt mnie w glowe nie bil.. ;)

    --
    Tak bedzie wygladac moja nowa gra.. ;)
  • six_a 01.02.13, 00:20
    > Jak ktos ma wrodzone mowienie k..a zamiast przecinka, to po prostu nie potrafi
    > inaczej.

    jak ma, to ma, a jak nie ma, to nie ma, i nie jest to efekt bycia prostytutką.

    > Chodzilem tysiace razy po 1, 2, 3 w nocy w najciemniejszych bezlatarniowych
    a przypominasz modelkę, prostytutkę albo chociaż kobietę? jesteś targetem dla złodzieja, bandyty albo gwałciciela - się mnie nie wydaje:)


    --
    do it well
  • senseiek 01.02.13, 00:33
    > a przypominasz modelkę, prostytutkę albo chociaż kobietę? jesteś targetem dla z
    > łodzieja, bandyty albo gwałciciela - się mnie nie wydaje:)

    Wszyscy mi mowia, ze mam nogi jak modelka.. to to sie nie liczy?? :>

    --
    Tak bedzie wygladac moja nowa gra.. ;)
  • six_a 01.02.13, 12:13
    > to to sie nie liczy?? :>
    no niezbyt:) chyba, że jakiś szejk Cię wynajmie do towarzystwa;)
    wtedy możesz się zacząć oficjalnie podpisywać: modelka.

    --
    do it well
  • female.pl 01.02.13, 19:37
    a wydepilowane i do dlugie do samej szyi?

  • rekreativa 01.02.13, 11:22
    Senseiek, weź chłopie poczytaj statystyki policyjne i przestań bzdety opowiadać.
    Prostytutki uliczne to najczęstsze ofiary wszelkiej maści przestępców. Pobicia, zgwałcenia, morderstwa, wymuszenia, handel narkotykami, wojny gangów, porachunki mafijne:
    we wszystkich tych sprawach trup dziwek ściele się nadzwyczaj gęsto.
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • senseiek 01.02.13, 18:01
    > Senseiek, weź chłopie poczytaj statystyki policyjne i przestań bzdety opowiadać

    No to jak czytalas to mozesz podac linka, a nie demagogiczne bzdety opowiadac..

    > Prostytutki uliczne to najczęstsze ofiary wszelkiej maści przestępców.

    Nie znam zadnych prostytutek ulicznych.

    > Pobicia,
    > zgwałcenia, morderstwa, wymuszenia, handel narkotykami, wojny gangów, porachun
    > ki mafijne:
    > we wszystkich tych sprawach trup dziwek ściele się nadzwyczaj gęsto.

    Takie rzeczy to w ameryce sa, w murzynskich gettach.

    --
    Tak bedzie wygladac moja nowa gra.. ;)
  • rekreativa 01.02.13, 18:53
    Taa... wszystko, co złe, to w Ameryce.
    A u nas, panie, to prostytutki mają klawe życie i przyjemność.
    Szkoda gadać.
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • six_a 01.02.13, 19:00
    >Nie znam zadnych prostytutek ulicznych.

    to gdzie Ty mieszkasz, bo unasz normalnie stojo w bramach, w centrum. wychodzisz z knajpy czy teatru i masz. a że nie znasz, to może i dobrze.


    --
    some some some i some i murder some i some i let go
  • kawoosia 31.01.13, 23:05
    Sory, senseiek, zwłaszcza z tymi z zadżumionymi penisami....... przyjemność pierwszego stopnia :D
  • senseiek 01.02.13, 18:03
    > Sory, senseiek, zwłaszcza z tymi z zadżumionymi penisami....... przyjemność pie
    > rwszego stopnia :D

    Czuje, ze Ty bys potrafila obrzydzic najpyszniejsza potrawe- zaczela bys opowiadac jakie to robaki i glizdy toczyly ja zanim sie ugotowalo ;)

    --
    Tak bedzie wygladac moja nowa gra.. ;)
  • kawoosia 02.02.13, 13:25
    No wiesz co, chybione porównanie. Najlepsza potrawa nie ma kompletnie NIC do pracy prostytutki. Myślisz że każdy klient prosto spod prysznica i od kosmetyczki wyszedł?
  • senseiek 02.02.13, 22:08
    > No wiesz co, chybione porównanie. Najlepsza potrawa nie ma kompletnie NIC do pr
    > acy prostytutki. Myślisz że każdy klient prosto spod prysznica i od kosmetyczki
    > wyszedł?

    Tak jest przynajmniej w polsce. Najpierw facet idzie sie kapac/przysznic, pozniej dziewczyna, albo wspolnie bierzemy kapiel.. Dziewczyna na poczatku sie grzecznie pyta "czy chcialbys sie odswiezyc?" i daje recznik (pralka chodzaca non-stop to norma). Nigdy nie sprawdzalem co sie stanie jakby sie odmowilo wykapania..

    Pewnie gdzies istnieja gorsze standardy, ale z takimi nie jestem zaznajomiony i raczej nie mam takiego zamiaru w przyszlosci.. ;)

    --
    Tak bedzie wygladac moja nowa gra.. ;)
  • kawoosia 02.02.13, 22:23
    Nie zdawałam sobie sprawy że możesz potraktować to tak personalnie.
  • rekreativa 01.02.13, 18:56
    Bo według senseika do dziwek to same szejki i biznesmeny chodzą. I pewnie przed wizytą się myją, perfumują i zakładają najlepszą koszulę.
    A dziwki to same modelki są, co się puszczają dla wielkiej przyjemności.
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • senseiek 01.02.13, 19:24
    > Bo według senseika do dziwek to same szejki i biznesmeny chodzą. I pewnie przed
    > wizytą się myją, perfumują i zakładają najlepszą koszulę.
    > A dziwki to same modelki są, co się puszczają dla wielkiej przyjemności.

    Nie powiedzialem, ze takie nie istnieja, tylko ze takie glamour tylko znam (dla mnie to calkowite nieporozumienie, kiedy kobieta ktora de fakto jest nieatrakcyjna, taka praca sie zajmuje, bo pytanie - kto jej placi?!)
    A ja sie zaloze ze Ty ani jednych ani drugich nie znasz.. :)
    Wiec i tak mam wieksze doswiadczenie w tym temacie.. ;)

    --
    Tak bedzie wygladac moja nowa gra.. ;)
  • rekreativa 01.02.13, 20:06
    Kto takiej brzydkiej płaci?
    Równie piękny jak ona.

    Ja, na szczęście, nie mam żadnych doświadczeń z prostytucją, jeśli nie liczyć wycieczki do czerwonej dzielnicy w jednym europejskim mieście, która to wycieczka pozostawiła mnie w stanie głębokiego przygnębienia i powiem szczerze, odrazy.
    Nie wiem, jak trzeba być zdesperowanym, czy zdegenerowanym, żeby z prostytucji w takich miejscach korzystać.


    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • senseiek 01.02.13, 20:17
    > Nie wiem, jak trzeba być zdesperowanym, czy zdegenerowanym, żeby z prostytucji
    > w takich miejscach korzystać.

    Umieszczanie kobiet na wystawie "sklepowej" jest zenujace.. Zachwalaja "towar" ktory "sprzedaja"..
    Ale to jest zwyciestwo kapitalizmu nad moralnoscia.
    W nowoczesnej formie mogliby umiescic w wystawach telewizory ledowe na ktorych by sie pojawialy co pare sekund fotografie dziewczyn ktore u nich "pracuja".
    W polsce po prostu jest to zastapione przez portale internetowe na ktorych umieszczane sa profile dziewczyn do ktorych mozna zadzwonic i sie umowic. Nikt nie musi siadac na wystawie, tylko uczestniczy w sesji fotograficznej, albo nawet kreci film, i jest umieszczany za 50 zl/miesiecznie na portalach. Polska jest duzo bardziej cywilizowana anizeli Wam sie wydaje.. ;)

    --
    Tak bedzie wygladac moja nowa gra.. ;)
  • gr.eenka1 31.01.13, 19:37
    kochanic.a.francuza napisała:

    > w takiej sytuacji?
    > Staram sie wyobrazic to sobie: ktos tam z kims postanowil sobie wojne, a Ty mus
    > isz wyjechac do innego kraju, zarobic na jedzenie, hotel. Cena przezycia jest p
    > rostytucja.
    > Jak inaczej mozna przetrawac?
    yyyy no jest jeszcze cała masa innych prac, które można wykonywać i nie byc k...ą - w kazdym razie ja mam taka nadzieje
  • senseiek 31.01.13, 19:42
    > yyyy no jest jeszcze cała masa innych prac, które można wykonywać i nie byc k..
    > .ą - w kazdym razie ja mam taka nadzieje

    Sprzedawczynia w sklepie, ani kelnerka, syryjka byc nie moze, bo nie zna jezyka.. Nie bedzie mogla sie dogadac z klientami. Co najwyzej sprzataczka.

    --
    Tak bedzie wygladac moja nowa gra.. ;)
  • gr.eenka 31.01.13, 20:40
    no tak, sprzątaczka to już taki obciach, że lepiej zostać prostytutką
  • nie.mam.20 31.01.13, 21:23
    o azyl polityczny.
    Skladasz wniosek o wize do USA, Kanady czy innego kraju.
    Ewentualnie tata ci odpala z konta, ktore sobie wypelnil w sluzbie narodu.
    Zalujesz dzieci politykow? Oryginalne.
    --
    lat, ani cm.
    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

    to all the girls i've loved before
  • kawoosia 31.01.13, 22:59
    kochanic.a.francuza, wywołałaś do tablicy temat, który od zarania dziejów pokutuje w wielu społeczeństwach. Problem jest taki sam, zmieniają się tylko ludzie i historia. Bo kobietę natura wyposażyła w piękne ciało, zdolne do przedłużania gatunku, ciało, które jest pożądane przez mężczyznę - bo właśnie tak powinno być. Jeżeli kobieta postanowi użyć swojego ciała jako narzędzia do zapewnienia sobie dalszego bytu, czy to z własnej woli czy w wyniku innych motywacji, to ma do tego wszelkie prawo. Ocenianie takiej kobiety pod względem tzw moralności jest chybione. To często przejaw hipokryzji i nietolerancji. Takie kobiety funkcjonują w społeczeństwie napiętnowane, podczas gdy nikomu nie zależy na ujrzeniu w nich osoby, która podjęła dramatyczną decyzję.

    Pytasz co ja bym zrobiła? Ciężko mi się postawić w ich sytuacji. Wiem tylko że jako matka, dla głodujących dzieci zrobiłabym wszystko.
  • six_a 31.01.13, 23:27
    był kiedyś taki dokument (świetny zresztą, jak sobie przypomnę, to go zalinkuję) o prostytucji w różnych zakątkach świata, zresztą nie tylko kobiecej prostytucji.

    w jednym odcinku było o tym, jak prostytutki, które zdecydowały się w ten sposób poprawić los dzieci, pewnego pięknego dnia prowadzą do klienta swoje córki.

    myślę, że prostytucja jest napiętnowana nie dlatego, że nikt nie rozumie dramatycznych decyzji, tylko dlatego, że każdy się domyśla (poza klientami, którzy udają głupich), że z tego bagna nie ma już wyjścia, a jeśli jest, to dla bardzo, bardzo nielicznych i na pewno nie tych, którzy weszli w obieg z nędzy i desperacji.


    --
    break away kicks
  • kawoosia 31.01.13, 23:31
    Wiesz, six_a, rozumiałabym, gdyby ten dokument był tendencyjny... aczkolwiek Twoje słowa mają sens. Mimo zawsze należy zachować w ocenie takich kobiet umiar.
  • female.pl 01.02.13, 08:36
    No wlasnie, slusznie napisalas, "ze zmieniają się ludzie i historia". Tylko wnioski, zle wyciagnelas. Zyjemy w XXI wieku, mamy za soba 70 000 lat istnienia od momentu jak zeszlismy z drzewa. Rozwinelismy kulture, technike, religie i zasady zycia i moralnosci jako spoleczenstwo. I to dzieki naszemu rozumowi i inteligencji, ktory zreszta rozni nas od swiata zwierzat. Nie poslugujemy sie instynktem tylko rozumem. Wiemy co to demokracja i mamy prawo do wlasnego kierowania swoim zyciem (oficjlanie niewolnictwa nie ma). I teraz zapytam, czy w takim przypadku TRZEBA sie prostytuowac? Moim zdaniem to jeden z najprostszych sposobow aby zarobic na zycie.


  • kawoosia 01.02.13, 11:18
    female.pl napisała:

    > No wlasnie, slusznie napisalas, "ze zmieniają się ludzie i historia". Tylko wn
    > ioski, zle wyciagnelas. Zyjemy w XXI wieku, mamy za soba 70 000 lat istnienia o
    > d momentu jak zeszlismy z drzewa. Rozwinelismy kulture, technike, religie i zas
    > ady zycia i moralnosci jako spoleczenstwo. I to dzieki naszemu rozumowi i intel
    > igencji, ktory zreszta rozni nas od swiata zwierzat. Nie poslugujemy sie instyn
    > ktem tylko rozumem. Wiemy co to demokracja i mamy prawo do wlasnego kierowania
    > swoim zyciem (oficjlanie niewolnictwa nie ma). I teraz zapytam, czy w takim prz
    > ypadku TRZEBA sie prostytuowac? Moim zdaniem to jeden z najprostszych sposobow
    > aby zarobic na zycie.
    female.pl - dzieki że odniosłaś się do moich słów choć muszę się z Tobą nie zgodzić. Masz ładny ogląd na współczesny świat ale chyba nieco zawężony. Abstrahując już od wątku głównego (o dramatycznej sytuacji kobiet w krajach muzułmańskich) to pojęcie prostytuowania się nie zginęło za sprawą, jak piszesz- 70 000 lat istnienia,Rozwinelismy kulture, technike, religie i zas
    > ady zycia i moralnosci jako spoleczenstwo
    !
    Czyżbyś nie wiedziała że obecnie jest to jedna z najprężniejszych gałęzi biznesu, ba, nawet legalnego.... Zorientuj się na jakich zasadach to działa w cywilizowanych krajach UE, gdzie kobiety ten zawód wykonujące mają zapewnioną opiekę i są ubezpieczone :)

    I to dzieki naszemu rozumowi i intel
    > igencji, ktory zreszta rozni nas od swiata zwierzat. Nie poslugujemy sie instyn
    > ktem tylko rozumem.
    - wiesz, że bardzo inteligentne kobiety potrafią użyć własnego ciała celowo dla różnych korzyści?? :)

    Wiemy co to demokracja i mamy prawo do wlasnego kierowania
    > swoim zyciem (oficjlanie niewolnictwa nie ma).
    - to tylko potwierdza moje słowa powyżej

    I teraz zapytam, czy w takim prz
    > ypadku TRZEBA sie prostytuowac?
    - ano nie, nie trzeba :)To wybór indywidualny niejednokrotnie związany z konkretną sytuacją w życiu (przeczytałaś ten artykuł- bo wokół niego toczy sie głównie dyskusja)? lub po prostu wybór...zawodowy :)

    Moim zdaniem to jeden z najprostszych sposobow
    > aby zarobic na zycie.
    - ojjjj, teraz właśnie wykazałaś kompletny brak znajomości zagadnienia.... nie wiesz o tym nic kompletnie, a wystarczy włączyć tv i obejrzeć kilka dokumentów na ten temat, co Ci polecam.
  • female.pl 01.02.13, 12:10
    Akurat mieszkam od 26 lat w jednym z krajow UE.
    A tu link do artykulu jak to wyglada w Niemczech z tym ubezpieczeniem prostytutek:
    www.dw.de/prostitution-ein-job-wie-jeder-andere/a-2285011
    Ja nie neguje braku inteligentnych kobiet z wyzszym wyksztalceniem w tej branzy. Byly zawsze i zawsze beda. Tak samo jak prostytucja. Uwazam jednak, ze to jeden z najprostszych sposobow zarabiania na zycie, miedzy innymi dlatego, ze jest tak latwo dostepny i tak bardzo rozpowszechniony.
  • kawoosia 01.02.13, 12:19
    Hm, widzę pewną niekonsekwencję w twoich postach. Ostatnio przyrównywałaś prostytucję do kopulacji zwierzątek- Nie poslugujemy sie instynktem tylko rozumem. - jak piszesz a teraz linkujesz mi artykuł o prostytucji w Niemczech i dodajesz, że jednak nie negujesz braku inteligentnych kobiet z wyzszym wyksztalceniem w tej branz
    > y.
    . :)
    Uwazam jednak, ze to je
    > den z najprostszych sposobow zarabiania na zycie, miedzy innymi dlatego, ze jes
    > t tak latwo dostepny i tak bardzo rozpowszechniony.
    Nadal muszę odesłać Cię do uzupełnienia wiedzy w tej materii. Myślisz że praca prostytutki to przyjemne spędzanie czasu z objęciach kochanków?
  • female.pl 01.02.13, 12:30
    Zle zrozumialas "instynkt i rozum".
    Prostytucja to nie instynkt- to (tu nie mowie o wymuszonej prostytucji) wlasna decyzja kobiety.

    Mysle, ze juz z anatomicznego punktu widzenia, prostytucja jest zagrozeniem dla kobiety. Nie mowie o psychice. Jednak kazdy jest kowalem wlasnego szczescia.
  • kawoosia 01.02.13, 12:32
    Ależ artykuł dotyczył właśnie wymuszonej prostytucji.
    > Mysle, ze juz z anatomicznego punktu widzenia, prostytucja jest zagrozeniem dla
    > kobiety. Nie mowie o psychice. Jednak kazdy jest kowalem wlasnego szczescia.
    - czyli jednak to nie jest aż taki łatwy kawałek chleba? :) To sie zgadzamy.
  • female.pl 01.02.13, 12:36
    Akurat nie.
  • female.pl 01.02.13, 12:42
    Ten artykul absolutnie nie dotyczy wymuszonej prostytucji.

    Najbardziej podoba mi sie koncowka- w ktorej zaznaczone jest, ze prostytutkom oferuje sie roznego rodzaju kursy i przekwalifikowania zawodowe ale do tej pory zadna z tych kobiet nie zglosila sie do urzedu pracy w tej sprawie, gdyz juz inny zawod wymagalby niestety pracy w pelnym etacie (8 godzin do 16 lub 17- tej).


  • kawoosia 01.02.13, 12:58
    Nie znane są mechanizmy w psychice takich kobiet. Podejrzewam że trudno z takiego bagna się wykaraskać. To tak jak z kobietami, które latami trwają przy bitnych mężach. Łatwo zawsze wydać wyrok i osąd a trudniej zapoznać z problemem i sytuacją takich osób.
  • female.pl 01.02.13, 13:07
    Mam wrazenie, ze nie przeczytalas lub nie zrozumialas tego artykulu.

    Co do osadu. Rzadko zdarza sie brak wyjscia z trudnej sytuacji, zwlaszcza jesli mieszka sie i zyje w kraju UE.
  • kawoosia 01.02.13, 13:21
    Wiemy co to demokracja i mamy prawo do wlasnego kierowania swoim zyciem (oficjlanie niewolnictwa nie ma). -czy bohaterki artykułu miały prawa takie jak ty? Piętnujesz je nie znając tamtych realiów i mechanizmów psychicznych nimi powodujących. Co do UE - zawód jak zawód. Może on kogoś odrażać, mierzić, oburzać. Ja kamieniami nie będę w takie osoby rzucać.
  • female.pl 01.02.13, 19:45
    Przede wszystkim bohaterki artykulu inaczej mysla niz ja. I to wlasnie nas bardzo rozni.
    Co do prostytucji w UE, piszesz zawod jak zawod- naprawde? Jest akceptowany powszechnie? Czy moze wstyd sie przyznac kobiecie ze uprawia prostytucje? W tym niem. artykule jest napisane, ze dziennikarka pytala ubezpieczalnie o liczbe ubezpieczonych prostytutek. Pracownica ubezpieczalni nie chciala podac liczby, gdyz twierdzila, ze moglaby taka informacja odstraszyc innych klientow.

    Wyobraz sobie, ze nie rzucam kamieniami w prostytutki, ani tez nie pluje im w twarz- poprostu dziwie sie, ze przy innych mozliwosciach wybraly wlasnie taki "do dupy" zawod;)
  • kawoosia 01.02.13, 22:05
    One nie będą myślały nigdy tak jak Ty ponieważ dzieli je od ciebie mur kulturowo-historyczny a ty nie potrafisz postawić się w ich sytuacji i wyjść z tego zawężonego myślenia..
  • ksionzka 13.03.13, 14:01
    "ojjjj, teraz właśnie wykazałaś kompletny brak znajomości zagadnienia"

    Może jej się pomyliło ze sponsoringiem. Prostytucja ma wiele twarzy.

    Poza tym przedstawiła bardzo ładny, oficjalny czarno biały obraz jakiegoś zjawiska, ludzi - kojarzy mi się to z ocenianiem rodziny/zjawiska na podstawie zdjęcia. Czyli jak to mawia moja babcia - gó..o prawda.
    Kiedy jest się w ciężkiej, trudnej, patowej, dramatycznej sytuacji nie kieruje się rozumem a instynktem. Ogólnie instynkt zawsze towarzyszył człowiekowi i będzie mu towarzyszył niezależnie od tego ile książek przeczyta i jak bardzo cywilizacyjnie się rozwinie.
  • rekreativa 01.02.13, 11:27
    Zdaje się, że teraz na TVN Style leci seria dokumentów o prostytucji.
    Polecam naprawdę parę takich rzeczy obejrzeć, można też na Yuotube znaleźć.
    Przeciętny człowiek ma bowiem, niestety, wyobrażenie o życiu prostytutek wzięte z sufitu tudzież z filmu "Pretty woman".
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • mrs.solis 31.01.13, 23:20
    Predzej zaczelabym krasc niz sie puszczac .
    --
    http://avatars.jurko.net/uploads/avatar_23436.gif
  • nie.mam.20 01.02.13, 02:28

    --
    lat, ani cm.
    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

    to all the girls i've loved before
  • nie.mam.20 01.02.13, 02:36
    w kraju. Jak donosil organ Michnika, w Polsce uprawia nierzad ok. pol miliona kobiet, z czego wiekszosc to cichodajki (mamy, siostry, corki).
    Az taki mamy glod?

    --
    lat, ani cm.
    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

    to all the girls i've loved before
  • leptosom 01.02.13, 08:32
    a ile dochodzi do tego utrzymanek?
  • berta-death 01.02.13, 08:35
    Zauważ, że są dwie kategorie prostytutek, jedne to takie, które prostytuują się pod przymusem, np ekonomicznym a druga kategoria to te, które chcą łatwych i dużych pieniędzy, jak np modelki z agencji Joanny B. W przypadku przymusu ekonomicznego, to nie tylko chodzi o skrajną nędzę, że nie ma co do gara włożyć, równie dobrze może chodzić też o to, że za 1200PLN/mies nie da się godnie żyć, mimo, że na chleb, czynsz i buty zimowe wystarczy. I tutaj mamy taką mieszaną kategorię, coś pomiędzy tymi z przymusu a tymi luksusowymi.
    A wątek dotyczy tylko i wyłącznie prostytutek, które nie miały wyboru.

    Ja bym jeszcze dodała do tego jedną kategorię, czyli zakamuflowanej prostytucji, np seks za pracę, awans, kontrakt, karierę. Nawet małżeństwo z wysoko postawioną osobą, też do tej kategorii należy. Z jednej strony można to nazwać prostytucją z wyrachowania, ale z drugiej strony co ma robić dziewczyna, która od urodzenia trenowała taniec, wie że jest w tym świetna, ale angaż w jakiejś grupie baletowej jest możliwy tylko za seks z szefem. I co, albo prostytucja i kariera prima baleriny, albo zachowanie godności i kariera nauczycielki rytmiki w prowincjonalnym domu kultury.
  • female.pl 01.02.13, 09:21
    Wybor mialy. Wybraly niestety zly kraj jako nowa ojczyzne dla siebie i swoich dzieci.
  • skrytapiromanka 01.02.13, 10:45
    jasne. mogły przecież dreamlinerem do Stanów sobie myknąć.
    --
    *nie dokarmiać ciężarnej*
    klinikaplodnosci.blogspot.com/
  • female.pl 01.02.13, 11:35
    Mogly do Europy. Czego spodziewaly sie po Turcji???
  • rekreativa 01.02.13, 11:56
    Może tego, że jako osoby z kraju islamskiego będą się czuły mniej obco w innym kraju islamskim?
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • jeriomina 01.02.13, 09:34
    Wiesz, co robiły cale rodziny w gettach żydowskich w czasie wojny? Truły się cyjankiem.
    Myślę, że to rozwiązanie jest mi bliższe niż prostytucja, kradzież i żebranie.
    Gdyby nie dało się pracować ani nawet sprzątać, myślę, że po prostu bym to wszystko zakończyła w jakikolwiek możliwy dostępny sposób.
    --
    http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
    "Be yourself, no matter what they say"
  • nie.mam.20 01.02.13, 09:51
    dopoki nie jestes w sytuacji bez wyjscia, mozesz jedynie gdybac.
    Ci sami Zydzi, juz komorze gazowej, nadal wierzyli, ze to tylko kapiel...
    Ja bym nie demonizowal losu tych pan. Czym to sie rozni od zachowania Niemek, oddajacych sie za pare nylonow czy tabliczke czekolady, zolnierzom amerykanskim?
    Bardziej wspolczuje ofiarom gwaltow zoldakow w czasie wojny.
    --
    lat, ani cm.
    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

    to all the girls i've loved before
  • jeriomina 01.02.13, 09:59
    Raczej ni ci sami, którzy się truli - cyjanek jest dość skuteczny :P Właśnie dlatego, że wiedzieli co ich czeka m.in w komorach gazowych i nie chcieli skończyć w ten sposób, woleli zdecydować o tym sami.
    Nie pochwalam prostytucji w jakimkolwiek wymiarze ale porównywanie Niemek oddających się Amerykanom do kobiet opisanych w artykule wydaje mi się co najmniej niesmaczne i świadczy o Twoim braku wrażliwości i zrozumienia (typowe męskie cechy).
    Ofiary gwałtów to zupełnie inny temat.
    Dyskusja z niektórymi mężczyznami - ręce opadają.
    --
    http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
    "Be yourself, no matter what they say"
  • female.pl 01.02.13, 10:01
    To wlasnie ty gdybasz piszac: "Ci sami Zydzi, juz komorze gazowej, nadal wierzyli, ze to tylko kapiel..." Zadne z nich z komory gazowej nie wyszlo zywe. Nie mogli wiec opowiedziec o tym, co naprawde czuli i w co wierzyli bedac juz w komorze. Na jakiej podstawie wiec piszesz, ze wierzyli?

    Te same Niemki, ktore oddwaly sie amerykanskim zolnierzom za tabliczke czekolady, byly wczesniej ofiarami gwaltow dokananych przez zolonierzy Armii Czerwonej.
  • jeriomina 01.02.13, 10:05
    female.pl napisała:
    >
    > Te same Niemki, ktore oddwaly sie amerykanskim zolnierzom za tabliczke czekolad
    > y, byly wczesniej ofiarami gwaltow dokananych przez zolonierzy Armii Czerwonej.
    >
    Te same Niemki dostawaly wcześniej orgazmu na sam widok Hitlera i jego bandy.
    Nie żal mi.

    --
    http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
    "Be yourself, no matter what they say"
  • female.pl 01.02.13, 10:14
    Tak wlasnie wygladal kodeks Hammurapiego- oko za oko, zab za zab. W niektorych przypadkach bardzo skuteczny ale niezawsze sprawiedliwy. Zwlaszcza jesli chodzi o ofiary wojny. W 2 wojnie swiatowej to wlasnie ludnosc cywilna byla jej ofiara - niezaleznie od narodowosci.
  • nie.mam.20 01.02.13, 10:15
    nie wszyscy Niemcy tacy byli. We wsi, w ktorej moja mama pracowala u bauera, byla komorka komunistyczna. Mama wprawdzie oberwala po buzi, za jakies glupstwo, ale niektorzy Niemcy dokarmiali Polakow. To bylo juz w 1945.
    Jak tobie nie zal Niemek, mnie nie zal rodziny wladcow syryjskich.

    --
    lat, ani cm.
    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

    to all the girls i've loved before
  • nie.mam.20 01.02.13, 10:11
    Na jakiej podstawie wiec piszesz, ze wierzyli?

    przezyli ci, co obslugiwali. Poza tym szli do tej "lazni" i poslusznie sie rozbierali. Poczytaj sobie o obozach smierci, albo porozmawiaj z tymi, ktorzy byli wiezniami. Jakos nie decydowali sie na bieg na druty, poza nielicznymi wyjatkami.

    Te same Niemki, ktore oddwaly sie amerykanskim zolnierzom za tabliczke czekolad
    > y, byly wczesniej ofiarami gwaltow dokananych przez zolonierzy Armii Czerwonej.

    jak raz zostaly wyzwolone przez aliantow od zachodu. Mowimy o amerykanskiej strefie okupacyjnej.

    --
    lat, ani cm.
    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

    to all the girls i've loved before
  • jeriomina 01.02.13, 10:16
    To Ty sobie poczytaj więcej nt. obozów śmierci albo porozmawiaj z kimś, kto przeżył (to będzie trudne, już coraz mniej tych ludzi żyje). Guzik wiesz na ten temat.
    --
    http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
    "Be yourself, no matter what they say"
  • nie.mam.20 01.02.13, 11:01
    tak sie sklada, ze rozmawialem, czytalem.
    >
    >Guzik wiesz na ten temat.

    skad to przekonanie?
    --
    lat, ani cm.
    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

    to all the girls i've loved before
  • female.pl 01.02.13, 10:17
    Ty naprawde masz wiecej niz 20 lat?

    moze najpierw zapoznaj sie z materialem hist. a pozniej bierz sie za dyskusje.

  • female.pl 01.02.13, 10:27
    Ta odpowiedz byla przeznaczona dla nicka nie mam 20 lat.

    "Ty naprawde masz wiecej niz 20 lat?

    moze najpierw zapoznaj sie z materialem hist. a pozniej bierz sie za dyskusje".

  • female.pl 01.02.13, 10:24
    nie.mam.20 napisał:
    przezyli ci, co obslugiwali. Poza tym szli do tej "lazni" i poslusznie sie roz ierali.

    A mieli inna alternatywe? Smierci by nie unikneli, jedynie mogli w tym wypadku wybrac sobie
    sposob w jaki mogli zginac: rzucajac sie na druty lub na uzbrojonego zolnierza z karbinem.
    >
    > jak raz zostaly wyzwolone przez aliantow od zachodu. Mowimy o amerykanskiej str
    > efie okupacyjnej.
    I tu nie bylo gwaltow?
  • nie.mam.20 01.02.13, 11:11
    I tu nie bylo gwaltow?

    pisalas o gwaltach przez zolnierzy Armii Czerwonej. Nie slyszalem o wypadkach gwaltow przez Rosjan w strefach zachodnich. Zapewne Amerykanie takze gwalcili, ale wiekszosc miala pare nylonow czy papierosow/czekolad na te okazje. Nie musieli gwalcic.

    Wracajac do poczatku - lykanie cyjanku przez cale rodziny - byc moze, nie slyszalem.

    Jeszcze raz powtorze, wiele osob zmieniloby zdanie, gdyby cierpialo prawdziwy glod, gdyby mialo pod opieka swoje dzieci.
    Dlatego dalem przyklad dobrowolnej prostytucji wsrod Polek (cichodajek).
    --
    lat, ani cm.
    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

    to all the girls i've loved before
  • female.pl 01.02.13, 11:44
    pisalas o gwaltach przez zolnierzy Armii Czerwonej. Nie slyszalem o wypadkach g
    > waltow przez Rosjan w strefach zachodnich.

    Byly.

    A wykorzystywanie biedy, ciezkiej sytuacji, wojny (nawet za czekolade czy ponczochy) w celu zdobycia partnerki do seksu jest twoim zdaniem ok?

    Prostytucja jest najprostszym zajeciem. Nie wymaga kwalifikacji zawodowych, dyplomow i uniwersytetow. Jest na nia zapotrzebowanie i jest dla wszystkich dostepna. Kobiety ktore sie decyduja w taki sposob zarabiac na zycie ida na latwizne. Takie jest moje zdanie. Zyjac w normalnym kraju nie musisz dzisija kupczyc wlasnym cialem, sa inne alternatywy. I jest ich na dodatek dosc sporo.
  • nie.mam.20 01.02.13, 15:19
    > A wykorzystywanie biedy, ciezkiej sytuacji, wojny (nawet za czekolade czy poncz
    > ochy) w celu zdobycia partnerki do seksu jest twoim zdaniem ok?

    od kiedy (od jakiego poziomu zycia) seks za fanty jest zly/dobry?
    Dla mnie nie do zaakceptowania jest kupowanie uslug dzieci, natomiast dorosle kobiety, to osobna sprawa. I nie jestesmy rozpatrzyc wszystkich mozliwosci. Dlatego wspomnialem o sytuacji w Polsce, gdzie wiekszosc to panie z doskoku, dorabiajace do domowego budzetu. Zapewne moglyby robic cos innego za gawniane pieniadze. WZ prostytucji dochod jest wiekszy. Jakie sa powodu uprawniania nierzadu? Przymus, pieniadze, niezaspokojenie seksualne, przy czym to ostatnoie, to pewnie margines. najwiecej to wolontariuszki, jak te modelki. Masz racje, mowiac, ze to latwizna. Na tyle atrakcyjna, ze ochotniczej nie brakuje.
    Mowi sie, ze kobiety sa wykorzystywane, a ja sie zastanawiam, ile z tych pan ma satysfakcje z panowania nad klientami?
    >
    > Prostytucja jest najprostszym zajeciem. Nie wymaga kwalifikacji zawodowych, dyp
    > lomow i uniwersytetow. Jest na nia zapotrzebowanie i jest dla wszystkich dostep
    > na. Kobiety ktore sie decyduja w taki sposob zarabiac na zycie ida na latwizne.
    > Takie jest moje zdanie. Zyjac w normalnym kraju nie musisz dzisija kupczyc wla
    > snym cialem, sa inne alternatywy. I jest ich na dodatek dosc sporo.
    --
    lat, ani cm.
    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

    to all the girls i've loved before
  • hermina5 01.02.13, 12:45
    Czym to sie rozni od zachowania Niemek, o
    > ddajacych sie za pare nylonow czy tabliczke czekolady, zolnierzom amerykanskim?
    > Bardziej wspolczuje ofiarom gwaltow zoldakow w czasie wojny.



    Przeczytaj sobie taka ksiązkę "Kobieta w Berlinie" Autentyczny pamiętnik z czasów "po wyzwoleniu" Berlina, napisany anonimowo przez jedną z kobiet. Wydany w Polsce.



    Odchudzanie

    Dla dziewczyn po 30-tce !
    girlfriends and wives ...
    40-50 lat minęło i co z tego..
    A dlaczego by nie?
    Nasze Huśtawki

    więcej » Załóż forum
  • female.pl 01.02.13, 12:48
    hermina5 napisała:
    Przeczytaj sobie taka ksiązkę "Kobieta w Berlinie" Autentyczny pamiętnik z cza
    > sów "po wyzwoleniu" Berlina, napisany anonimowo przez jedną z kobiet. Wydany w
    > Polsce.


    Na podstawie tego pamietnika nakrecono film "Anonyma – Eine Frau in Berlin"
  • facettt 01.02.13, 22:09
    skoro wiekszosc - bez zmiany TYTULU wontku - przyznaje , ze by nie uniknela ?
  • kochanic.a.francuza 02.02.13, 10:24
    Nie w mojej naturze manipuanctwo. Czekam na jakies krzepiace posty: ze mozna to sprzedawac, albo myc cos, sprzatac itp.
    --
    Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
    Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
  • facettt 02.02.13, 13:30
    kochanic.a.francuza napisała:

    > Nie w mojej naturze manipuanctwo.

    - to moze zmanipulowalas niechcacy ?

    Czekam na jakies krzepiace posty: ze mozna to sprzedawac, albo myc cos, sprzatac itp.

    - nie mozna. a srednio rozeznana osoba powinna wiedziec, ze w rejonie przebywania uchodzcow i miejscowi nie maja pracy i nie ma tam zapotrzebowania na ZADNA prace
    - poza ta zwiazana z prostytucja.

    Dobrze swiadczy to o obecnych na tym watku, ze malo kto do naiwnych-krzepiaco-klamliwych wpisow sie posunal.
  • female.pl 12.03.13, 11:53
    Chyba w sobote emitowany byl na Kulturze film "Irina Palm" - jelsi ktos nie ogladal to naprawde polecam. Film nie wnosi nic nowego do tego tematu ale pokazuje go z nieco innej strony.
  • twojabogini 12.03.13, 12:49
    Po co inaczej? Z przyjaciółką już dawno postanowiłyśmy, że w razie wybuchu wojny zostaniemy ekskluzywnymi prostytutkami. Nie umiem wykonywać żadnego zawodu, który mógłby być przydatny w czasie wojny, a już zwłaszcza na emigracji w jakimś egzotycznym kraju.

    Kobiecie obciążonej dziećmi, w kraju gdzie nie zna języka przetrwać jest ciężko. Nie ma z kim zostawić dzieci, żeby podjąć stałą etatową pracę, dochodzi bariera językowa, ludzie odnoszą się do niej z nieufnością...Pozostaje albo sprzedawać się w jakiś zaułkach za nędzne pieniądze, albo ostatni grosz zainwestować w odpowiednio ekskluzywny strój i prostytuować się luksusowo (wtedy bycie egzotyczną jest tylko plusem).
  • materac.francuza 12.03.13, 13:05
    >Z przyjaciółką już dawno postanowiłyśmy, że w razie wybuchu wojny zostaniemy ekskluzywnymi prostytutkami.

    Bez wątpienia będziecie najbardziej ekskluzywne na świecie. Zwłaszcza w obcym kraju i bez znajomości języka. Równie ekskluzywne jak nastolatki sprzedawane do burdeli. Do tego u ciebie sprowadza się "kobieca zaradność i mądrość" poparta wysokim wykształceniem: w razie czego zarobię tyłkiem?


    --
    Protection
  • twojabogini 12.03.13, 13:36
    materac.francuza napisała:

    > >Z przyjaciółką już dawno postanowiłyśmy, że w razie wybuchu wojny zostanie
    > >my ekskluzywnymi prostytutkami.

    > Bez wątpienia będziecie najbardziej ekskluzywne na świecie. Zwłaszcza w obcym k
    > raju i bez znajomości języka.

    Egzotyka zawsze ma szansę stać się czymś ekskluzywnym, jeśli jest dobrego gatunku i dobrej klasy. Dla osoby inteligentnej bariera językowa nigdy nie jest zbyt duża, po pierwsze dlatego, że oprócz ojczystego języka zna jeszcze parę innych i nauka nowego języka nie jest problemem. Podczas seksu da się porozumieć bez słów.

    >Równie ekskluzywne jak nastolatki sprzedawane do
    > burdeli.

    Nastolatki sprzedawane do burdeli są traktowane jak seksualne niewolnice, a nie jak ludzie. Nie mają żadnego wpływu na własny los, na to z kim, za ile itp. Bardzo często ich opiekunowie starają się, aby jak najszybciej wpadły w nałóg. Wszystkie wielkie i majętne kurtyzany tego świata były kobietami dojrzałymi, wykształconymi - i ekskluzywnymi. Uroda, figura, wiek - przeciętne. A biorąc pod uwagę historię ostatnich dwóch wojen - były także w większości współpracownikami wywiadów - najczęściej paru.

    Do tego u ciebie sprowadza się "kobieca zaradność i mądrość" poparta w
    > ysokim wykształceniem: w razie czego zarobię tyłkiem?

    Nie widzę nic złego w prostytucji. Prostytucja nie polega na zarabiani tyłkiem. Problem w tym, że wiele kobiet jest do "prostytucji" przymuszanych, seksualne niewolnictwo kwitnie we współczesnym świecie - co powoduje po pierwsze niskie ceny usług seksualnych, po drugie bardzo niski status osób przymuszonych do "prostytucji". Te kobiety nie zarabiają tyłkiem, tylko ktoś zarabia na ich ciałach.
    Jeśli udostępniałabym komuś swój czas, towarzystwo, uwagę, intymność - za określoną cenę, wciąż będąc podmiotem, to wykonywałabym jeden z najstarszych i ongiś bardzo szanowanych zawodów świata, w wielu kulturach mających charakter cechowy, wymagający lat szkolenia, nabywania wielu umiejętności, przede wszystkim intelektualnych. Do dziś jest to zawód bardzo intratny i zarobki kobiet uprawiających prostytucję, a nie zmuszonych do świadczenia usług seksualnych są wysokie. Niewolnictwo seksualne to zupełnie inna sprawa - i kobiety w trudnej sytuacji najczęściej w takie popadają - bo nie mają wyjścia.

    Więc tak - będąc w trudnej sytuacji i nie mając możliwości zarobkowania i godnego utrzymania zostałabym prostytutką. Skłoniłaby mnie ku temu zaradność i mądrość poparta wysokim wykształceniem. Zapewne, gdybym tego nie zrobiła w krótkim czasie utraciłabym podmiotowość i bardzo szybko ktoś mógłby zrobić ze mnie seksualną niewolnicę.
  • elton_dzwon 12.03.13, 14:41
    po przeczytaniu kilku odcinków twojego bloga sam doszedłem do wniosku że masz mentalność k****, a to co napisałaś tylko utwierdziło mnie w tym przekonaniu
  • twojabogini 12.03.13, 15:29
    Wszystko dobrze, tylko bloga nie mam. Nie istnieje coś takiego jak mentalność ku....
  • elton_dzwon 13.03.13, 13:23
    rzeczywiście z tym blogiem to była pomyłka za którą nie przepraszam
  • twojabogini 13.03.13, 13:40
    Jest pewien poziom dyskusji do którego się zniżać nie zamierzam...panu dziękujemy.
  • materac.francuza 12.03.13, 16:29
    >Prostytucja nie polega na zarabiani tyłkiem.
    A na czym polega? Znasz jakieś inne definicje prostytuowania się poza uprawianiem seksu za pieniądze = zarabianiem tyłkiem?

    > Wszystkie wielkie i majętne kurtyzany tego świata były kobietami dojrzałymi, wykształconymi - i ekskluzywnymi.
    Są marzenia o byciu księżniczką, mogą być i o byciu"wielką i majętną" prostytutką. Spełnialność podobna.

    >Zapewne, gdybym tego nie zrobiła w krótkim czasie utraciłabym podmiotowość i bardzo szybko ktoś mógłby zrobić ze mnie seksualną niewolnicę.
    A w jaki sposób dokonanie wyboru miałoby Cię ochronić przed zostaniem seksualną niewolnicą? Przecież aniołki z tych usług nie korzystają. Korzysta mafia, przestępcy, dewianci i tak dalej. Prędzej czy później trafisz na takich, którzy zaprzęgną cię do roboty dla siebie albo uzależnią tym lub owym. Nie przedstawiaj prostytucji jako emancypacji, bo jest to i śmieszne i straszne. Świadome picie alkoholu nie chroni przed alkoholizmem, a świadome wejście do kałuży przed zamoczeniem się.


    --
    Unfinished Sympathy
  • twojabogini 13.03.13, 11:30
    materac.francuza napisała:

    > >Prostytucja nie polega na zarabiani tyłkiem.
    > A na czym polega? Znasz jakieś inne definicje prostytuowania się poza uprawiani
    > em seksu za pieniądze = zarabianiem tyłkiem?

    Znam cała masę. Wyobraź sobie, że prostytucja w wielu kulturach była szanowaną profesją. Ale nie polegała na kupowaniu ciała kobiety, tylko na zapłacie za jej towarzystwo. Kobieta nie musiała decydować się na stosunek, jeśli nie miała ochoty. Wybór należał do kobiety. Kaplica sykstyńska w której obraduje konklawe została ufundowana z dochodów z prostytucji. W czasach Sykstusa nie było to niczym niewłaściwym. Poczytaj sobie o gejszach, hinduskich kurtyzanach, rzymskich heterach, obrzędowej świętej prostytucji - a potem się wypowiadaj.

    > A w jaki sposób dokonanie wyboru miałoby Cię ochronić przed zostaniem seksualną
    > niewolnicą? Przecież aniołki z tych usług nie korzystają. Korzysta mafia, prze
    > stępcy, dewianci i tak dalej.

    Mafia, przestępcy, dewianci korzystają z usług kobiet z których uczyniono seksualne niewolnice. Z usług prostytutek we właściwym znaczeniu tego słowa korzystają zarówno kobiety mężczyźni, bardzo nieliczna grupa, bo są to usługi drogie i ekskluzywne.

    > Nie przedstawiaj prostytucji jako emancypacji, bo jest to i śmieszne i straszne.

    Nadal nie odróżniasz zjawiska niewolnictwa seksualnego od prostytucji. Jest w tobie wiele pogardy dla kobiet, które zostały seksualnymi niewolnicami, jak również dla tych, które z rożnych przyczyn same zdecydowały się sprzedawać swoje ciała, jak to nazwałeś - pracować tyłkiem. Idei świętej prostytucji nie jesteś w stanie najwyraźniej pojąć. Swoją drogą poruszyłeś ciekawy wątek, bo m.in. prostytucja sakralna miała charakter emancypacyjny.
  • materac.francuza 13.03.13, 11:59
    >Znam cała masę.
    Więc podaj. Podaj choć jedną definicję prostytucji, w której nie ma nic na temat sprzedawania usług seksualnych. Twoje fantazje na temat prostytucji mnie nie interesują.

    > Nadal nie odróżniasz zjawiska niewolnictwa seksualnego od prostytucji.
    Może ty powinnaś więcej poczytać i najlepiej, żeby nie były to bajeczki o gejszach (których nb historycznie nie umieszcza się w jednym rzędzie z prostytutkami, tak jak to zrobiłaś), królewskich metresach, kurtyzanach sprzed tysięcy lat i innych równie rzadko spotykanych zjawiskach. Poczytaj o prostytucji we współczesnym wydaniu, a zwłaszcza o tym, jak kończy wiele prostytutek, nawet tych "elitarnych", bo nie ważne jak to się zaczyna, czy od wielkich marzeń czy od biedy z nędzą.


    --
    Teardrop
  • twojabogini 13.03.13, 13:17
    materac.francuza napisała:

    > Więc podaj. Podaj choć jedną definicję prostytucji, w której nie ma nic na tema
    > t sprzedawania usług seksualnych.

    Prostytucja dajmy na to w starożytnych Chinach. Mimo powszechności poligamii w prostytucja była tam szeroko rozpowszechniona. Przeciętny Chińczyk regularnie odwiedzał domy uciech, choć niekoniecznie w celach seksualnych, raczej przeciwnie, żeby od seksu nieco odpocząć. Mężczyźni mogli zaspokajać swe potrzeby seksualne w domu i z kilkoma żonami. Poza domem szukali więc tego, czego im często brakowało w domu: partnerstwa duchowego, konwersacji, muzyki, śpiewu itp. Mężczyźni udawali się do domów publicznych i mieszkań kurtyzan przede wszystkim po to, by spędzić przyjemnie czas w towarzystwie pięknych i wykształconych kobiet, które umiały śpiewać, tańczyć, grać na jakimś instrumencie muzycznym, recytować wiersze i zabawiać gości interesującą konwersacją. Odwiedziny u prostytutki kończyły się zwykle stosunkiem płciowym chodziło jednak w takim kontakcie o porozumienie wyższego rzędu między mężczyzną a kobietą. Podobnie w Indiach oraz w wielu innych kulturach, również w Europie przed nastaniem "wieku rozumu"

    Oczywiście w tym samym czasie we wszystkich tych kulturach istniały też seksualne niewolnice, które ty stawiasz w jednym rzędzie z prostytutkami. Przymuszone do sprzedawania ciała albo przemocą, albo biedą, albo innymi okolicznościami. Ja jako prostytutki rozumiem kobiety, które są tym, co ty rozumiesz jako gejsze (tylko ty zakładasz zdaje się, że nigdy nie sprzedawały seksu za pieniądze).

    Co do gejsz. Ty używasz słowa prostytutka znaczeniowo przypisując mu treść "seksualna niewolnica". Tym gejsze nigdy nie były. Niemniej jednak romantyczne wyobrażenie, że gejsze nigdy nie odbywały stosunków ze swoimi klientami jest nieprawdziwe. Utrata dziewictwa wiązała się z transakcją, czasem na ogromna kwotę. Za ta transakcją szły następne. Różnica polegała na tym, że gejsza, podobnie jak inne prostytutki miała możliwość wyboru i jej stałym obowiązkiem nie było odbycie stosunku z klientem.

    Oczywiście wiele słynnych kurtyzan skończyło źle, albo naraziły się wywiadom, wysoko postawionym osobom ()odmową np.), albo nie odłożyły sobie pieniędzy na starość i z czasem były zmuszone świadczyć usługi jako seksualne niewolnice. Znaczna jednak ilość potrafiła się zabezpieczyć, zyskać wysoko postawionych opiekunów itd.
  • materac.francuza 13.03.13, 14:04
    > Ty używasz słowa prostytutka znaczeniowo przypisując mu treść "seksualna niewolnica". Tym gejsze nigdy nie były. Niemniej jednak romantyczne wyobrażenie, że gejsze nigdy nie odbywały stosunków ze swoimi klientami jest nieprawdziwe.
    Przede wszystkim, nie prezentowałam w tym wątku żadnych swoich "romantycznych wyobrażeń". Po drugie, prostytutka to prostytutka, widzę, że usiłujesz przemycić w znaczeniu jakieś idee wyższe, ale słabo ci to idzie. Na razie podajesz przykłady obejmujące (jednak) seks za pieniądze. A ja tu czekam na definicję prostytucji nieobejmującą prostytucji.

    >Znaczna jednak ilość potrafiła się zabezpieczyć, zyskać wysoko postawionych opiekunów itd.
    Wysoko postawiony opiekun niczym się nie różni od niżej postawionego sutenera, podobnie jak wysoko postawiona prostytutka nie różni się od niżej postawionej prostytutki, choćby do upadłego chrzaniła o swoich rozlicznych talentach wykraczających poza zwykły handel tyłkiem.

    >Poza domem szukali więc tego, czego im często brakowało w domu: partnerstwa duchowego, konwersacji, muzyki, śpiewu itp.
    Jak już wybuchnie ta wojna, to daj znać, jak idzie realizacja planu o duchowym partnerstwie z wysoko postawionymi, stuprocentowo uczciwymi mężami (żaden tam półświatek), którzy poszukują w burdelach śpiewu i zrozumienia.


    --
    Protection
  • twojabogini 13.03.13, 14:53
    > Przede wszystkim, nie prezentowałam w tym wątku żadnych swoich "romantycznych w
    > yobrażeń".

    Wyobrażenie, że gejsze nie świadczyły usług seksualnych jest romantycznym przeświadczeniem. A ty wyraźnie tak uważasz. A takie opisy są w ładnych beletrystycznych bajeczkach typu byłam gejszą, byłam białą gejszą przez 15 dni itp. W mnie romantycznych opisany jest handel dziewictwem. A w opracowaniach naukowych, badaniach antropologicznych - świat gejsz jest opisany szczegółowo, także zasady transakcji seksualnych.

    Po drugie, prostytutka to prostytutka, widzę, że usiłujesz przemycić
    > w znaczeniu jakieś idee wyższe, ale słabo ci to idzie.

    Już sam sposób w jaki formułujesz zdanie pokazuje twoja pogardę dla osób trudniących się prostytucją, jak i seksualnych niewolnic. Otóż prostytutki (używam tego słowa gdyż w języku polskim ma ono jako jedyne pozytywne konotacje z uwagi na np. określenia prostytucji świątynnej i świętej prostytucji, choć co prawda w języku potocznym one nie istnieją ) w dziejach świata cieszyły się wysoką rangą społeczną i jako jedne z nielicznych kobiet odbierały gruntowne wykształcenie. Do tej kategorii należały gejsze, kurtyzany, hetery.

    Na razie podajesz przyk
    > łady obejmujące (jednak) seks za pieniądze. A ja tu czekam na definicję prostyt
    > ucji nieobejmującą prostytucji.

    Co ty masz za obsesje z tym seksem. Prostytucja to określony zawód - polegający na pełnieniu usług towarzyskich, a nie seksualnych. Nawet jeśli kobieta decydowała się na seks z klientem, to z tym na którego miała ochotę, który "był jej miły" i nie otrzymywała zapłaty, tylko dar. Była też prostytucja świątynna, kobiety nie zarabiały na niej, aczkolwiek miały prawo przyjąć ofiarny dar, czasem bardzo cenny.

    > Wysoko postawiony opiekun niczym się nie różni od niżej postawionego sutenera,

    Opiekun dba o pozycje osoby która się opiekuje, ale nie czerpie z osoby która się opiekuje żadnych korzyści, ani finansowych, ani seksualnych - od opiekuna kobieta jest niezależna. Opiekunem niektórych gejsz/kurtyzan/prostytutek były służby specjalne, wywiady itp. Sutener to człowiek który czerpie korzyści finansowe ze sprzedaży kobiecego ciała. Nie widzisz różnicy? Naprawdę?

    > podobnie jak wysoko postawiona prostytutka nie różni się od niżej postawionej p
    > rostytutki, choćby do upadłego chrzaniła o swoich rozlicznych talentach wykracz
    > ających poza zwykły handel tyłkiem.

    Kobieta która świadomie rozporządza swoją seksualnością rożni się od kobiety, która nią nie rozporządza. Tym się rożni prostytutka od seksualnej niewolnicy, tzw. pracownicy seks biznesu itp.

    > Jak już wybuchnie ta wojna, to daj znać, jak idzie realizacja planu o duchowym
    > partnerstwie z wysoko postawionymi, stuprocentowo uczciwymi mężami (żaden tam p
    > ółświatek), którzy poszukują w burdelach śpiewu i zrozumienia.

    W burdelach raczej tego nie znajdą. A co do poszukiwań - zawód prostytutki/gejszy/kurtyzany jest nadal bardzo popularny i nadal jest wielu mężczyzn gotowych płacić za towarzystwo kobiety na wysokim poziomie. Niestety z uwagi na upadek prestiżu zawodu kobiety te narażone są na kontakty z majętnymi burakami, którym wydaje się, że mogą zapłacić za dostęp do ciała.
    Jeśli nie widzisz różnicy między seksem podmiotowym a przedmiotowym to twój problem. Albo może masz problem z kobietami świadomie rozporządzającymi swoją seksualnością - nie sprzedającymi swoje ciała z przymusu, a dobierającymi sobie kochanków, lubiącymi seks, niekoniecznie z jedynym i wybranym. Zresztą twoja pogarda dla seksualnych niewolnic też jest zastanawiająca.
  • materac.francuza 13.03.13, 15:17
    >Wyobrażenie, że gejsze nie świadczyły usług seksualnych jest romantycznym przeświadczeniem. A ty wyraźnie tak uważasz.
    Nie tylko tak nie uważam, ale i nigdzie tego nie napisałam.

    >pokazuje twoja pogardę dla osób trudniących się prostytucją, jak i seksualnych niewolnic.
    Nie odczuwam pogardy. Lubię nazywać rzeczy takimi, jakie są, a nie dorabiać im ideologię.

    > Co ty masz za obsesje z tym seksem.
    Umiesz podać definicję prostytucji nieobejmującej sprzedaży usług seksualnych czy nie? Bo to, co piszesz tutaj, to jest bzdura, wzięłaś to z kodeksu karnego czy z palca: "Prostytucja to określony zawód - polegający na pełnieniu usług towarzyskich, a nie seksualnych."


    > Opiekun dba o pozycje osoby która się opiekuje, ale nie czerpie z osoby która s
    > ię opiekuje żadnych korzyści, ani finansowych, ani seksualnych - od opiekuna ko
    > bieta jest niezależna.
    Tak, w twoich snach. Przepraszam, ale z tak krzywym widzeniem rzeczywistości nie da się dyskutować.

    > W burdelach raczej tego nie znajdą.
    A gdzie? Przecież pisałaś, że w domach publicznych = burdelach:
    "Mężczyźni udawali się do domów publicznych i mieszkań kurtyzan przede wszystkim po to, by spędzić przyjemnie czas w towarzystwie pięknych i wykształconych kobiet"

    >Albo może masz problem z kobietami świadomie rozporządzającymi swoją seks
    > ualnością - nie sprzedającymi swoje ciała z przymusu, a dobierającymi sobie ko
    > chanków, lubiącymi seks, niekoniecznie z jedynym i wybranym.
    Problem jest taki, że tych kobiet w biznesie jest ułamek. W żaden sposób nie da się powiedzieć, że prostytucja takimi kobietami stoi lub raczej leży.


    --
    Protection
  • ksionzka 13.03.13, 15:55
    A kto ci to wyobrażenie wmawia. Chyba ty sama sobie. Wybacz ale oczekiwanie, że dorosła kobieta będzie wykazywała wstrzemięźliwość seksualną bo jest gejszą jest co najmniej dziwne. To jest tak oczywiste że nawet nie wiem po co podlega dyskusji.
    Prostytucja ma wiele twarzy. Ich seksualne stosunki niekoniecznie opierały się na tym, ze były gejszami a w tym że były KOBIETAMI. Samo bycie gejszą nie utożsamiało się z prostytucją. Funkcja /zajęcie to sprzyjało temu.
    Bardzo wszystko mieszasz. Pomóc ci może zwykły słownik języka polskiego.

    Prostytucja ma wiele twarzy. To jest zbyt obszerne zjawisko żeby je tak uprościć.

    Z definicji prostytucja to seks za pieniądze a nie dotrzymywanie towarzystwa.
    Gejsza - kobieta zawodowo zajmująca się uprzyjemnianiem czasu mężczyznom podczas zebrań towarzyskich»
    Biorąc pod uwagę okoliczności, zajęcie i to, że to jednak była kobieta, ze swoimi potrzebami trudno oczekiwać, że żyła w wstrzemięźliwości. Ponieważ była własnością pewnej nazwijmy to opiekunki, nauczycielki wszelkie jej usługi podlegały płatnościom. Złożona geneza zjawiska, które ma pewne znamiona prostytucji ale mieszanie tego w taki sposób jaki to to robisz nie jest na miejscu jak dla mnie. Abstrahuje już od czasów, kultury.
  • fuzja.jadrowa 13.03.13, 16:25
    > To jest tak oczywiste że nawet nie wiem po co podlega dyskusji.

    :) Zgadzam sie.

    Dodam jeszcze od siebie, ze najblizszym japonskim odpowiednikiem wymienionej wczesniej przez twojaboginie hetery (i kurtyzan innych krajow), byla oiran, a nie gejsza.
  • twojabogini 14.03.13, 12:43
    > Dodam jeszcze od siebie, ze najblizszym japonskim odpowiednikiem wymienionej wc
    > zesniej przez twojaboginie hetery (i kurtyzan innych krajow), byla oiran, a nie
    > gejsza.

    Zaraz, zaraz. Oiran to kurtyzany z epoki świetności Edo. Gejsze to ich następczynie, w stosunku do oiran - wersja kurtyzan spopularyzowana i zwulgaryzowana.
  • fuzja.jadrowa 14.03.13, 14:56
    > Zaraz, zaraz. Oiran to kurtyzany z epoki świetności Edo.
    > Gejsze to ich następcz
    > ynie, w stosunku do oiran - wersja kurtyzan spopularyzowana i zwulgaryzowana.

    Biorac pod uwage zakres "obslugi klienta", pelnione funkcje oraz kilka innych czynnikow, gejsze nigdy nie byly ich dokladnymi odpowiednikami. Nie mialy swoich wiernych odpowiednikow ani w historii Japonii, ani reszty swiata. Dziwi mnie, ze w ogole cos takiego napisalas. Za duzo Wiki?

    Ktos, kto kiedykolwiek powaznie interesowal sie historia i kultura Japonii, nie napisalby czegos takiego. Chyba, ze to jakis skrot myslowy badz jestes w posiadaniu nowych zrodel, o istnieniu ktorych nie wiem.
  • twojabogini 14.03.13, 12:57
    > Bardzo wszystko mieszasz. Pomóc ci może zwykły słownik języka polskiego.

    Problem w tym, że język kumuluje w sobie wszystkie uprzedzenie i stereotypy. Czasem, żeby opisać pewne zjawiska trzeba język zmodyfikować, zmienić zakres pojęciowy pewnych wyrażeń.

    > Z definicji prostytucja to seks za pieniądze a nie dotrzymywanie towarzystwa.

    Pełna zgoda. Tylko, że ta definicja właśnie zakłada, że prostytutka, to kobieta, która zajmuje się sprzedawaniem własnego ciała (i niczego więcej). Niemniej jednak w praktyce, kobiety które sprzedają tylko i wyłącznie własne ciało nie są prostytutkami, a seksualnymi niewolnicami, a zysk z transakcji przejmują najczęściej inne osoby. I nie zmienia tu niczego fakt, że część kobiet zostaje seksualnymi niewolnicami, w wyniku własnej świadomej decyzji.
    W języku polskim brak jest słowa, które odpowiadałoby gejszom, kurtyzanom, heterom - gdy kobiety sprzedawały swoje towarzystwo, a co do swojej seksualności dysponowały swobodą doboru partnerów - także odpłatnych.

    > Gejsza - kobieta zawodowo zajmująca się uprzyjemnianiem czasu mężczyznom podcza
    > s zebrań towarzyskich»

    Z całkowitym pomięciem aspektu sprzedawania seksu? A podstawowy rytuał mizuage - dla nieobeznanych: rytuał "sprzedaży dziewictwa"? Był to rytuał oficjalny, zakazany dopiero współcześnie w wyniku wprowadzenia - uwaga - całkowitego zakazu prostytucji.
  • fuzja.jadrowa 14.03.13, 15:02
    > Z całkowitym pomięciem aspektu sprzedawania seksu? A podstawowy rytuał mizuage
    > - dla nieobeznanych: rytuał "sprzedaży dziewictwa"? Był to rytuał oficjalny, za
    > kazany dopiero współcześnie w wyniku wprowadzenia - uwaga - całkowitego zakaz
    > u prostytucji.

    Bogini, rzucasz tutaj haslami prosto z Wikipedii i na takim poziomie prowadzisz dyskusje. Owszem, mizuage w swietle obecnie przyjetej definicji prostytucji, rzeczywiscie jako taka moze byc potraktowane. Tylko, ze w rzeczywistosci rytual ten mial zupelnie inny wymiar i znaczenie, i naprawde ciezko go nawet porownac do zwyklego szkolenia kurtyzan w umilaniu czasu i "dawaniu tylka".

    Powtarzam: w przeciwienstwie do zwyklych kurtyzan, uzyczanie swojego ciala przez gejsze nie bylo czescia jej profesji.
  • kochanic.a.francuza 14.03.13, 13:40
    E..co mu bedziesz tlumaczyc. To tak jak gluchemu tlumaczyc, ze musical to piekna sztuka. Potem Ci powie, ze nazywa rzeczy tylko po imieniu i musical to darcie mordy. Malo przezyl, malo widzial, nie warto dyskutowac.
    --
    Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
    Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
  • fuzja.jadrowa 13.03.13, 12:16
    > Poczytaj sobie o gejszach, hinduskich kurtyzanach,

    Stawiasz gejsze na rowni z kurtyzanami? Doczytaj.
  • twojabogini 13.03.13, 13:27
    Ty doczytaj. Wiem, że istnieje w naszej kulturze obraz gejszy jako niewinnego kwiatu. Niemniej jednak jeśli naprawdę poczytasz - opracowania naukowe opracowania antropologiczne i badania historyczne - odkryjesz, ze jedna z najkorzystniejszych transakcji jaką zawierała gejsza była sprzedaż dziewictwa. Oraz że znaczna część dochodu gejsz stanowiły przychody z seksu z klientami. Nikt jednak kobiet nie zmuszał do tego, miały one prawo wyboru oraz ustalały cenę.
    Jedną z największych sztuk gejsz (kurtyzan, heter, prostytutek) wszystkich czasów było umiejętne podsycanie płomienia w mężczyźnie i czerpanie od niego finansowych korzyści. Sztuka polegała na tym, aby bez obrażania i zniechęcenia mężczyzny, pociągnąć grę jak najdłużej - i uzyskać jak największe korzyści. Stosowne porady znajdziesz zarówno w starożytnych traktatach filozoficznych, jak i w kamasutrze, której spora część jest poświęcona kurtyzanom, jak i u Owidiusza (cześć kierowanych do młodych chłopców, prostytuujących się z dorosłymi mentorami).
  • fuzja.jadrowa 13.03.13, 15:05
    > Wiem, że istnieje w naszej kulturze obraz gejszy jako niewinnego kwiatu.

    Pierwsze slysze. Jesli juz, to uwazam, ze skojarzenia sa wrecz odwrotne, gejsza=prostytutka.

    Warto przesledzic, skad pochodzi, a pozniej jak w historii rozwijalo sie i zmienialo pojecie gejszy, bo widze, ze troche mieszasz, przeplatasz i wrzucasz wszystko do jednego wora.


    > Oraz że znaczna część dochodu gejsz stanowiły przychody z seksu z klientami.

    Bardzo ciekawi mnie, skad masz informacje, ze znaczna czesc dochodu gejszy stanowily przychody z tej dzialalnosci. Pomijam fakt, ze srodowisko to bylo niezwykle hermetyczne i wiele opublikowanych wywodow opartych jest na domyslach lub tzw. wyznaniach.

    Gejsze nie byly szkolone na prostytutki. Czesc z nich posiadala stalych partnerow (nie mezow) lub decydowala sie na seks ze stalym, oczywiscie majetnym, wybranym przez siebie, bywalcem, ale nadal nie do tego byly przyuczane i sypianie z klientami nie bylo celem ich profesji.

    To, ze niektore tak robily, nie oznacza, ze gejsze mozna wymieniac jednym ciagiem z prostytutka. Powiedzialabym raczej, ze czesc gejsz mozna zaliczyc do prostytutek, a takze czesc prostytutek podawala sie za gejsze.
  • ksionzka 13.03.13, 12:33
    Gejsze nie były żadnymi prostytutkami. Więc porównywanie ich profesji z prostytucją jest co najmniej nie na miejscu. Czytałam ostatnio historię gejszy, która była dystyngowaną, poważaną damą do towarzystwa z licznymi talentami, od bardzo młodych lat tresowaną i nagle bum w wyniku pogorszenia się sytuacji w kraju stała się zwykłą (...) zmuszaną do obsługiwania chorych żołnierzy - wchodziła do brudnej izby pełnej chorych żołnierzy i po kolei na oczach innych ich obsługiwała sama lub z koleżankami. Jak widać uroda, talenty, doświadczenie itp na nic się zdało. Stała się prostytutką i wcale nie obsługiwała ludzi na poziomie pławiąc się w luksusach za udostepnienie kawałka tyłka.
    Masz bardzo różowe wyobrażenie o swojej przyszłości jako prostytutki w złych czasach. Myślisz a JA taka fajna, wykształcona, doświadczona z licznymi talentami w razie czego muszę być szanowaną, dystyngowaną prostytutką, o którą będą się bić sami majętni mężczyźni, ba oni nawet nie będą chcieli mnie dotknąć tylko przebywać ze mną, słuchać mnie a tylko jakieś nic nie warte laski dają tyłka na środku ulicy byle komu za 5 groszy i dostają za to i tak po twarzy. Nic bardziej mylnego.
  • twojabogini 13.03.13, 13:38
    ksionzka napisał(a):

    > Gejsze nie były żadnymi prostytutkami. Więc porównywanie ich profesji z prostyt
    > ucją jest co najmniej nie na miejscu. Czytałam ostatnio historię gejszy, która
    > była dystyngowaną, poważaną damą do towarzystwa

    Ty pod słowem prostytutka rozumiesz seksualną niewolnicę, kobietę, która jest zmuszona sprzedawać swoje ciało każdemu i nie cieszy się społecznym poważaniem. Ja słowo prostytutka rozumiem jak tożsame z gejsza, kurtyzana, hetera (które we współczesnej polszczyźnie zyskało zupełnie inne znaczenie).

    Polecam zamiast beletrystyki badania naukowe, opracowania historyczne itp. Co do gejsz. Czerpały one również dochody ze stosunków seksualnych, miały jednak swobodę wyboru klienta i ceny. Niektóre z gejsz stawały się z czasem seksualnymi niewolnicami - na skutek braku dochodów,uzależnień (głównie opium i alkohol), utarty możnych opiekunów itp.

    > Masz bardzo różowe wyobrażenie o swojej przyszłości jako prostytutki w złych cz
    > asach. Myślisz a JA taka fajna, wykształcona, doświadczona z licznymi talentami
    > w razie czego muszę być szanowaną, dystyngowaną prostytutką, o którą będą się
    > bić sami majętni mężczyźni, ba oni nawet nie będą chcieli mnie dotknąć tylko pr
    > zebywać ze mną, słuchać mnie a tylko jakieś nic nie warte laski dają tyłka na ś
    > rodku ulicy byle komu za 5 groszy i dostają za to i tak po twarzy. Nic bardziej
    > mylnego.

    To cię boli? Oczywiście, że wolę myśleć, że w trudnych czasach, gdy będzie ciężko przetrwać, zamiast ofiarą zbiorowego gwałtu, albo seksualną niewolnicą zostanę znaną kurtyzaną. Posiadam wykształcenie, do pewnego stopnia erudycję, zwłaszcza jeśli chodzi o erotykę, umiem śpiewać, tańczyć, lubię się bawić, jestem asertywna i mam całą masę innych cech, które przy odrobinie uporu i samodyscypliny pozwoliłyby mi zostać kurtyzaną. Oczywiście z wiekiem moje szanse będą malały. Owszem wyjątkowa uroda nie ma aż takiego znaczenia (wszystkie kurtyzany tego świata muszą być zadbane, w miarę proporcjonalne i dopracowane w szczegółach, piękne być nie muszą), o tyle kurtyzana nie może być więcej niż dojrzała.
  • silic 12.03.13, 18:34
    > Jak inaczej mozna przetrawac?

    A gdyby z tymi dziećmi uciekł ich ojciec to też jedynym wyjściem byłoby prostytuowanie się ?. Czy może wtedy już żadnego wyjścia, tylko skoczyć pod pociąg?.

    --
    Z jakiej partii jest ten Sarzyński ? Z NSDAP ?
  • sid.l 12.03.13, 18:53
    Myślę, że tak, uniknęłabym. Nie dlatego, że jestem jakaś ąę, tylko obrzydzenie mnie bierze, kiedy wyobrażę sobie seks z obleśnym, starym, grubym, zaniedbanym facetem (a prostytutki z ulicy, to pewnie głównie takich mają) i robienie wszystkiego tego, czego on ode mnie żąda. Nie potrafiłabym, chyba bym zwymiotowala.:/ To chyba nawet gorsze niż upokorzenie związane z braniem pieniędzy za seks.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.