Jak powiedziec o tym swojej dziewczynie? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Moja dziewczyna jest bardzo konserwatywna.
    Myslalem,ze jak bede mial swoja dziewczyne to seks nie bedzie problemem.
    Guzik prawda.Dalej musze sie sam obslugiwac.Znamy sie juz ponad pol roku.
    To bez sensu.Kiedys w takiej wolnej rozmowie mowila ze ona przed slubem by z facetem
    nie spala.
    Ja sie nie chce jeszcze zenic.Co robic?
    Jak mozna przekonac ja ze to normalne chyba?
    • Zmień dziewczynę, bo sobie sam krzywdę zrobisz :P
      • Ale ona jest bardzo fajna.Super nam sie spedza razem czas,
        a czesto i dlugo ze soba jestesmy.Fakt,ze malo sami i raczej
        poza domem bo mieszkamy u swoich rodzicow.
        Nawet wstydze sie jej spytac o takie rzeczy,bo wlasciwie to ja
        mysle,ze bym jej krzywde wyrzadzil gdybym to zrobil z nia.
        Krzywde,bo ona jest inna i mysli ze tak jest dobrze i powinno byc.
        Duzo gadamy o roznych rzeczach i wiele od niej sie nauczylem.
        Potrafi widziec swiat bardzo gleboko i czasami mnie zaskakuje ta
        swoja filozofia,bo ja tez lubie tak rozmyslac.
        Wszystko jest niby OK ale wydaje mi sie ze cos tracimy,co potem
        mozemy zalowac.Nie wiem,moze nie?
        • janek-wisniewski napisał:
          > Duzo gadamy o roznych rzeczach i wiele od niej sie nauczylem.
          > Potrafi widziec swiat bardzo gleboko i czasami mnie zaskakuje ta
          > swoja filozofia,bo ja tez lubie tak rozmyslac.
          Dużo rozmawiamy i pomijamy trudne tematy? :-)
          Daj sobie z nią spokój, bo po ślubie może być podobnie, o ważnych sprawach nie będziecie rozmawiać, a będziecie oboje coraz bardziej sfrustrowani.
          Może się okazać, że dziewczyna ma dużo mniejsze potrzeby, niż Ty i będziesz się męczył przez lata, a potem to i tak się rozpadnie.
          Fajnych dziewczyn jest dość.
          Zawsze możesz spróbować z nią o tym porozmawiać.
        • Ma tyle zalet, a tobie mało. ideały nie istnieją. myślisz, że dobrze bzykasz?
    • Stare XIX wieczne metody wymuszania szybkiego ślubu na facecie. A jak się po ślubie okaże ze istnieje znaczna różnica temperamentów?
      Zmienić dziewczynę.
    • Jak już znalazłeś jedną, to z kolejną nie powinno być problemu - z tą rozmawiaj, z drugą sypiaj.
      --
      Zdejmij tę suknię mała...
      • a czy ty nie wiesz że istnieje cos takiego jak szacunek w związku opierający się na czymś takim jak zaufanie, które z kolei wynika z wierności względem partnera? - to są takie podstawowe, powiedziałabym kwestie, które są elementami normalnego, rokującego związku.. prowadzenie tego typu gierek juz od samego początku będzie tylko fałszem. Powinien być z nią szczery, jeśli jest bystra zrozumie wszystko.
    • Przełóż przez kolano,daj klapsa i bierz co Twoje.
      --
      "Żyj tak, abyś po latach mógł powiedzieć: przynajmniej się nie nudziłem."
    • > Moja dziewczyna jest bardzo konserwatywna.
      > Dalej musze sie sam obslugiwac.

      A Twoja konserwatywna dziewczyna również się obsługuje sama czy zwyczajnie jest aseksualna?

      > Jak mozna przekonac ja ze to normalne chyba?

      Rozmową. :D
    • Spij bestie i ognia
      --
      knur.blox.pl
    • a ile lat ma ta dziewczyna?
      bo jak 12 to trochę trzeba poczekać
    • Mam koleżankę, która ma 24 lata i stoi na tym samym stanowisku - żadnego seksu przed ślubem. Jest to zresztą bardzo fajna dziewczyna, ładna, modnie się ubiera, inteligentna i zabawna. Żadnemu facetowi nie udało się jej przekonać i myślę, że żadnemu się nie uda. Albo to zaakceptuj i uszanuj jej wybór albo dla dobra was obojga ją zostaw. Wbrew pozorom są faceci, którzy bez seksu są w stanie wytrzymać do ślubu - mam taki przykład wśród bliskich znajomych :-)
    • - nie widzi w tobie partnera do seksu i wali sie na boku z innymi
      - nie jest twoja dziewczyna tylko kolezanka
      --
      JESLI WEJDZIESZ W MOJ PROFIL TO PROSZE ZOSTAW PO SOBIE SLAD W POSTACI KROPKI
      BLAGAN TO DLA MNIE BARDZO WAZNE
    • Czy ona jest konserwatywna i religijna?
      Bo tylko ogłupienie ideologią może człowieka tłumaczyć w przypadku takich decyzji.
      Coś o tym wiem, bo to przerabiałam.
      Chyba wszystkie większe religie świata (poza buddyzmem? nie wiem, nie jestem religioznawcą) traktują sprawy intymne jako rodzaj bata na grzeszników. A pouczenia w tych sprawach zwłaszcza w Polsce zazwyczaj są udzielane przez osoby, które z założenia nie powinny mieć o tym pojęcia (często jednak mają i to dopiero jest hipokryzja).
      --
      http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
      "Be yourself, no matter what they say"
      • jeriomina napisała:

        > Czy ona jest konserwatywna i religijna?
        > Bo tylko ogłupienie ideologią może człowieka tłumaczyć w przypadku takich decyz
        > ji.


        nazywasz kogoś ogłupionym bo nie podoba ci się to co zobaczyłaś pod jego kołdrą?
        wot, tolerancja współcześnie :)
        • WTF?
          Zupełnie co innego miałam na myśli.
          Jestem przeciwna ślepemu podążaniu za jakąkolwiek ideologią, w strachu przed potępieniem a bez wnikliwego przyjrzenia się tej ideologii. Nie odnosiłam tego stwierdzenia stricte do dziewczyny autora wątku bo wcale nie wiem, czy taka jest przyczyna, chociaż to dość prawdopodobne.
          --
          http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
          "Be yourself, no matter what they say"
          • jeriomina napisała:

            > WTF?
            > Zupełnie co innego miałam na myśli.
            > Jestem przeciwna ślepemu podążaniu za jakąkolwiek ideologią, w strachu przed po
            > tępieniem a bez wnikliwego przyjrzenia się tej ideologii. Nie odnosiłam tego st
            > wierdzenia stricte do dziewczyny autora wątku bo wcale nie wiem, czy taka jest
            > przyczyna, chociaż to dość prawdopodobne.

            a jeśli przyczyną byłaby religia to jaki masz z tym problem i dlaczego uważasz że masz prawo to oceniać jako głupotę i zaślepienie? przypominam że mówimy o życiu seksualnym człowieka którego na oczy nie widziałaś.
    • to chyba taka sprawa w której nie da się kogoś przekonać, podobnie jak kwestia posiadania potomstwa.

      A tak poza tym to brak bzykanka po kilku miesiącach znajomości jest już ewenementem? Dziwi mnie tylko brak rozmowy (o jej przekonaniach wiesz z jakiejś luźnej gadki - a to naprawdę można obgadać wprost)
    • zostaw ja, ona zasluguje na kogos lepszego
      a ty znajdz sobie taka, co daje na pierwszej randce i po sprawie
      takie tez sa;
      • thelma333.3 napisała:

        > zostaw ja, ona zasluguje na kogos lepszego
        > a ty znajdz sobie taka, co daje na pierwszej randce i po sprawie
        > takie tez sa;

        Na kogoś lepszego? Tzn. na jakiego konkretnie?

        Ona powinna związać się z kimś, dla kogo seks przed ślubem jest niedopuszczalny i jest tematem tabu. To wszystko.
      • Rozumiem, ze między "dawaniem" (czego właściwie? drobnych na piwo?) na pierwszej randce a czekaniem do ślubu nie ma żadnych wyjść pośrednich?
        --
        Jak mówią starzy partyzanci: lepiej strzelić, przeładować i jeszcze raz strzelić, niż świecić latarką i pytać: "Kto tu jest?!"
    • A może obawia się, że wyjdzie tak, jak w tym starym wicu z włosami na piersiach ?
      --
      knur.blox.pl
    • Musisz zrozumieć, że jeśli twoja dziewczyna tak mówi, to problemem nie jest tylko seks, tylko cały życiowy światopogląd.
      Twoja dziewczyna (o ile nie jest bardzo młoda) jest ciężko ogłupiona i pozbawiona umiejętności samodzielnego myślenia.
      Zawijaj manatki zanim koniobijstwo tak wejdzie ci w krew, że nie będziesz już umiał inaczej.
    • ha ha znam jedną cnotkę - wianuszek trzymała dla męża, 3 lata z moim kolega była i znalazł się nowy w mieście i jedno ich wspólne, samotne wyjście zaowocowało bliźniakami - znajdź sobie normalną dziewczynę
      --
      Jak mam czas to leżę i odpoczywam, a jak nie mam czasu to tylko leżę.
      • Widzisz - czyli żadna cnotka. Po prostu facet niewłaściwy.

        To tak jak z facetami na których kobiety się skarżą.
        "on nie chciał brać ślubu przez 3 lata, a jak go rzuciłam to z następną ożenił się w 3 miesiące później".
        Po prostu znalazł tą właściwą.
        --
        Zdejmij tę suknię mała...
        • Oto właśnie tolerancja :/ Chłopak, który po kilku miesiącach narzeka na brak seksu jest ok, ale dziewczyna, która go nie chce jest już "ogłupiona" ideologią. Brak słów.
          • to jest normalne nie ma w tym nić nadzwyczajnego - można być lata z kimś kto tylko jest, aż pojawi się ta jedyna właściwa osoba, nie dorabiaj sobie jakiejś ideologii
            --
            Jak mam czas to leżę i odpoczywam, a jak nie mam czasu to tylko leżę.
          • duchess85 napisała:

            > Oto właśnie tolerancja :/ Chłopak, który po kilku miesiącach narzeka na brak se
            > ksu jest ok, ale dziewczyna, która go nie chce jest już "ogłupiona" ideologią.
            > Brak słów.

            ludzie lubią zaglądać pod kołderkę innym i wyrażać swoje niezadowolenie.
            ja stawiam w jednym szeregu homofobów i tych którzy nabijają się z ogłupionych cnotek-niewydymek
          • duchess85 napisała:

            > Oto właśnie tolerancja :/ Chłopak, który po kilku miesiącach narzeka na brak se
            > ksu jest ok, ale dziewczyna, która go nie chce jest już "ogłupiona" ideologią.
            > Brak słów.

            Dziewczyna powinna związać się z chłopakiem, który ma takie zasady jak ona. Brak rozmów o problemie źle świadczy o tej dziewczynie.
            • stokrotka_a napisała:

              > duchess85 napisała:
              >
              > > Oto właśnie tolerancja :/ Chłopak, który po kilku miesiącach narzeka na b
              > rak se
              > > ksu jest ok, ale dziewczyna, która go nie chce jest już "ogłupiona" ideol
              > ogią.
              > > Brak słów.
              >
              > Dziewczyna powinna związać się z chłopakiem, który ma takie zasady jak ona. Bra
              > k rozmów o problemie źle świadczy o tej dziewczynie.

              Dlaczego to źle świadczy o niej? Do rozmów potrzebne są co najmniej 2 osoby. Ona zdaje się przedstawiła swoje zdania, ale facet nie pociągnął tematu i właściwie nadal nie wie o co chodzi. Jak myślisz kto z tej dwójki ma problem i nie chce o nim rozmawiać?
              • aka667 napisał:

                > Dlaczego to źle świadczy o niej? Do rozmów potrzebne są co najmniej 2 osoby. On
                > a zdaje się przedstawiła swoje zdania, ale facet nie pociągnął tematu i właściw
                > ie nadal nie wie o co chodzi. Jak myślisz kto z tej dwójki ma problem i nie chc
                > e o nim rozmawiać?

                Jeśli za dobrą monetę wziąć wersję autora wątku, to dziewczyna ma problem, bo zakomunikowała jedynie, że seks istnieje dla niej tylko po ślubie i basta (to już jest wskazówka pokazująca jakie podejście ma ona do seksu, który powinien być normalną rzeczą dla zdrowego człowieka). Seks jest dla niej tematem tabu, a jej chłopak boi się to tabu złamać. Oczywiście, w rzeczywistości może być inaczej, bo bardzo bardzo mało wiemy o całej sytuacji, a jego dziewczyna w tej sprawie nie wypowiedziała się.
                • " seksu, który powinien być normalną rzeczą dla zdrowego człowieka" chyba trochę przesadzasz z ta normą, to nie jest zwykła czynność fizjologiczna jak jedzenie czy wypróżnianie się, czy wspólne jedzenie czy wypróżnienie się zbuduje jakąś specyficzną więź między ludźmi?
                  • elton_dzwon napisał:

                    > " seksu, który powinien być normalną rzeczą dla zdrowego człowieka" chyba troch
                    > ę przesadzasz z ta normą, to nie jest zwykła czynność fizjologiczna jak jedzeni
                    > e czy wypróżnianie się, czy wspólne jedzenie czy wypróżnienie się zbuduje jakąś
                    > specyficzną więź między ludźmi?

                    A czy ja napisałam gdzieś, że seks jest czynnością fizjologiczną jak jedzenie czy wypróżnianie się? Proszę nie sugerować rzeczy, których nie ma w moim tekście. ;-)

                    Jeśli chodzi jednak o jedzenie, to wspólne przyrządzanie i spożywanie posiłków ma udział w budowaniu więzi między ludźmi, choć wcale nie twierdzę, że z tego powodu można stawiać seks na równi z jedzeniem.
                • stokrotka_a napisała:

                  >
                  > Jeśli za dobrą monetę wziąć wersję autora wątku, to dziewczyna ma problem, bo z
                  > akomunikowała jedynie, że seks istnieje dla niej tylko po ślubie i basta (to ju
                  > ż jest wskazówka pokazująca jakie podejście ma ona do seksu, który powinien być
                  > normalną rzeczą dla zdrowego człowieka). Seks jest dla niej tematem tabu, a je
                  > j chłopak boi się to tabu złamać.

                  To co piszesz to daleko posunieta interpretacja. Nie ma w wątku nic co by wskazywało że dziewczyna ucieka od tematu. Jest tylko info, że on nie wie jak z nią porozmawiać (rozmawiać wstyd,ale bzykac się już nie?), nie ma potrzeby sięgać do jej dzieciństwa ani projektować swoich poglądów na cnotki-niewydymki

                  A co jest według ciebie zdrową normą? Heteroseksualny stosunek na trzeciej randce?

                  Oczywiście, w rzeczywistości może być inaczej
                  > , bo bardzo bardzo mało wiemy o całej sytuacji, a jego dziewczyna w tej sprawie
                  > nie wypowiedziała się.

                  Amen.
                  • aka667 napisał:

                    > To co piszesz to daleko posunieta interpretacja. Nie ma w wątku nic co by wskaz
                    > ywało że dziewczyna ucieka od tematu. Jest tylko info, że on nie wie jak z nią
                    > porozmawiać (rozmawiać wstyd,ale bzykac się już nie?), nie ma potrzeby sięgać d
                    > o jej dzieciństwa ani projektować swoich poglądów na cnotki-niewydymki

                    Oczywiście, to jest interpetacja - interpretacja oparta na założeniu, że to, co pisze autor wątku jest prawdą. Wygląda na to, że dziewczyna jasno określiła swoją zasadę (nie ma seksu przed ślubem) i chyba nie zapytała chłopka, co on na to. Przypuszczam, że gdyby zapytała, to chłopak powiedziałby, jak on widzi ten problem. Ale to tylko spekulacje. Natomiast, jeśli dziewczyna oświadczyła, co oświadczyła (przyjmujemy, że to prawda), to została wychowana w konserwatywnym podejściu do seksu. Trudno mi sobie wyobrazić, że to wychowanie było bardzo konserwatywne w odniesieniu do zasady "seks tylko po ślubie", a bardzo otwarte w kwestii rozmawiania z dzieckiem o problemach seksulanych.

                    > A co jest według ciebie zdrową normą? Heteroseksualny stosunek na trzeciej randce?

                    Zdrową normą jest traktowanie życia seksualnego jako naturalnej części człowieczeństwa i cieszenie się nim z ukochaną osobą. Podejście typu "seks tylko po ślubie" to dla mnie sygnał alarmowy świadczący o tym, że zasada ta może być dla kogoś ważniejsza niż kochana osoba. Oczywiście nie mam nic przeciwko takiej zasadzie, pod warunkiem, że osoba, która taką zasadę wyznaje wiąże się z inną osobą, która wyznaje taką samą zasadę.

                    Jest też taka możliwość, że dziewczyna nie kocha chłopaka, więc o seksie mowy być nie może.
                    • stokrotka_a napisała:


                      > Zdrową normą jest traktowanie życia seksualnego jako naturalnej części człowiec
                      > zeństwa i cieszenie się nim z ukochaną osobą. Podejście typu "seks tylko po ślu
                      > bie" to dla mnie sygnał alarmowy świadczący o tym, że zasada ta może być dla ko
                      > goś ważniejsza niż kochana osoba. Oczywiście nie mam nic przeciwko takiej zasad
                      > zie,

                      pod warunkiem, że osoba, która taką zasadę wyznaje wiąże się z inną osobą,
                      > która wyznaje taką samą zasadę.

                      Ale ta zasada działa w obie strony. On zna jej podejście do seksu, bo mu jasno je zakomunikowała. I nie musi z nią być. On jej się boi powiedzieć, ale nadal uważasz, że to jej wina?
                      Nie możesz jej obwiniać o zaistniałą sytuację tylko dlatego, że nie zapytała, co on na to, bo skoro nie było veto i nadal z nią jest, miała prawo wysnuć wniosek, że się z jej podejściem zgadza i akceptuje. Tyle ludzi jest na świecie, więc po co się męczyć z kimś, kogo zasady są dla nas niezrozumiałe.
                      • z_pokladu_idy napisał(a):

                        > Ale ta zasada działa w obie strony. On zna jej podejście do seksu, bo mu jasno
                        > je zakomunikowała. I nie musi z nią być. On jej się boi powiedzieć, ale nadal u
                        > ważasz, że to jej wina?

                        A czy ja napisałam coś o czyjejś winie? On boi się jej powiedzieć, bo uważa, że zraniłby ją (przynajmniej tak twierdzi). A poza tym, ważne jest też kiedy mu to zakomunikowała i w jaki sposób (tego oczywiście nie wiemy). Jeśli zakomunikowała mu to już po rozwinięci się więzi emocjonalno-uczuciowej między nimi i nie zapytała go o jego podejście, to znaczy, że nie jest dla niej ważne jaki epodejście ma jej chłopak. To oczywiście spekulacje, bo mamy prawie zerową wiedzę o sytuacji.

                        > Nie możesz jej obwiniać o zaistniałą sytuację tylko dlatego, że nie zapytała, c
                        > o on na to, bo skoro nie było veto i nadal z nią jest, miała prawo wysnuć wnios
                        > ek, że się z jej podejściem zgadza i akceptuje. Tyle ludzi jest na świecie, wię
                        > c po co się męczyć z kimś, kogo zasady są dla nas niezrozumiałe.

                        Ja nie rozpatruję tego problemu w kategoriach winy. Daleka jestem od tego. Twierdzę tylko, że powinna upewnić się, że chłopak wyznaje tę samą zasadę. Zgadzam się natomiast z tym, że zasada obowiązuje w obie strony, więc chłopak, znając jej podejście, powinien je zaakceptować albo rozstać się z nią.
                        • Tak, w swoich postach wyraźnie ją obwiniasz, piszesz że to ona ma problem i to że nie źle to o niej swiadczy. Nie zgadzasz się z jej podejściem do seksu I to jest jasne ze to ona ma sie dostosować albo z nim zerwać. Zupelnie nie widzisz symetrii sytuacji
                          • aka667 napisał:

                            > Tak, w swoich postach wyraźnie ją obwiniasz, piszesz że to ona ma problem i to
                            > że nie źle to o niej swiadczy.

                            Oj, daj sobie spokój z tym szukaniem winy. To takie chrześcijańskie. ;-)

                            Oczywiście, uważam, ze ona ma problem i że jej domniemane zachowanie źle o niej świadczy, bo mam do tego prawo, ale nie rozpatruję tego w kategoriach winy. Oczywiste też, że problem ma jej chłopak, tylko że to nieco inny problem. ;-)

                            > Nie zgadzasz się z jej podejściem do seksu I to
                            > jest jasne ze to ona ma sie dostosować albo z nim zerwać. Zupelnie nie widzis
                            > z symetrii sytuacji

                            To prawda, nie zgadzam się z jej domniemanym podejściem do seksu, bo mam do tego prawo, tak jak ona ma prawo do wyznawania swojej zasady. Napisałam również, że to on powinien zaakceptować jej zasadę albo się z nią rozstać. Przeczytaj jeszcze raz, proszę. ;-)
            • Słuszna uwaga.
              Żyjemy w katolickim kraju w końcu, można znaleźć mnóstwo chłopaków, którzy też chcą czekać do ślubu i to faktycznie czekać, a nie umawiać się z jedną, a na boku ładować akumulatorki z drugą. Trzeba tylko szukać w odpowiednich miejscach (są nawet portale randkowe dla osób z takimi zasadami).
              --
              Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
        • Tam zaraz wlasciwa... Po prostu wiekszosc facetow to osly, zyjace wg temu co rozporek dyktuje. Ta druga dala mu seks i zarzadala slubu, a ten poszedla na to jak na lep.
          Znam taka dziewczyne, ktora chciala romantycznie i tez chyba po slubie, ale jak ja jeden za drugim rzucal to se w koncu kupila tabletki hormonalne i psozla na calosc. Ona tez w 3 miesiace wyszla za maz. A ile ja kochasiow stracilam tylko dlatego, ze zyczylam sobie dlugiego "poznawania sie"? To tylko swiadczy o tym, ze wystarczy tylek wytawic a facet kazdy cyrograf podpisze. Taka jest sila seksu. Czesc kobiet swiadomie to wykorzystuje nadstawiajac sie gdzie i komu sie da, czesc ambitnie stara sie znalezc sztuke homosapiensa a nie tylko malpe, ktora za seks zrobi wszystko.
          Ciesze sie, ze nie przyszlo mi spedzac mlodosci w tym bagnnie co dzisiaj, gdzie sie wszyscy ze wszystkimi, i jeszcze sie za swiatlych uwazaja przenozac grzyby w te i we wte:/
          --
          Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
          Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
      • ale fajny facet, bez ceregieli i bach!
        bliźniaki
    • a nie wiesz ze po slubie sex tylko zeby dzieci byly? ;)

      czyli raz na 2 lata, 2 razy, i koniec..
    • Azaliż nie rzekł Pan : 'Idźcie i zaludniajcie ziemię' ?

      No to chcesz docelowo kiedyś tam pozaludniać, ale wcześniej musisz trochę poćwiczyć, by nie zaludniać całkiem na (nomen-omen) pałę.

      Słowom Pana chyba się poczciwa niewiasta nie sprzeciwi ? A jak się sprzeciwi, to córa szatana i tyle. Poszukaj wtedy bardziej bogobojnej
      --
      knur.blox.pl
    • Bierzesz kota w worku. nie wyobrażam sobie, żenić się z kobietą i wcześniej nie przepruć jej na wszystkie możliwe sposoby.
      --
      Przy dobrym k.... dupa się pasie
      • bumer83 napisał:

        > Bierzesz kota w worku. nie wyobrażam sobie, żenić się z kobietą i wcześniej nie
        > przepruć jej na wszystkie możliwe sposoby.
        powiem szczerze, że gdyby mi facet proponował przeprucie na wszystkie strony to by se gacie pruł
        • gr.eenka napisał:
          > powiem szczerze, że gdyby mi facet proponował przeprucie na wszystkie strony to
          > by se gacie pruł

          niepotrzebnie sie dasasz. to slang uzywany miedzy mezczyznami.
          do wrazliwej kobiety mowimy: musimy sie lepiej poznac i dopasowac, Kochanie :)
          • obrotowy napisał:

            > gr.eenka napisał:
            > > powiem szczerze, że gdyby mi facet proponował przeprucie na wszystkie str
            > ony to
            > > by se gacie pruł
            >
            > niepotrzebnie sie dasasz. to slang uzywany miedzy mezczyznami.
            > do wrazliwej kobiety mowimy: musimy sie lepiej poznac i dopasowac, Kochanie :)
            nie wiedziałam ;/

          • "niepotrzebnie sie dasasz. to slang uzywany miedzy mezczyznami. "

            Slangu uzywa sie wslumsach tudziez srodowiskach przestepczych. Nie mysl, ze sobie dodasz splendoru ponizajac kobiety.
            Im plytszym dnem jest mezczyzna tym bardziej wulgarnie chce sie pokazac.
            --
            Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
            Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
    • Docenić, że trzyma tylko dla Ciebie (o ile zdecydujesz się z nią ożenić) i że będziesz miał własną, prywatną dziewicę, jak to mówił Deląd do Bujakiewicz w filmie "Zróbmy sobie wnuka".
      • Problem polega na tym,ze dawniej wydawalo mi sie,ze jak bede mial
        dziewczyne to seks nie bedzie problemem.A tutaj jest i to jakims innym.
        No bo po pierwsze ona tak uwaza ,a po drugie to jak na poczatku samym
        chcialem z nia to robic to teraz jakos inaczej sie czuje.
        Trudno to wyrazic,ale wyglada to tak jakby ze inne kobiety mnie podniecaja,
        a ona mnie jakby zachwycala i ja na jej widok czuje radosc a nie podniecenie.
        Denerwuje mnie to,bo niby mam dziewczyne a nie moge zrobic tego o czym marzylem
        nie majac jej.
        Nie moge tak postapic nie tylko dlatego,ze ona tak kiedys powiedziala i dalej czasami
        mowi o swoich kolezankach ze zle robia,ale wydaje mi sie rowniez ze ja teraz juz jakbym
        inaczej myslal.Przynajmniej w stosunku do niej.
        To zaczyna byc powoli uciazliwe bo mam wyrzuty sumienia ze podobaja mi sie inne kobiety
        a ona jest dla mnie jakby wyjatkiem i kiedy pomysle o tym ze z nia to robie to mi jest smutno.
        Moze ja sie zakochalem,bo to podobno wtedy czlowiek glupieje?
        • Wygląda na to, że jesteś chciałbyś być w związku z Madonną, ale podobają ci się też "ladacznice". Uważaj, to niebezpieczne! ;-)
          • stokrotka_a napisała:

            > Uważaj, to niebezpieczne!

            Tak,czytalem kiedys o takich facetach.Sa nieszczesliwi i ich kobiety tez.
            Nie znalem siebie dopoki jej nie poznalem.Skad moglem wiedziec,ze nie potrafie
            chodzic z dziwewczyna i jej nie kochac? Wszyscy co chodza mowia ze kochaja.
            Teraz wiem,ze nie. Ponadto wydawalo mi sie,ze nawet jakbym sie zakochal to inne
            nie beda mnie interesowaly.Wszystko okazalo sie bzdura.
            To takie niesprawiedliwe,ze czlowiek potrafi kochac i jednoczesnie biologia wymaga od
            niego posluszenstwa.Milosc to straszna rzecz.
        • Janek, nie chcę Cię straszyć, ale wygląda, że te małe białe z ogonkami, z braku innego ujścia w czajnik Ci walą. Działaj chłopie, bo jak Ci ostatnią szarą wyżrą, nie będzie zbyt jaskrawo.

          Żeby nie było, że nikt Cię nie ostrzegał
          --
          knur.blox.pl
    • janek-wisniewski napisał:

      > Moja dziewczyna jest bardzo konserwatywna.
      > Myslalem,ze jak bede mial swoja dziewczyne to seks nie bedzie problemem.
      > Guzik prawda.Dalej musze sie sam obslugiwac.Znamy sie juz ponad pol roku.
      > To bez sensu.Kiedys w takiej wolnej rozmowie mowila ze ona przed slubem by z fa
      > cetem
      > nie spala.
      > Ja sie nie chce jeszcze zenic.Co robic?

      Musicie szczerze porozmawiać, przecież o to chodzi w związku- o szczerość i wspólne rozwiązywanie problemów a jeżeli nie da rady to znalezienie kompromisu.
      Jaki jest sens trwania w związku, w którym musisz się na siłę dostosowywać do drugiej osoby ?
      • mila2712 napisała:

        > Musicie szczerze porozmawiać,...

        Ja sie wlasnie boje takiej rozmowy.Boje sie ze ona sie zgodzi,bo chyba mnie kocha
        i nie bedzie chciala mi zrobic przykrosci.
        Ale ja z drugiej strony wiem jakie jest jej stanowisko w tej sprawie i nie chce aby sie do mnie
        dostosowywala i lamala swoje zasady.
        To,ze ja nie mam zasad pod tym wzgledem (a wlasciwie nie mialem) nie oznacza,ze inni
        musza byc tacy sami.
        Ja sie nie nadaje na meza,bo za bardzo lubie babki,ale z nia sie zaczelo i trwa i ja teraz
        nie potrafie odejsc. Z reszta to by chyba byla glupota z mojej strony,bo niby wszystko jest ok.
        Jestem pewien,ze skoro teraz mam problemy to potem bede mial jeszcze wieksze,chyba ze
        przyzwyczaje sie do tego,co tez jest mozliwe,tylko jakim kosztem.
        Po jaka cholere sie zakochalem? inaczej wszystko bylo by w porzadku.
    • janek-wisniewski napisał:

      > Jak mozna przekonac ja ze to normalne chyba?

      Skoro do tej pory jeszcze z nia nie sprobowales to masz mala szanse.
      Dziwie sie,ze w ogole z Toba chce sie zadawac.
    • To koniecznie o tym swoim problemie pisz na forum, zamiast z nia szczerze porozmawiac.

      --
      Pozdrawiam
    • Porozmawiaj z nią o tym. To jedyne rozwiązanie. Może przeżyła coś przykrego albo jest po prostu nadal dziewicą? Większość facetów daje sobie spokój i szukają kolejnej dziewczyny, a problem może wcale nie tkwić w jej oziębłości tylko np. obawie przed pierwszym razem. Porozmawiaj z nią szczerze. To nie jest powód do wstydu. To zwykłe pytanie. Oczywiście w trakcie takie pytania podkreśl kilkanaście razy jaka jest śliczna i jak ją uwielbiasz.

      Możesz napisać do niej tak: Kochanie, czy ja Ci się podobam? Bo chyba nie do końca. A jeśli jednak Ci się podobam, to dlaczego nie chcesz spędzić ze mną namiętnej nocy? Tylko we dwoje? Ja Ciebie bardzo pożądam i odchodzę już od zmysłów. Jesteś za ładna, żebym mógł tylko tak przy Tobie siedzieć ;) Czy robię coś źle? Boisz się czegoś?

      No coś mniej więcej takiego możesz jej napisać :P
przejdź do: 1-100 101-107
(101-107)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.