Dodaj do ulubionych

Czy to są sygnały

23.03.13, 02:01
że on coś jeszcze do mnie czuje? Bardzo bym prosiła żebyście spojrzały na tą sprawę ze swojego punktu widzenia, ponieważ nurtuje mnie pewna rzecz. Chodzi o mojego byłego. Rozstaliśmy się ponad 3 lata temu więc już trochę czasu minęło. On zakończył związek ponieważ wyjechał do pracy za granicę i stwierdził że już nie wróci do Polski że chce tam zostać i nie ma sensu takie coś. Po roku jednak wrócił bo firma ich cofnęła do Polski. Czasami się spotkaliśmy pogadać czy na piwko. Ostatnio czasami się widujemy, przeważnie wśród znajomych ale nie raz mamy okazje pogadać sami. A więc chciałabym wam przedstawić kilka rzeczy które dają mi do myslenia. To są zdarzenia w przeciągu kilku miesięcy. Powiedział że coś go do mnie ciągnie, że nie jesteśmy razem ale na niego działam. Mówił że jak tylko będe miała jakiś problem to mam do niego zadzwonić, że on to załatwi. Któregoś dnia pocałowaliśmy się, powiedział że jak będe miała ochote na piwko to że mam zadzwonić. Bardzo często wspomina dawne rzeczy, to co razem przeżyliśmy i dobrze pamięta. Dwóch naszych kolegów powiedziało mi że on mnie kocha ale nie wiem skąd to wzieli, czy to nie ich wymysł. Czasami ze mną flirtuje, mówi że mam ładne oczy, zdejmuje mi gumkę z włosów ( zawsze lubił mnie w rozpuszczonych ) Ostatnie nasze spotkanie miało miejsce we środę, przyszłam do kumpla i on też tam był. Jak mnie zobaczył to się uśmiechnął, podaliśmy sobie ręke na przywitanie. Ja siedziałam na przeciwko a on bawił się z psem jego zabawką, misiem. W pewnym momencie rzucił tego misia w moją stronę żebym się z psem też pobawiła.Póżniej troche się ze mną podroczył jak to on Rozmawialiśmy, żartowaliśmy jak za dawnych czasów. Powiedział że pytał o mnie znajomych bo dość długo się nie widzieliśmy. No właśnie ale... nie dzwonimy do siebie, nie piszemy. Nie umawiamy się na spotkania, tylko to są spotkania przypadkowe i wtedy jest fajnie i miło. Co ja mam myśleć o tym wszystkim? Czy to co opisałam to oznaki że on coś jeszcze do mnie czuje? Proszę, pomóżcie mi go rozgryźć. Z góry dziękuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 08:29
      Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Że macie fajny kontakt to fajnie. Z jakiś tam powodów byliście razem i one nie zniknęły. Ale z jakiś powodów też się rozeszliście, i one też nie zniknęły.
      --
      Jeśli w nocy stoisz za kimś w kolejce do bankomatu, a nie chcesz być postrzegany jako potencjalne zagrożenie, uspokój osobę przed tobą czułym pocałunkiem w szyję.
        • altz Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 11:02
          z_pokladu_idy napisał(a):
          > Z tą rzeką chodzi o to, że upływająca woda i czas sprawiają, że rzeka faktyczni
          > e nie jest już taka sama, a inna. A nie o to, że nie wolno do niej wchodzić dru
          > gi raz, bo nie.

          Prawda, wszystko się zmienia, my też.
          Potrzebujemy jednak czasami uzasadnienia, żeby zrobić jakąś głupotę. :-D
          Ta rzeka i zakaz wstępu drugi raz, jest bardzo dobrym pretekstem.
          Tak samo twierdzenie, że kobieta ma instynkt macierzyński, a mężczyzna nigdy nie ma i mieć nie będzie, również, że kobieta jest najlepszym rodzicem, a ojciec nigdy jej nie dorówna, że mężczyzna ma obowiązki, musi się starać, a kobieta może przyzwalać i się zgadzać, że on musi się o nią troszczyć, a ona nie musi, że ona przeżywa, a on jest prostak i cham, że matka wie lepiej, co jest potrzebne dziecku od samego dziecka, że działa się dla dobra dziecka, że rodzica trzeba zawsze szanować i na wszystko pozwalać itd. itp.

          Takich aksjomatów jest bardzo duże, a jak już się ma taką mądrość na sztandarze, to można zrobić każde głupstwo i mieć czyste sumienie. :-D
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 11:09
          > Z tą rzeką chodzi o to, że upływająca woda i czas sprawiają, że rzeka faktycznie
          > nie jest już taka sama, a inna. A nie o to, że nie wolno do niej wchodzić drugi
          > raz, bo nie.

          Dziękuję za wyręczenie. Nawiasem mówiąc, to bardzo często popełniany błąd, właśnie na ogół w kontekście związków, jak to się mówi, damsko-męskich.
      • allatatevi1 Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 08:56
        zresztą on chyba nigdy do ciebie nic nie czuł. zakochany facet raczej nie zrywa bo wyjechał do pracy za granicą i "nie ma sensu takie coś"
        --
        Hay veces que he intentado tentar a la suerte
        Porque lo que no me mata me hace más fuerte
    • wielkafuria Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 10:08
      nie dorabiaj ideologii.
      a przez te trzy lata zadne z was nie ułozyło sobie zycia?
      ani on ani ty nie macie nikogo?

      jakby cos chciał od ciebie to juz dawno by padł do twych stóp i sie kajał ze cie opuscił a tak to jak juz ktos napisał pewnie chce cie niezobowiazujaco bzyknac zeby zobaczyc czy jest tak samo jak kiedys
      --
      Blog Furii: Kolejnej randki nie bedzie!
      • mojemieszkanie24 Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 10:31
        To nie są żadne sygnały tylko spotkania koleżeńskie. Rzucił w ciebie miśkiem a ty dorabiasz do tego całą ideologię. Wydaje mi się, że on bardziej chce byś była kimś ,, na wszelki wypadek".... Nie dzwoni do ciebie, nie zaprasza na spotkania i wydaje mi się, że bardziej ty chcesz tego kontaktu niż on.
        • altz Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 10:48
          mojemieszkanie24 napisała:
          > Rzucił w ciebie miśkiem a ty dorabiasz do tego całą ideologię.
          Rzucenie miśkiem to jest poważna sprawa. W senniku chińskim oznacza długie i szczęśliwe życie u boku ukochanego. ;-)
          Nie wiemy czy pani odrzuciła miśka czy może egoistycznie zabrała do domu? 8-|

          Widać, że się lubią, gdyby chodziło tylko o seks, pan by inaczej działał, tak myślę, jako facet. Zawsze mógłby spróbować niezobowiązującego kontaktu, dotknąć, przytulić, usiąść bardzo blisko.
          Myślę, że oboje myślą o sobie z dużą sympatią, ale podobnie boją się cokolwiek zaproponować. Można spróbować nawiązać bliższą znajomość, ale wszystko zależy od tego, jak skończyli swoją bliższą znajomość te trzy lata temu?
          • frytulek Re: Czy to są sygnały 27.03.13, 16:00
            > Rzucenie miśkiem to jest poważna sprawa. W senniku chińskim oznacza długie i sz
            > częśliwe życie u boku ukochanego. ;-)
            > Nie wiemy czy pani odrzuciła miśka czy może egoistycznie zabrała do domu? 8-|
            >

            No ale przeciez misiek byl caly zapluty przez psa, nie? Takich zaplutych nie bierze sie do domu..

            Poza tym - jak facet autorce gumke z wlosow zdejmuje to jest to milosc na 100%.



            --
            "dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
    • coffei.na milusio :) 23.03.13, 10:38
      nie ma to jak końskie zaloty..:) ma to swój urok nie powiem :P
      myślę,że on ciągle się waha czy drugi raz wejść do tej samej wody-typowe :)
      ja bym to na razie zostawiła-niech to się powoli rozwija,nic nie przyspieszaj-tzn.ja bym tak postąpiła,chyba,że masz więcej odwagi w damsko-męskich sprawach to zwyczajnie zapytaj ku czemu to wszystko idzie tudzież rzuć się na niego :)
      powodzenia :D
      --
      www.youtube.com/watch?v=0HaFR5fYuQc

      woff!
    • mila2712 Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 10:39
      Co ja mam myśleć o tym wszystkim?
      Czy to co opisałam to oznaki że on coś jeszcze do mnie czuje?

      Nie.
      Gdyby coś do Ciebie czuł to zaproponowałby spotkanie i wszystko wyjaśnił. Dorośli ludzie tak postępują prawda ?
      • altz Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 10:52
        mila2712 napisała:
        > Gdyby coś do Ciebie czuł to zaproponowałby spotkanie i wszystko wyjaśnił. Doroś
        > li ludzie tak postępują prawda ?

        Jedni tak postępują, inni nie. Według moich obserwacji, tak postępuje zdecydowana mniejszość. Większość wstydzi się mocnych słów, deklaracji, choćby najbardziej szczerych, boją się śmieszności, odrzucenia,... a życie mija z prędkością ekspresu. ;-)
        • jeriomina Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 17:26
          > Jedni tak postępują, inni nie. Według moich obserwacji, tak postępuje zdecydowa
          > na mniejszość. Większość wstydzi się mocnych słów, deklaracji, choćby najbardzi
          > ej szczerych, boją się śmieszności, odrzucenia,... a życie mija z prędkością ek
          > spresu. ;-)

          Potwierdzam i zgadzam się z tym, że nie można przykładać jednej miarki do wszystkich.
          --
          http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
          "Be yourself, no matter what they say"
        • mila2712 Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 20:26
          altz napisał:

          > mila2712 napisała:
          > > Gdyby coś do Ciebie czuł to zaproponowałby spotkanie i wszystko wyjaśnił.
          > Doroś
          > > li ludzie tak postępują prawda ?
          >
          > Jedni tak postępują, inni nie. Według moich obserwacji, tak postępuje zdecydowa
          > na mniejszość. Większość wstydzi się mocnych słów, deklaracji, choćby najbardzi
          > ej szczerych, boją się śmieszności, odrzucenia,... a życie mija z prędkością ek
          > spresu. ;-)

          Właśnie dlatego, że życie mija tak szybko i nie wiemy ile czasu nam jest dane to należy próbować. Choćby cena była wysoka i nie byłoby tak byśmy oczekiwali.
          Lepsze to niż zastanawianie się przez resztę życia co by było gdyby ....
      • gree.nka Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 15:58
        mila2712 napisała:

        > Co ja mam myśleć o tym wszystkim?
        > Czy to co opisałam to oznaki że on coś jeszcze do mnie czuje?
        >
        > Nie.
        > Gdyby coś do Ciebie czuł to zaproponowałby spotkanie i wszystko wyjaśnił. Doroś
        > li ludzie tak postępują prawda ?
        heheh a ja troszeczkę myślałam tak jak autorka wątku :/
        no nic, skoro robię porządki świąteczne w domu to trzeba je zrobić wszędzie gdzie się da.
        Przeglądarkę mam już wysprzątaną
        • mila2712 Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 20:28
          gree.nka napisał(a):

          > mila2712 napisała:
          >
          > > Co ja mam myśleć o tym wszystkim?
          > > Czy to co opisałam to oznaki że on coś jeszcze do mnie czuje?
          > >
          > > Nie.
          > > Gdyby coś do Ciebie czuł to zaproponowałby spotkanie i wszystko wyjaśnił.
          > Doroś
          > > li ludzie tak postępują prawda ?
          > heheh a ja troszeczkę myślałam tak jak autorka wątku :/
          > no nic, skoro robię porządki świąteczne w domu to trzeba je zrobić wszędzie gdz
          > ie się da.
          > Przeglądarkę mam już wysprzątaną

          u mnie wszystko leży
          jestem chora.....słowem kuracja i wypoczynek
    • z_pokladu_idy Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 10:57
      Jakby był faktycznie Tobą zainteresowany, to byś o tym wiedziała na pewno. Pan ma nadal jakiś sentyment, ale raczej nie są to gorące uczucia. Przecież Cię zna i wie, że takie drobne sygnały na Ciebie działają i to tylko kwestia czasu, aż do niego przybiegniesz. W końcu już kiedyś byłaś jego, więc czemu nie miałby się pobawić w zdobytej już kiedyś piaskownicy.
      • altz Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 11:09
        z_pokladu_idy napisał(a):
        > Jakby był faktycznie Tobą zainteresowany, to byś o tym wiedziała na pewno. Pan
        > ma nadal jakiś sentyment, ale raczej nie są to gorące uczucia. Przecież Cię zna
        > i wie, że takie drobne sygnały na Ciebie działają i to tylko kwestia czasu, aż
        > do niego przybiegniesz. W końcu już kiedyś byłaś jego, więc czemu nie miałby s
        > ię pobawić w zdobytej już kiedyś piaskownicy.

        Droga Łysko!
        to nie jest tak, że pan się musi płaszczyć zawsze. Pan daje sygnały, oczekuje na odzew.
        Pani nie będzie odwzajemniać, bo przecież panują feudalne układy damsko-męskie i nie wypada, żeby kobieta się poniżała. :-D
        Ty odwracasz sytuację, a przecież zazwyczaj jest odwrotnie, panie oczekują na niedostępnej wieży i zastanawiają się czy już wypada rzucić klucz, czy jeszcze trochę poudawać niedostępną? Przecież jakby co do czego doszło, to jak się zgodzi za szybko, to on nie będzie tego szanował! Taki następny pogląd wyciągnięty z otchłani. :-)

        Osobiście nie lubię takich gierek, dlatego lubię konkretne kobiety. :-)
        • z_pokladu_idy Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 11:28
          altz napisał:

          > Osobiście nie lubię takich gierek, dlatego lubię konkretne kobiety. :-)


          A widzisz, ja lubię konkretnych facetów. Rzucenie miśkiem to dla mnie nie jest sygnał zainteresowania. Mówię tutaj o tej konkretnej sytuacji - oni byli już kiedyś razem, już się jako tako znają i to pan panią zostawił. Wydaje mi się, że jeśli chciałby ją faktycznie odzyskać, to by pluszakami nie rzucał, bo nie są w przedszkolu, a powiedział jasno i wyraźnie "Ziuta wracaj do mnie, zrobiłem błąd", a on nie pisze nie dzwoni, tylko się uśmiecha (chociaż jest oczywiście opcja, że mu głupio i te sygnały staną się z czasem silniejsze). Takie zaloty są oczywiście fajne, w przypadku nowej znajomości, a nie powrotu.
          Na miejscu autorki bym faktycznie zadzwoniła i pogadała jak człowiek z człowiekiem, a nie jak księżniczka z żabą, bo jeśli faktycznie coś tam jeszcze jest między nimi, to się za to konkretnie trzeba zabrać :)
          • altz Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 12:22
            z_pokladu_idy napisał(a):
            > Wydaje mi się, że jeśli chciałby ją faktycznie odzyskać, to by pluszakami nie rzucał,
            > bo nie są w przedszkolu, a powiedział jasno i wyraźnie "Ziuta wracaj do mnie,
            > zrobiłem błąd", a on nie pisze nie dzwoni, tylko się uśmiecha

            Może pani się zblokowała i nie daje żadnych sygnałów, nie dopowiada na zaczepki, więc się facet zastanawia czy warto zadzwonić?
            Nawet z takimi fajnymi konkretnymi kobietami jest problem, jak dochodzi co do czego, to jest mnóstwo wątpliwości u pani w rodzaju "co sobie teraz o mnie myślisz?" i trzeba tłumaczyć, że się nic nie myśli, tylko mężczyzna się cieszy z obrotu sprawy i ze wspólnej przecież decyzji. My panowie mamy problem z kobietami i nie da się tego ukryć. Nie bez powodu jest mnóstwo dowcipów o zaburzonej komunikacji damsko-męskiej i oczekiwaniach kobiet wobec mężczyzn.
            Dlatego nie dziwię się, że są takie problemy i oczekiwania na sygnał z drugiej strony.
            Pan zadzwoni, pani powie, że to przeszłość i potem będzie żałować, bo jednak jej zależy, ale przecież nie może tego pokazać. Pan się zatnie, bo ona odmówiła, chociaż może oczekiwała na ponowienie prośby? To nie jest brydż, tak się nie da funkcjonować, ktoś musi być mądrzejszy i wziąć ryzyko odmowy na siebie i nie ulegać pochopnym sygnałom.

            Kiedyś była swatka, miała wkalkulowaną w zawód odmowę, teraz od razu ludzie chcą lecieć do psychologa, a najchętniej unikać każdego ryzyka.
    • gyubal_wahazar Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 11:03
      Sprawdźmy, co na to sennik :

      1. "bawić się z psem jego zabawką, misiem" - brak niewiasty boleśnie odczuwać, wymiane rozrządu w kosiarce planować, myśli zbereźne miewać, szczawiową z jajem lubić, nad napięciem w dżinksach nie panować

      2. "W pewnym momencie rzucić tego misia w moją stronę" - o lampionie na roraty sobie przypomnieć, od sąsiada oczkową 16-tkę chcieć pożyczyć, napięcia w dżinksach nie utrzymać
      --
      knur.blox.pl
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 11:12
      > Czy to są sygnały że on coś jeszcze do mnie czuje?
      > Ja siedziałam na przeciwko a on bawił się z psem jego zabawką, misiem. W pewnym
      > momencie rzucił tego misia w moją stronę żebym się z psem też pobawiła.

      I ślepy by dostrzegł! :)
    • kamila_mila Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 11:27
      Lubi Cie i tyle. Natomiast nie pociagasz go, ani nie czuje do Ciebie nic co mozna byloby nazwac miloscia. Jak sie kocha to sie teskni za tym czlowiekiem, chce sie z nim przebywac, a nie tylko okazyjnie spotykac. Zamknij za soba te drzwi i skoncentruj sie na ewentualnych poszukiwaniach nowej milosci.
    • kocham_bratki Jesteście paskudni. 23.03.13, 12:14
      Przecież to jasne jak słońce jest, że Renka nie do końca wyleczyła emocje po rozpadzie związku i tylko czeka, aż ktoś jej napisze: Wiesz, jednak coś jest na rzeczy, facet na pewno chce do Ciebie wrócić.
      • stara-a-naiwna Re: Jesteście paskudni. 23.03.13, 12:19
        a jeśli nie wrócić na stałe, to chociaż się przespać ;-)

        a do autorki wątku - jeśli Cię ktoś raz zostawił to się szanuj na tyle, zęby nie zrobił tego znowu. A ty póki co co robisz? maślane oczy i czekasz na jego skinienie palcem i pozwolenie "żeby wszystko było jak dawniej"

        Pobudka! twoje problemy się skończą jak któreś z was znajdzie sobie innego partnera.



        Przecież to jasne jak słońce jest, że Renka nie do końca wyleczyła emocje po ro
        > zpadzie związku i tylko czeka, aż ktoś jej napisze: Wiesz, jednak coś jest na r
        > zeczy, facet na pewno chce do Ciebie wrócić.
        • altz Re: Jesteście paskudni. 23.03.13, 12:25
          stara-a-naiwna napisała:
          > a do autorki wątku - jeśli Cię ktoś raz zostawił to się szanuj na tyle, zęby ni
          > e zrobił tego znowu.
          Dla mnie byłoby kluczowe, w jaki sposób odbyło się to rozstanie.
          Jeśli było z bardzo negatywnymi emocjami, to bym sobie podarował powtórkę, bo może się tak samo skończyć albo i gorzej.
          Chce się tylko przespać z panem, niech się prześpi i nie ma z tego powodu żadnych wyrzutów, w końcu on jak swój jest. ;-)
    • light_in_august Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 14:52
      To są sygnały, że ma do Ciebie sentyment. Nie ma co nadinterpretować - gdyby czegoś chciał, to byś wiedziała na pewno. Chyba nie jest aż tak nieśmiały po kilku latach bycia razem, żeby się czaił?
      --
      And the days are not full enough, and the nights are not full enough, and the life slips by like a field mouse, not shaking the grass.
    • azja35 Re: Czy to są sygnały 23.03.13, 14:57
      Jeśli Ci na nim zależy i jest to relacja zwrotna ( tylko wtedy ! ) - zapytaj go wprost : czego od Ciebie chce, czego oczekuje. I niech się postara. To chybaniezupełnie tak, że "się zwinął" i nic nie zostało. Ale nie podawaj się na tacy. Daj mu jakiś sygnał, powiedz, że "możemy ponownie spróbować", ale to on ( ! ) musi się starać. Czy ryzykuesz? Owszem, ryzykujesz, nawet bardzo. Musisz sobie jedna zdawać sprawę z tego, czego chcesz. I z tego, czego nie chcesz.

      Powodzenia.
      Nie jestem wyrocznią.
      --
      tym panom już dziękujemy - "wyciąć starych"
    • majaa Re: Czy to są sygnały 27.03.13, 20:46
      To raczej Ty nie wyleczyłaś się z byłego i doszukujesz się w jego zachowaniu jakichś głębszych uczuć. A na moje oko, to on by po prostu chętnie się z Tobą pobzykał do czasu, aż trafi mu się laska, w której się naprawdę zakocha.
    • satoja Re: Czy to są sygnały 27.03.13, 20:51
      on zakończył związek by z czystym sumieniem za granicą bzykać i szukać lepszej okazji
      wrócił a tu cały czas była dziewczyna czeka i pokazuje że chętnie jest chętna
      ale on już ją rzucił i wracać do związku z nią aż tak bardzo nie chce
      ale gdyby była chętna na jakieś koleżeńskie bara bara po starej znajomości... to miśkiem się rzuci i zobaczy jak intensywnie go dziewczę zmiętosi.
    • mammetlikwglowie Re: Czy to są sygnały 27.03.13, 21:04
      Bardzo lubie takie wątki:)
      Akcja z misiem, faktycznie rzuciła zupełnie inne spojrzenie na całą sprawę;)
      nie ma jak dorabiac sobie ideologie;)
      Może zaproponuj mu jakies luźne spotkanie, ale nie wskakuj mu do łóżka, baź miła sympatyczna i czekaj na jego nastepny krpok. Może to go rozrusza;_))

      PS: dla mnie strasznym dziwadłem jest dawanie swojemu exowi , koledze reki na przywitanie?? To jest dziwne dla mnie. Kolezenski buziak w polik byłby bardziej na miejscu;)
    • tully.makker Re: Czy to są sygnały 28.03.13, 10:01
      Powiem ci, co kiedys brat mojej kolezanki jej powiedzial jak sie zalila na swoje przejscia milosne.

      Jak bedzie chcial do ciebie zadzwonic, to do ciebie zadzwoni, a jak bedzie chcial z toba byc, to z toba bedzie.

      Niema co rozkminiac tematu, odpowiedz jest oczywista.
      --
      W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość.
      Wiedzmowo
    • konikmorski1976 Re: Czy to są sygnały 30.03.13, 06:29
      a macie po 13 lat?bo tak wynika z tego postu. To raczej do Bravo napisz.ja myślę, że skoro rzucił misia w twoją stronę to na bank na ciebie leci.a na matmie się jopi? zabiera ci szalik?wiem!daj mu złote myśli, niech wpisze inicjały tej, która mu się podoba!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka