• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

kobieta w ciąży Dodaj do ulubionych

  • 04.05.13, 20:09
    wyborcza.pl/1,95892,13818742,Moj_maz__przedsiebiorca__juz_nigdy__ale_to_nigdy_nie.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
    Odpowiedź, dlaczego mężczyźni więcej zarabiają i są chętniej zatrudniani.
    Edytor zaawansowany
    • 04.05.13, 20:13
      tak, tylko po tych porodach kobiety przeważnie wracają do pracy i są tak samo wydajne lub bardziej z obawy o utratę pracy.
      --
      Precz z powiadomieniami o wpisach !!!
      • 05.05.13, 05:58
        gree.nka napisała:
        > tak, tylko po tych porodach kobiety przeważnie wracają do pracy i są tak samo wydajne
        lub bardziej z obawy o utratę pracy.

        sie zgadza.
        i pisze to bez ironii
        - przywracamy real-socjalizm ?
        z pewnoscia bedzie wzrost populacji.

        • 05.05.13, 08:12
          ten real socjalizmu niestety daje pewien luksus urodzenia dziecka, odchowania go, to powinien być raczej wyznacznik cywilizacji a nie jakieś obciążenie. Gdyby te koszty związane z ciążą i macierzyńskim były przeniesione na państwo a nie na prywatnego przedsiębiorcę - to by było dobrze. Tylko, że ta kobieta będzie musiała znów wrócić do pracy.

          --
          Precz z powiadomieniami o wpisach !!!
    • 04.05.13, 20:14
      sen.bon napisał(a):

      "Mój mąż już wie, że nigdy więcej nie zatrudni kobiety..."

      Niech autorka się cieszy, że jej jeszcze nie zostawił.....


      --
      "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
    • 04.05.13, 20:30
      A mi jakoś jednak w tej całej historii szkoda właściciela firmy, zatrudnił kobietę, która ciążę potraktowała jako chorobę i poszła na łatwiznę. Ponadto urlop macierzyński jestem w stanie zrozumieć, ale żeby za ten okres obowiązywał urlop wypoczynkowy, to jest kpina.

      Co do Twojego komentarza, to ja jakoś nie zaobserwowałam takiej zależności. Pracuje w branży motoryzacyjnej, większość biura to inżynierowie, w tym bardzo duży odsetek kobiet, nie sądzę również, żeby mniej zarabiały, tylko ze względu na płeć. Ciekawostką jest, że mnóstwo panów korzysta z tacierzyńskiego, a panie chodzą z brzuszkami dopóki mogą i nie dlatego, że muszą.
    • 04.05.13, 20:32
      hehe prawie jak ja :-)
      a teraz zeżryjcie mnie, smacznego!
      --
      www.youtube.com/watch?v=tyDADYE6RJ4
      • 04.05.13, 20:37
        samuela_vimes napisała:

        > a teraz zeżryjcie mnie, smacznego!

        czy przed konsumpcja mogę Cię popieprzyć?

        --
        "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
        • 04.05.13, 21:03
          nie radzę, jako przestrogę przytoczę pewną barwną i ujmującą opowieść :
          kiedyś był taki typ co zjadł za dużo papryczek chilli i... po iluś tam godzinach trafił do szpitala z poparzeniami odbytu.
          Wiesz niektóre potrawy w nadmiarze szkodzą.
          --
          www.youtube.com/watch?v=tyDADYE6RJ4
          • 04.05.13, 21:18
            samuela_vimes napisała:

            > nie radzę, jako przestrogę przytoczę pewną barwną i ujmującą opowieść :
            > kiedyś był taki typ co zjadł za dużo papryczek chilli i... po iluś tam godzinac
            > h trafił do szpitala z poparzeniami odbytu.
            > Wiesz niektóre potrawy w nadmiarze szkodzą.

            hahahah....ja z papryczek czili robie dobrą wódke....znaczy się nalewkę...oto przepis...spirytus na pół z wodą gotowaną.....2-3 papryczki czili umyte bez ziarenek własnej hodowli na poł przekrojone... do środka.....i czekac 2-3 tyugodnie....a potem pić....zero oparzeń a jaka radocha!

            --
            "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
            • 04.05.13, 21:33
              > hahahah....ja z papryczek czili robie dobrą wódke....znaczy się nalewkę...oto p
              > rzepis...spirytus na pół z wodą gotowaną.....

              eeee... ?! Wody destylowanej nie umiesz robic, tylko kamien chcesz pic?

              • 04.05.13, 22:59
                > eeee... ?! Wody destylowanej nie umiesz robic, tylko kamien chcesz pic?
                >
                jak się robi wodę destylowaną? przez węgiel się przepusza? a może stosuje tę do akumulatora do nabycia w sklepie auto-moto?

                --
                Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
                • 04.05.13, 23:06
                  mariuszg2 napisał:

                  > > eeee... ?! Wody destylowanej nie umiesz robic, tylko kamien chcesz pic?
                  > >
                  > jak się robi wodę destylowaną? przez węgiel się przepusza? a może stosuje tę do
                  > akumulatora do nabycia w sklepie auto-moto?

                  A jak sie robi wodke/bimber/whisky? ;)
                  Destylujesz -ale zacier, nie?
                  A destylowana woda, to woda ktora przepusci sie przez destylator..
                  Po to, zeby miala samo czyste H2O, i nie miec smieci, kamienia itd.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Destylacja
      • 04.05.13, 21:19
        samuela_vimes napisała:

        > hehe prawie jak ja :-)
        > a teraz zeżryjcie mnie, smacznego!

        ja to mam nosa, prawie od początku jak jesteś na tym forum przypuszczałem, że jesteś złą kobietą :)

        • 04.05.13, 21:45
          a ile ty jestes juz na tym forum? bo chcialam sprawdzic i nie mozna
          mariuszg2 10 lat ..jacie
          • 04.05.13, 23:02
            jeszcze 8 i zapraszam na osiemnastke....póki co zauważyłem, że chłopcy nieco róznia się od dziewczyn
        • 05.05.13, 09:13
          jaki kraj, taki obywatel ;-)
          --
          www.youtube.com/watch?v=tyDADYE6RJ4
    • 05.05.13, 00:02
      a ktoś pytał dlaczego?

      --
      punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
    • 05.05.13, 00:27
      Do czasu, aż panowie nauczą się brać urlopy ojcowskie vel tacierzyńskie. Wtedy żadna płeć nie będzie pożądana i trzeba będzie zacząć zatrudniać cyborgi.
      A poza tym do kogo ta gadka-szmatka, jak większość malolatów i tak pracuje na śmieciówkach?
      • 05.05.13, 00:45
        akle2 napisała:

        > Do czasu, aż panowie nauczą się brać urlopy ojcowskie vel tacierzyńskie. Wtedy
        > żadna płeć nie będzie pożądana i trzeba będzie zacząć zatrudniać cyborgi.

        Aaa-men! :)
        Juz sie nie moge doczekac.
        Mnie sie ta wizja jak najbardziej podoba.
        I kazdy bedzie mial drukarke 3d w domu - zamiast wychodzic do sklepu po jakas rzecz bedziesz sciagac plik z definicja tej rzeczy z internetu, a pozniej drukarka 3d stworzy nam ten przedmiot.
        www.youtube.com/watch?v=rRAwDlyzjhQ
        • 05.05.13, 18:27
          Czy bedzie sobie mozna wydrukowac mezczyzne wg dokladnego, wymarzonego opisu?
          --
          Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
          Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
          • 05.05.13, 19:16
            kochanic.a.francuza napisała:

            > Czy bedzie sobie mozna wydrukowac mezczyzne wg dokladnego, wymarzonego opisu?

            A to w sexshopie internetowym wibratorek sobie zamowisz wg wymiarow ;)
            • 05.05.13, 22:03
              Nawet czarne są :D
              • 05.05.13, 23:30
                akle2 napisała:

                > Nawet czarne są :D

                Zeby sobie wyobrazic jak to jest z murzynkiem.. ? :>
      • 05.05.13, 01:59
        akle2 napisała:

        > Do czasu, aż panowie nauczą się brać urlopy ojcowskie vel tacierzyńskie. Wtedy
        > żadna płeć nie będzie pożądana i trzeba będzie zacząć zatrudniać cyborgi.
        > A poza tym do kogo ta gadka-szmatka, jak większość malolatów i tak pracuje na ś
        > mieciówkach?

        Nie nauczą się ... faceci nie będą się rujnować zawodowo w imię równości .... ich żony by im tego nie wybaczyły.
    • 05.05.13, 08:44
      Kobiety maja ciezej na rynku pracy i są dyskryminowane ze względu na pleć (w domysle, ze względu na to, że mogą zostać i zostają matkami) i to jest fakt.
      Nastepny fakt to taki, że przedsiebiorca prowadzi działalnosc w celu pozyskiwania zysków, a nie charytatywnie. Kolejny fakt - wiele kobiet wraca do pracy po macierzyńśkim, w ciazy ze zwolnienia lekarskiego korzysta, gdy to konieczne itd. ale wiele jest też takich, które biora chorobowe od reki "na ciąże", a etat, który zajmują potrafia blokować nawet kilka lat zachodzac na wychowawczych w kolejne ciąze i rodzac.
      Żeby jasnosc byla - te osoby mają do tego w mysl przepisów PRAWO i nikt tego prawa nie kwestionuje, natomiast trudno sie dziwić pracodawcy, szczególnie prywatnemu, że nie jest takim pracownikiem zachwycony i stanowi on dlań ostrzezenie przed innymi podobnymi.

      Historia tego przedsiebiorcy nie jest jakas hardcorowa - znam z netu i reala bardziej "ciekawe".
      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
      • 05.05.13, 11:31
        No to może zamiast pomstować na wredne ciężarne, należy zmienić prawo?
        --
        Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
        • 05.05.13, 11:45
          Ale czy ja pomstuje Reo? Ja stwierdzam fakty
          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
          • 05.05.13, 12:14
            Sorry, miałam to posłać pod głównym postem.

            --
            Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
            • 05.05.13, 12:33

              --
              Korcia
              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
      • 05.05.13, 12:33
        zatem te obowiązki z prywatnego pracodawcy w całości powinno pokryć państwo z podatków.
        --
        Precz z powiadomieniami o wpisach !!!
        • 05.05.13, 14:56
          I tu pojawia się problem ....kasa
          • 06.05.13, 12:16
            mijo81 napisał:

            > I tu pojawia się problem ....kasa

            no owszem, tylko to jest problem ogólnospołeczny
            dzieci są przyszłością narodu, czy to są moje czy twoje nie ma znaczenia
            --
            Precz z powiadomieniami o wpisach !!!
        • 07.05.13, 01:12
          bezpośrednio o prywatnych przedsiębiorców te obciażenia wynikajace z przepisow, a dotyczace finansow bezposrednio zwiazanych z ciezarna, czy mamą są zwykle problemem najmniejszym.

          Znacznie powazniejszym problemem jest to, że prawie kazdemu z nich trafiła się przynajmniej jedna pani rodzaca kolejne dziecko (albo dzieci) w trakcie wychowawczych i blokująca skutecznie etat.
          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
          • 07.05.13, 08:22
            no głupia sprawa jest, ale kobieta czy rodzina zaczyna kombinować. Najfajniej jest urodzić dziecko i mieć jeszcze pieniądze, ubezpieczenie. No bo co to za frajda być w ciąży i nie mieć za co żyć, nie być ubezpieczonym i bać się o każdy katar. Co w przypadku ciąży zagrożonej? Leczenie, opieka czy pobyt w szpitalu pochłoneło by cały majątek rodziny do trzeciego pokolenia wstecz. Więc kobieta kombinuje, znaleźć jakąś pracę, najlepiej dobrze płatną, wyrodzić normę potomków póki jest okazja. Wykorzystują macierzyńskie, wychowawcze bo nie wiedzą, czy zaraz po przyjściu do pracy nie dostaną wymówienia.
            Owszem oburzające jest gdy kobieta po czterech tygodniach ciąży idzie na zwolnienie lekarskie, kiedy mogłaby pracować. Są prace gdy to jest niebezpieczne, ale wiem, że i tam kobiety pracują są przenoszone do lżejszych prac. Możliwe, że to kwestia podejścia człowieka do pracy.
            Moim zdaniem problemu by nie było, zarówno z rodzeniem dzieci jak i z powrotem do pracy gdyby opiekę nad ciężarną objeło w całości państwo, zdejmując wszystkie koszty z prywatnego pracodawcy. Tylko co z powrotem do pracy? Te co zaplanowały sobie rodzenie i siedzenie na zwolnieniu raczej nie chcą pracować, więc ten etat to fikcja.
            Czyli znów powinno się uczciwie podejść do wydawania zwolnien lekarskich, wówczas gdy są potrzebne, tak by pracodawca był pewny, że to nie cwaniactwo jak w przypadku jego żony.
            --
            Precz z powiadomieniami o wpisach !!!
            • 07.05.13, 10:31
              gree.nka napisała:
              Najfajniej j
              > est urodzić dziecko i mieć jeszcze pieniądze, ubezpieczenie. No bo co to za fra
              > jda być w ciąży i nie mieć za co żyć, nie być ubezpieczonym i bać się o każdy k
              > atar. Co w przypadku ciąży zagrożonej?


              Każda ciezarna kobieta ma prawo do nieodplatnej opieki zdrowotnej takze wówczas, gdy nie jest ubezpieczona - warto wiedzieć, tak przy okazji.

              . Wykorzystują macierzyńskie, wychowawcze bo nie wiedzą, czy za
              > raz po przyjściu do pracy nie dostaną wymówienia.


              Pracodawca nie moze wypowiedzieć pracy pracownicy powracającej z urlopu macierzyńskiego/wychowawczego, chyba, ze dochodzi do likwidacji firmt.
              Też warto wiedzieć:)

              > Owszem oburzające jest gdy kobieta po czterech tygodniach ciąży idzie na zwolni
              > enie lekarskie, kiedy mogłaby pracować. Są prace gdy to jest niebezpieczne, ale
              > wiem, że i tam kobiety pracują są przenoszone do lżejszych prac. Możliwe, że t
              > o kwestia podejścia człowieka do pracy.


              Wiesz, moja kolezanka prowadząca zakład fryzjerski sama "pchała" swoją pracownicę na zwolnienie w ciąży. Pani jest fryzjerką (dobrą dodam), w ciązy czuła się dobrze, ale alergicznie reagowala na preparaty (głownie ich zapach). Miesiąc "odsiedziała" na recepcji zakładu (recepcjonistka pojechala w podroz poślubna) i ... no gdzie niby kolezanka miala ją przesunąc? Zwyczajnie nie bylo stanowiska pracy, na którym bezkolizyjnie kobieta moglaby pracować. Wiec chyba lepiej, ze poszła na to zwolnienie.

              > Czyli znów powinno się uczciwie podejść do wydawania zwolnien lekarskich, wówcz
              > as gdy są potrzebne, tak by pracodawca był pewny, że to nie cwaniactwo jak w pr
              > zypadku jego żony.


              Wiesz Grennko, jesli cieżarna kobieta źle się czuje, to się źle czuje. Lekarze maja rózne podejscie do wydawania zwolnień "na ciąze". Są tacy, co z zasady nie wydają. Ale czy to dobrze? No nie, kobieta w stanie odmiennym ma prawo sie nienajlepiej czuć, nawet jesli w tym momencie nie jest ona chora, ani ciąży nic nie zagraza. Są też tacy, którzy "z zasaday" wysyłają na zwolnienie w ciąży - bo zawsze lepiej odpoczywac, wyspać się, nie przemeczać. Nieprawda? No zwykle prawda.

              Jak mówię - te koszty zwiazane bezposrednio z ciażą i zwolnieniami na niej oraz urlopami nie są najpowazniejsze. Podam Ci przyklad. Nie tak dawno całkeim przypadkiem dowiedzialam sie od kolegi, że pani, która pełni u niego obowiazki sekretarki w firmie, tak naprawdę jest na etacie "asystent administracyjny". Ta dziewczyna jest tam, od kiedy kolegę znam (i jego firme) z małą przerwą na macierzyński.
              Okazało sie, że w tej firmie zatrudniona jest sekretarka, ktorej ja odwiedzając ową firmę od jakichś 6 lat nie widzialam nigdy na oczy :) Powod? Pani jest na kolejnych macierzyńskich/wychowawczych. Czasem pojawia się w pracy na 1-2 dni, żeby mieć "ciągłosć" i myka na zwolnienie.
              Dziewczyna, która faktycznie teraz "sekretarkuje" była przyjęta na zastępstwo za tę wiecznie ciezarną własnie. Poniewaz dziewczyna sprawdzala się w pracy, chetnie szkolila (było to konieczne, bo firma zmieniała nieco branże i zagraniczny zakres wspólpracy), wiec kolega, żeby nie "trzymać jej" na zastepstwie mając swiadomosc, ze sekretarka o ile wróci ro Bóg wie kiedy, a do tego zielona:) stworzył w firmie kolejny etat "asystentki administracyjnej" ponosząc koszty tego posunięcia i dziewczyna pracuje. W czasie tej pracy urodziła 2 dziecko:)
              Cały wic polega na tym, że jesli pani sekretarce zechce się wrócić na serio do pracy, to kolega MUSI zaoferowac jej placę nie niższa niż miała przez urlopami i o podobnym charakterze. To wielka firma nie jest i 2 sekretarki nie są potrzebne. Praktycznie ta sekretarka/ asystentka to jedyne stanowisko typowo biurowe w tej firmie. No, ale co z tego? Prawo tak stanowi i prawa nie interesuje, ze fizycznie nie ma obowiazków (poza moze parzeniem kawy), które na ten moment kolega mógłby powierzyć powracającej z urlopow wychowawczych. Ma zaplacić tyle ile zarabiala (minimum oczywiscie) i zaproponować zajecie zblizone do obowiazków przed urlopem.


              --
              Korcia
              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
              • 07.05.13, 11:09
                masz rację co do tego, że nie w każdej pracy można przenieść na inne stanowisko i nie w każdej pracy można pracować w ciąży. Jednak znam kobiety, które właściwie do końca pracowały na swoich stanowiskach, oczywiście po przeniesieniu na lżejsze stanowiska - wynikało to z lęku utraty pracy. Niestety sporo jest takich osób jak sekretarka, którą opisałaś i właśnie takie psują cała opinię ciężarnej kobiecie.
                --
                Precz z powiadomieniami o wpisach !!!
                • 07.05.13, 11:39
                  Ja z nam (z bliskiego otoczenia) kobiete, która urodzila pracując ze mna w jednym zespole 3 dzieci. Przy pierwszej ciaży pracowala wlasciwie do porodu. Nie tak z obawy przed utrata pracy, jak chyba z zamiłowania: dobrze się czuła, przeciwskazań do pracy nie było, przejelismy czesc tych jej obowiazków, ktore dla ciezarnej mogłyby być uciązliwe (np. praca w terenie). W drugiej ciaży było tak samo - praca niemal do porodu, powrót zaraz po macierzyńskim. Niestety w 3 sprawa sie skomplikowała: nie czuła się w ciązy dobrze. Nie ze chorowała, ale zwyczajnie miala złe samopoczucie. Poszła na zwolnienie w połowie 7 miesiaca, szczesliwie urodziła i miała nadzieję na powrót do pracy po macierzyńskim, ale skomplikowała jej się sytuacja domowa, bo zachorował teść i tesciowa, która z ochotą i zaangazowaniem pomagała przy starszej dwójce, musiałą się zająć mezem. o tego meza kolezanki oddelegowano na pół roku do innego miasta. W tej sytuacji dziewczyna musiala isc na wychowawczy, bo nie poradziłaby sobie praktycznie sama pracując nawet z pomocą wynajętej niani.

                  Nikt, z pracodawcą włącznie nie miał o to nijakich pretensji i nie pomstował Greenko. Bo zaden człowiek z mózgiem nie uwazałby jej postawy za jakas dziwną w tym momencie. To raczej ona byla zdegustowana tym, że ma "siedzieć w domu" (cudzysłów zamierzony - wiadomo co za "siedzenie" z trójką małych dzieci i nikogo do pomocy). To moja bliska kolezanka i starałam sie pomoc, jak moglam (inni współpracownicy też). Zrobiło się zakupy przy okazji swoich i zawiozlo, dziecko starsze z przedszkola odebrałam. Mimo, że to drobiazgi, dla niej to byłą duza pomoc, bo zeby wyjsc na zakupy musiałąby trójkę pakować w foteliki i jecjać z nią do hipera np.
                  Potem oddelegowany mąż wrocil, tesc tez doszedł do siebie i mogła, z nieukrywaną radoscią dodam, wracać do pracy. pierwszych tygodniach doslownie wyrywałą nam robote z rąk:)
                  --
                  Korcia
                  "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
                  • 07.05.13, 11:51
                    ja niestety mam w pamięci koleżankę , która przed ciążą robiła niezbyt wiele, w okresie do stwierdzenia planowanej ciąży czyli jakieś dwa miesiące - robiła nic i w dniu gdy test pokazał ciążę poleciała do lekarza a na drugi dzień przyniosła zwolnienie .

                    --
                    Precz z powiadomieniami o wpisach !!!
    • 05.05.13, 11:47
      No niestety ktoś musi te dzieci rodzić, i taki potencjalny "obecny" pracodawca też został urodzony i to jeszcze jak sądzę za czasów komuny, a wtedy to dopiero był luksus matkom czerpiącym z funduszów socjalnych. Nie róbmy jaj. Dziecko niedopilnowane, takie któremu nie poświęca się wystarczającej uwagi co często jest jednoznaczne ze słabym zaangażowaniem emocjonalnym przepracowanych i rozżalonych rodziców, to takie dziecko będzie nas podatników w przyzłości sporo kosztowało. Matki, które nie mają czasu to: świetlice świetlice socjoterapeutyczne, to poradnie psychologiczno- pedagogiczne, to problemy z socjalizacją, a więc poprawnymi relacjami z drugim człowiekiem, co może równać się np z fatalnym pojmowaniem swoich obowiązków choćby przyszłych zawodowych. A na koniec będą to ośrodki resocjalizujące, więcej posterunków policji i miejsc w więzieniach. Ale to oczywiście wszystko w dalekiej przyszłości, tyle że przszłość to już jutro ;)) Więc bądźmy optymistami, może ten urlop macierzyński pozwoli większej liczbie kobiet (i da też czas tatusiom) dorosnąć i udźwignąć ten ciężki acz przyjemny trud wychowawczy. Takie życie, potencjalnego pracodawcę też urodziła kobieta
      • 05.05.13, 12:18
        Na innym forum toczy się dyskusja o tym samym liście.
        Jeden forumowicz zauważył, że lepiej młodych kobiet nie zatrudniać. Na moje pytanie, kto miałby w takim razie te kobiety utrzymywać, skoro nie będą mogły na siebie zarobić same, uzyskałam odpowiedź, że to już ich problem, a najlepiej żeby sobie chłopa znalazły.
        Innymi słowy wróćmy do zasad z XIX wieku i wszyscy (?) będą zadowoleni.
        --
        Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
        • 05.05.13, 14:57
          :):):)
      • 05.05.13, 12:56
        Jasne, ze to kobiety rodza i ze kazdy maluch potrzebuje mamy. Ale coz taka mamusia jak opisana w tym liscie, moze nauczyc swojego malucha??!! On wyniesie z domu jedynie postawe "bo zyje i oddycham, to mi sie nalezy" oraz zero szacunku do pracy.
        • 05.05.13, 13:01
          Śmiem twierdzić, że noworodek czy niemowlę nie wyniesie żadnej postawy, bo mu nie pozwoli zakres możliwości poznawczych stosowny dla wieku.
          • 05.05.13, 13:20
            Śmiej twierdzić, bo to twierdzenie ma popracie w badaniach naukowych i obserwacjach własnych nas matek ;)
        • 05.05.13, 13:04
          Mając taką czarną wizję leniwego społeczeństwa i stawiając pracę przed rodziną wrócimy z powrotem do pozytywizmu, a jak wiemy prywatny przedsiebiorca miał wtedy cudnie, bo pracować mogły i zaawansowane ciężarne i dzieci kilkuletnie i można im było płacić głodowe stawki, bo to kiepska wydajność była ;))

          Rodzina bez pracy nie przetrwa ale kultura pracy nie może wyprzeć znaczenia rodziny, zdrowia psychicznego i fizycznego. Bo co to by była za kultura ? ... ;) Świat to "głobalna wioska" kto chce takiej kultury niech pomyka do Malezjii
        • 05.05.13, 13:58
          A czego nauczy swoje dzieci lekarz, który wypisuje zdrowym kobietom lewe zwolnienia? Czy on szanuje swoją pracę?
          --
          Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
          • 05.05.13, 14:02
            A to już pytanie indywidualne do posczególnych lekarzy. Jeden uczy tego, a drugi tamtego. Pewne jest jednak to, że wszystkie te dzieci powinny wyciągać wnioski, że nalezy chodzić do pracy, bo tatuś lekarz chodzi i zarabia pieniążki
      • 05.05.13, 18:38
        Ja rowniez uwazam, ze spoleczenstwa, w ktorych przepracowane matki, nie maja emosjonanych ani fizycznych mozliwosci do zajmowania sie dziecmi, beda, albo juz sie "staczaja", na rozne spposoby. Jak to dyskusja na osobny watek. Podam tylko przyklad japonii, gdzie kobiety po urodzeniu dziecka odchodza z pracy i zalmuja sie domem (a fe jakie to nienowoczesne!). O toz w tym kraju przestepczosc jest kilkaset razy nizsza niz w takich USA, czy Polsce gdzie kobiety wrecz opluwaja inne niepracujace kobiety, ze nie pracuja, nie maja ambicji itp.
        Tylko dlaczego prywatny przedsiebiorca ma byc odpowiedzialny za wzrost lub spadek przestepczosci? Sorry, ale ja bym tez nie zatrudnila mlodej kobiety. Po prostu trzeba albo sie prokreowac z mezczyznami bedacymi w stanie utrzymac choc ze dwa trzy lata swoja kobiete, albo wcale sie nie zajmowac rozrodem. Wszelkie inne pomysly to pobozne zyczenia, i wiara w Mikolaja, ktory naleje z pustego.
        --
        Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
        Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
        • 05.05.13, 18:53
          Tak jest niestety. Też nie chciałabym być takim pracodawcą, ale faceci wystarcająco zarabiający aby utrzymać swoje rodziny to też pobożne życzenie skierowane do p. Mikołaja Św ;) tylko, że on się z żyzceniami już chyba nie wyrabia
        • 06.05.13, 16:27
          Zacznijmy od tego, że Japonia ma jeden z najniższych wskaźników urodzeń na świecie!
          Do tego od lat w Japonii trąbi się o upadku więzi rodzinnych, zwłaszcza między małżonkami.
          To społeczeństwo jest faktycznie bardzo uczciwe, ale boryka się z ogromnymi problemamy społecznymi i raczej jest przestrogą dla innych krajów niż wzorem do naśladowania.
    • 05.05.13, 12:44
      Tak przy okazji warto zauważyć, że pary z dziećmi (tu: kobiety w ciąży, kobiety mające małe dzieci) są długofalowo dla państwa znacznie lepszą inwestycją niż single.
      • 05.05.13, 13:06
        triss_merigold6 napisała:

        > Tak przy okazji warto zauważyć, że pary z dziećmi (tu: kobiety w ciąży, kobiety
        > mające małe dzieci) są długofalowo dla państwa znacznie lepszą inwestycją niż
        > single.

        A to warto zauważyć bo potencjalny przedsiębiorca to też społeczeństwo. Niech spróbuje budować firmę bez nas- społeczeństwa
      • 05.05.13, 13:25
        triss_merigold6 napisała:

        > Tak przy okazji warto zauważyć, że pary z dziećmi (tu: kobiety w ciąży, kobiety
        > mające małe dzieci) są długofalowo dla państwa znacznie lepszą inwestycją niż
        > single.

        Jaką inwestycją? Przecież połowa z dzisiejszych przedszkolaków po zdobyciu wykształcenia za pieniądze polskich podatników wyemigruje z tego kraju...

        Z najnowszego spisu powszechnego wynika, że za granicą przez ponad rok przebywa 1,5 mln Polaków.

        Tak duży exodus jak w ostatniej dekadzie w powojennej Polsce miał miejsce tylko w mrocznych czasach stalinizmu i krótko po nim.

        Wśród wyjeżdżających za granicę najwięcej jest osób młodych w wieku 20–40 lat, które sprowadzają tam swoje rodziny. Ci, którzy przy wyjeździe nie mieli zobowiązań, budują związki małżeńskie, z których rodzą się dzieci.

        W ubiegłym roku wyjechało za granice ok. 100 tys. osób. W najbliższych 5 latach dołączy do nich kolejne 500–800 tys. – szacuje prof. Iglicka. – Z badan wynika, ze aż 64 proc. młodych Polaków uważa, ze tylko praca i życie za granicą stwarzają dla nich jakakolwiek szanse na przyszłość – przekonuje.


        źródło: forsal.pl/artykuly/683141,mapa_emigracji_1_5_mln_polakow_wyjechalo_z_kraju.html




        • 05.05.13, 13:31
          odpowiedzią na ten exodus mają być właśnie zmiany w poliyce rodzinnej naszej ojczyzn;)), proces długofalowy i nie wiadomo czy zakończony sukcesem, ale jakiś "start" ku poprawie musi być
          • 05.05.13, 15:00
            No tylko jak ta polityka będzie szła w takim kierunku prorodzinnym, to będziemy mieli exodus kobiet bo ich tutaj w kraju pracodawcy nie będą chcieć
            • 05.05.13, 15:12
              mijo81 napisał:

              > No tylko jak ta polityka będzie szła w takim kierunku prorodzinnym, to będziemy
              > mieli exodus kobiet bo ich tutaj w kraju pracodawcy nie będą chcieć

              To wiesz co się zdarzy? zaraz pojawi się tu wątek "parytety" ;)) nowoczesne pństwo nie pozwoli nas skrzywdzić, zagwarantuje parytet i koniec z wredotą szowinistycznego pracodawcy ;)) Być matką, tyle pracy, a synowie nas nie doceniają... ;)) Ach te chłopy
              • 07.05.13, 09:53
                bgz0702 napisała:

                > mijo81 napisał:
                >
                > > No tylko jak ta polityka będzie szła w takim kierunku prorodzinnym, to bę
                > dziemy
                > > mieli exodus kobiet bo ich tutaj w kraju pracodawcy nie będą chcieć
                >
                > To wiesz co się zdarzy? zaraz pojawi się tu wątek "parytety" ;)) nowoczesne pń
                > stwo nie pozwoli nas skrzywdzić, zagwarantuje parytet i koniec z wredotą szowin
                > istycznego pracodawcy ;)) Być matką, tyle pracy, a synowie nas nie doceniają...
                > ;)) Ach te chłopy

                nie, przyjadą kobiety z Ukrainy, czy z innych państw Bloku Wschodniego

                --
                Precz z powiadomieniami o wpisach !!!
        • 06.05.13, 12:20
          więc powinno się zlikwidować szkolnictwo państwowe - wyższe. Zostawić stypendia z obciążeniem, że po ukończeniu studiów zobowiązani są do pracy w kraju przez określony czas.
          Wówczas studia będą wynikały z chęci posiadania wiedzy, lepszej pracy, a nie z zabicia czasu na koszt podatnika.
          --
          Precz z powiadomieniami o wpisach !!!
          • 06.05.13, 16:29
            No tak, ale wtedy zamiast po studiach będą wyjeżdżac na studia, albo chociaż, żeby zarobić na studia.
            • 06.05.13, 17:01
              maugorzata2008 napisała:

              > No tak, ale wtedy zamiast po studiach będą wyjeżdżac na studia, albo chociaż, ż
              > eby zarobić na studia.

              ale to by zmniejszyło koszty własne kraju
              --
              Precz z powiadomieniami o wpisach !!!
      • 05.05.13, 15:34
        To zależy, czy dzieci nie wyemigrują, bądź nie zostaną klientami MOPS-u. Jeżeli będą brać przykład z takich kobiet, jak ta opisana w artykule to ciężko wymyślić gorszą inwestycję.
    • 05.05.13, 23:12
      ojej straszne
      mój kolega przedsiębiorca w ogóle nie zatrudnia ludzi na etat, bo jak zaczynał zatrudniać na umowę o pracę, to zaraz mu panowie na chorobowe szli, a to na kręgosłup, a to na nerki i inne dolegliwości, w rezultacie dość pechowo miał mało rąk do pracy, mimo że zatrudniał samych mężczyzn w sile wieku

      nienawidzę takiej propagandy jak w tym pewnie zmyślonym liściku
      • 06.05.13, 12:10
        Vandikia porusza wazna kwestie - ludzie zawsze beda kombinowac, jak nie kobiety w ciazy to kto inny. Taka juz ludzka natura ze kazdy chce robic jak najmniej za jak najwieksze wynagrodzenie. Ja z braku innej opcji mam dwoch pracownikow na etacie, jak narazie bardzo sumiennych chlopakow. Wszyscy inni sa zatrudnieni dorywczo i nigdy inaczej nie bedzie.
    • 06.05.13, 18:14
      Tym sposobem rząd sprawił tylko ogromny kłopot młodym kobietom szukającym stałej pracy i przedsiębiorcom szukającym pracownika. Najśmieszniejsze były te idiotki z pierwszego kwartału domagające się, aby im również przysługiwał roczny urlop. Możliwe, że były podstawione i potem się okazało jaki to premier dobry, że się zgodził. Jeśli młode kobiety nie będą miały pracy to która będzie się decydowała na dziecko? Krótkowzroczne pomysły rządu od razu powinny się spotkać z protestem kobiet i pracodawców, żeby taki bubel nie przechodził. Rząd w trudnych czasach dodatkowo obciąża pracodawców. Bezpłatne żłobki, dostępne od ręki dla każdego dziecka to by było coś, albo wsparcie finansowe dla przedsiębiorców w okresie odbywania przez matkę urlopu macierzyńskiego. To są pomysły, które każdemu dają korzyści, nawet państwu, bo mniej kobiet jest na bezrobociu i więcej dzieci się rodzi. Może niektórym kobietom te zmiany pasują (podoba im się siedzenie w domu łącznie ze wszystkimi urlopami przez prawie dwa lata), ale na dłuższą metę to porażka.
      • 07.05.13, 09:55
        Nie idiotki, tylko szczesciary, ktore sie zalapaly na etat. Amen.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.