Dodaj do ulubionych

Czy to dobry pomysł?

27.05.13, 22:48
Szukam dość długo pracy i nie mogę znaleźć, wpadłam więc na pewien pomysł. Chciałabym zamieścić ogłoszenie że podejme się robienia dla kogoś sałatek. Przyjmowałabym zlecenia i robiła sałatki u mnie w domu i umawiała się z klientem na daną godzinę po odbiór. Niektórzy nie umieją robić sałatek lub nie mają czasu. Mi wychodzą bardzo smaczne, rodzina i znajomi zawsze chwalą. Tylko nie wiem czy to dobry pomysł? Myślicie że to się może udać? I nie wiem też jaki cennik zaproponować? Proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • wolverine_14 Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 00:24
      Będąc szczerym wątpię w powodzenie takiego pomysłu. Ludzie jak chcą sobie zjeść sałatkę, to oprócz zrobienia sobie jej samemu mogą kupić takową w jakiejś restauracji (bądź "restauracji"), kupić w sklepie czy też u jakiegoś "biurowego roznosiciela kanapek".

      Pomysł by klient najpierw tracił czas na zakup produktów, później na dostarczenie ich Tobie, później na odbiór produktów... przez ten czas spokojnie by sobie zrobił ją sam, albo za zaoszczędzony czas kupiłby sobie sałatkę w przyzwoitej restauracji.

      Nie sądzę by przy takim "modelu biznesowym" udało Ci się zdobyć więcej niż kilkunastu klientów (i to też raczej spośród znajomych), którzy raz na jakiś czas coś by zamówili.

      Jeżelibyś się zdecydowała otworzyć jakiś sklep garmażeryjny i oferowała w nim gotowe sałatki, pierogi, naleśniki, kotlety itd. itp., otworzyłabyś go w gęsto zaludnionym rejonie miasta zamieszkiwanym przez "klasę średnią"/"niższą klasę średnią" (której nie chce się samemu gotować, nie stać na regularne jadanie w dobrych restauracjach, ale stać na zakup stosunkowo niedrogich produktów garmażeryjnych), to miałoby to szanse powodzenia, ale to wiązałoby się oczywiście z dość sporymi (w porównaniu do przedstawionego przez Ciebie pomysłu) wydatkami.

      --
      http://www.sherv.net/cm/emo/funny/2/finger.gif
    • grassant Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 09:49
      Ogłoszenie na początek, to chyba nie jest optymalny pomysł. Zrób sałatki i przejedź się po potencjalnych klientach: bary, firmy cateringowe, ... wydrukuj ulotki i powrzucaj do skrzynek...,albo otwórz bar sałatkowy. najlepiej smakują raczej świeże sałatki.

      a jaki masz przepis na tuńczykową?
    • light_in_august Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 11:45
      Sam pomysł z robieniem sałatek i sprzedawaniem ich jest niezły. Natomiast w Twojej wersji, kiedy:
      - klient sam podaje Ci przepis
      - klient sam kupuje produkty
      - klient musi te produkty do Ciebie dowieźć
      - a potem klient musi czekać aż te produkty pokroisz, ew. przyjechać później
      jest BARDZO zły. Nikt na takie coś nie pójdzie, bo to zbyt czaswochłonne. Jeśli ktoś ma poświęcić tyle czasu na zakupy i dojazdy, a Twoja rola ma polegać na pokrojeniu i wymieszaniu, to sorry, ale równie dobrze sam może sobie taką sałatkę zrobić ;)

      Zrób stronę internetową (taka w wersji mini, wizytówkową) ze zdjęciami kilku rodzajów sałatek i nr telefonu i próbuj.
      --
      And the days are not full enough, and the nights are not full enough, and the life slips by like a field mouse, not shaking the grass.
      • wszedlem Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 13:29
        marnie to widze. wiekszosc salatek, o ktorych mowa to kwestia 15-20 minut pracy. po co mi caly ten cyrk z odbiorem, nie wspominajac o zakupach przed i dowozeniem skladnikow? z kolei jesli ty mialabys ja dostarczyc to koszt paliwa czy nawet biletu zniweluje twoj zysk do 3, no moze 5 zlotych. zakupy+przygotowanie+dowoz - z 2 godziny ci zejda, a pieniadze z tego zadne. wiec obie opcje leza i kwicza zanim wystartowalas.

        ale skoro naprawde jestes tak dobra w robieniu salatek i masz warunki, zeby przygotowac powiedzmy 30-40 porcji dziennie to jesli rozsadnie zaplanujesz i zainwestujesz, mogloby cos z tego wyjsc. zakladajac minimalistycznie, ze przy cenie 8-10PLN/ porcja 250g zysk z sprzedazy jednej porcji to 5-6 PLN ( w gastronomii jest najwieksza przebitka), wyglada to juz niezle.

        tak wiec od poczatku:

        - dla swietego spokoju zalatw sobie regon, NIP i co tam jeszcze trzeba dla prowadzenia malej dzialalnosci
        - potrzebujesz jakis swistek, ze jestes uprawniona do przygotowania posilkow ( nie wiem jakie sa procedury)

        i wtedy juz wszystko zalezy od twojej determinacji, wytrzymalosci nog i umiejetnosci w tzw. business development. sugestia z strona internetowa jest bardzo trafna, ale oprocz tego zainwestuj w przenosna lodowke, plastikowe kubeczki 40-50ml z pokrywkami, widelczyki plus serwetki i proste wizytowki, rob codziennie 4-5 typow salatek i lataj po biurach, instytucjach, urzedach, nawet punktach gastronomicznych, ktore nie maja salatek w asortymencie i rozdawaj "free samples". coraz modniejsze sa tzw. "working lunch", to moze byc twoja oferta-hit. kazdego dnia, o ile to z glowa zaplanujesz, mozesz obleciec nawet z dziesiec takich miejsc i jesli "chwyci" wystarcza ci pozniej 2-3 zamowienia dziennie, zeby przyzwoicie zarobic. mozesz tez oferowac dowoz salatek dla pracownikow w porze lunchu, powiedzmy od 5+ porcji, a z czasem obslugiwac bankiety itp.

        wiem, brzmi utopijnie i fantastycznie plus beda naklady na poczatek, ale jesli salatki to twoj pomysl na biznes musisz miec troche rozmachu w tym co robisz, inaczej startowac nie ma sensu. w twoim modelu skonczy sie na tym, ze bedziesz robila pewnie z 5 salatek tygodniowo i sobie w piatek z zarobionej forsy paczke fajek kupisz. szkoda zachodu.
        • mila2712 Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 17:28
          >dla swietego spokoju zalatw sobie regon, NIP i co tam jeszcze trzeba dla prowadzenia malej dzialalnosci, potrzebujesz jakis swistek, ze jestes uprawniona do przygotowania posilkow ( nie wiem jakie sa procedury)

          nip, regon żaden problem
          tylko, że nasza autorka nie ma pewności czy znajdą się klienci i może być tak, że załozy firmę a nie zarobi nawet na najniższy ZUS - ryzykowne działanie
          i najważniejsza sprawa sanepid - miejsce prowadzenia dzałalności, wymogi sanitarne itp i może się okazać, że koszty założenia działalności ( a gdzie dochody ?) są zbyt wysokie i to się nie opłaca ....
          może lepiej na czarno ?
    • lipsmacker Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 12:52
      Powtarzam za poprzednikami: pomysl dobry ale musisz sama kupowac i przerzadzac. Klient moze przyjedzie raz aby odebrac, natomiast szczerze watpie czy komukolwiek bedzie sie chcialo przyjechac 2 x i jeszcze wczesniej samemu robic zakupy, bez sensu. Ktos dobrze poradzil abys zaczela od prostej stronki internetowej ze zdjeciami 8-10 ciu roznych salatek, cennikiem i telefonem. Tylko nie wiem jak z Sanepidem, z tego co wiem to mozesz miec rozne jazdy.
      • solaris_1971 Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 13:10
        W Czestochowie, gdzie mieszka moja siostra , naosiedlu jest kilka pan , ktore trudnia sie robieniem pierogow i pieczeniem ciast na zamowienie.
        Precyzuje : ciasta pieka na zamowienia a pierogi schodza im tak szybko, ze codziennie robia i codziennie klienci przychodza i kupuja.
        Tu bym raczej widziala " biznes " a nie w salatkach.
        Pierogow mi sie nie chce robic, ciast za bardzo piec nie umiem. Za to z checia bym zalowila pierogi i domowe ciasta. Wiem na pewno, ze to dziala.

        Albo inna opcja : domowy catering. Ludzie zapraszaja na kolacje kilka osob. Nie chce im sie gotowac. Zamawiaja ugotowane potrawy u Ciebie.
    • altz Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 16:15
      Tak, jak Ci radzą inni, naucz się coś robić do tych sałatek. Jakieś dobre pierogi, może potrawki z ryżu? Poćwicz na znajomych, a jak już się nauczysz, po załatwieniu pieniędzy, otwórz bar sałatkowy.
      Pomysł z wysyłaniem sałatek jest nieciekawy i nie wypali, ale bar powinien się utrzymać i zarabiać. Sam bym w to wszedł, gdyby mi zaproponowała moja ślubna, bo widzę potencjał.
    • senseiek rob szarlotki do restauracji 28.05.13, 16:59
      Lepszy pomysl bedzie robienie szarlotek dla restauracji. Umowisz sie z kilkoma, ze codziennie dostarczysz kazdej z nich szarlotke np. 1 kg za 10 zl, a oni ja sprzedadza w detalu za 20 zl za blache 1 kg.

      IMHO za salatki to nikt nie zaplaci niczego sensownego, zeby to moglo przyniesc dzien w dzien jakis sensowny dochod rzedu 50 zl/dzien.
      • senseiek Skladniki na salatke jarzynowa kosztuja 10 zl 28.05.13, 17:09
        Skladniki na salatke jarzynowa (tradycyjna) kosztuja mnie 10 zl (z uzyciem Lewiatanowego majonezu, z Hellmansami byloby +2 drozej). A z tego zrobi sie 1.65 kg salatki. Czyli srednia 6 zl/kg.
        A taka salatka w detalu w supermarkecie schodzi po 12 zl/kg
        To daje tylko 6 zl zarobione na kazdym kg, a gotowania jest na 40 minut, i ciecia na nastepne 15 min.
        Trzeba by robic 9 kg dziennie, zeby zarobic 1500 zl/miesiac.
        • anna_dolska Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 17:49
          Może pomyśl o szykowaniu Paniom dietetycznych obiadków. Takie obiady wykupywane na cały miesiąc. np. 1500 kcal. Wtedy ugadujesz się z Paniami pracującymi w biurowcu i codziennie im takie fit dania szykujesz. Wiem, że to modne w Warszawie. Pierogi i ciasta to też super pomysł, bo nikomu się nie chce robić a każdy chętnie zje. Możesz małym kosztem przygotować, pomrozić a poetem sprzedawac na paczki. Ja czesto biorę od pewnej Pani pierogi ma z mięsem,ruskie, z kapustą i grzybami..pychaaa.
          Jak będziesz szykowac jedną sałatkę na tydzień lub każdy zamówi coś innego to zobacz tak naprawdę ile produktów ci zostanie i ile zmarnujesz.
          Znajomy miał kiedyś firmę produkującą kanapki w folijce, sprzedawał to do sklepów...ale z tym zapewne jest więcej pracy.
          Nie mam pomysłu co jeszcze mogłabyś robić ze swoimi sałatkami..hmmm uważam, że sam pomysł nie jest najgorszy ale za mało w nim polotu i takiego Jaja, czyli czegoś co twój produkt wyróżni, czegoś co będziesz mogła robić w wiekszej ilości, nie stracić na tym i mieć pewność, że sprzedasz. Zanim się tego podejmiesz zrób sobie tabelkę SWOT. Jak wyjdzie na plus to idz w to śmiało.

          Podpowiedz moze w czym jeszcze jesteś dobra lub lubsz to robić, to moze ktoś ci coś jeszcze podpowie, jak dorobić. :-) Powodzenia
    • magnusg Zdradze ci lepszy pomysl 28.05.13, 18:53
      Mieszaj ludziom indywidualne Musli.Z 30-40 produktow wyjsciowych masz setki kombinacji.
      Ja bym odnosnie salatek byl ostrozny, bo to towar,ktory latwo sie psuje.
      Ktos zamowi u ciebie salatke,nie odbierze,a ty stracisz kase na produkty.
      --
      -"Tak w ogóle to lubię sobie poleniuchować, nie mam manii prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit„-Donald Tusk.
      -Palikot-to nie jest nazwisko,to jest diagnoza
    • akle2 Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 19:36
      Pomysł dobry, a to czy się uda to czas pokaże. Obawiam się jednak, że będziesz musiała założyć działalność gospodarczą, zus-y, us-y te sprawy. Chyba, że jakaś knajpa albo firma cateringowa podpisze z Tobą umowę cywilnoprawną.
    • senseiek Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 20:41
      > Myślę, że to dobry pomysł, szczególnie jeśli lubisz to robić.

      Nikt nie umie liczyc na tym forum.. Robic recznie dzien w dzien (sobota-niedziela tez) 10 kg salatki, zeby zarobic minimalna pensje miesiecznie?
      Jakby ktos chcial to robic legalnie to musial by przygotowywac 15-20 kg salatki zeby zarobic 1500 zl miesiecznie..
      • naruta To zawsze coś 28.05.13, 20:52
        Lepsze to niż nic. Jeśli nie może znaleźć pracy, a potrafi i lubi robić sałatki, to zaczynając od ciężkiej harówki, może dość do znaczącego i przynoszącego zyski biznesu.
      • smutas13 Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 21:01
        senseiek napisał:

        Nikt nie umie liczyc na tym forum.. Robic recznie dzien w dzien (sobota-niedzie la tez) 10 kg salatki, zeby zarobic minimalna pensje miesiecznie? Jakby ktos chcial to robic legalnie to musial by przygotowywac 15-20 kg salatki zeby zarobic 1500 zl miesiecznie..

        Popieram Twoje zdanie.


        --
        ...i chodzi tylko o to jedynie, by Świat wyglądał tak, jak powinien - Piotr Bukartyk
      • jan_hus_na_stosie2 podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 21:39
        Dziś zrobiłem sałatkę z szynką, oto ile kosztowały mnie produkty:

        - makaron 200 g - 2 zł
        - groszek konserwowy - 1,89 zł
        - jogurt naturalny (a w zasadzie połowa jogurtu, jakieś 100 g) - 0,5 zł
        - 1 papryka - 2,5 zł
        - majonez light (a w zasadzie 1/4 małego majonezu) - 1 zł
        - ananas w puszce - 3,69 zł
        - szynka konserwowa 300 g - 9 zł
        - przyprawy (pieprz, sól, koperek) - powiedzmy 0,5 zł
        ------------------------
        Razem: 21,08 zł za jakieś 2 kg sałatki, która wygląda tak:

        http://imageshack.us/a/img62/8197/salatka2.jpg

      • jan_hus_na_stosie2 Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 21:51
        senseiek napisał:

        > > Myślę, że to dobry pomysł, szczególnie jeśli lubisz to robić.
        >
        > Nikt nie umie liczyc na tym forum.. Robic recznie dzien w dzien (sobota-niedzie
        > la tez) 10 kg salatki, zeby zarobic minimalna pensje miesiecznie?


        mi zrobienie 2 kg sałatki zajęło mniej niż 30 minut, zrobienie 10 kg nie zajęłoby więcej niż godzina (te same czynności tylko więcej produktów), jeśli doliczyć nawet godzinę dziennie na zakupy to w 2 godziny możesz zarobić 50 zł (koszty zrobienia 1 kg sałatki to 10 zł, ona sprzedawałaby za 15 zł czyli 5 zł na kilogramie sałatki)

        Oczywiście zakładamy wariant, że pracuje na czarno, gdy założy firmę to ZUS i podatki ją zabiją :)

        • mila2712 słucham ? 28.05.13, 21:54
          niemozliwe 30 minut - a jak szybko chodziłeś po kuchni no i czy masz sprawny zegarek ?
          2 kg - swięto w pracy czy co
          godzina i 10 kg za mało czasu
          • jan_hus_na_stosie2 Re: słucham ? 28.05.13, 21:59
            mila2712 napisała:

            > niemozliwe 30 minut - a jak szybko chodziłeś po kuchni no i czy masz sprawny ze
            > garek ?

            ugotowanie makaronu - 10 minut
            w międzyczasie gdy makaron się gotował:
            - pokroiłem ananasa z puszki
            - pokroiłem szynkę
            - pokroiłem 1 paprykę

            po ugotowaniu makaronu odstawiłem go na 10 min aby trochę wystygł, w międzyczasie pokrojone składniki wrzuciłem do miseczki, dodatkowo wsypałem groszek, pół jogurtu, 2 łyżki majonezu, dodałem makaron, wymieszałem, doprawiłem, gotowe :)

            wszystko w niecałe 30 minut


                        • senseiek Re: słucham ? 28.05.13, 22:49
                          > ja mam jutro szybki obiad naleśniki

                          ???
                          Co jest szybkiego w nalesnikach?
                          To jedno z najdluzej robiacych sie dan jakie znam... Totalnie mnie jego robienie irytuje, choc specjalnie kupilem dla niego dedykowana patelnie tylko do robienia ich. A jak zaczne to w 5 minut sobie przypominam czemu go niecierpie robic.
                          Zanim usmaza sie 4 nalesniki to trzeba sie niezle nastac nad patelnia i je obracac w wlasciwych momentach.. A na talerzu kazdy z nich ma inna temperature. A jakby sie mialo robic dla 4 osob x 4 = 16 nalesnikow to wogole byloby z godzine spedzone nad samym patrzeniem sie w patelnie. I kazdy by jadl osobno.

                          • six_a Re: słucham ? 28.05.13, 22:54
                            sie kupuje dwie patelnie, jak chce się szybko albo można czytać w trakcie książkę:)
                            ze stygnięciem nie ma problemu wystarczy podgrzać piekarnik i tam odstawiać zrobione naleśniki - jeden na drugim, nic nie stygnie.

                            generalnie jest to jednak danie dla dzieci. chyba że krokiety.

                            4 nalesniki to trzeba sie niezle nastac nad patelnia i je obra
                            > cac w wlasciwych momentach..
                            chyba za mały ogień dajesz. obraca się raz i następny proszę.



                            --
                            out of space
            • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 22:05
              no już dobrze wierzę na słowo....
              ale tak w sekrecie :
              makaron należy przelać zimną wodą nie będzie się sklejał - co w sałatce ma ogromne znaczenie no i powinien być trochę al dente

              i nadal twierdzisz że 10 kg zrobisz w godzinę ?
            • six_a Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 22:12
              chyba się nie rozumiemy:

              17. Mam pytanie odnośnie działalności cateringowej (dokładnie produkcja kanapek i sałatek) prowadzonej w domu. Czy jest możliwość prowadzenia tego typu działalności w warunkach domowych i jakie trzeba spełniać warunki. Czy możecie polecić mi Państwo adresy stron internetowych odnośnie tego tematu?

              Odpowiadając na Pani pytanie - Oddział Nadzoru Higieny Żywności, Żywienia i Przedmiotów Użytku Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie uprzejmie informuje, iż przedsiębiorcy są zobowiązani zapewnić bezpieczeństwo żywności wprowadzanej do obrotu. Produkcja kanapek i sałatek w celu ich sprzedaży w mieszkaniu prywatnym nie zapewnia zachowania odpowiednich warunków higienicznych, dlatego też działalność taka nie może by prowadzona w warunkach domowych. Warunki jakie powinny być spełnione w zakładzie produkującym lub wprowadzającym do obrotu środki spożywcze zostały określone w następujących aktach prawnych:

              1. Rozporządzenie (WE) 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004r. w sprawie higieny środków spożywczych (Dz. Urz. UE L 139, 30/04/2004),
              2. Ustawa z dnia 25 sierpnia 2006r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. nr 173, poz.1225 z późn. zm).

              www.wsse.waw.pl/PageContent.aspx?MenuID=175
              krótko mówiąc, raczej nie ma możliwości legalnego prowadzenia takiej działalności w domu.

              --
              ease your mind
      • akle2 Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 22:10
        Oj, senseiek, niby taki umysł ścisły ale teraz to się kompromitujesz ;)
        akurat na sałatkach jest 10x przebitka. Pójdź sobie do pierwszego lepszego spożywczaka, obleśne "sałatki" trochę serka, jakaś oliwka, nadgniły pomidorek i liczą sobie po 7 zeta za małe pudełko kilkanaście deko. W bistro trochę smaczniej ale też drogo. A tu koleżanka mogłaby brać składniki z giełd rolniczych i moim zdaniem wyszłaby na swoje pod warunkiem że
        a) miałaby gdzie i komu to sprzedawać
        b) rozliczałaby się przez kogoś
        • senseiek Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 22:30
          > Oj, senseiek, niby taki umysł ścisły ale teraz to się kompromitujesz ;)
          > akurat na sałatkach jest 10x przebitka.

          Wyssalas ta liczbe z palca. A ja liczylem uzywajac cen detalicznych i typowej salatki jarzynowej, ktora robie co tydzien, wiec wiem ile kosztuje jej produkcja.

          >Pójdź sobie do pierwszego lepszego spoż
          > ywczaka, obleśne "sałatki" trochę serka, jakaś oliwka, nadgniły pomidorek i lic
          > zą sobie po 7 zeta za małe pudełko kilkanaście deko.

          Moje salatki nie maja zadnych serkow, oliwek ani pomidora..
          Nie wiesz jak wyglada salatka jarzynowa?
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,144770875,144796017,Re_podsumujmy_koszty_salatki.html
          Taka salatke w Tesco i Almie gotowa chodzi po 12 zl/kg
          Inne rodzaje (prostsze) w Almie tydzien temu widzialem po 8 zl/kg, ale takie bardziej "obiadowe" (jarzynowa jest typowo snadaniowo-kolacyjna)

          > A tu koleżanka mogłaby brać składniki z giełd rolniczych i moim
          > zdaniem wyszłaby na swoje pod warunkiem że

          Albo mogla by kupic pole i samemu zasiac wszystkie potrzebne jarzyny i sama je uprawiac. Ale tak to sobie mozemy gdybac ;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka