Dodaj do ulubionych

Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczego?

03.08.13, 13:52
pieniadze.gazeta.pl/Gospodarka/1,122003,14373911,Wszystkie_sklepy_beda_jak_McDonald_s__Dlaczego_klient.html

może mi to ktoś wyjaśnić? biedna nie jestem, a do Biedronki wpadam i zaprawdę powiadam Wam nie ma tam towarów wyłącznie dla biedoty, co sami zapewne wiecie. Asortyment jest niezły, a ja dalej nie wiem co i dlaczego tracę na zakupach w dyskoncie? Bzdura jakaś... chyba, że macie jakieś koncepty mniej poplątane od tych autora tego artykułu?

--
...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 13:57
      stalova.mag.nolia napisała:

      > A sortyment jest niezły, a ja dalej nie wiem co i dlaczego tracę na zakupach w dy
      > skoncie?

      to idź do działu z winami w Piotrze i Pawle oraz do działu z winami w Biedronce, może wtedy przestaniesz zadawać głupie pytania, już nie wspomnę o braku możliwości zapłacenia kartą za zakupy

      a artykułu nie chce mi się czytać

          • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 14:22
            W Carfourze zarabiają mniej, bo mam taką w rodzinie i łatwo jej rodzinie nie jest... w Biedronce mają jeszcze malinowo, gdy kończą pracę szefowa zmiany zamyka im łańcuszkiem kasę i ludzie się nie ryją, a w Carfie nie ma niestety komu tego robić i same się muszą siłować z ludźmi, są wózki testowe i szykany ze strony ochrony... w Biedro naprawdę mają MALINOWO ;)

            ale skąd Ty możesz o tym wiedzieć ;)

            --
            ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
            • alienka20 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 21:42
              Pracownice Biedronki zarabiają 1800 na rękę i od czasu skandalu, jakim było łamanie praw pracowniczych, które przedostało się do opinii publicznej, pracownicy mają dużo lepsze warunki pracy niż pracownice Carrefoura i Reala. Z tego, co słyszałam zarabiają więcej niż minimalna krajowa.
              W Carrefourze - minimalna krajowa na cały etat, w większości zatrudniają na 3/4 za 900 na rękę, stałe rżnięcie w prawach pracowniczych, mobbing i szykany ze strony ochrony. Tylko w tych małych sklepach jest w miarę ok, jeśli tylko trafisz na fajną załogę.
              --
              Piętaszek
              Skarga Seta
                • alienka20 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 23:00
                  Nie podam źródła, bo usłyszałam o tym w rozmowie ze znajomym, który tam pracował.
                  Wysokość prawdopodobnie zależy od kierownika lub miasta, w którym sklep się znajduje.
                  W każdym razie nie jest to minimalna krajowa lub mniej jak w Carrefourze. Koleżanka mojego faceta przeszła do konkurencji, bo za pensję na 3/4 etatu dostawała tyle ile w Carrefourze na całym.

                  --
                  Piętaszek
                  Skarga Seta
                • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 23:01
                  Wszystko jedno, to i tak nie jest 900/1000zł na rękę jak Carfourze ;)

                  Ponadto TYLKO hipermarkety stosują ucisk na kasjerkach ze strony ochrony. A do czyich obowiązków powinno należeć sprawdzanie czy ludzie kradną? Kasjerek? Kasjerka musi wszystko w tak dużej sieci, jak Carfour, szkoda, że jej nie uwiążą jej u pasa mopa by jeszcze idąc do kasy podłogę zamiatała...

                  Pracownice Biedronki mają MALINOWE życie. Po zmianie przychodzi pani i zamyka kasę - w Carfourze kasjerka sama się musi o to zatroszczyć by zejść o czasie ze zmiany. Regularnie stosowane są wózki testowe (podstawiony klient nakładzie drogich rzeczy do tańszych opakowań, a ona szuka...) - ja się pytam, czyj to obowiązek dopilnować by ludzie nie kradli? Kasjera czy ochroniarza? Ochronie w dużych sklepach się poprzewracało we łbach, a często to jacyś kolesie ledwo podstawówkę skończywszy poszli do ochrony ;)

                  Jako świeżo upieczona maturzystka chciałam dorobić w tak uwielbianych, przez dyskutujących delikatesach... Że niby tak malinowo? Dwa tygodnie i podziękowałam i był jeszcze problem z wypłaceniem mi należnej sumy, bo miała to być tygodniówka... ŻAL i obłuda, kompleksy jakieś kierują ludźmi wypisującymi tu peany o wspaniałości delikatesów... Tam jest dopiero smród i ubóstwo. Nie wspominając o płukanym mięsie... byłam świadkiem, osobiście obierałam pietruszkę z syfu...

                  Ludźmi, którzy wypisują tu, jaki to chcą mieć wybór itp kieruje po prostu snobizm i niewiedza, że w delikatesach dopiero dostają przemetkowany i przedatowany SYF ;)

                  POZDRAWIAM ;)

                  --------
                  ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
                    • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 23:16
                      To idź i zapytaj tych dziewczyn. Mam info z pierwszej ręki, z Krakowa. Nie zdradzę gdzie, bo mogłabym im narobić kłopotów. Dodatkowo zakaz rozmów w pracy między sobą - kiero wie, że w kupie ich siła. Chociaż wiedzą, że robiąc dym wylatują... AMEN ;)

                      Dziękuję Bogu, że wpadłam na pomysł pracy w tym syfie po maturze i to zmotywowało mnie do intensywnej nauki i jestem tu, gdzie jestem z perspektywami dobrej pracy... Bo politolożki, socjolożki... Niestety kasują w Carfie... :(

                      --
                      ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
                  • alienka20 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 23:16
                    >Regularnie stosowane są wózki testowe (podstawiony klient nakładzie dro
                    > gich rzeczy do tańszych opakowań, a ona szuka...) - ja się pytam, czyj to obowi
                    > ązek dopilnować by ludzie nie kradli? Kasjera czy ochroniarza?

                    I jeszcze usłyszysz po zawalonym wózku testowym od komendanta ochrony, że nie szanujesz pracy, bo znaleźć trudno, ale stracić już bardzo łatwo.
                    Wzywanie nadzoru do anulowania albo rozmiany pieniędzy na drobniejsze? Dopust boży.


                    > Ochronie w dużyc
                    > h sklepach się poprzewracało we łbach, a często to jacyś kolesie ledwo podstawó
                    > wkę skończywszy poszli do ochrony ;)

                    Czasem jeszcze z problemami psychicznymi, bo agencja zatrudnia niepełnosprawnych ochroniarzy, żeby było taniej ;).

                    --
                    Piętaszek
                    Skarga Seta
                    • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 23:24
                      Widzę, że się rozumiemy. Mam znajomych, którzy różnie pracują. Ja tego spróbowałam i nie życzę nawet wrogowi. Znane, cenione delikatesy, a w środku syf,smród i nie wiadomo co jeszcze... Ja miałam lat 19 i chciałam dorobić. Wytrzymałam 2 tygodnie, bo jestem alergiczką, a oni wymagali usuwania pleśni z warzyw, a na ową pleśń mam uczulenie. Ponadto kurczaki, wędliny i mięso regularnie myte na zapleczu, a naiwniacy myślą, że w delikatesach cud, miód i orzeszki i super wybór... Snobizm to choroba umysłowa. Nie mówię, żeby kupować tylko w Biedro, ale można generalizować, że delikatesy zaoferują nam coś lepszego ;)

                      Dziś mam studia na domknięciu i pracę w zawodzie zaczynam, ale szanuję każdego pracownika, robotnika itp... i wiem, że im łatwo nie jest i być może dobrze, że jest dyskont, gdzie można się zaopatrzyć niedrogo...

                      ------
                      ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
                  • azja35 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 04:57
                    stalova.mag.nolia napisała:

                    "Wszystko jedno, to i tak nie jest 900/1000zł na rękę jak Carfourze ;)

                    Ponadto TYLKO hipermarkety stosują ucisk na kasjerkach ze strony ochrony. A do
                    czyich obowiązków powinno należeć sprawdzanie czy ludzie kradną? Kasjerek?..."

                    Nie zarzucaj Jankowi snobizmu i niewiedzy. Ty porównujesz tu tylko - z własnego doświadczenia - pracę i płacę w stonce ( prawdopodobnie na cały etat ) i Carrefourze. To, o czym mówi/pisze Jan ( i inni : sumire, zeberdee, altz{dobre z tym Kopernikiem, przyklad wypierania dobrego przez gorsze... chociaż.... podobno Kopernik była kobietą, pewnie nawet studentką budownictwa ;) }, alienka, kalllunia{ :) }, bertha, kino mockba, milla ) w tym i innych postach nie mija się z prawdą. Prawdą jest także to, że obecnie w Biedrze zarabia się ok. 1600 - 1800 zł "na rekę" ( to info od starszej koleżanki z pracy, która ma w rodzinie osobe pracujaca w stonce ). Ale to dopiero od pewnego czasu.

                    Biedra bardzo się stara, zeby ocieplić swój wizerunek - "dobrego pracodawcy wychodzącego naprzeciw potrzebom klientów i pracowników". Ale to tylko manipulacja ( moim zdaniem ). W Biedrze zaspokoisz podstawowe potrzeby. I nic więcej. Ma być tanio, miło, swojsko. Klient ma kupić i wrócić ponownie. To, że tyle ludzi łazi tam na zakupy to skutek.

                    Tymczasem.... nikt nie zastanawia się nad przyczyną. Ok, jestem w stanie zrozumieć, że ludzie... niezbyt zamożni nie mają wyjścia. Jak ktos tu ładnie napisał - mając określony i często skromny budżet domowy decyduja sie na zakupy, na które ich stać. Niekiedy jedyne, na które ich stać. "Blizsza koszula ciału". W rzeczywistości jednak te "tanie zakupy" kosztują nas, Polaków bardzo drogo. To taki sam "fenomen" jak firm pozyczkowych : ich klientom brak kapitału ( zarabiają mało i bardzo mało ), nie starcza wręcz na egzystencję. Nie majac "zdolności kredytowej" muszą dokonać np. zakupu wegla na zimę. To co? - Provident. Pożyczją i spłacają "niewielką ratę." O tą niewielką ratę są ubożsi w kolejnych tygodniach/ miesiącach, często ( za namową pracownika ) "dobierają" kolejną pożyczkę. I tak w koło Macieju. Skąd wiem? Ano kiedyś przybiegła do mnie sąsiadka - emerytka. Usiadłłem, policzyłem. Rzeczywiste oprocentowanie w skali roku to 78% ( ładnych kilka lat temu ). Toż to rozbój w biały dzień! Jednak dla niej liczyło się to i l e wyda "jednorazowo" ( czytaj : zapłaci za ratę ). Swoją drogą - jesli było ją stać na pożyczke oprocentowaną na 78% w skali roku, to stać ją na pozyczkę oprocentowaną na, powiedzmy 20 - 25%. Problemem jednak jest to, że dla kazdego banku "nie miała zdolności kredytowej".
                    Jesteśmy krajem, gdzie siła nabywcza jest bardzo słaba, stąd wysyp masowej produkcji i masowej, dyskontowej sprzedaży. Dla biedaków. Celowo opisałem sprawę mojej sąsiadki - emerytki. Na biedakach, wbrew pozorom ( w tym wypadku ) zarabia się krocie. Smutna rzeczywistość. Podobne mechanizmy wystepują ( moim zdaniem ) w przypadku Biedry, marek własnych, marketów... Liczy się tylko zysk, reszta to otoczka i ściema, a pazerność i chciwość przekracza ( nieraz ) wszelkie granice. I to ta wieloletnia pazerność i chciwość, brak wyobraźni, czy wręcz głupota i egoizm decydentów ( na stołkach w firmach, rządach, organizacjach itp.) jest praprzyczyną kryzysu. Biedronka to tylko skutek.
                    --
                    tym panom już dziękujemy - "wyciąć starych"
                    • jeriomina Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 08:37
                      Ciekawe, jak się ma do tej "biedy" sprzedawanej w Biedzie :) fakt, że sporo tych produktów to produkty IDENTYCZNE, jak sprzedawane w innych marketach, tylko ukryte pod inną nazwą. Czekolady firmy Wawel występują tam jako Magnetic bodajże, Mlekowita jako już nie pamiętam co (sery są identyczne), Piątnica jako Delikate, a nawet kosmetyki Tołpy, dostępne w drogeriach i aptekach za grube dziesiątki są tam pod jakąś nazwą sprzedawane za grosze (odkryła to moja kumpela, która ma bzika na punkcie kosmetyków) - polecam przyjrzeć się np. żelowi do mycia twarzy w dużej, białej, stojącej tubie, który kosztuje tam ok. kilka złotych. biznes.pl/wiadomosci/kto-produkuje-dla-biedronki-i-lidla,5563330,1,news-detal.html

                      No ale jak ktoś ufa tylko etykietkom... ;-)



                      --
                      http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif

                      Jeśli traktujesz zbyt poważnie powyższy lub inne wpisy na forum, skontaktuj się z psychiatrą.
                      • azja35 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 09:59
                        Jak się ma? Jak zwykła uczciwość przedsiębiorców do słupków excela kupców.
                        :P
                        Dyskont to kolejny kanał zbytu dla firm. Także tych dużych ( a może zwłaszcza dla tych dużych ). To jakieś 50 / 60 % rynku. Oczywiscie biorąc pod uwagę całość klientów biedry : i tych stałych, tych okazjonalnych i całkowicie przypadkowych. Firmy się pchają do biedry, innym sama biedra proponuje. Ale tylko nielicznym. Oprócz wielu czynników wyznacznikiem jest cena. I - w wielu przypadkach produkcja marki własnej. W ostatnich kilku latach jakość ( wymagania wobec producentów / dostawców ) poszybowała w górę ( bo nikt nie chciał juz kupować chłamu ). Oczywiście - nie poszła za tym cena ( albo w nieznacznym stopniu ).

                        A to, ze wiele firm sprzedaje wyroby "marko-własno-podobne" pod swoją etykietą ( troche zmodyfikowana produkcja dla np. dla biedry ) i puszcza w "kanał tradycyjny", badź "nowoczesny" ( ogólnie - marketowy ) to kwestia uczciwości. Nie da się wyprodukować wyrobu X i sprzedać go za np. 5 zł, a dyskontowi za 2,5 ( mowa o tym samym jakościowo, objetościowo i co tam jeszcze "owo" produkcie ). Nie ma takiej opcji. Nawet jak ktoś kalkuluje, że sprzeda - powiedzmy - wyrób kosztujący 5 zł za 7,5 zł, a w dyskont wepchnie za 2,5 zł - zawsze istnieje kwestia wolumenu sprzedaży i ewentualnego wypchniecia z rynku przez konkurencję. Poza tym - nie sadzę, żeby biedra nie dywersyfikowała dostaw : nigdy nie masz pewności, że pod ta marka własną masz produkt znanej firmy X ( a nie Y ). No, chyba, że tacy potentaci jak coca cola, ale to wyjątki. A przeliczałaś np na kg / litry? Nie?, to spróbuj. Możesz się niemile rozczarować.

                        Etykietom nigdy nie można ufać do końca. Jaka masz gwarancję? Tylko taka, że producent napisał prawdę. Ale tego nie sprawdzisz w momencie zakupu. Watpie też, zebyś oddawał produkt do badania labo. Co nie znaczy, że nie należy czytać etykiet. Wręcz trzeba.

                        Niestety, nie przyjrzę się. Z prostego powodu : z przyczyn ideo nie kupuje w biedrze. Byłem może raz, czy dwa, razem ze znajomymi ( oni robili zakupy ). Ja nie dołożyłem i nie dołożę do nich ani grosza. Nigdy. Tylko nie mów, ze nigdy nie mówi się nigdy.W tym wypadku wyjątek potwierdza regułę, ni xuja...
                        --
                        tym panom już dziękujemy - "wyciąć starych"
                        • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 13:26
                          Przydługi wywód, ale przebrnęłam... Nie zgadzam się, NIE MA AŻ TAKIEJ różnicy w cenie i produkty są coraz lepsze.

                          Mam pod domem Biedronkę i nie będę fruwać po mieście i szukać nie wiem czego, marynowanych grzybków z Almy za 30zł, tylko dlatego, że Wy macie jakiś problem z tym sklepem...

                          Wasze argumenty do mnie nie trafiają... Co to jakiś rodzaj patriotyzmu, że chronić gospodarkę kosztem własnego portfela? Einstein nazwał patriotyzm chorobą. A, że nie ma w Biedro wszystkiego? To śmigam po zioła i przyprawy do delikatesów, smakowe owsianki itp.

                          --
                          ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
                          • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 14:13
                            stalova.mag.nolia napisała:

                            Co to jakiś rodzaj patriotyzmu, że chro
                            > nić gospodarkę kosztem własnego portfela?

                            to zdanie świadczy, że nie rozumiesz gospodarki, nie potrafisz uchwycić zależności w niej występujących, efektów i skutków różnych działań, potrafisz ograniczyć się tylko do oceny tu i teraz dla mnie, brak ci wyobraźni

                            zachowujesz się jak głupi drwal, który ścina wszystkie drzewa na bezludnej wyspie i zarabia na sprzedaży tego drewna spore pieniądze przez wiele lat, nie chce słyszeć że jego wycinka jest rabunkowa, że powinien ograniczyć liczbę ścinanych drzew i cześć czasu przeznaczyć na sadzenie nowych drzewek. Owszem mniej zarobi, ale w długiej perspektywie czasu dobrze na tym wyjdzie. Drwal nie posłuchał, ściął wszystkie drzewa na wyspie, wzmógł tym samym procesy erozji i po kilku latach z wyspy zrobiła się pustynia a on musiał uciekać z tej wyspy, którą sam doprowadził do unicestwienia przez własną pazerność i brak spojrzenia na problem z szerszej perspektywy.

                            • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 14:29
                              Ale gdybym miała taki biznes to bym sadziła nowe drzewka... (nie mrugam) :) W strategiach zawsze byłam niezła i już jako dzieciak kumałam to wszystko, bo gdy znajomi odpadali z gry, moje miasteczka zawsze na siebie zarabiały.

                              ALE
                              Nie mam zamiaru płacić zawyżonych cen za wszystko w delikatesach. Podstawowe kupuję w Biedro i nie będę robiła inaczej, bo Ty mnie do głupiego drwala przyrównałeś.

                              Ty za to świetnie rozumiesz mieszając pojęcia w dyskusji w tym wątku ;)

                              --
                              ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
      • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 14:26
        nie rozumiem tej nagonki i oburzenia, jak ktoś nie chce to niech nie kupuje, a nie jakieś denne artykuły produkować... skoro dyskonty tak sobie świetnie radzą to mają klienta i tyle, u mnie w mieście jakoś Delikatesów (dwóch rodzajów) nie wyparły więc wszystko ok...

        i tak wolę je od hipermarketów, gdzie jest wyzysk, pracownika traktuje się źle i żeby obejść cały sklep trzeba całego dnia, a ja nie mam zamiaru z zakupów jakiejś religii lub innego rytuału robić... wolę zrobić rytuał z rodzinnego obiadu ;)

        --
        ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
        • arabeska_a Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 22:35
          >nie mam zamiaru z zakupów jakiejś religii lub innego rytuału robić... wolę zrobić rytuał z rodzinnego obiadu

          Z tym, ze od tego gdzie i co kupujesz zalezy, co zjecie na ten obiad. Wiesz dlaczego jedne pomidory sa drogie a drugie tanie? Tanie na ogol sa bardzo mocno potraktowane chemia, zeby przetrwaly dluga podroz bez strat. Podobnie z reszta zieleniny.
          O roznicach w miesie nie bede opowiadac, bo wie kazde dziecko: mieso szprycowane woda, kielbasa z MOMu, mieso z padliny, itd.
          Niedawno widzialam program wielkiej niemieckiej marki produkujacej chleb tostowy. Przedstawiciel producenta powiedzial wprost: "na zamowienie sklepu mozemy wyprodukowac dowolne pieczywo za okreslona cene. Po prostu klient delitkatesow ma inne oczekiwania niz klient dyskontu. I pokazano te marke, te same opakowania, z roznymi cenami w roznych sklepach.
    • zeberdee28 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 14:35
      Na zakupach w sklepie dużej sieci traci przede wszystkim gospodarka. Otwarcie sklepu jest rzeczą stosunkowo łatwą, zatem gdyby handel był rozdrobniony wiele osób mogłoby zarabiać na handlu detalicznym i powstałaby z tego klasa stosunkowo zamożnych konsumentów którzy pociągnęliby inne branże. Mniejszym dostawcom też byłoby łatwiej dostarczać towar do mniejszych podmiotów. A tak to mamy gigantów którzy kupują u innych gigantów, zysk nie jest wydawany na konsumpcję tylko wywożony za granicę i inwestowany na rynkach kapitałowych. Dla Polaków zostaje tylko operowanie mopem za 1500 brutto, zamiast klasy średniej mamy klasę ubogich pracujących.
      ...
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 14:41
        jest ciekawy film o sieci Wal-Mart w USA na youtubie, pokazuje jak przez sklep upadały całe miasteczka, wystarczało że w 20 tysięcznym miasteczku powstawał ich sklep a połowa małych sklepów upadała, ludność ubożała, ceny działek i nieruchomości mocno spadały, ludzie się wyprowadzali z miasta w poszukiwaniu pracy

      • altz Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 17:05
        zeberdee28 napisał:
        > Na zakupach w sklepie dużej sieci traci przede wszystkim gospodarka. Otwarcie s
        > klepu jest rzeczą stosunkowo łatwą, zatem gdyby handel był rozdrobniony wiele o
        > sób mogłoby zarabiać na handlu detalicznym i powstałaby z tego klasa stosunkowo
        > zamożnych konsumentów którzy pociągnęliby inne branże. Mniejszym dostawcom też
        > byłoby łatwiej dostarczać towar do mniejszych podmiotów. A tak to mamy gigantó
        > w którzy kupują u innych gigantów, zysk nie jest wydawany na konsumpcję tylko w
        > ywożony za granicę i inwestowany na rynkach kapitałowych. Dla Polaków zostaje t
        > ylko operowanie mopem za 1500 brutto, zamiast klasy średniej mamy klasę ubogich
        > pracujących.

        Podpisuję się pod tym w pełni.
        Dodam jeszcze, że produkcja jest duża, transport kosztuje, więc producenci zarabiają dużo mniej, niż by mogli. W normalnych czasach, jak zabrakło marchewki, to pani Krysia doniosła do sklepu, ale starała się o swoje warzywa, żeby były zawsze w pełnym asortymencie i świeże. To samo z jajkami, z chlebem czy wędlinami, o ile nie były w osobnych sklepach. Teraz stale nam spada jakość, a ludzie tego nie widzą, pojawiają się legalne podróby: "śmietana" z mączką, kiełbasa o zawartości mięsa 20%, ryby o polewie z lodu do 60% masy. Wbrew pozorom, są to towary tanie i drogie jednocześnie, bo są to towary "wysoko wydajne".
        Tanie, bo filety "ryby" kosztują z 8-12 zł za kilogram, kiełbasa 8 zł, a "masło" 3,50 zł.
        Gdyby to przeliczyć na faktyczną masę to się okaże, że ta ryba kosztuje nas 45 zł za 1 kg, kiełbasa 40-50 zł za kg, a masło po 8 zł. Organizmu nie da się oszukać, musi być odpowiednia ilość składników, na wodzie i cukrze można ładnie przytyć, ale zdrowym się nie będzie.
        Ludzie nie zastanawiają się nad tym, co jedzą, więc płacą dużo drożej, niż by musieli, ale wydaje im się, że oszczędzają, a firmy wprowadzają nowe serie zamienników. Prawo Kopernika działa.
          • altz Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? 03.08.13, 20:36
            kalllka napisała:
            > jakie to prawo kopernika ktore dziala? (mam nadzieje, ze nie pisales o
            > starym bank knocie prl wciaz w obrocie ?)

            Kopernik był księdzem, astronomem, medykiem, wojskowym... i ekonomistą.
            Stwierdził, że gorszy pieniądz wypiera ten lepszy, czyli po początkowej jakości wchodzą podróby, tnie się koszty po wejściu na rynek, ale i podrabia pieniądze.
            Tutaj też się to sprawdza. Ostatnio chodzę po sklepach i szukam zwykłej kwaśnej śmietany, mam coraz większy z tym problem, wszędzie wyroby śmietanopodobne. :-\
        • azja35 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 08:04
          altz napisał:

          zeberdee28 napisał:
          "Na zakupach w sklepie dużej sieci traci przede wszystkim gospodarka. Otwarcie sklepu jest rzeczą stosunkowo łatwą..."
          Zgoda co do spraw zasadniczych. Szczegóły są trochę bardziej "cięzkie". Nie wystarczy zorganizować miejsce ( lokal ), wstawić półki, ladę. Potrzene są lodówki, zamrazarki, swiadectwa, atesty, kasy, badania, szkolenia, HACCP. A to wszystko kosztuje. Dla małego przedsiębiorcy to ogromne kwoty. Te małe sklepiki kupują towar na giełdzie, w hurtowniach, albo w Makro, Selgrosie ( też hurtownie, tyle, ze sieciowe ). Dziś często sprzymierzają się z wiekszymi graczami i łączą w sieci sklepów. Przeważnie na zasadzie franczyzy. A to ogranicza ich niezależność ( dobór asortymentu, unifikacja w wyglądzie itp. itd ). Hurtownie buduja więc "swój" detal, ale mają też wymagania. Dla niektórych sklepów jest to jedyny sposób na przetrwanie. Swój detal / franczyzy budują także sieci handlowe ( np. Eurocash i sklepy ABC, Makro, Piotr i Paweł ).
          Osobną sprawą jest stosunek tych "małych sklepikarzy" do prowadzenia biznesu. W czasach trasformacji nie mieli ( jeszcze ) konkurencji, wielu "zakrztusiło się" Zachodem. "Skóra, fura i komóra", chamski i niereformowalny stosunek do rzeczywistości, klientów i personelu. To właśnie ci są odpowiedzialni za postrzeganie małych biznesów przez klientów i przerzucenie się na markety. Niewielka liczba takich "przedsiębiorców" narobiła "złej krwi" powodując swoisty odpływ konsumentów od przysłowiowej pani Krysi ( to właśnie w dużym skrócie i uproszczeniu zasada wypierania złego przez dobre Kopernika ).
          Warto także cofnąc sie w czasie, zeby uswiadomić sobie całą otoczkę ( bo nic nie dzieje sie w próżni ). Po latach marazmu ( za tzw. komuny ) zrobiło sie "kolorowo i dostatnio". Ale Zachód nie przyszedł do nas z czystej samarytańskiej potrzeby serca. Przyszedł "zrobic biznes" na 38 milionowym organiźmie. Mieli doswiadczenie i kapitał ( czego nie mieli Polacy ), nie mieli za to skrupułów. Można - w początkach transformacji - wybaczyć brak wiedzy doswiadczenia ekipie solidarnościowej. Niewielu je miało. No, może oprócz "komunistów", ale oni wiedzieli jak kręcic lody. Zresztą komunistami przestali być dawno, to była partia władzy i przywilejów. Głupoty, braku horyzontów i wyobraźni, naiwnosci ( w skutkach podobne zreszta do głupoty )po kilku latach przemian - tego juz tej ekipie nie można wybaczyć. Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że wiele mechanizmów jest podobnych, dzieją sie tylko na innej płaszczyźnie i w innej rzeczywistości. Byc może wytworem tych mechanizmów jest Autorka wątku.

          W połowie lat 80 ówcześni władcy Polski zastosowali klasyczny mechanizm kanalizacji ( w duzym skrócie i uproszczeniu : ukierunkowanie, skierowanie ). To właśnie wtedy powstało kupę zespołów ( Perfekt, Budka Suflera i in. ). Młodzież miała się zająć muzyką, a nie "konspirowaniem" ( znów uproszczenie i skrót ). Częściowo się udało, takich, którzy "nie interesowali się polityką" przybywało.
          Dziś jest podobnie, tylko odbywa się to w bardziej zawoalowany sposób, czasem wręcz niewidoczny, nierozpoznawalny. Młodzi ( i nie tylko ) mają się zająć gadżetami ( a jest ich sporo ), nie myślec, nie analizować, konsumować i martwić się o pracę. Broń Boże wiedzieć kto jest kim ( czy komus mówi coś Elektromis? To właśnie z tego pnia pochodzi Biedra ). Jednym słowem - bezmyślny konsument i akceptujący rzeczywistość człowiek.

          Trudno się dziwić Autorce wątku, że idąc na zakupy nie zastanawia się nad całym ( dość ) skomplikowanym funkcjonowanie rynku. Ja tez się nie zastanawiam. Ale "ogarniam temat".
          Koleżanka Magnolia che kupić i wyjść. Mozliwie tanio ( a także szybko i wygodnie ). Ma wszak ograniczone środki i na własnej skórze odczuła brutalnie "niewidzialne kapitaalistyczne łapsko rynku" w postaci niezbyt dochodowej i ciężkiej pracy. Za to ją podziwiam, nie chciała "wisieć na krewnych / bliskich" i sama postanowiła zarobić na swoje potrzeby. Zderzenie z brutalną rzeczywistościa nie było ( chyba ) zbyt przyjemne. Ale - moim zdaniem - setki jej podobnych biorą aktywny udział w kreowaniu takiej własnie rzeczywistości.

          Pamięta ktoś ( może ) reklamę Dosi? No właśnie - "po co przepłacać". I "jakość za rozsądną cenę". To długookresowe pranie mózgu. Zakorzenienie w świadomości, że wszystko może być taniej i w dodatku lepszej jakości. Powoli, systematycznie, celowo. Mżawka niby nie deszcz, ale spróbuj wyjść bez kurtki. Po jakimś czasie jesteś nasiąknięty, mokry.
          A jak funkcjonuje rynek "od kuchni"?

          Wszystkie sieci handlowe rokrocznie negocjują z dostawcami kontrakt na kolejne lata. Negocjacje to zreszta eufemizm. Albo się zgodzisz, albo wypad. Jedynie duże firmy mogą sobie na to pozwolić, żeby trochę "pofikać" ( przyklad : blog kupca; nie pamietam adresu, ale mozecie sobie wygooglać, o ile jeszcze istnieje ). Dyskonty nauczyły się od marketów. Ta sama strategia. Liczy się cena. Co więc robia producenci ? "optymalizują". Wszyscy najchętniej przerzucają wszelkie koszty na innych. Kowalski pracujący w fabryce Nowaka nie dostanie podwyżki, więc nie pojedzie co roku na wakacje. Nowaczyk nie będzie miał klientów w lecie nad morzem, więc za rok podniesie cenę, część skasuje "do kieszeni" i wyrejestruje działalność po sezonie. Skarb państwa będzie biedniejszy o podatki, VAT, akcyzę. Stonka zbuduje kolejne sklepy i w następnym roku wymusi na Nowaku jeszcze niższe ceny. Nowak zwolni część załogi ( zamiast np. kupić lepsze maszyny ), "zoptymalizuje" koszty. Szukając nowego źródła przychodu wygryzie np. z Lidla Frąckowiaka, bo zaoferuje lepsze warunki ( byle się dostać ). Kupi gorszy ( ale tańszy ) surowiec, zatrudni nowych ludzi ( za mniejsza kasę oczywiście ), będzie tańszy od konkurencji. To nic, że zapłaci kary i dodatkowo za audyt w swojej firmie zrobiony przez stonkę ( pogorszenie jakości ). Sieć da mu "pożyć" dopóki będzie się jej to opłacało. Później wpadnie na pomysł "marki własnej", "bo przeciez klienci oczekują tanich wyrobów", a "dystrybucja w całym kraju". Cena - 20 / 30% w dół, bo "przecież nie trzeba wydawać na marketing, gazetki" ( tak, droga Autorko, za gazetki w sieciach w ten czy inny sposób płacą przeważnie dostawcy ). W tzw. międzyczasie Frąckowiak zbankrutuje. Nie udało się sprzedać i dogadać z hurtownią ( no jak, to, w Biedronce było po X zł, a nam chcesz sprzedawać po X+20%... my też chcemy w takiej cenie jak w Biedrze, { choć tzw. wolumen, czyli wielkość sprzedaży o wiele mniejsza }). Frąckowiak nie zapłaci ludziom, mało tego, bedzie go nekał komornik. Zwolniona załoga Frąckowiaka ustawi się w kolejce po zasiłki, albo zacznie kombinować "na czarno". Jeden ze zwolnionej załogi pójdzie do sklepu osławionej "pani Krysi", ale praca jest na pół godziny dziennie przy rozładunku towarów. Za 100 zł nie da się przeżyć, ale pracownik znajdzie jakieś dorywcze zajęcie. Jego córka właśnie podjęła studia, a nie mając warunków zaczęła dorabiać w Carrefourze. Jednak Carrefor ogłosil strategię ( np. ) "tanio, wygodnie, blisko domu"( bo mu zagraża stonka ) i rozpoczął budowę małych slepików. Oczywiście - to kosztuje, więc(znowu )"optymalizacja" .. Personel rozliczany jest co do sekundy, zwiększono "wydajność na kasie" ( czytaj : kasjerka ma obowiązek w ciągu godziny zeskanować wiekszą ilość towaru ). Oczywiście - również w ramach "optymalizacji" kasjerki pracują na 8/9 etatu. Ziarnko do ziarnka. Kasjerka odbiera nędzną pensję, idzie na zakupy do stonki i stwierdza, ze jest... drogo. Stonka analizuje sprzedaż, oblicza marże, zarobek ( państwo podnosi wszak podatki ) ...i "renegocjuje" kontrakt z firma Nowaka, postanawiając jeszcze więcej zainwestować w reklamę. Powstają kolejne sklepy, kolejne produkty zastępują marki własne ( a jakże, 20 / 30 % tańsze w zakupie, choc niekoniecznie na sklepowej półce ).

          A swoją drogą... nikt nie uczył o tzw. dekompozycji reklamy ?



          --
          tym panom już dziękujemy - "wyciąć stary
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 12:01
            azja35 napisał:

            > Dziś jest podobnie, tylko odbywa się to w bardziej zawoalowany sposób, czasem
            > wręcz niewidoczny, nierozpoznawalny. Młodzi ( i nie tylko ) mają się zająć gadż
            > etami ( a jest ich sporo ), nie myślec, nie analizować, konsumować i martwić si
            > ę o pracę. Broń Boże wiedzieć kto jest kim ( czy komus mówi coś Elektromis? To
            > właśnie z tego pnia pochodzi Biedra ). Jednym słowem - bezmyślny konsument i ak
            > ceptujący rzeczywistość człowiek.

            Wczoraj oglądałem dokumentalny film o Wenezueli pokazujący jak zmieniał się ten kraj pod rządami Chaveza oraz jak w ogóle doszło, że Chavez doszedł do władzy www.youtube.com/watch?v=W2bOtid4OIw

            Jedną z rzeczy jakie zwróciły moją uwagę to edukowanie zwykłych ludzi na temat funkcjonowania mechanizmów demokracji, ekonomii i polityki zagranicznej. Pomimo iż neoliberałowie lubili przypinać Chavezowi łatkę dyktatora w kraju tym nigdy nie było cenzury mediów. Większość mediów skupiona w rękach bogaczy i opozycji przez lata obsmarowywała Chaveza, krytykowała, sprzyjała imperializmowi amerykańskiemu ale nigdy żadna telewizja czy gazeta nie została z tego powodu zamknięta. W Wenezueli wolność słowa to świętość. No ale miałem napisać o czymś innym.

            Mianowicie zaskoczyła mnie pokazana w filmie świadomość zwykłych, biednych ludzi na tematy ekonomiczne, ludzie niewykształceni, mieszkający w slumsach wiedzą co to inflacja, co to są rezerwy walutowe, niejeden straganiarz na ulicy potrafi szczegółowo niemal wyrecytować treść konstytucji Wenezueli oraz objaśnić co to oznacza. Byłem w lekkim szoku, to biedne społeczeństwo wie więcej o mechanizmach demokracji i ekonomii niż przeciętny Amerykanin czy nawet Polak.


            • tymon99 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 23:19
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > Wczoraj oglądałem dokumentalny film o Wenezueli pokazujący jak zmieniał się ten kraj pod rządami Chaveza

              czyli o tym, jak pomysłowy dobromir sprawił, że nie da się kupić papieru toaletowego?
              już to przerabialiśmy, tylko wcześniej.

              --
              she wears an egyptian ring
              that sparkles before she speaks
              • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 23:40
                tymon99 napisał:

                > czyli o tym, jak pomysłowy dobromir sprawił, że nie da się kupić papieru toalet
                > owego?
                > już to przerabialiśmy, tylko wcześniej.
                >

                nie tylko, również o tym jak w każdej dzielnicy slumsów jest bezpłatna przychodnia z lekarzem, której kiedyś nie było, o tym jak bogaci w Wenezueli gardzą biedotą, o tym jak opozycja posiada większość mediów w tym kraju i jak na każdym kroku atakowali Chavaza, w gazetach i telewizji i jak pomimo tego Chavez nigdy nie zamknął żadnej gazety czy stacji telewizyjnej

                było też o tym jak miasteczko leżące kilka kilometrów od szybów naftowych przez kilkadziesiąt lat nie miało prądu! Dopiero gdy Chevez doszedł do władzy firma wydobywająca ropę zelektryfikowała okoliczne wsie.

                O tym, że liberałów strasznie boli demokracja i fakt, że Chavazem wygrywał w demokratycznych wyborach, że gdy opozycja wspierana przez CIA próbowała obalić go w 2002 roku to miliony Wenezuelczyków wyszło na ulice w proteście przeciw nowym władzom i Chavez odzyskał władzę.

      • wolverine_14 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 20:57
        Nie do końca się z tym zgodzę.

        1. Małe sklepiki i tak się zaopatrują głównie w Macro C&C.
        2. Małe sklepiki zatrudniają pracowników zazwyczaj na jeszcze gorszych zasadach niż supermarkety czy dyskonty.
        3. Suma kosztów działalności byłaby wyraźnie wyższa, co za tym idzie spora część kasy, która miałaby niby dodatkowo zostać w kieszeniach polskich przedsiębiorców po prostu wyparowałaby, choćby w kosztach transportu itd. itp.
        4. Pozostała część Polaków musiałaby płacić więcej za produkty.

        Co w takim razie? Ano powinien IMO zostać wprowadzony podatek od obrotu, dalej część zysków byłaby eksportowana za granicę, ale część jednak by zostawała.

        --
        http://www.sherv.net/cm/emo/funny/2/finger.gif
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 23:07
          wolverine_14 napisał:

          > Nie do końca się z tym zgodzę.
          >
          > 1. Małe sklepiki i tak się zaopatrują głównie w Macro C&C

          nie tylko, pieczywo biorą z lokalnych piekarni a warzywa i owoce często od okolicznych rolników

          > 2. Małe sklepiki zatrudniają pracowników zazwyczaj na jeszcze gorszych zasadach
          > niż supermarkety czy dyskonty.

          bzdury piszesz, w większości małych sklepików co znam za ladą pracuje mąż, żona, córka tylko od czasu do czasu wspierani dodatkowymi pracownikami

          > 3. Suma kosztów działalności byłaby wyraźnie wyższa, co za tym idzie spora częś
          > ć kasy, która miałaby niby dodatkowo zostać w kieszeniach polskich przedsiębior
          > ców po prostu wyparowałaby, choćby w kosztach transportu itd. itp.

          koszty działalności owszem, byłyby wyższe i zapewne serek wiejski zamiast 2,2 zł kosztowałby 2,4 zł ALE:

          1) więcej ludzi miałby pracę (w necie znalazłem dane, nie wiem na ile wiarygodne, że hipermarket to upadek 12 małych sklepików lub 7 dużych, jedno miejsce pracy w zamian za 6 w sklepikach)

          2) właściciele małych sklepików zarabiają lepiej niż pracownicy hipermarketów

          3) małe sklepy w 100% reinwestują zarobione pieniądze w Polsce, duże sieci handlowe w większości zagraniczne transferują pieniądze przede wszystkim zagranicę

          4) małe sklepiki płacą uczciwie podatki, duże sieci stać na zatrudnienie kreatywnych księgowych, którzy wykorzystując różne luki prawne zaniżają podatki do zapłacenia

          > 4. Pozostała część Polaków musiałaby płacić więcej za produkty.

          Ale gdyby nie było zagranicznych hipermarketów tylko wszystko było w rękach małych i średnich sklepów polskich to kraj byłby bogatszy i ludzi byłby stać na zapłacenie 20-30 groszy więcej za serek

          • wolverine_14 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 23:37
            > nie tylko, pieczywo biorą z lokalnych piekarni a warzywa i owoce często od okol
            > icznych rolników

            Dyskonty także.

            > bzdury piszesz, w większości małych sklepików co znam za ladą pracuje mąż, żona
            > , córka tylko od czasu do czasu wspierani dodatkowymi pracownikami

            To najzwyczajniej znaczy, że mało ich znasz. Poza tym w ten sposób zapewne są zatrudniani na czarno, bądź częściowo na czarno -> nie płacą należnych podatków (tak jak te wstrętne supermarkety i dyskonty).

            > 1) więcej ludzi miałby pracę (w necie znalazłem dane, nie wiem na ile wiarygodn
            > e, że hipermarket to upadek 12 małych sklepików lub 7 dużych, jedno miejsce pra
            > cy w zamian za 6 w sklepikach)

            Skoro sam wzrost zatrudnienia miałby być ponad 6-krotny, to jakim cudem

            > koszty działalności owszem, byłyby wyższe i zapewne serek wiejski zamiast 2,2 z
            > ł kosztowałby 2,4 zł

            skoro największy udział w tej cenie 2.20 i tak mają zapewne koszty pracy, a nie koszta surowców itd.?

            > 2) właściciele małych sklepików zarabiają lepiej niż pracownicy hipermarketów

            I płacą jednocześnie zapewne niższe podatki bezpośrednie.

            > 3) małe sklepy w 100% reinwestują zarobione pieniądze w Polsce, duże sieci hand
            > lowe w większości zagraniczne transferują pieniądze przede wszystkim zagranicę

            100%? Albo reinwestują i stają się z czasem siecią sklepów, co z kolei doprowadza zazwyczaj do optymalizacji wykorzystania posiadanych środków, a co za tym idzie także do zmniejszenia liczby pracowników przypadających na 1 sklep i stają się odpowiednikiem tych zagranicznych dyskontów i supermarketów, albo konsumują... wyjeżdżając za granicę na wakacje, kupując sobie "zagraniczne" fury, zagraniczną elektronikę itd. itp.

            > 4) małe sklepiki płacą uczciwie podatki, duże sieci stać na zatrudnienie kreaty
            > wnych księgowych, którzy wykorzystując różne luki prawne zaniżają podatki do za
            > płacenia

            ?! Raczysz sobie chyba żartować :D Oprócz wspomnianego już przeze mnie zatrudniania na czarno/pół-czarno pracowników, unikają ich chociażby kupując luksusowe auta na rachunek firmy (bardzo popularne wśród właścicieli polskich małych i średnich przedsiębiorstw).


            > Ale gdyby nie było zagranicznych hipermarketów tylko wszystko było w rękach mał
            > ych i średnich sklepów polskich to kraj byłby bogatszy i ludzi byłby stać na za
            > płacenie 20-30 groszy więcej za serek

            Tak samo byłby bogatszy jakbyś wrócił do epoki kamienia łupanego i zamiast używać kombajnów, ciągników itd. zasiewał pola ręcznie, a później kosił żyto sierpem :D Wtedy to zamiast 2-3 ludzi i kombajnu do zebrania tych samych plonów potrzebowałbyś kilkudziesięciu, ooooooooooohhhh jakie bezrobocie by było małe, i jacy wszyscy byliby bogaci :D

            Przedstawiasz jakiś kompletnie alogiczny sposób rozumowania (co jest zresztą typowe dla socjalistów). Bogactwo można zdobyć poprzez innowacyjność, optymalizację kosztów produkcji, pracę, a nie poprzez działanie dokładnie odwrotne.

            --
            http://www.sherv.net/cm/emo/funny/2/finger.gif
            • zeberdee28 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 15:03
              > Przedstawiasz jakiś kompletnie alogiczny sposób rozumowania (co jest zresztą ty
              > powe dla socjalistów). Bogactwo można zdobyć poprzez innowacyjność, optymalizac
              > ję kosztów produkcji, pracę, a nie poprzez działanie dokładnie odwrotne.

              Zapomniałeś dopisać KTO zdobędzie to bogactwo, bo to jest bardzo istotne. Cóż z tego że firmy będą innowacyjne i produktywne, skoro bogactwo skupi się w rękach bardzo wąskiej grupy ludzi ? Np. w rolnictwie najefektywniej by było gdyby powstało kilkadziesiąt gospodarstw po kilkastet tysięcy hektarów - nowoczesne maszyny i niskie zatrudnienie dałyby ogromną produktywność, tyle że cała reszta rolników musiałaby zająć się żebraniem. Twój przykład z kombajnami jest chybiony - bo może być tysiąc gospodarstw mających po jednym kombajnie, albo może być jedno mające tysiąc kombajnów, to jedno zgarnia wtedy całą wartość dodaną i zabiera ją z rynku konsumenckiego, bo jeden właściciel przecież nie kupi tysiąca domów ani tysiąca samochodów średniej klasy. Albo jaką korzyść USA mają z takiego Apple ? Apple jest największą firmą na świecie pod względem wartości rynkowej, ale w USA zatrudnia 49 tys. ludzi z czego 30 tys. to sprzedawcy na najniższych stawkach - jest innowacyjnie, efektywnie i bogato ale korzysta z tego niewiele osób. Obecny model gospodarczy jest niewydolny, ponieważ wzrost produktywności nie przekłada się już na wzrost dobrobytu. Nie trzeba być socjalistą żeby to zauważyć.
              --
              ...
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 23:20
          I jeszcze jedno, bogate społeczeństwa tym różnią się od biednych że mniejszy odsetek swoich zarobków wydają na żywność. Skoro dla Polaka takie znaczenie ma cena żywności to oznacza, że jesteśmy biednym krajem, który napycha kieszenie zagranicznym sieciom spożywczym a rodzimych małych przedsiębiorców doprowadza do ruiny.

          • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 23:30
            i trudno... mój ojciec zmieniał trzydzieści razy robotę... jest wolny rynek, wolny kraj i można się przekwalifikować lub próbować konkurować... nie każdy się urodził przedsiębiorcą, nie każdy może być sam sobie szefem... gdyby nie fakt, że ojciec jeździ na kontrakty zagraniczne nie miałabym studiów budowlanych - szansy dla mnie na lepsze życie ;)

            jestem z tej niby klasy średniej i nie mam kompleksów z tego powodu ;)

            -----------------------
            ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 23:37
              stalova.mag.nolia napisała:

              > i trudno... mój ojciec zmieniał trzydzieści razy robotę... jest wolny rynek

              wolny rynek jest wtedy gdy konsument ma wybór, kapitalizm ma kilka faz, w swojej końcowej do której się zbliżamy konsument ma coraz mniejszy wybór bo z rynku są wyrzucani mali i średni gracze a powstają monopole czyli wielkie koncerny , które mogą narzucać swoje marne produkty ludziom a tamci będą zmuszeni i tak u nich kupować bo nie będę mieli wyboru

                  • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 00:33
                    a ja Ci życzę wszystkiego dobrego... faktycznie, Ty wiesz więcej skoro masz na opłacenie kawalerki, bo wielu w tym kraju nie ma i żyje... a ja z bogactwa się nie wywodzę, ale Ty wiesz lepiej kim jestem i pitolę... ponoć ;) ja pracuję na siebie, na swoją przyszłość... pracowałam w delikatesach, więc Twoich życzeń się nie boję... jak mnie 'najdzie' potrzeba to pójdę nawet sprzątać, bo życia się nie boję, bo mnie wykopało, a Ciebie najwyraźniej kopnęło za mało skoro się ośmielasz CHAMSKO życzyć osobie u progu życia... aktualnie jestem inż-em na budowie i dobrze mi z tym ;)

                    --
                    ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 01:48
                      stalova.mag.nolia napisała:

                      > a ja z bogactwa się nie wywodzę

                      a skąd pomysł, że ja się wywodzę?

                      > ja pracuję na
                      > siebie, na swoją przyszłość...

                      prawdopodobnie pracujesz też na pensje prezesów i rad nadzorczych dużych korporacji, którzy twoją przyszłość mają głęboko gdzieś

                      > pracowałam w delikatesach

                      a ja zanim poszedłem na studia pracowałem fizycznie w fabryce, w jednej z nielicznych których Balcerowicz nie doprowadził do bankructwa

                      > aktualnie jestem inż-em na budow
                      > ie i dobrze mi z tym ;)

                      z tego co słyszę budowlanka w Polsce coraz gorzej przędzie
                      • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 02:12
                        Skąd pomysł? Cóż... bo sprawiasz wrażenie osobnika, któremu wydaje się, że zjadł wszystkie rozumy, pojął wszystkie hasła w encyklopedii i przeczytał wszystkie książki, a życie to jest życie. Nie jest biało-czarne, a dla wielu, których nie kopnęło w tyłek, którzy mieli z górki wszystko jest piękne i proste, bo mają super recepty dla każdego. Śmiać mi się troszkę chcę i wzbudza we mnie jawne politowanie, że ktoś taki zarzuca mi pitolenie...

                        Częstujesz ludzi wywodami o ekonomii, jedno drugiemu jawnie przeczy w nich, ale mam to gdzieś. Jakiś kompleks Tobą kieruje i usiłujesz nam wszystkim udowodnić 'ile to znaczysz' i 'jak to nie masz racji'... Z wypowiedzi drugiej osoby wybierasz to, co Ci pasuje i to do czego chcesz się odnieść, aby komuś dowalić i źle życzyć. To smutne, że chłop - dorosły chłop jara się, że pożyczy komuś źle. Ja Ci życzę więcej poczucia humoru i luzu... A pitolić wolno, wolny kraj, wolne forum, Ciebie o zdanie pytać nie będę...

                        Masakra... a kto powiedział, że budowlanka to mój jedyny fach i że zostaję w Polsce? ;) KAMAN... troszkę luzu, koleś...

                        Napij się winka, wyluzuj... zrelaksuj... ;)

                        -----------------------------------------------
                        ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
                        • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 02:20
                          i P.S.

                          Gdy brakuje Ci argumentów uraczysz kogoś epitetem typu 'matoł' ;) do prawdy wzniosłe ;)

                          Proponuję Ci więcej luzu, to Twoje zdrówko winkiem z Biedro i już nam tu nie mędrkuj, bo Twoja inteligencyja i zajebis**ść oślepia, a chcę jeszcze widzieć tak do trzydziestki... ;)

                          ------------------------------------------------------------------------------------
                          ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
                          • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 02:28
                            Kurde! O dar jasnowidzenia Cię nie podejrzewałam ;) Fakt... mam typową dla Hiszpanek urodę, ale kulinarnie wolę Włochy... a może jestem bardziej włoska... sama nie wiem ;)

                            Coż... rozczaruję Cię, ale rajem dla budowlańców jest Skandynawia... ;)

                            A mój fach numer dwa to kuchnia ;) Cóż... czego się tknę, zamieniam w złoto, śpiewam, tańczę, maluję... gotuję... ;)

                            --
                            ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
                            • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 02:38
                              stalova.mag.nolia napisała:

                              > Kurde! O dar jasnowidzenia Cię nie podejrzewałam ;)

                              A tak strzelałem, jedyna dziewczyna po budownictwie co znałem praktykowała w Hiszpanii :)

                              > Coż... rozczaruję Cię, ale rajem dla budowlańców jest Skandynawia... ;)

                              za zimno tam i za dużo feminizmu jak dla mnie, no i osobiście wolę mentalność latynoską :)

                              > A mój fach numer dwa to kuchnia ;)

                              a ja swojego fachu numer dwa nie zdradzę ;)


                              > Cóż... czego się tknę, zamieniam w złoto

                              jak w tej bajce o królu Midasie? :)




                              • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 02:50
                                A miej nawet 30 fachów, mało mnie to obchodzi ;) offtopic ;)

                                Nie spotkałam jeszcze nikogo, kto nie łapie ironii, przenośni... itp...

                                OK, Twoja zaje**stość oślepia, więc kapituluję ;) smacznej mytej szynki z delikatesów i obranej z pleśni pietruchy ;) POZDRO I OGÓLNA BUŹKA ;)

                                Twoje zdrówko ostatnim łykiem Le Cariliona z Biedro ;) Pamiętaj: snobizm to choroba umysłowa ;) życzę nawet 100 kawalerek za 1400zł/mc... bycia spoko gościem nie da się kupić, nawet w... delikatesach ;)

                                --
                                ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
                              • rekreativa Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 18:34
                                " za zimno tam i za dużo feminizmu jak dla mnie, no i osobiście wolę mentalność l
                                > atynoską :)"

                                Chciałabym powiadomić, że i w Portugalii i w Hiszpanii i w Meksyku i w połowie Ameryki Południowej geje mają wszelkie prawa i mogą zawierać małżeństwa, więc się zastanów, czy rzeczywiście tak ci po drodze z tą mentalnością latynoską.
                                --
                                Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                                  • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 19:13
                                    Osobiście jestem przeciwnikiem małżeństw osób homoseksualnych i adopcji przez nich dzieci, ale już możliwość zawierania związków partnerskich, które regulowałyby sprawy prawne typu dziedziczenie czy np. możliwość wspólnego rozliczania się podatkowego powinny być dla homoseksualistów wprowadzone.

                                    Wspomniałaś o statusie prawnym homoseksualistów w Ameryce Łacińskiej, otóż jest on taki a nie inny tylko dlatego, że od dłuższego czasu rządzą tam lewicowe rządy, gdyby u nas rządziła lewica (ale taka prawdziwa, a nie kawiorowa postkomunistyczna) to i u nas geje i lesbijki mogliby co najmniej zawierać związki partnerskie a w niedalekiej przyszłości zapewne także śluby :)

                                    • rekreativa Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 19:38
                                      Mówisz tak, Janie, jakby ta większościowa Lewica w rządzie i Parlamencie brała się z sufitu.
                                      To przecież ludzie głosują. Jeśli Lewica wygrywa wybory, mając w programie wyborczym zatwierdzenie małżeństw jednopłciowych (jak to było w Portugalii), to chyba świadczy również o mentalności społeczeństwa, nie uważasz?
                                      --
                                      Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                                      • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 19:56
                                        W Polsce naprawdę społeczeństwo jest dość nowoczesne, i poza elektoratem Radia Maryja (które de facto wymrze w ciągu najbliższych 15-20 lat) i oszołomów typu Terlikowski, który stanowi raczej margines jest tolerancyjne. Pozwolisz, że zacytuję badania przeprowadzone w tym roku przez ośrodek Ipsos dla agencji Reutera w 16 krajów.

                                        www.polskatimes.pl/artykul/923685,sondaz-w-ktorych-krajach-popieraja-malzenstwa-homoseksualne-polacy-jak-wegrzy-i-japonczycy,1,id,t,sa.html
                                        Wynika z niego, że w Polsce poparcie dla małżeństw osób jednej płci lub prawnego uznania ich związków wynosi 60% co stawia Polskę wyżej niż Węgry i Japonię (51%) oraz przed Koreą Południową (57%).
                                        • rekreativa Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 20:35
                                          Szczerze mówiąc pierwszy raz widzę tak wysokie liczby poparcia w sondażach na ten temat, jeśli chodzi o Polskę, a śledzę wszelkie sondaże dość uważnie.
                                          No ale jak się przyjrzeć liczbom, które podają dla innych krajów, to jakby potwierdza, co piszę: że ustawy wchodzą w życie w momencie, gdy istnieje już poparcie społeczne powyżej tych 60%.
                                          I wtedy ma to sens.
                                          --
                                          Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                                      • fuzja.jadrowa Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 21:55
                                        > To przecież ludzie głosują. Jeśli Lewica wygrywa wybory, mając w programie wybo
                                        > rczym zatwierdzenie małżeństw jednopłciowych (jak to było w Portugalii), to chy
                                        > ba świadczy również o mentalności społeczeństwa, nie uważasz?

                                        Daleko posuniety wniosek. Poparcie dla lewicy moze wynikac z zapatrywan spoleczenstwa na sprawy gospodarcze. Zatwierdzenie malzenstw jednoplciowych, to jedynie jakis fragment programu wyborczego.
                                    • tymon99 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 23:41
                                      jan_hus_na_stosie2 napisał:

                                      > sprawy prawne typu dziedziczenie czy np. możliwość wspólnego rozliczania si
                                      > ę podatkowego powinny być dla homoseksualistów wprowadzone.

                                      a dlaczego dla homoseksualistów? jeśli 2 heteroseksualne osoby tej samej płci, owdowiawszy, mają ochotę spędzić resztę życia razem, to już źle? co w ogóle ma z tym wspólnego orientacja seksualna, ciemnogrodzianinie?

                                      --
                                      you will start out standing
                                      proud to steal her anything she sees
        • zeberdee28 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 05.08.13, 14:07
          Opisany przeze mnie model handlu istniał w USA do lat 70-tych, właściciele małych marketów czy aptek byli klasą średnią, mieli domy z ogródkiem i Buicka na podjeździe. Ja nie mówię że mamy mieć stragany z rybami i wołowiną na głównym placu miasta jak w Egipcie. Ja mówię o tym że powinny być firmy które mogą mieć po kilkadziesiąt maksymalnie sklepów, a nie molochy mające po kilka tysięcy placówek. Bieda w krajach arabskich nie wynika z modelu handlu tylko z permanentnej niestabilności politycznej, prawnej, powszechnego analfabetyzmu, braku państwa prawa i tysiąca innych czynników.
          --
          ...
          • arabeska_a Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 06.08.13, 00:14
            W czym jak w czym, ale w drobnym handlu Arabowie sa mistrzami. Pierwsza liga.

            W dzisiejszych czasach drobny handel moze istniec jedynie w spolecznesntwach, ktore robia zakupy bardzo czesto. W rozwinietych panstach robienie zakupow domowych jest traktowane jako strata czasu, dlatego drobny handlel odchodzi w niepamiec. Zabiera mnostwo czasu, daje maly wybor i znacznie wyzsze ceny.

            W Polsce sytuacja stoi troche na uszach, bo Polacy sa bardzo biedni, maja male oczekiwania i jeszcze mniejsze wymagania, dlatego zadawalaja sie malym wyborem w sieciowym handlu. Poza tym gdy w sklepie towaru jest duzo, to tylko kusi, a pieniedzy brak. Natomiast na Zachodzie, drobny handel nie sprawdza sie dla przecietniakow. Drobny handel radzi sobie dobrze tylko w sektorze towarow luksusowych, na co Polakow po prostu nie stac. Juz same koszty pracy w drobnym handlu sa astronomiczne, a to przeklada sie na ceny na polkach.
    • berta-death Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 15:07
      Przypominam, że jesteśmy cały czas w zachodniej strefie gospodarczej. Na rynku mamy obecne te same marki i te same firmy co na zachodzie. Rodzime zostały zlikwidowane po 89r. Różnica jest taka, że przeciętny Polak dochody ma takie jak przeciętny menel na zachodzie. W związku z tym siłą rzeczy niemalże cały polski rynek jest zdominowany produktami i usługami zarezerwowanymi dla biedoty. Nawet to co jest reklamowane jako tzw wyższa półka, to raptem jest to produkt dla słabo wykształconej klasy robotniczej. Takiej co to chodziło się na wagary, trzeba dźwigać ciężary. Jak ktoś nie wierzy, to niech sobie przeliczy ceny na euro, albo dolary i zda sprawę, że dla przeciętnego europejczyka czy Amerykanina 1 euro czy 1dolar to jak dla polaka 1PLN. Stąd nie dziwi ta powszechna dyskontyzacja kraju.

      Nawet w tym mitycznym pewexie za PRL sprzedawali rzeczy, które na jeszcze bardziej mitycznym zachodzie były dostępne w hipermarketach, czyli punktach handlowych dla klas pracującej i żyjącej z zasiłków. A w PL to traktowano jak dobra luksusowe dla elit finansowych, kompletnie dając sobie mózgi wyprać, że polskie produkty mimo, że tańsze i za złotówki mają wyższą jakość niż kolorowe, plastikowe pewexowskie badziewie.
    • stalova.mag.nolia Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 19:22
      OK, z tego, co piszecie to dyskonty, mówiąc oględnie to 'brud, smród, kiła i mogiła'... uważam, że jest to w dużym stopniu opinia ludzi, którzy zakupy zrobili tam raz czy dwa razy.

      Zarzut pierwszy: atak na wolny rynek, konkurencję itp.
      To jakim cudem w mieście, które ma max 6tys mieszkańców dają radę Delikatesy (których nazwa nic Wam nie powie, firma lokalna i nie bankrutuje, a rozwija się i otwiera sklepy w miastach ościennych), Delikatesy Centrum i cała sieć TRZECH Lewiatanów? Wynika z tego, że nie każdy idzie do tej Biedronki, której się tak uczepiliśmy...

      Zarzut drugi: cierpią lokalni przedsiębiorcy.
      A GDZIE TAM?! Warzywa w Biedro w moim mieście są ze skupu od lokalnych rolników, wiem, bo CZYTAM ulotki i skład tego, co kupuję i jestem świadomym konsumentem, pomimo, że do Biedro wpadam regularnie.

      Zarzut trzeci: gorsze produkty.
      Otwieram kiełbachę na grilla marki Sokołów dla Biedronki, czytam skład, jem... i smakuje jak kiełbasa, dla porównania kiełbasa z innego sklepu... niczym się nie różni - muszę tylko stać w kolejce do wędliniarskiego stanowiska i czekać aż pani mi poda to, co chcę! I jaką mam gwarancję nie czytając opisu z opakowania, że to jest lepsze od kiełbachy z Biedro?! ŻADNĄ ;)

      Rozumiem, że jestem niereformowalna, ale nie martwcie się, nie jestem jeszcze zepsuta komerchą, szpanem i snobizmem, bo jestem studentką i przede wszystkim chcę niedrogo kupić, ale takie 'sranie' na dyskonty to wg mnie chęć szpanu i taniego blichtru, a także kompleksy, że TAKI jestem zaje**sty i tyyyleee mam szmalu, że każdego dnia kupuję w Almie! Owszem, i ja chadzam do Almy, ale nie robię afery z tego, że ludzie są w Polsce biedni i potrzebują takich cen, jakie są w dyskontach, by przeżyć ;) ponadto widuję w Biedronce dosyć zamożnych ludzi, których ten 'brak jakości' jakoś nie odstraszył... więc za przeproszeniem dla mnie niższa jakość to bzdura, powiedziała studentka, niegłupia, moim skromnym, dzięki za Wasze opinie, ale nie przemawiają do mnie ;) POZDRAWIAM zapijając Le Cariliona z Biedro i zagryzając kybachą Sokołów z Biedro również ;)

      ----------
      ...a ponadto jestem winna wszystkich wojen, głodu w Afryce i faktu, że mnie źle zrozumiałeś ;)
      • arabeska_a Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 23:03
        Postawilas sobie zatem pytanie: skad sie bierze roznica w cenie? Jak to mozliwe, ze jest o 20-30% taniej, skoro MARZE w hpermarkecie sa NIZSZE niz w Biedzie, czyli Bieda zarabia wiecej????
        Czy koncern Heronimo do ktorego nalezy Bieda to jakis magik, a moze jest dobrym wujkiem i doklada do kazdego klienta, zeby ten kupil taniej?
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 23:22
          arabeska_a napisała:

          > Czy koncern Heronimo do ktorego nalezy Bieda to jakis magik, a moze jest dobrym
          > wujkiem i doklada do kazdego klienta, zeby ten kupil taniej?

          wersję z dobrym wujkiem i magikiem możemy odrzucić, można by próbować, że Biedronka zadowala się niższą marżą i dochodami, ale biorąc pod uwagę ich wyniki finansowe to nie może być prawda, zatem pozostaje możliwość, że muszą ciąć koszta tam gdzie inni nie tną aż tak bardzo, czyli jakość produktów, płace dla pracowników, warunki pracy (klimatyzacja, magazyny, ubikacje, benefity socjalne etc.), podatki
    • alienka20 Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 03.08.13, 21:59
      Żywność w Polsce byłaby tańsza, gdyby nie podatek vat.
      W moim mieście małe osiedlowe sklepy padają, bo nie wyrabiają z zus-ami, podatkami, itp. Płacisz, nim zaczniesz zarabiać. Ceny w skupach są śmieszne z perspektywy rolników.
      Biedronka i inne tego typu sklepy są jak szarańcza. Nic od siebie nie dadzą, a gdy zwijają się na zarządzenie dyrektora - zostawiają po sobie tylko problemy do rozwiązania.
      --
      Piętaszek
      Skarga Seta
    • senseiek Bieda kiedys byla dyskontem,ale to dawno temu bylo 04.08.13, 00:58
      Bieda kiedys byla dyskontem,ale to dawno temu bylo

      Teraz kazdy wie ze w biedzie nie jest najtaniej. Kiedys to pamietam byl taki syf i malaria, ze az szok bral jak to w kartonach wszystko lezalo na ziemi, bo nawet nie stac ich bylo na polki ;)
      Z dawnych historycznych zaszlosci w tej chwili zostalo, ze nie ma koszyczkow, i nie ma platnosci kartami.
      Najbardziej mnie to wnerwia, ze wszystkie zakupy trzeba w jednej rece nosic, albo jak jakis idiota brac kartonik (ktory im zostal z mleka itp)..
            • jeriomina Re: Bieda kiedys byla dyskontem,ale to dawno temu 04.08.13, 08:23
              A propos Lewiatana, to w nim generalnie robię zakupy, bo mam go pod domem ;-) i chociaż jest to z założenia jedna z tych droższych sieci, jak się już ją zna, da się nawet robić zakupy, które nie rujnują kieszeni. Poza tym uważam, że ta cała tyrada o droższych/tańszych sklepach jest niepotrzebna. Biedronki są owszem fajne ale NIE MAJĄ w ofercie niektórych produktów, których np. ja używam regularnie (chociażby głupich serków Bieluch). Z kolei mleczko do kawy, którego używam, jest tańsze w Lewiatanie niż w Carrefourze... a znowuż mój Lewiatan nie prowadzi sprzedaży serów żółtych z podpuszczką mikrobiologiczną, a mogę je znaleźć w Żabce i nie są tak horrendalnie drogie... w moim Tesco od pół roku brakuje kiełków na dziale warzywno-owocowym... i przykłady można by mnożyć... w każdym razie nie znam nikogo, kto byłby wierny jednej sieci marketów spożywczych :)
              --
              http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif

              Jeśli traktujesz zbyt poważnie powyższy lub inne wpisy na forum, skontaktuj się z psychiatrą.
    • gree.nka Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 12:07
      kiedyś kupowałam w biedronce - no owszem - tanie, ale często to była w zależności od produktu , woda czymś odpowiednio zabarwiona.
      natomiast produkty droższe nie były tańsze od tych w innych sklepach. Nawet jeśli ktoś tu wspomniał, że firmy produkują dla biedronki swoje produkty pod inną nazwą - to one nie są aż tak tanie.
      Ostatnio zapoznaję się z ofertą lidla( bo taki supermarket mam w pobliżu) - szału nie ma.
      --
      Precz z powiadomieniami o wpisach !!!
    • ipsetta Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 14:37
      Biedronka nie jest zła. Wybór towarów - podstawowy. Jak potrzeba czegoś ekstra idę do almopodobnych.

      Kupowałam w małych sklepikach, delikatesikach - ceny zauważalnie wyższe niż w Biedronce, Polo, towar - zdarzało się często - stary, przeterminowany. Mięsko - też stare, szare, a jego zapach dochodził do drzwi.

      --
      Ahoj
    • sweet_pink Re: Wszystkie sklepy będą jak McDonald's? Dlaczeg 04.08.13, 18:19
      Ja mam logikę prostą.
      1. Jeśli firma ma skandale związane np z nie płaceniem nadgodzin to znaczy, że sprzedaje towar poniżej jego wartości (dodając do ceny za mało kosztów utrzymania sklepu) - czyli stosuje nieuczciwą konkurencję. Tyle wystarczy by do nich nie chodzić.
      2. Mam ogólnie tendencje by kupować w sklepach polskich produkty polskie, bo pieniądze tam wydane generują podatki płacone w Polsce, bogacą Polaków i mają szanse do mnie wrócić. Importowane/zagranicznych producentów kupuje to co z natury swojej polskie nie bywa czyli np suszone pomidory czy sok z cytryn itp.

      Co do tego co tracisz? Moim zdaniem budowanie przewagi dyskontów zmniejsza ilość marek na rynku. Zmniejsza Twój wybór produktów, a od tego jak się żywisz zależy Twoje zdrowie. Konkrety? Wiele produktów żywnościowych musi być słodkie (dżem choćby). Taki produkt można posłodzić albo syropem fruktozo-glukozowym albo cukrem. Niby jedno i drugie szkodliwe tak samo, ale w cukrze wiemy ile jest glukozy i fruktozy a w syropie nie (fruktoza to ten bardziej niebezpieczny cukier). Możemy chcieć wybierać czy chcemy dżem z cukrem czy z syropem...niedługo to nie będzie możliwe...w tej chwili np chcąc kupić syrop do napojów z cukrem a nie z syropem mamy do wyboru według moich intensywnych poszukiwań jedną markę!!! Czemu? No bo syrop jest dużo tańszy. W przypadku cukru to może nie istotne bo nie ma wielkiej różnicy miedzy szkodliwością jednego, a drugiego (choć syrop jest uważany, za przyczynę otyłości amerykanów, moim zdaniem jedząc cukier byli by równie otyli, bo różnica w zawartości fruktozy to ok 5%), ale nigdy nie wiesz jaki inny wybór zostanie Ci odebrany czy ograniczony kolejnym razem i może okazać się ważny dla zdrowia.
      --
      "Do what you want cause a pirate is free
      You are a pirate!"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka