• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ideologia gender w przedszkolach Dodaj do ulubionych

  • 26.11.13, 09:46
    kolejna "nowość" jak dla mnie,ale właśnie stoimy przed tym dylematem.Nie do końca mnie ona przekonuje,ale może ktoś z Was wie coś więcej?
    Może to kolejna nagonka kościoła,ale ruszyło mnie to mocno,że ktoś chce wprowadzać coś w edukację mojego 5 letniego dziecka poza mną.
    Krótki artykuł na ten temat:
    wsumie.pl/tylko-u-nas/72208-ala-jest-chlopcem-a-jas-dziewczynka#
    Jak się na to zapatrujecie?
    --
    www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

    zostań!
    Edytor zaawansowany
    • 26.11.13, 09:49
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,146805869,,Ala_jest_chlopcem_a_Jas_dziewczynka_.html?v=2
      --
      do it well
      • 26.11.13, 09:51
        six_a napisała:

        > forum.gazeta.pl/forum/w,16,146805869,,Ala_jest_chlopcem_a_Jas_dziewczynka_.html?v=2

        bardzo Ci dziękuje-jak zwykle na posterunku...w sumie tyle lat tutaj-nie dziwię się,że jestes na bieżąco i to 24/dobę!
        --
        www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

        zostań!
        • 26.11.13, 09:59
          nie ma za co.

          --
          do it well
    • 26.11.13, 10:00
      > ale ruszyło mnie to mocno,że ktoś chce wprowadzać coś w edukację mojego 5 letniego dziecka poza mną.

      W takim wypadku powinnas kandydowac na stanowisko minister edukacji przy najblizszych wyborach.Tez jestem na bieżąco i to 24/dobę!
      --
      You should never trust a Mexican!
      • 26.11.13, 10:08
        soulshuntr napisał(a):

        > > ale ruszyło mnie to mocno,że ktoś chce wprowadzać coś w edukację mojego 5
        > letniego dziecka poza mną.
        >
        > W takim wypadku powinnas kandydowac na stanowisko minister edukacji przy najbli
        > zszych wyborach.Tez jestem na bieżąco i to 24/dobę!

        nie sądzę...mam ciekawsze zajęcia np.opieka nad rodziną oraz kochankami

        obrażasz się jak dziewczynka wiesz? widać gender jest dla Ciebie..cmok cmok!

        --
        www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

        zostań!
        • 26.11.13, 10:26
          Ja sie obrazam? Chyba cie poglo. Bym ci powiedzial gdzie mam ten caly gender, proste banany, energooszczedne zarowki i cala reszte unijnych kretynstw.
          --
          You should never trust a Mexican!
          • 26.11.13, 10:29
            soulshuntr napisał(a):

            > Ja sie obrazam? Chyba cie poglo. Bym ci powiedzial gdzie mam ten caly gender, p
            > roste banany, energooszczedne zarowki i cala reszte unijnych kretynstw.

            w zupełności Cie rozumiem,gdybym żyła tylko dla siebie też miałabym to tam gdzie słońce nie dochodzi.
            Obraziłeś się-miałam na myśli wcześniejsze nasze "pogawędki"
            spoko,męska duma-poużywaj sobie
            --
            www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

            zostań!
    • 26.11.13, 10:02
      ten artykuł to dla wykolejeńców chyba , malowanie chłopcom ust i paznokci to ewidentne przygotowanie dzieci na potrzeby pedofilskie, dziewczynki mają się przebierać i udawać twardych mężczyzna , znaczy co mają lać tych w spódniczkach czy jak ?..ten naród nie ma przyszłości z takimi dewiacjami
      • 26.11.13, 10:06
        dreemcatcher napisał:

        > ten artykuł to dla wykolejeńców chyba , malowanie chłopcom ust i paznokci to ew
        > identne przygotowanie dzieci na potrzeby pedofilskie, dziewczynki mają się prze
        > bierać i udawać twardych mężczyzna , znaczy co mają lać tych w spódniczkach czy
        > jak ?..ten naród nie ma przyszłości z takimi dewiacjami

        właśnie dziwi mnie fakt,ze nikt z polityków nie mówi o tym programie,jakoś cicho o tym w tv,nikt nie pyta rodziców czy aby takie nauczanie jest dla nich do przyjęcia.
        Zero swoich wartości i kręgosłupa-wszystko spijamy z nie do końca akceptowalnych planów innych krajów..
        --
        www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

        zostań!
        • 26.11.13, 10:12
          politycy mówią to co motłoch chce usłyszeć , dawno temu została zatuszowana afera pedofilska z udziałem bardzo znanych osób wiec im pasuje taki obrót sprawy
          nie pytali tez czy dziecko ma chodzić do przedszkola czy do szkoły wiec dlaczego teraz by miało być inaczej .Kręgosłup moralny?.. najważniejsza jest tęcza..
          • 26.11.13, 10:17
            dreemcatcher napisał:

            > politycy mówią to co motłoch chce usłyszeć , dawno temu została zatuszowana afe
            > ra pedofilska z udziałem bardzo znanych osób wiec im pasuje taki obrót sprawy
            > nie pytali tez czy dziecko ma chodzić do przedszkola czy do szkoły wiec dlaczeg
            > o teraz by miało być inaczej .Kręgosłup moralny?.. najważniejsza jest tęcza..

            najbardziej szkoda mi dzieci,kurcze przecież to nasza przyszłość! Nie przeszkadza mi że ktoś ma inną orientację,ale niech wybierze ją sobie sam,niech obserwuje siebie sam do tego dojdzie-jeżeli źle się czuje w swoim ciele nie akceptuje seksualności-jego wybór! Ale przebieranki na siłę?
            Albo co tam..pomaluję Ci pazurki chcesz? na tęczowe kolorki :D
            --
            www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

            zostań!
            • 26.11.13, 10:20
              ja mojego smyka będę wychowywał na normalnego człowieka , a na takie lekcje by nie chodził , muszę chronić swoje dziecko przed wykolejeńcami
              • 26.11.13, 10:26
                dreemcatcher napisał:

                > ja mojego smyka będę wychowywał na normalnego człowieka , a na takie lekcje by
                > nie chodził , muszę chronić swoje dziecko przed wykolejeńcami

                że nikt nas nie poinformował o wprowadzeniu-dyrektor,wychowawca-nikt! przepraszam bardzo ale to nie te czasy kiedy ksiądz i nauczyciel byli wyrocznią i nikt nie miał prawa się sprzeciwiać!
                Swoją drogą o spotkaniu na ten temat oraz dostarczeniu wszystkich informacji łącznie z pisaniem petycji przeciwko tej ideologii...dowiedziałam się właśnie w kościele!
                --
                www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                zostań!
                • 26.11.13, 10:28
                  znaczy że kośćół chciał się pochwalić tym bo tam akurat wykolejeńców nie brakuje :)
                  • 26.11.13, 10:30
                    dreemcatcher napisał:

                    > znaczy że kośćół chciał się pochwalić tym bo tam akurat wykolejeńców nie brakuj
                    > e :)

                    może i tak-ja im pod sutanny nie zaglądam...ale widzisz-tylko oni się zainteresowali-może nie znoszą konkurencji??

                    --
                    www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                    zostań!
                    • 26.11.13, 10:32
                      chyba o tę konkurencję chodzi :)
                • 26.11.13, 10:36
                  bo kosciol to samo zuo!
                  a moze zaproponuj paniom wychowawczyniom, ze wpadniesz popatrzec na ten cyrk? Nic tak nie robi dobrze na pluca, jak odrobina wysilku ;)
                  --
                  lat, ani cm.
                  Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                  to all the girls i've loved before
                  • 26.11.13, 10:37
                    gdybym sie dowiedział o takich eksperymentach na moim dziecku to bym panie w pierwszej kolejności na łyso ogolił
                    • 26.11.13, 10:45
                      dowieriaj, no prowierjaj.
                      Lepiej patrzec na rece. Ja w ogole tego gendera nie rozumiem. Chodzilem do szkol koedukacyjnych, na prywatkach uczylismy sie roznic, poprzez zblizanie. Garderoba sprawiedliwie ladowala na podlodze, jak w raju latalismy sans waz.
                      Nikomu nie trzeba bylo niczego tlumaczyc, kupowalo sie dziewczynom kwiaty, zapraszalo do kina i na kawe, czy do klubu.
                      Kazdy wiedzial, gdzie jego miejsce.
                      Ten gender to jest dobry w jedna strone. U nas do klubu gentlemenow musza przyjmowac kobiety, ale do basenu, gdzie sie baby w workach kapia, to facetom wejsc nie wolno. Podobnie zreszta z gejo-barami. Nie lubia tam prostych, oj nie lubia. Ale sprobuj zrobic uwage takiemu w zwyklym pubie. Oooooo, obraza i Antidiscrimination Board.
                      --
                      lat, ani cm.
                      Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                      to all the girls i've loved before
                      • 26.11.13, 11:17
                        Z tymi gejowymi klubami toś kapkę przesadził. Bywam, nie ukrywam żem hetero (zresztą z moim lubym uczęszczam) i nie zauważyłam, by ktoś na mnie koso patrzył.
                        --
                        Łatwiej znaleźć igłę w stogu siana niż wibrującą komórkę w damskiej torebce.
                        • 26.11.13, 12:13
                          mowisz o lokalach w okolicach Oxford Square? O ile sie orientuje, nie jestes GEJEM? Ani prostym hetero. Geje nie przepadaja za obecnoscia straight men. Zle sie czuja, jakos niedowartosciowani.
                          --
                          lat, ani cm.
                          Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                          to all the girls i've loved before
                          • 26.11.13, 13:47
                            Nie, nie jestem gejem, jestem heteroseksualną, białą (jeśli to ma jakieś znaczenie w dyskusji) kobietą. Często chodzę do gejowskego klubu razem z moim facetem. Chadzałam tam też z moim byłym. Na jednego ani drugiego faceta nikt nie patrzył koso.
                            No, ale tak naprawdę nie wiem co masz na myśli przez "straight men". bo jeśli drecha o obwodzie karku większym niż głowy, to w istocie, takie okazy nie są mile widziane w gejowskich klubach. O ile sie nie mylę to w żadnych klubach.
                            Kluby klubami, ale moje twoarzystwo jest mieszane. Są w nim geje, lesbijki i hetero.
                            Obawiam się, ze twoje wymysły o "niedowartościowaniu" to jakieś frantazje nie mające odbicia w rzeczywistości.
                            --
                            rip moja ukochana sygnaturka
                          • 26.11.13, 15:01
                            Traszka zdaje ze zapodaje polska wersje
                            Gej-Klubingu.

                            U mnie podobnie jak u cię; tez działa klasyfikacja wedle gay-noblesse. Choć w Brighton, możliwe , ze z powodu liczności gay-społeczności o gender- identyty przy wejściu do klubu , raczej sie nie pyta.
                    • 26.11.13, 10:45
                      często masz fantazje związane z poniżaniem kobiet?

                      --
                      she wears an egyptian ring
                      that sparkles before she speaks
                    • 26.11.13, 10:47
                      jeśli mam to co w związku z tym ? nikt na moim dziecku eksperymentów nie będzie przeprowadzał
                      • 26.11.13, 10:50
                        w sumie dziecko niczemu nie winne, szkoda żeby taki chuīowy mental dziedziczyło.

                        --
                        she wears an egyptian ring
                        that sparkles before she speaks
                        • 26.11.13, 10:53
                          wiec sie wysterylizuj drugiego błędu nie popełnisz, dasz społeczeństwu szansę na przetrwanie
                          • 26.11.13, 11:02
                            sterylizacja jako sposób na przetrwanie społeczeństwa. ciekawe poglądy głosisz.

                            --
                            she can take the dark out of the nighttime
                            and paint the daytime black
                • 26.11.13, 10:36
                  coffei.na napisała:

                  > Swoją drogą o spotkaniu na ten temat oraz dostarczeniu wszystkich informacji łą
                  > cznie z pisaniem petycji przeciwko tej ideologii...dowiedziałam się właśnie w k
                  > ościele!

                  Cofcia, zwróć się do księdza, to na pewno pomoże tobie i twojemu dziecku. "Ideologia" gender to przecież zło, które zniszczy naszą cywilizację. Kupuj tę kościelną propagandę bez mrugnięcia okiem.
              • 26.11.13, 10:32
                dreemcatcher napisał:

                > ja mojego smyka będę wychowywał na normalnego człowieka , a na takie lekcje by
                > nie chodził , muszę chronić swoje dziecko przed wykolejeńcami

                Kolego, jeśli twój smyk urodził się z homoseksualną orientacją, to twoje wychowanie możesz sobie wsadzić głęboko. A wykolejeńcami to zostają ludzie, którzy rodzą się z odmienną orientacją, ale w procesie wychowania są uczeni przez rodziców z "kręgosłupem moralnym", że to okropne zło, więc duszą to w sobie i ukrywają, co prowadzi do różnych problemów natury psychicznej.
                • 26.11.13, 10:36
                  i na etapie przedszkolnym dziecko ma sie malować ? nie rolą szkoły jest sprawdzanie tego , sam ma o tym decydować i żadne przebieranki tego nei zmienią . N tym etapie dziecko ni ewie co jest dobre a co złe, gdybym go ubierał w sukienki to by stwierdził ze tak ma byc czy o to chodzi ? nie musisz się zgadzać z moimi poglądami jeśli chcesz zachowywać się jak osoba biorąca udział w dyskusji musisz tolerować moje poglądy , nie musisz ich akceptować
                  • 26.11.13, 10:39
                    dreemcatcher napisał:

                    > i na etapie przedszkolnym dziecko ma sie malować ? nie rolą szkoły jest sprawdz
                    > anie tego , sam ma o tym decydować i żadne przebieranki tego nei zmienią . N ty
                    > m etapie dziecko ni ewie co jest dobre a co złe, gdybym go ubierał w sukienki t
                    > o by stwierdził ze tak ma byc czy o to chodzi ? nie musisz się zgadzać z moimi
                    > poglądami jeśli chcesz zachowywać się jak osoba biorąca udział w dyskusji musis
                    > z tolerować moje poglądy , nie musisz ich akceptować

                    A ubieranie się w sukienki to jest zło??? Tolerują twoje poglądy choć oparte są na przesądach.
                    • 26.11.13, 10:41
                      a twoje na propagandzie i poprawności politycznej
                      • 26.11.13, 10:50
                        Moje są oparte na samodzielnym myśleniu a nie na przesądach, które dostajemy od naszych rodziców w pakiecie indoktrynacji światopoglądowej.
                        • 26.11.13, 10:55
                          i dlatego moje obserwacje są nieprawidłowe ?:) tłumaczysz sobie że jesteś ważnym trybikiem w istnieniu tego kraju.. jesteś tylko potrzebna na wyborach ja też mogę ci wszytko obiecać
                          • 26.11.13, 11:02
                            Twoje obserwacje są fałszywe, ponieważ polegają na generalizowaniu. To oczywiste, że są źli ludzie i niewydolen instytucje, ale są też ludzie dobrzy uczciwi i instytucje działąjące sprawnie. Nie wszystko jest czarne i nie wszystko jest białe.
                            • 26.11.13, 11:06
                              nie to twoje są fałszywe.. w rzadzie nie ma miejsca na demokrację , chyba nie muszę ci dostarczać przykładów odnoście dyscypliny podczas głosowania.
                              • 26.11.13, 11:10
                                dreemcatcher napisał:

                                > nie to twoje są fałszywe.. w rzadzie nie ma miejsca na demokrację , chyba nie m
                                > uszę ci dostarczać przykładów odnoście dyscypliny podczas głosowania.

                                Mylisz demokrację jako ustrój państwowy z zasadami działania partii politycznych. Twoje poglądy są fałszywe.
                                • 26.11.13, 11:19
                                  bo są inne niz twoje a ty nie tolerujesz innego zdania
                                  • 26.11.13, 11:21
                                    Zdanie polegające na uważaniu, że margines rządzi motłochem uważam nie tylko za głupie, ale również za szkodliwe społecznie.
                                    • 26.11.13, 11:22
                                      :) a to oznacza za nie ogarniasz rzeczywistości
                                      • 26.11.13, 11:28
                                        Twój pogląd świadczy o pogardzie dla "motłochu".
                                        • 26.11.13, 11:59
                                          nie masz pojęcia o czym to świadczy a to dlatego że nie myśłisz samodzielnie
                                          • 26.11.13, 12:04
                                            dreemcatcher napisał:

                                            > nie masz pojęcia o czym to świadczy a to dlatego że nie myśłisz samodzielnie

                                            Ach guru mój o przeniliwym wzroku, jak dobrze, że ty wszędzie widzisz motłoch oszukiwany przez margines. Pełen szacun!
                                            • 26.11.13, 12:15
                                              leming.. , nawet nie dotarło do ciebie w jakim kontekście użyłem określenia motłoch
                                              • 26.11.13, 12:17
                                                dreemcatcher napisał:

                                                > leming.. , nawet nie dotarło do ciebie w jakim kontekście użyłem określenia mot
                                                > łoch

                                                Wolę być nazywana lemingiem przez kogoś takiego jak ty, niż mieć pogardę dla motłochu.
                                                • 26.11.13, 12:19
                                                  pasuję .. choroba w stadium mocno zaawansowanym nie ma szans na wylecznie :)
                                                  • 26.11.13, 12:23
                                                    dreemcatcher napisał:

                                                    > pasuję .. choroba w stadium mocno zaawansowanym nie ma szans na wylecznie :)

                                                    Przykro mi, a myślałam, że można ci pomóc... :-(
                                                  • 26.11.13, 12:24
                                                    you can not educate an unconscious person
                                                    --
                                                    lat, ani cm.
                                                    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                                                    to all the girls i've loved before
                                                  • 26.11.13, 12:27
                                                    nie.mam.20 napisał:

                                                    > you can not educate an unconscious person

                                                    Znasz angielski? Szacun! ;-)
                                                  • 26.11.13, 12:54
                                                    > Znasz angielski? Szacun! ;-)

                                                    osobiscie, nie. Ale slyszalem wiele dobrego. :P
                                                    --
                                                    lat, ani cm.
                                                    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                                                    to all the girls i've loved before
                                                  • 26.11.13, 12:58
                                                    nie.mam.20 napisał:

                                                    > > Znasz angielski? Szacun! ;-)
                                                    >
                                                    > osobiscie, nie. Ale slyszalem wiele dobrego. :P

                                                    ja ja uhm! na pewno żes słyszoł na osiedlu- a stamtąd jeszcze nic dobrego nie przyszło!
                                                    --
                                                    www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                                                    zostań!
                                                  • 26.11.13, 13:32
                                                    nie.mam.20 napisał:

                                                    > osobiscie, nie. Ale slyszalem wiele dobrego. :P

                                                    No to całe szczęście, bo obawiałam się, że tam wszystko na odwrót. ;-)
            • 26.11.13, 10:29
              coffei.na napisała:

              > najbardziej szkoda mi dzieci,kurcze przecież to nasza przyszłość! Nie przeszkad
              > za mi że ktoś ma inną orientację,ale niech wybierze ją sobie sam,niech obserwuj
              > e siebie sam do tego dojdzie-jeżeli źle się czuje w swoim ciele nie akceptuje s
              > eksualności-jego wybór! Ale przebieranki na siłę?

              Ale o co chodzi, cofcia? Myślisz, że jak dzieci się przebiorą raz czy dwa w przedszkolu, to zostaną transeksualistami albo transwestytami?
              • 26.11.13, 10:31
                Podstawowe pytanie - dlaczego dzieci maja sie przebierac w ogole?
                --
                You should never trust a Mexican!
                • 26.11.13, 10:40
                  soulshuntr napisał(a):

                  > Podstawowe pytanie - dlaczego dzieci maja sie przebierac w ogole?

                  Bo przebieranie się to fajna zabawa. Bo dobrze jest mieć świadomość, że nie strój tworzy płeć ani człowieka.
                  • 26.11.13, 10:42
                    Aha, czyli rozumiem, ze od jutra swojemu synkowi (jesli go masz) kupisz cala szafe dziewczecych ubranek i druga zabawek.
                    --
                    You should never trust a Mexican!
                    • 26.11.13, 10:48
                      soulshuntr napisał(a):

                      > Aha, czyli rozumiem, ze od jutra swojemu synkowi (jesli go masz) kupisz cala sz
                      > afe dziewczecych ubranek i druga zabawek.

                      Już mu kupiłam. I wiesz co? Nie stał się kobietą. Dziwne, prawda? Kiedyś chłopcy nosili takie same rajtki jak dziewczynki. I to nie nazywało się ideologią gender i nie doprowadziło do wyginiecia gatunku ludzkiego.
                      • 26.11.13, 10:49
                        wiec od jutra w takie ciuchy g ubieraj w końcu to zadna róznica
                        • 26.11.13, 10:51
                          Różnica jest tylko w głowach ludzi myślących stereotypowo.
                          • 26.11.13, 10:57
                            stereotyp to ten co myśli inaczej i nie pasuje do nowoczesnego myślenia? ponieważ mam inne poglady na ten temat zarzucasz mi stereotypowe myślenie
                            • 26.11.13, 11:03
                              dreemcatcher napisał:

                              > stereotyp to ten co myśli inaczej i nie pasuje do nowoczesnego myślenia? poniew
                              > aż mam inne poglady na ten temat zarzucasz mi stereotypowe myślenie

                              Ja ci nic nie muszę zarzucać. To co piszesz samo świadczy o tobie.
                              • 26.11.13, 11:07
                                również o tobie :)
                                • 26.11.13, 11:11
                                  To prawda, tylko że zawartość tego "świadczenia" jest diametralnie różna.
                      • 26.11.13, 10:50
                        Tez mi mama zakladala rajtki takie bawelniane i kremowe buciki po siostrze. Bylem wtedy najnieszczesliwszym dzieckiem na Ziemi. A zanim ubralem te piedolone buciki, zawsze pytalem sie 10 razy ktore mam ubrac, choc dobrze wiedzialem jaka bedzie odpowiedz.
                        --
                        You should never trust a Mexican!
                        • 26.11.13, 10:51
                          I stałeś się z tego powodu transeksualistą, gejem czy transwestytą?
                          • 26.11.13, 10:54
                            Nie wazne kim sie stalem, wazne jak sie wtedy czulem, ale podobno to nie jest wazne.
                            --
                            You should never trust a Mexican!
                            • 26.11.13, 10:57
                              soulshuntr napisał(a):

                              > Nie wazne kim sie stalem, wazne jak sie wtedy czulem, ale podobno to nie jest w
                              > azne.

                              A zadales sobie pytanie, dlaczego tak sie czules?
                              • 26.11.13, 10:58
                                bo czuł że to nie jego bajka a wyboru nie miał.
                                • 26.11.13, 11:12
                                  dreemcatcher napisał:

                                  > bo czuł że to nie jego bajka a wyboru nie miał.

                                  A kto mu do głowy wtłoczył to poczucie? Dzieci nie rodzą się z takimi odczuciami.
                                  • 26.11.13, 11:23
                                    nikt , może czuł
                                    • 26.11.13, 11:24
                                      dreemcatcher napisał:

                                      > nikt , może czuł

                                      Ten nikt to najbliższa rodzina zazwyczaj.
                                      • 26.11.13, 11:25
                                        czyli nie czuł :)
                                        • 26.11.13, 11:29
                                          dreemcatcher napisał:

                                          > czyli nie czuł :)

                                          To prawda, jak dziecko dostaje w "spadku" cały ten zbiór religijnych i społecznych przesądów to nic go nie boli. Dopiero skutki są bolesne.
                                          • 26.11.13, 12:01
                                            twoja tolerancja obejmuje tylko zboczenia i wynaturzenia, kiedy mowa o religii już tego nie tolerujesz , jesteś lemingiem
                                            • 26.11.13, 12:06
                                              dreemcatcher napisał:

                                              > twoja tolerancja obejmuje tylko zboczenia i wynaturzenia, kiedy mowa o religii
                                              > już tego nie tolerujesz , jesteś lemingiem

                                              Jakie zboczenia? Ludzie homoseksualni byli, są i będą produktem natury. I momo przerażających historii o miłosiernym Bogu stosującym masowe morderstow wobec sodomitów, cywilizacja nie upadła z powodu ludzi homoseksualnych. Religia jest opium dla lemingów podobnych tobie.
                                              • 26.11.13, 12:18
                                                a skąd stwierdzenie że jestem religijny ?:) znowu posiłkujesz się podrecznikeim małego leminga
                                                .. sa ubocznym produktem natury
                                                • 26.11.13, 12:22
                                                  dreemcatcher napisał:

                                                  > a skąd stwierdzenie że jestem religijny ?:) znowu posiłkujesz się podrecznikeim
                                                  > małego leminga

                                                  Czytaj to, co napisałam a nie swoje interpretacje. Napisałam, że rleigia jest dla podobnych tobie, a nie że jest dla ciebie i że ty jesteś religijny. Wcale nie trzeba być religijnym, by kierować się uprzedzeniami i szkodliwymi stereotypami.

                                                  > .. sa ubocznym produktem natury

                                                  Jakim ubocznym? Są częścią natury od niepamiętnych czasów.
                                                  • 27.11.13, 08:16
                                                    Srokrocia, a daruj sobie. Ty właśnie usiłujesz rozmawiać z kimś, kto używa słowa "leming". Nie da się. Tego określenia używa wyłacznie specyficzny typ człowieka. Nie można dyskutować z "antylemingiem", czego byś nie napisała okrzykną cię zmanipulowanym motłochem i już. Antylemingi mają problem z myśleniem, odkąd im policja po kablach podeptała.
                                                    --
                                                    rip moja ukochana sygnaturka
                                                  • 27.11.13, 09:28
                                                    przeczytaj wszytko co stokrotka napisała dopiero sie wypowiedz na ten temat , zapewne nie przypadkiem ci umknęło że stokrotka (ponieważ jestem przeciwnikiem PO) wymyśliła żę na pewnao jestem pisowcem. Czyli wszytko co powiem i tak jest demagogią nie mogła się powstrzymac i musiał dodać jakiś bełkot o katolicyźmie. Czy na tym polega dyskusja?
                                                    Dyskusja to wymiana pogladów a ktoś kto narzuca swoje poglądy i nie toleruje innego zdania to jest raczej pieniaczem który wyrywa zdanie z kontekstu . Stokrotka jest znana z tego . Brak merytorycznej dyskusji i nazwanie kogoś pisowcem kwalifikuje się tylko do nazwania lemingiem . NI emusis się ze mna zgodzić nie dbam o to .
                                                  • 27.11.13, 11:33
                                                    dreemcatcher napisał:

                                                    > przeczytaj wszytko co stokrotka napisała dopiero sie wypowiedz na ten temat , z
                                                    > apewne nie przypadkiem ci umknęło że stokrotka (ponieważ jestem przeciwnikiem P
                                                    > O) wymyśliła żę na pewnao jestem pisowcem.

                                                    Kłamiesz, człowieku. Wyjaśniłam ci (i na szczęście jest to czarno na białym w tym wątku), że zapytałam, czy żyjesz w rzeczywistości alternatywnej jak PiS. Nigdzie nie napisałam, że jesteś pisowcem. Kłamstwo i manipulacja to obrzydliwe rzeczy, a ty się nimi posługujesz w dyskusji. EOT
                              • 26.11.13, 11:00
                                stokrotka_a napisała:

                                > soulshuntr napisał(a):
                                >
                                > > Nie wazne kim sie stalem, wazne jak sie wtedy czulem, ale podobno to nie
                                > jest w
                                > > azne.
                                >
                                > A zadales sobie pytanie, dlaczego tak sie czules?

                                bo rajty go pierońsko gryzły w kulki

                                Stokrocia zlituj się...5 letnie dziecko nie zastanawia się nad swoimi uczuciami tylko od razu je uzewnętrznia...
                                Podstawowy problem w tym wszystkim jest taki,ze ktoś każe Ci robić coś wbrew sobie,dzieci w swoich domach raczej nie widzą ojca paradującego w pończoszkach,perukach-a jak wiadomo oni jako pierwsi ukazują nam świat!
                                --
                                www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                                zostań!
                                • 26.11.13, 11:15
                                  coffei.na napisała:

                                  > Stokrocia zlituj się...5 letnie dziecko nie zastanawia się nad swoimi uczuciami
                                  > tylko od razu je uzewnętrznia...

                                  To prawda, ale uczucie śmieszności nie jest czymś, co dziecko ma wrodzone. To dorośli zaszczepiają takie odczucia dzieciom

                                  > Podstawowy problem w tym wszystkim jest taki,ze ktoś każe Ci robić coś wbrew so
                                  > bie,dzieci w swoich domach raczej nie widzą ojca paradującego w pończoszkach,pe
                                  > rukach-a jak wiadomo oni jako pierwsi ukazują nam świat!

                                  To prawda, ale przebieranie się w zabawie za postaci o innej płci jest w wieku dziecięcym dość częste. Te lekcje w przedszkolu to też tylko zabawa, przez którą dzieci mają się uczyćm, a nie przebieranie na stałe i codzienne chodzenie.
                                  • 26.11.13, 11:25
                                    stokrotka_a napisała:

                                    > coffei.na napisała:
                                    >
                                    > > Stokrocia zlituj się...5 letnie dziecko nie zastanawia się nad swoimi ucz
                                    > uciami
                                    > > tylko od razu je uzewnętrznia...
                                    >
                                    > To prawda, ale uczucie śmieszności nie jest czymś, co dziecko ma wrodzone. To d
                                    > orośli zaszczepiają takie odczucia dzieciom
                                    >
                                    > > Podstawowy problem w tym wszystkim jest taki,ze ktoś każe Ci robić coś wb
                                    > rew so
                                    > > bie,dzieci w swoich domach raczej nie widzą ojca paradującego w pończoszk
                                    > ach,pe
                                    > > rukach-a jak wiadomo oni jako pierwsi ukazują nam świat!
                                    >
                                    > To prawda, ale przebieranie się w zabawie za postaci o innej płci jest w wieku
                                    > dziecięcym dość częste. Te lekcje w przedszkolu to też tylko zabawa, przez któr
                                    > ą dzieci mają się uczyćm, a nie przebieranie na stałe i codzienne chodzenie.

                                    ok masz rację,ale nie przeszło Ci nawet przez chwilę przez myśl,że to może mieć jakieś drugie dno? bal przebierańców to jedno ale wpajanie takich zachowań jako coś normalnego? to już mi dziwnie pachnie....
                                    --
                                    www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                                    zostań!
                                    • 26.11.13, 11:40
                                      coffei.na napisała:

                                      > ok masz rację,ale nie przeszło Ci nawet przez chwilę przez myśl,że to może mieć
                                      > jakieś drugie dno? bal przebierańców to jedno ale wpajanie takich zachowań jak
                                      > o coś normalnego? to już mi dziwnie pachnie....

                                      Cofcia, szukasz tego drugiego dna na siłę i wietrzysz spisek, a przecież chodzi tylko o naukę przez zabawę. Nie panikuj, nie oceniaj programu na podstawie internetowych "mądrości", stanowiska wszystkowiedziącego kościoła i w oparciu o swoje własne emocje. Postaraj się z tym programem zapoznać u źródła. Idź do przedszkola, porozmawiaj z ludźmi, którzy ten program mają stosować i dopiero potem wyciągaj wnioski.
                              • 26.11.13, 11:31
                                Mysle ze to pytanie nalezaloby skierowac do matki. Matki natury ofkoz.
                                --
                                You should never trust a Mexican!
                                • 26.11.13, 11:41
                                  soulshuntr napisał(a):

                                  > Mysle ze to pytanie nalezaloby skierowac do matki. Matki natury ofkoz.

                                  Sądzę, że raczej do swojej własnej matki. Bo natka natura mogłaby mieć do ciebie bardzo zaskakujace odpowiedzi.
                                  • 26.11.13, 11:52
                                    Fajnie sie z toba stokrotka rozmawia. Czlowiek ma ubaw po pachy przynajmniej. Taki np kabaret moralnego niepokoju czy inny moglby sie od ciebie uczyc fachu. Czapka z glowy normalnie i pelny szacun.
                                    --
                                    You should never trust a Mexican!
                                    • 26.11.13, 11:57
                                      Ciesze sie, ze dobrze sie bawisz. Niestety nie moge podobnie wyrazic sie o tobie i bardzo tego zaluje.
                • 26.11.13, 10:42
                  no wlasnie, takie jaselka wezmy, tluczone rok w rok w kazdym przedszkolu chyba...
                  --
                  Archive
                  • 26.11.13, 12:22
                    nie slyszalem o muzulmanskich swietach, ale Hanukkah byla przerabiana w dwoch miejscach, nie pamietam szkola, przedszkole. Ale zapraszano gojow z okolicy. Jedno w okolicy Mosman, drugie St Ives.
                    --
                    lat, ani cm.
                    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                    to all the girls i've loved before
                    • 26.11.13, 16:41
                      ale rozprawka jest o PL chyba nie?
                      --
                      Archive
                      • 27.11.13, 07:54
                        zgodnie z alfabetem gender -

                        K - kobieto, nie ograniczaj sie :P
                        my sie rozprawimy z niesprawiedliwoscia bez wzgledu na granice!!!!
                        --
                        lat, ani cm.
                        Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                        to all the girls i've loved before
                • 26.11.13, 10:45
                  bo i tak się przebierają, odgrywają różne role. a role, których dzieci nie chcą grać, to naczęściej bycie czarnym charakterem, a nie bycie dziewczyną czy chłopakiem.

                  bebechy mi się wywracają, jak ktoś zabawę kojarzy z wynaturzeniami i zboczeniami. no ale to typowe dla dewiantów zdaje się.


                  --
                  do it well
                  • 26.11.13, 10:48
                    Jak sie bawilismy w policjantow i zlodziei, to jakos nikt nie chcial byc policjantem i byli sami zlodzieje. Czy zlodziej to czarny charakter? wies sixowna, co inego ZABAWA (do ktorej osobiscie tez nic nie mam [Synku dlaczego placzesz? Bo pani przebrala mnie dzisiaj w przedszkolu za dziewczynke.]) co innego odgorny prikaz.
                    --
                    You should never trust a Mexican!
                    • 26.11.13, 10:55
                      skąd pomysł, że ktoś na siłę będzie te dzieci przebierał?
                      z dupy za przeproszeniem?
                      i skąd wiesz, że jakiekolwiek dziecko płakałoby z tego powodu, albo że inne by się śmiały? śmiejesz się jak widzisz grubą babę, bo ja nie. i dobrze by było, żeby dzieci ktoś uczył, że czyjaś inność nie jest powodem do śmiechu.
                      bycie innej płci też nie jest powodem do śmiechu, chyba że się rośnie w poczuciu, że kobieta jest gorsza, wtedy także przebranie się za babajagę gdy jesteś chłopcem robi z ciebie gorszego od innych chłopców.




                      --
                      bumpinx2
                      • 26.11.13, 11:09
                        chyba, ze ktos z innosci robi cnote.

                        --
                        lat, ani cm.
                        Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                        to all the girls i've loved before
                        • 26.11.13, 11:17
                          a z czego robić cnotę? z jedności moralno - politycznej narodu?

                          --
                          she can take the dark out of the nighttime
                          and paint the daytime black
                          • 26.11.13, 11:26
                            tymon99 napisał:

                            > a z czego robić cnotę? z jedności moralno - politycznej narodu?
                            >

                            cudowne marzenia...serio...niedługo święta może Jezusek spełni Twoje życzenie
                            --
                            www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                            zostań!
                            • 26.11.13, 11:44
                              coffei.na napisała:

                              > cudowne marzenia...serio...niedługo święta może Jezusek spełni Twoje życzenie

                              Trzeba uważać na życzenia, bo mogą sią spełnić, a jedność polityczno-moralna to podstawa totalitaryzmu.
                            • 26.11.13, 11:56
                              zdaje się, że coś przegapiłaś :D

                              --
                              she's nobody's child,
                              the law can't touch her at all
                          • 26.11.13, 12:26
                            jak definiujesz jednosc moralno-polityczna narodu?
                            --
                            lat, ani cm.
                            Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                            to all the girls i've loved before
                            • 26.11.13, 18:06
                              czyżbyś nie wyczuł drwiny?

                              --
                              you will start out standing
                              proud to steal her anything she sees
                      • 27.11.13, 21:01
                        six_a napisała:

                        > skąd pomysł, że ktoś na siłę będzie te dzieci przebierał?

                        a jak w programie przedszkola jest
                        że na przykład w godzinach 12:00-13:00
                        dzieci mają odpoczywać w lezakach/łóżkach

                        to jak dziecko nie chce leżakować - to ma jakiś wybór ???



                        --
                        Forum Militaria i Historia
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=56801
                        • 27.11.13, 21:18
                          ma. można je zabrać do domu po obiedzie i żadnego leżakowania nie będzie. zresztą w niektórych przedszkolach rodzice deklarują, czy dziecko ma leżakować czy nie.

                          generalnie, jak się nie podoba to ...

                          --
                          i'm good
                • 27.11.13, 19:25
                  > Podstawowe pytanie - dlaczego dzieci maja sie przebierac w ogole?

                  Ale wiesz o tym, że wiele zabaw młodszych dzieci polega właśnie na przebieraniu się - za zwierzątka, księżniczki, rycerzy itp.
              • 26.11.13, 10:32
                stokrotka_a napisała:

                > coffei.na napisała:
                >
                > > najbardziej szkoda mi dzieci,kurcze przecież to nasza przyszłość! Nie prz
                > eszkad
                > > za mi że ktoś ma inną orientację,ale niech wybierze ją sobie sam,niech ob
                > serwuj
                > > e siebie sam do tego dojdzie-jeżeli źle się czuje w swoim ciele nie akcep
                > tuje s
                > > eksualności-jego wybór! Ale przebieranki na siłę?
                >
                > Ale o co chodzi, cofcia? Myślisz, że jak dzieci się przebiorą raz czy dwa w prz
                > edszkolu, to zostaną transeksualistami albo transwestytami?

                Nie myszko,nie o to chodzi.Dzieci są nad wyraz szczere,noo chamskie umówmy się :) pomyśl jak taki chłopak się poczuje wyśmiany przez dziewczyny kiedy założy cały ten babski arsenał?
                Uważam,że takie ingerencje są zupełnie niepotrzebne!
                Zaniżanie poczucia wartości od dziecięcych lat...to nie wróży nic dobrego moim zdaniem
                --
                www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                zostań!
                • 26.11.13, 10:36
                  a to takie śmieszne jest, nosić damskie ciuchy?
                  w tym chyba cały problem, nie? chłopakowi kobiece atrybuty uwłaczają, narażają go na śmieszność, ale męskie u kobiety już dopuszczamy, jakby były jakieś lepsze. czy to nie dziwne?...
                  • 26.11.13, 10:39
                    > a to takie śmieszne jest, nosić damskie ciuchy?
                    Nie no, wogle. Juz se lece kupic szpilki, miniowe, szminke, cyckonosz i body. Gwiazda bede normalnie.
                    --
                    You should never trust a Mexican!
                    • 26.11.13, 10:42
                      ostatnio niejaki SZPAK zaistniał bo się przebierał w damskie ciuchy mozesz byc kolejny
                  • 26.11.13, 10:40
                    to jest żałosne i nienormalne ja się nigdy nie zastanawiałem jak to jest być kobietą dlaczego nasze dzieci maja takie eksperymenty przechodzić czemu to ma służyć
                    • 26.11.13, 10:52
                      no widzisz.
                      a ja często się zastanawiałam, jak to jest być chłopcem. wyrosłam na heteroseksualną jakimś cudem.
                      • 26.11.13, 11:00
                        a ktoś cie na siłe przebierał i kazał udawać faceta? czy ten eksperyment ma być jednorazoway czy dzieci do czasu osiągniecia pełnoletnosci mają przechodzić tego typu sprawdziany?
                        • 26.11.13, 11:02
                          pragnę nadmienić, że program nie zakłada przymusu. nie ma co siać histerii.
                        • 26.11.13, 11:23
                          dreemcatcher napisał:

                          > a ktoś cie na siłe przebierał i kazał udawać faceta? czy ten eksperyment ma być
                          > jednorazoway czy dzieci do czasu osiągniecia pełnoletnosci mają przechodzić te
                          > go typu sprawdziany?

                          A czarna wołga nadal jeździ po kraju i porywa dzieci...
                          • 26.11.13, 11:25
                            i co chciałaś przez to powiedzieć , ty się boisz mieć swoje poglądy nawet nie starsz się nic samodzielnie wydedukować , myślisz bardzo przewidywalnie jak zaprogramowana
                            • 26.11.13, 11:32
                              dreemcatcher napisał:

                              > i co chciałaś przez to powiedzieć , ty się boisz mieć swoje poglądy nawet nie s
                              > tarsz się nic samodzielnie wydedukować , myślisz bardzo przewidywalnie jak zapr
                              > ogramowana

                              Chciałam przez to powiedzieć, że twój tekst ze skomentowanego przeze mnie postu ma się do obecnej rzeczywistości jak dawna miejska legenada o czarnej wołdze porywającej dzieci do rzeczywistości ówczesnej.
                              • 26.11.13, 12:03
                                boli cię to że inaczej odbieram to co ty i nie mozesz sie pogodzić z tym bo nie pasuje to wpojonego tobie schematu
                                • 26.11.13, 12:08
                                  Boli mnie, że jesteś pełen pogardy dla innych. Ten motłoch w twoich wypowiedziach mówi za siebie.
                                  • 26.11.13, 12:16
                                    a głowa cięnei boli od myślenia bo jak na razie to para w gwizdek, przeczytaj moją wypowiedz odnośnie motłochu zapytaj mamy i taty co miałem na myśłli moze jednak coś przeoczyli w kształtowaniu twojego swiatopoglądu i wytłumacząż ci co znaczy to co napisałem
                                    • 26.11.13, 12:19
                                      dreemcatcher napisał:

                                      > a głowa cięnei boli od myślenia bo jak na razie to para w gwizdek, przeczytaj m
                                      > oją wypowiedz odnośnie motłochu zapytaj mamy i taty co miałem na myśłli moze je
                                      > dnak coś przeoczyli w kształtowaniu twojego swiatopoglądu i wytłumacząż ci co z
                                      > naczy to co napisałem

                                      Zapytać co autor miał na myśli? A po co? Możesz mieć nawety najświetsze intencje, a liczy się odbiór wymowy twoich słów. Ty powinieneś zapytać swoich rodziców, dlaczego ci taką krzywdę zrobili. Choć może to nie ich wina. Biedni ludzie.
                                      • 27.11.13, 09:29
                                        nie trzeba pytac wystrczy czytać ze zrozumieniem , tego jednak brakuje ci ponieważ jesteś pokoleniem gimbusów przygotowywanych d zdawania egzaminów na podstawie klucza.
                    • 26.11.13, 12:11
                      dreemcatcher napisał:

                      > to jest żałosne i nienormalne ja się nigdy nie zastanawiałem jak to jest być ko
                      > bietą dlaczego nasze dzieci maja takie eksperymenty przechodzić czemu to ma słu
                      > żyć

                      nieee???
                      wiesz...myślę,że niezła byłaby z Ciebie Szczuka :P
                      --
                      www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                      zostań!
                  • 26.11.13, 11:21
                    sumire napisała:

                    > a to takie śmieszne jest, nosić damskie ciuchy?
                    > w tym chyba cały problem, nie? chłopakowi kobiece atrybuty uwłaczają, narażają
                    > go na śmieszność, ale męskie u kobiety już dopuszczamy, jakby były jakieś lepsz
                    > e. czy to nie dziwne?...

                    Calna uwaga, sumire.
                  • 27.11.13, 19:30
                    > a to takie śmieszne jest, nosić damskie ciuchy?
                    > w tym chyba cały problem, nie? chłopakowi kobiece atrybuty uwłaczają, narażają go na
                    > śmieszność, ale męskie u kobiety już dopuszczamy, jakby były jakieś lepsze. czy to nie dziwne?...

                    O - to, to. Jeśli dziewczynka przebierze się za piłkarza, to to jeszcze przejdzie, ale jeśli chłopak chciałby się przebrać za Pippi Langstrumpf, to już by było coś nie halo. Kobieta w spodniach nikogo nie gorszy, no ale facet w kiecce - ewentualnie Szkot. Z resztą takie myślenie zostaje na lata - np. panie, które mówią o sobie "jestem nauczycielem" bo nauczycielka jakoś mniej godnie brzmi.
                • 26.11.13, 10:42
                  coffei.na napisała:

                  > Nie myszko,nie o to chodzi.Dzieci są nad wyraz szczere,noo chamskie umówmy się
                  > :) pomyśl jak taki chłopak się poczuje wyśmiany przez dziewczyny kiedy założy c
                  > ały ten babski arsenał?
                  > Uważam,że takie ingerencje są zupełnie niepotrzebne!
                  > Zaniżanie poczucia wartości od dziecięcych lat...to nie wróży nic dobrego moim
                  > zdaniem

                  No widzisz, boisz się wyśmiewania dzieci. A kto zaszczepia dzieciom poczucie śmieszności i dlaczego? Myślisz, że one rodzą się z takim poczuciem? Nie sądzisz, że szkoły powinny uczyć dzieci tolerancji dla inności i oduczać ich stosowania ostracyzmu z powodu wyglądu czy ubioru?
                  • 26.11.13, 10:45
                    To po co w ogole szyje sie ubrania tzw. damskie i tzw. meskie? Po co w sklepach sa dzialy damskie i meskie? A w pizdu zlikwidowac wszystko i szyc tylko jedynie sluszne szare mundurki. Ale zaraz, czy gdzies tego juz nie przerabiali?
                    --
                    You should never trust a Mexican!
                    • 26.11.13, 12:30
                      jednosc moralno-polityczna narodu jest bardzo dobra, pod warunkiem, ze to bedzie ich nowy czlowiek.
                      --
                      lat, ani cm.
                      Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                      to all the girls i've loved before
                  • 26.11.13, 10:47
                    stokrotka_a napisała:

                    > coffei.na napisała:
                    >
                    > > Nie myszko,nie o to chodzi.Dzieci są nad wyraz szczere,noo chamskie umówm
                    > y się
                    > > :) pomyśl jak taki chłopak się poczuje wyśmiany przez dziewczyny kiedy za
                    > łoży c
                    > > ały ten babski arsenał?
                    > > Uważam,że takie ingerencje są zupełnie niepotrzebne!
                    > > Zaniżanie poczucia wartości od dziecięcych lat...to nie wróży nic dobrego
                    > moim
                    > > zdaniem
                    >
                    > No widzisz, boisz się wyśmiewania dzieci. A kto zaszczepia dzieciom poczucie śm
                    > ieszności i dlaczego? Myślisz, że one rodzą się z takim poczuciem? Nie sądzisz,
                    > że szkoły powinny uczyć dzieci tolerancji dla inności i oduczać ich stosowania
                    > ostracyzmu z powodu wyglądu czy ubioru?

                    o nie nie-troszke tutaj przekręcasz.Mnie chodzi o to by NA SIŁĘ nie wymagać by chłopczyk nosił sukienki,malował się.To jak będzie się nosił to jego indywidualna sprawa,a nauka tolerancji to dla mnie oczywista sprawa ale nie w taki sposób!

                    --
                    www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                    zostań!
                    • 26.11.13, 11:05
                      coffei.na napisała:

                      > o nie nie-troszke tutaj przekręcasz.Mnie chodzi o to by NA SIŁĘ nie wymagać by
                      > chłopczyk nosił sukienki,malował się.To jak będzie się nosił to jego indywidual
                      > na sprawa,a nauka tolerancji to dla mnie oczywista sprawa ale nie w taki sposób!

                      Ale kto wymaga, zeby nosil? Chodzi przeciez tylko o jakies pojedyncze lekcje z odgrywaniem roznych rol, a nie o chodzenie.
            • 27.11.13, 19:19
              > Nie przeszkadza mi że ktoś ma inną orientację

              Jakaś ty łaskawa.:)

              > ale niech wybierze ją sobie sam

              A ty sobie wybrałaś orientację heteroseksualną?
            • 28.11.13, 16:37
              Nie wiedzialam, ze orientację mozna sobie wybrac?
              --
              Byloby fajnie, jakby wypalilo:
              forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
              forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
              forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
          • 26.11.13, 10:27
            dreemcatcher napisał:

            > politycy mówią to co motłoch chce usłyszeć ,

            Może nie zauważyłeś, ale politycy nie są importem z obcej planety tylko ludźmi należącymi do tego "motłochu".

            > Kręgosłup moralny?.. najważniejsza jest tęcza..

            No, tęcza to zło! Zepsucie moralne! Dobro polega na nazywaniu innych ludzi motłochem. Bo ten kto nazywa innych motłochem ma prosty kręgosłup moralny.
            • 26.11.13, 10:31
              a ty stokrotka nic nie rozumiesz?:) my dla polityków jesteśmy motłochem bo motłochem można kierować jak się chce, nie trzeba się z nim liczyć bo i tak do gadania nie ma nic A tęcza ? była najważniejsza jakby ważniejszych problemów w kraju nie było
              • 26.11.13, 10:45
                dreemcatcher napisał:

                > a ty stokrotka nic nie rozumiesz?:) my dla polityków jesteśmy motłochem bo motł
                > ochem można kierować jak się chce, nie trzeba się z nim liczyć bo i tak do gada
                > nia nie ma nic

                Ty za to rozumiesz. "Podziwiam" tego typu opinie.

                > A tęcza ? była najważniejsza jakby ważniejszych problemów w kra
                > ju nie było

                Jaka tęcza? Najważniejsze było zniszczenie obiektu istniejącego we wspólnej przestrzeni przez bandę ludzi z "kręgosłupem moralnym".
                • 26.11.13, 10:52
                  a mi jest szkoda zę w moim kraju mozna tak manipulować ludem , mało miałaś przykładów ignorancji rządu , jakich dowodów potrzebujesz jeszcze, nie mozesz znieść że ktoś ma swój światopogląd
                  widocznie razi ludzi ten obiekt ...
                  • 26.11.13, 11:00
                    dreemcatcher napisał:

                    > a mi jest szkoda zę w moim kraju mozna tak manipulować ludem , mało miałaś przy
                    > kładów ignorancji rządu , jakich dowodów potrzebujesz jeszcze, nie mozesz znieś
                    > ć że ktoś ma swój światopogląd

                    Dowodó na co? Że wszystko jest manipulacją i spiskiem? Że politycy to taka sztucznie utworzona kasta do zniewalania ludzi? A jak sobie wyobrażasz system społaczno-państwowy bez polityków?

                    > widocznie razi ludzi ten obiekt ...

                    To niech się do Boga modlą, żeby tęczę z nieba usunął.
                    • 26.11.13, 11:01
                      to oznaczas ze krajem rzadzi margines społeczny bez wartości
                      ale po co mają się modlić ? ma rozumiec ze teraz wysmiewasz sie z ludzi wierzacych ?
                      • 26.11.13, 11:07
                        dreemcatcher napisał:

                        > to oznaczas ze krajem rzadzi margines społeczny bez wartości

                        No popatrz. Jak to sie dzieje, ze ci wszyscy swiatli i madrzy pozwalaja, by rzadzil nimi margines? I tak juz od tysiecy lat? Cud mniemany!

                        > ale po co mają się modlić ? ma rozumiec ze teraz wysmiewasz sie z ludzi wierzac
                        > ych ?

                        Jesli zachowuja sie kretynsko (przeszkadza im tecza), to trzeba sie z nich nasmiewac i pietnowac ich szkodliwe postawy.
                        • 26.11.13, 11:09
                          i nie widzisz róznicy miedzy krajami gdzie polityk po aferze podaje się do dymisji a w Polsce śmieje sie z tego ?
                          • 26.11.13, 11:18
                            dreemcatcher napisał:

                            > i nie widzisz róznicy miedzy krajami gdzie polityk po aferze podaje się do dymi
                            > sji a w Polsce śmieje sie z tego ?

                            To w Polsce się nie podają? To ja chyba czytam wiadomości z innej Polski. Różnice są, bo są kraje z wilowiekowymi tradycjami praworządnego rządzenia, a Polska od anarchii szlacheckiej przeszła przez kolonizację, kilka wojen, epokę komunizmu. Chciałbyś, żeby było tak samo jak w Wielkiej Brytanii? Wyobraź sobie też, ze jest mnóstwo krajów, gdzie jest o wiele gorzej niż w Polsce i wcale daleko nie trzeba szukać (tuż za granicą).
                            • 26.11.13, 11:20
                              moze czytasz propagandę ..
                              nie obchodzi mnie gdzie jest gorzej to nie przykłąd o naśladowania
                              miałaś na myśłi te dymisje pod publikę dla lemingów , nie mów że sie złapałaś na to :)
                              • 26.11.13, 11:30
                                dreemcatcher napisał:

                                > moze czytasz propagandę ..
                                > nie obchodzi mnie gdzie jest gorzej to nie przykłąd o naśladowania
                                > miałaś na myśłi te dymisje pod publikę dla lemingów , nie mów że sie złapałaś n
                                > a to :)

                                Ty też żyjesz w laternatywnej rzeczywistości jak PiS? A w zamach smoleńśki też wierzysz?
                                • 26.11.13, 12:13
                                  o :) idealny przykład jak nie jestem za PO to znaczy z PISu :) gratuluje pierwszy test na leminga przeszłaś bez zarzutu zgodnie z wytycznymi i ty mówisz ż eei jesteś zmanipilowana
                                  W sprawie smoleńska mam swoje przemyślenia a to tez ci widzę przeszkadza jak to lemingowi
                                  • 26.11.13, 12:25
                                    dreemcatcher napisał:

                                    > o :) idealny przykład jak nie jestem za PO to znaczy z PISu :) gratuluje pierws
                                    > zy test na leminga przeszłaś bez zarzutu zgodnie z wytycznymi i ty mówisz ż eei
                                    > jesteś zmanipilowana
                                    > W sprawie smoleńska mam swoje przemyślenia a to tez ci widzę przeszkadza jak to
                                    > lemingowi

                                    Znów nadinterpretujesz. Nie napisałam, że jesteś z PiSu, tylko zapytałam, czy żyjesz w rzeczywistości alternatywnej jak PiS. A wsprawie Smoleńska - kto zabił Prezydenta i dlaczego?
                • 26.11.13, 17:44
                  Wspolna przestrzen zostala zawladnieta przez ten symnol pederastow.To skrajnie zdegenerowane srodowisko nigdy nie bedzie zaakceptowane jako normalne, bo na to nie zasluguje.Narkomanow tez nikt nie uwaza za normalnych.
                  --
                  -"Tak w ogóle to lubię sobie poleniuchować, nie mam manii prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit„-Donald Tusk.
                  -19% pederastow w USA ma HIV-co piaty!!!To jest srodowisko do adopcji dzieci??
                  • 27.11.13, 20:28
                    magnusg napisał:

                    > Wspolna przestrzen zostala zawladnieta przez ten symnol pederastow.To skrajnie
                    > zdegenerowane srodowisko nigdy nie bedzie zaakceptowane jako normalne, bo na to
                    > nie zasluguje.Narkomanow tez nikt nie uwaza za normalnych.

                    na pewno są i tacy co i ciebie za normlnego nie biorą.
                    --
                    Sygnaturka to twój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszesz.
      • 26.11.13, 10:07
        Jakie dewiacje, jakie dewiacje sie pytam? To wszystko dla naszego i naszych dzieci dobra, przez wysokich komisarzy przemyslane i przygotowane. A ty maluczka do garow i sie nie odzywaj.
        --
        You should never trust a Mexican!
    • 26.11.13, 10:14
      o ile mnie pamięć nie myli, temat był wałkowany tutaj w ubiegłym tygodniu. i przynajmniej ze trzy razy wcześniej.
      zaczynam odnosić wrażenie, że gender to synonim jakiejś groźnej dewiacji seksualnej.
      • 26.11.13, 10:18
        sumire napisała:

        > o ile mnie pamięć nie myli, temat był wałkowany tutaj w ubiegłym tygodniu. i pr
        > zynajmniej ze trzy razy wcześniej.
        > zaczynam odnosić wrażenie, że gender to synonim jakiejś groźnej dewiacji seksua
        > lnej.

        moja wina,moja wina-moja bardzo wielka wina!!!!
        nie chcecie?to się nie wypowiadajcie
        senkju :)
        --
        www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

        zostań!
      • 26.11.13, 10:19
        bo tak jest to jest dewiacja
        • 26.11.13, 10:24
          dlaczego?
          • 26.11.13, 10:45
            bo dziecko ma zostać dzieckiem a nie umalowana lalką ,zwróc uwagę a wybory miss w których biorą udział małe dziewczynki .. tam nie ma miejsca na dziecinnosc wymalowane , wszytko w kontekście wyłacznie atrakcyjności
            • 26.11.13, 10:55
              dreemcatcher napisał:

              > zwróc uwagę a wybory miss
              > w których biorą udział małe dziewczynki .. tam nie ma miejsca na dziecinnosc w
              > ymalowane , wszytko w kontekście wyłacznie atrakcyjności

              Ale wybory małych miss nie mają nic wspólnego z "ideologią" gender. Wprost przeciwnie, są one przejawem męskiego spojrzenia na seksualność kobiet, w tym upodobania wielu facetów do dziewczynek i nastolatek.
              • 26.11.13, 11:03
                i malowanie chłopców to zupełnie inna bajka ?
                • 26.11.13, 11:19
                  A to są wybory małego mistera z malowaniem chłopców? Podaj przykłady.
                  • 26.11.13, 12:14
                    tak jeszze autora tytuł datę ukazania potwierdzoe notarialnie
                    • 26.11.13, 12:26
                      dreemcatcher napisał:

                      > tak jeszze autora tytuł datę ukazania potwierdzoe notarialnie

                      Doskonały argument!
              • 27.11.13, 19:32
                > Ale wybory małych miss nie mają nic wspólnego z "ideologią" gender.

                A nawet są jakby jej przeciwieństwem.
                No ale w tym wątku mamy "nie znam się, więc się wypowiem".
        • 26.11.13, 10:38
          Chyba sobie kpisz. W przedszkolu mojej córki chłopiec przyszedł na bal karnawałowy przebrany za Pippi Langstrumpf i nie widzę w tym nic złego. Tak samo moja młodsza córka była już Jakari, indiańskim chłopcem z bajki i co z tego? Była też już psem, koniem, kotem, papugą, orłem, wężem i krokodylem.
          --
          Tak walczę ze złem
          A zło rośnie we mnie z każdym dniem
        • 26.11.13, 10:52
          dreemcatcher napisał:

          > bo tak jest to jest dewiacja

          A ty w ogóle wiesz, co to jest gender, czy tylko powtarzasz gminne wieści?
    • 26.11.13, 10:26
      coffei.na napisała:

      > ruszyło mnie to mocno,że ktoś chce wprowadzać coś w edukację
      > mojego 5 letniego dziecka poza mną.

      więc odetchnij głęboko, przemyj twarz chłodną wodą i otwórz oczy.

      --
      she wears an egyptian ring
      that sparkles before she speaks
    • 26.11.13, 10:31
      tego dokumentu w pdf, co jakas sprytna formuka wrzucila, nie czytalem. Doswiadczenie zyciowe mi mowi, ze jak sie sekta dorwie, to predzej czy pozniej wszystko przekreca na swoja modle. Tak, jak KK wprowadzil lekcje religii a pozniej siebie do szkol, gimnazjow itd dasz palec, reke urwa, zegarek sciagna.
      Naucz swoja P sama. Zanim pojdzie na te lekcje, zrob jej dobre pranie mozgu. Jak w przedszkolu "sprostuje" pania wychowawczynie, to moze sami zaproponuja dla niej zajecia z etyki?
      Pogadaj, ze w domu jest tatus, mamusia, ze to jest normalne. Ale czasem dwie panie bardzo sie lubia, albo dwaj panowie lubia wspolnie sobie pomajstrowac, wiec zyja razem, zeby na bilety nie wydawac.
      Powiedz, ze jest Twoja corka i ty bardzo ja lubisz w sukienkach, a spodnie bedziecie zakladac na wycieczki...
      Gdy pani wychowawczyni bedzie cos p..c, to jej powiedz, ze ty sie bawilas lalkami, ze wolisz zeby twoja corka tez sie bawila lalkami.
      Powtarzam - jak z VATem, robi sie 10%, potem juz tylko w gore.
      Na moj gust, projekt hardcorowy.

      --
      lat, ani cm.
      Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

      to all the girls i've loved before
      • 26.11.13, 10:39
        specjalnie wstawiłam ten wątek, żeby autorka najwyraźniej tematem zainteresowana mogła sobie na własne oczy zobaczyć, że opis tego programu w linku nijak się ma do samego programu, i o żadnym zaniżaniu poczucia wartości u dzieci nie ma w ogóle mowy.

        no ale jak się wierzy w to, że tylko kościół ten program właściwie prześwietlił i jest zainteresowany, to japier więcej pytań nie mam.

        --
        ease your mind
        • 26.11.13, 10:42
          six_a napisała:

          > specjalnie wstawiłam ten wątek, żeby autorka najwyraźniej tematem zainteresowan
          > a mogła sobie na własne oczy zobaczyć, że opis tego programu w linku nijak się
          > ma do samego programu, i o żadnym zaniżaniu poczucia wartości u dzieci nie ma w
          > ogóle mowy.
          >
          > no ale jak się wierzy w to, że tylko kościół ten program właściwie prześwietlił
          > i jest zainteresowany, to japier więcej pytań nie mam.
          >

          tak,ufam tylko kościołowi!! oraz ludziom którzy dzieci widzą jedynie w tv! ale za to wypowiadają się jako ci starzy wyjadacze...
          zwróciłam uwagę,że tylko ksiądz podjął ten temat-nikt z wychowawców nie poinformował rodziców o wprowadzanym programie
          teraz rozumiesz? czy jad juz całkowicie zajął logiczne myslenie?
          --
          www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

          zostań!
          • 26.11.13, 10:45
            ale o czym mial cie informowac?
            czy to jakas kontrowersja jest, zeby mial cie informowac?
            o zwyklej lekcji? to kazda chcesz w ten sposob akceptowac/odrzucac? to chyba tylko prywatne przedszkola, chociaz i tego nie jestem pewna, czy tam az taka samowolka rodzicielska jest co do kazdej lekcji.
            --
            Archive
            • 26.11.13, 11:21
              powiedzmy, ze ani religii, ani gender w przedszkolach byc nie powinno. Zadnej propagandy, zadnego lamania charakterow, zadnej ideologii.
              Niech sie ucza jezyka, poczatkow rachunkow, rozwijaja logiczne myslenie...
              Moze pamietasz audycje z radia krakowskiego, kiedy dzieci odpowiadaly na dorosle pytania? To chyba lecialo w Trojce.
              Tego typu zajecia sa nowinka w PRL-bis, zatem rodzice powinni wiedziec. Czy sa gdzies wyniki badan, jak reaguja dzieci na tego typu eksperymenty?
              bedac przy temacie, w przedszkolu i poczatkach podstawowki nosilismy fartuchy z blyszczacego materialu. Qrwa, jak ja nienawidzilem tego. Potem juz mozna bylo nosic swetry.
              Za to w przedszkolu dzieci rozbieraly sie do majtek w czasie zabaw na swiezym powietrzu. Ciekawe, jaka jest teraz praktyka?
              --
              lat, ani cm.
              Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

              to all the girls i've loved before
              • 26.11.13, 11:58
                nie.mam.20 napisał:

                > Niech sie ucza jezyka, poczatkow rachunkow, rozwijaja logiczne myslenie...

                przez cały dzień? pięciolatki?

                --
                she wears an egyptian ring
                that sparkles before she speaks
                • 26.11.13, 12:10
                  w zabawie, czemu nie? Przeciez nie rozmawiamy o lekcji szkolnej sensu stricto.
                  Moj ziec czyta 4 miesiecznej corce ksiazki. Tylko po to, zeby nauczyla sie, ze ksiazka to jedna z form dobrego spedzania czasu.
                  Majac piec lat potrafilem czytac, pisac i liczyc. majac siedem nauczylem sie czytac po rosyjsku. Sam, z samouczka. Nie wspominajac o rozkrecaniu wszystkiego, co mi w rece wpadlo.
                  Tutaj dzieci w tym wieku sa w przedszkolach uczone obcych jezykow.
                  --
                  lat, ani cm.
                  Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                  to all the girls i've loved before
                  • 26.11.13, 12:16
                    nie.mam.20 napisał:

                    > w zabawie, czemu nie? Przeciez nie rozmawiamy o lekcji szkolnej sensu stricto.
                    > Moj ziec czyta 4 miesiecznej corce ksiazki. Tylko po to, zeby nauczyla sie, ze
                    > ksiazka to jedna z form dobrego spedzania czasu.
                    > Majac piec lat potrafilem czytac, pisac i liczyc. majac siedem nauczylem sie cz
                    > ytac po rosyjsku. Sam, z samouczka. Nie wspominajac o rozkrecaniu wszystkiego,
                    > co mi w rece wpadlo.
                    > Tutaj dzieci w tym wieku sa w przedszkolach uczone obcych jezykow.

                    dokładnie! moja mała też zna już większość literek,książki to nagroda którą uwielbia,dostała mega tablicę do pisania,razem piszemy-strasznie ją to fascynuje i sprawia radość,że coś potrafi a ja mówie jaka jestem z niej dumna-zero presji,czysta zabawa

                    czasami walnie tatę i mówi : ale masz sisiora- czyli,ze wie jakie są różnice miedzy kobieta i mężczyzną :D -
                    ak narazie nie mam zamiaru pokazywać czy kazać dotykać narządów płci odmiennej.Nawet nie pyta bo to dla niej normalne,nie mam zamiaru w tym wieku pobudzać już jej seksualności.
                    --
                    www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                    zostań!
                    • 26.11.13, 12:23
                      znaczy, tak dokładnie, co właściwie napisałaś?
                      że uzależniasz dumę z córki od jej osiągnięć akademickich?
                      weź się walnij w czoło.

                      --
                      she's got everything she needs,
                      she's an artist, she don't look back
                      • 26.11.13, 12:32
                        tymon99 napisał:

                        > znaczy, tak dokładnie, co właściwie napisałaś?
                        > że uzależniasz dumę z córki od jej osiągnięć akademickich?
                        > weź się walnij w czoło.
                        >

                        ależ oczywiście! stoję nad nią z mega rózgą i każę by się wszystkiego naumiała
                        a uważasz raczej że powinnam popierać niechęć do nauki skoro sama ją wykazuje? boszzz coś Ty taki uprzedzony? napisałam,że ją motywuję ale nie ganię przecież jeżeli woli pobawić się lalkami!
                        p.s.: dla mnie może nie iść na studia,ważne by była szczęśliwym człowiekiem!!
                        popacz...nie wiedziałam,że znajomość paru literek to poziom akademicki-widać sądzisz po sobie....w tym kraju każdy może mieć mgr-za drobną opłatą,a ludzi szczęśliwych można policzyć na palcach dwóch rąk
                        --
                        www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                        zostań!
                        • 26.11.13, 12:56
                          coffei.na napisała:

                          > tymon99 napisał:

                          > popacz...nie wiedziałam,że znajomość paru literek to poziom akademicki-widać są
                          > dzisz po sobie....

                          Zastanów się co i do kogo piszesz. Tymon nie uruchamiając nawet 5% swojej erudycji może Cię zagiąć na każdy temat.
                          • 26.11.13, 13:01
                            nudzimisie_strasznie napisała:

                            > coffei.na napisała:
                            >
                            > > tymon99 napisał:
                            >
                            > > popacz...nie wiedziałam,że znajomość paru literek to poziom akademicki-wi
                            > dać są
                            > > dzisz po sobie....
                            >
                            > Zastanów się co i do kogo piszesz. Tymon nie uruchamiając nawet 5% swojej erudy
                            > cji może Cię zagiąć na każdy temat.

                            aaa!! czyli ja mam się zastanawiać a jemu wolno wszystko tak? a zwracając się do kogoś o odmiennym zdaniu: " pukni sie w czoło" to już wierzchołek tej góry mądrości?
                            --
                            www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                            zostań!
                      • 26.11.13, 12:34
                        uwazasz, ze dobre wyniki akademickie nie sa powodem do dumy?
                        Mam nadzieje, ze nie jestes ojcem.
                        Ja jestem bardzo dumny z osiagniec moich dzieci. I im to mowie. Tak jak ciesze sie kazdym innym osiagnieciem.
                        Z czego wolno byc dumnym wedle Twojej ideologii?
                        --
                        lat, ani cm.
                        Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                        to all the girls i've loved before
                        • 26.11.13, 12:39
                          nie.mam.20 napisał:

                          > uwazasz, ze dobre wyniki akademickie nie sa powodem do dumy?

                          owszem, są.

                          > Mam nadzieje, ze nie jestes ojcem.

                          jestem. i w dodatku do tego, żeby być dumnym ojcem, nie potrzebuję papierka z pieczątką. co zapewne będzie ci trudne do zrozumienia.

                          --
                          you will start out standing
                          proud to steal her anything she sees
                          • 26.11.13, 12:44
                            unikasz odpowiedzi - jakie sa dozwolone w twojej ideologii powody do dumy?
                            moga byc bez papierka
                            czuj sie, twoje dzieci. Moze wystarczy, ze nie wybijaja szyb sasiadom?
                            ja tam wole wymierne wyniki. Dumnym sie jest za cos/z czegos.
                            Milosc rodzicielska jest bezwarunkowa (matki i dziadkowie), ojcowie maja gorzej.


                            --
                            lat, ani cm.
                            Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                            to all the girls i've loved before
                            • 26.11.13, 18:13
                              nie.mam.20 napisał:

                              > ja tam wole wymierne wyniki. Dumnym sie jest za cos/z czegos.
                              > Milosc rodzicielska jest bezwarunkowa (matki i dziadkowie), ojcowie maja gorzej

                              jesteś żywym dowodem, że zajęcia z równości są jednak potrzebne.

                              --
                              she can take the dark out of the nighttime
                              and paint the daytime black
                              • 27.11.13, 08:00
                                live and leave me alone. Ta Twoja rownosc to pobozne zyczenia albo pretekst do rownania w dol. Ja sie ciagle wspinam. Kazdy z nas jest inny, nie jestesmy rowni. Mnie to nie przeszkadza, ze sa lepsi, ze maja lepiej. Na dobra sprawe akceptuje nierowne traktowanie w wielu sytuacjach. Takie jest zycie.
                                --
                                lat, ani cm.
                                Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                                to all the girls i've loved before
                                • 27.11.13, 08:48
                                  przekonałeś mnie (i nie tylko) już dawno, a teraz potwierdzasz moje słowa po raz kolejny, co całkowicie zbędne jest i inflacyjne.

                                  --
                                  you will start out standing
                                  proud to steal her anything she sees
              • 26.11.13, 17:41
                nie.mam.20 napisał:

                > powiedzmy, ze ani religii, ani gender w przedszkolach byc nie powinno. Zadnej p
                > ropagandy, zadnego lamania charakterow, zadnej ideologii.
                > Niech sie ucza jezyka, poczatkow rachunkow, rozwijaja logiczne myslenie...
                > Moze pamietasz audycje z radia krakowskiego, kiedy dzieci odpowiadaly na dorosl
                > e pytania? To chyba lecialo w Trojce.
                > Tego typu zajecia sa nowinka w PRL-bis, zatem rodzice powinni wiedziec. Czy sa
                > gdzies wyniki badan, jak reaguja dzieci na tego typu eksperymenty?
                > bedac przy temacie, w przedszkolu i poczatkach podstawowki nosilismy fartuchy z
                > blyszczacego materialu. Qrwa, jak ja nienawidzilem tego. Potem juz mozna bylo
                > nosic swetry.
                > Za to w przedszkolu dzieci rozbieraly sie do majtek w czasie zabaw na swiezym p
                > owietrzu. Ciekawe, jaka jest teraz praktyka?

                ze dziewczynka nie musi siedziec cicho w katku i ewentualnie zajmowac sie sciera i obieraniem ziemniakow? ze jak chlopak sie sie lalka raz kiedys zaopiekuje, to juz straszna rzecz sie stala i
                swiat na glowie stanal? lamanie charakterow, nie rozsmieszaj mnie ;D

                zadna nowinka te zajecia, a przynajmniej nic z tego programu nia nie jest.
                --
                Archive
          • 26.11.13, 10:49
            >wróciłam uwagę,że tylko ksiądz podjął ten temat-nikt z wychowawców nie poinformował rodziców o wprowadzanym programie

            jesteś pewna, że ten program działa w szkole twojego dziecka? może trzeba było w szkole zapytać, a nie do kościoła lecieć?

            a tematu nie podejmuje nikt DLATEGO, że po przeczytaniu programu nie ma się do czego przyczepić. zrozum to wreszcie i przestań wymyślać, że szkoła ci zmieni dzieciaka w transwestytę, bo jest to i śmieszne i straszne.


            --
            cheap bad moves
            • 26.11.13, 10:53
              six_a napisała:

              > >wróciłam uwagę,że tylko ksiądz podjął ten temat-nikt z wychowawców nie poi
              > nformował rodziców o wprowadzanym programie
              >
              > jesteś pewna, że ten program działa w szkole twojego dziecka? może trzeba było
              > w szkole zapytać, a nie do kościoła lecieć?
              >
              > a tematu nie podejmuje nikt DLATEGO, że po przeczytaniu programu nie ma się do
              > czego przyczepić. zrozum to wreszcie i przestań wymyślać, że szkoła ci zmieni d
              > zieciaka w transwestytę, bo jest to i śmieszne i straszne.
              >
              >

              a Ty może przestań wkładać mi w usta słowa których nie wypowiedziałam? słowa o transwestytach nie było ale jak zwykle uogólniasz..poza tym zdaje się,że podałaś link i temat jest Ci znany? więc o co chodzi? po co znów chcesz podburzać?
              może kiedyś zostaniesz matką (hahahaha) pewnie w ogóle nie zainteresujesz się edukacją swojego dziecka-po co? przecież ME dobrze wie co robi!!
              --
              www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

              zostań!
              • 26.11.13, 11:00
                >więc o co chodzi?

                o tramwaj, co nie chodzi.

                chodzi o to, że twój link, na podstawie którego strasznie się oburzasz i snujesz wizje apokalipsy, nie ma nic wspólnego z programem, na temat którego usiłujesz się wypowiadać.




                --
                100%
                • 26.11.13, 11:04
                  six_a napisała:

                  > >więc o co chodzi?
                  >
                  > o tramwaj, co nie chodzi.

                  wow...błyskotliwość to Twoje drugie imię jak widać po sucharach
                  >
                  > chodzi o to, że twój link, na podstawie którego strasznie się oburzasz i snujes
                  > z wizje apokalipsy, nie ma nic wspólnego z programem, na temat którego usiłujes
                  > z się wypowiadać.
                  >
                  >
                  >
                  >

                  może prześledź moje wypowiedzi-wiemy wiemy,ze to kochasz! i podaj linki mych złowieszczych przemyśleń,

                  ok,skończyłam rozmowę z osobą,która nie ma pojęcia o dzieciach oraz jej jedyna formą rozmowy jest chamstwo i atak
                  --
                  www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                  zostań!
                  • 26.11.13, 11:08
                    twoje wizje są tutaj: "najbardziej szkoda mi dzieci,kurcze przecież to nasza przyszłość! Nie przeszkadza mi że ktoś ma inną orientację,ale niech wybierze ją sobie sam,niech obserwuje siebie sam do tego dojdzie-jeżeli źle się czuje w swoim ciele nie akceptuje seksualności-jego wybór! Ale przebieranki na siłę?"

                    a dzieci to ja mam sporo. więc chyba nie do mnie kieruj te idiotyzmy z pozycji: jezdę wciąży jezdę leprza, jeśli już musisz.

                    --
                    cheap bad moves
                    • 26.11.13, 11:16
                      six_a napisała:

                      > twoje wizje są tutaj: "najbardziej szkoda mi dzieci,kurcze przecież to nasza pr
                      > zyszłość! Nie przeszkadza mi że ktoś ma inną orientację,ale niech wybierze ją s
                      > obie sam,niech obserwuje siebie sam do tego dojdzie-jeżeli źle się czuje w swoi
                      > m ciele nie akceptuje seksualności-jego wybór! Ale przebieranki na siłę?"
                      >
                      > a dzieci to ja mam sporo. więc chyba nie do mnie kieruj te idiotyzmy z pozycji:
                      > jezdę wciąży jezdę leprza, jeśli już musisz.
                      >

                      właśnie..WIZJE ale na pewno nie apokalipsy,ociekające chamstwem i nawołując do pospolitego ruszenia?ale jak wiadomo bez twoich udziwnień wypowiedzi wypadają blado...musisz dodać jakiś niuansik....pms?

                      oczywiście,ze czuję się lepsza- nie każda jest w ten sposób wybrana,nie poczuje ciepła małego ciałka i bezwarunkowej miłości....ale co ja tobie..zimnej ryby nic nie ruszy!
                      --
                      www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                      zostań!
                      • 26.11.13, 11:18
                        > nie każda jest w ten sposób wybrana,nie poczuje
                        > ciepła małego ciałka i bezwarunkowej miłości.
                        ojp.
                        pijesz tussipect czy po prostu gorzej się dziś czujesz?


                        --
                        life is my friend
                        • 26.11.13, 11:22
                          six_a napisała:

                          > > nie każda jest w ten sposób wybrana,nie poczuje
                          > > ciepła małego ciałka i bezwarunkowej miłości.
                          > ojp.
                          > pijesz tussipect czy po prostu gorzej się dziś czujesz?
                          >
                          >
                          czuje się wspaniale gdyż niedługo podejmę się wychowania!! kolejnego maleństwa,ale popie...ć o głupotach może każdy więc-nie przeszkadzaj sobie!jestes w tym...taka męska!

                          --
                          www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                          zostań!
                          • 26.11.13, 11:28
                            ale dotarło do ciebie w ogóle, że mam dzieci i przeszłam przez większą liczbę przedszkoli i szkół, skoro to dla ciebie takie ważne i musisz się licytować, czy nie bardzo?

                            --
                            fake plastic trees
                            • 26.11.13, 11:31
                              six_a napisała:

                              > ale dotarło do ciebie w ogóle, że mam dzieci i przeszłam przez większą liczbę p
                              > rzedszkoli i szkół, skoro to dla ciebie takie ważne i musisz się licytować, czy
                              > nie bardzo?
                              >

                              nie,ale cieszę się,że w końcu wymogłam na tobie głębsze zwierzenia...
                              dziękuję


                              --
                              www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

                              zostań!
                              • 26.11.13, 11:37
                                ojp.

                                --
                                break away kicks
                      • 26.11.13, 11:24
                        coffei.na napisała:
                        > oczywiście,ze czuję się lepsza- nie każda jest w ten sposób wybrana,nie poczuje
                        > ciepła małego ciałka i bezwarunkowej miłości....ale co ja tobie..zimnej ryby n
                        > ic nie ruszy!

                        ROTFL


                        --
                        Tak walczę ze złem
                        A zło rośnie we mnie z każdym dniem
                      • 27.11.13, 19:34
                        > oczywiście,ze czuję się lepsza- nie każda jest w ten sposób wybrana,nie poczuje ciepła
                        > małego ciałka i bezwarunkowej miłości....ale co ja tobie..zimnej ryby nic nie ruszy!

                        O ku... :DDD
          • 26.11.13, 10:54
            chyba tobie. Pewnie 50 twarzy Greya też czytałaś z wypiekami na twarzy.
            --
            Tak walczę ze złem
            A zło rośnie we mnie z każdym dniem
          • 26.11.13, 11:27
            coffei.na napisała:

            > zwróciłam uwagę,że tylko ksiądz podjął ten temat-nikt z wychowawców nie poinfor
            > mował rodziców o wprowadzanym programie

            Powinnaś, moim zdaniem, zwrócić uwagę, że Kościół widzi szatana w "ideologii" gender, bo Kościół do kobiety ma stosunek od dawana ustalony. Nic dziwnego więc, że ksiądz podjął temat, ale powinnaś na reakcję księdza spojrzeć krytycznie.
          • 26.11.13, 11:39
            www.youtube.com/watch?v=YeMwrDtxGhw#t=10
            Oglądałam to ostatnio.
            • 26.11.13, 11:44
              www.youtube.com/watch?v=XHFDwd_EwGg
              Tamten się chyba nie otwiera.
        • 26.11.13, 10:50
          six_a, to bardzo ladnie, ze wrzucilas. Jeno tam jest fragment wiekszej calosci, zatem nadal mamy wiedze czastkowa. Podobno raz dziennie trzeba cos dobrego bezinteresownie zrobic. Wrzuc link do calego dokumentu. Ty sie lepiej w orientujesz.
          A ja, w ramach tego dobrego zachowania, nie bede potrzebowal szukac drugiego guzika.
          Zgoda?
          --
          lat, ani cm.
          Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

          to all the girls i've loved before
          • 26.11.13, 11:05
            www.google.pl/#q=%22r%C3%B3wno%C5%9Bciowe+przedszkole%22+pdf
            serio, taki wysiłek?

            --
            right here
            • 26.11.13, 11:35
              moj szef bez przerwy mi powtarza, ze pracuje za duzo i powinienem delegowac :-{)
              poza tym, mialem okazje z Toba kulturalnie wymienic pare slow.
              ps - caly wysilek idzie w sledzenie przesylki z ebaja.
              --
              lat, ani cm.
              Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

              to all the girls i've loved before
      • 26.11.13, 10:40
        nie.mam.20 napisał:

        > tego dokumentu w pdf, co jakas sprytna formuka wrzucila, nie czytalem. Doswiadc
        > zenie zyciowe mi mowi, ze jak sie sekta dorwie, to predzej czy pozniej wszystko
        > przekreca na swoja modle. Tak, jak KK wprowadzil lekcje religii a pozniej sieb
        > ie do szkol, gimnazjow itd dasz palec, reke urwa, zegarek sciagna.
        > Naucz swoja P sama. Zanim pojdzie na te lekcje, zrob jej dobre pranie mozgu. Ja
        > k w przedszkolu "sprostuje" pania wychowawczynie, to moze sami zaproponuja dla
        > niej zajecia z etyki?
        > Pogadaj, ze w domu jest tatus, mamusia, ze to jest normalne. Ale czasem dwie pa
        > nie bardzo sie lubia, albo dwaj panowie lubia wspolnie sobie pomajstrowac, wiec
        > zyja razem, zeby na bilety nie wydawac.
        > Powiedz, ze jest Twoja corka i ty bardzo ja lubisz w sukienkach, a spodnie bedz
        > iecie zakladac na wycieczki...
        > Gdy pani wychowawczyni bedzie cos p..c, to jej powiedz, ze ty sie bawilas lalka
        > mi, ze wolisz zeby twoja corka tez sie bawila lalkami.
        > Powtarzam - jak z VATem, robi sie 10%, potem juz tylko w gore.
        > Na moj gust, projekt hardcorowy.
        >

        narazie jesteśmy na etapie "przychodzenia na świat" poza tym po co mam ją instruować skoro o nic nie pyta? Myślę,że ma jeszcze czas...uważam również,że nie należy takim smarkaczom mówić więcej niż się domagają!

        Ten artykuł też fajny:
        wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-marzeny-nykiel/52349-genderomania-opetala-rzadowe-dzialaczki-za-utrzymanie-stanowisk-zaplaca-kazda-cene-aktualna-stawka-programowe-wynaturzanie-przedszkolakow

        --
        www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

        zostań!
        • 26.11.13, 11:51
          tez jestem za lagodnym wprowadzaniem w swiat, ale teraz moda na dzialania zaczepno-wyprzedzajace.
          Dokument zalinkowany niezbyt mi sie podoba. Moze na probe objac programem dzieci z rodzin patologicznych?
          Moja corka znakomicie odnajduje sie w rodzinie, w pracy, wsrod kolezenstwa. Nie czuje sie zdominowana.
          Jako wieloletni milosnik kobiet, nie rozumiem tego gendera. A jesli ktos jest w stosunku do kobiet zle nastawiony? Moze niech odpowiedza kobiety zle nastawione do mezczyzn.
          Tak czy inaczej, czuj sie poparta. Jeszcze miesiac....:)
          --
          lat, ani cm.
          Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

          to all the girls i've loved before
          • 26.11.13, 11:58
            nie.mam.20 napisał:

            > tez jestem za lagodnym wprowadzaniem w swiat, ale teraz moda na dzialania zacze
            > pno-wyprzedzajace.
            > Dokument zalinkowany niezbyt mi sie podoba. Moze na probe objac programem dziec
            > i z rodzin patologicznych?
            > Moja corka znakomicie odnajduje sie w rodzinie, w pracy, wsrod kolezenstwa. Nie
            > czuje sie zdominowana.
            > Jako wieloletni milosnik kobiet, nie rozumiem tego gendera. A jesli ktos jest w
            > stosunku do kobiet zle nastawiony? Moze niech odpowiedza kobiety zle nastawion
            > e do mezczyzn.

            ja również jestem miłośniczka i kobiet i mężczyzn i piękna...a nikt mi żadnych ideologii nie wprowadzał,to,że mąż mi pomaga czasami posprząta,wymoczy mi nogi-świadczy o dobroci serca o tym,że chce mi pomóc a jakoś nikt nie kazał mu kiecek nosić.


            > Tak czy inaczej, czuj sie poparta. Jeszcze miesiac....:)

            nie mogę się już doczekać!!! serca nie masz!
            chociaż...niespodzianki są fajne :D

            --
            www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

            zostań!
            • 26.11.13, 12:00
              Potem dojdą prawa dziecka i rodzić g...będzie miał do gadania .
              • 26.11.13, 12:39
                juz tak jest, dzieci-z-piekla-rodem w podstawowej wiedza, ze im nauczyciel moze skoczyc.
                w dodatku maja poparcie rodzicow.
                15latki handlujace narkotykami doskonale znaja prawo dla nieletnich, w telefonach maja numery adwokatow. W sumie policja jest niemal bezsilna.
                --
                lat, ani cm.
                Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

                to all the girls i've loved before
                • 26.11.13, 12:53
                  Czyli mamusiu nie masz nic do gadania,ze ja chce się przebierać :O i pewnie jeszcze szkoła przyklaśnie.
    • 26.11.13, 10:39
      od kiedy pamietam, to nie rodzice decydowali o programach nauczania przedszkoli i szkol?
      czy moze zyje w swiecie rownoleglym?
      to raz, a dwa;
      lekcja znaleziona przez rekreative, w zacytowanym wczesniejszym watku (na ten sam temat), wyglada zupelnie normalnie, jak kazda inna, wiec nie wiem, po co ten zamiar wypaczac i klamac. tzn ja wiem, dlaczego niektore srodowiska przeinaczaja i mącą owieczkom w glowach.
      rownie dobrze mozna otworzyc na chybil trafil podrecznik do historii, biologii, i zaczac przekrecac i dopisywac zamiary ideologiczne, ktorych w tych lekcjach w ogole nie ma. na dobra sprawe to i chemii mozna sie doczepic i matematyki ;P
      --
      Archive
      • 26.11.13, 12:02
        ja nie przypominm sobie, zeby cokolwiek zblizonego do rownosciowej ideologii bylo forsowane w nasze glowy. Sa szkoly i przedszkola, gdzie rodzice maja wplyw na zajecia. Prywatne, u nas. Wlasnie corka zapisala swoje dziecie do szkoly sredniej, pracuje nad podstawowa i przedszkolem. Byla z zieciem w szkole, gdzie przedstawiono im zasady, cele, metody....Placisz, wymagasz. Jesli chcesz miec wyznaniowe, tez sa.
        Bylem zniesmaczony, gdy moj syn w szkole sredniej popadl w klopoty, gdy z kolegami sporzadzili liste atrakcyjnych dziewczyn z sasiedniej szkoly. Bylem wezwany do szkoly, wysluchalem spokojnie i zapytalem - ale, o co chodzi? W zyciu jestesmy oceniani bez przerwy. Zapytalem, czy nie istnieje podobna lista w druga strone? Okazalo sie, ze tak. Tylko chlopcom nie przyszlo do glowy latac z jezorem do pryncypala, jak to zrobila jakas z dolnej czesci listy.
        Na moj gust, to ten program mozna porownac ze strzelanie z armaty do muchy.
        Ale ja mialem zajecia w szkole tylko przez miesiac.
        Czy twoja szkola jest identyczna z innymi w okolicy, czy tez rozni sie nieco?
        --
        lat, ani cm.
        Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

        to all the girls i've loved before
        • 26.11.13, 17:31
          czytales te 62 strony? watpie...
          moja szkola rozni sie od polskiej, i owszem, zajecia praktycznie realizuje sie blokami, bez zadnego podzialu na chlopcy/dziewczynki, za to z podzialem na; prace z drewnem, praca z metalami, praca z plastikiem, praca typu szycie, praca typu gotowanie i pieczenie itp. dlatego tez np chlopak mojego dziecka, wychowany w takiej kulturze, nie oczekuje od dziewczyny, ze ona mu zarcie podstawi pod nos, tylko sam gotuje, albo gotuja razem (i pieka, to juz w ogole mistrzostwo swiata nie, albo debil pewnie, bo sie babie dal wkrecic ;P), nie oczekuje,ze ona mu posprzata, wszak do kobiet to nalezy, ani nawet w sprzataniu pomoze, no chyba, ze akurat taki ma ona kaprys, gdy jest u niego. nie ma tez oczekiwan tego typu w druga strone, ze jasnie krolewna bedzie czekac, az pan jej przyjedzie i ten mebel skreci, tylko bierze srubokret i inne przyrzady i to robi, a chlopak np jej pomaga potrzymac. i co ciekawe, jakos ten chlopak nie ma potzreby wywyzszania sie w stylu ja wiem lepiej jak to skrecic a ty jestes tylko glupiutka kobietka ty moj kotku.
          tak wyglada moja szkola.
          i tak wygladalo moje wychowanie; jedno dziecko na maksa interesowalo sie srubkami i innymi, ktore z upodobaniem nosilo za tatusiem, voila, skrecaj sobie do woli. dziecko chcialo chodzic non-stop w spodniach, a chodz sobie, chocicaz spodnice tez sa fajne.
          i nie, zadna nie jest babochlopem - wrecz przeciwnie
          jak i nizej podpisana tu buntowniczka, ktora i mebel skreci i wymieni to i owo w domu, ale i gotowac i szyc umie (choc gotowac specjalnie nie lubi). wyglada tez jak kobieta. i nie zmienila orientacji dlatego, ze cwiczyla sporty walki, ze nie cwierkala nad cudzymi dziecmi za mlodu i lubila chodzic w dzinsach, oraz dlatego, ze upierala sie od malego, ze obowiazki powinny byc dzielone rowno, a nie bo ty jestes dziewczynka a ty chlopakiem, to tobie przypiszemy takie, a tobie inne i ty na zawsze zostaniesz wkrecona a mycie garow, bo przeciez sprzataja kobiety etc.
          a co do tresci programowych , a zwlaszcza tresci kazdej lekcji, to szczerze watpie, zeby w prywatnych placowkach oswiatowych rodzic mial do przeczytania i zaakceptowania kazda lekcje z kazdego przedmiotu. osobiscie lubie surrealizm, ale takie rzeczy nei maja miejsca.
          --
          Archive
    • 26.11.13, 10:49
      Kurcze, mnie bulwersuje coś zupełnie innego:
      "Na projekt przeznaczono pokaźną sumę pieniędzy z UE, mianowicie 1 mln 400 tys.zł."

      Tyle kasy. Ktoś powie unijnej kasy, ale przecież skądś się taka kasa tam wzięła - ze składek poszczególnych państw, w tym Polski.

      Cały czas słyszymy o niedomykającym się budżecie Unii, o negocjacjach między krajami członkowskim, a potem się okazuje, że na tego typu programy nagle lekką ręką Unia wydaje 1.400.000 zł.
      I to w Polsce, w kraju, gdzie co roku dziesiątki leków dla przewlekle chorych znikają z listy leków refundowanych.

      Nie ogarniam tego.
      • 26.11.13, 11:11
        pieniądze powinny być na wszystko, w tym także na edukację. tylko populiści używają takich argumentów, jak twój.

        --
        do it well
        • 26.11.13, 17:57
          Tu nie chodzi o zadna edukacje, a o pranie mozgow malym dzieciom przez lewackie fanatyczki.
          --
          -"Tak w ogóle to lubię sobie poleniuchować, nie mam manii prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit„-Donald Tusk.
          -19% pederastow w USA ma HIV-co piaty!!!To jest srodowisko do adopcji dzieci??
          • 28.11.13, 14:36
            chodzi ci o to, że gdy piorą prawacy to jest dobrze? czy w ogóle że jakakolwiek edukacja zinstytucjonalizowana to pranie mózgu. bo jak to drugie, to żegnam, a jak pierwsze, tym bardziej.

            --
            fireball
    • 26.11.13, 11:15
      to, co napiszę jest obrzydliwe, ale nie powstrzymam się.

      abstrahując od życiowej użyteczności programu, który uczy chłopców malować paznokcie (żadna sztuka), a dziewczynki nosić spodnie (umieją już od dawna),

      to, cóż, znam autorkę tego programu (jedną z dwóch głównych)
      i sorry, ale sprawia ona wrażenie osoby nieszczęsnej, kogoś, komu bycie kobietą kompletnie nie wyszło.
      nie mam na myśli jej orientacji, która mnie nie interesuje,
      ona zawsze sprawiała wrażenie kogoś zagubionego, któremu coś odebrano - jakąś dużą część radości zycia, między innymi.
      osoby, która nigdy nie była naprawdę kobietą. oczywiście, mężczyzną też nie.

      jakoś się nie dziwię, że ona właśnie napisała taki program. chcąc zapewne przyczynić się do szczęścia ludzkości.
      może tylko trochę za bardzo sądzi innych po sobie.
      --
      it's my life
      • 26.11.13, 11:18
        stephanie.plum napisała:

        > to, co napiszę jest obrzydliwe, ale nie powstrzymam się.
        >
        > abstrahując od życiowej użyteczności programu, który uczy chłopców malować pazn
        > okcie (żadna sztuka), a dziewczynki nosić spodnie (umieją już od dawna),
        >
        > to, cóż, znam autorkę tego programu (jedną z dwóch głównych)
        > i sorry, ale sprawia ona wrażenie osoby nieszczęsnej, kogoś, komu bycie kobietą
        > kompletnie nie wyszło.
        > nie mam na myśli jej orientacji, która mnie nie interesuje,
        > ona zawsze sprawiała wrażenie kogoś zagubionego, któremu coś odebrano - jakąś d
        > użą część radości zycia, między innymi.
        > osoby, która nigdy nie była naprawdę kobietą. oczywiście, mężczyzną też nie.
        >
        > jakoś się nie dziwię, że ona właśnie napisała taki program. chcąc zapewne przyc
        > zynić się do szczęścia ludzkości.
        > może tylko trochę za bardzo sądzi innych po sobie.

        otórz to!!
        kiedyś zapytałam moją panią profesor :
        - dlaczego została pani psychologiem?
        -bo nie umiałam sobie poradzić sama ze sobą

        oto puenta całego programu zdaje się...
        --
        www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

        zostań!
        • 26.11.13, 11:47
          coffei.na napisała:

          > otórz to!!

          Cofcia, ranisz moje serce. :-(
          • 26.11.13, 11:51
            stokrotka_a napisała:

            > coffei.na napisała:
            >
            > > otórz to!!
            >
            > Cofcia, ranisz moje serce. :-(


            Stokrocia...ale ona na prawdę sobie ze sobą nie radziła...
            to hormony...przepraszam!!!

            --
            www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

            zostań!
            • 26.11.13, 11:55
              coffei.na napisała:

              > Stokrocia...ale ona na prawdę sobie ze sobą nie radziła...
              > to hormony...przepraszam!!!

              Chodzilo mi o ten wykrzyknik aprobujaco podsumowujacy wypowiedz stefanii. Smutne to. :(
          • 26.11.13, 12:48
            tfurczosc rurzne ma formy

            coffie jest kobieta z ogromna pasja, trzeba jej wybaczyc moment slabosci ;)
            --
            lat, ani cm.
            Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

            to all the girls i've loved before
      • 26.11.13, 11:30
        faktycznie, obrzydliwe.
        to tak jakby twoje kwalifikacje pracownika czy rodzica oceniać po kolorze butów.


        --
        cheap bad moves
        • 26.11.13, 11:38
          gorzej, niż po kolorze butów.
          buty zawsze można zmienić.

          ale spoko: gdybym miała ocenić jej kwalifikacje, nie zatrzymałabym się na tak powierzchownej ocenie.

          ta osoba próbowała swoich sił w edukacji.
          z marnym skutkiem.
          łatwiej jest wycofać się za biurko i pisać program dla przedszkolaków, niż musieć konkretnie kogoś czegoś nauczyć, nieprawdaż?

          ale ponieważ zdaję sobie sprawę, że piszę obrzydliwie, to już milknę.
          --
          it's my life
          • 26.11.13, 11:55
            > łatwiej jest wycofać się za biurko i pisać program dla przedszkolaków, niż musi
            > eć konkretnie kogoś czegoś nauczyć
            noba, nie każdy ma jaja, żeby tak sobie stać przed cało klaso, co nie?


            --
            i'm good
          • 26.11.13, 12:01
            genialne. rzucić personalny argument i zakończyć temat. jakby to miało zapobiec rozlaniu się mleka.
      • 26.11.13, 11:34
        >dodam jeszcze, że w tym programie nie ma ani słowa o uczeniu noszenia spodni i malowania paznokci, ale to pewnie nie jest zbyt istotne w obliczu "bezpłciowości oraz nieszczęsności" jednej z autorek.

        --
        fake plastic trees
        • 26.11.13, 11:46
          nie ma? a to sory.
          pewnie faktycznie ten program jest tym, czego przedszkolakom do szczęścia brakowało,
          przekonałaś mnie.
          --
          it's my life
          • 26.11.13, 11:56
            >nie ma? a to sory.
            spoko. głuchy telefon, jak widzę, trzyma się doskonale, i to nie tylko w przedszkolach.

            > przekonałaś mnie.
            no proszę, a wcale nie miałam zamiaru. jupik.

            --
            life is my friend
      • 26.11.13, 11:36
        stephanie.plum napisała:

        > to, co napiszę jest obrzydliwe, ale nie powstrzymam się.
        >
        > abstrahując od życiowej użyteczności programu, który uczy chłopców malować pazn
        > okcie (żadna sztuka), a dziewczynki nosić spodnie (umieją już od dawna),
        >
        > to, cóż, znam autorkę tego programu (jedną z dwóch głównych)
        > i sorry, ale sprawia ona wrażenie osoby nieszczęsnej, kogoś, komu bycie kobietą
        > kompletnie nie wyszło.
        > nie mam na myśli jej orientacji, która mnie nie interesuje,
        > ona zawsze sprawiała wrażenie kogoś zagubionego, któremu coś odebrano - jakąś d
        > użą część radości zycia, między innymi.
        > osoby, która nigdy nie była naprawdę kobietą. oczywiście, mężczyzną też nie.
        >
        > jakoś się nie dziwię, że ona właśnie napisała taki program. chcąc zapewne przyc
        > zynić się do szczęścia ludzkości.
        > może tylko trochę za bardzo sądzi innych po sobie.

        No atak personalny to jest argument! Rzeczywiście, to co napisałaś jest obrzydliwe.
        • 26.11.13, 11:42
          ale jaki argument?
          mam taką obserwację.

          nie podoba się, to mogę mieć inną.
          --
          it's my life
          • 26.11.13, 11:46
            stephanie.plum napisała:

            > ale jaki argument?
            > mam taką obserwację.
            >
            > nie podoba się, to mogę mieć inną.

            Moja droga, nie udawaj:

            "jakoś się nie dziwię, że ona właśnie napisała taki program. chcąc zapewne przyczynić się do szczęścia ludzkości."

            To jest ardument w dyskusji, ocena programu w powiązaniu z obrzydliwym przedstawieniem jej autorki. A propos, sądzisz, że to wszystko jest dzieło jednej osoby?
      • 27.11.13, 19:37
        Też napisałabym coś obrzydliwego o tym, co komu nie wyszło, ale chyba jednak nie zejdę do takiego poziomu i się powstrzymam.
    • 26.11.13, 13:44
      > Jak się na to zapatrujecie?

      Ja się na to zapatruję tak, że szkoła powinna przekazywać wyłącznie ugruntowaną wiedzę naukową, dlatego ani na religię, ani na teoryjki gender, ani na lekcje patriotyzmu, tolerancji i Bóg wie czego jeszcze – nie powinno być w szkole miejsca.

      Ale cóż, ustalono, że współczesna szkoła ma się zajmować wszystkim poza edukacją, wypracowano w tej kwestii pewien konsensus (tzn. zgadzają się co do tego władze świeckie, kościelne, organizacje pozarządowe itd.), więc gdzież nam maluczkim w te ustalenia ingerować. Trzeba wierzyć, pokładać ufność…
      • 26.11.13, 19:55
        kwestia, że wątek jest o przedszkolu, nie o szkole, też ci jakoś umknęła?

        --
        bow down to her on sunday,
        salute her when her birthday comes
        • 26.11.13, 20:07
          > kwestia, że wątek jest o przedszkolu, nie o szkole, też ci jakoś umknęła?

          Niestety tak, rozpędziłem się trochę. :)
    • 26.11.13, 13:55
      200 postów w kilka godzin na ten sam temat co już był.
      NOT BAD!
      --
      Zdejmij tę suknię mała...
    • 26.11.13, 14:50
      www.google.pl/#q=%22r%C3%B3wno%C5%9Bciowe+przedszkole%22+pdf

      Cofcia, przeczytałaś materiał znajdujący się pod powyższym linkiem? Uważasz, że jest w nim coś złego? Jeśli jest, to co? Uważasz, tak jak Kościół, że program edukacji z elementami gender (czyli zagadnieniami społecznych aspektów płci) to próba seksualizowania dzieci?
      • 26.11.13, 15:11
        stokrotka_a napisała:

        > www.google.pl/#q=%22r%C3%B3wno%C5%9Bciowe+przedszkole%22+pdf
        >
        > Cofcia, przeczytałaś materiał znajdujący się pod powyższym linkiem? Uważasz, że
        > jest w nim coś złego? Jeśli jest, to co? Uważasz, tak jak Kościół, że program
        > edukacji z elementami gender (czyli zagadnieniami społecznych aspektów płci) to
        > próba seksualizowania dzieci?

        absolutnie! oraz w żadnym wypadku...tylko wiesz,chciałabym sama o tym zadecydować od jakiego wieku powinnam opowiedzieć dziecku o płciowości o tym,że kiedy kochają się dwie kobiety bądź dwaj mężczyźni to na prawdę nic złego,ona ma niecałe 5 lat! Dla niej najważniejsza jest mama i tata i myślę,że inny rodzaj miłości jak narazie nie mieści się jej w małej główce.
        Słonko jutro ruszam do przedszkola i zwyczajnie zapytam na czym bedą polegały owe pogadanki,poproszę również by sami wyszli z inicjatywą by rozjaśnić ludziom to i owo.Bo jak wiemy strona kościoła może faktycznie przeinaczać to co oni chcą przekazać.

        Lubisz mnie jeszcze?
        --
        www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

        zostań!
        • 26.11.13, 15:21
          coffei.na napisała:

          > absolutnie! oraz w żadnym wypadku...tylko wiesz,chciałabym sama o tym zadecydow
          > ać od jakiego wieku powinnam opowiedzieć dziecku o płciowości o tym,że kiedy ko
          > chają się dwie kobiety bądź dwaj mężczyźni to na prawdę nic złego,ona ma niecał
          > e 5 lat! Dla niej najważniejsza jest mama i tata i myślę,że inny rodzaj miłości
          > jak narazie nie mieści się jej w małej główce.

          Kochana, gender to nie jest nauka o seksie. W tym programie nie ma nic o mówieniu dzieciom o kochaniu się dwóch kobiet lub dwóch mężczyzn. Chodzi o społeczne aspekty płci i przeciwdziałanie szkodliwym stereotypom. Te stereotypy dotyczące społecznych aspektów płci "zapadają" w świadomość i podświadomość dzieci od wczesnego dzieciństwa, dlatego trzeba próbować to zmieniać już w przedszkolu.
          • 26.11.13, 15:32

            > Kochana, gender to nie jest nauka o seksie. W tym programie nie ma nic o mówien
            > iu dzieciom o kochaniu się dwóch kobiet lub dwóch mężczyzn. Chodzi o społeczne
            > aspekty płci i przeciwdziałanie szkodliwym stereotypom. Te stereotypy dotyczące
            > społecznych aspektów płci "zapadają" w świadomość i podświadomość dzieci od wc
            > zesnego dzieciństwa, dlatego trzeba próbować to zmieniać już w przedszkolu.

            już mnie nie lubi....:(

            uważam,że skoro tylko i wyłącznie chodzi o zmaganie się ze stereotypami wystarczy uczyć dzieci tolerancji do inności czy do tego,że kobieta czy mężczyzna mogą robić w życiu to co chcą a nie to co im narzuca płeć np.ciulato być krawcem pomyśli chłopak.Myślę,że coraz rzadziej z tym się spotykamy-przynajmniej ja nie widzę tego w moim otoczeniu.
            To na xuj to nazewnictwo? straszą ludzi,robią szum a człowiek traci głowę.
            Nie wiem do końca nie jestem pewna czy to tylko o walkę ze staroświeckim myśleniem chodzi ..
            --
            www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

            zostań!
            • 26.11.13, 15:48
              coffei.na napisała:

              > już mnie nie lubi....:(

              Lubi lubi, tylko nie zgadza się na powtarzanie gminnych wieści bez samodzielnego zapoznania się z problemem. :-)

              > uważam,że skoro tylko i wyłącznie chodzi o zmaganie się ze stereotypami wystarc
              > zy uczyć dzieci tolerancji do inności czy do tego,że kobieta czy mężczyzna mogą
              > robić w życiu to co chcą a nie to co im narzuca płeć np.ciulato być krawcem po
              > myśli chłopak.

              No przecież o to w tym programie chodzi!

              > To na xuj to nazewnictwo? straszą ludzi,robią szum a człowiek traci głowę.
              > Nie wiem do końca nie jestem pewna czy to tylko o walkę ze staroświeckim myślen
              > iem chodzi ..

              Wiesz, kto straszy ludzi? Kościół i wierni wierzący w nieomylność Kościoła. Powinnaś jednak wiedzieć, że Kościół jest konserwatywnym betonem, który z zasady przeciwstawia się zmianom. Nie daj się zwariować facetom, którzy mają całą władzę a Kościele i chcą ją za wszelką cenę zachować. Władza to przywileje i dobra - hierarchowie nie chcą się tym dzielić z kobietami. Kobieta ma mieć rolę służebną w kościele i podrzędną w społeczeństwie, a być podporządkowana mężczyznom. To jest status quo, który chcą zachować kościelni.
              • 26.11.13, 16:00
                Coffe sprawdz sama kto kłamie,czy ta pani czy ksiądz...


                www.youtube.com/watch?v=XHFDwd_EwGg
                • 26.11.13, 16:06
                  Można to sprawdzić pod tym linkiem (pierwszy z wyświetlonych w wyszukiwarce):

                  www.google.pl/#q=%22r%C3%B3wno%C5%9Bciowe+przedszkole%22+pdf&safe=active
                  ...trzeba tylko trochę poczytać.
    • 26.11.13, 15:32
      Policzmy : 1.4 mln / 86 = 16.3k. Połowa - jak to u nas - rozejdzie się nie wiadomo gdzie, nim forsa trafi jeszcze do przedszkoli, czyli zostanie 8k. 4 grupy po 20 = 80 kajtusiów, czyli po stówie na twarz, a żurnalisty mają trukania na tydzień.
      --
      knur.blox.pl
      • 26.11.13, 16:47
        Ile dają takiemu gender _zulnaliscie za wierszówkę?

        Może warto byłoby jednak porównać stopień hipokryzji żurnalii- przeliczajac zyski z programowania : "nam nie wisi przyszłość przedszkolaków!"
    • 26.11.13, 15:37
      Super zabawa!
      Chłopcy przebierają się za dziewczynki a dziewczynki za chłopców. Będzie wesoło, dziewczynki pewnie będą parodiować "męskie" szpanowanie chłopców, chłopcy będą parodiować "damulki". Jedni i drudzy dowiedzą sie trochę na temat "jak mnie widzi płeć przeciwna", "co jest dziwnego albo śmiesznego w moim zachowaniu" i bodziec do myślenia "jak się żyje/zachowuje kiedy ma się płeć przeciwną do mojej".
      Co w tym złego?
      Rozumiem, że dla księży żyjących w nienaturalnym stanie celibatu wszystko kojarzy się z d...., ale żeby normalny człowiek, mający dzieci z normalnego związku kobiety z mężczyzną, czepiał się takiej niewinnej zabawy? Co ta zabawa ma wspólnego z religią? No chyba, że jest religia polegająca na kulcie pomalowanych damskich paznokci :D Gdzie w tym jakas moralność? No chyba, ze dla kogoś niemoralne jest zaparzanie przez mężczyznę kawy.

      --
      Nie dziw się tym, którzy potrafią być dobrzy bez Boga, użalaj się raczej nad tymi, którzy potrzebują Boga, by być dobrymiNN.
      • 26.11.13, 16:10
        Chłopcy przebierają się za dziewczynki a dziewczynki za chłopców. Będzie wesoło, dziewczynki pewnie będą parodiować "męskie" szpanowanie chłopców, chłopcy będą parodiować "damulki".

        chodziłam do przedszkola ponad 30 lat temu, i już coś taiego było, bez miliona, programu i genderu.
        w teatr się bawiliśmy, bywało, że chłopcy odgrywali rolę damulek, a dziewczynki - wyrwidębów.
        i cacy.

        ale czy "ideologia gender" to po prostu zabawa, i koniec?
        u Judith Butler co innego można przeczytać.
        --
        it's my life
        • 26.11.13, 16:12
          Przecież to wierzchołek gory lodowej.
        • 26.11.13, 16:19
          A po co w ogóle _jakakolwiek_ ideologia ? Przecież dowolna z nich to nieudolna proteza samodzielnego myślenia.
          --
          knur.blox.pl
          • 26.11.13, 16:29
            zgoda.
            zresztą, ja sobie nie przypominam żadnej ideologii w przedszkolu.
            szlaczki były, spacery, piaskownica, huśtawki.
            żadnego przygotowania gruntu pod naukę, że płeć to społeczny konstrukt, który można dowolnie performować.

            no ale dzisiaj nuda, wszystko już było, a to jest nowość.
            --
            it's my life
            • 26.11.13, 16:40
              nie jestem pewna, czy taka to nowość (400 lat temu szekspirowską Julię faceci grali), ale tak, obok samej fizyczności to też sprawa społeczna. zobacz, jak w tym wątku niektórzy drwią z pomysłu, że mężczyzna miałby się przebierać za jakąś babę. a zapytani, co właściwie w tym złego czy śmiesznego, nie potrafią za bardzo wyjaśnić.
              • 26.11.13, 16:47
                no wszak pisałam, że to już było (teatr).

                wszystko dobrze, byle w miarę.
                myślę, że kobieta z brodą, lub choćby kłakami na nogach budzi takie same nerwowe śmiechy, jak facet strojący się w damskie piórka.
                można się temu przyglądać, można to oswajać.

                ale czy jest sens budować całą ideologię, i jeszcze wciskać ją dzieciom?

                moim zdaniem ta ideologia raczej coś rozwala, niż buduje.

                --
                it's my life
                • 26.11.13, 17:34
                  stephanie.plum napisała:

                  > ale czy jest sens budować całą ideologię, i jeszcze wciskać ją dzieciom?
                  >
                  > moim zdaniem ta ideologia raczej coś rozwala, niż buduje.

                  Problem w tym, że nie ma żadnej ideologii. Jest tylko propaganda Kościoła, który używa terminu "ideologia", żeby zwalczać naukę zajmującą się społecznymi aspektami płci.
                  • 26.11.13, 17:42
                    tę naukę zajmującą się społecznymi aspektami płci trzeba zacząć już w przedszkolu...?
                    --
                    it's my life
                    • 26.11.13, 17:47
                      a kiedy jest odpowiedni moment, zeby narybkowi wyjasnic, ze owszem, ma prawo nie zachowywac sie ;'jak dziewczynka' albo moze zachowywac sie 'jak baba'? i stale byc czlowieczkiem godnym szacunku?
                      hm?
                      --
                      Archive
                      • 26.11.13, 17:56
                        że jest godny szacunku - "narybek" instynktownie to czuje. i zachowuje się naturalnie.
                        dorośli potrafią natomiast to poczucie zburzyć. więc raczej im należałoby coś wyjaśnić.

                        poza tym, brak szacunku i dyskryminacja naprawdę nie tylko wobec zachowań związanych z płcią się objawia.
                        gdzie "nauka" że ci biedni nie są gorsi?
                        albo, że ci ze wsi nie są gorsi? hę?

                        mieści się w programie gender, czy nie?
                        --
                        it's my life
                        • 26.11.13, 19:06
                          miesci sie w obowiazkach kazdego rodzica i nauczyciela

                          --
                          Archive
                          • 26.11.13, 20:03
                            czyli nauka o powszechnym szacunku "mieści się w obowiązkach każdego rodzica i nauczyciela",
                            ale żeby wytłumaczyć dzieciom, że każdy może zachowywać się - dowolnie - jak chłop albo baba, to już osobny program i dziedzinę nauki trzeba tworzyć?

                            przepraszam, ale pozostanę sceptyczna
                            :~)
                            --
                            it's my life
                            • 26.11.13, 20:12
                              jak juz musisz przepraszac, to przepraszaj za tych rodzicow, co sie nie wywiazuja. skutkiem czego przedszkola i szkoly musza im dzieci wychowywac.

                              --
                              Archive
                            • 27.11.13, 12:02
                              Prawda, że jakoś kiepsko się broni ten program? Dlatego trudno nie być sceptycznym i przyjmować bezkrytycznie, że chodzi tylko i wyłącznie o takie "oczywiste oczywistości", a nie o jakieś drugie dno.
                              • 27.11.13, 12:09
                                może poszukaj sprawozdania z wykonania programu na stronach przedszkola w twojej okolicy i sprawdź, o co chodzi?
                                albo znajdź jakiegoś tatusia, który był na zajęciach otwartych, niech ci opowie?

                                --
                                you will start out standing
                                proud to steal her anything she sees
                              • 27.11.13, 12:13
                                majaa napisała:

                                > Prawda, że jakoś kiepsko się broni ten program? Dlatego trudno nie być sceptycz
                                > nym i przyjmować bezkrytycznie, że chodzi tylko i wyłącznie o takie "oczywiste
                                > oczywistości", a nie o jakieś drugie dno.

                                A przeczytałaś ten program? Znalazłaś poszlaki na istnienie drugiego dna?

                                Zastanawiam się, dlaczego u nas ludzie wszędzie węszą jakieś spiski.
                                • 27.11.13, 14:45
                                  stokrotka_a napisała:

                                  > A przeczytałaś ten program? Znalazłaś poszlaki na istnienie drugiego dna?

                                  Ja po prostu nie widzę szczególnego powodu, żeby taki program wprowadzać, i to w dodatku już w przedszkolu. Tolerancja jest potrzebna w wielu aspektach życia, a nie tylko względem płci takiej czy innej i takie wybiórcze traktowanie tego tematu zwyczajnie mi się nie podoba.

                                  >
                                  > Zastanawiam się, dlaczego u nas ludzie wszędzie węszą jakieś spiski.

                                  Może dlatego, że u nas na każdym kroku próbuje się zwykłych obywateli robić w konia. Oszukuje się praktycznie wszędzie: w handlu, w przemyśle spożywczym, służbie zdrowia itd., o polityce już nie wspominając, afera goni aferę.
                                  • 27.11.13, 14:58
                                    "próbuje się", "oszukuje się" - a ci, co próbują, czy też oszukują, to są kto? kosmici?

                                    --
                                    she can take the dark out of the nighttime
                                    and paint the daytime black
                                    • 27.11.13, 15:33
                                      Kosmitów nie stwierdzono.
                                      Za to używanie " sie" w zjawiskach chemo- fizycznych jest próba określenia rzeczywistości i podjęcia za nią odpowiedzialności. Artykulacja. Jest sposobem ukierunkowania materii wprost bądź przeciwnie.
                                      • 27.11.13, 16:48
                                        tu nie ma chemii ani fizyki, tu jest socjologia magla parowo-elektrycznego.

                                        --
                                        she never stumbles,
                                        she's got no place to fall.
                                        • 27.11.13, 17:52
                                          Każdy opisuje rzeczywistość na swój sposób,
                                          Ty -moralizujesz maglujac- mek.

                                          • 27.11.13, 19:26
                                            kalllka napisała:

                                            > Każdy opisuje rzeczywistość na swój sposób

                                            twój sposób, niestety, jest mętny.

                                            --
                                            but you will wind up peeking through her keyhole
                                            down upon your knees
                                  • 27.11.13, 15:34
                                    > Tolerancja jest potrzebna w wielu aspektach życia,
                                    > a nie tylko względem płci takiej czy innej i takie wybiórcze traktowanie tego
                                    > tematu zwyczajnie mi się nie podoba.

                                    a gdyby było wybiórcze i traktowało tylko o tolerancji w zależności od miejsca zamieszkania: miasto-wieś to już by ci się podobało? krótko mówiąc chodzi o płeć czy o fragmentarczność, bo jak o płeć, to jak rozumiem, żaden program nie spełniłby oczekiwań?

                                    a jeśli o fragmentarczność, to weźmy taki przykład: twoje dziecko ma w szkole/przedszkolu obiady, obiady są takie sobie, mogłyby być lepsze. i pojawiają się pieniądze, ale tylko na lepszą zupę. i teraz przychodzisz ty i mówisz: skoro moje dziecko ma jeść tylko lepszą zupę, a drugie danie i deser takie jak do tej pory, to niech je jak do tej pory - interesuje mnie albo wszystko, albo nic.

                                    przychodzi też tata kazika, który mówi, że obiady w całości są do dupy, a w kościele podpisują petycję, żeby je zlikwidować i wywalić na bruk autora obiadów w szkole/przedzkolu.

                                    w ten sposób, nigdy nic nie rusza do przodu, w żadnej dziedzinie. fajna perspektywa?


                                    --
                                    bumpinx2
                                    • 27.11.13, 16:03
                                      Pewnie, że dobrze zjeść choćby lepszą zupę, czemu nie, ale tolerancja to nie obiad, z którego można wybrać tylko to, co się lubi. Temat tolerancji powinien być traktowany całościowo, bo tylko wtedy ma sens i wygląda uczciwie, tak uważam. Inaczej nosi wyraźne znamiona manipulacji. Sądzę, że rodzice dużo łaskawszym okiem spojrzeliby na "Jasia - dziewczynkę", gdyby nie był to jedyny przykład na tolerancję.
                                      • 27.11.13, 16:06
                                        jakiego jasia-dziewczynkę?

                                        --
                                        fireball
                                        • 27.11.13, 16:29
                                          Janinę - Janie

                                          :)
                                        • 27.11.13, 17:38
                                          six_a napisała:

                                          > jakiego jasia-dziewczynkę?
                                          >

                                          :) Sorki, zastosowałam chyba zbyt duży skrót myślowy. To nawiązanie do artykułu niejakiej Katarzyny Kawlewskiej, który wywołał spore zamieszanie, a jego tytuł to właśnie "Ala jest chłopcem, a Jaś dziewczynką".
                                          • 27.11.13, 17:44
                                            >To nawiązanie do artykułu
                                            tytuł tego artykułu nie ma nic wspólnego z programem i na "skrót myślowy" się nie nadaje.


                                            --
                                            some some some i some i murder some i some i let go
                                            • 27.11.13, 19:42
                                              No, ja nie wiem, czy tak zupełnie nic wspólnego, bo te światłe myśli programowe to głównie za pomocą przebieranek mają być przekazywane.
                                              • 27.11.13, 20:17
                                                > No, ja nie wiem, czy tak zupełnie nic wspólnego, bo te światłe myśli programowe
                                                > to głównie za pomocą przebieranek mają być przekazywane.

                                                no i co z tego? w zabawach dzieci się przebierają. nie wiedziałaś o tym? chyba że przebieranki dzieci z jakimiś perwersjami ci się kojarzą, to współczuję.


                                                --
                                                right here
                                                • 27.11.13, 20:35
                                                  No i to z tego, że tytuł artykułu ma punkt styczny z programem, a pisałaś, że nie ma.
                                                  Jak się dzieciaki same chcą bawić w teatrzyk, to ok, ale jak nawiedzone genderystki chcą to wykorzystać do podtruwania ich swoją ideologią, to mnie mierzi.
                                                  • 27.11.13, 20:49
                                                    > No i to z tego, że tytuł artykułu ma punkt styczny z programem, a pisałaś, że n
                                                    > ie ma.
                                                    przebieranki nie oznaczają, że jaś będzie kasią, tak samo jak przebranie się za psa nie oznacza, że jaś będzie zwierzęciem. dlatego tytuł nadal się nijak ma, ale o tym już było.

                                                    nodopsz, doczytałam niżej, że też wierzysz w "malowanie pazurków" biednym chłopcom z łapanki, więc nie mam więcej pytań.

                                                    --
                                                    ease your mind
                                                  • 27.11.13, 21:44
                                                    six_a napisała:

                                                    > przebieranki nie oznaczają, że jaś będzie kasią, tak samo jak przebranie się za
                                                    > psa nie oznacza, że jaś będzie zwierzęciem. dlatego tytuł nadal się nijak ma,
                                                    > ale o tym już było.

                                                    No toż chyba jest oczywista oczywistość, że tu o przenośnię chodzi, a Ty tłumaczysz jakby Ci się zdawało, że jakąś prawdę objawioną odkrywasz.

                                                    >
                                                    > nodopsz, doczytałam niżej, że też wierzysz w "malowanie pazurków" biednym chłop
                                                    > com z łapanki, więc nie mam więcej pytań.
                                                    >

                                                    Ale tu nie ma w co wierzyć, czy nie wierzyć, bo te przebieranki, malowanki (jak nie pazurków, to buziek), fryzowanki to przedstawione przykładowe scenariusze takich zajęć. I ja akurat mam całkiem sporo pytań w tej kwestii.
                                                  • 27.11.13, 22:03
                                                    > No toż chyba jest oczywista oczywistość, że tu o przenośnię chodzi,
                                                    wyjaśnij mi tę przenośnię z odniesieniem do programu, a nie własnej wyobraźni.

                                                    > Ale tu nie ma w co wierzyć, czy nie wierzyć, bo te przebieranki, malowanki (jak
                                                    > nie pazurków, to buziek),

                                                    aaaach, już teraz nie pazurków? zniknęły z programu? cud!
                                                    no to może napisz, w którym scenariuszu jest o malowaniu chłopcom buziek. jak rozumiem nie chodzi o wykonanie damskiego makijażu, tak? w sumie nie zaszkodzi, jak się dowiem od ciebie czegoś, czego jeszcze nie wiem.
                                                    to jest możliwe.



                                                    --
                                                    i'm good
                                                  • 27.11.13, 22:03
                                                    errata: jak rozumiem, chodzi o...

                                                    --
                                                    right here
                                                  • 28.11.13, 12:47
                                                    six_a napisała:

                                                    > wyjaśnij mi tę przenośnię z odniesieniem do programu, a nie własnej wyobraźni.

                                                    O matko i córko, to to samo, co pisałaś wcześniej, że przebrany w sukienkę Jaś nie staje się automatycznie dziewczynką, tylko gra jej rolę po prostu, tak jak dziewczynka w bejsbolówce nie zmienia się w chłopca w sensie dosłownym. To naprawdę aż takie trudne jest?

                                                    > aaaach, już teraz nie pazurków? zniknęły z programu? cud!
                                                    > no to może napisz, w którym scenariuszu jest o malowaniu chłopcom buziek. jak r
                                                    > ozumiem nie chodzi o wykonanie damskiego makijażu, tak? w sumie nie zaszkodzi,
                                                    > jak się dowiem od ciebie czegoś, czego jeszcze nie wiem.
                                                    > to jest możliwe.
                                                    >

                                                    Kuśfa, a co to ja wyszukiwarka jestem? Uważasz, że najistotniejsze jest to, czy się będzie dzieci tylko przebierać czy jeszcze dodatkowo malować? Tylko ten aspekt Cię interesuje w całym projekcie? Ja mam inne pytanie: kim w ogóle są te paniusie od programu, żeby podważać autorytet rodziców i wyrokować, co cudzym dzieciom jest potrzebne do szczęścia? I kto im dał prawo, żeby mieszać w programie wychowania przedszkolnego? Bo na pewno nie MEN.
                                                  • 28.11.13, 14:32
                                                    >To naprawdę aż takie trudne jest?
                                                    no chyba jest trudne, tyle że dla ciebie.

                                                    >Kuśfa, a co to ja wyszukiwarka jestem?
                                                    nie jesteś i nie będziesz, bo po prostu zmyślasz. w żadnym ze scenariuszy wspomnianego programu nie ma ani słowa o robieniu makijaży ani tym bardziej malowaniu paznokci. a w dosłownie jednym jest zabawa w przebieranie i proponowane są przy niej takie same akcesoria jak przy balach karnawałowych.

                                                    więcej z tobą, trollico, nie gadam, bo szkoda czasu.

                                                    --
                                                    fake plastic trees
                                                  • 28.11.13, 15:36
                                                    Jasne, najważniejsze, że w scenariuszu nie dopisali malowanek, więc już spokojnie można uznać, że jest git, ok i same pozytywy. Grunt to bezrefleksyjnie łykać "przemądre" wzorce z Zachodu...
                                                    Masz rację, szkoda czasu na gadanie... czym prędzej zaczynaj eksperymenty na swoich dzieciach.
                                                  • 28.11.13, 16:01
                                                    majaa napisała:

                                                    > Jasne, najważniejsze, że w scenariuszu nie dopisali malowanek, więc już spokojn
                                                    > ie można uznać, że jest git, ok i same pozytywy. Grunt to bezrefleksyjnie łykać
                                                    > "przemądre" wzorce z Zachodu...

                                                    No, przecież wiadomo, że jak w scenariuszu nie dopisali malowanek, to zrobili to celowo, żeby podstępem doprowadzić do masowych zmian płci przez ogłupione dzieci i do ich powszechnej seksualizacji, co jak wiadomo doprowadzi do masowego gwałcenia księży przez zboczone dzieci. Podziwiam tych, którzy wietrzą w tym wszystkim spisek. To prawdziwi patrioci dbający o przyszłość Narodu.
                                                  • 28.11.13, 16:15
                                                    > Jasne, najważniejsze, że w scenariuszu nie dopisali malowanek.
                                                    no ale twierdziłaś, że są w scenariuszu, kłamczucho.

                                                    >Grunt to bezrefleksyjnie łykać "przemądre" wzorce z Zachodu...
                                                    najpierw dowiedz się, co w ogóle komentujesz, bo jak na razie to sama łykasz.

                                                    --
                                                    some some some i some i murder some i some i let go
                                                  • 28.11.13, 21:19
                                                    A Ty twierdziłaś niedawno, że już ze mną nie gadasz, kłamczucho.
                                                  • 28.11.13, 23:18
                                                    > A Ty twierdziłaś
                                                    olol, na pewno stać cię na więcej, postaraj się trochę.


                                                    --
                                                    ease your mind
                                                  • 28.11.13, 09:10
                                                    majaa napisała:

                                                    > Jak się dzieciaki same chcą bawić w teatrzyk, to ok, ale jak nawiedzone gendery
                                                    > stki chcą to wykorzystać do podtruwania ich swoją ideologią, to mnie mierzi.

                                                    Jaką ideologią??? Gender nie jest ideologią! Proszę zapamiętaj to. Nie chodzi o ideologię tylko o wychowanie w duchu równego traktowania kobiet i mężczyzn. Sądzę, że nie masz problemu z faktem, że miliony rodziców, dziadków, cioć i wujków podtruwają dzieci seksistowskimi i mizoginistycznymi stereotypami w procesie wychowania. A z wychowaniem dzieci w przedszkolach w pozytywny sposób masz olbrzymi problem. Nie dziwi cię to?
                                                  • 28.11.13, 12:50
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > Jaką ideologią??? Gender nie jest ideologią! Proszę zapamiętaj to. Nie chodzi o
                                                    > ideologię tylko o wychowanie w duchu równego traktowania kobiet i mężczyzn. Są
                                                    > dzę, że nie masz problemu z faktem, że miliony rodziców, dziadków, cioć i wujkó
                                                    > w podtruwają dzieci seksistowskimi i mizoginistycznymi stereotypami w procesie
                                                    > wychowania. A z wychowaniem dzieci w przedszkolach w pozytywny sposób masz olbr
                                                    > zymi problem. Nie dziwi cię to?


                                                    To źle sądzisz. Mam problem ze wszystkim, co próbuje się ludziom (zwłaszcza małym) wciskać na siłę i mącić im w głowach, nie ważne czy to seksizm, mizoginizm czy genderyzm. Zastanawia mnie, dlaczego nikt do tej pory z równą determinacją nie kwapił się, żeby uzyskać środki i stworzyć program, który np. tłumaczyłby dzieciom, że Jaś ze wsi to taki sam wartościowy gość, jak Maciek z miasta. A wystarczy nieraz posłuchać tekstów, jakie rzucają dzieciaki, żeby zobaczyć, że ten stereotyp gorszości wsi nadal bardzo dobrze się trzyma. Można to było przecież załatwić już wcześniej i to byłby faktycznie pozytywny sposób wychowania, ale najwyraźniej nie jest to problem wart rozwiązania. Najważniejsze, żeby nie wyśmiewać się z Jasia, który założył sukienkę. Nie dziwi Cię to?
                                                  • 28.11.13, 13:44
                                                    majaa napisała:

                                                    > To źle sądzisz. Mam problem ze wszystkim, co próbuje się ludziom (zwłaszcza mał
                                                    > ym) wciskać na siłę i mącić im w głowach, nie ważne czy to seksizm, mizoginizm
                                                    > czy genderyzm. Zastanawia mnie, dlaczego nikt do tej pory z równą determinacją
                                                    > nie kwapił się, żeby uzyskać środki i stworzyć program, który np. tłumaczyłby d
                                                    > zieciom, że Jaś ze wsi to taki sam wartościowy gość, jak Maciek z miasta. A wys
                                                    > tarczy nieraz posłuchać tekstów, jakie rzucają dzieciaki, żeby zobaczyć, że ten
                                                    > stereotyp gorszości wsi nadal bardzo dobrze się trzyma. Można to było przecież
                                                    > załatwić już wcześniej i to byłby faktycznie pozytywny sposób wychowania, ale
                                                    > najwyraźniej nie jest to problem wart rozwiązania. Najważniejsze, żeby nie wyśm
                                                    > iewać się z Jasia, który założył sukienkę. Nie dziwi Cię to?

                                                    Ale o co ci chodzi? o to, że nie powinno się dzieci uczyć pozytywnych rzeczy w procesie zwalczania dyskryminacji ze względu na płeć, bo to mieszanie dziecion w głowach przez jakiś genderyzm??? I czy chodzi ci o to, że ponieważ dyskryminacja społeczna jest związana nie tylko z płcią, ale i z innymi czynnikami, to nie można uczyć dzieci dobrych rzeczy w tej jednej dziedzinie? Uczenie dzieci pozytywnych zachowań w oparciu o osiągnięcia nauki zajmującej się społecznymi aspektami płci uważasz za podejrzane??? Zastanów się, skąd ta podejrzliwość w tobie? Czy taką samą podejrzliwość okazujesz, gdy księża i rzesze katechetów indoktrynują religijnie nasze dzieci?
                                                  • 28.11.13, 15:49
                                                    Chodzi mi o to, że nie jestem przekonana, czy rzeczywiście ten program jest takim pozytywem w naszej rzeczywistości. Zwłaszcza że nie był przygotowany przez profesjonalistów ze stosownych dziedzin. Poza tym jest to kalka ze Skandynawii i oparta na tamtejszych, a nie naszych realiach społecznych i kulturowych. Zderzenie dzieci z treściami programu a tym, co obserwują w otaczającym je środowisku bez wątpienia może wywołać zamęt w głowie, a w dalszej konsekwencji zagubienie i problemy z własną tożsamością. Do tego jeszcze nieprzeszkoleni w tym kierunku nauczyciele… (Ale co tam, panie aktywistki na pewno chętnie przejmą od nich rolę wtłaczania nowych treści w dziecięce główki). Odpowiedzialna za edukację w Polsce instytucja nie wydała oficjalnej zgody na wdrożenie takiego projektu do przedszkoli. Taka samowolka jest bardzo niepokojącym zjawiskiem. Dziwię się, że tego nie dostrzegasz. Z góry jesteś przekonana do czegoś, czego skutków tak naprawdę nie jesteś w stanie przewidzieć na naszym gruncie. Zakładasz radośnie i beztrosko, że to, co sprawdza się gdzieśtam, to i u nas bezwzględnie musi, choć realia całkiem nie te. Nie rozumiem tego mocnego przekonania, że ci z Zachodu zawsze mają rację i rozwiążą jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki problemy nie tylko swoje, ale i nasze bez żadnego wysiłku z naszej strony. Przestawianie „klepek” w ludzkich głowach to nie zabawa, Droga Pani, wymaga solidnej refleksji i dużej umiejętności przewidywania możliwych skutków i to nie tylko tych pozytywnych.
                                                  • 28.11.13, 16:17
                                                    majaa napisała:

                                                    > Chodzi mi o to, że nie jestem przekonana, czy rzeczywiście ten program jest tak
                                                    > im pozytywem w naszej rzeczywistości.

                                                    Ja rozumiem, że nie jesteś przekonana, ale jakie masz konkretnie argumenty przeciwko temu programowi? Nie uprzedzenia i stereotypy, tylko argumenty.

                                                    > Zwłaszcza że nie był przygotowany przez p
                                                    > rofesjonalistów ze stosownych dziedzin.

                                                    Możesz to udowodnić?

                                                    > Poza tym jest to kalka ze Skandynawii i
                                                    > oparta na tamtejszych, a nie naszych realiach społecznych i kulturowych.

                                                    Ale o co chodzi? Dyskryminacja ze względu na płeć to zupełnie inny problem w Skandynawii i u nas nie powino się dzieci uczyć pozytywnych zachowań?

                                                    > Zderz
                                                    > enie dzieci z treściami programu a tym, co obserwują w otaczającym je środowisk
                                                    > u bez wątpienia może wywołać zamęt w głowie, a w dalszej konsekwencji zagubieni
                                                    > e i problemy z własną tożsamością.

                                                    No, to doskonały argument! To tak jakby powiedzieć, że w społeczeństwie, w którym istnieje niewolnictwo (jak kiedyś) lub zniewalanie kobiet jak w wielu krajach dziś, nie powinno się dzieci uczyć o prawie każdego człowieka do wolności i o prawie każdej kobiety do stanowienia o samej sobie, bo to może wywołać zamęt w dziecięcych głowach. Czy ty zdajesz sobie sprawę ze znaczenia tego, co piszesz?

                                                    > Odpowiedzialna za eduk
                                                    > ację w Polsce instytucja nie wydała oficjalnej zgody na wdrożenie takiego proje
                                                    > ktu do przedszkoli. Taka samowolka jest bardzo niepokojącym zjawiskiem. Dziwię
                                                    > się, że tego nie dostrzegasz.

                                                    To dzieci w przedszkolach uczą się jedynie tego, na co pozwala instytucja? Więc jeśli instytucja nie wydała pozwolenia na naukę zasad dobrego zachowania wobec innych ludzi, to w przedszkolach nie powinno sie tego uczyć??? I sądzisz, że program, który dostał dofinasowanie z budżetu przez nikogo nie został przeanalizowany?

                                                    > Z góry jesteś przekonana do czegoś, czego skutków
                                                    > tak naprawdę nie jesteś w stanie przewidzieć na naszym gruncie.

                                                    A jakie skutki ty przewidujesz? Co się stanie, gdy dzieci nauczą się, że nie wolno traktować ludzi gorzej tylko dlatego, że mają inną płeć?

                                                    > Zakładasz rado
                                                    > śnie i beztrosko, że to, co sprawdza się gdzieśtam, to i u nas bezwzględnie mus
                                                    > i, choć realia całkiem nie te.

                                                    Proszę cię, nie spekuluj na temat tego, co ja zakładam. Nigdzie takiego założenia nie uczyniłam.

                                                    > Nie rozumiem tego mocnego przekonania, że ci z Z
                                                    > achodu zawsze mają rację i rozwiążą jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
                                                    > problemy nie tylko swoje, ale i nasze bez żadnego wysiłku z naszej strony. Prze
                                                    > stawianie „klepek” w ludzkich głowach to nie zabawa, Droga Pani, wy
                                                    > maga solidnej refleksji i dużej umiejętności przewidywania możliwych skutków i
                                                    > to nie tylko tych pozytywnych.

                                                    Ale o czym ty piszesz? Moja ocena tego programu wcale nie wynika z przekonania, że ci z Zachodu zawsze mają rację, ponieważ ja takiego przekonania nie mam. Wprost przeciwnie. Proszę cię więc, z łaski swojej nie wkładaj mi do głowy przekonań, które są mi obce.
                                                  • 28.11.13, 21:25
                                                    Już pisałam, co budzi moje wątpliwości. Nie chodzi bynajmniej o to, żeby nie mówić i nie uczyć. Mówić i uczyć, ale nie koniecznie na modłę feministyczną, według wytycznych aktywistek gender, które całe zło z kolei widzą w tradycji i tradycyjnych wartościach, czyli przegięcie w drugą stronę. A trzeba podkreślić, że wszystkie trzy panie, autorki programu, to bardzo aktywne feministki i działaczki w służbie gender, ale z psychologią dziecięcą i pedagogiką przedszkolną akurat nic wspólnego nie mają. Dwie z nich, historyczka i filozofka, zdaje się uczą też w liceum, więc przynajmniej z nauczaniem mają jakiś kontakt. Dla trzeciej maluchy w przedszkolu to już zupełnie czysta abstrakcja. Cały czas się klaruje, jaka ważna w procesie wychowania jest współpraca instytucji edukacyjnych z rodzicami, a tu nagle się okazuje, że rodzice to ciemny motłoch, którego najlepiej wcale nie brać pod uwagę, bo się na niczym nie zna a tylko przeszkadza i chce patrzeć na ręce.
                                                    Co to w ogóle jest??? Weźmy już dajmy temu spokój, bo z takim podejściem to trudno wierzyć w czyjąś dobrą wolę i uczciwe, czyste intencje.
                                                  • 29.11.13, 09:52
                                                    majaa napisała:

                                                    > Już pisałam, co budzi moje wątpliwości. Nie chodzi bynajmniej o to, żeby nie mó
                                                    > wić i nie uczyć. Mówić i uczyć, ale nie koniecznie na modłę feministyczną, wedł
                                                    > ug wytycznych aktywistek gender, które całe zło z kolei widzą w tradycji i trad
                                                    > ycyjnych wartościach, czyli przegięcie w drugą stronę. A trzeba podkreślić, że
                                                    > wszystkie trzy panie, autorki programu, to bardzo aktywne feministki i działacz
                                                    > ki w służbie gender, ale z psychologią dziecięcą i pedagogiką przedszkolną akur
                                                    > at nic wspólnego nie mają. Dwie z nich, historyczka i filozofka, zdaje się uczą
                                                    > też w liceum, więc przynajmniej z nauczaniem mają jakiś kontakt. Dla trzeciej
                                                    > maluchy w przedszkolu to już zupełnie czysta abstrakcja. Cały czas się klaruje,
                                                    > jaka ważna w procesie wychowania jest współpraca instytucji edukacyjnych z rod
                                                    > zicami, a tu nagle się okazuje, że rodzice to ciemny motłoch, którego najlepiej
                                                    > wcale nie brać pod uwagę, bo się na niczym nie zna a tylko przeszkadza i chce
                                                    > patrzeć na ręce.

                                                    A ty jesteś kompetentna, żeby oceniać kompetencje tych kobiet? I dlaczego nie oceniasz programu w sposób merytoryczny tylko jego autorki?

                                                    > Co to w ogóle jest??? Weźmy już dajmy temu spokój, bo z takim podejściem to tru
                                                    > dno wierzyć w czyjąś dobrą wolę i uczciwe, czyste intencje.

                                                    To jest program, który ma na celu pozytywne zmiany w seksistowskiej i mizoginicznej mentalności. Ale ludzie podobni do ciebie widzą w tym spisek, bo to przecież jakieś złe feministki za tym stoją. Nie wspomnę już o Kościele, który głosi średniowieczne opinie na temat gender i podnosi larum, że cywilizacja białego człowieka zniknie przez tę "ideologię". Matko moja, ta ciemnota jest przerażająca.
                                                  • 29.11.13, 21:13
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > A ty jesteś kompetentna, żeby oceniać kompetencje tych kobiet? I dlaczego nie o
                                                    > ceniasz programu w sposób merytoryczny tylko jego autorki?


                                                    Toż nic innego w tym wątku nie robię, jak oceniam program właśnie. Tyle że nie tak huraoptymistycznie, jak Ty. A jeśli nie do końca podobają mi się treści, które są tam zamieszczone, to naturalne jest, że sprawdzam także, kto jest autorem. Gdyby taki sam program napisał załóżmy fizyk, prawniczka, czy finansistka, nawet mająca wykłady w jakiejś wyższej uczelni, to też byłabym sceptyczna. W dzisiejszych czasach, jak wiadomo, za różnorakie pisanie może się brać dosłownie każdy, komu się wydaje, że ma rację i musi się nią dzielić. Ale to nie znaczy, że wszyscy inni też muszą mieć taką opinię.


                                                    > To jest program, który ma na celu pozytywne zmiany w seksistowskiej i mizoginic
                                                    > znej mentalności. Ale ludzie podobni do ciebie widzą w tym spisek, bo to przeci
                                                    > eż jakieś złe feministki za tym stoją. Nie wspomnę już o Kościele, który głosi
                                                    > średniowieczne opinie na temat gender i podnosi larum, że cywilizacja białego c
                                                    > złowieka zniknie przez tę "ideologię". Matko moja, ta ciemnota jest przerażając
                                                    > a.

                                                    Tylko dlaczego te zmiany, skoro mają być takie pozytywne, proponuje się przeprowadzać bez wiedzy i zgody rodziców? Dlaczego nie próbuje się ich najpierw przekonać, w sposób jasny i otwarty, traktując jak partnerów, a nie wrogów i tępaków, z którymi nie warto i nie ma sensu rozmawiać? Czego te panie się obawiają? Dlaczego zamiast załatwić sprawę oficjalnie, według obowiązujących zasad, uzyskać stosowne zgody, próbują dotrzeć do przedszkoli okrężną drogą?

                                                    Wiem, że są ludzie, których niewiele rzeczy zastanawia, z własną osobą włącznie, podpisują umowy bez czytania i naiwnie wierzą w darmowe okazje, ale na szczęście są i tacy, którzy zanim podejmą decyzję chcieliby uzyskać jasne informacje i rozwiać wątpliwości. Samo gołe zapewnienie, że wszystko ładnie, pięknie im nie wystarcza. Nie dadzą się też zakrakać politpoprawnościowymi hasełkami i z litościwym uśmiechem pobłażania przyglądają się nieudolnym próbom grania na uczuciach poprzez wciskanie tekstów o rzekomej ciemnocie i zacofaniu.
                                                  • 29.11.13, 22:06
                                                    > Toż nic innego w tym wątku nie robię, jak oceniam program właśnie.
                                                    nie oceniasz programu, bo już z pięć razy wyszło, że go w ogóle nie znasz.

                                                    >Dlaczego zamiast załatwić sprawę oficjalnie, według obowiązujących zasad, uzyskać stosowne zgody, próbują dotrzeć do przedszkoli okrężną drogą?

                                                    krętactwo w tym wątku osiąga szczyt. uważasz, że tego programu nie przyjęło ministerstwo edukacji, tylko po przedszkolach chodzą jakieś panie i porywają dzieci, żeby im malować paznokcie?

                                                    no nie mogę, są chyba jakieś granice absurdu?

                                                    --
                                                    fake plastic trees
                                                  • 29.11.13, 23:05
                                                    Nie muszę nic uważać, bo MEN samo wyjaśniło, że projekt nie był przez nie zatwierdzany, ani nie jest realizowany jako konkurs przez nie ogłaszany. Decyzja o wprowadzaniu projektu należy do dyrektora przedszkola. Problem tylko w tym, że wg wytycznych MEN programy wychowawcze powinny być uchwalane wspólnie przez radę pedagogiczną i radę rodziców. Tutaj tak się nie stało. Mało tego, autorki wyraźnie sugerują, że przy tym programie zgoda rodziców ich zdaniem nie jest konieczna.
                                                    Kiedy rozpętała się burza, to MEN się wreszcie obudziło i będą przeprowadzać kontrole, czy tam, gdzie wprowadza się program, rodzice byli o tym fakcie poinformowani i wyrazili zgodę.

                                                    Zanim coś komuś zarzucisz, to sama wykaż się choć przyzwoitym minimum wiedzy.
                                                  • 29.11.13, 23:38
                                                    "rozpętała się" to jest doskonałe słowo. może napiszesz jeszcze, kto rozpętał, bo że nie rodzice, to jest akurat jasne.


                                                    > Zanim coś komuś zarzucisz, to sama
                                                    chodzi ci o ten zarzut, że znalazłaś w programie malowanie pazurków i malowanie buziek, których tam nie ma? podobnie jak nie ma negowania RODZINY i promowania transwestytów, pedofilów i pederastów czy co tam się jeszcze komu kojarzy.

                                                    weź jeden scenariusz zajęć i podaj choć jedną cechę, która stanowi zagrożenie dla dziecka. wtedy będziemy dyskutować o programie, a nie o tym, co się komu kojarzy z aferą.

                                                    --
                                                    bumpinx2
                                                  • 30.11.13, 09:25
                                                    > weź jeden scenariusz zajęć i podaj choć jedną cechę, która stanowi zagrożenie dla
                                                    > dziecka. wtedy będziemy dyskutować o programie, a nie o tym, co się komu kojarzy z aferą.

                                                    No ale jak ona może to zrobić, skoro tam takich rzeczy nie ma? Musiałaby się przyznać do błędu i do bezsensownego bicia piany.
                                                  • 30.11.13, 10:17
                                                    sl.13 napisała:
                                                    >
                                                    > No ale jak ona może to zrobić, skoro tam takich rzeczy nie ma? Musiałaby się pr
                                                    > zyznać do błędu i do bezsensownego bicia piany.

                                                    Przecież już to zrobiła: "Przeczytałam go bardzo dokładnie i uważam, że pewne zagrożenia jednak są. Wystarczy dopisać kolejne scenariusze, a nawet odpowiednio rozwinąć te, które już istnieją". Czyli nie ma (błędów, zagrożeń), ale mogą być, a jak mogą być, to na pewno będą, a jak będą, to są. W skrócie "nie ma, ale są". Wszytko jasne?
                                                  • 30.11.13, 13:17
                                                    > Czyli nie ma (błędów, zagrożeń), ale mogą być, a jak mogą być, to na pewno będą, a jak będą, to są.

                                                    O właśnie. Jak tacy ludzie wychodzą z domu, przecież cegła może spaść na głowę, a jak może, to na pewno spadnie.:)
                                                  • 30.11.13, 19:00
                                                    Boszsz, macie klapki na oczach, czy co? Coście się tak czepnęły tych nieszczęsnych scenariuszy? One są tylko przykładowe, nieobowiązujące, co oznacza, że zajęcia można przeprowadzić w taki sposób, ale można też w inny, co tam komu przyjdzie do głowy (choć pomysł na przebieranie chłopców w sukienki i peruki przedni). Ja mówię o treści całego projektu. Może mi się nie podobać, czy nie mam prawa do swojego zdania? Z wierzchu owszem, same szczytne założenia i idee, ale w środku już nie koniecznie, fałszywe przesłanki i wykrzywiony obraz przedszkolnej rzeczywistości. Pisałam już Sixie, napiszę i Tobie, nie widzę przeszkód, żebyś eksperymentowała na swoich dzieciach, ale o moich chcę decydować sama. I nie życzę sobie, żeby jakieś „hopdoprzodu” paniusie podważały moje konstytucyjne prawa.
                                                  • 01.12.13, 10:17
                                                    > One są tylko przykładowe, nieobowiązujące, co oznacza, że zajęcia można przeprowadzić w
                                                    > taki sposób, ale można też w inny,

                                                    Voila :D
                                                  • 01.12.13, 11:58
                                                    przykladowy oznacza, ze inne nalezy sporzadzic wg takiego wzoru, majac na uwadze zawarte w przykladowym tresci i cele i nie wsadzac tam swoich pieciu groszy wypaczajacych zalozenia programu.

                                                    --
                                                    Archive
                                                  • 01.12.13, 12:43
                                                    >ale można też w inny
                                                    czyli rodzice, którzy się sprzeciwiają, protestują przeciwko innemu sposobowi prowadzenia zajęć niż opisany, a zatem sam program jest wg nich w porządku. dobrze ja to rozumiem?

                                                    > Ja mówię o treści całego projektu.
                                                    no ok. zacytuj jakąś treść, która cię tak wzburzyła.

                                                    --
                                                    break away kicks
                                                  • 01.12.13, 13:07
                                                    wg tego rozumowania nalezaloby zaczac protestowac przeciw wszystkiemu, bo a nuz sie rozwinie w niepozadanym i wielce podejrzanym kierunku :D

                                                    --
                                                    Archive
                                                  • 02.12.13, 16:52
                                                    six_a napisała:


                                                    > czyli rodzice, którzy się sprzeciwiają, protestują przeciwko innemu sposobowi p
                                                    > rowadzenia zajęć niż opisany, a zatem sam program jest wg nich w porządku. dobr
                                                    > ze ja to rozumiem?
                                                    >
                                                    Nie dobrze.

                                                    > no ok. zacytuj jakąś treść, która cię tak wzburzyła.
                                                    >
                                                    Sam prezes fundacji, która z pewnością nieźle zarobi na wprowadzeniu projektu stwierdził, że są tam pewne „niezręczności” (cóż za uroczy eufemizm). Rzeczywiście można ich tam znaleźć całkiem sporo, począwszy od tego, że projekt opiera się na badaniach prowadzonych kiedyśtam w Szwecji, a nie obecnie w Polsce, więc nawet trudno stwierdzić, czy kalkowanie żywcem tamtejszych rozwiązań jest faktycznie zasadne. Nie mam czasu na wypisywanie tu elaboratów i analizowanie projektu strona po stronie. Podam więc tylko ze trzy z brzegu przykłady:
                                                    1) Tekst zaczerpnięty z artykułu w „Wysokich obcasach”, zamieszczony w niby poważnym, unijnym projekcie programu edukacyjnego:
                                                    Po pół roku w przedszkolu czterolatek dostaje płeć. Odgórnie, bez możliwości zmiany, nagięcia, bez szans na rys indywidualny. Wpływ domu jest bez znaczenia. Posyłasz do przedszkola miłą androginiczną istotę nieświadomą wartości metek; której obojętne jest, czy wkłada majteczki w wyścigówki, czy z kokardkami, o ile tylko nie spadają ani nie wbijają się w pupę. Ciekawą świata bestyjkę, która wspina się na siatkę okalającą plac zabaw, by dać się z niej ściągnąć jedynie obietnicą zabawy liliowym wózkiem z lalką Chińczykiem.
                                                    A kogo odbierasz?
                                                    Dziewczynkę w różowej baletowej spódnicy (zdejmowanej wyłącznie do snu i kąpieli), w białych skarpetkach z falbanką (mogą być brudne), świadomą swoich umiejętności i możliwości („Judo? Dziewczynki nie uprawiają judo. Dziewczynki chodzą na balet!”).
                                                    Jeśli posłałaś do placówki chłopca, odbierasz chłopca. Zapomnij o chwilach, gdy z jego pozlepianych kaszką kołtunków z rozczuleniem wyplątywałaś podkradzioną siostrze spinkę z kokardą. To se ne vrati.
                                                    Itd.
                                                    Co to za pierdoły? Toż to jakaś żenada po prostu.

                                                    2) Kolejny rodzynek w tym cieście: cytat z praktyki szwedzkiego przedszkola: Pozbyliśmy się także zabawek, które jednoznacznie przypisane są do płci, takich jak lalki i samochody. Ale dwie linijki dalej panie twierdzą: „uważamy, że równościowe przedszkole powinno być prawdziwym dziecięcym rajem, w którym dzieci mogą czuć się bezpieczne i akceptowane z tym, jakie są, co je bawi i co lubią robić.”
                                                    Czyli jednym słowem każdy może się bawić czym chce i jak chce, jak to w raju, byleby nie była to lalka czy samochód.

                                                    3) I jeden z „ciekawszych” fragmentów: panie proponują tworzenie warsztatów równościowych dla rodziców, a jednocześnie piszą, ochoczo podchwytując „genialną” myśl jakiejś szwedzkiej autorki: "Dlatego szczególnie ważne jest więc, by pamiętać, że rodzice nie są do końca tymi, którzy powinni ostatecznie decydować o tym, czy w przedszkolach powinno się pracować na rzecz równouprawnienia, ponieważ często nie posiadają oni fachowej wiedzy na ten temat i sami również kierują się stereotypami."
                                                    Czyli alternatywę mamy następującą: albo rodzice idą na warsztaty, dają się przekonać i wszystko im pasuje, albo nie bierzemy ich pod uwagę i dalej robimy swoje.

                                                    O „kwiatkach” typu brak przypisów przy powoływaniu się na wyniki badań nawet nie wspomnę. Tekst przypomina jako żywo propagandową broszurę z czasów głębokiego komunizmu, tyle że tematyka nowocześniejsza.
                                                  • 02.12.13, 17:51
                                                    > Nie dobrze.
                                                    niestety, niedobrze.

                                                    no to szkoda, że ci się nie chce. tak sobie myślałam, że skoro coś ci przeszkadza, to może wiesz, co, ale jak nie wiesz, to trudno.


                                                    --
                                                    cheap bad moves
                                                  • 02.12.13, 19:43
                                                    Stefa ma rację, ta dyskusja jest bezprzedmiotowa. Co mi się nie chce? Chyba Tobie się nie chce przeczytać i odnieść się do przykładów, które podałam. Fakt, trudno, ale jakoś to przeżyję, spoko.
                                                  • 02.12.13, 22:00
                                                    > Co mi się nie chce?
                                                    "Nie mam czasu na wypisywanie tu elaboratów i analizowanie projektu strona po stronie."
                                                    to jest twój tekst czy nie twój? masz zastrzeżenia, ale jedyne co potrafisz zrobić, to wstawić cytaty z czyichś wypowiedzi i artykułów, które opisują praktyki w szwedzkich przedszkolach, co to ma wspólnego z programem "równościowe przedszkole". program jest dostosowany do warunków polskich, a nie szwedzkich, nawet jeśli na jakichś doświadczeniach bazuje.

                                                    jedyne do czego się można odnieść, to do tego że wg autorek rodzice nie mają kompetencji. może to nie jest najszczęśliwsze sformułowanie, ale prawda jest taka, że równie dobrze nie mają kompetencji w pedagogice, nauczaniu matematyki, biologii i całej reszty. nikt z nimi nie konsultuje programów o ekologii, programów o bezpieczeństwie na drogach i programów o równości i tolerancji czy to wycinkowej czy całościowej też nie powinien. to tak jak protestowanie przeciwko uczeniu jedzenia nożem i widelcem. kompletnie bez sensu.

                                                    oczywiście można wszystko skrzywić i nagiąć, a główny argument będzie taki, że nauczyciele będą nauczać źle i będą mieszać w głowach i zrobią z chłopców dziewczynki. cud, że nikt nie ma obaw, że nauczą dzieciaka szatańskiej tabliczki mnożenia. kolejne pole do popisów dla kościoła.

                                                    --
                                                    some some some i some i murder some i some i let go
                                                  • 02.12.13, 23:52
                                                    six_a napisała:

                                                    > to jest twój tekst czy nie twój?

                                                    Skoro dla Ciebie "nie mam czasu" i "nie chce mi się" znaczy to samo, to już mnie nie dziwi, dlaczego wszystko w tym programie wydaje Ci się takie "cacy".


                                                    masz zastrzeżenia, ale jedyne co potrafisz zro
                                                    > bić, to wstawić cytaty z czyichś wypowiedzi i artykułów, które opisują praktyki
                                                    > w szwedzkich przedszkolach, co to ma wspólnego z programem "równościowe przeds
                                                    > zkole".

                                                    Co to ma wspólnego z tym projektem? Ano to, że to są właśnie cytaty z tegoż projektu. A te cytaty, niestety dla autorek, obnażają ich niekompetencje, które nadrabiają solidną dawką ideologii. Może Ty mnie teraz łaskawie oświecisz, co one mają wspólnego z polską rzeczywistością przedszkolną. Czy ktokolwiek zadał sobie trud, żeby sprawdzić, jak to tu wygląda? Czy może programy edukacyjne w Polsce będzie się teraz pisało w oparciu o obserwacje z artykułów w feministycznych pisemkach?


                                                    > jedyne do czego się można odnieść, to do tego że wg autorek rodzice nie mają ko
                                                    > mpetencji. może to nie jest najszczęśliwsze sformułowanie, ale prawda jest taka
                                                    > , że równie dobrze nie mają kompetencji w pedagogice, nauczaniu matematyki, bio
                                                    > logii i całej reszty. nikt z nimi nie konsultuje programów o ekologii, programó
                                                    > w o bezpieczeństwie na drogach i programów o równości i tolerancji czy to wycin
                                                    > kowej czy całościowej też nie powinien. to tak jak protestowanie przeciwko ucze
                                                    > niu jedzenia nożem i widelcem. kompletnie bez sensu.

                                                    Panie z Feminoteki też nie mają kompetencji w pedagogice, co nie przeszkadza im bynajmniej w tworzeniu edukacyjnych programów. Matematyka czy biologia to konkretna nauka, w której nie ma miejsca na interpretacje takiej czy innej opcji społeczno-politycznej, podobnie jak ustalone są zasady ruchu drogowego, więc nie porównuj ich z jakimiś genderowymi nowomodami, bo to jest dopiero kompletnie bez sensu. Placówki oświatowe powinny współpracować z rodzicami, a nie tworzyć jakieś ośrodki opozycyjne.

                                                    >
                                                    > oczywiście można wszystko skrzywić i nagiąć, a główny argument będzie taki, że
                                                    > nauczyciele będą nauczać źle i będą mieszać w głowach i zrobią z chłopców dziew
                                                    > czynki. cud, że nikt nie ma obaw, że nauczą dzieciaka szatańskiej tabliczki mno
                                                    > żenia. kolejne pole do popisów dla kościoła.
                                                    >

                                                    No jasne, nie ważne o czym mowa, bo i tak wszystkiemu jak zwykle winny jest kościół, to taki współczesny "chłopiec do bicia". Ale tylko ten katolicki, bo muzułmanie np. już sobie nie dadzą podskoczyć.
                                                  • 03.12.13, 10:23
                                                    może jeszcze raz, bo naprawdę zejść już można od tego straszenia programem i jego straszną szwedzkością. a w szwecji jak wiadomo jedzą ludzi, więc strach jest uzasadniony.

                                                    >1) Tekst zaczerpnięty z artykułu w „Wysokich obcasach”, zamieszczony w niby poważnym, >unijnym projekcie programu edukacyjnego:
                                                    > Po pół roku w przedszkolu czterolatek dostaje płeć. Odgórnie, bez możliwości zmiany,
                                                    > nagięcia, bez szans na rys indywidualny. Wpływ domu jest bez znaczenia. Posyłasz do ...
                                                    >Co to za pierdoły? Toż to jakaś żenada po prostu.

                                                    Ten tekst (po pół roku w przedszkolu...) jest fragmentem artykułu Sokolińskiej, „15 królewien i jedna krówka” i został użyty w programie dla zobrazowania wpływu, jaki przedszkola mają na dzieci. te cacy przedszkola, bez programów równościowych, junoł.

                                                    cd. bezpośrednio pod tym fragmentem brzmi tak:
                                                    Jeśli nadal uważasz, że wychowanie do równości płci jest czymś kontrowersyjnym, może te argumenty Cię przekonają:
                                                    Jak wynika z raportów i analiz, już od okresu przedszkolnego:
                                                     dzieci są poddawane socjalizacji wg tradycyjnej socjalizacji wg tradycyjnych ról płci;
                                                     dzieci są oceniane zgodnie ze stereotypami płci;
                                                     oczekiwanie wobec chłopców i dziewczynek są różne;

                                                     wzmacniana jest segregacja płciowa dzieci podczas zabawy i nauki;
                                                     dzieci, które wyłamują się ze stereotypowych ról są ośmieszane przez rówieśników, wychowawców i nauczycieli;


                                                    a wystarczyło przeczytać cały rozdział programu i kontekst, w którym tego cytatu użyto. nie byłoby czym straszyć.
                                                    dlaczego nie martwisz się np. tym, co aktualnie przedszkola wpajają dzieciom. np. tym, że twoje dziecko będzie wyśmiewane, jeśli nie stanie do walki z innymi chłopcami albo będąc dziewczynką, nie będzie chciało zakładać spódnic albo będzie miało krótkie włosy, za co zostanie obśmiane i odrzucone przez inne księżniczki. jak ci się zdaje, skąd się biorą określenia: mazgaj, chłopczyca, maminsynek, babochłop, moja mała księżniczka? ze stereotypów. więc generalnie stereotypy są wg ciebie dobre, a ich niwelowanie jest be. to właśnie reprezentujesz od początku tej rozmowy.


                                                    >2) Kolejny rodzynek w tym cieście: cytat z praktyki szwedzkiego przedszkola: Pozbyliśmy się także zabawek, które jednoznacznie przypisane są do płci, takich jak lalki i samochody. Ale dwie linijki dalej panie twierdzą: „uważamy, że równościowe przedszkole powinno być prawdziwym dziecięcym rajem, w którym dzieci mogą czuć się bezpieczne i akceptowane z tym, jakie są, co je bawi i co lubią robić.”
                                                    Czyli jednym słowem każdy może się bawić czym chce i jak chce, jak to w raju, byleby nie była to lalka czy samochód.

                                                    NIE, zupełnie tego nie zrozumiałaś i znowu specjalnie wyjęłaś zdanie z szerszego kontekstu, żeby było bardziej straszno, bo akurat wersja polska eliminowania konkretnych zabawek nie przewiduje więc żadne przejęcia żywcem eksperymentów szwedzkich nie będą miały, ale przecież nie zaszkodzi postraszyć, czy to siebie czy innych:

                                                    Właśnie dlatego, że nasza kultura nadaje dzieciom silny komunikat, dotyczący oczekiwań wobec każdej z płci, w wychowaniu konieczne jest zwracanie uwagi na ten przekaz i korygowanie go. Tak, jak w tym przykładzie, pochodzącym ze Szwecji:
                                                    Obserwowaliśmy dzieci, żeby zobaczyć które umiejętności powinny rozwijać, żeby potem nad tym pracować. Na przykład rozdzieliliśmy chłopców od dziewcząt podczas lunchów. Od dziewcząt bowiem już od małego oczekuje się, że będą pomagać i obsługiwać innych. My natomiast chcieliśmy nakłonić je do tego, żeby w większym stopniu myślały o własnych potrzebach. Pozbyliśmy się także zabawek, które jednoznacznie przypisane są do płci, takich jak lalki i samochody.
                                                    Nie chcemy, rzecz jasna, przekonywać Cię, że masz wszystkie dziewczynki zmuszać do chodzenia po drzewach, a wszystkich chłopców do bawienia się lalkami. Przeciwnie: uważamy, że równościowe przedszkole powinno być prawdziwym dziecięcym rajem, w którym dzieci mogą czuć się bezpieczne i akceptowane z tym, jakie są, co je bawi i co lubią robić.

                                                    > No jasne, nie ważne o czym mowa, bo i tak wszystkiemu jak zwykle winny jest koś
                                                    > ciół, to taki współczesny "chłopiec do bicia". Ale tylko ten katolicki, bo muzu
                                                    > łmanie np. już sobie nie dadzą podskoczyć.
                                                    w tym przypadku protesty pojawiły się w mediach katolickich, więc trudno, żebym pisała, że kosmici się tym przejęli.


                                                    --
                                                    i'm good
                                                  • 03.12.13, 12:30
                                                    Wiesz, jak tak to czytam, to po prostu aż dziw bierze, że ten świat i ludzie w ogóle jeszcze jakoś funkcjonują, kiedy te tradycyjne rodziny, a potem przedszkola to samo zło. Te szydercze, szowinistyczne uwagi przedszkolanek, złośliwe śmiechy koleżanek i kolegów, dżungla i poligon w jednym... Moja córka chodziła do przedszkola ostrzyżona króciutko, podczas gdy paru jej kolegów nosiło wdzięczne loczki i nikt nie robił z tego problemu. Dzieciaki bawiły się, czym chciały, chłopcy potrafili organizować wspólnie z dziewczynkami "przyjęcia" dla lalek i nie byli z tego powodu obiektem kpin. A na tych, którzy woleli urządzać wyścigi samochodowe panie nauczycielki nie patrzyły krzywym okiem i nie chowały im samochodów do szafy. Generalnie starano się mieć podejście zdroworozsądkowe, przynajmniej w "moim" przedszkolu.
                                                    I nawet jeśli nie wszędzie tak to wyglądało, to teraz z kolei zdecydowanie próbuje się przeginać pałę w drugą stronę i oprócz tej ekranowej zaczynamy mieć "Seksmisję" na żywo. Z Kopciuszka koniecznie zróbmy dzielnego rycerza, a Kopernik niech będzie kobietą. Wyrwidąbki-siłaczki niech stoją na bramkach i wyrzucają z klubów awanturujących się facetów w sukienkach. Czy wtedy będzie już dostatecznie nowocześnie i postępowo, czy z czasem trzeba będzie jednak wprowadzić np. zakaz nadawania imion jednoznacznie wskazujących na płeć delikwenta? Tak profilaktycznie, dla jego dobra oczywiście, żeby mu stereotypów z góry nie narzucać. Bo teraz to wszystko wiadomo, i jak Halinka pali się wprost do tego, żeby w kopalni fedrować, to ją złośliwcy pytają, czy aby na pewno podoła, a na Józka, co ma posturę niedźwiedzia to tylko spojrzą i od razu zatrudnią, szowiniści jedni.
                                                    Pewnie, że na razie to się może wydawać absurdalne, ale w dzisiejszych czasach granice absurdu wcale nie tak trudno przekroczyć, co obserwujemy na rozmaitych przykładach (Szwecja jest właśnie jednym z nich). Dlatego mnie ten projekt wydaje się zbyt radykalny, spychający na margines rolę rodziny, a dający natomiast zbyt dużo swobody w dostępie ideologii do najmłodszych obywateli.
                                                  • 03.12.13, 12:49
                                                    w takim razie skąd w pisanych przez ciebie postach tyle obaw o te "przebieranki", które niczym się nie różnią od innych zabaw dzieci czy np. przygotowań do balu przebierańców?

                                                    jak to jest, że dzieci co prawda mogą się bawić czym chcą, a przedszkolanki są super, ale jakby miały zaproponować dzieciom przebranie się za postaci z bajek i wybór płci postaci, kiedy to chłopcy mogliby o zgrozo wybrać postać kobiecą, to nagle robi się skandal. o dziewczynki jakoś tak nikt nie walczy, żeby boszbroń się nie przebierały za chłopców, bo zostaną niewiadomoczym.

                                                    możesz to jakoś wyjaśnić?

                                                    i czy możesz przy okazji wyjaśnić, skąd się biorą przezwiska u dzieci, skoro przedszkola i rodziny są takie dobre i takie tolerancyjne.

                                                    no najwyraźniej nie jest aż tak bajkowo. a ja nie twierdzę, że jest tragicznie, tylko że są kwestie, które można by tym programem spokojnie poprawić, a moim zdaniem akurat warto zaczynać jak najwcześniej.

                                                    program budzi sprzeciw nie z powodu treści, tylko z powodu nomenklatury i autorek (zresztą najniższego sortu: bo ona dzieci nie urodziła, to co ona może wiedzieć) jest z gruntu idiotyczne. rzeczy słuszne będą słuszne zawsze, niezależnie od tego, kto je do swojego programu wpisał.

                                                    Żadnej z kwestii poruszonych w programie nie można nazwać szkodliwą dla rodziny ani tym bardziej szkodliwą dla dzieci ani nawet nadmiernie ideologizującą, chyba że, jak to robi większość krytykantów, wyjmie się treść z kontekstu i złośliwie ją przeinaczy/skomentuje.


                                                    --
                                                    fireball
                                                  • 04.12.13, 14:41
                                                    Dobrze wiesz, że nie chodzi o przebieranie za postaci z bajek. Uważam, że żeby wytłumaczyć dziecku, że szacunek należy się każdemu, niezależnie od płci, koloru skóry czy włosów nie ma konieczności je za te osoby przebierać, po prostu. Do nauki szacunku i równego traktowania nie jest też konieczne pakowanie do głów przedszkolaków genderowych założeń. Zdaję sobie sprawę, że uzyskanie na cele edukacyjne środków z Unii jest uzależnione od jednoczesnego propagowania tego typu założeń. Ale jest to obrzydliwa forma szantażu, tym bardziej więc nie powinno się usłużnie zgadzać na odgrywanie roli pożytecznego idioty.

                                                    Treści, których przesłaniem jest olewanie rodziców i wychowanie ich dzieci w duchu antagonistycznym do wartości, które wyznają w oczywisty sposób jest szkodliwe dla rodziny.
                                                  • 04.12.13, 14:53
                                                    >Dobrze wiesz, że nie chodzi o przebieranie za postaci z bajek.
                                                    trochę mi się już znudziło branie udziału w tej fobii społecznej połączonej z wróżbiarstwem z fusów, tak że do następnego razu.


                                                    --
                                                    bumpinx2
                                                  • 04.12.13, 15:00
                                                    majaa napisała:

                                                    > Treści, których przesłaniem jest olewanie rodziców i wychowanie ich dzieci w du
                                                    > chu antagonistycznym do wartości, które wyznają w oczywisty sposób jest szkodli
                                                    > we dla rodziny.

                                                    Co konkretnie w tym programie jestr szkodliwe dla rodziny? Zadaję ci pytanie o konkrety po raz kolejny, a ty nadal tylko ogólników używasz.
                                                  • 03.12.13, 16:56
                                                    majaa napisała:

                                                    > Pewnie, że na razie to się może wydawać absurdalne, ale w dzisiejszych czasach
                                                    > granice absurdu wcale nie tak trudno przekroczyć, co obserwujemy na rozmaitych
                                                    > przykładach (Szwecja jest właśnie jednym z nich).

                                                    > Dlatego mnie ten projekt wyda
                                                    > je się zbyt radykalny, spychający na margines rolę rodziny, a dający natomiast
                                                    > zbyt dużo swobody w dostępie ideologii do najmłodszych obywateli.

                                                    Jakiej ideologii? Wyjanij proszę? A skoro gender uważasz za ideologię i widzisz zagrożenie w dostępie tej "ideologii" do bajmłodszych dzieci, to czym dla ciebie jest dostęp ideologii religijnych do najmłodszych dzieci? Czy to też budzi twój sprzeciw? A jeśli nie budzi, to dlaczego? Zastanowiłaś się, dlaczego twój sprzeciw jest tak wybiórczy?
                                                  • 04.12.13, 14:45
                                                    Jeśli niektórzy za ideologię uważają religię, to tym bardziej zasadne jest użycie tego określenia (zwłaszcza we współczesnym znaczeniu) względem gender. A co do sprzeciwu, to mój sprzeciw budzi wszystko, co jest ludziom wciskane na siłę. Żeby nie wiem jak słuszne było przesłanie, które ma się zamiar zapodawać dzieciom, wolałabym, żeby nie traktowano rodziców jak piąte koło u wozu (w najlepszym razie) i w ogóle nie brano pod uwagę ich zdania w sprawach wychowawczych.

                                                    Jeśli chodzi o religię, to nigdy nie ukrywałam, że moim zdaniem wprowadzenie jej do szkół (przynajmniej w takiej formie, jak obecnie) nie było najszczęśliwszym posunięciem, choć wielu ludzi było z tego zadowolonych. Ale przynajmniej nikt nie sugerował, żeby robić to wbrew woli rodziców, bo się nie znają i nic nie rozumieją. Za karygodne uważam próby robienia z przedszkoli jakichś ośrodków opozycyjnych względem rodzin.
                                                  • 04.12.13, 15:04
                                                    majaa napisała:

                                                    > Jeśli niektórzy za ideologię uważają religię, to tym bardziej zasadne jest użyc
                                                    > ie tego określenia (zwłaszcza we współczesnym znaczeniu) względem gender. A co
                                                    > do sprzeciwu, to mój sprzeciw budzi wszystko, co jest ludziom wciskane na siłę.
                                                    > Żeby nie wiem jak słuszne było przesłanie, które ma się zamiar zapodawać dziec
                                                    > iom, wolałabym, żeby nie traktowano rodziców jak piąte koło u wozu (w najlepszy
                                                    > m razie) i w ogóle nie brano pod uwagę ich zdania w sprawach wychowawczych.

                                                    Religię porównujesz do gender? W jaki sposób? Jak można porównywać przesądy i wiarę w krasnoludki z nauką o społecznych i kulturowych aspektach płci?

                                                    > Jeśli chodzi o religię, to nigdy nie ukrywałam, że moim zdaniem wprowadzenie je
                                                    > j do szkół (przynajmniej w takiej formie, jak obecnie) nie było najszczęśliwszy
                                                    > m posunięciem, choć wielu ludzi było z tego zadowolonych. Ale przynajmniej nikt
                                                    > nie sugerował, żeby robić to wbrew woli rodziców, bo się nie znają i nic nie r
                                                    > ozumieją. Za karygodne uważam próby robienia z przedszkoli jakichś ośrodków opo
                                                    > zycyjnych względem rodzin.

                                                    A ktoś pytał rodziców o zgodę na wprowdzenie religii w szkołach?
                                                  • 04.12.13, 19:29
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    >
                                                    > Religię porównujesz do gender? W jaki sposób? Jak można porównywać przesądy i w
                                                    > iarę w krasnoludki z nauką o społecznych i kulturowych aspektach płci?

                                                    Ja nic nie porównuję, ale gdybym miała, to szczerze mówiąc, zdecydowanie bardziej bawią mnie bajki o krasnoludkach niż o tym, że kobietą czy mężczyzną się nie rodzi, lecz staje pod społeczno-kulturowymi wpływami i płeć biologiczna nie ma tu nic do rzeczy. O ile te pierwsze nie szkodzą i nie są przymusowe, to te drugie próbują wywrócić świat do góry nogami po to tylko, by usankcjonować czyjeś postawy czy problemy tożsamościowe.
                                                    Gender to nie pierwsza i pewnie niestety nie ostatnia „nauka” oparta na fałszywych założeniach, pozwalających na życie w iluzji postępu. Tymczasem takie zjawiska to nic innego, jak postępująca degeneracja, ot co.

                                                    > A ktoś pytał rodziców o zgodę na wprowdzenie religii w szkołach?

                                                    Jeśli nie pytał, to źle zrobił. I absolutnie nie jest to usprawiedliwienie dla ewentualnych kolejnych tego typu błędów.
                                                  • 04.12.13, 19:52
                                                    majaa napisała:


                                                    > Ja nic nie porównuję, ale gdybym miała, to szczerze mówiąc, zdecydowanie bardzi
                                                    > ej bawią mnie bajki o krasnoludkach niż o tym, że kobietą czy mężczyzną się nie
                                                    > rodzi, lecz staje pod społeczno-kulturowymi wpływami i płeć biologiczna nie ma
                                                    > tu nic do rzeczy.

                                                    Całkiem jeszcze niedawno kobiety nie mogły mieć własnych pieniędzy, nie mogły głosować, prowadzić samochodu. Uzasadnieniem tych zakazów była ich płeć i przypisane jej znaczenia i prawa. Dziś wszytko to mogą. Dziś nikt nie uznaje, że płeć uniemożliwia powyższe czynności.
                                                    Wniosek: te przekonania przypisane do płci są zmienne w czasie i pochodzą z kultury, nie biologi.
                                                    Do całkiem niedawna pełnia praw rodzicielskich przypisana była mężczyźnie. Tylko on mógł podejmować prawne decyzje dotyczące potomstwa i w wypadku rozstania, dzieci z automatu należały do ojca. Dziś jest zgoła inaczej i sądy są skłonne bezrefleksyjnie oddawać dzieci matkom bez wnikania w sytuację.
                                                    Wniosek: przekonania odnośnie zdolności wychowawczych przypisane do płci są zmienne w czasie i pochodzą z kultury, nie biologi.
                                                    W krajach islamskich w dalszym ciągu prawa rodzicielskie należą do mężczyzn.
                                                    Wniosek: przekonania odnośnie zdolności wychowawczych przypisane do płci są zmienne w czasie i miejscu i pochodzą z kultury, nie biologi.

                                                    Przykłady możesz sobie mnożyć i mnożyć. Jeśli się zainteresujesz i poczytasz, to poznasz wiele zdumiewających ciekawostek na temat pojmowania tego, co kobiece i męskie, na przestrzeni czasów i miejsc.
                                                    I wiesz - to właśnie jest gender!

                                                    Spróbuj może dyskusję na ten temat zacząć od przeczytania podstawowych informacji. Najprostsza i osiągalna nawet dla leniwych wiedza z wikipedii:
                                                    "Gender, czyli kulturowy komponent tożsamości płciowej, przekazywany jest poszczególnym jednostkom w sposób performatywny, czyli poprzez uczenie się, odgrywanie i powtarzanie zachowań innych osób tej samej płci. Na płeć społeczną składać się może np. sposób ubierania się, sposób zachowania, oczekiwane funkcje w ramach społeczeństwa, sprawowana władza itp. Gender odróżnienia się tym od płci biologicznej (ang. sex), czyli sumy cech fizycznych i zachowań seksualnych wynikających z odmiennych funkcji i ról obu płci w procesie rozmnażania płciowego."
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Gender
                                                    Nikt, nigdy i nigdzie nie negował istnienia płci biologicznej.
                                                  • 04.12.13, 22:19
                                                    Dzięki za fatygę (bez złośliwości), ale ja zdaję sobie z tego sprawę. I nie niepokoiłoby mnie prostolinijne podejście do tematu, z całym zrozumiałym w badaniach wachlarzem wątpliwości i pomyłek. Problem w tym, że się go wynaturza. Nauka tak wygląda, jak ludzie, którzy ją tworzą i w niej uczestniczą. W gender widzi się ideologię, bo jest dziedziną mocno zdominowaną przez fanatyczne środowiska feministyczne, homoseksualne i antyreligijne, które widzą tu doskonałe pole do działania we własnym interesie, a nie w interesie odkrycia prawdy. A otacza je wdzięczne kółko rozmaitych pożytecznych idiotów, którym się wydaje, że działają w słusznej sprawie.
                                                  • 04.12.13, 22:26
                                                    majaa napisała:
                                                    > Problem w tym, że się go wynaturza. Nauka
                                                    > tak wygląda, jak ludzie, którzy ją tworzą i w niej uczestniczą. W gender widzi
                                                    > się ideologię, bo jest dziedziną mocno zdominowaną przez fanatyczne środowiska
                                                    > feministyczne, homoseksualne i antyreligijne, które widzą tu doskonałe pole do
                                                    > działania we własnym interesie, a nie w interesie odkrycia prawdy. A otacza je
                                                    > wdzięczne kółko rozmaitych pożytecznych idiotów, którym się wydaje, że działają
                                                    > w słusznej sprawie.

                                                    A wiedzę na ten temat czerpiesz z...? I jaki to jest interes?
                                                  • 05.12.13, 08:58
                                                    majaa napisała:

                                                    > Nauka
                                                    > tak wygląda, jak ludzie, którzy ją tworzą i w niej uczestniczą. W gender widzi
                                                    > się ideologię, bo jest dziedziną mocno zdominowaną przez fanatyczne środowiska
                                                    > feministyczne, homoseksualne i antyreligijne, które widzą tu doskonałe pole do
                                                    > działania we własnym interesie, a nie w interesie odkrycia prawdy.

                                                    Kościół (szczególnie w Polsce) widzi i dmie w tubę propagandy, by przekonać wiernych, że w gender czai się wróg zagrażający cywilizacji białego człowieka. A gawiedź powtarza zasłyszane idiotyzmy i kłamstwa. Swoją drogą, Kościół bardzo skutecznie odwraca uwagę od swojej odpowiedzialności za cieprpienia ofiar pedofili w sutannach, wskazując, że deprawowaniu dzieci "gwałcących" księży są winne rozwody, feministki i genderystki. KRK to sprawna organizacja propagandowa. Gdyby nie była sprawna, nie przetrwałaby tak długo i nie byłaby oparta na zepchnięciu kobiet do ról służebnych w stosunku do mężczyzn.
                                                  • 05.12.13, 08:51
                                                    majaa napisała:

                                                    > Ja nic nie porównuję, ale gdybym miała, to szczerze mówiąc, zdecydowanie bardzi
                                                    > ej bawią mnie bajki o krasnoludkach niż o tym, że kobietą czy mężczyzną się nie
                                                    > rodzi, lecz staje pod społeczno-kulturowymi wpływami i płeć biologiczna nie ma
                                                    > tu nic do rzeczy. O ile te pierwsze nie szkodzą i nie są przymusowe, to te dru
                                                    > gie próbują wywrócić świat do góry nogami po to tylko, by usankcjonować czyjeś
                                                    > postawy czy problemy tożsamościowe.

                                                    Moja droga, śmieszne i straszna jest zarazem twoja niewiedza. Skąd zaczerpnęłaś tę plotkę, że elementem gender jest twierdzenie, że "kobietą czy mężczyzną się nie rodzi, lecz staje pod społeczno-kulturowymi wpływami i płeć biologiczna nie ma tu nic do rzeczy"? Poproszę źródło.

                                                    > Gender to nie pierwsza i pewnie niestety nie ostatnia „nauka” opart
                                                    > a na fałszywych założeniach, pozwalających na życie w iluzji postępu. Tymczasem
                                                    > takie zjawiska to nic innego, jak postępująca degeneracja, ot co.

                                                    Oczywiście, straszna degeneracja prowadząca do zagłady cywilizacji białego człowieka. Prawdziwą wartość ma tradycyjny model społeczny, w którym mężczyźni są na uprzywilejowanych pozycjach, a kobiety mają "zaszczyt" być posługaczkami.
                                                  • 02.12.13, 10:28
                                                    majaa napisała:

                                                    > Boszsz, macie klapki na oczach, czy co? Coście się tak czepnęły tych nieszczęsn
                                                    > ych scenariuszy? One są tylko przykładowe, nieobowiązujące, co oznacza, że zaję
                                                    > cia można przeprowadzić w taki sposób, ale można też w inny, co tam komu przyjd
                                                    > zie do głowy (choć pomysł na przebieranie chłopców w sukienki i peruki przedni)

                                                    Maja, jestem pod wrażeniem twojej przenikliwości. Już wyobraziłam sobie przedszkolaków tej samej płci spółkujących pod okiem przedszkolanki w ramach nauki o równości płci. Co prawda tego nie ma w programie, ale przecież komuś może przyjść do głowy, żeby ten program właśnie w taki sposób realizować. Dzięki ci, swoją przenikliwością przyczyniasz się do ratowania milionów dzieci przed zboczeniami wynikającymi potencjalnie z niebezpiecznego programu. Jesteś wielka!
                                                  • 30.11.13, 10:27
                                                    jak bardzo tradycyjni rodzice muszą być pijani, żeby nie zauważyć, że w ramach programu byli na zajęciach otwartych?

                                                    --
                                                    bow down to her on sunday,
                                                    salute her when her birthday comes
                                                  • 02.12.13, 10:13
                                                    majaa napisała:

                                                    > Toż nic innego w tym wątku nie robię, jak oceniam program właśnie. Tyle że nie
                                                    > tak huraoptymistycznie, jak Ty.

                                                    No to wytłumacz mi, co jest złego w tym programie. Tylko bez ogólników - konkrety proszę.

                                                    > A jeśli nie do końca podobają mi się treści, kt
                                                    > óre są tam zamieszczone, to naturalne jest, że sprawdzam także, kto jest autore
                                                    > m. Gdyby taki sam program napisał załóżmy fizyk, prawniczka, czy finansistka, n
                                                    > awet mająca wykłady w jakiejś wyższej uczelni, to też byłabym sceptyczna. W dzi
                                                    > siejszych czasach, jak wiadomo, za różnorakie pisanie może się brać dosłownie k
                                                    > ażdy, komu się wydaje, że ma rację i musi się nią dzielić. Ale to nie znaczy, ż
                                                    > e wszyscy inni też muszą mieć taką opinię.

                                                    A jak prześwietliłaś autorki tego tekstu? W jaki sposób i na jakiej podstawie oceniasz ich kompetencje?
                                                    >
                                                    > Tylko dlaczego te zmiany, skoro mają być takie pozytywne, proponuje się przepro
                                                    > wadzać bez wiedzy i zgody rodziców?

                                                    Ale o czym ty piszesz? Bez jakiej wiedzy i zgody? Ten program relaizowany jest w tajemnicy??? To dlaczego o nim jawnie dyskutujemy?

                                                    > Dlaczego nie próbuje się ich najpierw przek
                                                    > onać, w sposób jasny i otwarty, traktując jak partnerów, a nie wrogów i tępaków
                                                    > , z którymi nie warto i nie ma sensu rozmawiać? Czego te panie się obawiają? Dl
                                                    > aczego zamiast załatwić sprawę oficjalnie, według obowiązujących zasad, uzyskać
                                                    > stosowne zgody, próbują dotrzeć do przedszkoli okrężną drogą?

                                                    Moja dorga, o czym ty piszesz? Jaką okrężną drogą? Przecież wszystko jest oficjalne i jawne. Sądzisz, że autorki jakiegokolwiek programu stosowanego w przedszkolach i szkołach powinny do tego programu przekonać najpierw rodziców? W jaki sposób? Jak miałyby przekonać miliony ludzi? Jak sobie to wyobrażasz?

                                                    > Wiem, że są ludzie, których niewiele rzeczy zastanawia, z własną osobą włącznie
                                                    > , podpisują umowy bez czytania i naiwnie wierzą w darmowe okazje, ale na szczęś
                                                    > cie są i tacy, którzy zanim podejmą decyzję chcieliby uzyskać jasne informacje
                                                    > i rozwiać wątpliwości. Samo gołe zapewnienie, że wszystko ładnie, pięknie im ni
                                                    > e wystarcza. Nie dadzą się też zakrakać politpoprawnościowymi hasełkami i z lit
                                                    > ościwym uśmiechem pobłażania przyglądają się nieudolnym próbom grania na uczuci
                                                    > ach poprzez wciskanie tekstów o rzekomej ciemnocie i zacofaniu.

                                                    Ależ oczywiście, są czujni ludzie, którzy w programi mającym na celu nauczenie dzieci pozytywnych zachowań widzą podstęp i spisek. O, jakie szczęście, że ni ebrakuje takich "czujnych" jak ty!
                                                  • 28.11.13, 22:24
                                                    majaa napisała:

                                                    > Chodzi mi o to, że nie jestem przekonana, czy rzeczywiście ten program jest tak
                                                    > im pozytywem w naszej rzeczywistości. Zwłaszcza że nie był przygotowany przez p
                                                    > rofesjonalistów ze stosownych dziedzin. Poza tym jest to kalka ze Skandynawii i
                                                    > oparta na tamtejszych, a nie naszych realiach społecznych i kulturowych. Zderz
                                                    > enie dzieci z treściami programu a tym, co obserwują w otaczającym je środowisk
                                                    > u bez wątpienia może wywołać zamęt w głowie, a w dalszej konsekwencji zagubieni
                                                    > e i problemy z własną tożsamością.

                                                    co konkretnie masz na myśli? że na prawym brzegu wisły kobiety i dzieci są nadal uważane nie za człowieka, a raczej za element inwentarza żywego w gospodarstwie?
                                                    rzeczywiście, w piastowskich zakutych łbach odkrycie, że baba też człowiek, może wywołać zamęt.

                                                    --
                                                    you will start out standing
                                                    proud to steal her anything she sees
                                                  • 28.11.13, 14:19
                                                    jesli wg ciebie problem antagonizmu wies-miasto jest wazniejszy niz miejsce kobiety w poleczenstwie, to na co czekasz? pisz ten program! masz pole do popisu, bedziesz slawna...
                                                    (osobiscie uwazam, bo widze z obserwacji, ze ten dziwny konflikt wies-miasto istnieje tylko w Polsce)
                                                    a w wolnych chwilach moze sie zastanow, dlaczego nie musisz dzisiaj zachowywac sie jako kobieta tak jak kobiety wieki temu i czy ci sie to podoba. i dzieki czemu masz tak dobrze, jak masz.
                                                    --
                                                    Archive
                                                  • 28.11.13, 15:55
                                                    W przeciwieństwie do pań aktywistek, nie biorę się za coś, na czym się nie znam, więc programów edukacyjnych pisać nie będę.
                                                    A co do tego czy kobiety mają dobrze, czy nie, to dużo zależy od indywidualnego spojrzenia. W jednym mają dobrze, a w czym innym już niekoniecznie. Zmiany, jak to zmiany, nie zawsze i nie wszystkim wychodzą wyłącznie na dobre.
                                                  • 28.11.13, 16:03
                                                    majaa napisała:

                                                    > W przeciwieństwie do pań aktywistek, nie biorę się za coś, na czym się nie znam
                                                    > , więc programów edukacyjnych pisać nie będę.

                                                    A ty wiesz, że one się nie znają i masz na to dowody? To poproszę o nie.
                                                  • 28.11.13, 21:31
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > A ty wiesz, że one się nie znają i masz na to dowody? To poproszę o nie.

                                                    Nie mają odpowiedniego wykształcenia do tego, by pisać takie programy. Może i są specjalistkami, ale nie w dziedzinie pedagogiki.
                                                  • 29.11.13, 08:21
                                                    majaa napisała:

                                                    > Nie mają odpowiedniego wykształcenia do tego, by pisać takie programy. Może i s
                                                    > ą specjalistkami, ale nie w dziedzinie pedagogiki.

                                                    A ty jesteś specjalistką w dziedzinie pedagogiki i z egzaminu przeprowadzonego przez ciebie wynika, że one nie znają się na rzeczy, tak?
                                  • 27.11.13, 16:19
                                    majaa napisała:

                                    > Ja po prostu nie widzę szczególnego powodu, żeby taki program wprowadzać, i to
                                    > w dodatku już w przedszkolu. Tolerancja jest potrzebna w wielu aspektach życia,
                                    > a nie tylko względem płci takiej czy innej i takie wybiórcze traktowanie tego
                                    > tematu zwyczajnie mi się nie podoba.

                                    Nie dziwię się, że nie widzisz. Wiele kobiet nie widzi, że równouprawnienie kobiet istnieje głównie w konstytucji. Niedawno pewna kobieta (naukowiec z Niemiec) stwierdziła, przy wsparciu żony Terlikowskiego, że ten cały gender to dzieło szatana a kobiety popierające gender to narzędzia w rękach szatana. I jeszcze coś mówiła za odpowiedzialności pierwszej kobiety (Ewy) za wygnanie z raju i grzech pierworodny. Kobiety, które działają jak sprawne trybiki w patriarchalnej machinie stworzonej przez facetów i które szkodzą sobie i innym kobietom, wcale nie są rzadkością.

                                    > Może dlatego, że u nas na każdym kroku próbuje się zwykłych obywateli robić w k
                                    > onia. Oszukuje się praktycznie wszędzie: w handlu, w przemyśle spożywczym, służ
                                    > bie zdrowia itd., o polityce już nie wspominając, afera goni aferę.

                                    No właśnie, spiski i szwindle wszędzie węszą ci, którzy sami mają szwindle na koncie. Przecież robienie obywateli w konia nie jest dziełem krasnoludków tylko innych obywateli. Nic dziwnego, że ci którzy oszukują, nie ufają innym i na każdym kroku węszą podstęp.
                                    • 27.11.13, 19:34
                                      stokrotka_a napisała:

                                      >> Nie dziwię się, że nie widzisz. Wiele kobiet nie widzi, że równouprawnienie kob
                                      > iet istnieje głównie w konstytucji. Niedawno pewna kobieta (naukowiec z Niemiec
                                      > ) stwierdziła, przy wsparciu żony Terlikowskiego, że ten cały gender to dzieło
                                      > szatana a kobiety popierające gender to narzędzia w rękach szatana. I jeszcze c
                                      > oś mówiła za odpowiedzialności pierwszej kobiety (Ewy) za wygnanie z raju i grz
                                      > ech pierworodny. Kobiety, które działają jak sprawne trybiki w patriarchalnej m
                                      > achinie stworzonej przez facetów i które szkodzą sobie i innym kobietom, wcale
                                      > nie są rzadkością.
                                      >

                                      Acha, więc już przedszkolaki trzeba uświadamiać na temat równouprawnienia i to za pomocą przebieranek chłopców w dziewczyńskie ciuszki, malowanie im pazurków i wiązanie kokardek we włosach... no bo, jak wiadomo, to jest przecież istotą kobiecości i bez tego nijak nie da się pojąć ważnej i doniosłej roli kobiet w dziejach ludzkości. A podczas tych zabiegów pielęgnacyjnych, które są domeną kobiet trzeba koniecznie poopowiadać maluchom o ruchu sufrażystek i o tym, że kobieta tak naprawdę niczym nie różni się od mężczyzny, bo on tak samo dobrze potrafi umyć naczynia.

                                      > No właśnie, spiski i szwindle wszędzie węszą ci, którzy sami mają szwindle na k
                                      > oncie. Przecież robienie obywateli w konia nie jest dziełem krasnoludków tylko
                                      > innych obywateli. Nic dziwnego, że ci którzy oszukują, nie ufają innym i na każ
                                      > dym kroku węszą podstęp.

                                      Jasne, jasne, bo ci uczciwsi to w życiu nikogo o nic nie podejrzewali, bo i powodów ku temu nie mieli. Toż to oczywiste, że uczciwego nikt nigdy w konia nie zrobi, tylko oszuści oszustom tak dowalają. I słusznie, dobrze im tak.
                                      • 28.11.13, 09:36
                                        majaa napisała:

                                        > Acha, więc już przedszkolaki trzeba uświadamiać na temat równouprawnienia i to
                                        > za pomocą przebieranek chłopców w dziewczyńskie ciuszki, malowanie im pazurków
                                        > i wiązanie kokardek we włosach... no bo, jak wiadomo, to jest przecież istotą k
                                        > obiecości i bez tego nijak nie da się pojąć ważnej i doniosłej roli kobiet w dz
                                        > iejach ludzkości. A podczas tych zabiegów pielęgnacyjnych, które są domeną kobi
                                        > et trzeba koniecznie poopowiadać maluchom o ruchu sufrażystek i o tym, że kobie
                                        > ta tak naprawdę niczym nie różni się od mężczyzny, bo on tak samo dobrze potraf
                                        > i umyć naczynia.

                                        Tak, już od przedszkola trzeba dzieci uświadamiać na temat równouprawnienia, bo postawy sprzeczne z ideą równouprawnienia są dzieciom wpajane przez dorosłych niemal od urodzenia. A z tym malowaniem pazurków to przegięłaś. Powtarzasz jakieś gminne wieści lub ogłoszenia parafialne.

                                        > Jasne, jasne, bo ci uczciwsi to w życiu nikogo o nic nie podejrzewali, bo i pow
                                        > odów ku temu nie mieli. Toż to oczywiste, że uczciwego nikt nigdy w konia nie z
                                        > robi, tylko oszuści oszustom tak dowalają. I słusznie, dobrze im tak.

                                        Zdarza się, że ludzie oszukują i są oszukiwanie - zarówno ci uczciwi jak i ci mniej uczciwi. Nie jest jednak tak, że we wszystkim trzeba się dopatrywać spisku, szczególnie w inicjatywach dotyczących edukacji a nie np. płacenia czy ściągania podatku od wynagrodzeń i zysków.
                                        • 28.11.13, 12:56
                                          stokrotka_a napisała:

                                          > Tak, już od przedszkola trzeba dzieci uświadamiać na temat równouprawnienia, bo
                                          > postawy sprzeczne z ideą równouprawnienia są dzieciom wpajane przez dorosłych
                                          > niemal od urodzenia. A z tym malowaniem pazurków to przegięłaś. Powtarzasz jaki
                                          > eś gminne wieści lub ogłoszenia parafialne.

                                          Może i przegięłam, ale te genderowe „wkładki” wpychane gdzie i w co się tylko da zaczynają być drażniące. I chciałabym przypomnieć, że temat równouprawnienia nie ogranicza się wyłącznie do płci.


                                          > Zdarza się, że ludzie oszukują i są oszukiwanie - zarówno ci uczciwi jak i ci m
                                          > niej uczciwi. Nie jest jednak tak, że we wszystkim trzeba się dopatrywać spisku
                                          > , szczególnie w inicjatywach dotyczących edukacji a nie np. płacenia czy ściąga
                                          > nia podatku od wynagrodzeń i zysków.

                                          Kiedy właśnie szczególnie w inicjatywach dotyczących edukacji jest potrzebna duża ostrożność, bo tu chodzi o przyszłość narodu, jakkolwiek górnolotnie to brzmi. Naszym wspólnym obowiązkiem jest czuwanie nad tym, żeby nikt i nic nie zatruwało i nie zaśmiecało młodych i chłonnych umysłów naszych dzieci. Nie widzisz, ile złego potrafią zrobić nieprzemyślane inicjatywy edukacyjne? Choćby utworzenie gimnazjów, z których już wielu naszych włodarzy chciałoby się teraz wycofać.
                                          • 28.11.13, 13:55
                                            majaa napisała:

                                            > Może i przegięłam, ale te genderowe „wkładki” wpychane gdzie i w co
                                            > się tylko da zaczynają być drażniące. I chciałabym przypomnieć, że temat równo
                                            > uprawnienia nie ogranicza się wyłącznie do płci.

                                            Nie może a na pewno. Opinia o wpychaniu gdzie i w co się tylko da też jest przegięciem.
                                            A kto twierdzi, że równouprawnienie ogranicza się wyłącznie do płci?

                                            > Kiedy właśnie szczególnie w inicjatywach dotyczących edukacji jest potrzebna du
                                            > ża ostrożność, bo tu chodzi o przyszłość narodu, jakkolwiek górnolotnie to brzm
                                            > i. Naszym wspólnym obowiązkiem jest czuwanie nad tym, żeby nikt i nic nie zatru
                                            > wało i nie zaśmiecało młodych i chłonnych umysłów naszych dzieci. Nie widzisz,
                                            > ile złego potrafią zrobić nieprzemyślane inicjatywy edukacyjne? Choćby utworzen
                                            > ie gimnazjów, z których już wielu naszych włodarzy chciałoby się teraz wycofać.

                                            Zgadzam się, w inicjatywach dotyczących edukacji potrzebna jest ostrożność, ale inicjatywa uczenia dzieci pozytywnych zachowań np. w stosunku do osób o innej płci jest rzeczą działąjącą na korzyść narodu. Nie rozumiem, jak można w tym widzieć zło.

                                            A utwoprzenie gimnazjów to rzeczywiście straszne zło. Istniały w Polsce już dawno temu, istnieją w innych krajach a apokalipsa nie nadciąga.
                          • 27.11.13, 19:42
                            > miesci sie w obowiazkach kazdego rodzica i nauczyciela

                            Tylko że zarówno rodzice, jak i nauczyciele różnie wywiązują sie ze swoich ról i czasami jedno musi nadrabiać za drugie. O ile klasę czy szkołę można zmienić, o tyle z olewającym lub średnio wydolnym wychowawczo rodzicem trudniej coś zrobić.
                            • 27.11.13, 20:12
                              no i dlatego tworzy sie potem programy, zeby nadrabiac za tych rodzicow. przeciez o tym wlasnie pisze wyzej, czy tam nizej (nie bede teraz szukac, gdzie pisalam ;)).
                              --
                              Archive
                              • 27.11.13, 20:44
                                Taa, koniecznie. A najlepiej w ogóle profilaktycznie odbierać rodzicom dzieci w wieku przedszkolnym i niech je państwo tresuje zgodnie z ustaloną politpoprawną normą.
                                • 27.11.13, 21:56

                                  --
                                  Archive
                                  • 28.11.13, 12:43
                                    A gdzie tam, przy fantazji genderowych aktywistek moja całkiem wysiada.
                                    • 28.11.13, 13:49
                                      majaa napisała:

                                      > A gdzie tam, przy fantazji genderowych aktywistek moja całkiem wysiada.

                                      Sądzę, że fantazja ludzi widzących w gender wszelkie zło i uważających gender za ideologię znacznie wykracza poza możliwości snucia fantazji przez "aktywistki" genderowe.
                                    • 28.11.13, 14:19
                                      to slabo z toba
                                      powinnas rownac do lepszych ;P
                                      --
                                      Archive
                    • 26.11.13, 17:53
                      stephanie.plum napisała:

                      > tę naukę zajmującą się społecznymi aspektami płci trzeba zacząć już w przedszko
                      > lu...?

                      Nie, tej nauki nie zaczyna się w przedszkolu. W przedszkolu można a nawet powinno się zaczynać naukę niektórych zagadnień, które wynikają z badań nad społecznymi aspektami płci. Nikt nie ma zamiaru do dzieci mówić terminami naukowymi, tylko uczyć przez zabawę.
          • 26.11.13, 17:32
            gyubal_wahazar napisał:

            > A po co w ogóle _jakakolwiek_ ideologia ? Przecież dowolna z nich to nieudolna
            > proteza samodzielnego myślenia.

            No właśnie, niemal wszyscy uczepili się tej wykreowanej przez Kościół ideologii, a tymczasem gender wcale ideologią nie jest.
        • 27.11.13, 22:57
          A kto to wymyślił, że istnieje coś takiego jak "ideologia gender"? Ci sami, którzy wymyślili, że istnieje "ideologia okrągłej Ziemi" i "ideologia ewolucji" i że pod numerem 666 mieszka szatan.
          Spełniamy różne role na zasadzie "bo jesteś kobietą" albo "bo jesteś mężczyzną" i dlatego robisz to a nie robisz tamtego. Chłopczyk ma się bawić w wojnę Indian a dziewczynka urządzać przyjęcie dla lalek. Nie uchodzi jeżeli ona będzie dowodzić dziecięcym batalionem komandosów a on z zamiłowaniem szydełkował. Temu, że wynika to w co najmniej sporym stopniu nie z biologicznych przyczyn ale z wychowania i społecznej tresury może zaprzeczać tylko ktoś, kto "przecież widzi", że Ziemia jest płaska. Można badać - i bada się - jaki jest udział biologii a jaki wpajania wzorców zachowań. Ale gdzie tu ideologia?
          --
          Niewolnicy niech będą poddani swoim panom we wszystkim, niech się starają im przypodobać, niech się im nie sprzeciwiająNowy Testament Tt 2
    • 26.11.13, 16:40
      ręki? Czy tak sobie tylko ufasz kościołowym opowieściom z mchu i paproci?

      No właśnie. To radzę, żebyś jednak poczytała.
      • 26.11.13, 17:11
        ale po co czytac? jak proboszcz powiedzial, ze tak jest, to musi tak byc ;D
        --
        Archive
    • 26.11.13, 17:10
      zadalam sobie trud przeczytania 62 stron pdf na temat zasady rownosci i jak to wprowadzac.
      nie widze tu ani nic nowego ani nic szokujacego. nic co odbiegaloby od moich wlasnych pogladow, ktore mialam juz jako dziecko buntujace sie w domu, bo rodzice nie traktowali rowno mnie i brata. nic, czego nie uczylam jako matka wychowujaca dzieci i nauczyciel w szkole.
      nie wiem, o co ten bulwers, bo nie ma tam nic o przebieraniu chlopakow na sile. to ze ksionc jednemu czy drugiemu robi pranie mozgu, nie znaczy jeszcze, ze to co ksionc mowi, to prawda.


      --
      Archive
      • 27.11.13, 08:41
        Ciicho, przeczytanie tego pdf i wyciągniecie wniosków to oznaka bycia lemingiem. Samodzielnie myślący powtórzą to, co ksiądz na ambonie.
        --
        Widok nagiej czy nawet kokieteryjnie zakrytej skóry zachęca gwałciciela. Zostawiaj skórę w domu.
        • 27.11.13, 16:51

          --
          Archive
    • 26.11.13, 17:20
      Polska to nie Ameryka, tutaj państwo decyduje o edukacji i określa podstawę programową. Skoro nikt się nie czepia matematyki, fizyki, historii, ani niczego innego, nawet w ramach danego przedmiotu też się nie czepia się przerabianych zagadnień, to bulwersowanie się jakimś gender, seksuologią i tym podobnymi sprawami, zakrawa na zwykłe oszołomstwo. I nie tylko na oszołomstwo, bo czarno na białym pokazuje, że rodzice poza dupą, nie mają żadnych zainteresowań i na żaden inny temat nie mają nic do powiedzenia. Czyli wychodzi na to, że Krytyk Edukacji, jednak się nie mylił.
      • 26.11.13, 17:30
        nieźle napisane.
        ale gdy chodzi o życie, a nie popisy argumentacyjne,
        to cóż, matematyka jest jedna i wiadomo, ile jest 2x2, biologia itp. to nauki obiektywne, opisujące rzeczywistość na poziomie dzisiejszej wiedzy,
        gorzej z literaturą, i historią, więc w kółko się przy tym grzebie,

        ale duppę, Berta, duppę, to każdy ma własną, i jedną, tak jak jedno życie. i naprawdę nic dziwnego, że rodzaj ingerencji w tę kwestię rodziców szczególnie interesuje.
        uwierz mi, to logiczne.

        a potem, że tak upierdliwa będę, powtórz wiadomości o użyciu przecinków, bo ci tego jeszcze do doskonałości wywodu brakuje.
        --
        it's my life
        • 26.11.13, 18:04
          stephanie.plum napisała:

          > to cóż, matematyka jest jedna i wiadomo, ile jest 2x2, biologia itp. to nauki o
          > biektywne, opisujące rzeczywistość na poziomie dzisiejszej wiedzy,

          Z tą biologią to nie do końca. Teoria ewolucji nie jest powszechnie akceptowana. Można by dać rodzicom prawo, żeby ustalali, czy dziecko ma być uczone teorii ewolucji czy kreacjonizmu, prawda?

          > ale duppę, Berta, duppę, to każdy ma własną, i jedną, tak jak jedno życie. i na
          > prawdę nic dziwnego, że rodzaj ingerencji w tę kwestię rodziców szczególnie int
          > eresuje.
          > uwierz mi, to logiczne.

          Uwierz mi, że w gender nie o dupę chodzi. Ale jeśli nawet weźmiemy pod uwagę wychowanie seksualne w szkole, w którym o dupę chodzi, to z reguły rodzice ponoszą w tej dziedzinie zromotne porażki. Dobrze byłoby, gdyby szkoła mogła uczyć młodzież zdrowego podejścia do dupy.
          • 26.11.13, 18:20
            oczywiście.
            jednak znajdź w Polsce chętnych na ten kreacjonizm, a potem proponuj.
            --
            it's my life
          • 26.11.13, 18:23
            Nie da się ukryć, że cała idea powszechnej edukacji to zamach na czwarte przykazanie. A idea świeckiej powszechnej edukacji to dodatkowo zamach na pierwsze. Co najmniej. Nic dziwnego, że kościół szukając poparcia w swojej antyedukacyjnej krucjacie, znalazł sobie sojusznika w postaci rodziców.

            Zaczyna być jak w Konopielce. Tam dzieciak przyniósł ze szkoły newsa, że ziemia jest okrągła, dzisiaj przynoszą newsy, że homoseksualizm jest normą, dziewczynki są tak samo zdolne jak chłopcy, człowiek powstał w wyniku ewolucji, wyleczyć można się tylko przy pomocy naukowo opracowanych farmaceutyków a nie ziółek, homeopatii, modlitwy czy innych czarów marów, że deszcz to zjawisko atmosferyczne i nie da się go ani powstrzymać ani sprowadzić żadnymi zaklęciami czy modlitwami.
            I jeszcze pani uczycielka zaczyna być postrzegana jako guru, które jest mądrzejsze od rodzica, więc jak rodzic powie A a w szkole powiedzą B, to wiadomo, że prawdziwe jest B. Nie wszyscy potrafią to przełknąć. Jak w Konopielce.
            • 26.11.13, 18:31
              aha, zeszliśmy do poziomu bajek.

              to ja się pożegnam, dobranockę obejrzę.

              --
              it's my life
              • 26.11.13, 18:41
                Konopielka to nie jest bajka. I z całą pewnością nie dla dzieci.
              • 26.11.13, 19:20
                > aha, zeszliśmy do poziomu bajek.

                O_o

                przypomnij nam, jesteś nauczycielką ?
        • 26.11.13, 18:04
          Otóż nie. Weź taki rachunek prawdopodobieństwa i zdarzenia niezależne. Toż to jawne mieszanie w głowach dzieciom pochodzącym z katolickich domów. I jeszcze sprzeczność z tym co katechetka nawija. O fizyce i biologii z teorią ewolucji na czele, nawet nie wspomnę. Na domiar złego, nawet przedszkolakowi da się te zasady wyjaśnić w bardzo przystępny sposób. W przeciwieństwie do dogmatów religijnych, które nawet teologom ciężko pojąć.

          A z dupą to nie jest tak, że każdy ma swoją. Seksuologia to jednak nauka jest. Przedstawia się dzieciom aktualną wiedzę na ten temat. Opartą jedynie na badaniach naukowych, nie na dogmatach religijnych, filozofii czy uprzedzeniach. Podobnie jest z gender. Też jest oparte na aktualnej wiedzy z dziedzin takich jak neurofizjologia, seksuologia, historia, ekonomia, itp.

          A co do przecinków, to nie mam pojęcia gdzie się je stawia i na jakiej zasadzie. Jakaś dysprzecinkowia czy cuś?
          • 26.11.13, 18:07
            A z dupą to nie jest tak, że każdy ma swoją.

            nie? aha.
            --
            it's my life
            • 26.11.13, 18:12
              Jednak każdy ma taką samą. Może i swoją, ale taką samą jak sąsiada i całej reszty.
              • 26.11.13, 18:16
                Jednak każdy ma taką samą

                hm, może odbytnicę to i owszem, ale co do reszty tych okolic, to wiesz, są dwa rodzaje.
                chłopcy mają psitka, dziewczynki zaś kuciapkę (cytat za Kingą Dunin, w razie czego).
                --
                it's my life
                • 26.11.13, 18:27
                  Ale wszystkie dziewczynki mają to samo, wszyscy chłopcy też mają to samo. I jeszcze zarówno chłopcy i dziewczynki, mimo że nieco różnią się szczegółami anatomicznymi, to jednak to co mają, jakby nie wyglądało, to służy do tego samego.
                  • 26.11.13, 18:29
                    jeżeli tak można streścić przekaz gender, to faktycznie, wiele hałasu o nic.
                    --
                    it's my life
                    • 26.11.13, 18:37
                      Żeby nie było, że tylko o dupie nawijam. Dymorfizm płciowy nie dotyczy tylko tego co w majtach jest. Wystarczy zerknąć na zdjęcie portretowe, żeby po samej twarzy poznać czy to kobieta czy mężczyzna. Wystarczy w radio głos usłyszeć, żeby wiedzieć czy to pani spikerka czy pan spiker. I nadal nie zmienia to faktu, że zarówno kobieca twarz i męska służą dokładnie to tego samego. Tak samo jak kobiecy głos i męski też służą do tego samego.
          • 26.11.13, 18:12
            A z dupą to nie jest tak, że każdy ma swoją. Seksuologia to jednak nauka jest. Przedstawia się dzieciom aktualną wiedzę na ten temat. Opartą jedynie na badaniach naukowych, nie na dogmatach religijnych

            a są jakieś dogmaty dotyczące "dupy" czy też szerzej - seksuologii?
            przytocz, bo ciemna masa jestem.
            --
            it's my life
          • 27.11.13, 16:30
            25 -30 lat temu te same lewackie srodowiska skupione n.p. wokol partii Zielonych na zachodzie powolujac sie na nauke i publikacje roznorakich "ekspertow" probowaly zalegalizowac pedofilie twierdzac,ze "dobrowolny seks" dzieci z doroslymi rozszerza im horyzonty i pozytywnie wplywa na ich seksualnosc.Byly otwarte dyskusje na ten temat,publikacje nawolujace do dekryminalizacji pedofilii,proby legislacyjne itd.
            Dzisiaj przyznaja,ze to byla bledna droga,ale ile dzieci skrzywdzili to inna sprawa.Dlatego szlaban na wszelkie eksperymenty na dzieciach w imieniu lewackich pseudonauk o seksuologii i biologii.
            --
            -"Tak w ogóle to lubię sobie poleniuchować, nie mam manii prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit„-Donald Tusk.
            -19% pederastow w USA ma HIV-co piaty!!!To jest srodowisko do adopcji dzieci??
            • 27.11.13, 16:56
              magnusg napisał:

              > 25 -30 lat temu te same lewackie srodowiska skupione n.p. wokol partii Zielonyc
              > h na zachodzie powolujac sie na nauke i publikacje roznorakich "ekspertow" prob
              > owaly zalegalizowac pedofilie twierdzac,ze "dobrowolny seks" dzieci z doroslymi
              > rozszerza im horyzonty i pozytywnie wplywa na ich seksualnosc.Byly otwarte dys
              > kusje na ten temat,publikacje nawolujace do dekryminalizacji pedofilii,proby le
              > gislacyjne itd.
              > Dzisiaj przyznaja,ze to byla bledna droga,ale ile dzieci skrzywdzili to inna sp
              > rawa.Dlatego szlaban na wszelkie eksperymenty na dzieciach w imieniu lewackich
              > pseudonauk o seksuologii i biologii.

              Nieźle pojechałeś, ale mógłbyś jeszcze wyciągnąć z kapelusza argument nazistów, obozów koncentracyjnych i komunistów. Są to problemy tak samo związane z gender jak sprawa legalizacji pedofilii. A poza tym, gender nie ma nic wspólnego z seksuologią i eksperymentami na dzieciach. Może poczytałbyś trochę na temat gender i zapoznał się z przedmiotem badań zanim palniesz kolejne stereotypowe głupstwo w dyskusji o gender.

              A zwrot "lewackie pseudonauki o seksuologii i biologii" jako żywo przypomina mi komunistyczną propagandę, w której aż roiło się o tego typu epitetów mających na celu zdyskredytowanie np. "kapitalistycznych" dziedzin nauki i naukowców zajmujących się niepoprawnymi z puntu widzenia ideologii komunistycznej badaniami.
            • 27.11.13, 19:55
              A wiesz ile dzieci zostało skrzywdzonych tylko dlatego, że nie były wyedukowane seksualnie i wpadły w sidła pedofilów, jak śliwki w kompot? Część przez cały czas nie miała świadomości co się dzieje, tylko intuicyjnie wiedziały, że coś złego, ale nawet nie wiedziały jak i komu o tym powiedzieć. Chórzyści poznańscy myśleli, że pan dyrygent ma taką urodę, że sika na biało. Uczniowie Legionu Chrystusa dali sobie wmówić, że ojciec Marcial ma chorobę urologiczną, z której tylko regularne masaże go uleczą, więc w ramach dobrego uczynku mieli księdza masować. Przykłady można mnożyć w nieskończoność. Nawet ci zieloni tak sobie seksualizowali dziedzi wg własnej woli, tylko dlatego, że kołtuńskie społeczeństwo wraz z kołtuńskimi rodzicami, ich nie uświadomiło zawczasu.
              • 27.11.13, 21:28
                No to musisz zaczac juz edukacje u noworodkow, bo nawet na nich pedofile sie wyzywaja.
                Zeby dzieci chronic przed pedofilami nie trzeba ich edukowac seksualnie ideologia gender.Wystarczy im wytlumaczyc,ze obce osoby nie maja prawa ich dotykac,calowac,przytulac.
                Do tego nie trzeba calej filozofii gender i zyjacych z publicznych pieniedzy rzekomych specjalistek.
                --
                -"Tak w ogóle to lubię sobie poleniuchować, nie mam manii prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit„-Donald Tusk.
                -19% pederastow w USA ma HIV-co piaty!!!To jest srodowisko do adopcji dzieci??
                • 28.11.13, 08:52
                  magnusg napisał:

                  > No to musisz zaczac juz edukacje u noworodkow, bo nawet na nich pedofile sie wy
                  > zywaja.
                  > Zeby dzieci chronic przed pedofilami nie trzeba ich edukowac seksualnie ideolog
                  > ia gender.Wystarczy im wytlumaczyc,ze obce osoby nie maja prawa ich dotykac,cal
                  > owac,przytulac.
                  > Do tego nie trzeba calej filozofii gender i zyjacych z publicznych pieniedzy rz
                  > ekomych specjalistek.

                  Człowieku, czy ty zdajesz sobie sprawę, co za bzdury opowiadasz? "edukować seksualnie ideologią gneder"??? Większej niedorzeczności dawno nie czytałam. Gender nie jest ideologią i nie ma nic wspólnego z edukacją seksualną. Zapamiętaj to, dobrze? To nie takie trudne.
                  • 28.11.13, 13:17
                    stokrotka_a napisała:

                    > Człowieku, czy ty zdajesz sobie sprawę, co za bzdury opowiadasz? "edukować seks
                    > ualnie ideologią gneder"??? Większej niedorzeczności dawno nie czytałam. Gender
                    > nie jest ideologią i nie ma nic wspólnego z edukacją seksualną.
                    > Zapamiętaj to, dobrze? To nie takie trudne.

                    Cóż, nie Ty jedna nie masz świadomości, jak szerokim obszarem zajmują się tzw. studia gender. Dziwi mnie tylko, że nie masz ochoty pogrzebać w tym głębiej, tylko łykasz same gładkie słówka, jak indyk kluski.
                    • 28.11.13, 14:01
                      majaa napisała:

                      > stokrotka_a napisała:
                      >
                      > > Człowieku, czy ty zdajesz sobie sprawę, co za bzdury opowiadasz? "edukowa
                      > ć seks
                      > > ualnie ideologią gneder"??? Większej niedorzeczności dawno nie czytałam.
                      > Gender
                      > > nie jest ideologią i nie ma nic wspólnego z edukacją seksu
                      > alną.
                      > > Zapamiętaj to, dobrze? To nie takie trudne.


                      > Cóż, nie Ty jedna nie masz świadomości, jak szerokim obszarem zajmują się tzw.
                      > studia gender. Dziwi mnie tylko, że nie masz ochoty pogrzebać w tym głębiej, ty
                      > lko łykasz same gładkie słówka, jak indyk kluski.

                      Poproszę o argumenty na poparcie tezy, że gender jest ideologią. Oraz poproszę o dowody, że w programach edukacyjnych związanych z badaniami gender mamy do czynienia z "edukowaniem seksualnym ideologią gender" jak sugeruje niejaki magnus. Jakie to spiskowe działania prowadzą genderowe "aktywistki" i w jaki sposób próbują seksualizować dzieci, co jest jednym z zarzutów ze strony Kościoła? Możesz napisać konkretnie bez powtarzania ogłoszeń z ambony?
                  • 28.11.13, 16:08
                    Klamiesz-jak to wyglada w praktyce na zachodzie opisuje pewna niemiecka socjolog Gabriele Kuby.
                    "Kuby mówiła, że "standardy wychowania seksualnego w Niemczech, obowiązujące dla wszystkich szkół i przedszkoli, określają, że dzieci w wieku 1-4 lat mają otrzymać informacje, jak mogą dotykać narządów płciowych, żeby sprawiało im to przyjemność; w wieku 4-6 lat: dowiedzieć się, że istnieją różne normy seksualności i w związku z tym różne typy rodziny; a w wieku 6-9 lat mają otrzymać wiedzę o antykoncepcji". - Wiecie, jak się nazywa nauka masturbacji? To jest pedofilia - komentowała te wytyczne prelegentka. "

                    I ma racje, bo niby jak 1-4 letnim dzieciom bedzie tlumaczone jak sie maja masturbowac??To jest pedofilia i nic innego.
                    Za takie wytyczne powinno sie aresztowac,a nie wspierac te wariatki publicznymi pieniedzmi.
                    --
                    -"Tak w ogóle to lubię sobie poleniuchować, nie mam manii prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit„-Donald Tusk.
                    -19% pederastow w USA ma HIV-co piaty!!!To jest srodowisko do adopcji dzieci??
                    • 28.11.13, 16:26
                      Magnus, ale masz dzieci w przedszkolu i wiesz, że to, co ta Kuby nawija, to prawda, tak? No widzisz, a moja córka przedszkole opuściła w sierpniu tego roku i żadnej takiej nauki onanizowania nikt tam nie uskuteczniał!
                      Baba pieprzy jak potłuczona, tyle w temacie. Powiem więcej, starsza córka miała Sexualkunde i też nauki onanizowania w szkole nie było!
                      --
                      Tak walczę ze złem
                      A zło rośnie we mnie z każdym dniem
                    • 28.11.13, 16:26
                      magnusg napisał:

                      > Klamiesz-jak to wyglada w praktyce na zachodzie opisuje pewna niemiecka socjolo
                      > g Gabriele Kuby.
                      > "Kuby mówiła, że "standardy wychowania seksualnego w Niemczech, obowiązujące dl
                      > a wszystkich szkół i przedszkoli, określają, że dzieci w wieku 1-4 lat mają otr
                      > zymać informacje, jak mogą dotykać narządów płciowych, żeby sprawiało im to prz
                      > yjemność; w wieku 4-6 lat: dowiedzieć się, że istnieją różne normy seksualności
                      > i w związku z tym różne typy rodziny; a w wieku 6-9 lat mają otrzymać wiedzę o
                      > antykoncepcji". - Wiecie, jak się nazywa nauka masturbacji? To jest pedofilia
                      > - komentowała te wytyczne prelegentka. "
                      >
                      > I ma racje, bo niby jak 1-4 letnim dzieciom bedzie tlumaczone jak sie maja mast
                      > urbowac??To jest pedofilia i nic innego.
                      > Za takie wytyczne powinno sie aresztowac,a nie wspierac te wariatki publicznymi
                      > pieniedzmi.

                      Magnus, właśnie osiągnąłeś szczyt oszołomstwa i bezmyślności, powtarzając jakieś straszne bzdury, które zostały wymyślone w chorej głowie jakiejś pani. O czym ty piszesz człowieku? Czy ty zdajesz sobie sprawę, jakie głupstwa powtarzasz?

                      Szkoda, że nie przeytoczyłeś wypowiedzi Pani Kuby o tym, że pierwsa kobieta (Ewa) sprowadziła na ludzkość grzech pierworodny jako narzędzie szatana i że "aktywistki gender" są narzędziami w rękach szatana w dzisiejszych czasach. Kobiety to samo ZŁO! Idź i głoś to wszystkim nawiedzonym...
                    • 28.11.13, 17:28
                      Powtarzasz jakieś oszołomskie opinie jakichś ichniejszych Terlikowskich. Niemcy wbrew pozorom nie są wcale szczególnie cywilizowani i nie mają szczególnie dobrego systemu edukacji. Patolstwa też im nie brakuje. O emigrantach nawet nie wspomnę.
                      Przedszkola i szkoły powszechne, to swojego rodzaju instytucje resocjalizacyjne. Nie tylko przechowalnie. Tzn głównie przechowalnie, ale usiłuje się z nich zrobić coś więcej. One są przeznaczone głównie dla dzieci nizin społecznych, patologii i emigrantów. Zwłaszcza w PL, wystarczy zerknąć na kryteria rekrutacyjne. W Niemczech tak samo. Bogaty Niemiec do prywatnej placówki dziecko pośle, najczęściej wyznaniowej, bo te mają najlepsze opinie jeśli chodzi o poziom nauczania.

                      W związku z tym, cały program dydaktyczno wychowawczy ma na celu resocjalizację i wyrwanie dzieciaka z ciemnoty i zacofania, jakie ten ma w domu rodzinnym. Jaką wiedzę o świecie wyniesie mały kibol drechol, albo jakaś biedota dla której ksiądz to jedyny łącznik ze światem, albo ktoś w czyim domu panuje zabobon i wiara w zjawiska paranormalne. Ktoś dziecku musi wyjaśnić, że dziewczynki i chłopcy są sobie równi i mogą to samo, że homoseksualizm jest normą, że masturbacja nie jest grzechem, tylko normalnym ludzkim zachowaniem i że jest ok i wolno tak się bawić do woli byle nie publicznie, że seks jest ok, ale tylko z gumką, bo choroby weneryczne i rodzenie niechcianych dzieci już ok nie jest, że gwałty, molestowania seksualne i dyskryminacja ze względu na płeć też nie jest ok, itp.

                      I walka rozgrywa się o rząd dusz, bo takim ciemnym, biednym i zacofanym ludem łatwiej się rządzi a tu ktoś chce im ten lud cywilizować. Ideologia gender i wiedza o seksie to tylko mały wycinek tego wszystkiego, ale za to najłatwiejszy do krytykowania i nagłaśniania, bo ciężko w dzisiejszych czasach głośno sprzeciwiać się nauczaniu przyrody, historii czy wiedzy o społeczeństwie. Aczkolwiek pokątnie ten sprzeciw istnieje i książki w stylu dlaczego tak, czy magia rzeczywistości, które naprowadzają nieletnich na racjonalistyczno sceptyczne tory myślenia i mówią wprost, że należy mieć w poważaniu wszystko co nie jest naukowo udowodnione, wciąż są na indeksie. Przedszkola i szkoły niechętnie je widzą u siebie.
                      • 29.11.13, 15:40
                        Patologia to jest ideologia gender,ktora ma 1-4 letnim dzieciom tlumaczyc masturbacje albo jak sama przyznajesz,ze homoseksualizm jest normalny.Zerknij na moja notke i mi wytlumacz jak srodowisko,gdzie 19% sie juz zarazilo HIV ma byc normalne??Narkomannii zarazajcy sie tak samo masowo chorobami jak pederasci tez dla ciebie jest normalne?Tez dzieciom w przedszkolu chchesz tlumaczyc,ze narkomania jest normalna?

                        Typowe lewackie mniemanie o sobie,ze jest sie lepiej wyksztalconym i bardziej swiatlym od reszty swiata i trzeba tej reszcie tlumaczyc jak maja sie zachowywac i jak wychowywac swoje dzieci.A wychodzi z tego wylacznie promocja dewiacji i patologii, bo samozwancze "elyty" juz dawno zostaly odczarowane jako plytko myslace lemingi-bez refleksji i samokrytyki.
                        Proponuje wam kochane zwolenniczki gender zalozyc za swoja kase, a nie wyludzona publiczna placowki,gdzie bedziecie te swoje teoryjki wykladac i zobaczymy ilu rodzicow bedzie wam chcialo placic za te wasze madrosci zyciowe.
                        --
                        -"Tak w ogóle to lubię sobie poleniuchować, nie mam manii prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit„-Donald Tusk.
                        -19% pederastow w USA ma HIV-co piaty!!!To jest srodowisko do adopcji dzieci??
                        • 29.11.13, 16:49
                          To nie homoseksualizm powoduje aids i inne choroby, tylko ryzykowne zachowania seksualne. I od tego jest edukacja seksualna, żeby ludzie wiedzieli jak się zabezpieczać zanim zaczną seks uprawiać.
                          Jakąś tanią demagogię zaczynasz uprawiać. Zwłaszcza z tymi wyssanymi z palca statystykami.
                          • 29.11.13, 17:14
                            Jezeli dla ciebie dane agendy rzadowej monitorujacej choroby zakazne w USA sa danymi wyssanymi z palca to jednak chyba ty demagogie uprawiasz, bo nie potrafisz sie z przykra dla ciebie prawda o tym srodowisku pogodzic.
                            I dane te wlasnie pokazuja,ze takie zdegenerowane srodowiska jak pederastow sa odporne na edukacje i kampanie -w USA byly ich setki,a pederasci mimo to masowo sie zarazaja HIV i to nierzadko swiadomie ryzykujac.Miliony dolarow wydane na te kampanie poszly w bloto,a miliardy ida na leczenie tych degeneratow.
                            --
                            -"Tak w ogóle to lubię sobie poleniuchować, nie mam manii prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit„-Donald Tusk.
                            -19% pederastow w USA ma HIV-co piaty!!!To jest srodowisko do adopcji dzieci??
      • 27.11.13, 19:45
        > Skoro nikt się nie czepia matematyki, fizyki, historii, ani niczego in nego, nawet w ramach
        > danego przedmiotu też się nie czepia się przerabianych zagadnień, to bulwersowanie się jakimś
        > gender, seksuologią i tym podobnymi sprawami, zakrawa na zwykłe oszołomstwo. I nie tylko
        > na oszołomstwo, bo czarno na białym pokazuje, że rodzice poza dupą, nie mają żadnych
        > zainteresowań i na żaden inny temat nie mają nic do powiedzenia.

        10/10 :D
    • 26.11.13, 19:23

      ja to byłem przekonany że ty niegłupia, sympatyczna foczka jesteś

      ale w tym wątasku popłynęłaś
    • 26.11.13, 20:19
      dla mnie cały ten gender to wylanie dziecka z kąpielą.
      niby okej, że zwraca się uwagę na stereotypizację płciową i uczy, że mamy też coś takiego jak płeć psychologiczna, no ale kuśwa, niemówienie dziadkom, jakiej płci jest dziecko i mówienie o nim "ono" to dla mnie jednak lekka paranoja.
      --
      dzie_rze

      YOLT:)
      • 26.11.13, 20:46
        > uczy, że mamy też coś takiego jak płeć psychologiczna

        Akurat gender uczy raczej czegoś przeciwnego.
        • 01.12.13, 17:11
          Seriooooo? To ignorantka ze mnie w tym temacie, mea culpa.
          :D
          --
          dzie_rze

          YOLT:)
      • 26.11.13, 21:02
        Gender akurat uczy, że nie ma płci psychologicznej, tylko jest płeć społeczna, którą trzeba odrzucić. A niemówienie jakiej płci jest dziecko, właśnie najlepiej to obrazuje. Bo dziecko to dziecko, zwłaszcza niemowlak. A ludzie już mu jakieś role społeczne przypisują. I nagle jak się okazuje, że niemowlę nie ma płci, to jest konsternacja, bo nie wiadomo jak je traktować.
        W zasadzie to jest taki powrót do zwyczajów z dawnych kultur. Dzieci do pewnego wieku nie miały płci, płeć mieli tylko dorośli po przejściu różnych skomplikowanych rytuałów inicjacyjnych. Nierzadko właśnie taką jaką sobie wybierali a nie taką jakie mieli narządy płciowe.
        • 26.11.13, 21:45
          > Gender akurat uczy, że nie ma płci psychologicznej, tylko jest płeć społeczna,
          > którą trzeba odrzucić. A niemówienie jakiej płci jest dziecko, właśnie najlepiej
          > to obrazuje. Bo dziecko to dziecko, zwłaszcza niemowlak. A ludzie już mu jakieś
          > role społeczne przypisują

          Tyle że te hipotezy obala niestety zjawisko transseksualizmu. A szkoda, bo tezy niezwykle uczone i wiele analiz literackich można z ich pozycji przeprowadzić.
      • 26.11.13, 21:34
        magadanskaya napisała:

        > (...) no ale kuśwa, niemówienie dziadkom, jakiej
        > płci jest dziecko i mówienie o nim "ono" to dla mnie jednak lekka paranoja.

        Ale o czym ty piszesz? Czy nie jest to czasem twoja paranoja?
        • 01.12.13, 17:54
          ojesu, ojesu, nie bulgocz.
          piszę o przykładzie, o którym czytałam w jakimś artykule. zatwardziali zwolennicy gender, np. w Skandynawii, nie mówią swoim rodzicom,czyli dziadkom dziecka, jakiej jest płci - po to, żeby niczego nie narzucać dziecku.
          dla mnie to zakrawa o paranoję, chyba mam prawo mieć własne zdanie?
          --
          dzie_rze

          YOLT:)
    • 27.11.13, 19:14
      jak przystało na lewaka pomysł mi się podoba. ;-)
      --
      www.youtube.com/watch?v=tyDADYE6RJ4
    • 27.11.13, 19:23
      Już pominę to, że większość oburzonych nie wie, czym jest gender. Ale zastanawia mnie lęk i histeria, kiedy pojawia się temat równości płci, a także homoseksualizmu, edukacji seksualnej, antykoncepcji. Takie kołtuńskie lepiej nie widzieć lub udawać, że czegoś nie ma, bo jak się o czymś nie mówi, to problem "znika".
    • 27.11.13, 19:29
      300! Wygralem!
      --
      You should never trust a Mexican!
    • 27.11.13, 20:25
      a poczytałaby coś w temacie i strach zastapiła wiedzą.
      --
      Sygnaturka to twój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszesz.
    • 27.11.13, 21:07
      w elitach finansowych i elitach władzy dalej jest patriarchat

      feministki gender wysługują się
      patrirachatowi panów homo-macho i bi-macho


      panowie hetero-macho i bi-macho potrzebują istnienia dziewczyn "puszczalskich"

      panowie bi-macho i homo-macho potrzebują chłopców-dupodajków


      feministki-gender i zamierzają produkowac chłopców-dupodajków

      na potrzeby wyżej wymienionego patrirachatu


      bo do Tajlandii (gdzie jest duzo transeksualistów)
      jest daleko, bilet lotniczy jest kosztowny
      i zmiana strefy czasowej męcząca...



      --
      Forum Militaria i Historia
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=56801
      • 28.11.13, 08:54
        A za tym wszystkim stoją syjoniści, masoni i rowerzyści. Tak mi dopomóż Bóg!
        • 08.12.13, 16:47
          stokrotka_a napisała:

          > A za tym wszystkim stoją syjoniści, masoni i rowerzyści. Tak mi dopomóż Bóg!

          no przecież piszę o masonach-"cyllistach"

          Żydów do tego nei mieszzam


          --
          Forum Militaria i Historia
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=56801
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.