Dodaj do ulubionych

faceci kochaja tylko zolzy ?

28.12.14, 06:54
Tak mnie naszla refleksja
Niby teoretycznie faceci chca kobiet zgodych, bezkonflikotowych , ale jak juz na taka trafia to sobie pogrywaja na maksa
zero telefonow , sms ,randka odwolana bo on ma serial ale ty jestes z tym ok , bo przeciez powinnas to zrozumiec nie jestes w koncu jakas zolza
Czy faceta naprawde trzeba trzymac mocno za jaja zeby byc z nim szczesliwa ?
a jak nie lezy to w kobiety charakterze to co , zrezygnowac z facetow wcale ?
--
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.
Edytor zaawansowany
  • 28.12.14, 07:45
    Wg mnie kochają a co więcej muszą się z nimi liczyć. Tzw. dobra kobieta sama sobie szkodzi, bo jest po prostu nudna i przewidywalna, a poza tym wybacza wszystko co facet zrobi. Zołza trzyma nad facetem kijek i marchewkę. I on nigdy nie wie kiedy dostanie kijem w łeb, a kiedy dostanie marchewki. Ciągła adrenalina. W moim towarzystwie w formie doskonałej anegdoty chodzi od jakiegoś czasu historia jak to pan ożeniony z zołzowatą panią, po wielu latach małżeństwa zaprosił ją na romantyczną kolację do eleganckiej knajpy, zamówił stolik i czekał 2 godziny , a żona nie przyszła. I to jest prawidłowe postępowanie z facetami. Dobra kobieta, poszłaby z mężem do restauracji ( o ile w ogóle on by ją zaprosił, bo raczej nie), zjadłaby tę kolację byłoby nobliwie i śmiertelnie nudno, a tak cały czas wielka niewiadoma, adrenalina i atrakcje.
  • 28.12.14, 12:34
    > Zołza trzyma nad facetem kijek i marchewkę. I on nigdy nie wie kiedy dostanie kijem w łeb, a kiedy dostanie marchewki [...]
    > a żona nie przyszła. I to jest prawidłowe postępowanie z facetami.

    to ciekawe, co piszesz, bo mężczyzna zachowujący się w taki sposób, byłby po prostu tyranem i chamem, a tu proszę adrenalinka, emocje, życie na haju i ogólnie raj. szkoda, że tylko z własnej perspektywy.

    --
    ease your mind
  • 29.12.14, 15:20
    kol.3 napisała:

    > Wg mnie kochają a co więcej muszą się z nimi liczyć. Tzw. dobra kobieta sama so
    > bie szkodzi, bo jest po prostu nudna i przewidywalna, a poza tym wybacza wszyst
    > ko co facet zrobi. Zołza trzyma nad facetem kijek i marchewkę. I on nigdy nie w
    > ie kiedy dostanie kijem w łeb, a kiedy dostanie marchewki. Ciągła adrenalina.
    > W moim towarzystwie w formie doskonałej anegdoty chodzi od jakiegoś czasu histo
    > ria jak to pan ożeniony z zołzowatą panią, po wielu latach małżeństwa zaprosił
    > ją na romantyczną kolację do eleganckiej knajpy, zamówił stolik i czekał 2 god
    > ziny , a żona nie przyszła. I to jest prawidłowe postępowanie z facetami. Dobra
    > kobieta, poszłaby z mężem do restauracji ( o ile w ogóle on by ją zaprosił, bo
    > raczej nie), zjadłaby tę kolację byłoby nobliwie i śmiertelnie nudno, a tak ca
    > ły czas wielka niewiadoma, adrenalina i atrakcje.

    Z takiego samego lub podobnego założenia wychodzą niektórzy faceci, że oto kobietę trzeba trzymać krótko, raz ją batem raz marchewką, jak zrobi tzw kolację przy świecach to najlepiej pójść wcześniej z kumplami na piwo a do domu przyjść nawalonym - coby się babie nie nudziło w życiu i we łbie nie poprzewracało.

    Pasowalibyście do siebie: brak wzajemnego szacunku, stałe nerwy.
  • 28.12.14, 08:57
    Zołza nie trzyma faceta ani za jaja, ani na smyczy. Zołza tylko szanuje własną niezależność.

    Faceci zwykle lubią zdobywać, a zołzę trzeba zdobywać ciągle. Nie jest łagodna i potulna, za to nie jest nudna.
  • 28.12.14, 09:15
    Mi sie trafil egzemplarz ktory lubi aby to kobieta o niego zabiegala , sam z siebie to nic , z tego co opowiadal wszytkie jego zwiazki byly takie , wiekszosc przynajmniej , on nawet z tymi kobietami byml, tylko ze to one za nim lataly , a ja juz powoli mam dosc , choc jak juz jest to jest ok i troche mi szkoda przekreslac tej realcji ale mimo wszystko ta zlewka jego mnie juz meczy
    --
    Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.
  • 28.12.14, 10:37
    Co to znaczy "trafił się"? Czy facetów rozdają jak leci i kobieta nie ma wpływu na wybór egzemplarza?

    Wierz mi, lepiej być singielką, niż męczyć się z byle kim tylko dlatego, że wszystkim dookoła wydaje się, że "trzeba mieć faceta". I gwarantuję Ci, że najlepszych facetów mają te dziewczyny, które nie mają parcia na związek. Bo nie zgadzają się na byle co, potrafią poczekać na egzemplarz niewybrakowany.
  • 28.12.14, 12:03
    horpyna4 napisała:
    > Wierz mi, lepiej być singielką, niż męczyć się z byle kim tylko dlatego, że wsz
    > ystkim dookoła wydaje się, że "trzeba mieć faceta". I gwarantuję Ci, że najleps
    > zych facetów mają te dziewczyny, które nie mają parcia na związek. Bo nie zgadz
    > ają się na byle co, potrafią poczekać na egzemplarz niewybrakowany.

    Nie ma facetów niewybrakowanych, tak samo nie ma kobiet idealnych. Każdy z nas ma jakieś denerwujące obszary. Ludzie się dogadują, gdy są świadomi swoich niedoskonałości i potrafią mieć do tego dystans.
    Oczywiście, nie mówię cwaniakach obu płci i osobach porządnie zaburzonych, chociaż widziałem już wiele idealnych par stworzonych z takich osobników. ;-)
  • 29.12.14, 15:22
    horpyna4 napisała:

    > Co to znaczy "trafił się"? Czy facetów rozdają jak leci i kobieta nie ma wpływu
    > na wybór egzemplarza?

    To znaczy, ze nikt atrakcyjniejszy nie zainteresował się nią.
  • 29.12.14, 15:11
    horpyna4 napisała:

    > Zołza nie trzyma faceta ani za jaja, ani na smyczy. Zołza tylko szanuje własną
    > niezależność.

    Główne cechy zołzy to kłótliwość, to duże skłonności do dokuczania. Nie ma to nic wspólnego z szanowaniem.

    > Faceci zwykle lubią zdobywać, a zołzę trzeba zdobywać ciągle. Nie jest łagodna
    > i potulna, za to nie jest nudna.

    Zdobywa się niezdobyte, które chce się zdobyć. W jakim celu zdobywać osoby kłótliwe, dokuczliwe, jędzowate?
  • 28.12.14, 09:20
    O ja pie......
  • 28.12.14, 10:58
    ....Piąta.
    ( jak widać, brak kolejności uczuc ,pobudza tylko negatywne emocje.
    Ziuta wybaczy, wtręt pod jej wpisem, skoro jako pieta weszła pozwolę sobie dopchnąć kolanem,
    Po pierwsze -wiara.
    -nie ma 100% zolz(!) a charakteru związku, rekacji nie determinuje okoliczność zolzowatego charakteru jednego z członków, przynajmniej dla tego który świadomym nieustannej pracy.
    Po drugie, nadzieja.
    wzajemne oddziaływanie, zbuduje nowa jakość, urodzi dzieci.
    Po trzecie, miłość- inaczej bezwarunkowy s-pokój w uczuciach , stały i niezachwiany samorozwój;
    Gadanie o nudzie, gdy czuje się ( lub chce sie ooczuc miłość, jest objawem lenistwa. niechęia do wzięcia odpowiedzialności za kształtowanie okoliczności i własnego charakteru. Gnuśnością i brakiem zainteresowania innymi ,ciekawości,. A wynikające z niego-negatywnie relatywizuje jedność. nomen omen zatruwa pare - aż do śmierci, tlenkiem węgla ( CO)
    To marnowanie piękności dnia codzienności, zle wykorzystywanie energii - ciagle "wypalanie" tych samych błędów systemowych)

  • 28.12.14, 11:09
    Errata:
    >Wynikające z nudnego gadania...
    -ocenianie-
    prowadzi do powielania błędów.
    Podsumowując,
    sto razy powtorzona rzecz najcześciej staje się truizmem;
    Nuda i ignorancja najcześciej posiłkują się banałem aby przepijajac do innych, mieć swobodny dostęp do "źródełka".
  • 28.12.14, 10:11
    Z facetow zrezygnowac i poszukac mezczyzn, chociaz moze byc rzeczywiscie tak, ze albo sami zajeci albo zasrani.
  • 28.12.14, 10:22
    no niestety , znalezienie normalnego faceta w pewnym przedziale wiekowy to cud
    --
    Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.
  • 28.12.14, 11:17
    Aby moc stwierdzić "normalność",joanno wielokrotna, potrzebna jest wspólna definicja.
    Jak widać po dyskusji,trucie truizmami, pobudza psychologizowanie -powielania schematow, zamiast samodzielnego wnioskowania.
    Ergo- narzucasz wnioski, zamiast dyskutować.
  • 28.12.14, 12:23

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.12.14, 14:34
    joanna9969 napisała:
    > no niestety , znalezienie normalnego faceta w pewnym przedziale wiekowy to cud

    Ależ jest ich całe mnóstwo. Po prostu nie są tobą zainteresowani. No, może jako kochanką.

    --
    Sygnaturka wykonała nieprawidłową operację i nastąpi jej zamknięcie.
  • 28.12.14, 11:27
    Hej
    Mam dla Ciebie info ktore moze Ci pomoc
    Twoj facet to kretyn znajdz innego albo kup kota
    Bez odbioru
    --
  • 28.12.14, 12:22
    kochają kapryśne księżniczki.
    Kwestia gustu.
    Inne kobiety kochają tych, co je noszą na ramionach. Jak to ujęła Mae West - większość mężczyzn chciała mnie chronić, ale ja nigdy nie wiedziałam, przed czym czym.
    Mąż znajomej odwozi żonę do pracy dziecko do przedszkola, co zajmuje godzinę, i on sam jedzie do pracy. Po południu zasuwa po żonę i dziecko. Rzecz dzieje się w mieście z doskonale działającą komunikacją miejska i siecią ścieżek rowerowych.
    A żona, która każe czekać mężowi 2 h w restauracji, nie zjawia się i nie wyjaśnia nieobecności, nie jest zołzą. Jest zwyczajnie źle wychowaną kobietą. Zdarza się.



    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.12.14, 12:28

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.12.14, 12:43
    A gdzie jest powiedziane że zołzy są dobrze wychowane? Chamstwo dziś jest górą, niestety.
  • 28.12.14, 13:05
    ...Ze chamstwo ( bezpłciowe) góra, jest stwierdzeniem bez dowodów.
    Słupki statystyczne wskazują ze świadomosc obywatelska Polaków, rośnie ( np dyskusje na forach: społeczeństwo, psychologia)
    tzw zolzowatosc postrzegana jest jako kombinatorstwo, cwaniactwo i w zestawieniu z doświadczeniami starych społeczeństw (kształtowanych protestanckim etosem pracy- długotrwała demokratyzacja relacji partnerskich (sic!) Przegrywają swoją nieproduktywnoscia, brakiem rzetelności -tradycji, ale i przede wszystkim, pozbawiona formy egzaltacja auto reklamy.





  • 29.12.14, 15:27
    kol.3 napisała:

    > A gdzie jest powiedziane że zołzy są dobrze wychowane? Chamstwo dziś jest górą
    > , niestety.

    Chodzi o to aby nie mylić chamstwa z kłótliwością, dokuczliwością.
    Pytanie czemu wychwalasz to chamstwo...
    "czekał 2 godziny , a żona nie przyszła. I to jest prawidłowe postępowanie z facetami"
  • Może gość nie zdążył się jeszcze zaangażować?

    Problem nie leży w facetach, tylko w kobietach.

    Większość facetów chce mieć spokój. Spokojna panna, spokojne, poukładane życie, własne hobby, kolacja w restauracji, jakieś kino, mecz, trochę sportu, jakiś wypad zagranicę, własny interes. Dla zdecydowanej większości kobiet jest to nudne, życie i tacy faceci.

    Jest też grupa facetów (zasada Pareto), która spija całą śmietankę i do której to grupy wzdychają świnki z różnych zagród, począwszy od salonowych dam, przez bibliotekarki, panie kierowniczki, wiejskie szwaczki, a skończywszy na dyskotekowych białych butach. Otóż zdecydowana większość kobiet wzdycha do określonej grupy, która związkowo nie jest w stanie zaspokoić całości. Duży popyt, ale podaż niewystarczająca. Nie piszę o seksie!

    Obserwujecie, wzdychacie, oceniacie i dochodzicie do wniosku, że wolą zołzy, a oni bzykają wszystkie (oprócz was), tylko te zołzy najbardziej rzucają się wam w oczy. Oni sobie mogą na to pozwolić, ponieważ wiedzą, że na telefonie wisi kilka lasek, które tylko czekają na sygnał.

    Problemem są wasze AMBICJE. Chcecie tych "najlepszych", a dostrzegacie, że oni się bawią kobietami, więc niektóre pyskate grają w te same karty. Rzuca wam się to w oczy i stwierdzacie "FACECI WOLĄ ZOŁZY".

    Nie. To was kręcą towarzyscy, wygadani, przebojowi modnisie, a tych Cześków "nudziarzy" nie zauważacie.

    Taka wasza kobieca przypadłość.

    Ale uwaga, mam dobrą wiadomość. Po kilku nieudanych akcjach z facetami z grupy "zayebistych" mądrzejecie i kierujecie swoje zainteresowanie w stronę "nudziarzy" głosząc wszem i wobec, że byłyście takie głupie i miłość była w bloku obok w postaci Czesława "nudziarza". Problem polega na tym, że dotyczy to przeważnie panienek koło 40stki. :)))

    Ale nie, dacie radę, na pewno będziecie tą, która ujarzmi faceta z tej "lepszej" grupy. he he he

    --
    "Jest grupa Polaków, którzy bardziej nienawidzą Rosji, niż kochają Polskę". Roman Dmowski
  • 28.12.14, 16:34
    Zależy jaki mężczyzna i czy to tylko facet czy mężczyzna :). Ja jestem dobrą kobieta i mam dobrego mezczyznę, pasujemy do siebie. Jest nam dobrze i jak ktoś powyzej napisał nudno dla kogos z zewnatrz, dla nas w sam raz. Ani ja ani on nie lubimy żyć w adreanlinie. Lubimy luz, spokój. Ogromny luz i dużo uśmiechu. Nie wyobrazam sobie, ze mnie mój mężczyzna zaprosił na randkę do restauracji, a ja bym nie przyszłai nie dała znać, bo takie mam "widzimisie". Tak samo jak nie wyobrazam sobie zeby on sie ze mna droczyl nie odpisujac na smsy, nie dzwoniac, nie zapraszajac nigdzie bo serial wazniejszy- to nie moj typ i mnie by szlag trafil. Lubie jasne sytuacje, moj tez lubi jasne sytuacje. Jest szwedem więc moze dlatego to zmienia postac rzeczy. Polacy sa jacys dziwni i komplikuja sobie zycie.
  • 28.12.14, 16:41
    Są różne gusta, ale jeśli mamy generalizować, to większość facetów lubi mieć poukładane życie i trochę emocji od czasu do czasu. Czyli na stałą partnerkę raczej nie zołza, ale żeby się zabawić już może tak? Skojarzył mi się Mad Men i Don Draper, którego obie żony były raczej mało charakternymi kobietami (chociaż obie miały swoje zdanie), za to na kochanki przeważnie wybierał ich przeciwieństwa - pewna siebie bizneswoman, artystka-hippiska, idąca po trupach do celu menedżerka.
  • 28.12.14, 17:33
    Czy faceta naprawde trzeba trzymac mocno za jaja zeby byc z nim szczesliwa ?

    tak, ustami
  • 28.12.14, 19:18
    joanna9969 napisała:
    Czy faceta naprawde trzeba trzymac mocno za jaja zeby byc z nim szczesliwa ?

    a kto powiedzial, ze z mezczyzna trza byc szczesliwa ?

    mezczyzna - to morze cierpien.
    plakac sobie cichutko w kacie i cieszyc sie ze spelnienia.

    PS. Zolzy wystawiam natychmiast na balkon.
  • 29.12.14, 15:08
    joanna9969 napisała:

    > Tak mnie naszla refleksja
    > Niby teoretycznie faceci chca kobiet zgodych, bezkonflikotowych , ale jak juz
    > na taka trafia to sobie pogrywaja na maksa
    > zero telefonow , sms ,randka odwolana bo on ma serial ale ty jestes z tym ok ,
    > bo przeciez powinnas to zrozumiec nie jestes w koncu jakas zolza
    > Czy faceta naprawde trzeba trzymac mocno za jaja zeby byc z nim szczesliwa ?
    > a jak nie lezy to w kobiety charakterze to co , zrezygnowac z facetow wcale ?

    Ludzie są różni, jedni wolą energię zużywać na twórcze działania, na sport etc a inni wolą się spalać w codziennych relacjach z partnerem/ką. Ci pierwsi łączą się w parę w osobami umiejącymi żyć bezkonfliktowo, ci drudzy wybierają osoby konfliktowe.

    Jeśli ktoś wybiera serial zamiast Ciebie to znaczy tylko tyle, że serial jest ważniejszy niż randką z Tobą. To znów znaczy, że nie jesteś wystarczająco atrakcyjna dla niego. Pytanie co z tym zrobisz?
    a. czy uatrakcyjnisz siebie tak, żeby facet nie zastanawiał się co wybrać
    b. czy zaczniesz się z nim szarpać
    c. czy darujesz sobie TEGO faceta i wybierzesz innego
    d. jeśli "c" to pytanie czy będąc taka jaka jesteś znajdziesz innego

    Każdy sam musi sobie odpowiedzieć na takie pytania.

    Bycie dla kogoś zołzą czyli dokuczliwa, kłótliwa kobieta; jędzą może i jakiegoś masochistę przywiąże do kobiety, jednak normalny facet gdy pozna normalna kobietę to ucieka do takiej zołzy.
  • 29.12.14, 15:21
    Zdaje się,ze niezamierzone "do" dramatycznie od mienilo ci kontekst zdania;
    pobudzając (jak mniemam zamierzenie)
    Re: walki
    Zanim wiec surmy bojowe i wojna na słowa; uprzejmie donoszę, o wyżej/ niżej wymienionym,
    Ja Niżej podpisana:
    ( podpis nieczytelny)
  • 29.12.14, 15:36
    kalllka napisała:

    > Zdaje się,ze niezamierzone "do" dramatycznie od mienilo ci kontekst zdania;
    > pobudzając (jak mniemam zamierzenie)
    > Re: walki

    :):):)
    i owszem powinno być "od zołzy" wtedy nie byłoby ani od ani do mienienia, ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.