Dodaj do ulubionych

Przegrany! Anioł

06.12.15, 10:31
Byłam w małżeństwie, mieliśmy oboje pracę i wspólne mieszkanie. Świat ewoluuje dlaczego Ja jako cząstka świata miałabym nie rozwijać partnerskich potrzeb? Przed zakupem mieszkania mąż zdawało się był mi całkowicie oddany. Słuchał moich potrzeb, razem planowaliśmy wydatki/oszczędności. Dzieliliśmy się wydawało się wszystkim.
Zażądał ode mnie bym się wyprowadziła. Żeby nasilić powagę sytuacji. Zapytał się mnie za co chcę iść do więzienia?????!!!! - KIM on JEST?, za kogo się uważa?, to tak można?!!!??????-to jakiś żart?

Zaszłam w ciążę! bo mąż mnie zdradzał?. Na czas kryzysu chciałam zająć się nową miłością - dzieckiem. Mieliśmy zbyt wiele wspólności bym nie ryzykowała. Mógł się zająć kochanką, a mnie zostawić wychowywanie pociechy. Nie pozwolił i na to. Już w czasie ciąży zaczął wozić mnie do psychiatry. On jest rasistą!?. W ok. 6 miesiącu ciąży zawiózł mnie do szpitala psychiatrycznego, tam pod naciskami afrykańskiego psychiatry, z jego rąk zmuszono mnie do łyknięcia tabletki. Mówiłam 'doktorkowi' że źle się czuję z tym że mąż nie potrafi mnie w tym stanie wspierać, że się ode mnie odcina. Nic go to nie interesowało! Nie było tłumaczeń dlaczego!!!!!

Po porodzie: Mój triumf dziecko całkowicie zdrowe!!! Myślałam sobie: teraz po matkuję. Spróbuję naprawić błędy mojej matki. Będę od niej lepsza!!. Okazało się że mąż pomimo dość zajętego grafiku, nie miał zamiaru honorować mnie jako matki swojego dziecka. Wtrącał się do wszystkiego i na każdym kroku negował. Poprosiłam o pomoc ciotkę, by zajęła się dzieckiem na czas mojej pracy. Szybko po powrocie do pracy z macierzyńskiego mąż interweniował: coś mu przeszkadzało! Zamiast do pracy zawiózł mnie do szpitala psychiatrycznego. Tam przetrzymywali mnie przez ok. 2 tyg. Odwołali mnie!!!????????.
Po wypuszczeniu mnie ze strachu, braku mocy, w całkowitym załamaniu nerwowym zrezygnowałam z pracy. Nie chciałam tłumaczyć pracodawcom jaki koszmar przechodzę, nie miałam na to siły. W prośbie o zwolnienie za przyczynę rezygnacji podałam problemy rodzinne. Rozwiodłam się w jeden dzień. Nie potrzebowałam prawnika, męża już ktoś reprezentował.

Z G I N Ę Ł A M!, a gdy się narodziłam na nowo okazało się, że nie mam nikogo. Wokół pełno złowrogich napastników, w tym własna matka. Uciekłam choć nie miałam dokąd. Nie jestem agentem, nie rozumiem, dlaczego tak ze mną postąpili!? Nikt nie ma zamiaru się mi tłumaczyć. Licz na siebie mi mówili, NIKT mi nie pomógł. Wszystko co było dobre w moim życiu sile woli i marzeń zawdzięczam. Hejterzy pytają: dlaczego nie zwariowałam!!! Lekarze czemu jeszcze żyję!!!

To musi być jakiś zły czar! Jak go odczynić? Kto mi tak źle życzy? i dlaczego? Jak ten zamęt wytłumaczyć? ZŁY CZAR WINIEN BYĆ KARANY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Anioł.
Obserwuj wątek
      • 5helga Re: Przegrany! Anioł 21.11.19, 08:48
        Można by zapytać dlaczego zrezygnowałam z pracy....bo to zdaje sie kluczowy błąd.
        Czynników było wiele. Ale przede wszystkim psychiatrzy zaleźli mi za skórę. Ano wyprano mi mózg i mojej rodzinie również. Złe traktowanie, dysrespekt co do wartości mojego życia i zdrowia. To spowodowało że dało mi poczucie wywołania wojny i to o sens mojego życia.
        Zrezygnowałm z macierzyństwa z rodziny z kariery dla skupienia sie na walce o lepsze zdrowie o lepsze zycie i o sens mojego życia.
        Do tej pory to nie było fair play traktowanie zachowanie w stosunku do niby chorej....
        Takie mam odczucie i jakoś nikt mnie z tego odczucia nie nawraca. Jakoś mam wątpliwe uczucie że to wszystko w dobrej wierze dla mojej osoby. Jakoś mi to traktowanie nie nie wzbudza zaufania.




        --
        What is for The Light in tunnel if I can see in darkness without trobule. I do not have to be a blind!.
    • mariuszg2 Re: Przegrany! Anioł 03.12.19, 14:31

      > To musi być jakiś zły czar! Jak go odczynić? Kto mi tak źle życzy? i dlaczego?
      > Jak ten zamęt wytłumaczyć? ZŁY CZAR WINIEN BYĆ KARANY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      >
      > Anioł.

      Drogi Aniele. Przybywam no to forum jako posłaniec czeluści piekielnych.
      Polubiliśmy Cię tam na dole... Też kiedyś miałem białe piórka, delikatne skrzydełka, które zefirek niebiański muskał o dowolnej porze przyprawiając me doskonałe ciało o doznania niewyobrażalne dla zwykłych śmiertelników. No i ta aureolka... Była zajebiście hipsterska i orała mi czaszkę jak ścieżka dobrego proszku.

      Zresztą zapraszam do nas... Takich historyjek jest wiele a i atmosfera gorąca... jest zabawa...

      już kurfa nie pamiętam co się stało, że tam jestem... ale to nie była moja wina tylko kogoś innego... lub jakaś magia ciemna... ale Ci powiem ... do dupy jest to szambo w jakim siedzę ale polubiłem je na swój sposób i nie chce mi się z niego wyciągać... zapraszam... tam wszystko wolno i Ty jesteś Boginią i Królową i nikt Ci nie podskoczy....
      --
      Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
      • 5helga Re: Przegrany! Anioł 13.12.19, 08:51
        czemu ofiara zdrady miałaby być ofiarą podwójną?!. Uważam osobiście że psychiatra nie oferuje właściwej pomocy a tylko uwłacza godności ludzkiej jak ci co preferują hejting w sieci używając frazy "idź się lecz czy do psychola'. Człowiek człowiekowi wilkiem i byleby po trupach i to jest cała duma ludzka???

        --
        What is for The Light in tunnel if I can see in darkness without trobule. I do not have to be a blind!.
        • 5helga Re: Przegrany! Anioł 13.12.19, 08:55
          Ogólnie czy jest nas zbyt dużo że tak nawzajem żle sobie życzymy czy to po cichu czy anonimowo ale już publicznie??? Czy jest nas tak dużo że musimy jednocześnie zadbać o czyste rączki bez krwi na dłoniach obcej osoby ale jednocześnie wykańczać się nawzajem psychicznie i kto lepszy do mety!???

          --
          What is for The Light in tunnel if I can see in darkness without trobule. I do not have to be a blind!.
    • obrotowy czy dobrze zrozumialem ? 13.12.19, 12:35
      > ... a gdy się narodziłam na nowo okazało się, że nie mam nikogo.
      > Wokół pełno złowrogich napastników, w tym własna matka. Uciekłam


      czy dobrze zrozumialem, ze ucieklas i odcielas sie od tego etapu w zyciu ?

      - bo patrzac z Twojej perspektywy - to chyba najlepsze wyjscie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka