Dodaj do ulubionych

Jak się odkochać?

04.09.16, 21:12
No, nie wiem, czy się zakochałam, ale ciąży mi to strasznie. Nie mogę jeść, nie mogę spać, nie mogę nic robić. Poza tym nie chcę dawać sobie na to przyzwolenia, bo facet żonaty, żona z dala, nic ni mi nie mówił, że ona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią, ale jej tu nie ma... Nie chcę nikogo krzywdzić, najchętniej bym się z nim przespała, licząc na to, że byłoby nam ze sobą średnio i by mi przeszło. Znacie mnie, mam 40 lat, dzieci, byłego męża, z którym codziennie wiszę na telefonie i z którym tak naprawdę rozstanę się dopiero, kiedy dzieci wyjdą z domu, a wspólna de facto firma zmieni może strukturę, by nas nic nie łączyło zawodowo.
Nie po to zbudowałam przez lata wokół siebie mur, by teraz nagle tak głupio wpaść w taki dołek. Werbalnie staram się go trzymać na dystans i na szczęście na razie wyjechał na jakiś czas, ale po prostu po tylu latach mnie trafiło. Nie mam czasu na prawdziwy związek, miałabym czas na romans, a najlepiej na przyjaciela z dodatkami, że tak to nazwę. Ale ta żona w tle...
Pomóżcie.
--
Tak walczę ze złem
A zło rośnie we mnie z każdym dniem
Edytor zaawansowany
  • piataziuta 04.09.16, 21:59
    O mamuszku, alpepe w tarapatach!
    <głaszcze>
    Będzie jak będzie, dasz sobie radę ;)
  • alpepe 04.09.16, 22:05
    no wiem, słonko, że dam, ale akurat i okres mi się zbliża i problemy mam różne i naprawdę ostatnią rzeczą, której mi potrzeba, to się zakochiwać i to w żonatym.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • wiarusik 04.09.16, 22:52
    nie musisz martwić się o żonę i mieć wyrzuty sumienia. my mężczyźni jesteśmy inaczej zbudowani zatem ten romans będzie bez konsekwencji (rozwodu).


    --
    DeathRabbits (DesuRabittsu)1
    DeathRabbits (DesuRabittsu)2
    DeathRabbits (DesuRabittsu)3
    DeathRabbits live (demo)
  • alpepe 05.09.16, 05:03
    za dużo postronnych osób widzi, co się dzieje.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 09:38
    skoro masz inne problemy i za duzo osob widzi, to sie nie zakochuj.
    Albo zakochuj sie na osobnosci.
    Jest taka gra spoleczna tak, ale... Osoba A przedstawia problem, otoczenie radzi w postaci osob B,C, D itepe. Dobry gracz potrafi storpedowac kazde rozwiazanie metoda tak ale... i to bez konca. Jak w wiekszosci gier spolecznych, chodzi tu o uzyskanie uwagi otoczenia.
    Wiecej na temat: "W co graja ludie" Eric Berne.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 05.09.16, 10:46
    I cio? Jakoś trzeba rozruszać forum, nie uważasz?
    Otoczenie, które zna żonę, widzi. Wszyscy z jednej miejscowości, znają się od lat. Gdybym była pewna, że sprawa będzie rozegrana dyskretnie, a nie, że po roku, kiedy ja i on w ogóle zapomnimy, że się znamy, nagle gdzieś to wypłynie, bo kogoś, kto widział, co się rozgrywa, weźmie na wspominki, nie pytałabym na forum, choć moja wrodzona wysoka inteligencja podpowiedziała mi, by albo całkowicie zerwać kontakt, albo iść na kolizję i zobaczyć, czy będzie bum(s).


    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • molly_wither 06.09.16, 18:45
    He, wreszcie jakis koń kret.

    --
    "Droga powstaje, gdy idziesz" (cyt.)
  • facettt 04.09.16, 22:59
    alpepe napisała:
    Nie chcę nikogo krzywdzić, najchętniej bym się z nim przespała, licząc na to, że byłoby nam ze sobą średnio i by mi przeszło.


    bejbe, znamy sie hiba z DEKADE i nagle wpadlas w WIR uczuc?
    - Ty, Oaza Rozsondku.?
    skonsumuj i daj znac jak bylo.
  • dziala_nawalony 04.09.16, 23:26
    pomozcie, nie wiem tylko czy akurat w Twoim przypadku jest to wykonalne,ktos powiedzial,ze podobno skuteczne..
    zacznij generalny remont chalupy, lacznie z wymiana podlog,..
    wyprowadz w skrajny sposob z rownowagi ktoras z Twoich latorosli, moze uda sie na gigant.
    albo zafunduj sobie kompleksowe badania okresowe, lacznie z testem na hiv,tu masz emocje na najwyzszym poziomie, albo w ostatecznosci pierdyknij wypowiedzenie w robocie i zacznij szukac nowego chlebodawcy, przy Twoich czterech dychach zajmie to troche czasu,..
    Alpepus, serio dostalas az takiej chcicy??


    --
    ~~
    Beggars can't be choosers
  • alpepe 05.09.16, 05:02
    no właśnie poznałam go przy okazji generalnego remontu chałupy i serio z tym ostatnim. Wylaszczyłam się na siłowni tak, że jestem jak kotka na gorącym blaszanym dachu.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 08:39
    Jestes ordynarny.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 05.09.16, 09:23
    ach tam, ordynarny, akurat ma rację, to, co mnie ogarnęło teraz tak należałoby nazwać. Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że to wina regularnych ćwiczeń na siłowni, ale nie zrezygnuję z siłowni, by to zniknęło, podoba mi się zastrzyk energii po ćwiczeniach.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 09:26
    Dla mnie to jest ordynarne.
    I dziwie sie, ze jako feministka pozwalasz sobie na takie inwektywy.
    No ale skoro mozna dowalac o dniu cyklu, to mozna i o chcicy.
    Kazsdemu wg potrzeb i kazdemu wg mozliwosci, jak mawial Lenin.
    O chcicy w kwestii mezczyzn jakos nikt nie pisze...
    A ze silownia zmienia nastawienei do swiata, Energie, cialo, gust w kwestii mezczyzn/kobiet to jasne.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • dziala_nawalony 05.09.16, 18:59
    hola, hola! gdzie tu ordynarnosc? Ggigus jesli chcesz wiedziec to wiedz, chcica dopada obie plcie rowno, wiem cos o tym,..hi..hi., az nadto dobrze...niebezpieczny,ale przyjemny stan jesli ostro pojdziesz na 'czolowke' - jak to ladnie okreslila nasza extra wylaszczona kotka.

    --
    ~~
    Beggars can't be choosers
  • molly_wither 06.09.16, 18:46
    To rzuc w cholere sterydy!!!

    --
    "Droga powstaje, gdy idziesz" (cyt.)
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 08:34
    no to sie przespij. Moze czar prysnie? A moze bedzie fajnie? Daj se na luz.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 08:38
    Z mezem sie rozstalas dawno temu, a czy i kiedy dzieci wyjda z domu, nie ma zadnego znaczenia.
    Zwiazek byly z mezem to jedno, a dzieci wspolne to drugie i mieszac tego nie nalezy.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 05.09.16, 09:21
    Z mężem się rozstałam dawno temu, ale żaden normalny facet nie wejdzie ze mną w związek w sytuacji, kiedy mój mąż np. spędza weekend u mnie ze względów logistycznych i ze względu na dzieci. Żaden normalny facet nie będzie słuchał, jak godzinami gadam z moim byłym o wszystkim. I żaden seks nie jest tego wart, a chyba nie dostałabym nagrody branży porno za osiągnięcia, że się tak przyznam.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 09:29
    Twoj maz nie bedzie wiecznie spedzal weekendu u Ciebie z powodu dzieci.
    A jesli gadasz godzinami o bylym, to jest to Twoj Problem Twojego rozstania, a nie dotyczy ani dzeici, ani meza. A jedynie Ciebie.
    Tak, to jest b. nudne, to fakt. Takie przejscia nalezy jakos przerobic, a potem dac sobie spokoj. Bo mam tez pare kolezanek, walkujacych od paru lat temat nieudanego malzenstwa.
    nie udalo si emalzenstwo, co nie jest ani sytuacja wyjatkowa, ani specjalnie rzadka:)

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 09:30
    PS mozesz tez, jesli maz spedza Weekend u Ciebie, wyrwac sie z gachem gdziekolwiek.

    Mozesz wszystko.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 05.09.16, 09:39
    i to jest dobra propozycja!
    Natomiast co do chcicy i cyklu, jako feministka jestem świadoma swojego ciała i niestety, właśnie się włączyły emotio i libido, choć normalnie u mnie rządzi ratio.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 09:45
    Nie chodzi o wlaczenie sie libido, bo tego nie neguje. ale o sposob nazwania tego, a raczej koniecznosc nazwania tego w sposob. Bo o mezczyznie nikt nie powie, ze ma chcice.
    W ten sposob potrzeby kobiet staja sie mniej wazne, z gory ordynarne. Uzywajac slowa chcica pozwalasz sobie na to. Mozesz, ale nie powinnas sie nazywac feministka.
    Bo feministki nie maja negatywnego stosunku do wsoich potrzeb i potrzeb innych ludzi.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 05.09.16, 09:52
    Jak to się nie mówi? Mówi się jak najbardziej, że mu tylko kure...wo w głowie, że tylko by r.aniu myślał, że jest sterowany penisem. Ale rozumiem, że mamy inne doświadczenia. Ja mam negatywny stosunek do tej potrzeby, teraz w tym momencie, bo naprawdę, ostatnia rzecz, której mi trzeba, to brak snu, brak apetytu i niemożność skupienia się.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 10:05
    Mowi sie inaczej. chcica( w domysle macica) i myslenie penisem. To sa dwie rozne rzeczy, bo kobieca chcica to jest taka kotka na rozgrzanym dachu, kotka podczas ruji, a myslenie penisem jest b. meskie.
    Chcica to histeria. Maciczna.A kobiety histeryczne sa glupie, kobiety chcace seksu to dziwki itepe.
    Powtarzam - mozesz tak myslec i mozesz pozwalac, aby tak traktowac Twoje potrzeby. Twoja sprawa (kazdemu wg potrzeb...), ale nie nazywaj tego feminizmem.
    A ten stan jest fajny.
    Skoro masz do czegos negatywny stosunek, to tego nie rob. Bo poki co uprawiasz (a ja oczywiscie przyzwalam) gre spoleczna - tak ale...
    Podoba Ci sie ten facet, to daj mu jakis znak. Nie podoba Ci sie, to znaczy ze brak snu, apetytu i niemoznosc skupienia sie sie nie sa zwiazane z Libido.
    Moze masz ducha i nie mozesz spac? Moze masz zatrucie i nie mozesz jesc? moze masz ADHS dla doroslych i nie mozesz sie skupic...
    Mam nadzieje, ze lepiej wyjasnilam.
    I oczywiscie kolejna kwestia - po co kiego mowic ordynarnie o kimkolwiek i czyichklwiek potrzebach? Po kiegp przyzwalac na to innym, a przede wszysktim sobie?


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • molly_wither 06.09.16, 18:47
    Wyszukujesz problemy. Jak byly przyjezdza ty wyjezdzasz, do garsoniery tamtego.

    --
    "Droga powstaje, gdy idziesz" (cyt.)
  • varia1 05.09.16, 11:50
    a on... chce też czegoś więcej, czy po prostu oczarował Cię niezbyt świadomie ?
  • alpepe 05.09.16, 13:10
    Chce i chciał mnie oczarować, a ja jestem nieśmiała wszak niewiasta i mi przez gardło nie przejdzie bezpośrednio, czego chcę, nie mówiąc już o rzuceniu się na niego. Póki co, trzymamy świadomie dystans fizyczny i niemożebnie flirtujemy, aczkolwiek, kiedy on rzuca uwagę o swoim gorącym sercu, ja mu mówię, że to pewnie docenia jego żona i tak dalej w tym stylu. Kłuję mu oczy tą jego żoną, by był pewny, że chce mnie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 13:39
    skad wiesz, ze chce i chcial Cie oczarowac...?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 05.09.16, 14:55
    Oj, no żiżi (tylko nie złość się o zdrobnienie, nie chcę cię upupiać, nie traktuję cię z pobłażaniem, nic z tych rzeczy, to życzliwość), jeśli ktoś zaczyna się zachowywać jak słodki szczeniaczek i chce, by go chwalić i ogólnie trzeba go hamować, bo non stop wali freudowskie pomyłki ku uciesze audytorium i jakby miał ogon z tyłu, to by non stop kręcił nim młynki z radości, a oczy mu się śmieją bez przerwy, to chyba jest jak mówię.
    Kiedy się w przelocie zobaczyliśmy, widziałam, jak mu się zaświeciły oczy, potem pod pretekstem
    niespodziewanie przyjechał, potem coraz śmielej sobie poczynał, aż go inni musieli hamować.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 19:32
    Bardzo mnie się żiżi podoba:)
    Nie wiem, jak zdrobnienie może kogoś upupiać, no chyba mamy inne doświadczenia.
    Bo ja nie lubie zmiany nicka w trakcie dyskusji jako kochaniutka.. No i zabawy z nickiem, kiedy prosi się o zaniechanie. Sama nie jestem bez winy, też się bawiłam nickami w nieładny sposób. Ale wyrosłam.
    A co do tego co piszesz - no coż, mnie raczej chodziło o to, jak on reaguje na inne kobiety.
    Bo blask w oku no cóż, zapewne nie jest tak w Twoim przypadku, ale to często projekcja.
    Mówienie głupot w Twoim towarzystwie może być generalnym mówieniem głupot (serio, mam koleżankę - na impezie mówi niesamowite nonsensy. W rozmowie w cztery oczy jest normalna).
    A mówienie o wolnym czy gorącym sercu może znaczyć i wiele i nic. Może to jego powiedzonko standardowe? A może rzeczywiście mówi to tylko Tobie i kiedy nie ma jego dziecka w pobliżu.
    Jak on Cię traktuje na tle innych kobiet? Są w ogóle inne kobiety w tle?
    Jak on Cię traktuje na tle innych ludzi?
    Pomyśl, jak to jest. Wiem, że w Twoim stanie jest trduno oddzielić kwestię, jak to widzę i kwestię, jak on się zachowuje wobec innych, ale da się.
    Dla ułatwienia dodam, że taki jeden. który mi swego czasu najpierw pokazał, jak wygląda dobry flirt, a potem się zmył i niech skona w piekle, to codziennie rano obwieszczał wszystkim, czy mam dziś różowy czy niebieski dzień (to są moje dwa ulubione kolory). I nie mówił tego nigdy mnie, dowiedziałam się przypadkiem. Po latach.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • varia1 05.09.16, 14:00
    bierz go na przekąskę, co tam żona, może mają otwarty związek...
    a jeśli nawet nie, to nie Ty jej składałaś przysięgę
    ex męża zostaw z dziećmi domem psem i kwiatkami do podlewania i sprawdź chłopaka gdzieś na neutralnym gruncie... jak nie da rady ze 4 razy na noc, odpuść
    mówię Ci to ja, jako Twoja rówieśnica

    mnie jak złapie chcica, albo się chemia pojawi to idę w ciemno, roztrząsać dylematy moralne będę na emeryturze ;)
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 14:06
    Czyli oodajesz druggiego meza kazdej posiadaczce chcicy na pozarcie macicy?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • varia1 05.09.16, 14:14
    no jasne, przecież to nie mydło i się nie wymydli
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 14:26
    czyli macie otwarty zwiazek?
    I to mi sie podoba!


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 05.09.16, 14:38
    Ale to sie chyba malzenstwo nie nazywa?
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 14:40
    dlaczego? Sa otwarte zwiazki przecie.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • varia1 05.09.16, 14:53
    tak, to jest małżeństwo, jest nam dobrze w obustronnie otwartym związku
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 15:07
    Napisalam to abs. bez ironii. Podziwiam i zazdroszcze.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • molly_wither 06.09.16, 18:49
    He he. Ten typ ma to opanowane. I na taka ewentualnosc jest przygotowany.Jestes pewna,ze nie trafilas na bawidamka? Bo my,raczyce, mamy takie chu....we szczescie do bawidamkow.
    alpepe napisała:

    >. Kłuję mu oczy tą jego żoną, by by
    > ł pewny, że chce mnie.
    >


    --
    "Droga powstaje, gdy idziesz" (cyt.)
  • alpepe 06.09.16, 21:17
    wątpię, że tak powiem, zresztą to nie ma znaczenia, nie szukam związku.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 07.09.16, 06:09
    A dlaczego nie?
  • alpepe 07.09.16, 07:55
    Już to wyjaśniłam w innych postach, nie mam czasu i nie widzę w moim życiu miejsca dla normalnego mężczyzny, a z takim chciałabym ewentualnie być. Obrazowo mówiąc mam niepoukładane w domu, mój dzień zaczyna się o 6 kończy ok. północy, psa wyprowadzić, dzieci wyprawić do szkoły, praca, czasem jest czas na jakieś pranie, obiad, praca, pies, dzieci z powrotem, czasem coś im trzeba dać zjeść, zajęcia pozaszkolne młodszej, ja siłownia, powrót o 7, coś na ząb, zakupy, pies, czasem trzeba z młodszą poleżeć w łóżku, czasem gdzieś tam jeszcze są problemy z nauką, muszę coś wyklarować, pomóc, potem one się szykują spać, ja praca, że już nie wspomnę o tym, że pudelek i forum muszą być przeczytane, telefon do matki wykonany, dziesięć telefonów dziennie do eks. Potem jeszcze maile z fakturami, albo buszowanie po sklepach internetowych w celu kupienia art. wyposażenia wnętrz. Sobota, moje dzieci śpią do południa, bo wykończone, ja chodzę jak zombie, zdobywam się na wysiłek w postaci zakupów na tydzień i puszczania prań, coś tam ogarnę, jakiś obiad i dzień zleciał. Niedziela, też różnie. KIEDY mam znaleźć czas na to, by kogoś zapoznać, poznawać i budować związek? W czasie spacerów z psem?
    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 07.09.16, 08:01
    O! I to jest mysl! Musisz jakiegos fajnego psiarza zapoznac!
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 08:28
    Proste: jak bedziesz chciala, to potasujesz wszystko, caly ten dzien wypelniony czytaniem Pudelka i zamawianiem niepotrzebnych rzeczy i znajdziesz czas dla kogos.
    A jak Ci sie nie bedzie chcialo, to bedziesz nadal 10 dziennjie dzwoila do eks i tak dalej.
    Jakci sie bedzie chcialo, to znajdziesz czas i mozliwosci.
    Bo nie jestes jedyna matka dwojki samodzielnych juz dzeici w duzym miescie, ktore to dzieci nie musza byc wozone na kazde zajecia itepe i sa samodzielne, wiec masz czas i mozliwosci.
    Nie jestes w jakiejs wyjatkowej sytuacji, w ktorej musisz tkiwc. chcesz w niej tkwic, a to ci innego. Bo maska zapracowanej pani, co to nie ma czasu, jest wygodna. I to ja w pelni rozumiem:)

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 07.09.16, 08:46
    bull shit, akurat z młodszą muszę jeździć, jeszcze co najmniej 2 lata.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 08:49
    Codziennie? nie wiem, ile mlodsza corka ma lat i oczywiscie wiem, ilu uchodzcow czyha codziennie na Twoja corke, ale musisz codziennie tak od 7:30 do 19:30 jezdzic z mlodsza corka?
    Naprawde?
    A moze to byly maz, zamiats 10 telefonow od Ciebie, moglby ja wozic? Albo sama. Duze miasto ma te zalete, ze mozna sie po nim poruszac.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 07.09.16, 08:56
    dziewięciolatki nie puszczę samej i tak, codziennie, kanu, zapasy, gimnastyka sportowa, wszystko oddalone co najmniej 2 kilometry. Już i tak wczoraj negocjowałyśmy, że jeden dzień w tygodniu sobie odpuścimy, bo ona potrzebuje się pobawić, a nie ma kiedy.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 09:23
    czyli musisz ja wozic od 7:30 do 19:30. Rozumiem.
    Nawet kosztem jej wolnego czasu.
    Byly maz ma wygodnie - co prawda rozmawiacie, ale on nie poswieca czasu na opieke. Nie moja sprawa, rzecz jasna.
    Ale jak chcesz, to zorganizujesz sobie czas.
    A jak nie chcesz, to bedziesz dzwonic i jezdzic. mozesz jedno z drugim polaczyc:) I czas sie znajdzie.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 07.09.16, 09:38
    Były mąż zapieprza bardzo. Jesteśmy na progu zmian, ale co najmniej 2 lata jeszcze będą ciężkie.
    Naprawdę żiżi, te minuty spędzone na forum lub pudlu to tak naprawdę takie moje spa. Jedyny czas, kiedy jestem sama, a że mam potrzebę izolacji, więc z tego już nie zrezygnuję.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 09:44
    Jak chcesz, to zorganizujesz sobie czas.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 07.09.16, 10:01
    to się tak mówi, ale nie wtedy, kiedy robisz pracę trzech osób na pełnym etacie, nie wtedy.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 10:18
    To zatrudnij kogos. Znajdz jakies rozwiazeni, zamiast ciagle wynajdywac nowe powody. Dowozy corki, telefony do meza, praca za trzy osoby.
    Dzielnosc bije mi po oczach, ale nie musisz ww robic. Nie musisz, ale chcesz.
    Jak Ty dajesz rade, wozac corke codziennie od 7:30 do 19:30 pracowac za trzy osoby...?




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 10:20
    Jeszcze jest opieka nad psem - spacery, szkola dla psa, zabiehi pielegnacyjne.
    Jest pare obszarow do rozlegogo omowienia w mysl zasady gry tak, ale...
    Dobrzy gracze nie przywoluja nowych problemow, bo to czasem strzal w stope, jak jednoczesne wozenie, praca za trzy i pare drobiazgow. Dobrzy gracze tropeduja kolejne rozwiazania na tym samym polu.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • wicehrabia.julian 05.09.16, 12:01
    alpepe napisała:

    > Nie mam
    > czasu na prawdziwy związek, miałabym czas na romans, a najlepiej na przyjaciel
    > a z dodatkami, że tak to nazwę. Ale ta żona w tle...

    Nie osłabiaj mnie, romans tak, ale nie z żonatym (chyba, że za zgodą żony). Znajdź sobie kogoś w twojej sytuacji (czyli rozwodnika z bagażem) i z nim uprawiaj przyjaźń z benefitem. Tak będzie najmądrzej, bo przecież jeszcze myślisz no nie?

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • alpepe 05.09.16, 13:03
    nie, no, nawet kogoś takiego poznałam i nawet, jakby co, mam to załatwione ;), ale ciągnie mnie do tamtego.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • molly_wither 06.09.16, 18:50
    To tylko feromony. A jak wiesz to mija po 2 latach.
    alpepe napisała:

    > nie, no, nawet kogoś takiego poznałam i nawet, jakby co, mam to załatwione ;),
    > ale ciągnie mnie do tamtego.
    >


    --
    "Droga powstaje, gdy idziesz" (cyt.)
  • annajustyna 05.09.16, 12:38
    Alpepe, a jak sie po takim one night stand bedziesz czula? Zwlaszcza gdyby seks okazal sie taki sobie albo nie daj Boze wlasnie super? A zone, ze ma, to wiesz na pewno, to w koncu nie sa tylko przypuszczenia...
  • alpepe 05.09.16, 13:04
    oj, no wiem, poznałam nawet jego dziecko, przypadkiem zresztą.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 05.09.16, 14:38
    No to tym bardziej...
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 14:41
    Moja rada: poznac nalezy jeszcze zone.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 05.09.16, 14:56
    poznałam teścia, liczy się?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 05.09.16, 15:06
    A moze tesc wolny?
  • alpepe 05.09.16, 15:48
    nie w moim typie i też żonaty.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • molly_wither 06.09.16, 18:51
    Dokladnie, a nuz sie sobie spodobaja?
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Moja rada: poznac nalezy jeszcze zone.
    >
    >


    --
    "Droga powstaje, gdy idziesz" (cyt.)
  • stokrotka_a 05.09.16, 15:21
    annajustyna napisała:

    > Alpepe, a jak sie po takim one night stand bedziesz czula?

    A jak miałaby się czuć? "One night stand" to jakieś zło samo w sobie?

  • annajustyna 05.09.16, 15:36
    Niezaleznie od tego czucie sie moze byc takie, a nie inne...
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 23:02
    Czyli de facto jakie? Co to właściwie znaczy: takie, a nie inne? Nie rozumiem tego.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 06.09.16, 12:19
    To znaczy beznadziejne.
  • znana.jako.ggigus 06.09.16, 14:21
    W tym wypadku i to wg Ciebie.
    Ale co oznacza dokladnie zwrot: taki a nie inny.
    Zawsze jest jakis.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 06.09.16, 16:37
    annajustyna napisała:

    > To znaczy beznadziejne.

    Ktoś może czuć się beznadziejnie, a ktoś inny wprost przeciwnie. Nie wszyscy ludzie muszą odczuwać tak jak ty.
  • stokrotka_a 05.09.16, 15:22
    alpepe napisała:

    > Pomóżcie.

    Jeśli nie chcesz, to poczekaj - samo przejdzie.

  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 16:00
    Milosc to bol, powiedziala malpa, calujac jeza.

    Powiedzonko z czaswo studenckich mojej mamy:)


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • pomorzanka34 05.09.16, 17:34
    to co za problem aby się bzyknac ?
    skoro tego chcesz ....
  • annajustyna 05.09.16, 17:40
    Bo moze ma poczucie przyzwoitosci?
  • stokrotka_a 06.09.16, 16:39
    annajustyna napisała:

    > Bo moze ma poczucie przyzwoitosci?

    Poczucie przyzwoitości? A seks wyklucza posiadanie takiego poczucia?
  • annajustyna 07.09.16, 08:31
    Seks z zonatym i dzieciatym tak.
  • mariuszg2 07.09.16, 08:39
    No ale co to za seks jak nie ma miłości... Musi być miłość, żeby seks się udał...dlatego nie ma co uprawiać seksu jak się nie kocha... tak samo nie ma sensu odkochiwać się w żonatym i dzieciatym skoro ma się ochotę na seks z nim...



    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • stokrotka_a 08.09.16, 10:36
    annajustyna napisała:

    > Seks z zonatym i dzieciatym tak.

    Seks z kimś, kto zna się na rzeczy to zdrowa zabawa. Żona i dzieci to nie jest problem seksualny, a dylematy związane z przyzwoitością mogą dotyczyć w tym przypadku żonatego.
  • mariuszg2 08.09.16, 11:01
    stokrotka_a napisała:

    > problem seksualny, a dylematy związane z przyzwoitością mogą dotyczyć w tym prz
    > ypadku żonatego.

    choć raz się zgadzamy... kobiety nigdy nie mają problemu z przyzwoitością.
    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • stokrotka_a 08.09.16, 12:02
    mariuszg2 napisał:

    > choć raz się zgadzamy... kobiety nigdy nie mają problemu z przyzwoitością.

    Z cudzą przyzwoitością nie mają problemów. Przyzwoitość to rzecz osobista.
  • mariuszg2 08.09.16, 12:45
    Racja...nie spotkałem złodzieja, który by przyznał, że coś ukradł...

    --
    Mława jest OK
  • stokrotka_a 08.09.16, 13:30
    mariuszg2 napisał:

    > Racja...nie spotkałem złodzieja, który by przyznał, że coś ukradł...

    Ale kto i co ukradł? Facet to nie rower, który można ukraść.
  • mariuszg2 08.09.16, 13:46
    stokrotka_a napisała:


    > Ale kto i co ukradł? Facet to nie rower, który można ukraść.

    masz fioła na punkcie rowerów i facetów...
    --
    Cygańską duszę mam
  • stokrotka_a 08.09.16, 13:53
    mariuszg2 napisał:

    > masz fioła na punkcie rowerów i facetów...

    Naprawdę? Jak mnie przejrzałeś?
  • wiarusik 05.09.16, 19:06
    zasadniczo, to najlepiej sobie skojarzyć obiekt westchnień z czymś złym. np. gdy tylko o nim pomyślisz to bij się linijką po dłoni, albo bezboleśnie-wrzucaj do skarbonki pieniążek. wtedy zobaczysz ile to uczucie cię kosztuje.
    tak w ogóle da się to załatwić w dużym mieście dyskretnie, tyle że nie ma co chadzać do znanych knajp czy innych takich.
    pamiętaj, że nie zostawi swojego poukładanego życia dla alimentów i oglądania dzieci raz na tydzień.


    --
    DeathRabbits (DesuRabittsu)1
    DeathRabbits (DesuRabittsu)2
    DeathRabbits (DesuRabittsu)3
    DeathRabbits live (demo)
  • annajustyna 05.09.16, 19:12
    Niektorzy zostawiaja :/.
  • alpepe 05.09.16, 20:39
    Wiarusiku słodki, już napisałam, jeden kręcący mnie kandydat na przyjaciela z dodatkami mieszka obecnie drzwi w drzwi ze mną, tylko jest nałogowym palaczem, więc na razie nic z tego, ale jak tu nie wypali, to już się umawialiśmy do Insomnii u nas w mieście. Przy nim czuję się bezpieczna, inteligencja na poziomie geniusza, obrzezany, nic, tylko brać, ale teraz ktoś inny mi w głowie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • czoklitka 05.09.16, 19:47
    Ale się wstrzeliłaś. Dzięki, nie czuję się samotna, bo mi też ostatnio to trochę dolega i mam doła, bo pomimo, ze facetowi przy mnie łamie się głos, ogólnie taki jakiś speszony jest, to zaczął kręcić ostatnio z inną, więc czuję się samotna i zignorowana nieco. ;)

    a tak serio, to kiedyś sobie poanalizowałam te własne zakochania i doszłam do tego, ze chyba kocham i podoba mi się nie tyle dany facet, ile kocham własne odczucia i emocje z nim związane. pomyśl, czy czasem też tak nie masz.
  • alpepe 05.09.16, 20:52
    Nie, no, do miłości głębokiej to droga daleka, z różnych względów, ale na romans kandydat idealny. Lubię go jako osobę, ten stan, o którym piszesz, akurat mnie teraz denerwuje, po prostu nie teraz.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • czoklitka 05.09.16, 21:24
    to moze zamroź na jakis czas, daj mu to do zrozumienia, ze zamrażasz i niech się odezwie wowczas, kiedy będziesz mogła? ;)
  • czoklitka 05.09.16, 21:28
    nie wiem, chyba dobrze jest w takim stanie poobracac się wśród nowych ludzi, gdzies wyjechać na jakiś czas, jakies wakacje sobie zrobić.

    No i jeszcz etaka sprawa, że mniejszy czy wiekszy flirciarz z niego musi być, ma zonę, nie chce (chyba) się rozwodzić, a zarywa z tego co piszesz inne. W sumie chyba trudno traktowac gościa serio.
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 21:29
    E takiego stanu się chyba nie da zamrozić.
    Ale czego Alpepe chce od życia? Taki stan jest fajny, człowiek chudnie, uśmiecha się do wszystkich i w ogąle. To jak narkotyki.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • czoklitka 05.09.16, 21:40
    jakaś fenyloetyloamina ponoć.
    Bo źle ujęłam - zamrozić w czasie konsumpcję. ;) Gdy będzie mogla.
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 22:09
    Nawet jakby zamroziła na czas, umówiła się z tym panem na zamrożenie, to i tak jej myśli będą się koncentrować wokół tego pana i zamrożonego aktu:))))
    I tak źle i tak niedobrze...

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • czoklitka 05.09.16, 22:14
    no, ale po umowieniu się moze się alpepe nieco emocjonalnie uspokoi. Na zasadzie, ze "to juz jest moje", a jesli jest moje, to nie muszę się tym emocjonować. To praiwe tak samo, ajkby sie z nim teraz przespała czy tam poromansowała. Zlapana zwierzyna juz tak nie kręci.
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 22:21
    No tak ale jak sobie to technicznie wyobrżasz: omówisz z kimś konsumpcję, jak ci bęDzie lepiej pasdowało? I jeszcze rzucisz okiem do kalendarza -Teraz nie moge, no ale za dwa tygodnie powinno być lepiej. No to pa...

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • czoklitka 05.09.16, 22:34
    dam do zrozumienia, ze jestem zainteresowana czymś więcej ponad zwkłą znajomosć, ale za jakiś czas. i jesli on mi da do zrozumienia, ze też jest zainteresowany i poczeka, no to złapalam go, mam już go, trzymam go i przez to przestaję się już tym emocjonować tak bardzo. I zupełnie nienadzwyczajnym zachowaniem powinno być jego zainteresowanie alpepe, czyli podpytywanie się na fb-ach lub na żywo, co tam u niej i jak tam, co jakis czas jakieś propozycje spotkania powinny paść. No normalnie. :)
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 22:38
    No tak, ale jak to ładnie ujęł ten Burger w Sex and the city: jak się babka podoba facetowi, to nie ma że jutro spotkanie, a teraz w ogóle dużo stresu. Jest teraz i już.
    W drugą stronę, no generalnie tak jest, że jak ktoś ci się podfoba, to chcesz go poznać terz. No chyba że właście wylatujesz na pół roku. Albo on/ona odlatuje do siebie, jak to było w tym słynnym flmie, co się spotkali za rok.
    I jak ktoś ci się podoba, to sobie poukładasz i go/ją zmieścisz.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • czoklitka 05.09.16, 22:53
    no dobra, to ten facet od sex and the city - chyba nikt mu się badziej nie podobal. jesli facetowi sie babka naprawde podoba, to poczeka, ile będzie tzreba, o ile dostanie od niej jaieś sygnaly na "tak, ale za jakis czas". Tak myślę. A autorka napisała chyba, ze z jakichś powodów nie chce/nie moze teraz.
  • znana.jako.ggigus 05.09.16, 22:57
    Jeśli ktoś ci się naprawdę podoba, to dasz radę go wkomponować. W każdy układ. Zrobisz nowy układ, przetasujesz życie i pożycie, a zmieścisz.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 05.09.16, 23:13
    karty tarota se potasuj ale lubię taki punkt widzenia...

    --
    Mława jest OK
  • alpepe 05.09.16, 22:36
    Moja córka ma już stałego przyjaciela, najlepsze chłopięce ciacho w jej klasie, a stosunek chłopców do dziewczynek jest 3: 1, nie znam więc odpowiedzi, może zapisz córkę do odpowiedniej klasy?
    I masz rację, mam midlife crisis, może sobie kupię motor, cio?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 05.09.16, 22:54
    alpepe napisała:

    > Moja córka ma już stałego przyjaciela, najlepsze chłopięce ciacho w jej klasie,
    > a stosunek chłopców do dziewczynek jest 3: 1,

    w Berlinie? ciacho? to jakaś pascha chyba.... tylko niech nie grają u Orlowsky.

    > I masz rację, mam midlife crisis, może sobie kupię motor, cio?
    >

    hah...dowciapna.... wczoraj nie dalej jak...udałem się w przejażdżkę wierzchem bez kasku po piachu pylistem i ścieżką polną...i zbrakło mi paliwa bo chiński wskaźnik źle pokazał poziom w baku...i 6 km drogom pylistom, drogom polnom dymałem po kilka kropel bezołowiowej na nogach...co czujęm ....

    a dziś na inaugrację roku szkolenego zdawałem egzamin 5 lub szósty raz... z tego samego przedmiotu....

    i mam przeczucie, że nie zdam....

    egzaminy powinno się zdawać na koniec semestru lub roku szkolnego.

    także niezmiennie...kocham, całuję i pozdrawiam zawsze Twój o duszy cygańskiej Mariusz...co po węgiersku będzie: "lendjlel madzior kjut ju borjat egjut herzol szisso borjat"


    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty
    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • alpepe 06.09.16, 06:38
    Córka ma po mnie upodobania do aryjskich blondynów, więc nie wiem, ocb.
    Biedaku miałeś workout niezły, ja tak ostatnio w upale 30 stopni 3 kilometry szłam szybkim krokiem odebrać córkę po obozie letnim, jakoś tak chciałam przyoszczędzić na bilecie i odrobić zaległą siłownię. Wiem, co to znaczy.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 06.09.16, 07:22
    Ale w moim wontku o koledze z pracy to sie nie wypowiedzialas, o! A to tez pilna sprawa ;).
  • alpepe 06.09.16, 09:32
    bo jestem rozczarowana, że to nie ciebie wzięło!!! Koleżanka, phi?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 06.09.16, 09:35
    Phi, a co mialam napisac? :P
  • mariuszg2 06.09.16, 09:39
    na profilu już nawet kiecke ściągłaś...a u alpi jakiś gepard czester w czapce...rozczar...

    --
    Mława jest OK
  • k-x 10.12.16, 10:54
    Moja córka ma już stałego przyjaciela

    zainteresuj się tym przyjacielem.
  • alpepe 12.12.16, 14:05
    chłe, chłe, czternastolatki mnie nie biorą. Nie jestem pedofilką.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • vandikia 06.09.16, 10:20
    świadomie chcesz się wpakować w kłopoty
    i za nic masz, że ma żonę
    nie wierzę, że na serio to piszesz
  • annajustyna 06.09.16, 10:32
    Kusi ja, popisze tu sobie i sie uspokoi ;).
  • mariuszg2 06.09.16, 10:43
    Ewa też tak myślała...choć nie umiała pisać...

    --
    Cygańską duszę mam
  • alpepe 06.09.16, 11:38
    Jaka Ewa znowu? Babka była frutarianką, a zrobili z niej przestępczynię.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 06.09.16, 14:14
    No jak jaka Ewa?... jaką przestępczynią?... raczej reptofilką

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • alpepe 06.09.16, 14:32
    czymś się trzeba poratować w razie potrzeby, nie?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 06.09.16, 14:38
    jabłuszko nie smakowało?

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • alpepe 06.09.16, 14:43
    było mączyste i robaczywe.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 06.09.16, 10:41
    ...ryzyko w takim układzie i tak najbardziej ciąży na facecie...
    ...życie bez kłopotów jest nudne...


    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • alpepe 06.09.16, 12:13
    Jakbym miała za nic, przemilczałabym ten fakt. Z drugiej strony tak długo żyję na tym świecie, że wiem, jak różnie potrafi być między ludźmi, nie każdy się rozwodzi, bo małżeństwo pasuje z różnych względów. Do tego napisałam, że nie była karmiona głodnymi kawałkami, że ze sobą nie śpią itd. A z drugiej strony, jeśli ktoś funkcjonuje latami w związku na odległość, to tak naprawdę od czegoś ucieka i wiem to nawet po sobie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 06.09.16, 12:19
    Zwiazek na odleglosc gwoli scislosci to nawet w tej samej chalupie jest mozliwy :(. Wiem tez z autopsji niestety...
  • alpepe 06.09.16, 13:36
    Bo tak naprawdę to chodzi o przekazanie genów i porządek społeczny. Mój sąsiad, ten od pomocnego penisa, rozgryzł mnie, mówiąc, że z tego, co opisuję, widzi, jak bardzo intymnie ja kocham mojego byłego męża i jak bardzo on kocha mnie. I to też jest prawda i ja i on o tym wiemy. I czasem, kiedy mnie zbierze, płaczę za tym, że mój mąż to spie...ł totalnie, a mogliśmy być razem do śmierci jako małżeństwo, ale poszedł za daleko i ja, aby się ratować musiałam była to przerwać.


    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 06.09.16, 13:42
    Heheh, to samo wrazenie mialam na odleglosc.
    nie przerobilas do konca rozstania.
    Podziwiam potege milosci.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 06.09.16, 14:28
    alpepe napisała:

    > I czasem, kiedy mnie zbierze, płaczę
    > za tym, że mój mąż to spie...ł totalnie,

    No ale po co tyle łał zaraz i odcięć i wogle spalonych mostów... z praktyki z moimi pacjentkami wnoszę, że najzwyczajniej się nie dogadaliście w jakiejś błahostce...

    wiesz jacy są faceci... na pewno idiota czegoś nie skumał oczywistego i prostego...no ale weź tu jełopowi wytłumacz, że tak nie wolno z pięknymi i wrażliwymi kobietami....

    Pomodlę się za Ciebie siostro i jeśli pozwolisz polecę wszystko wybaczającemu miłosierdziu miłosiernemu.


    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • alpepe 06.09.16, 14:32
    chłe, chłe, dziękuję bracie za dobre myśli i słowa i wszystko znów od nowa.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • vandikia 06.09.16, 15:22
    masz za nic, to że napiszesz na jakimś forum, że ktoś ma żonę nie ma żadnego znaczenia, znaczenie ma to że mając taką wiedzę nadal bierzesz pod uwagę romans
    i tylko ze względu na Twój staz forumowy ten wątek wygląda jak wygląda, gdyby to napisała inna osoba już dawno zostałaby zjechana od góry do dołu
  • stokrotka_a 06.09.16, 16:35
    vandikia napisała:

    > masz za nic, to że napiszesz na jakimś forum, że ktoś ma żonę nie ma żadnego zn
    > aczenia,

    Przecież to on ma zone, a nie ona.
  • annajustyna 06.09.16, 17:15
    Ale ona o tym wie.
  • stokrotka_a 08.09.16, 10:11
    annajustyna napisała:

    > Ale ona o tym wie.

    No i co z tego? To nie ona przysięgała wierność małżeńską.
  • znana.jako.ggigus 08.09.16, 10:28
    Pozostaje nadal pytanie: co by bylo, gdyby to Alepepe byla ta niepotrzebna nikomu zona.
    Ktora gdzies tam jest, ale daleko, a tu maz innym kobietom franzoli o goracym sercu.
    Im jestem starsza, tym blizej mi do nauk Jezusa i jego nie czyn drugiemu, co tobie niemile.
    az sie boje, co bedzie ze mna za pare lat.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 08.09.16, 10:39
    znana.jako.ggigus napisała:

    >Im jestem starsza, tym blizej mi do nauk Jezusa i jego nie czyn drugiemu, co to
    > bie niemile.

    Ja też stosuję taką zasadę, ale to nie alpepe czyniłaby coś niemiłego żonie tego faceta - to facet czyniłby coś niemiłego.
  • znana.jako.ggigus 08.09.16, 11:13
    A i tu masz racje.
    Aczkolwiek pozostaloby pytanie: co by bylo gdyby to alpepe byla owazona. Ale to pytanie retoryczne.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 08.09.16, 11:22
    znana.jako.ggigus napisała:

    > A i tu masz racje.
    > Aczkolwiek pozostaloby pytanie: co by bylo gdyby to alpepe byla owazona. Ale to
    > pytanie retoryczne.

    Wtedy jej mąż byłby odpowiedzialny za czyny niezgodne z umową pomiędzy nimi.
  • alpepe 06.09.16, 21:08
    Vandi, zastanów się, jestem autentyczna i tak teraz w tym momencie czuję, i tak, im dłużej będę to przeżuwać, tym łatwiej mi będzie się od tego uwolnić. Jeśli sugerujesz coś w kierunku: alpepe jest lubiana i jej ujdzie na forum coś, co innym nie ujdzie, to dziękuję bardzo za dobre zdanie. Jestem świadoma tego, że odsłaniając się w ten sposób mogę kiedyś być przywołana do porządku za pomocą tego wątku, ale przynajmniej nie jestem kreacją forumową, a może jestem?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 07.09.16, 08:28
    alpepe napisała:

    > Jestem świadoma tego, że o
    > dsłaniając się w ten sposób mogę kiedyś być przywołana do porządku za pomocą te
    > go wątku,

    Lubię jak forumki uprawiają forumowy striptis...właśnie wtedy są autentyczne i wiarygodne, do tego wyluzowanie bardzo dodaje wdzięku i urody każdej kobiecie tym bardziej, że robi to przed znajomymi a nie w klubie gogo...

    Jest to o tyle urocze i podniecające, że tutejsze forum jest mocno skute różnymi manierami, wręcz sztampą. Sprawia wrażenie samozniewolenia się umysłów kobiet tu piszących...Nie rozumiem co je tak ogranicza poza ich własnym jadem zatruwającym umysły ale uwielbiam jak wyzwolenie wychodzi z wewnątrz samej kobiety.... Wygląda to jak przebudzenie królewny śnieżki... Tylko patrzeć Alpi jak zaczną skakać wokół ciebie rezolutne krasnoludki... i nie daj się poczwarom...każda by chciała się zamienić w barwnego motylka i dać spijać swój nektar fajnemu koliberkowi z kielicha co to się na nowo rozchyla ;p

    myślisz, że to kryzys wieku średniego?
    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • vandikia 08.09.16, 21:22
    nie wiem czy lubiana, na pewno znana, "swoja", a "swojemu" wolno zawsze więcej

    nie podoba mi się ogólnie wymowa tego wątku, każdy ma w życiu fazy na mniej lub więcej tolerancji ale to że potencjalna kochanka nie składała żonie potencjalnego kochanka przysięgi nie zwalnia jej imo z moralnego zachowania

    wiesz ja po 3 latach niepalenia wróciłam od nałogu na 2 lata i aktualnie niedawno rzuciłam i też mnie ciągnie tak, że mogłabym ściany gryźć ale nie poddaję się ciągotom, racjonalizuję sytuację, wiem że to minie.
  • alpepe 08.09.16, 21:51
    Słonko, sęk w tym, że ja nie miałam się kiedy cieszyć nałogiem, nie będę tu roztrząsała swojego życia intymnego jakościowo i ilościowo, więc na tym poprzestanę.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • stokrotka_a 09.09.16, 07:50
    vandikia napisała:

    > nie podoba mi się ogólnie wymowa tego wątku, każdy ma w życiu fazy na mniej lub
    > więcej tolerancji ale to że potencjalna kochanka nie składała żonie potencjaln
    > ego kochanka przysięgi nie zwalnia jej imo z moralnego zachowania

    Ludzie zbyt często mieszają seks z moralnością. Przespanie się z niewiernym mężem dla seksulanej przyjemności nie ma nic wspólnego z moralnością wolnej kobiety. Zupełnie innaczej miałby się rzecz, gdyby ta kobieta chciała poprzez seks związać z tym facetem i "odebrać" go żonie. (Sowo "odebrać" w tym kontekście brzmi śmiesznie, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy.)
  • annajustyna 09.09.16, 08:41
    Seks to nie ejst czynnosc neutralna morlanie jak mycie zebow.
  • znana.jako.ggigus 09.09.16, 08:56
    Dla Ciebie nie:)

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 09.09.16, 09:56
    Dla m,nie nie, dla zwierzatek tak ;).
  • znana.jako.ggigus 09.09.16, 10:13
    Tez jestes zwierzeciem. Czlowiek to tez zwierze:)

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 09.09.16, 10:21
    Ale on (teoretycznie) umie nad soba panowac.
  • znana.jako.ggigus 09.09.16, 10:24
    to co dla Ciebie jest (teoretycznym lub praktycznym) panowaniem nad soba, dla kogos innego ma inne znaczenie - czy jest to seks, jedzenie, inne uzywki czy czytanie ksiazek.
    Nie ma jednego wzorca postepowania. No chyba ze masz jakies przeslanki, ze Twoj gorset moralny, Twoje zasady sa ogolne dla wszystkich i dla wszystkich obowiazujace.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 09.09.16, 10:29
    PS: Np w kwestii aborcji jestes zdecydowana pro life, a przeciez aborcja to najczesciej wykonywany zabieg, malo tego majacy najmniej powiklan. Z tego wynika juz dosc jasno, ze Twoje zasady moralne nie sa raczej tak powszechnei obowiazujace:))

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 09.09.16, 12:04
    Najczesciej wykonywany? Tu bym watpila.
  • znana.jako.ggigus 09.09.16, 12:22
    Ambulatoryjnie.
    oczywiscie w krajach, gdzie jest to dozwolone.
    Bo sytuacja wyjscjowa jednak ma wplyw na statystyke.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 09.09.16, 10:31
    annajustyna napisała:

    > Dla m,nie nie, dla zwierzatek tak ;).

    Z której strony nie spojrzeć też jesteś zwierzątkiem. ;-)
  • annajustyna 09.09.16, 12:05
    Panujacym nad swoimi popedami.
  • stokrotka_a 09.09.16, 12:22
    annajustyna napisała:

    > Panujacym nad swoimi popedami.

    Panowanie nad popędami to kwestia indywidualna, a człowiek jest zwierzęciem obdarzonym popędem seksualnym, czy się to komuś podoba, czy nie. Jedni zakładają habity i udają, że nie mają popędów, a inni żyją w zgodzie z własną naturą, czerpiąc z tego przyjemność i satysfakcję.
  • znana.jako.ggigus 09.09.16, 12:22
    Ty nad jednym popedem panujesz, nad innym nie. Wszystko jest kwestia wzgledna.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 09.09.16, 08:58
    annajustyna napisała:

    > Seks to nie ejst czynnosc neutralna morlanie jak mycie zebow.

    Jest to czynność neutralna moralnie, jeśli zachodzi pomiędzy dwiema dorosłymi i świadomymi osobami z ich własnej nieprzymuszonej woli.
  • alpepe 09.09.16, 08:59
    Ale wiesz, że tę moralność to narzucili ci starcy, co podglądali Zuzannę w kąpieli, tak? (trochę przenośnia, ale tuszę, że znasz ST)

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 09.09.16, 09:38
    alpepe napisała:

    > Ale wiesz, że tę moralność to narzucili ci starcy, co podglądali Zuzannę w kąpi
    > eli, tak? (trochę przenośnia, ale tuszę, że znasz ST)

    Alpi, dowie wiesz, że masz wybór jako "wolan kobieta" i nikt Ci nie narzuci choćby nie wiem jak się starał...

    z drugiej strony rewolucja seksualna obnażyła słabość relacji międzyludzkich faktycznie w wielu przypadkach doprowadzając do spłycenia ich tylko do seksu co oczywiście jest wbrew naturze i tak patrząc jest niemoralne.




    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • stokrotka_a 09.09.16, 09:48
    mariuszg2 napisał:

    > z drugiej strony rewolucja seksualna obnażyła słabość relacji międzyludzkich fa
    > ktycznie w wielu przypadkach doprowadzając do spłycenia ich tylko do seksu co o
    > czywiście jest wbrew naturze i tak patrząc jest niemoralne.

    Rewolucja seksualna doprowadziła do spłycenia relacji międzyludzkich? Doprawdy? A wcześniej seks to była szczytna i romantyczna idea wzbogacająca duchowość ludzką?
  • mariuszg2 09.09.16, 10:14
    stokrotka_a napisała:

    > > z drugiej strony rewolucja seksualna obnażyła słabość relacji międzyludzk
    > ich

    > Rewolucja seksualna doprowadziła do spłycenia relacji międzyludzkich? Doprawdy?


    Stoki, W pierwszej linijce jest to co ja napisałem a w drugiej co zrozumiałaś.
    Są dwie możliwości:
    1. Albo słabo kumasz i tu nic się nie da zrobić
    2. Albo masz problem z komunikowaniem się z otoczeniem i tu masz szanse po intensywnym kołczingu na powrót do społeczności forumowej.
    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • stokrotka_a 09.09.16, 10:29
    mariuszg2 napisał:

    > Stoki, W pierwszej linijce jest to co ja napisałem a w drugiej co zrozumiałaś.

    mariuszku, w drugiej linijce nie ma tego, co zrozumiałam. W drugiej linijce jest moje pytanie. Zauwazyłeś znak zapytania?

    > Są dwie możliwości:
    > 1. Albo słabo kumasz i tu nic się nie da zrobić
    > 2. Albo masz problem z komunikowaniem się z otoczeniem i tu masz szanse po inte
    > nsywnym kołczingu na powrót do społeczności forumowej.

    Zacznij czytać ze zrozumieniem, a potem sądź.
  • alpepe 09.09.16, 10:05
    Jak sobie tak zwizualizuję piramidę potrzeb, to jakoś nic tam nie widzę o relacjach międzyludzkich, no, ale każdemu według potrzeb. Tak, ja tę jedną relację chcę spłycić do seksu, jeśli już, choć jestem kochliwa, ale wiem, że nie mogę i to z różnych, zresztą tu opisanych względów. Moje potrzeby intelektualne zaspokajam na forum ;). Emocjonalne w domu, chciałabym również zaspokoić swoje potrzeby seksualne.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 09.09.16, 10:07
    Tylko pamietaj: Post coitus animal triste...
  • alpepe 09.09.16, 10:14
    Powiedział zblazowany pijak i narkoman cierpiący na chorobę weneryczną.


    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 09.09.16, 10:20
    alpepe napisała:

    > Jak sobie tak zwizualizuję piramidę potrzeb, to jakoś nic tam nie widzę o relac
    > jach międzyludzkich,

    zaparowała CI szybka w projektorze multimedialnym i dlatego nie widzisz..... ewentualnie mogę Ci podesłać coś w pałer poińcie... oczywiście, że jest i to na samym szczycie... dobre relacje międzyludzkie to wzajemny szacunek, akceptcja, samorealizacja, zaufanie i rozwój.

    > Tak, ja tę jedną relację c
    > hcę spłycić do seksu, jeśli już, choć jestem kochliwa, ale wiem, że nie mogę i
    > to z różnych, zresztą tu opisanych względów.

    Dla chcącego nic trudnego ... jakąś ściemę walisz ...

    > chciałabym również zaspokoić swoje potrz
    > eby seksualne.

    w czym problem? idziesz do agencji towarzyskiej i już.

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • alpepe 09.09.16, 11:51
    w czym problem? idziesz do agencji towarzyskiej i już.
    Pod warunkiem, że jesteś mężczyzną. Alpepe jest kobietą, nawet jeśli w profilu ma Chestera.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 09.09.16, 12:04
    A to kobiety do agencji chodzic nie moga?
  • mariuszg2 09.09.16, 12:21
    O toto

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • mariuszg2 09.09.16, 12:20
    alpepe napisała:

    > Pod warunkiem, że jesteś mężczyzną. Alpepe jest kobietą, nawet jeśli w profilu
    > ma Chestera.

    A czym się różni seks Alpepe od seksu Mariusza?

    Chyba, że czegoś nie rozumiem ale to proszę o wyjaśnienie lub wizualizację.
    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • alpepe 09.09.16, 13:31
    W agencji towarzyskiej jest mało panów, tylko tym. Ale może Mariusz jest biseksualny, względnie jest kobietą.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 09.09.16, 13:38
    nigdy nie slyszalam, czytalam o agencji towarzyskiej, oferujacej panie.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 09.09.16, 13:38
    oferujacej panow paniom!!!!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 09.09.16, 14:31
    Mariusz jest jedynym w swoim rodzaju facetem i pragnie zapewnić Alpepe, że mała ilość panów w agencji to i tak więcej seksu dla alpepe niż może sobie wyobrazić z "przyjacielem z dodatkami"

    --
    Mława jest OK
  • alpepe 09.09.16, 15:25
    ?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 09.09.16, 09:57
    Jacy starcy-perwersy? ;). Marzysz o komunie (tej numer 1, nie tej od Jaruzela)? :P
  • alpepe 09.09.16, 10:06
    Tak, ci perwersyjni faceci, którzy chcieli ograniczać młodym samcom dostęp do seksu, a samym mieć władzę nad młodymi kobietami. Biblia wspaniale ukazuje rozwój pojęcia moralności na przestrzeni wieków.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 09.09.16, 10:16
    A potem byly gorsety, a nastepnie przyszla rewolucja seksualna.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 09.09.16, 10:21
    Która obnażyła słabość relacji międzyludzkich

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • znana.jako.ggigus 09.09.16, 10:26
    Serio? A moze te realcje zawsze byly slabe? A moze idealizujesz dawne wymiary relacji? nieszczesliwe mazlenstwa, trwajace, bo co ludzie powiedza i kobiety, ktore dopadla histeria

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 09.09.16, 10:35
    Nie idealizuję. To politycy stawiają pomniki średniowiecznym władcom a duchowni czczą średniowiecznych świętych choć w gruncie rzeczy z dzisiejszego punktu widzenia to była barbarzyńska, zezwierzęcona i wyuzdana dzicz...

    Jak widzisz postęp jest i wielu współczesnych inspiruje nas do dalszej pracy nad sobą... np. nauczanie Jana Pawła 2... apel o budowanie cywilazji miłości...

    Najlepiej takie budowanie zacząć od dobrego seksu....o czym JP2 pisał w nigdzie niepublikowanej encyklice "Civitas vitae vulgaris vagina est" ;)


    --
    Mława jest OK
  • stokrotka_a 09.09.16, 10:54
    mariuszg2 napisał:

    > Jak widzisz postęp jest i wielu współczesnych inspiruje nas do dalszej pracy na
    > d sobą... np. nauczanie Jana Pawła 2... apel o budowanie cywilazji miłości...

    Tak, tak, najlepiej na apel o budowanie cywilizacji miłości odpowiadają tzw.katoliccy narodowcy (sic!) i błogosławiący ich kapłani KRK.
  • annajustyna 09.09.16, 11:31
    Pewien posel od milosci wlasnie bral udzial w seminarium o waznosci malzenstwa sakramentalnego. Nie przeszkodzilo mu to w zdradzaniu zony, pobicu jej, a nawet zlosliwego zaorania jej swiezo obsianego pola...
  • mariuszg2 09.09.16, 12:25
    annajustyna napisała:

    > zlosliwego zaorania jej swiezo obsianego pola...

    kobieta zebrała co zasiała...

    a politycy są potrzebni bo tego wymaga demokracja...
    --
    Mława jest OK
  • mariuszg2 09.09.16, 09:33
    stokrotka_a napisała:

    > Ludzie zbyt często mieszają seks z moralnością. Przespanie się z niewiernym męż
    > em dla seksulanej przyjemności nie ma nic wspólnego z moralnością wolnej kobiet
    > y.

    Jak CIę czytam to mam wrażenie, że nie wiesz jak smakuje seks. Seks jest jak najbardziej moralny sam w sobie. A ta "moralność" jak to nazywasz jest dewiacją o podłożu psychicznym.

    Poza tym wartościujesz "niewierny mąż"-tez zły "wolna kobieta" - dobra i moralna.

    Wybacz ale jak dla mnie jesteś ograniczona i bliżej CI do dewotek pokroju mojej teściowej czy szwagierki.

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • stokrotka_a 09.09.16, 09:53
    mariuszg2 napisał:

    > Jak CIę czytam to mam wrażenie, że nie wiesz jak smakuje seks. Seks jest jak na
    > jbardziej moralny sam w sobie. A ta "moralność" jak to nazywasz jest dewiacją o
    > podłożu psychicznym.

    Seks sam w sobie nie jest moralny ani niemoralny.

    > Poza tym wartościujesz "niewierny mąż"-tez zły "wolna kobieta" - dobra i moraln
    > a.

    Nie, nie wartościuję w ten sposób ludzi. Wartościuję uczynki ludzi. Ten sam czyn może być zły i dobry - wszystko zależy od kontekstu.

    > Wybacz ale jak dla mnie jesteś ograniczona i bliżej CI do dewotek pokroju mojej
    > teściowej czy szwagierki.

    Jak dla mnie, mariuszku, powinieneś się nauczyć czytać ze zrozumieniem i nie przenosić sowoich projekcji na innych.
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 08:31
    No wlasnie, przypomina mi sie odcinek z SEx and the City, w ktorym przyjaciolka, ta ciemna, przylapuje Carrie na zdradzie z zonatym Bigiem. I kumpela pyta: a gdybym to ja byla zdradzana zona? Carrie na to: zabilabym ja.
    Ha.
    no wlasnie co by bylo, gdyby to ktos o Alpepe albo o jej kumpeli pisal - e ma zone, ale to niewazne, nie wspomina o niej. Co by bylo, gdyby to Alpepe byla to niewygodna, niepotrzebna zona?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • molly_wither 06.09.16, 18:44
    alpepe napisała:

    'na szczęście na razie wyjechał na jakiś czas, ale po prostu po tylu latach mnie trafiło.

    Ano wyjechal, do zony. Piszesz,ze jestes stara, ale widze,ze rozum nie nadaza za wiekiem.
    Jesli mu tak zle to niech sie rozejdzie,tak,jak ty. Mysle, ze za dlugo juz jestes bez faceta i dlatego cie sieklo.
    --
    "Droga powstaje, gdy idziesz" (cyt.)
  • annajustyna 06.09.16, 18:52
    A nawet wscieklo!
  • mariuszg2 07.09.16, 08:43
    >Pomóżcie.

    Po całonocnych rozważaniach nie wymyśliłem nic nowego w temacie ale dziś rano przyszedł mi z pomocą Św Paweł. W czytaniu na dziś pisze on tak (do Koryntian):

    (1 Kor 7,25-31)
    " Nie mam nakazu Pańskiego co do dziewic, ..... Uważam, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony. Ale jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele..... Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci,..... Przemija bowiem postać tego świata.

    Dobre co nie? :D

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • alpepe 07.09.16, 08:48
    jak ja nienawidzę tego mizogina!

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 07.09.16, 08:55
    spoko, z nim i tak byś nie poszła w tango... już jego tam zastępy świętych i cherubinki dopieszczają...

    Ziuta! Jesteś gdzieś w pobliżu? ...masz tu współginkę od antymizoginów :)


    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • alpepe 07.09.16, 09:42
    W sumie i tak dobrze, że mi nie zasunąłeś hymnem o dobrej żonie, co zapie. jak mały motorek nocą i dniem.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 07.09.16, 09:50
    Z tego co czytam to mąż zapierxdala a Ty się izolujesz na forum...
    Super układ... Ja też tak mam ale w drugą stronę :))))



    --
    Mława jest OK
  • alpepe 07.09.16, 09:52
    ja robię mulitasking, akurat rozmawiałam z klientką...

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 07.09.16, 09:56
    Akurat... szukasz usprawiedliwienia dla swojej indolencji... myślisz, że jak sobie dogodzisz na pogaduchach z jakąś babą wmawiając sobie, że to praca to oczyścisz swoje sumienie?

    Kiedy Ty wreszcie spojrzysz prawdzie prosto w oczy i dostrzeżesz w nich pożadanie?

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • alpepe 07.09.16, 10:02
    dzięki, "śmiechłam".

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 08:51
    mariuszg2 napisał:

    Mówię, bracia, czas je st krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci,..... Przemija bowiem postać tego świata.

    Piękne.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 07.09.16, 08:55
    O a Ty lubisz mizoginów prawda? No ale szkoda, że nie lubisz tandemów :(

    --
    Mława jest OK
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 08:58
    Nie, nie lubie. Mnie sie podobalo to o czasie.
    Tandemy sa niewygodne, szczegolnie do mijania na sciezce.
    Poza tym w tandemie zawsze ktos narzuca tempo. A rower to wolnosc jak powiedziala moja kumpela V.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 07.09.16, 09:01
    Wolność? Czy ja wiem? Już bardziej łódka na bezmiarze wód moim zdaniem...

    --
    Mława jest OK
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 09:19
    Sam sobie sterem, zeglarzem, okretem...

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 07.09.16, 09:53
    raczej piractwo, podboje, przygoda i fajna załoga

    "Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział:
    - Stary, czy masz czas?
    Potrzebuję do załogi jakąś nową twarz,
    Amazonka, Wielka Rafa, oceany trzy,
    Rejs na całość, rok, dwa lata - to powiedziałbym... lalalala"

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 10:23
    Ja bym sie przelamala, kupila bikini wiazane po bokach, na ktore czekam, az obniza cene. Chyba nawet kupilabym bez czekania i powiedzialabym tak!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 07.09.16, 10:40
    Dziękuję, bardzo mi przyjemnie. Jednakowoż jest to wątek o odkochiwaniu się a nie wątek "oświadczyny".

    --
    Cygańską duszę mam
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 12:06
    Alez ja ci sie nie oswiadczalam!
    Napisalam tylko, jak ja bym zareagowala na taka propozycje.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 07.09.16, 12:18
    No właśnie... przecież to ja Ci się oświadczyłem... ale oczywiście jak zwykle nic nie zauważyłaś... :(
    Zaraz tylko jakieś bikini ze sznureczkami... traktujesz mnie przedmiotowo jak kawałek ciastka...
    No teraz to zraniłaś mi serce...:(
    Chyba wrócę do żony...


    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • znana.jako.ggigus 07.09.16, 13:40
    No coz, komunikacja meidzyludzka.
    To ja ide polowac na Bikini.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 08.09.16, 13:28
    mariuszg2 napisał:

    > (1 Kor 7,25-31)
    > " Nie mam nakazu Pańskiego co do dziewic, ..... Uważam, iż przy obecnych utrapi
    > eniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany
    > z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony. Ale je
    > żeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, ni
    > e grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele..... Mówię, bracia, czas je
    > st krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonac
    > i,..... Przemija bowiem postać tego świata.

    Św. Paweł za życia nie był święty, więc mógł takie bezeceństwa opowiadać i czynić. Nie wiem dlaczego, ale wcale nie dziwię się, że nic nie napisał o tym, że te które mają mężów, powinny żyć jakby były niezamężne.
  • inspektor-m 08.09.16, 07:07
    No właśnie, jak się odkochać. Jakiś czas temu poznałem Wyjątkową Kobietę. Zaczęliśmy się spotykać, poznałem Jej Dzieci. Zaczynało to wszystko jakoś zmierzać do stabilizacji. Wielokrotnie słyszałem od Niej, że jestem wspaniały, że nigdy żaden mężczyzna, włącznie z ojcem trójki Jej Dzieci, nie traktował tak Jej i Maluchów.
    Na początku sierpnia "pan tatuś" przyjechał z Anglii na urlop. Nocował u Niej i po tej pierwszej nocy dostałem SMS-a: "Nie kocham Ciebie, nie kochałam i nie pokocham, bo kocham tylko ojca moich dzieci. Nie chciałam Ciebie zranić...". Minął ponad miesiąc, a ja nadal nie umiem sobie z tym poradzić. Nie jem, nie śpię, zawalam pracę...
    Jak się odkochać? Dlaczego kobiety czasem myślą, że mężczyzna nie ma uczuć?
  • alpepe 08.09.16, 08:28
    Trafiłeś na małpę, co to jednej liany zawsze musi się trzymać. Współczuję, ale czemu nie myślisz, że stać cię na kogoś bez zobowiązań? Masz jakieś kompleksy z dzieciństwa, pociągają cię kobiety uwikłane?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 08.09.16, 08:50
    Nie wiem, czy to byla malpa czy liana. znasz tylko opis jednej strony i to b. krotki.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 08.09.16, 08:59
    Całkiem sensowna babeczka jesteś.... jakieś szanse na wzajemne poznanie w realu? (bez seksu naturalnie)

    --
    Mława jest OK
  • znana.jako.ggigus 08.09.16, 09:06
    Jak najbardziej!
    Jestes moim faworytem zwalu jezykowego!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 08.09.16, 09:09
    chłe, chłe, sorry, że podczytałam, ale zwał językowy jest świetnym określeniem tego, co uprawia mario ;)

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 08.09.16, 09:11
    nie moje, niestety. Musze znowu poczytac Zwal.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 08.09.16, 09:13
    Drogie Panie,
    Ale proszę konkrety. Datę i Miejsce... Nie musi być publicznie.

    Zademonstruję zwał językowy bo tu na forum to najwyżej zwał palcowy....


    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • znana.jako.ggigus 08.09.16, 09:31
    Drogie Panie?
    to ile osob chcesz tutaj poznac?
    Jak bede w W-wie, to sie zglosze.
    Bywasz na Dolnym slasku i Opolszczyznie i Bawarii...?
    Ja bym to chciala Was wielu poznac

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 08.09.16, 09:53
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Bywasz na Dolnym slasku i Opolszczyznie i Bawarii...?

    Kilka lat temu bywałem często w okolicach Stronia Śl, Bad Ladek, Kłodzka i naturalnie przejeżdżałem przez opolszczyzne...szukałem złotego pociągu...

    W bAwarii i Badenii Wurthenbergi byłem w ubiegłym roku.... Meersburg, Lindau...piękna okolica...

    W najbliższym czasie nie planuję tam być.

    Ale jak będziesz w Warszawie to zapraszam ... pokaże Ci miasto i połączymy to z zajęciami praktycznymi ze strategii, taktyki i takich tam... zaczniemy od muzeum powstania warszawskiego...
    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • znana.jako.ggigus 08.09.16, 10:11
    Dobra, jesli myslisz, ze mi muzeum Powstania pomoze przyswoic wiedze taktyczna, to pojde tam.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 08.09.16, 10:32
    O matko! Jakaś mało warszawska jesteś... zamiast tu kombinować, protestować, chamskimi odzywkami obrzucić to Ty normalnie jak prawdziwa Niemra posłusznie, hende hoh i tak jest Panie MAriusz... To mnie siem podoba ...i mojemu ego też......

    a gdzie jest haczyk?

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • znana.jako.ggigus 08.09.16, 11:16
    no wiesz, potrzebuje wiedzy z zakresu taktyki. I zwalu tez potrzebuje.
    Potrzebuej wielu rzeczy, moze to i haczyk.
    Poza tym czy mialabym kombinowac, prtestowac i chamskimi podzwykami rzucac, gdy ktos jest mily? To jest Warszawa czy sloicyzm?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 08.09.16, 11:35
    znana.jako.ggigus napisała:

    > ktos jest mily? To jest Warszawa czy sloicyzm?

    Ja choć pomieszkuję w Wawie to mieszkam na wsi a pochodzę z innego miasta...także klasyczny słoik... ale bardzo miły i bardzo miły... chyba, że się wkurzę to jestem chamski i ordynarny oraz wulgarny...choć w gruncie rzeczy sympatyczny...w skrajnych przypadkach mogę użyć przemocy fizycznej...


    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • stokrotka_a 08.09.16, 10:08
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Bywasz na Dolnym slasku i Opolszczyznie i Bawarii...?


    ggigus, ja bywam w Bawarii, którą uwielbiam pasjami, ale ty niestety w facetach gustujesz... Tego lata "zdobyłam" najwyższy szczyt w Bawarii. ;-)
  • znana.jako.ggigus 08.09.16, 10:10
    Alez Stokrotko, spotkajmy sie!! Serio!
    Napisze ci na priva

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 08.09.16, 10:41
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Alez Stokrotko, spotkajmy sie!! Serio!

    Ale bez mariusza! OK? ;-)
  • mariuszg2 08.09.16, 10:59
    stokrotka_a napisała:

    > Ale bez mariusza! OK? ;-)

    boisz się, że przy mnie coś Ci puści lub pęknie? aż tak groźny nie jestem...
    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • stokrotka_a 08.09.16, 11:25
    mariuszg2 napisał:

    > boisz się, że przy mnie coś Ci puści lub pęknie? aż tak groźny nie jestem...

    Nic mi nie puści - zwieracze mam w porządku, ale gumka od majtek mogłaby mi pęknąć i byłby ambaras.
  • mariuszg2 08.09.16, 11:35
    Spokojnie możesz przyjść bez majtek to unikniemy ambarasu

    --
    Cygańską duszę mam
  • stokrotka_a 08.09.16, 11:53
    mariuszg2 napisał:

    > Spokojnie możesz przyjść bez majtek to unikniemy ambarasu

    Przyjść mogłabym, ale ja jeżdżę lewackim rowerem. Jazda bez majtek to ambaras.
  • mariuszg2 08.09.16, 12:14
    stokrotka_a napisała:

    >
    > Przyjść mogłabym, ale ja jeżdżę lewackim rowerem. Jazda bez majtek to ambaras.

    A Ojciec Mateusz też jeździ lewackim rowerem po Sandomierzu i w kiecce. Może byś tak wzięła przykład i przywdziała choć kieckę na rower bez majtek...koloratkę sobie daruj...dekolt na rowerze fajnie wygląda.
    --
    Mława jest OK
  • stokrotka_a 08.09.16, 13:21
    mariuszg2 napisał:

    > A Ojciec Mateusz też jeździ lewackim rowerem po Sandomierzu i w kiecce. Może by
    > ś tak wzięła przykład i przywdziała choć kieckę na rower bez majtek...koloratkę
    > sobie daruj...dekolt na rowerze fajnie wygląda.

    Sugerujesz, żebym księdzem została? W protestackiej religii to możliwe, ale katoliczkim mają szlaban.
  • obrotowy 14.09.16, 21:56
    stokrotka_a napisała:
    Sugerujesz, żebym księdzem została? W protestanckiej religii to możliwe,

    Zmien konfesje.
    - zapraszam.
  • znana.jako.ggigus 08.09.16, 11:14
    Oczywiscie!!
    Masz wiadomosc na priva.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 08.09.16, 11:31
    A do mnie nic :( Jestem taki samotny...buuu

    --
    Mława jest OK
  • znana.jako.ggigus 08.09.16, 08:51
    Miales pecha. To sie zdarza kazdemu, niestety. Czasem ludzie sa nieuczciwi w kwestii uczuc, i to obie plcie.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 08.09.16, 11:55
    Wlasnie. Zdradzona zona powinna wrecz modlic sie, by niewierny powrocil. Nawet jesliby narobil dzieciakow, ichne malzenstwo bylo bezdzietne etc. wazniejszy jest sw. sakrament niz ojciec dzieciom. Amen. (Taka bzdure wyczytalam niedawno na jakims katolickim portalu).
  • stokrotka_a 08.09.16, 12:00
    Sakrament święty jest, więc jest najważniejszy. Przecież, co bóg złączył... itd. itp. No chyba, że skaramenckie małżeństwo wniesie odpowiednią opłatę za process kanoniczny - wtedy małżeństwo można rozwiązać.
  • mariuszg2 08.09.16, 12:24
    annajustyna napisała:

    > Wlasnie. Zdradzona zona powinna wrecz modlic sie, by niewierny powrocil. Nawet
    > jesliby narobil dzieciakow, ichne malzenstwo bylo bezdzietne etc. wazniejszy je
    > st sw. sakrament niz ojciec dzieciom. Amen. (Taka bzdure wyczytalam niedawno na
    > jakims katolickim portalu).

    no widzisz ...osoba niewierząca odbiera to jako bzdurę i po ludzku rzecz biorąc to jest bzdura...zgoda...

    ważne jest w tym momencie wyjaśnienie istoty takiego rozumowania, które oparte jest na wierze.

    Wiara chrześcijańska (ja taką wyznaję) stanowi małżeństwo nie jako zestaw praw i obowiązków partnerów ale jako sakrament.

    Nie mając praw i obowiązków możesz zdradzać na lewo i prawo i to jest moralne wg tej wiary...ważny jest Jezus Chrystus. Sakrament chrześcijańskiego małżeństwa w rozumieniu potocznym i społecznym jest tak naprawdę trójkątem...Jest on, jest ona i jest Jezus...

    Czyli jeżeli bzykam żonę to nie robię to tylko ja...a ona to akceptuje.

    podobnie Alpepe gdyby poszła w tango z żonatym chrześcijaninem i zrobiła to w imię Pana to być może przyczyniłby się do rozszerzenia społeczności chrześcijańskiej w Berlinie.

    ... i zwróc uwagę, że jeszcze nic nie piłem....jest jazda co nie?

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • annajustyna 08.09.16, 13:06
    Tylko ze ja reprezentuje opcje katolicka i mimo to odbieram takie podejscie jako bzdure...
  • mariuszg2 08.09.16, 13:22
    Czyli się zgadzamy.

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • stokrotka_a 08.09.16, 11:56
    mariuszg2 napisał:

    > hahahaha...czyli wnioskuję, że jesteście te przyzwoite, wierzycie w Jezusa i to
    > wina faceta...

    Ja wierzę, bo przecież Jezus Maryja.
    Tak, facet zawsze winny - tak na wszelki wypadek.
  • mariuszg2 08.09.16, 12:47
    stokrotka_a napisała:

    > Tak, facet zawsze winny - tak na wszelki wypadek.

    No ale to nie fair...Nie można tak z góry skreślać faceta...Przecież to też człowiek choć rozumiem...do kota mu daleko...

    --
    Mława jest OK
  • stokrotka_a 08.09.16, 13:23
    mariuszg2 napisał:

    > No ale to nie fair...Nie można tak z góry skreślać faceta...Przecież to też czł
    > owiek choć rozumiem...do kota mu daleko...

    Facetom się należy za wieki ciemiężenia kobiet. A skoro to też człowiek, to tym bardziej.
  • mariuszg2 08.09.16, 13:28
    stokrotka_a napisała:

    > Facetom się należy za wieki ciemiężenia kobiet. A skoro to też człowiek, to tym
    > bardziej.

    i to jest retoryka PiS...i co? czy mam się czuć jako gorszy sort i element animalny tylko dlatego, że kobiety dawały dxpy?

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • stokrotka_a 08.09.16, 13:32
    mariuszg2 napisał:

    > i to jest retoryka PiS...i co? czy mam się czuć jako gorszy sort i element anim
    > alny tylko dlatego, że kobiety dawały dxpy?

    Odpowiadaj tylko za swoje animalne czyny.


    --
    "W każdym społeczeństwie jest taki element najbardziej zdemoralizowany, podły, animalny." ? 1. Prezes RP
  • mariuszg2 08.09.16, 13:45
    stokrotka_a napisała:

    > Odpowiadaj tylko za swoje animalne czyny.
    >

    Nie będę bo nie ja jestem za nie odpowiedzialny.

    --
    Mława jest OK
  • stokrotka_a 08.09.16, 13:52
    mariuszg2 napisał:

    > Nie będę bo nie ja jestem za nie odpowiedzialny.

    A kto jest odpowiedzialny? Ksiądz?
  • mariuszg2 08.09.16, 14:00
    stokrotka_a napisała:

    >
    > A kto jest odpowiedzialny? Ksiądz?

    Ty
    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • stokrotka_a 08.09.16, 14:08
    mariuszg2 napisał:

    > > A kto jest odpowiedzialny? Ksiądz?
    >
    > Ty

    Nie bądź taki szybki Bill.
  • znana.jako.ggigus 08.09.16, 14:27
    :)))

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 09.09.16, 19:46
    Pan dla pani nie jest agencją

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 11.09.16, 16:17
    Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy pospieszyli mi w tym wątku z pomocą, z dobrym słowem, z ochrzanem, z alternatywnymi rozwiązaniami.
    Pomogliście mi bardzo. Ze spaniem u mnie lepiej, z jedzeniem strasznie, bo mam codziennie ściśnięty żołądek i cały dzień zastanawiam się, czy jeść, czy nie, a robota powoli się robi.
    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 11.09.16, 16:31
    Taaa, a u mnie kolega wyjechal do Patagonii, za to zaczal wydzwaniac jego szef. Czekam az premier osobiscie sie zglosi ;). Lubi w koncu babki w naszym wieku...
  • alpepe 11.09.16, 16:41
    Nie wiem, jaki premier, ale nie wnikam ;)

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 11.09.16, 18:35
    Ten od nieslubnego dziecka i polityki antyuchodzcowej ;).
  • alpepe 11.09.16, 20:15
    no annojustyno, chyba będę musiała prześledzić twój ostatni wątek uważniej :)

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 11.09.16, 20:46
    E tam, facet jednak ma kogos, aktualnie sa na urlopie w Patagonii.
  • znana.jako.ggigus 11.09.16, 18:50
    Fajnie Ci , schudniesz. Umięsiona i szczupła, boah!
    Taka wkraczasz w jesienną rzeczywistość...
    -Budowanie sylwetki zaczyna się w w kuchni, jak to imówią.
    Jak to pięknie ujęła bene:
    Tego kwiatu pół światu, daj na luz.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 11.09.16, 20:14
    Nie wiem, o co chodzi z tym kwiatem, ale seksić chce mi się nadal ;)

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 11.09.16, 21:35
    No że połowa ludzi to facei, więc jest w czym wybierać.
    Rozumiem Cię.
    Ja za to weszłam z okresu teflonowego (nic nie przywiera) w etap dziwnych nieudanych randek i czuję się niekompatybilna. A koleżanka, której się zwierzyłam, nie potrafiła mnie pocieszyć i jeszcze zdołowała.
    Tarot kazał mi się otworzyć na ludzi i ich zaprosić do siebie.
    Sic!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 11.09.16, 22:10
    A ja stwierdziłam, że chcę się wybrać na koncert Taco Hemingwaya :) też się otwieram. Co do tarota, ten, przez którego popełniłam ten wątek, objawił mi się jako król kielichów. I co tu robić? A do tego nagle mojemu eksmężowi się przypomniało, jak to by chciał się ze mną kochać... Oszaleć idzie od tego lata, dobrze, że już niedługo jesień.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 12.09.16, 05:50
    Tarot to narzedzie szatana...
  • alpepe 12.09.16, 06:39
    A jego stworzył BÓG

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 12.09.16, 08:13
    Szatana nie stworzył Bóg. Szatan to ciemna strona mocy ;)
    Bóg stworzył mężczyznę.
    Dlatego najlepszy seks dla Alpepe to seks z eksmężem.

    W ogóle seks pozamałżeński moim zdaniem nie ma sensu i jest mało seksowny.

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • alpepe 12.09.16, 08:21
    Mieszasz bajki, ale niech Moc będzie z Tobą!

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 12.09.16, 08:26
    że tak zapytam od tej ciemnej strony.... kręci Cię Moc? Ta której mi życzysz?

    --
    Mława jest OK
  • alpepe 12.09.16, 08:40
    Oj, mario, ja to jestem taki talizman, sama w sobie mam moc, nic mnie nie musi kręcić.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 12.09.16, 08:49
    czyli taki król Julian w spódnicy? "wyginam śmiało ciało, mam moc, mam moc"

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • alpepe 12.09.16, 08:57
    z dziećmi oglądasz? Nie znam tego po polsku, po niemiecku to jakoś inaczej chyba śpiewają.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 12.09.16, 09:04
    Nie ale z synkiem gram w Fifę...z córką mam słaby kontakt...

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • stokrotka_a 12.09.16, 08:30
    mariuszg2 napisał:

    > Szatana nie stworzył Bóg.

    Szatana stworzył człowiek. Boga zresztą też.
  • mariuszg2 12.09.16, 09:06
    stokrotka_a napisała:

    > Szatana stworzył człowiek. Boga zresztą też.

    Równie dobrze możesz napisać, że pierwotniaki i pantofelki stworzyły Boga i Szatana zarazem.
    ...Niezmienny szacun ...
    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • stokrotka_a 12.09.16, 09:26
    mariuszg2 napisał:

    > Równie dobrze możesz napisać, że pierwotniaki i pantofelki stworzyły Boga i Sza
    > tana zarazem.

    O czym ty piszesz, człowieku? Masz trudności ze zrozumieniem tekstu? No to wyjaśniam: Bóg i Szatan to wytwory ludzkiej wyodbraźni, więc oczywiste jest, że to twoje "równie dobrze" to bzdura.

    > ...Niezmienny szacun ...

    I vice versja.
  • mariuszg2 12.09.16, 09:38
    Oczywiście kochanie, masz rację... jak mogłem tego wcześniej nie dostrzegać? Jakiś idiota jestem po prostu...
    Niemniej dziękuję za wyróżnienie i prestiżową nagrodę versji. Przyślę po nią swoją sprzątaczkę.


    --
    Cygańską duszę mam
  • stokrotka_a 12.09.16, 10:19
    mariuszg2 napisał:

    > Oczywiście kochanie, masz rację... jak mogłem tego wcześniej nie dostrzegać? Ja
    > kiś idiota jestem po prostu...
    > Niemniej dziękuję za wyróżnienie i prestiżową nagrodę versji. Przyślę po nią sw
    > oją sprzątaczkę.

    No tak, odgrywanie roli forumowego trefnisia wychodzi ci najlepiej.
  • mariuszg2 12.09.16, 10:58
    stokrotka_a napisała:

    > No tak, odgrywanie roli forumowego trefnisia wychodzi ci najlepiej.

    A co się będę z koniem kopał...czy też kobyłą...
    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • stokrotka_a 12.09.16, 11:37
    mariuszg2 napisał:

    > A co się będę z koniem kopał...czy też kobyłą...

    Twoje teksty pozwalają domyślać się, że z koniem już się kopałeś i nie wyszło ci to na dobre. Współczuję.
  • znana.jako.ggigus 12.09.16, 07:29
    Dobre!!
    Król kelichów jest dobry.
    Ciesz się, masz feromony i nie narzekaj.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 12.09.16, 11:53
    weź się bzyknij,
    bo jak cię czytam, to sama zaczynam się męczyć

    i co z tym twoim eksmężem - czemu go nie bzykniesz?
    może byście do siebie wrócili? nie?
  • mariuszg2 12.09.16, 12:00
    Słuszna uwaga... taki eksmąż to świetny kąsek dla zmęczonych i wygłodniałych świeżo upieczonych 30tolatek...

    Kasiasty, wytresowany... w wieku kiedy ma się fioła na punkcie młodszych...a więc seks doświadczenie plus moc....

    mniami

    --
    Cygańską duszę mam
  • piataziuta 12.09.16, 12:34
    podobno bardzo przystojny jest
  • alpepe 12.09.16, 12:56
    Zapuścił brodę, wygląda jak talib i mogłabym się kochać z nim wyłącznie we śnie, co zresztą jakiś czas temu nam się przytrafiło.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 12.09.16, 13:15
    nie rozumiem tego... jak patrzę na piłkarskie boiska to co drugi piłkarz ma teraz brodę.... nie wiem czy to jakaś próba zamanifestowania swojej męskości po porzuceniu przez kobietę, czy próba odstraszenia kobiet a może wręcz przeciwnie... nie znam kobiet, których kręcą brodaci...

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • piataziuta 12.09.16, 13:32
    znasz
  • mariuszg2 12.09.16, 13:39
    lubisz rude brody? taka to może poparzyć wewnętrzną stronę ud podczas myziania....a jak masz stalowy pas cnoty to surówka hutnicza pocieknie...

    może by tak kowalstwem się zająć? można kuć żelazo póki gorące albo konia podkuć... kobiety na koniu wierzchem i w galopie z rozwianym włosem i piersiami obnażonymi są piękne.

    --
    Cygańską duszę mam
  • piataziuta 12.09.16, 13:45
    może być ruda jeżeli facet jest przystojny
    rudowłosi i rudowłose często są albo skrajnie piękni albo skrajnie brzydcy, mało widywałam średniaków

    ale przecież jesteś blondynem
    brode rudo masz?
  • mariuszg2 12.09.16, 13:58
    piataziuta napisała:

    > ale przecież jesteś blondynem
    > brode rudo masz?

    Nocośty...rudzielcem jestem... nie wiem kto Ci tam nie trzymał tej torebki ale to nie ja...:)

    tak wogle to miałem na myśli admirała Barbarossę...

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • piataziuta 12.09.16, 14:26
    wyparłeś to misiu
  • mariuszg2 12.09.16, 14:32
    piataziuta napisała:

    > ... misiu

    o jak ładnie.... no dobra, daj potrzymam Ci tę torebkę.

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • piataziuta 12.09.16, 13:16
    >wygląda jak talib

    mniam :P
  • alpepe 12.09.16, 14:29
    ohyda.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 12.09.16, 13:19
    Twoj tez?!
  • mariuszg2 12.09.16, 13:23
    też masz eksmęża?

    --
    Mława jest OK
  • annajustyna 12.09.16, 14:05
    Nie, meza z broda...
  • mariuszg2 12.09.16, 14:22
    i jak? fajniej jest? może też zapuszczę, żeby podnieść jakość związku....

    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • piataziuta 12.09.16, 14:27
    jesteś w związku?
    od kiedy?
  • mariuszg2 12.09.16, 14:33
    a nie jestem?
    co było w tej torebce?

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • piataziuta 12.09.16, 14:38
    nie wiesz czy jesteś?
    portfel, klucze, telefon, śmieci
  • mariuszg2 12.09.16, 14:52
    Coraz bardziej intrygujące.... to temat na odrębny wątek moim zdaniem...
    torebka, portfel, klucze, telefon, śmieci ... są poszlaki, wiele niewiadomych, niezliczone możliwe scenariusze ...

    czuję się jak Bourne...niby wiem, że jestem ale nie wiem, że jestem tym za kogo nie uważam że jestem i że mogą być ludzie, którzy uczynili ze mnie tego kim jestem i są tacy, którzy chcą abym był kim jestem naprawdę czyli nie tym kim byłem...

    jedno jest pewne, że tu i teraz w tej rzeczywistości jesteśmy oboje Ziuta zakładnikami systemu... tu śmieci nie śmierdzą, telefony lepiej pozbawić karty sim a klucze ma administrator....
    pytanie zasadnicze jest takie kto nabija portfel adminowi?

    Dlatego Ziuta -torebka - pamiętasz może jak wyglądała i gdzie ją widziałaś ostatnio... tam może być odpowiedź...zajrzyj...ale ostrożnie...być może jest tam jakiś liścik, adres e-mail, dalsze wskazówki....nadchodzi jesień... wiesz co Zuzanna lubi najbardziej jesienią... idź za białym królikiem a jak zobaczysz czarnego kota uciekaj...just run Forrest...


    --
    Mława jest OK
  • znana.jako.ggigus 12.09.16, 15:07
    Mariusz!!!!!!!!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 12.09.16, 15:11
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Mariusz!!!!!!!!

    znowu orgazm? łał!
    ... a nawet jeszcze nie próbowałem lokalizować Twojego punktu gie....


    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • znana.jako.ggigus 12.09.16, 15:17
    Oj nie badz az tak doslowny.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 12.09.16, 15:19
    a już się nakręciłem i teraz będę musiał coś z tym zrobić...a do Bawarii nie dolecę

    --
    Mława jest OK
  • znana.jako.ggigus 12.09.16, 15:33
    Hm, to jest Problem.

    niedlugo bede na Sycylii i mialam tam zamotac sobie romans.
    Dolec tam moze?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 12.09.16, 15:41
    Ale jak nie dasz rady, to nic strasznego. czymam wlasnie Chlopcy, cycuszki i szpileczki i ufam, ze kiedys bedzie dobrze.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 12.09.16, 12:11
    E powrot do eksmeza, gdzie nie bylo fanfarow, to nie jest dobry pomysl.
    Zycie to nie melodramat.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 12.09.16, 13:26
    ja tam sobie wyobrażam, że alpepe to ciężki charakterek jest
    i dlatego się rozstali
    teraz alpepe trochę pobyła sama, to trochę złagodniała, co widać nawet na forum :P
    a jej eks już kilka razy po rozwodzie mówił, że alpepe jest gładsza i ładniejsza od jej rówieśniczek, które obraca :D

    wiem, jestem okropna, a to co piszę pewnie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością
    ;P
  • mariuszg2 12.09.16, 13:28
    mizoginka!

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • piataziuta 12.09.16, 13:33
    na swoją obronę powiem, że to żarty :P
  • mariuszg2 12.09.16, 13:42
    Alpepe chyba nie do śmiechu... ale może to pozwoli jej spojrzeć inaczej na swojego eksmęża... i jednak będzie seks małżeński....

    a Ciebie kara cielesna i tak nie ominie...już ja o to zadbam ;p

    --
    Cygańską duszę mam
  • piataziuta 12.09.16, 13:47
    a Ciebie kara cielesna i tak nie ominie...już ja o to zadbam ;p

    znaczy, że nie będziesz mi trzymać torebki jak będę tańczyć z innymi facetami?
    też mi coś
    poprzednio też ciągle zapominałeś i odkładałeś na krzesło
  • znana.jako.ggigus 12.09.16, 13:58
    piataziuta napisała:

    a jej eks już kilka razy po rozwodzie mówił, że alpepe jest gładsza i ładniejsz
    a od jej rówieśniczek, które obraca :D

    Ojej. Tym bardziej odradzam
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 12.09.16, 14:28
    co w tym złego?
  • znana.jako.ggigus 12.09.16, 14:41
    Nic, to jest jednoczesnie i pogardliwie w stos. do innych kobiet, ktore nie sa az tak gladkie i ladne (bo ten pan to zapewne G. Clooney) to jest tez samcze i nadziane testosteronem (skoro tyle posuwal), to jest tez malo dyskretne, To jest tez po prostu glupie.
    Poza tym nic zupelnie.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 12.09.16, 14:54
    nie wyraziłbym tego lepiej... dyskrecja... to słowo klucz... po czterdziestce rozumie się to lepiej niż po 30 tce.

    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • znana.jako.ggigus 12.09.16, 15:08
    Staram sie, jak moge. Chociaz ostatnio przechodze ciezkie czasy. Tym bardziej docen.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 12.09.16, 15:13
    doceniam i niech czasy będą lżejsze do przechodzenia dla Ciebie.

    --
    Mława jest OK
  • znana.jako.ggigus 12.09.16, 15:16
    Nie trace nadziei.
    Bowiem nadzieja, jak mawial pewien niemiecki dramaturg Heiner Mueller, to brak wszystkich danych.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 12.09.16, 15:20
    znana.jako.ggigus napisała:

    > to brak
    > wszystkich danych.

    Dane są twarde a Niemcom bym nie ufał w kwestii dramaturgii, romantyzmu i nadziei...


    --
    Mława jest OK
  • znana.jako.ggigus 12.09.16, 15:26
    Aloe to byl wschodnioniemiecki dramaturg.
    Porzadny i uczciwy czlowiek.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 12.09.16, 15:11
    nikogo nie posuwał, chodzi o znajomości, kobiety na rozmowach kwalifikacyjnych itp.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 12.09.16, 15:15
    Jakiekolwiek ocenianie - inne sa ladniejsze i jedrniejsze niz ty, moja duszko, jest przesiakniete pogarda dla kobiet. No ale feministce tego tlumaczyc nie musze:)

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.