Dodaj do ulubionych

Robic sobie nadzieje czy dac teraz spokoj?

29.06.17, 09:01
Jestem w trakcie rozwodu, jedno dziecko. Poznalam faceta, ktory nie jest z zona, trojka dzieci. Wiem, juz to jakby za duzo. Problemem dla mnie jest jednak co innego: on wciaz mieszka z zona, bo dzieci, bo mieszkan wolnych na rynku brak, bo czynsz za wysoki. Chyba wdeplam w klasyczne @...
Edytor zaawansowany
  • 29.06.17, 09:54
    Nie jest z żoną? Tylko wciąż z nią mieszka i z trójką dzieci? Przeczytaj kilka razy, co napisałaś. Jesteś głupia, czy tak zdesperowana, że jeszcze nie jesteś wolna, a już szukasz kolejnych portek? A te portki są cudze..
  • 29.06.17, 10:18
    Wlasnie... Nie, nie szukam, jestem w trakcie separacji gwoli scislosci, rozwodzimy sie nie wedle polskiego prawa.
  • 14.07.17, 21:50
    zapomnialas sie przelogowac, a tak bylo pieknie pare lat temu...
    annajustyna napisała:

    > Wlasnie... Nie, nie szukam, jestem w trakcie separacji gwoli scislosci, rozwodz
    > imy sie nie wedle polskiego prawa.
  • 17.07.17, 13:58
    Bylo, bylo. Wszystko okazalo sie byc uluda, moja maz to niestety klamca bez honoru...
  • 29.06.17, 10:26
    ty męzatka , on żonaty , mozecie miec klasyczny romans pozamalzenski

    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • 29.06.17, 10:47
    Akurat separacja jest tutaj konieczna do rozwodu i rozwod u mnie nastapi jeszcze w tym roku. No to mamy romans pozamalzenski :(.
  • 29.06.17, 12:47
    Aleś się wkopała z tym przelogowaniem.
    Myślę, go for it, tylko nie rób sobie nadziei, jeśli robisz, to natychmiast przestań.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 29.06.17, 14:00
    Fajnie wyszlo, co nie? :D Sama sie z tego smieje, bo co pozostalo...
  • 02.07.17, 18:05
    Separacja nie jest konieczna, coraz więcej jest wyroków bez separacji. Niemieccy sędziowe (zapewnie słusznie) wierzą w zdrowy rozsądek rozwodzących się i widzą, że wymaganei separacji jako czasu do namysłu jest przestarzałe.
    Tym bardziej jeśli on kogoś znalazł i Ty możesz udowodnić rozpad.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 02.07.17, 21:15
    W praktyce przy naszych zarobkach i dzietnosci ja albo jego zona musialybysmy byc w ciazy, czego obie raczej nie zamierzamy...
  • 02.07.17, 21:31
    Nieprawda. Wystarczy udowodnienie rozpadu związku/ów i oczywiście dobra wola rozwodzących się i sędziego.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 02.07.17, 21:42
    To latwiej rok odczekac i pielegnowac przez ten czas noea relacje.
  • 02.07.17, 21:58
    Też prawda.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 29.06.17, 12:56
    kobieto - jestes z ŻONATYM facetem z TRÓJKĄ DZIECI! Wez sie opamietaj i spójrz na to bez różowych okularków "jednak ktoś sie na mnie skusił"! To jest jakiś odpad, który szuka łatwego bzz bzz i tyle!

    Proponuję błyskawiczną terapię - zajdz do nich do domu i pogadaj z jego żoną, najlepiej w jego obecności. Przecież musicie omówić jakiś podział obowiązków, grafik widywania się itd :D Gwarantuje ze klapki z oczków spadną w trzy minuty (może tej biednej kobiecinie udręczonej przez zdradzającego ją chama przy okazji też)
  • 29.06.17, 14:01
    Ta kobieta ma swoje wlasne zycie z kochasiem... A z grafikiem wcale nieglupi pomysl.
  • 29.06.17, 14:07
    on powiedział ci o kochasiu żony?
  • 29.06.17, 14:10
    Ja pracuje z nim (kochasiem).
  • 29.06.17, 14:13
    proste, namów kochasia żeby się do ukochanej wprowadził, wtedy ten twój będzie musiał się wynieść ;)

    gimbaza, normalnie
  • 29.06.17, 14:25
    Obowiazki wzgledem dzieci, ktorymi zona sie nie zajmuje, bo lata na randki, pozostana.
  • 29.06.17, 14:14
    annajustyna napisała:

    > Ta kobieta ma swoje wlasne zycie z kochasiem... A z grafikiem wcale nieglupi po
    > mysl.

    Słuchasz wybiórczo. Zapewne wybiórczo analizujesz też sytuację.
  • 29.06.17, 14:22
    Ok, to co konkretnie radzisz?
  • 29.06.17, 14:50
    Pana potraktować adekwatnie do jego potencjału: jesli w łóżku iskrzy to korzystaj, ale przypadkiem nie twórz sobie fantazji pt "nasza wielka patchworkowa rodzina". Nie wierzysz? Przelicz sobie szybciutko alimenty na trójkę dzieci i odejmij od jego zarobów. Oh :) Na własne mieszkanie go nie stać, a Ty sądzisz ze rodzinę zbudujecie?

    Chcesz odreagować rozwód, kiepski zwiazek, stagnacje erotyczną? Spoko, warto i należy ci się. Ale Rysiu Ruchacz z trójka dzieci to tylko przygoda na parę nocy, nic więcej. Więc konkretnie radze - nie wybiegaj z osobnikiem w przyszłość, bo wdepniesz.
  • 29.06.17, 15:02
    Alimenty nie beda problemem w tym ukladzie (bez wdawania sie w szczegoly). Stac go na wlasne mieszkanie, ale po co na lapu-capu przeplacac etc.
  • 29.06.17, 15:27
    "Stac go na wlasne mieszkanie, ale po co na lapu-capu przeplacac etc."

    I Ty to tłumaczenie kupiłaś, tak? Mózg masz juz porządnie przeprany.

    Generalnie widać ze jestes w tym po całości. Straciłaś poczucie rzeczywistości i co pan powie, tak łykasz. Każda bzdurę zaakceptujesz bez analizowania jej. Nie myślisz samodzielnie tylko kupiłaś jakąś wizje pana, i bedziesz go bronić nawet kosztem ośmieszenia się. Nie przestawaj oszukiwać samej siebie - idzie Ci bardzo dobrze! :)
  • 29.06.17, 15:29
    Znam swietnie tutejszy rynek nieruchomosci. To standard tutaj, ze ludzie pio rozpadzie malzenstwa mieszkaja jeszcze ze soba pare m-cy, nim ktores sie wyprowadzi. Sama mialam taka sytuacje. Zawsze moze tez wprowadzic sie do mnie, ale to beda 30 km od dzieci.
  • 29.06.17, 16:13
    to zmienia postac rzeczy, jesli historia nie dzieje się w Polsce. Pisałam o polskich Ryskach ;)
  • 29.06.17, 16:28
    Niemieckie Ryski tez istnieja ;). Sama juz nie wiem, czy mam z takowym do czynienia, czy nie. I gwoli scislosci - my nie sypiamy ze soba.
  • 02.07.17, 21:30
    To jak nie sypiacie ze sobą, to nie macie romansu:)))
    To ja już niczego nie rozumiem.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 02.07.17, 21:43
    Jakies resztki zdrowego rozsadku trzeba zachowac...
  • 29.06.17, 18:28
    ,..najlepszym podsumowaniem calej sprawy jest twoje ostatnie zdanie zakonczone wielokropkiem, amen.

    --
    ~~
    komercha dla gospodyn
  • 29.06.17, 19:08
    Dzieki. Odezwe sie za jakis czas i dam znac, co i jak.
  • 29.06.17, 21:47
    Justynko,,wez mnie:) Znamy sie juz tak dlugo i ja wiem jak wyglada Twa pupcia,z fotki ale zawsze cos:)
  • 03.07.17, 09:01
    Dżentelmen jest dyskretny.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 29.06.17, 19:32
    nie, nie ma tak. albo i on sie wyprowadza i bierze rozwd, albo nie ma o czym rozmawiać. nie wdawaj się w to, dopóki on nie uporzadkuje swojej sytuacji.

    uczucia to tylko uczucia, dzisiaj są, za tydzień bledną. tak to działa.
  • 29.06.17, 22:04
    Serio. Chyba, że targa Tobą byk rozpłodowy. ;) (w znaczeniu kręci Cię, oczywiście)
  • 30.06.17, 15:54
    hahah cudowne. mieszkań brak, pieniędzy na czynsz brak, kasy na mieszkanie też. a dodajmy do tego alimenty na 3 dzieci...
    zamierzasz go potem utrzymywać?
  • 30.06.17, 16:12
    Niezupelnie tak jak piszesz, a i love story dzieje sie za granica. Nikt nikogo nie bedzie utrzymywal, chyba ze zona swojego kochasia, ktory tez sie rozwodzi i tez ma trojke dzieci (w Bawarii to zadne wielkie halo).
  • 30.06.17, 16:18
    ja bym zaczekala jak rozwinie się sytuacja. jesli mu na tobie bardzo zależy to wiele zrobi zeby z tobą być. natomiast nauczona doswiadczeniem na twoim miejscu zachowywalabym się ostrożnie, kobiety angażują sie emocjonalnie o wiele szybciej i mocniej od facetów zwlaszcza jesli seks z danym panem mają już za sobą.
  • 30.06.17, 16:27
    Swiete slowa, dokladnie tak zrobie. Jego zona to idiotka, ktorej wszystko zawsze spadalo z nieba, ale facet powinien miec jaja i nie pozwolic sobie tanczyc na nosie...
  • 30.06.17, 17:12
    Jego żona to idiotka, ale teraz pojawilas się Ty, szlachetna i wspaniała i zajmiesz się misiem tak, jak na to zasługuje 😂! Wspaniałe, że tak znasz wszystkie szczegóły pozycia pana i jego ciągle żony 😄.
  • 30.06.17, 18:30
    Pani wlasnie wprowadzila do domu kochanka. No tak bidulka jedna...
  • 02.07.17, 18:02
    No to macie wolne mieszkanie. W Monachium takie mieszkaniowe problemy dobrze rozumiem. Sama wiele lat też odwlekałam wypoworadzkę, chociaż się rozstaliśmy i tylko mieszkaliśmy pod jednym dachem.
    Ale nie wybielaj faceta kosztem jego żony, że to ona zła, a on dobry i miły.
    Ona poszła mu na rękę i wyprowadza się. Powinnaś docenić gest.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 02.07.17, 21:17
    Nie wyprowadza sie wlasnie. Normalnie q...i dolek sie zrobil. Chyba go wezme do siebie, bo mam 50 m2 wolne na poddaszu...
  • 02.07.17, 21:29
    weź go! wiesz na forum ludzie nie zrozumieją, jak to jest. Bo tutaj rozstać się a wyprowadzić to dwie inne rzeczy.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 02.07.17, 21:47
    Tylko ze moja mama u mnie teraz tez mieszka i pomaga mi przy dziecku. I 38 km od dzieci, ktore codziennie rozwozi, opiera, obgotowuje, bo zona randkuje/przezywa druga mlodosc, to troche za duzo. Dam sobie raczej spokoj z przyczyn zdroworozsadkowych.
  • 02.07.17, 21:57
    No to sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Mama i nibygach pod jednym dachem:)
    A ta żona to Ci nie daje spokoju, bo to zła kobieta jest. On nie randkuje i nie przeżywa drugiej młodości, on jest biedniutki i potrzebuje pomocy. W ten prosty sposób wzmacniasz patriarchat, ale robisz, jak uważasz.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 02.07.17, 22:22
    Na razie postanowilam dac jeszcze jedna szanse koledze z pracy. A co, mialabym niby jeszcze zonie w randkowaniu pomagac? 😉
  • 02.07.17, 22:44
    Nie, ale nie wybielaj postępowania tego mężczyzny, przenosząc całą winę na nią. Rozstali się oboje, bo oboje popełniali błędy. Ale często tak bywa, że kobiety są widziane jako te złe i nieodpowiedzialne, co szukają drugiej młodości, natomiast mężczyznę przygarnia jakaś inna, miła i dzielna kobieta. oczerniając pierwszą żonę jak się da. Przeniesienie agresji na jedną stronę to fajna sprawa, bo przecież ten pan jest niewinny i pokornego serca.
    Tak prosto w życiu nie jest.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.07.17, 06:18
    On sam mowi, ze winni sa oboje, ale od ponad dobrego pol rok fakt faktem zona odstawia prawdziwe q...stwo.
  • 03.07.17, 07:05
    Facet ,,puszczajac sie z Toba nie odstawia q.. ?? Ciebie Anno ale mmusi swedzic cipka:)
  • 03.07.17, 09:07
    Nikt sie ze mna nie puszcza.
  • 03.07.17, 09:00
    Tak mówi on. Nie wiesz, jak jest naprawdę. i czy q... to seks?
    Czyli odstawiła seks? Dobrze rozumiem?
    Przypominam, że oni mają trójkę dzieci, więc wcześniej jakoś się dogadali w łóżku. I że gdyby była ona aż taka zła, to mógłby uciec po pierwszym dziecku. Płacąc oczywiście alimenty.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.07.17, 09:08
    Po pierwszym dziecku zona nie przygruchala sobie kochanka. Albo byla dyskretniejsza. Moj maz tez mial kochanke trzy lata i ja niczego nie podejrzewalam. Kochanki maz tez nie.
  • 03.07.17, 09:31
    Skąd wiesz, jak między nimi było? Znasz relację jednej strony. Wybielasz go niesamowicie. Jak już pisałam, to częste. Ale to dowalanie do własnego ogródka. Sobie samemu.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.07.17, 09:33
    PS ja wiem, że to nieprzyjemnie brzmi, ale rozpad małżeństwa, kochanka/kochanek to kwestia obojga ludzi. Ja też miałam męża i kochanka. Mój mąż wyczuwał, że coś jest nie tak, nigdy nie zapytał. A to było tylko potwierdzenie rozpadu naszego małżeństwa.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.07.17, 10:25
    I zylas z obydwoma na raz? No to, kochana, to tez zes odstawiala...BTW, moze bysmy sie w koncu spotkaly i pogadaly w realu po tylu latach?
  • 03.07.17, 12:02
    No nie chcę wchodzić w szczegóły, ale jak masz kochanka, to masz z reguły kryzys małżeński.
    Podam Ci mój numer komórki na priva.
    No spotkajmy się!
    Pozdro i trzymaj się

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.07.17, 13:17
    Podaj, podaj, pogadamy sobie. Tez pozdrawiam i do rychlego!
  • 03.07.17, 14:28
    Podałam:))))

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.07.17, 15:23
    Super, dzieki.
  • 03.07.17, 22:39
    Niestety nic nie doszlo :(
  • 04.07.17, 15:22
    Doszlo :D
  • 04.07.17, 17:22
    Trąba wysłałam pod nieistniejący adres gazety, a tu mi jeszcze wiadomość wysłana i nie ma zwrotu z czeluścii GW.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 30.06.17, 17:13
    też takim zazdroszczę...

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 06.07.17, 14:04
    to prawda, wdepnęłaś. Takie tłumaczenia są żałosne, jakby chciał to by się wyprowadził i tyle.
  • 06.07.17, 20:17
    Wlasnie sie wyprowadza w ten weekend. A ja i tak dalam sobie spokoj.
  • 06.07.17, 21:54
    Dawaj do mnie Justynko:) Miejsca jest dosc<:)
  • 06.07.17, 22:34
    Go for it, masz jedno życie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 06.07.17, 22:43
    Raczej pół. I to jak jej się poszczęści. W sumie powinna się śpieszyć.

    --
    All morning the
    Morning has been blackening
  • 07.07.17, 15:16
    Mam dosc, 90% spotkan odwolywalych, bo zona chciala spontanicznie wyjsc na randke z kochankiem, a dziecmi niech sie w tym czasie ojciec zajmie. I teraz on mi skomle o spotkanie, bo musi mi cos powiedziec osobiscie... Mam sie ugiac? Boje sie, ze znowu odwola je 5 minut przed, bo zona spontanicznie z kochasiem do teatru albo gdzies tam sie wybierze...Z drugiej strony chcialabym zakonczyc te relacje z klasa...
  • 07.07.17, 15:17
    Zeby bylo drastyczniej to dodam, ze tesciowie (rodzice zony) mieszkaja ulice dalej. Ale od czasu rozstania (czyli znalezienia sobie kochanka przez zone, a ichna corke) ostetacyjnie nie chca pomagac przy dzieciach w razie naglej potrzeby. Wczesniej nie byl to nigdy problem.
  • 07.07.17, 15:31
    Przeżywasz, jakby to był twój mąż od dziesięciu lat co najmniej.

    --
    I love people. Everybody. I love them, I think, as a stamp collector loves his collection.
  • 07.07.17, 15:33
    Tzn. co cię obchodzą jego teściowie i to, czy chcą, czy nie chcą się opiekować jego dziećmi. Się lepiej zastanów, czy masz ochotę na to, żeby samemu się nimi opiekować, bo na to się zanosi.

    --
    Na grobach sadzimy kwiaty / ale robimy to zbyt zręcznie
    jakbyśmy się chełpili / naszym dobrym zdrowiem
  • 07.07.17, 15:35
    Nie mam. Terminy zony i kochasia tez mnie nie interesuja. Dlatego sie wycofalam. Za duzo nas bylo w tym ukladzie :/.
  • 07.07.17, 15:34
    Wlasnego chlopa bym tak nie przezywala, bo sie ewidentnie spaskudzil. A tutaj mam do czynienia z czlowiekiem szlachetnym, ale o zbyt miekkim sercu.
  • 07.07.17, 21:02
    A może jest dobrym manipulatorem. Nie wiem, ile lat mają dzieci i czy mogą same zostać w domu, ale zawsze moża mieć pool spontanicznych baysitterów też. Mimo iż wcześniej (jak twierdził ten pan) pomagali im rodzice. Zawsze sie przydadzą.
    Sponatnixznie można odwołać jedno spotkanie, ale odmawiać enty raz z uwagina życie uczuciowe przyszłej byłej żony, to jednak przesada.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 07.07.17, 21:32
    Opiekunki do dzieci od reki tutaj nie zalatwisz. Dzieci sa w wieku 13, 9 i 7.
  • 07.07.17, 21:40
    Załatwisz. Jak napisałam, pool babysiterek i siterów z sąsiedztwa.
    Normale, rozsądne dzieci mogą w tym wieku (13 lat najstarsze) zostać na wieczór.
    Wybielaj dalej ofiarę porywów serca żony, biednego misia, rzucanego przez podłe życie

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 07.07.17, 21:50
    Alez, kochana, ja tez jestem matka i wiem, jak jest. 13-latka zostawisz, ale co z mlodszymi? Ja go nie wybielam, jest pie... saska ohajtana z megiera i niech sie z tym dalej meczy. Beze mnie.
  • 07.07.17, 22:15
    13 late może opiekować się młodszymi. Dzieci mojej kumpeli tak robią.
    Poza tym można mieć wspomniany przeze mnie pool numerów telefonu.
    Wybielasz.
    A jesteś na tyle duża, że wiesz, iż nigdy nie ma tak, że związek tworzyła para- ona baaardto zła, on baaardzo dobry.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 09.07.17, 13:21
    Akurat w moim wlasnym zwiazku tak bylo ;).
  • 09.07.17, 16:50
    Nigdy tak nie jest. Wybielasz siebie. Pamiętam Twoje ochy i achy , kiedy się zaczął Wasz związek. Wtedy Twój mąż nie był złym człowiekiem.
    Może masz zwyczaj zakładania różowych okularów? Ja np. też tak mam i za późno widzę stan rzeczy bardziej obiektywnie.
    A może masz tendencję do podziału winy na jedną stronę, jak w przypadku pana z tego postu.
    Nie wiem. W każdym razie czarne i białe to dobre połączenie w ubiorze, ale nie w ludziach. Nie ma tego.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 09.07.17, 18:10
    Moj maz zmienil sie drastycznie tuz po swoih 36 urodzinach. Niektore wnerwiajace cechy mial juz wczesniej, ale nie ma idealow. Ja tez przeciez idealna pewnie nie jestem, ale bez przesady. Zdrada malzenstwa i oszukiwania przez lata to jednak dosc mocny kaliber (pisze o moim bylym chlopie).
  • 09.07.17, 21:46
    No widzisz, miał jakieś denerwujące cechy. Pytanie - dlaczego ujawniły się/wzmocniły tak nagle potem? Pocieszę Cię - koło 40 to się zdarza mężczyznom wielu, jak mnie pouczył pewien psychiatra. Miałaś sygnały ostrzegawcze, ale nie chciałaś/mogłaś ich zauważyć. Dlaczego? Możesz sprąbować stanąć z boku, zapytać o to, zwątpić nieco w samą siebie i zobaczyć się na nowo. To jest trudne.
    Możesz zastosować wygodną taktykę wybielania, jak i tutaj w wątku, ale w ten sposób nie nadrobisz tej lekcji rozstania z kimś.
    Oczywiście nie musisz tego chcieć. Możesz wybielać dalej, to jest b. fajna metoda.
    Ja np. wyciągnęłam wnioski z rozstania z mężem dla siebie. I to nie są zawsze dla mnie miłe wnioski, bo i ja przegapiłam/nie chciałam widzieć sygnałów. Powinnam była wówczas spakować walizkę, a nie odgrywać Miss Empatii, której to i świat nie potrzebuje.
    I jeszcze nauczyłam się paru innych rzeczy, ale może o tym, jak się spotkamy. Nie chcę się wywnętrzać.
    Wybielanie to fajna rzecz, bo daje jasność. Tu jest zło - pokazujesz palcem. Złem jest np. żona pana z wątku, bo ona nagle chce mieć randki. Tak to opowiada ten pan, no bo trudno żeby mówił o sobie, że jest bucem, który dręczył ponę i że owa żona nagle odnalazła energię życiową na szczęście i realizację w ramionach innego. OMG i WTF co za bitch.
    Ale to nikomu nic nie da.
    Rozstały się dwie osoby i co prawda niekoniecznie ponoszą połowę winy. Ale rozsądne osoby, a do takich należysz, nie zamieniają się w anioła i nie szukają diabła na partnera.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 09.07.17, 22:40
    Jest nieco inaczej i nikt nikogo nie wybiela, ani ja, ani on siebie w stosunku do zony. Ale o tym jak sie spotkamy bezposrednio.
  • 09.07.17, 22:42
    Słuchaj, Jusia, a ja Ci radzę, prześpij się z tym panem. Będzie cudownie, wtedy zadecydujesz, będzie średnio, odpuścisz. Ja ostatnio miałam świetny seks z dwudziestopięciolatkiem, niespełna i kurdę, jak ja żałuję, że była dziewicą do ślubu i wierna mężowi tyle lat.... Dobry seks jest zawsze dobry.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 09.07.17, 22:59
    Alpepe, a zdradzisz, czemu u was sie ryplo? U nas klasycznie, praktykantka w pracy ☺☺. Dobra, poslucham Twojej rady i czepne go na WhatsAppie... Zobacze, jaka bedzie reakcja. Moze juz mnie nie lubi w miedzyczasie 😉.
  • 09.07.17, 23:21
    Zdrada zaufania, nie zdrada fizyczna. Po prostu ja robiłam wszystko dla związku i rodziny, a mieliśmy trudną sytuację, on potem rzucił robotę za granicą, bo za dużo już było roboty w naszej firmie i przyjechał do Berlina. I okazało się, że nadal byłam sama, bo on stwierdził, że on się będzie bawił, a co, należy mu się. Mnie się nic nie należało... Zaczęłam się obwiniać, że moja wina, że się odzwyczaił od nas, chorowałam wtedy też na tarczycę. A potem nagle znajomość, nie nie zdrada, ale jednak znajomość damsko-męska. 40 esemesów miesięcznie, wysyłanych z ubikacji... Wyszło przypadkiem, na bililngu....Ja go potrzebowałam go jako mężczyznę, jako ojca moich dzieci, jako przyjaciela, było lepiej, gorzej, ale jednak dogadywaliśmy się. Nie wybaczyłam. Cały czas mamy kontakt, bo mamy wspólną firmę, nawet z nim sypiam od czasu do czasu i bywa bosko, bo pozbyłam się uczuć do niego. Jedyne co, to czasem boli, że zrobił, co zrobił. Najlepsze, że pewnie się zestarzejemy poniekąd razem, w sąsiednich pokojach domu spokojnej starości i będziemy do śmierci się ze sobą śmiać i kłócić.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 10.07.17, 06:59
    Poczatek moglabym podpiac pod moje malzenstwo. Sypiac bym z moim nie mogla juz, bo po prostu sie nim brzydze ...
  • 10.07.17, 06:13
    Alpepe, jesteś cudowna!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 10.07.17, 06:59
    Zawsze byla, moja ulubiona forumka....
  • 10.07.17, 06:15
    Ty wybileasz tego faceta, pisząc o złej żonie. Ty wybielasz, pisząc, że byłaś doba, a on zły.
    To jest taktyka i ja Cię rozumiem, serio.
    Ale ta taktyka nie ułatwi Ci zrozumienia poroblemu.
    Ja akurat terz też się dokopuję wielu problemów na tle rodzinnym, domowym i ich skutkach na całe życie. Stąd wiem, że sama wybielałam (najczęściej innych) i teraz widzę, ile mi to dało . Nic.
    Ale reszta na klatę i twarz:)

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 10.07.17, 06:56
    Ale jesli faktycznie zona jest zla, a moj maz wredny? Takiej opcji nie bierzesz pod uwage?
  • 10.07.17, 16:58
    Ale jak ją brał na żonę to już była zła? Twego męża też wybrałaś, bo był taki uroczo zły?
    Zmienili się oni OBOJE. Jak i Ty j Twój mąż, ja i mój i wszystkie inne rozpadłe związki.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 10.07.17, 17:01
    Ps i można mieć powiedzmy zaślepienie i wziąć złą kobietę za żonę i walnąć jej jedno dziecko. Ale trójka dzieci i zła żona to się mało trzyma kupy. Niezapowiedziana ciąża, zła żona, jedno dziecko i koniec.
    Dziwi mnie Twoja naiwność.
    Ty też piszesz o tej kobiecie źle, nie wiem, czy ją znasz. Raz że solidnarność kobieca, możesz jej nie czuć, okay, a dwa - zwyczajny, ludzki rozsąadek. Trzeba ostrożnie brać, co opowiada jeszcze małżonek w takiej sytuacji.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 10.07.17, 18:18
    Z kochanka mego chlopa tez mam sie solidarizowac?
  • 10.07.17, 18:30
    Możesz wyładować na nią całą złość, tak często robią kobiety.
    Na szczęście widzisz w mężu wady.
    Nie musisz się solidaryzować z każdym, nie jesteś Jezusem.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 10.07.17, 18:30
    A ilez to razy jest odwrotnie - to maz znajduje sobie kochanke. I co tez wina zony? Zony nie znam. Znam kochanka i wiem, jakie towarzystwo preferuje.
  • 10.07.17, 20:20
    wina może niezbyt dobre słowo, ale do rozstania i do kochanka/nki potrzebne są min. trzy osoby.
    Znasz kochanka żony, a nie towarzystwo, jakie preferuje.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 10.07.17, 23:02
    Towarzystwo w pracy wokol niego znam.
  • 11.07.17, 18:42
    Towarzystwo w pracy to nie całe otoczenie. Pomyśl, jak różni faceci Ci się podobają/podobali i jak rążne masz koleżanki. I że nie ma sensu na podstawie jednego faceta wyciągać wniosków co do Twoich upodobań ogólnie. Co nie?
    Ochłoń i spotkajmy się. Na łowy:)))

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.07.17, 07:34
    Gigus,mozebysmy sie tak na ru...ko umowili?:)=
  • 11.07.17, 08:09
    A Ty to juz zupelnie sfiksowales...
  • 11.07.17, 09:26
    Zazdrosna?

    --
    Nothing is real; everything exists only in a dream of a dog.
  • 11.07.17, 13:26
    Jeden rozkochany mi wystarczy
  • 11.07.17, 14:03
    Ciebie tez wezme,wezme ktora ladniejsza:) i lepsza w lozku:) Co do sfiksowania,przeczytaj taz jeszcze caly watek i co w nim wypiszujesz,,ale jak ochloniesz:) Czy naprawde cie tak swedzi Justyno,,ze bierzesz sie takie nic,z kupa dzieci na karku i dlugami??Nie stac cie naprawde na takiego jak ja?? Zaloze sie o kazda sume ze facio chcial cie przeleciec a w rzeczywistosci sie z zona kochaja:) Ten bajeczki co ci opowiedzial sobie wymyslil bo chcial zyskkac Twoja przychylnosc i sobie poruchac za darmo:) 99 % zonatych facetow tak robi:)Jak trafi na taka glupia co w to uwierzy:)
  • 11.07.17, 18:43
    Możemy, ale nie wiem, czy coś z tego wyniknie.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.07.17, 19:27
    Ty sie lepiej umow w koncu ze mna.
  • 11.07.17, 19:30
    masz moj numer relefonu!! zaraz sprawdzę, czy odpisałaś
    Pogadamy se

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.07.17, 19:34
    No to musisz Ty do mnie napisać

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.07.17, 19:35
    Ja zgubiłam niestety mój notesik z telefonami, a tam Cię miałam

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.07.17, 19:47
    Wyslalam Ci przeciez sms-a na numer, ktory mi podalas priva?
  • 11.07.17, 19:53
    sprawdze jeszcze raz

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.07.17, 19:56
    poprawilam o jedno zero wiecej.
    Wybacz

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.07.17, 20:30
    Ciekawe, do kogo doszlo 😉
  • 11.07.17, 21:08
    Podaj mi nr Twoj na maila gazetowego albo napisz jeszcze raz!
    Bardzo proszę

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.07.17, 21:10
    Podaj mi Twoj nr na maila gazety albo wyślij jeszcze raz smsa
    Bardzo proszę
    i pozdrawiam

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.07.17, 21:57
    Gigus:) Z tego spotkania ma NIC nie wyniknac oprocz ru...ka:) Chyba mi tego swinstwa nie zrobisz i nie zaciazysz?:)
  • 11.07.17, 22:15
    Wiesz to jak z tinderem i speed datingiem albo jak iść do sklepu i kazać kupić np białą koszulę. Normalnie zawsze uważam, że biała koszula się przyda. Ale jak ktoś by mi powiedział - tutaj musisz kupić białą koszulę, to nici. Nie znajdę żadnej pasującej.
    Nie mogę niczego obiecać poza spotkaniem. Nie wiem, czy do czegokolwiek dojdzie, o poczęciu nie wspominając nawet.
    A jeśli by się zdarzyło, to przejmiesz opiekę nade mną i dzieciątkiem.
    Przede wszytkim nade mną, bo ja dużo jem.
    Wyślij mi nr komąrki na priva.
    Tylko w jakim mieście Ty bawisz?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 12.07.17, 20:57
    Nie ma tak:) WYslij mi na prywa Twe aussagekräftige Foto:) Wtedy ci powiem:)
  • 12.07.17, 21:10
    Foto jest rodz nijakiego po niem. I teraz jasne, czemu zadna Niemka Cie nie chciala :D
  • 12.07.17, 22:03
    PO Twoich wypowiedziaach To justynko ,widac dlaczego Ciebie zaden ,nie tylko Niemiec ale obojentie jaKiej narodowoosci facet z jajami nie chce:) Po tym widac dlaczego ,jestes tak zdesperowana i bierzesz a raczej brac chcesz faceta z alimentami na karku:)Ale nawet ten alimenciarz cie tylko wykorzystuje a ty mu sie dajesz:)
  • 14.07.17, 20:05
    Gdybys zobaczyl tego "alimenciarza" na zywo, to odszczekalbys wszystkie te obelgi.
  • 14.07.17, 21:35
    Naprawde Justynko?? :) Taki super Facio:) Ale to tylko Twoje zdanie:) Jakos jego zona ma w powazaniu tego super facia skoroo ,poszukala sobie innego:)Ale Ty justynko,nigdy nie nalezalas tu do tych calkiem madrych:) A po tym co w tym watku nawypisowalas,skompromitopwalas sie do samego konca,wszyscy o tym wiedza ,Tylko TY tego nie zauwasz:) Najlepiej poziom Twego umyslu podsumowala oosoba nr jeden:) Jeszcze sie nie rozwiodlas a juz szukasz nastepnych portek:) A te portki nie naleza Tobie:) W tej chwili jak go wychwalasz pood niebiosa,lezy w lozku z zona i sie tarmosza:) A ty sie obliz smakiem hehehehehehe
  • 15.07.17, 00:43
    Tak, tak, jest dokladnie jak piszesz...
  • 15.07.17, 07:39
    WSzyscy wiedza ze tak jest,tylko TY nie :)Ab do lekarza:)
  • 12.07.17, 21:17
    oki, mam fotke w bikini. Może być?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 12.07.17, 21:17
    I fotka za fotkę

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 12.07.17, 21:21
    A ja nie mam nawet bikini 😢
  • 12.07.17, 22:18
    Pozyczę ci, mam 3. Sport check online w listopadzie to kopalnia fajnych, tanich bikini.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 12.07.17, 22:03
    Moze byc,dawaj:)
  • 12.07.17, 22:19
    a Ty?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 13.07.17, 06:28
    Co masz na mysli gigus??:)
  • 13.07.17, 16:41
    Twoje zdjecie. A co innego?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 13.07.17, 21:31
    Nagie ?`?:Czy noormalne?:)
  • 14.07.17, 20:06
    Na początek może normalne

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 15.07.17, 17:12
    Daj adress Gigus:)
  • 07.07.17, 21:47
    Phi, w Polsce trzynastolatki to same już pracują jako opiekunki. Zniszczy was ta cywilizacja śmierci. Ani się obejrzycie, a muzułmanie was zjedzą.

    --
    I love people. Everybody. I love them, I think, as a stamp collector loves his collection.
  • 07.07.17, 22:16
    W Niemczech też pracują jako opiekunki, a poza tym 13 latek, najstarszy z trójki może przejąć opiekę na jakiś czas.
    Bez przesady.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 07.07.17, 22:29
    Zalezy, jaki 13-latek...
  • 07.07.17, 22:39
    Anna,znam cie ty<le lat,,ale takich debilizmow to tu jeszcze nie wypisywalas:) Zaloze sie ze cala te historie wymyslialss zeby sie ponabijac z tych co ci odpisza.Bo nie sadze zeby ktos byl az tak glupi i wierzyl w to co piszesz:) Najbardziej z tymm "schlachetnym " pojechalas:) Ale jesli to prawda co piszesz ,,to na Twoim miejscu udalbym sie do dobregoo lekarza:) O ile jestes jeszcze do uratowania:)
  • 14.07.17, 21:54
    Dlaczego? Sa kobiety ktore z wiekiem madrzeja i sa takie, ktore glupieja.
  • 14.07.17, 21:51
    3 dzieci, to niezly zapladniacz z niego.
  • 15.07.17, 00:42
    W Bawarii to zadna sensacja, poza tym go na to stac.
  • 15.07.17, 07:37
    To teraz powinno go stac,,wyprowadzic sie doo Ciebie:),placic alimenty na dzieci,Unterhalt ddla jego zony ,Co nie ,Anno?:)
    Przygotowuj juz lozko ,szafe na pare portek i Twoja dupe na ru...ie przez tego szlachetnego ,bogatego ,super faceta:)
  • 15.07.17, 18:40
    Dokladnie tak zrobie 😁
  • 15.07.17, 20:46
    Zrob:) Ale nie czekaj z tym zbyt dlugo bo poszuka sobie mlodszej i lepszej w lozku od Ceibie:) I nie zapomnij zalozyc sobie bei FRauenarzt spirali,bo ci zrobi tez 3 dzieci a potem poszuka sobie innej:))
  • 16.07.17, 00:50
    Nie ma lepszej ode mnie w lozku 😉
  • 16.07.17, 08:10
    Udowodnij !
  • 16.07.17, 12:47
    Wrzuc film jak cie rucha,oocenimy czys taka dobra,albo idz na zbiornik i podaj date i godzine kiedy tam bedziesz ,to ocenimy jaka jestes w lozku:)(
  • 16.07.17, 13:34
    Zglupiales doszczetnie z zazdrosci...
  • 16.07.17, 17:48
    Z zazdrosci o kogo?? O Ciebie?? Juz 10 lat temu wrzucilas fote tu z gola dupa,uwazasz sie naprawde za taka super?:) Uwazam ze juz 10 lat temu bylas zupelnie przeicetna,pamietam tez twoje Hymny na czesc Twego meza,i co z tego zostalo?? NIC ! POwiem ci szczerze ze takich glupot jakie tu,w tym watku,wypisujesz,jeszcze na forum kobieta nie czytalem.Naprawde padlo ci na mozg bez regularnego ru...ia?:) To lepiej juz idz do Clubu i przygruchaj sobie ruchacza na jeden weekend ,wyrucha cie,wezmiesz mu do buzi i twa psychika znowu bedzie ok, a nie pakuj sie w takie bagno,w jakie chcesz sie wpakowac na wlasne zyczenie.Ludzi ci tu pisza ze robisz scheisse a ty dalej swoje z uporem maniaka.
  • 16.07.17, 18:46
    To zdjecie nie bylo moje. A z potencjalnego zwiazku z "ruchaczem" sie wycofalam, wiec nie szalej.
  • 16.07.17, 21:18
    To wstaw teraz Twoje:) Wycofalas sie ?:) Dzieki moim radom sie wycofalas,podziekuj teraz artig<:) Ale,ale.skad ta zmiana?? Naraz znowu pottrafisz myslec i policzylas ile kosztuje Aliementy na troje dzieci i Unterhalt dla zony?? :) Szybko ci ta milosc przeszla:) Beim Geld hört die Liebe auf,wa?:)
  • 16.07.17, 21:53
    POpatrz ile ja czasu dla Ciebie poswiecam i daje ci dobre rady:)Wy<obraz sobie ze doszedlem do wniosku ,ze to nie TY z ruchacza zrezygnowalas ,ale ruchacz zrezygnowal z Twojego tylka:) Zaloze sie oo kazda sume ze chcial sobie tylko poruchac na boku ,zrobic z toba rzeczy ktrych nie robi zona ,ale jak zaczelas gledzic o tym zeby sie wyprowadzil od zoony i przyszedl do Ciebie ,to naraz zaczelo mu brakowac czasu i musial sie opiekowac dziecmi:) Madry facio,zazdrosczze mu :) POskakal sobie na Twoim tylku za darmo i w domu mial czysto i zacisznie:) Musialby byxc skonczonym idiota jakby poszedlby do ciebie na zawsze bo i po co?? Twoj tylek nie lepszy od tylka jego zony a alimenty bo go zabily:)Ja bym tez tak chcial:) Moge przyjechac do Ciebie na nastepny weekend?:) Boo moja kobieta ostanio nie chce brac do buzki:)
  • 16.07.17, 23:26
    Nie spalam z rzekomym "ruchaczem". W zyciu bym nie wziela ci do buzi...
  • 17.07.17, 06:46
    Ruchal Cie:) Dlatego tak szalejesz bo poczulas jak dobrze jest kutasa w tylku miec:) Nie wezmiesz mi do buzi??:) Takie jak TY zrobia wszystko w lozku:) SAma piszesz zes dobraa w tym jest:)
  • 17.07.17, 17:58
    Lew, jaka ja bylam szczesliwa, gdy moj ex znalazl sobie ru...ie, a w zasadzie ru...ie jego znalazlo. Nawet raz zaplacilam, zeby go zlapac inflagranti. Ru...ie sie uchlalo i stalo sie to,co mialo sie stac:)
  • 17.07.17, 18:10
    Zaciekawilas mnie arjani:) Co sie stalo jak ru...ie sie uchlao?:)
  • 17.07.17, 18:16
    To bylo tak dawno temu, ale chyba to sie stalo w miejscu publicznym, chyba w knajpie pod sciana, ale ja chyba tez super trzezwa nie bylam:)
  • 17.07.17, 21:28
    Arjani ja nic z tego nie rozumiemm:) Ty byylas tym ru...iem?:)
  • 18.07.17, 13:02
    Lew, w pewnym sensie tez nim bylam, bo zmarnowalam z nim kilka lat, ze udziele ci tak dyplomatycznej odppowiedzi. Emocjonujesz sie bardzo, pewnie ja ruchales, zona czy przyjaciolka zorientowala sie a ty teraz nie wiesz jak pogonic kurwe. Nie tylko ty, facet jedej kobiety z mojej bliskiej rodziny tez. Niestety ta kobieta barfzo to przezywa, po mnie to splynelo jak woda po kaczce
  • 18.07.17, 13:08
    Ps, ku...sko w ciazy, za niedlugi, bardzo niedlugi czas dna test pokaxe, kto jest szczesliwym tatusiem, moze ty;)
  • 18.07.17, 14:05
    ARjani zle zrozumialas,ja Anny nie znam z reala:Ö) Znam ja od 10 lat ale z forum tu:)
  • 18.07.17, 15:48
    Lew, ja dam ci jedna dobra rade, jak nie potrafisz odroznic krolowej od ku... to nie graj w szachy, cokolwiek to znaczy:)
  • 17.07.17, 08:54
    Jusia, nie gadaj z nim, to nie jest człowiek na poziomie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 17.07.17, 09:31
    Daj spokoj, calkowite dno i wodorosty. Napisze do Ciebie na priva. Serdecznosci
  • 17.07.17, 13:43
    Justyno,jestes absolutnym dnem moralnym,wcale mnie nie dziwi ze Twoj maz woli placic alimenty niz zyc z kims takim:)
  • 17.07.17, 13:41
    Kruk ,krokowi oka nie wykole,prawda Alpepe?:) Ty jestes dokladnie taka sama jak Justyna:) Ku...c sie z kim poopadnie bez wzgledu na szkody,hauptsache swoja wlasna cipe zadowolic:)Ja nie jestem na poziomie ??? Zapewne jest na poziomie Jusynka nasza kochana ,ktra proboje rozbic rodzine i zabrac ojca dzieciom,mam nadzieje ze zona tego faceza sie skapnie i powyrywa jej wszystkie kudly z lba:)
  • 17.07.17, 13:56
    Zona tego faceta ma kochanka od dwoch lat. Rodzina kochanka tez przez to padla i tez byla tam trojka dzieci. Nikt nikomu ojca nie zabiera. Moj maz odszedl do bylej praktykantki z pracy, ktora dla niego rzucila smiertelnie chorego meza. Zanim to nastapilo mieli romans trzy lata. Ale komu ja to pisze w ogole...
  • 17.07.17, 18:17
    Tak to tlumacz:) Kazdy ale to kazdy ci tu pisze ze robisz scheisse a Ty dalej swoje:) Juz sam fakt ze staralas sie ukrac swa tozsamosc i pisalas watek pod innym nikiem ,swiadczy ze wiesz ze piszesz jedne wielkie bzdury:) Jak by facet chcial odejsc to by dawno odszedl,capito?? Rozumiesz wogole to?? Facet siedzi do dzis u swej zony bo bylas dla niego tylko odskocznia od codziennej rutyny,rozumioesz to?? Nie pooswieci swej rodziny dla Ciebie,a te bajeczki o kochan ku zony opowiada ci zeby chetniej rozlozyla nogi dla niego:) Dlatego odwolywal spotkanie bo zona chciala byc ru...a a nie bo dzieci musial pilnowac,kazdy to wie ,tylko nie ty:) Taka stara a taka glupia jestes i wierzysz w to wszystko jak nastolatka:)Zrob no moze psychotterapie,AOK ci zaplaci:)
  • 17.07.17, 18:37
    Schizofrenia normalnie... Brak seksu rzucil Ci sie jednym slowem na mozg.
  • 17.07.17, 21:33
    Mam sex co drugi dzien z moja stara:) Dupsko ma jeszcze mieciutkie:) Ale TY nie masz nic:)Anno,po starej znajomosci,dobrze ci radze,zrob psychoterapie:) Bedziesz jak nowo narodzona a i porzadny ruchacz sie znajdzie:) Co nie ma 3 dzieci i zony,bedzie tylko CIEBIE ruchal :) Nie bedziesz dla niego tylko ruchadelkiem ale i czyms wiecej:)
  • 17.07.17, 22:07
    Sio w koncu z tego watku...
  • 18.07.17, 07:29
    Zapomnij,bede cie tak dlugo kopal az zmadrzejesz:)
  • 19.07.17, 21:29
    Następna sedzina forumowa

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.