Dodaj do ulubionych

Przyjaciółka męża

06.08.17, 22:13
Właśnie mąż mnie poinformował, że spotykał się kiedyś i spał ze swoją przyjaciółką. Taką którą znam, lubię, która była na naszym weselu, która spędza z nami czasem Święta. Od początku czułam, że między nimi nieco iskrzy, smsy, rozmowy. Ale jest to jednocześnie przyjaciółka jego siostry i dużo czasu zawsze razem spędzali. Pytałam wielokrotnie- "nie, ona jest dla mnie jak siostra". Więc razem często się widywaliśmy. W końcu się wygadał. A ja jestem wściekła bo miałam prawo wiedzieć!
Edytor zaawansowany
  • 06.08.17, 22:14
    A g.no, pytanie, po co to teraz zrobił?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 06.08.17, 22:16
    Bo akurat o niej rozmawialiśmy że moglibyśmy razem pojechać na wakacje. A że drinków było dużo to tak się jakoś wygadał.
  • 06.08.17, 22:41
    no to mu się chwali. Jedynie, co źle zrobił, to to, że się wygadał. Naprawdę, ta wiedza nie była Ci do niczego potrzebna.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 07.08.17, 05:58
    Jej nie, ale to wina męża
    In vino veritas...

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 06.08.17, 23:01
    ,..twój maz w tym momencie przestal być mezczyzna, a został zalosna piz#a, mysle ze i dla ciebie i dla tej drugiej.
    i jak znam kobiety,to ty mu tego niestety nie zapomnisz do końca zycia, to wybije przy każdej większej klotni jak zapchany kibel, zresztą dla niego może i nawet lepiej, niech zobaczy w jakim go##nie się upaprał na własne zyczenie, debil i tyle.

    --
    ~~
    ,.black water
  • 06.08.17, 23:15
    asienka13 napisała: asienka13 napisała:
    > Właśnie mąż mnie poinformował, że spotykał się kiedyś i spał ze swoją przyjaciółką.


    1. baba nie chlop, by tak chlapac jezorem.

    2. na twoim miejscu bym sie jednak cieszyl.
    w koncu to JEGO Przyjaciółka

    - PORUTA to by byla dopiero wtedy, gdyby to byla Twoja.
  • 07.08.17, 01:04
    Ale to ja się czuję jak skończona idiotka.
  • 07.08.17, 03:22
    baba nie chlop, by tak chlapac jezorem.

    Napisał ten co lata po forum i klepie jęzorem.

    Ja ci sie zupełnie nie dziwie, pocieszające jest to ze ten seks był przed waszym związkiem. (O ile był przed nie w trakcie)
    Trudno teraz odnieść sie do wspólnych relacji.
    Spytaj teraz meza jak ty masz ja dalej traktować?
    Ja wiem jedno nie chciałbym ,żeby ona wciąż była blisko ani ze mna ani z mężem czy jego rodzina.
    Nie z powodu seksu a z powodu ukrywania, i tego zdania :
    Od początku czułam, że między nimi nieco iskrzy, smsy, rozmowy.
    To troche jak takie ukrywanie romansu/kochanki pod twoim nosem.
    Mysle ze gdyby kategorycznie nie zakończył przyjaźni to skończyliby sie rozwodem.
    Skoro wciąż iskrzy jest odsuwa ze chętnie z korzystają z następnej okazji, wspólny wyjazd + moe alkohol i iskry pójdą dalej.

    A tak po chwili namysłu, jeśli nie masz dzieci odejść od meza.
    To bardzo chamskie i egoistyczne wprowadzić swoj obiekt seksualny do waszego wspólnego domu.
    Nigdy juz bym mu nie zaufała i jak tu ich zostawić samych skoro wciąż iskrzy?
    No i najważniejsze to taka dosc mocno jak dla mnie zdradza emocjonalna. Ciekawe czy przyjaciółka ma kogoś czy wciąż czeka i ma nadzieje ze uwięzi sie na Szyji twojego meza.
    Okropny ten twoj facet:/

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 07.08.17, 03:25
    Albo inaczej odnowić znajomość z byłym facetem i zapraszaj go na wszystkie uroczystości rodzinne i mow ze to twoj przyjaciół i bedziesz z nim spędzić duzo czasu.
    Czasami ludzie nie sa w stanie nas zrozumieć ,dopóki nie poczują czegoś na własnej skórze.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 07.08.17, 13:35
    3-mamuska napisała:

    > Albo inaczej odnowić znajomość z byłym facetem i zapraszaj go na wszystkie uroc
    > zystości rodzinne i mow ze to twoj przyjaciół i bedziesz z nim spędzić duzo cza
    > su.

    I będzie fajny czworokącik do wspólnych zabaw ;-)




    --
    "Jakiś typek mnie szuka, twierdzi, że skradłem mu żonę,
    ale wiesz co mówią - znalezione nie kradzione"
  • 07.08.17, 15:38
    3-mamuska napisała:
    Napisał ten co lata po forum i klepie jęzorem.


    primo: mowimy tu o tym Panu, a nie o mnie, a opowiadac zonie o kochankach
    - nawet bylych - to istotnie PORUTA

    - secundo: - po forach latam incognito, to raz, a dwa - zona nie czyta forow GW

    ERGO: ja o swoj komfort i bezpieczenstwo (w przeciwienstwie do bohatera wontku)
    potrafie zadbac - a ty strzelasz kula w plot.
  • 07.08.17, 05:58
    No ale to on nachlapał się alkoholu i wygadał.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 07.08.17, 06:00
    Mnie się podoba, że nie jesteś wściekła na nią
    Jesteś fajna idasz sobie z tym radę.
    Skrzyć może, ale nic z tego nie musi być. To było przezd WEaszym związkiem? Jeśli tak, no jego przeszłość Też masz jakąś.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.08.17, 08:33
    + 1 za Skrzyć może, ale nic z tego nie musi być. To było przezd WEaszym związkiem? Jeśli tak, no jego przeszłość Też masz jakąś

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • 16.08.17, 02:47
    eriu napisała:

    > + 1 za Skrzyć może, ale nic z tego nie musi być. To było przezd WEaszym związki
    > em? Jeśli tak, no jego przeszłość Też masz jakąś
    >
    Niby tak kazdy ma jakaś przeszłość. Problemy sa dwa to ze sklamal.
    I
    Problem drugi to ze miedzy nimi wciąż iskrzy.
    Sa sobie bliscy, wiesz widac wyrazie czy "para" to tylko przyjaciele czy pociągają siebie fizycznie.
    Jeśli jest pociag fizyczny to cieżko zostawić ich sama na sam , czy "pozwolić na wyjście" czy tez po alkoholu ,bo nie wiadomo jak to sie skonczy.
    Dodatkowo jes to ze ona go nie wyda, nie chce z nim byc ae jeśli x czasu ukrywali ze ze soba spali to mogą to powtórzone każdej chwili a ona sie niczego nie dowie.
    Poza tym taka przyjaciółka moze sie podkochiwac w facecie i kropla drąży skale.

    Wiec jeśli chce zatrzymać faceta dla siebie to przyjaciółka powinna zniknąć.
    Lub pozwolić im na relacje i czekać az pan sie określi.

    Ciekawe czy pan by był zadowolony gdyby ona sie przyjaźniła z facetem z ktorym kiedys sypiała i zostawała by u niego w domu czy szli by razem na impreze sam na sam.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 16.08.17, 11:27
    aha, skoro piszesz - Poza tym taka przyjaciółka moze sie podkochiwac w facecie i kropla drąży skale., to ona jest winna, ona się zresztą podkochuje.

    I jeśli piszesz: Wiec jeśli chce zatrzymać faceta dla siebie to przyjaciółka powinna zniknąć.
    Lub pozwolić im na relacje i czekać az pan sie określi.
    To powiadam - nie możesz NIKOGO zatrzymać DLA SEBIE.
    Poza tym to chyba stara sprawa i nie ma co odgrzewać.
    Nikt nie musi określać czegoś, co zdarzyło się parę lat temu. Zdarzyło się, może mieli romans, a może przygodę. Było.
    A takie węszenie czy między kimś skrzy, współczuję. Pachnie związkiem, w którym jedna strona z powodu zazdrości/słabości czy innych powodów, kontroluje drugą.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 16.08.17, 13:16
    Zupełnie nie zrozumiałaś...

    Chodzi o to ze miedzy nimi wciąż iskrzy. I to widac, gdyby nie to niech sie przyjaźnią.
    Mysle tez ze pani nie ma nikogo i krąży wokół pana jako "przyjaciółka" mimio ze pan ma kogoś...
    Raczej gdyby pani miała związek to nie byłaby blisko z zajętym facetem.

    Dlatego mysle ze jednak pani wciąż czuje cos do pana, pan moze też ale ma partnerkę .

    Zatrzymać dla siebie to był skrót myślowy.
    Jeśli chcą byc para a dla mnie bycie para to nie tylko partner ale tez przyjaciel , a jak partner woli spędzać czas z niby przyjaciółka to klops. Jeśli chcą budować zdrowe relacje to przyjaciółka musi zniknąć.
    Kazdy zbyt bliski przyjaciel bedzie ingerował w zycie pary. Często ludzie zamiast rozwiązywać problemy, idą sie wyzwalać przyjacielowi i on pocieszy pogłaszcze.
    A ona jest zbyt bliska skoro wciąż miedzy nimi iskrzy.

    Kiedys słyszałam ze nie mozna łączyć przyjaźni dwóch płci jeśli jest chemia. A tu wciąż jest, to juz wtedy nie przyjaźń.

    I nie mam pretensji do pani przyjaciółki napisałam bym to samo gdyby sytuacja była odwrotna i partnerka miałby przyjaciela.
    Dla mnie przyjaciel/ka ktora krąży wokół zajętej osoby i wciąż iskrzy to po prostu czeka na okazje, bo wciąż sie tli w sercu jakies uczucie i moze w koncu dostrzeże mnie wyszaleje sie z innymi i wroci.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 16.08.17, 13:30
    Przecież nie wiesz, czy skrzy. To Twoja interpretacja.
    Wg mnie ten pan wyznał, co go z kimś łączyło przed laty. Czas przeszły.
    Pisałaś o poświęceniu znajomości z panią dla pana, bo pani się podkochuje w panu.
    Pełnisz dzielną rolę strażnczki patriarchatu, co to wyczuwa rywalkę w każdej kobiecie. Znam takich wiele - nie za zimno ci w tej spódnicy, pytają w zimie, ale następnego dnia też mają mini. Wyczulone na zbyt dużo makijażu, w ogóle wyczulone na inne kobiety. Bo ten skarb trzeba pilnować jak to ładnie ujęłaś dla siebie.
    Tzw chemia to szerokie pojęcie. Zrób sobie retrospekcję i przypomnij sobie, że z wieloma mężczyznami rpzmawiasz inaczej. Z jednym potrafisz prowadzić intelektualne dysputy, z frzgim jest jakiś cień flłirtu, na zawsze pozostający przyjemnym cieniem itepe.
    Wietrzenie w każdej takiej chemii zagrożenia dla siebie to musi być naprawdę trudna sprawa. Współczuję naprawdę.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 07.08.17, 08:40
    Oj biedny on. Będzie miał to wypominane do końca życia.
  • 07.08.17, 09:45
    Tiaaa... siedzą sobie przy stole babcia i dziadzio, siorbią kluseczki na mleku, a dziadzio nagle wali babcię łyżką po głowie...

    - Co ci się stało?

    - Nic, tylko przypomniałem sobie, żem cię bez wianka brał.
  • 07.08.17, 10:08
    derff napisał:

    > Oj biedny on. Będzie miał to wypominane do końca życia.

    Raczej biedna ona. Za głupoty trzeba płacić. Będzie miał lub i nie wypominane, autorka wątku może i stosowną decyzję podjąć.


    --
    "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
    Coco Chanel
  • 07.08.17, 21:27
    rozumiem, że byli razem zanim wy zostaliście parą?
    gó...arskie zachowanie. Takie rzeczy zachowuje się dla siebie...

    najzdrowiej przerwać całkowicie kontakty z ta przyjaciółką.
  • 07.08.17, 22:21
    firlefanz napisała:
    > gó...arskie zachowanie. Takie rzeczy zachowuje się dla siebie...


    goralowi zawsze staje...
    - takie rzeczy opowiada sie ( z DUMA :) starym kumplom...

    ewentualnie bylej zonie...

    - ale nigdy zonie OBECNEJ.
  • 09.08.17, 06:16
    Dlaczego?? Dlaczego zerwac kontakty?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 09.08.17, 20:50
    po przeczytaniu postu asienka13 mam wrażenie, że jeśli mąż dalej będzie utrzymywał kontakt z przyjaciółką to autorka będzie cały czas podejrzewać, że między nimi nadal "nieco iskrzy" i straci swój spokój ducha.
    Oczywiście przyjaciółka nie zawiniła, ale żeby nie eskalować konfliktu trzeba chyba tę znajomość poświęcić.

    Niestety mąż zrobił najgorszą możliwą rzecz (Pytałam wielokrotnie- "nie, ona jest dla mnie jak siostra".) albo powinien był od razu powiedzieć, jeśli woli szczerość, albo jeśli już raz w takiej sprawie skłamał, bo uważa, że o przeszłych związkach nie należy rozmawiać to powinien konsekwentnie trzymać się tego kłamstwa.
    Niestety jeśli się skłamie w takiej sprawie to powoduje podejrzenia i utratę zaufania... (w stylu: jeśli ta relacja jest już skończona, to czemu to ukrywał? może jednak coś jest an rzeczy...).
  • 08.08.17, 14:53
    no ale co konkretnie zrobił? Zdradził Cię z nią?
  • 08.08.17, 23:18
    Zasiał.

    --
    „Każdy facet boi sie tego, że po ślubie dziewczyna zetnie włosy,
    przybierze na wadze i przestanie dawać mu dupy"
  • 15.08.17, 12:42
    W poprzednim związku chłopak wyznał mi na początku, że miał epizod łóżkowy z naszą wspólną znajomą, jego przyjaciółką. Ona była wtedy w nieszczęśliwym małżeństwie, po tym epizodzie ich relacja stała się typowo towarzyska. Nie miałam o to pretensji (w końcu zdarzyło się przed), ale o nikogo nie byłam tak zazdrosna, jak o nią. Wspomnienie o byłych prawie zawsze tak na mnie działa i nie jestem w stanie tego kontrolować. Dlatego zwykle nie dopytuję o przeszłość.

    --
    felietonada.blogspot.com/

    pejzazownia.blogspot.com/
  • 16.08.17, 16:39
    " epizod łóżkowy "

    Cudo. Bede to uzywal ( w rozmowach oczywiscie) jesli mozna.
  • 16.08.17, 18:40
    Biedaku, przerzuć się na panów, skoro nie ufasz paniom.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 17.08.17, 01:22
    no i po co to mowil mogl bzykac obie naraz ?
  • 17.08.17, 01:23
    daj mu w twarz i ostro przeleć aż wióry pójdą. Tak za karę :)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.