Dodaj do ulubionych

Męska powściągliwość

01.09.17, 12:27
Od pewnego czasu widuję się ze świetnym facetem. Czuję się przy nim naprawdę świetnie. Często chodzimy razem na romantyczne spacery - on zastanawia się, w jakie fajne miejsce może mnie zabrać, ostatnio zapoznaje mnie ze swoimi znajomymi i przyjaciółmi. Zawsze odprowadza do domu, chwali mnie przy swoich znajomych, często mówi komplementy. Gdy mnie spotka przypadkowo na ulicy, zawsze mu się błyszczą oczy, jest rozanielony. Mamy podobne podejście do życia. Zawsze, gdy umawia się z jakąś koleżanką albo o jakiejś wspomina, to tłumaczy mi, że nic ich nie łączy. Czuję się przy nim szczęśliwa, ale zastanawia mnie jedna rzecz. Choć znamy się już trochę czasu, on poprzestaje jedynie na przytulaniu. Jedynie, jak się trochę napije, zaczyna się delikatnie o mnie ocierać. Gdy proponuje kolejne spotkanie, zdarza mu się patrzeć w ziemię. Codziennie ze sobą rozmawiamy, często się widujemy. Nie bardzo wiem, w czym tkwi problem. Normalnie sprawia wrażenie bardzo pewnego siebie, dlatego nie sądzę, aby był aż tak nieśmiały. Choć z drugiej strony, to ja do niego zagadałam, bo on nie umiał się na to zdobyć. Ostatnio powiedział mi, że wszystkie ważne kobiety w jego życiu mają tak samo na imię jak ja: ja, jego siostra i najlepsza przyjaciółka. Normalnie sprawia wrażenie zainteresowanego, ale to, że nie wychodzi poza przytulanki, trochę mnie niepokoi. Może jestem dla niego tylko przyjaciółką?
Edytor zaawansowany
  • 01.09.17, 13:34
    A może Ty masz bitch/poker face? Albo obie twarze naraz i on nie wie.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 01.09.17, 14:04
    Dzięki za uwagę. Coś może być na rzeczy, bo moi znajomi zawsze podkreślają, że wyglądam jak chodząca bizneswoman - takie zboczenie zawodowe. Przy nim staram się tak nie zachowywać, ale nie wiem, z jakim efektem.
  • 01.09.17, 14:22
    Może to po prostu porządny facet, który nie czerpie wiedzy o życiu z filmów.
    Seks jest super, ale na początku zaciemnia obraz drugiej osoby. Zbliża ludzi, ale robi to "na skróty".
    Potem ludzie w małżeństwie trzeźwieją, że nie mają nic wspólnego ze swoim mężem albo że nie potrafią się dogadać w trudnych sytuacjach - bo relację między sobą zbudowali na fascynacji, której _NIE DA SIĘ_ utrzymać przez całe życie.
    Moim zdaniem - jeżeli myślisz o nim poważnie, tzn. jako o kandydacie na męża, to powinnaś się raczej cieszyć niż niepokoić. Inna sprawa, że jeżeli już chodzicie ze sobą (bo tak rozumiem twoje "widuję się"), to seks albo nieśmiałość/powściągliwość to dobre tematy do rozmowy.
  • 01.09.17, 14:39
    Myślę o nim poważnie, bardzo go kocham. To pierwszy facet, który tak dobrze mnie traktuje i jest taki wrażliwy. Kogoś takiego długo szukałam. Martwi mnie tylko fakt, że on nie chwyci mnie za rękę. Nie od razu musi to być seks, ale chciałabym, żeby takimi drobniejszymi gestami pokazał, że zależy mu na mnie jak na kobiecie. Boję się, że całkowicie się przy nim rozpłynę, a potem dowiem się, że jestem jego najlepszą koleżanką. A propos nieśmiałości, to powiedział mi, że cieszy się, że wtedy do niego zagadałam, bo sam bardzo chciał, ale się wstydził.
  • 01.09.17, 15:32
    Ile macie lat?
  • 01.09.17, 15:34
    Ja mam 28, on 22.
  • 01.09.17, 16:06
    Aaaa, to on mlodziutki on...
  • 01.09.17, 21:35
    Dla Ciebie. Może autorka jest infantylną 28latką, a on dojrzałym 22 latkiem?
    Nie wiemy.
    A może autorka nieco trolluje?
    Tego też nie wiemy

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 01.09.17, 21:55
    No to nic nie wiemy i nic nie doradzimy...
  • 01.09.17, 22:53
    Nie o to chodzi. Nie musimy sobie na podstawie informacji jak wiek wyrabiać całości.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 05.09.17, 08:24
    duża różnica nie w tę stronę, odpuść sobie.
    koleś jest może prawiczkiem, ciebie ma za doświadczoną, więc tym bardziej się obawia. on jest stanowczo za młody aby myśleć o małżeństwie i takie tam, a tym za stara dla niego. szczerze odradzam tę znajomość.
  • 05.09.17, 15:25
    Mnie też nie zależy na małżeństwie, w ogóle nie ma między nami dużej przepaści i różnicy priorytetów - obydwoje pracujemy na kierowniczych stanowiskach, chcemy się jeszcze trochę pobawić. Na śluby i dzieci przyjdzie czas za jakieś 5 lat, jak nie później. W swojej rodzinie mam podobne przypadki - moja ciocia wyszła za mąż za faceta o 6 lat młodszego, poznała go gdy miała 28 lat, czyli dokładnie tyle, co ja. Są razem do dzisiaj i dobrze się dogadują. Dlatego też różnica wieku mnie nie przeraża. Wolę młodszego niż starszego, bo ze starszym nie będę miała wspólnych priorytetów - ja naprawdę nie jestem gotowa do małżeństwa i rodzenia dzieci. Chcę mężczyzny, którego kocham i z którym mogłabym tworzyć stały związek, razem zamieszkać itp.:)
  • 05.09.17, 20:07
    22 i kierownicze stanowisko? Nieźle

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 06.09.17, 15:48
    > 22 i kierownicze stanowisko? Nieźle

    może jest kierownikiem osiedlowego sklepu spożywczego
  • 08.09.17, 16:16
    Nie, jest kierownikiem w firmie logistycznej, w której zatrudnił się na najniższym stanowisku, mając 18 lat.
  • 06.09.17, 15:49
    > Dlatego też różnica wieku mnie nie przeraża.

    Może jednak JEGO przeraża
  • 11.09.17, 12:55
    To po co sie umawia?
  • 05.09.17, 23:18
    nie urwałaś się z zeszłego wieku?
  • 01.09.17, 15:24
    Przeiceü nie musisz tydzień po pierwszym iść do ślubu.
    Możesz tę osobę regularnie bzykać.
    Wg mnie jeśli nie masz ochoty na tę intymność z kimś, to po sprawie.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 01.09.17, 15:33
    upij go i wykorzystaj

    --
    Nie zniosę tego dłużej
  • 05.09.17, 23:08
    nastka891a napisał(a):

    > okoi. Może jestem dla niego tylko przyjaciółką?

    od razu żoną byś chciała być co?

    wątek powinien mieć tytuł "żeńska chuć jej mać"...ot co


    --
    Mława jest OK
  • 06.09.17, 16:18
    ,..srutu tutu kilo drutu, cos z tym milutkim chłopczykiem jest nie ten teges..wrażliwiec czy nie, ale skoro podobasz mu się to dlaczego jego reka nie przekracza twojej tzw. strefy buforowej??,...a moze on jakiś taki felerny,co?? jeśli wstydliwy, to podaj mu maly kielonek wodeczki, ale nie więcej,..to powinno go rozruszać,a jesli nie to gostek jest niezdolny,. amen

    --
    ~~
    ,.black water
  • 07.09.17, 18:10
    Patrząc na wiek Twojego chłopaka raczej stawiałabym na to, że może nie mieć doświadczenia z kobietami. Być może chciałby, żeby doszło między wami do czegoś więcej, ale boi wykonać się pierwszy krok lub ewentualnie chce odczekać, aby upewnić się, że jesteś tą jedyną ;) Gdy będzie miał już taką pewność to może przystąpić do działania.
  • 08.09.17, 16:21
    Chciałam sama wyjść z inicjatywą i się z nim spotkać, spróbować dać mu wyraźnie do zrozumienia, że jest dla mnie kimś ważnym, ale obraził się na mnie o to, że poszłam na koncert z przyjaciółką. To pierwszy raz, kiedy się obraził. Napisałam mu tylko, że to był normalny koncert, jemu nie proponowałam, bo był w pracy.
  • 11.09.17, 11:12
    Jesli sie nie calowaliscie (a z tego co piszesz to nie) to zadna z was para. Cmoknij go w usta w jakims sprzyjajacym momencie i zobacz jak zareaguje. Jesli wolisz zeby to on zrobil pierwszy krok to zadbaj o sprzyjajace okolicznosci, nie wiem, na waszym romantycznym spacerze usiadzcie gdzies na lawce, na uboczu, moze usiadz mu na kolanach, czy cos. Albo skoro Cie odprowadza pod dom to wtedy w czasie pozegnania jakos tak zamanewruj zeby Twoje usta byly blisko jego ust.
  • 11.09.17, 11:20
    owmordke napisała:

    > czasie pozegnania jakos tak zamanewruj zeby Twoje usta byly blisko jego ust.

    i nie bój się, że odpowie ogniem z wieżyczki na swoim Rosomaku.


    --
    Cygańską duszę mam
  • 11.09.17, 11:29
    Wiesz Mariusz, w milosci i na wojnie... itd itp
  • 20.09.17, 14:33
    Mariusz, królu poezji erotycznej

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 11.09.17, 12:15
    To zamierzam zrobić, zobaczymy, co z tego wyniknie. O ile w ogóle uda mi się z nim spotkać, na razie się na mnie obraził;/
  • 11.09.17, 12:54
    Bardzo dojrzaly widac jest...
  • 11.09.17, 15:14
    To nie do końca jego wina. Właściwie wina żadnego z nas. Obraził się o to, ze nie odpowiedziałam mu na wiadomość, podczas gdy zrobiłam to, a SMS nie doszedł przez awarię Orange;/ Pisał w ważnej sprawie.
  • 12.09.17, 20:20
    Mooże jest nieśmiały... macie po 16 lat?
    Może podobasz mu się, a z drugiej strony wcale mu się nie podobasz, tzn. nie jest typem człowieka, który da się ponieść byle pierwszym lepszym emocjom żywionym do byle pierwszej lepszej osoby. Może on szuka czegoś jeszcze bardziej eksta w jego mniemaniu?
    Nie wiem, spróbuj pogadać z nim szczerze, o co chodzi. Choc watpię, że otrzymasz wartościową odpowiedź.
    Chyba że to zagorzały katolik, to wtedy tak, wtedy nawet powinien być grzeczny przed ślubem.
  • Co za chamstwo! Jak można pisać tak homofobiczne komentarze i być za nie jeszcze promowanym na głównej stronie gazeta.pl?
  • 15.09.17, 21:16
    Czy jest gejem ???
  • 15.09.17, 21:39
    Ludzie kochani, Kobieto, a GDZIEŻ jest napisane, że to "mężczyzna ma się zabierać za kobietę", a że odwrotnie - to już niby "nie"??
    Poza tym: być może czeka on do Waszej nocy poślubnej.
    ...Przecież to takie normalne. Ale ja wiem, że w dzisiejszych, tak durnych, debilowatych czasach - oczekiwanie z seksem do nocy poślubnej uchodzi niekiedy za (jak na ironię) coś "nienormalnego".

    Lecz jeszcze raz podkreślam: nawet gdy już weźmiecie ślub, to NIGDZIE nie jest napisane, że to "mąż ma" inicjować seks.
    Bo równie dobrze może to robić właśnie też i żona (do tego nie jest potrzebna siła mięśni).

    Pozdrawiam.
  • 16.09.17, 16:41
    On ma 22 lata i mógłby spotykać się z licealistką, żeby pogadać o Justinie Biberze. Ona ma 28 lat, lubi sie bawić, małżeństwo za jakis czas, ale jasne, że będzie mąż i dzieci. Na czym polega to podobne podejście do życia? Na razie jest fajnie, bo oboje chcecie spotykać się i miło spędzać czas, ale sorry, jesteście na kompletnie innym etapie życia. A, i on się właśnie obraził.
  • 16.09.17, 18:15
    jest gejem, jesteś przyjaciółką, przecież to jasne
  • 16.09.17, 18:19
    czemublokujecie_mikonto - dlaczego homofobiczne? to stwierdzenie, że ktoś jest gejem, jest już homofobiczne? a że jest hetero, jest heterofobiczne? warszawce już totalnie odbija....
  • 20.09.17, 14:11
    Racja. A spróbuj tylko na kogoś powiedzieć, że jest Żydem, to od razu przypną Ci łatkę "antysemity".
    Żałosne to jest.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.