Dodaj do ulubionych

Randki z netu - strategia optymalna

03.09.17, 09:47
Czyli jak najlepiej rozegrac fajnie zapowiadajaca sie znajomosc? Chyba najlepiej spotkac sie wrecz od razu, tak z biegu, bez wielkich staran, fryzowan etc. Zeby wypasc jak naturalniej. Nie daj Boze nie prowadzic przed spotkaniem wielkich dysput o zyciu, bo sie projekcja wlaczy, a i zachowanie bedzie nie naturalne... I wtedy nie moze sie udac.
Edytor zaawansowany
  • 03.09.17, 09:47
    Nienaturalne razem oczywiscie...
  • 03.09.17, 12:56
    ciężko. Bo nie zawsze druga strona chce się spotkać.
    Ale co do szybko
    ci spotkania - masz absolutnie rację. Zamiast wpadać w projekcję, najlepiej wpakować się w rzeczywistość.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.09.17, 13:09
    Bo ta projekcja zaczela mnie przerazac... Potezna to sila, jednym slowem. No i jak w sasiednim watku: sztucznosc. Tak bardzo sie starasz pokazac z jak najlepszej strony, ze zatracasz siebie...
  • 03.09.17, 18:51
    a jeszcze szukasz? :)
  • 03.09.17, 18:53
    To młodziutkie, piękne dziewczyny onieśmielają. Ty już taka młodziutka nie jesteś. :)
  • 03.09.17, 18:55
    Myślisz, że tylko młode onieśmielają...?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.09.17, 19:18
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Myślisz, że tylko młode onieśmielają...?

    Dobra, nie ciągnij mnie za klawiaturę. Ja tylko tak z nudów. Bogiam a prawdą tematy "związkowe" mnie w ogóle nie interesują. :)
  • 03.09.17, 19:20
    A co Cię interesuje?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.09.17, 19:27
    znana.jako.ggigus napisała:
    > A co Cię interesuje?

    Tak naprawdę? Nic.
  • 04.09.17, 01:10
    Ja myślę, że rower;)

    --
    newsfromhangerland.blogspot.com/
  • 03.09.17, 19:25
    Nie jeszcze, a ponownie.
  • 03.09.17, 18:52
    Mnie się wydaje, że autor z innego wątku nie był stuczny. Jest taki typ zapobieglwego mężczyzny i są kobiety, którym się to podoba. Problem w tm - wg mnie - żeby wyczuć, czy ta zapobiegliwość działa u wybranej jednotki. Mnie np. irytowali mężczyźni, którzy wieczorem pytali, czy dotarłam do domu. A są kobiety, zachwycone takim rycerskim gestem. Wg mnie jak komuś tak zależy, żebym cała dotarła, to zamawia taryfę, pakuje mnie, siebie i mój rower i odwozi pod dom.
    Ot to.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.09.17, 19:11
    Ja bym byla zachwycona 😉.
  • 03.09.17, 19:15
    Każdemu wg potrzeb...
    Wg mnie to pusty gest, bo jeśli mi zależy na tm, aby ona dotarła do domu, załatwiam to, np. jak powyżej. A taki rycerski gest, sms owszem, ale to tylko pusty gest. Zresztą zakłada ów smses, że jestem ciamajdą i nie dotrę albo że mieszkam w niebezpiecznym miejscu. A tu nic z tego.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.09.17, 20:32
    To Ty rowerem sie poruszasz?? A juz myslalem ze z Ceibie Gigus super Partia:)
  • 03.09.17, 20:38
    Ja jezdze audi 😉. Ostatnio opone o kraweznik rozwalilam...
  • 04.09.17, 06:47
    Nie chce byc zlosliwy ale: Co wezmiesz do reki to popsujesz:) Rower trundo popsuc ,totez mam apetyt na Gigusia:)
  • 04.09.17, 08:37
    Ok, jakos to przeboleje...
  • 04.09.17, 19:32
    POchwal sie co to za Audi masz:)
  • 04.09.17, 11:25
    Nie chcę Ci psuń apetytu, ale i rower da się zepsuć. Ba np. przebić oponę też łatwo. jestem w tym dobra:))

    Wpadnij do Monachium, albo ja dam znać, gdy będę w Kolonii. Choć nie mam tam już dobrych kontaktów.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 04.09.17, 19:38
    Kiedys w Munich czesto bywalem i okolicach,,jezdzilem tam po Auta,ale teraz sytuacja sie na rynku aut zmienila,nie musze juz tak daleko jezdzic,to w koncu 600 km,ale jakby tam na mnie czekal jakis lakomy kasek:) To kto wie czy ruszylbym w podroz w piatek a w wracal w niedziele,mam bardzo szybkie auto wiec w 3,5 godziin jestem na mierjscu ,vorausgesetzt ze Autobahn leer ist:) Kto wie ,moze nawet dwa kaski by czakaly :)
  • 04.09.17, 11:22
    No a co rzeźbi pięknie uda, tyłek i pomaga na kondycję? Poza tym w dużym mieście samochód jest bez sensu. A poza tym nie mam prawa jazdy.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 04.09.17, 19:33
    Z tym rzebieniem tylka masz racje:) Ale z tym brakiem prawa jazdy to chcyba jakis zart?
  • 04.09.17, 21:57
    Nie, nie jest to żart. Mój ojciec był m. in. instruktorem prawa jazdy, więc znam się na technice.
    Nie było mowy o konieczności posiadania prawa jazdy w Twojej ofercie.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 04.09.17, 22:08
    Ja mam prawo jazdy, ja!
  • 05.09.17, 07:39
    No w moim zawodzie prawo jazdy jest niezbedne:) Zdradz mi Gigus jakim cudem przez te wszystkie lata w BRD nie zrobilas prawa jazdy?? Jak Ty sie poruszasz w tym München przez te wszystkie lata`?:)=
  • 05.09.17, 07:42
    W München autem??
  • 05.09.17, 12:02
    A co stoi na przeszkodzie ?
  • 05.09.17, 12:52
    Rower badz metro wygodniejsze...
  • 05.09.17, 14:20
    Rowerem i komunikacją publiczną. Czasem samochodem i jestem wtedy na maksa podjarana, bo lubię jeździć samochodem.
    Czyli z romansu nici przez brak prawa jazdy. Hm, dostawałam kosze z wielu powodów...
    Ale żeby przez brak Lappen jak to mówią, to jeszcze nie
    U Araba nie musiałam niczym jeździć, musiałam tylko przez telefon pytać.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 05.09.17, 14:35
    Ja mam Lappen i z romansu tez nici...
  • 05.09.17, 20:06
    Może trójkącik? Cz to zbyt wyuzdane dla lwa? Naprawdę zbyt wyuzdane??

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 05.09.17, 21:02
    Gigus ja nie szukam gwiazdy malujacej pazury i slepia pol dnia:) Ma byc normalna kobieta mieszczaca sie w normach wygladu ale za to z super charakterem:9 Kobiete chcaca cos osiagnac w zyciu,kobieta ktora juz w czwartek zaczyna sie przygotowywac do Balangi od piatku do Niedzieli mnie nie interesuje:) Musi byc tez samodzielna a do tego jest potrzbne prawo jazdy:9 Gwiazde na poziomie Heidi Klum juz mialem,z tego nic dobrego nie wyniklo,ty<lko problemy.Eine Frau muss Lappen haben:) Sonst ist sie nur halb so Wert:)
  • 05.09.17, 21:29
    My obie wygladamy lepiej niz Heidi Klum...
  • 05.09.17, 22:00
    To fakt, ale ona ma młodego chłopaka.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 05.09.17, 22:15
    A to problem?
  • 05.09.17, 22:22
    Dla mnie zupełnie nie.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 05.09.17, 22:36
    Mialam na mysli, bo to problem mlodszego poderwac?
  • 05.09.17, 21:59
    No to nie da się z nami.
    Nie mam prawa jazdy.
    Ale zawsze jest opcja, że zechcę je mieć. Bezwypadkowo jeżdżę rowerem ponad 10 lat, mam podstawy teoretyczne. Coś może być z nas...

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 05.09.17, 22:26
    Lew, złotko - nie mam prawa jazdy i JESTEM SAMODZIELNA. Podobnie jak wielu innych ludzi obojga płci.
    Nie bądź takim fetyszystą motoryzacji. Mój ojciec, sam mechanik, instruktor prawa jazdy i nauczyciel uważał, że samochód nie ma sensu i nie ma przyszłości nakład choćby zasobów środowiska nat. na transport najczęściej jednej osoby.
    Spójrz prawdzie w oczy.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 06.09.17, 07:34
    Gigus bez prawa jazdy sie nie da zyc,spojrz prawdzie w oczy,mozesz zrobic bez problemu,jezyk znasz pefekt:)Ile masz lat?:)
  • 06.09.17, 07:41
    29
  • 06.09.17, 15:34
    No nie - 29,5

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 06.09.17, 15:33
    Przestań chrzanić, drogi lwie. Ja żyję z prawem jazdy wiele lat.
    I to nie od języka prawo jazdy zależy.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 06.09.17, 15:34
    Oczywiście żyję BEZ prawa wiele, wiele lat. Dorosłych.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.09.17, 23:17
    nie zgadzam się, że to zawsze jest pusty gest. bo oznacza to: dopiero jak się dowiem, że dotarłaś do domu, to będę mógł spokojnie zasnąć. Zresztą dotyczy nie tylko randek, ale też sytuacji, gdy nasza rodzina, przyjaciele gdzieś jadą np. na wakacje - też ich prosimy, by napisali, jak będą już na miejscu.

    jak komuś tak zależy, żebym cała dotarła, to zamawia taryfę, pakuje mnie, siebie i mój rower i odwozi pod dom.

    można odpowiedzieć tak: jeśli kobieta woli wracać autobusem, a nie wziąć taksówkę to jest jej wybór. bo też można sobie wyobrazić sytuację, gdy naleganie na taksówkę będzie odebrane jako nadopiekuńczość czy nachalność (np. jest jasno, dość wczesna godzina i naprawdę można przyjąć, że komunikacją miejską da się bezpiecznie wrócić do domu, albo dojazd komunikacją miejską jest szybszy). to nie jest zerojedynkowe.
  • 05.09.17, 12:33
    Moim zdaniem, jeśli rzecz się dzieje w jednym mieście lub bliskiej okolicy - to gest z smsowym "upewnianiem się", czy ktoś dotarł do domu, jest albo pusty (grzecznościowo-kurtuazyjno-pro forma, dający tylko pozory troskliwości) albo egoistyczny (dla spokoju WŁASNEGO sumienia).
    Jeśli jest widno i bezpiecznie - to nie ma co odstawiać szopki. Ale jeśli późno i facet się rzeczywiście niepokoi - to wsiada z dziewczyną do autobusu i towarzyszy jej w drodze do domu. Nie musi być od razu taksówka.

    Inna rzecz, jeśli ktoś się wybiera na drugi koniec Polski, albo zagranicę. Wtedy rzeczywiście pozostaje tylko telefon.
  • 03.09.17, 21:04
    Co rozumiecie przez "od razu"? Bo dla mnie optymalnie to był tydzień (do 2 tygodni) pisania na czacie - o ile te rozmowy dobrze się kleiły.

    --
    felietonada.blogspot.com/

    pejzazownia.blogspot.com/
  • 03.09.17, 21:15
    Maks po dwoch tygodniach
  • 04.09.17, 01:19
    Cały wstępniak jest chyba najlepsza radą.
    Co do dyskusji poniżej - to tak jak Ggigus pisała,w ogóle nie ma sensu tworzyć jakichkolwiek projekcji. Ja tylko od siebie dodam - nawet nie próbować ich tworzyć.
  • 04.09.17, 11:22
    Projekcje maja to do siebie, ze niestety tworza sie same...
  • 04.09.17, 11:24
    No wła
    nie, chciałam napidpisać - trudno ich nie tworzyć. Wymiana paru wiadomości i zdjęcie na profilu wystarczą na solidną porcję projekcji.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 04.09.17, 12:46
    Co oczywiscie jest bez sensu i kazdy o tym wie...
  • 04.09.17, 17:54
    No to każde wyobrażenie, jakie się pojawi odrzucać i nie wnikać w nie głębiej.
    Same może i się zaczynają tworzyć, ale nie od razu powstaje całokształt - do tego chyba potrzeba już wysiłku, aby stworzyć bajkę od a do z.
    Albo stworzyć sobie na kogoś temat szereg równorzędnych obrazów, założyć się z losem, rzucić monetą i iść na realne spotkanie i sprawdzić.
  • 04.09.17, 18:03
    monetą czy jakąś kostką. ;) Ja tam tak robię, gdy nie mogę się na coś zdecydować. ;) wtedy rzucam. ;)
  • 05.09.17, 14:21
    Fajnie!!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 05.09.17, 22:40
    Drodzy rodacy na emigracji,

    Pięknie czuć tęsknotę, nostalgię i uczucie rodawite gdzieś za Odrą hen na zachód... uroczo czytać, że audi oprócz, że sprawnie jeździ też marzy, pożąda i gna za duszą po polsku...

    a mnie dziś w Warszawie za kasą osiedlowego sklepu zszokował kasjer za 2100 PLN brutto ...

    "djeń dobry Pan...tridjesti szjest zołotych proszę....kartu ili gotówka? ...miłeho dnja żjełaju i djenkuję ..."

    ciekawe o czym marzy po godzinach...

    zgłoszę ten wątek seksistowko - randkowy do wykasowania cho swój wpis uważam za zajebisty nieskromnie jak zawsze na utracenie w bezkresie internetów...
    .... choć w sercu na myśl o kasjerze polski "Pan" mi na kolana klęka i o sens słowa "szacunek" w słowniku wyrazów obcych znaczenie na nowo pyta....

    oczywiście muzyczka z audi w tle...

    www.youtube.com/watch?v=P_ClseoWEuw
    --
    Mława jest OK
  • 15.09.17, 12:49
    Nigdy nie byłam za randkowaniem z internetu, wolę kontakt na spotkaniu.
  • 15.09.17, 13:07
    kociaczek456 napisała:
    > Nigdy nie byłam za randkowaniem z internetu, wolę kontakt na spotkaniu.


    Ale nawet jak sie randkuje z Netu to na spotkaniu tez trzeba miec przeciez jakis kontakt
    - bo nie da sie tak od razu pojsc do lozka bez wymiany chocby kilku zdan ?
  • 15.09.17, 14:22
    Dobre :D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.