Dodaj do ulubionych

jak to wszystko ogarnąć???

02.10.17, 10:23
Ostatnio nachodzą mnie wątpliwości, dręczą pytania…
Jestem po rozwodzie kilka lat. Dwa lata temu poznałam kogoś z kim jestem do dziś. Kochamy się, planujemy jakąś tam przyszłość. I nagle pojawia się jego była ze swoim żalem i miłością do niego.
Może zacznę od wyjaśnienia. Mój S rozstał się ze swoją partnerką, gdyż zabrakło pieniędzy. Znalazł się na tzw życiowym zakręcie i ona zamiast go wspierać to totalnie dobiła tekstem „że nie ma nic konkretnego do zaproponowania na przyszłość”. Rozstali się. Maja ze sobą dziecko. Wtedy Adrianek miał 2,5 a teraz to już 5letni chłopczyk. S otwarcie mówi, że gdyby nie dziecko to nie miałby z ta kobieta żadnego kontaktu, że jej nie ufa, bo go bardzo zawiodła itp. Jednak jest syn więc i siłą rzeczy kontakt musi być. Mój S widuje go regularnie, maja super kontakt. Od jakiś 2-3 miesięcy panna zdała sobie sprawę (po ponad 3latach!!) że S jest miłością jego życia i chce do niego wrócić. Ze wtedy była pod wpływem rodziny i to oni nakłonili ją do rozstania z S. Że się zmieniła. I podobno to widać w jej zachowaniu… Doszły do tego płacze Adrianka, że chce by rodzice byli razem, że jest szczęśliwy gdy widzi ich razem…
Ciężka sytuacja się zrobiła… Nie wiem jak to ogarnąć…
Może podchodzę egoistycznie, ale nie chcę go stracić, on nie chce stracić mnie. Między nami jest pełne zaufanie. Jednak te jazdy z Młodym są mega ciężki.
Też mam dziecko z poprzedniego związku, jednak u nas było to na spokojnie, nie tak jak tu…
Edytor zaawansowany
  • 02.10.17, 15:08
    LOS - a konkretnie uczucia i Interesy wszystkich stron roztrzygna
    - w ktora strone sie to przechyli...

    ale jesli nie zamierzasz sie poddac, to przygotuj sie na WALKE.
  • 02.10.17, 18:09
    Wyjaśnić dziecku ze powrot rodziców nie wchodzi w chodzi w gre
    Pewnie matka go nakręca, bo dopóki był sam było ok. Teraz zazdrość ja zżarła E jakaś inna go chce.
    Przetrwać, robic systematycznie to co dotychczas.
    Napewno nie stawiać warunków nie robic awantur.
    Usiąść i porozmawiać co robicie i jak i każde z was zrobi swoja działkę.
    Przytulać małego nie próbować wchodzić w relacje z nim zastępować matkę.
    Nich ojciec spędza z nim u was/czy poza domem jak najwiecej czasu.
    Przeczekać.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 02.10.17, 18:17
    Przytulać przez ojca tłumaczyć emocje ale stawiać sprawę jasno, nie moge wrócić to mamy.
    Ojciec powinnen wyjaśnić dziecku dlaczego rostal sie z mama, i nie mowić bo teraz jestem
    Z x dlatego nie moge być z mama. Wyjaśnić prostu słowem co sie stało


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 03.10.17, 10:15
    Niestety musisz się uzbroić w cierpliwość, jeśli będziesz negatywnie nastawiona do sprawy, nie wiadomo jak się skończy. Mam nadzieję, że jakoś się dogadacie, a tamta dziewczyna sobie odpuści.
  • 03.10.17, 10:52
    dzięki, liczę raczej na jakieś pozytywne wsparcie, bo konkretnego rozwiązania nie ma.
    Też liczę, że jakoś to się rozwiąże, damy radę razem przez to przejść. Tylko to trochę takie bez sensu, tyle lat nic a teraz raptem laska zapałała miłością, mimo iż bardzo go zraniła, zawiodła...
    biorę to chyba jako czas naszej próby...
    czas pokaże....
  • 03.10.17, 17:08
    Normalne kazdy EGOISTA tak robi.
    Najpierw tobilamco chciała, potem sie rostali a potem dopóki był sam miała satysfakcję, a teraz gul jej skacze.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 03.10.17, 20:57
    Droga autorko, absolutnie żadna ze spraw, o których napisałaś nie powinna być Twoim problemem! Czemu Ty masz to ogarniać? To jest jego pojebana była, nie Twoja. To jest jego dziecko, ciebie najwyżej powinno obowiązywać dostosowanie się do próśb faceta co do tego jak z małym postępować w tej trudnej sytuacji (i to najlepiej popartych poradą psychologa dziecięcego lub choćby pedagoga z przedszkola).
    Jak facet ma potrzebę się wygadać o problemach z byłą to go wyślij z kumplem na piwo, sobie nie pozwalaj nawijać, bo wzajemne wsparcie nie powinno oznaczać szarpanie zaufania i nerwów. Nie od każdego problemu jest partner. Obetnij temat do suchych faktów i zasad swojego postępowania w sytuacji wypływania problemu. To jego problem.

    --
    "Do what you want cause a pirate is free
    You are a pirate!"
  • 14.10.17, 10:42
    Jak nie? A jak jednak facet ulegnie i stwierdzi że wraca do kochającej byłej?
  • 04.10.17, 13:55
    To nie byla jest problemem, to ty masz problem. Byla jest tylko pretekstem, zeby odejsc od ciebie. Naprawde rzadko zdarza sie , ze rozwiedzeni ludzie chca powtornie wrocic do siebie. Mnie tez moj eks za moimi plecami wykorzystal, zeby skonczyc z obecna, chociaz wcale nie chcial do mnie wracac. Ps. Kolejarze nosza czapki z daszkiem.
  • 04.10.17, 14:43
    Powroty do siebie ze względu na zachcianki dzieciaka nie mają na dłuższą metę sensu.
    Taki serial czechosłowacki kiedyś był - 'Kobieta za ladą", akuratny jeśli chodzi o temat. Może sobie obejrzyjcie?

  • 12.10.17, 21:27
    Na miejscu Twojego faceta zapytałabym jego kobiety, czy one chce po prostu wrócić do niego, czy może jeszcze liczy na to, że on będzie jej wierny? Niech jej powie, że to nie jest 2 w 1.
    Z synem na pewno będzie trudniej. Nie wiem, czy 5-letnie dziecko jest w stanie zrozumieć to, że rodzice nie mogą być razem, bo np. często się kłócą. Moja koleżanka w ten sposób tłumaczyła rozwód swojej 7-letniej córce, też manipulowanej przez byłego. Łatwo nie było i nie wiem, czy się udało, bo już nie mam z koleżanką kontaktu.

    --
    felietonada.blogspot.com/

    pejzazownia.blogspot.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.