Dodaj do ulubionych

Film z nocy poślubnej

13.10.17, 22:00
Podobno teraz się tak robi, że nakręca się noc poslubną. Prawda to....?
Edytor zaawansowany
  • 13.10.17, 22:31
    Pierwszy raz o tym słyszę, ale moda się zmienia.
  • 13.10.17, 22:46
    wieczornica napisał(a):

    > Pierwszy raz o tym słyszę, ale moda się zmienia.

    Mnie bardziej i nteresuje, czy tą ostatnią wieczornicą jesteś, co to Pan Jezus kolację dla kumpli urządził.
  • 14.10.17, 10:15
    Taką wieczornicą jestem.
    Zmory (koszmary, wieczornice)
    Zmory to złe duchy przybierające najczęściej postacie kobiet, ale czasami jest inaczej (np. w cyklu ,,Xanth” były to... konie). Podobnie jak sukkuby, nachodzą podczas snu swe ofiary i zazwyczaj posilają się ich krwią; w najlepszym wypadku może skończyć się na postraszeniu.
  • 13.10.17, 22:49
    coby jaja zdobycie sfilmować.
  • 13.10.17, 23:21
    Ożeń się, to się zorientujesz w modach i napiszesz.
    Ja np. byłam lata temu przekonana, że wieczory panieńskie i kawalerskie to moda głupia i krótkotrwała.
    A jednak nie.
    Chociaż faktem jest, że tę modę uprawia głównie młodzież z prowincji i przedmieść.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 14.10.17, 22:06
    Ta, coś tam się nakręca.
    To trochę tak, jakby upubliczniać zawartość swoich szafek w kuchni, garderobie i kiblu. Lub zawartość kosmetyczki na yt.
    Po co i na co.
  • 16.10.17, 09:04
    A może po to aby po latach zobaczyć jaki czy jaka byłem piękny młody a jak dokazywałem w łózku.
  • 16.10.17, 17:24
    Kręcenie takich filmików lub zrobienie sesji fotograficznej na taki własny użytek to czemu nie, ale upublicznianie tego?
  • 16.10.17, 17:31
    To prawie jak film pornograficzny.
    Chociaż uważam, że kręcenie takiego filmiku jest bez sensu, skoro większość osób uprawia przedmałżeński seks.
  • 19.10.17, 02:21
    No, jest bez sensu :)
    Także dlatego, że jest to pewnie prowizorka - brzydka dupeczka, brzydki członek z brzuchalcem ewentualnie z pryszczem. Nie, to nieprofesjolnalne. Pełno takiej szmiry. Zamiast podniecać - zohydza obiad.
  • 15.10.17, 11:34
    Czytałam o tej modzie kilka lat temu i raz na Facebooku widziałam filmik pokazujący preludium nocy poślubnej.
    Jak teraz wpisałam to hasło w google, to wyskoczyły mi wyniki o udostępnianiu takich filmów.
    Osobiście nie znam nikogo, kto tak zrobił i przyznał się do tego, więc trudno powiedzieć :).

    --
    felietonada.blogspot.com/

    pejzazownia.blogspot.com/
  • 17.10.17, 16:41
    Ohyda.

    Co do mnie:
    Nie ma mowy, żebym wyszła za mąż. Wolałabym śmierć niż małżeństwo z mężczyzną.
    Żenić też się nie chcę, nawet gdyby to było w Polsce możliwe - nie odpowiada mi typowy model związku, np. zapewne nie wytrzymałabym mieszkać ze swoją dziewczyną, gdybym ją miała.
    Ale gdybym się ożeniła - proszę bardzo, mogłabym dla jaj nagrać, jak siedzimy, gadamy, śmiejemy się, oglądamy filmiki z tygryskami i lewkami... :] Albo jak siedzimy i wpatrujemy się sobie w oczy, choć to już mogłoby być zbyt intymne do oglądania.
    Znam przykład aseksualnej pary (damsko-męskiej), która w noc poślubną grała z gośćmi w scrabble. :P
    Nie wszyscy lubią seks i właśnie zachciało mi się poprowokować, by wpajać ludziom znajomość tego faktu.
  • 18.10.17, 10:48
    I bardzo fajnie, że prowokujesz.
    A co do małżeństwa z mężczyzną - odrzucenie to często podświadome pożądanie. To jak wszyscy świeżo nawróceni wege, co każdemu obrzydzają kanapkę z kiełbasą i każdemu oświadczają tak ze trzy razy podczas posiłku, że w ogóle nie tęsknią, ale w ogóle za mięsem.
    Jestem wege od prawie 30 lat, to wiem, jak to jest.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 18.10.17, 10:50
    Rzeczy obojętne nie wzbudzają żadnych uczuć.
    Tak gwoli uzupełnienia.
    Ja np. twierdzę, że każdy z nas jest biseksualny. Ale nie każdy ma skłonności, mośliwości i jest tak wychowany, aby tę część osobowości zintegrować w swoje życie.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 18.10.17, 14:00
    E, tam. Możecie sobie pisać o biseksualności czy jak tam a ja wiem, że mimo mojego wieku stawiającego mnie poza seksualnym obszarem zainteresowania płci przeciwnej to zawsze wolę pogadać z atrakcyjną panią niż z doktorem nauk a nawet samym Lewandowskim. Tak jakoś jest zkodowane w głowie i już. I to jest ekscytujące i ciągle daje radość życia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.