Dodaj do ulubionych

Za bardzo spoufalanie z szefem

22.10.17, 18:54
Mam za bliski kontakt z szefem. Co prawda nie często , bo czasami przez miesiąc czy dwa nie mamy że sobą żadnego kontaktu, ale jest dzień w którym albo piszemy smsy, albo on dzwoni - zawsze to on zaczyna. I było do tej pory ok, aż ostatnio dłużej przytrzymał moją dłoń w swojej - i to mnie zaniepokoiło. A później wymyśli wspólne piwo !!!!
Nie mam ochoty mieć z nim romansu, nasze rozmowy były z typu o pogodzie, polityce, nawet nie o pracy - abym nikogo przez przypadek nie wkopała. Przez tel bardzo fajnie mi się z nim rozmawia, często ok 40 min .
Nie mam z tego tytułu żadnych profitów, a nawet jest w drugą stronę, szybciej mi dał podwyżkę na początku pracy , teraz dostaje ją w ostatniej kolejności.
Najgorzej że niedługo kończy mi się umowa i na dzień dzisiejszy wiem że by mi ją przedłużył, ale jeżeli czegos więcej ode mnie chce a ja go nieodpowiednio odepchne to różnie może być... .
Jak to rozegrać? Jak mu powiedzieć że poza przyjaźnią nie będzie nic więcej?
Edytor zaawansowany
  • 22.10.17, 19:40
    pprzy nastepnym dluzszym uchwycie za reke...
    wprost powiedziec: - swietnie mi sie tu pracuje i bardzo pana cenie, ale nic wiecej nie oczekuje.
  • 22.10.17, 19:47
    Najgorzej że to było przy innych, mam nadzieję że nikt tego nie dostrzegł.
    Ostatnio raz jeden , zaraz przed tym dotknięciem, był temat ... jeden SMS jego , w temacie damsko męskim.
    Nikt , przynajmniej ode mnie, nie wiem o tych rozmowach czy SMSach.
    To fakt uwielbiam moją pracę. Ciężko będzie.
  • 22.10.17, 19:54
    "niegodnam pana".

    --
    Marylin Manson
    Porky Vagina
    No One Gets Out Alive
    krakers czelendż
  • 22.10.17, 22:14
    Moim zdaniem sprawy już zaszły zbyt daleko. Jeżeli jest tylko Twoim szefem, to nie Wasze rozmowy nie powinny wychodzić poza pracę. Prywatne sms i telefony są tu niewskazane, a zwłaszcza w przypadku, jeśli nie chcesz, aby Wasza relacja potoczyła się w innym kierunku niż zamierzony (przeniesienie Waszsj relacji na strefę prywatną).
    Gdybym była na Twoim miejscu, dałabym mu gdzieś między wierszami do zrozumienia, że nic między wami nie będzie lub gdzieś tam wspomniała, że romansujesz z jakimś mężczyzną, bo każdy porządny facet po takim stwierdzeniu dałby sobie spokój z dalszymi działaniami. Zaś, jeżeli okaże się opornym przypadkiem, to powiedz mu wprost, iż nie jesteś nim zainteresowana.
    Jeszcze dam Ci taką małą radę - nie ciągnij tego do momentu przedłużenia umowy, bo nawet jeśli uda Ci się tego dokonać, to po nagłej odmowie mógłby się mścić. Jestem zdania, że powinnaś grać z nim w otwarte karty, nawet jeżeli groziłoby to utratą pracy.
  • 22.10.17, 23:50
    Masz rację że to powinno być w otwarte karty. Nie umiem kłamać że kogoś mam. Myślę że jak znowu rozmowa zejdzie na taki temat to wtedy będę musiała albo prostować albo dawać do zrozumienia głupią i że nie wiem o co chodzi - ale to chyba nie jest najlepszy sposób.
  • 23.10.17, 00:01
    Dawanie do zrozumienia, że nie rozumiesz o co chodzi, nie jest rozsądnym zachowaniem. O pewnych sprawach powinno się mówić wprost, aby nie narobić nikomu złudnych nadziei, które później mogłyby kogoś zranić.
  • 23.10.17, 05:51
    Tak, masz rację .
    Przy pierwszym podobnym temacie, nie jednoznacznej wypowiedzi będę musiała wyjaśnić sprawę.
    Przez rok... kiedy pierwszy raz zaczęłam z nim pisać... koło roku chyba , był spokój , żadnych podtekstów. Wiedziałam że mnie lubi, brałam na siebie "wpadki" innych . Choć nie miałam śmiałość zapytać o bardzo nie popularną decyzję którą podjął.
    Cholera czy między facetem a kobietą nie może być tylko przyjaźni, czy wszystko się musi kręcić wokół seksu !?
  • 23.10.17, 09:21
    Zanim zaczął dawać Ci wyraźnie do zrozumienia, że chciałby czegoś więcej (podteksy seksualne), powinnaś zauważyć po jego wyrazie twarzy, mimice, iż jest Tobą zainteresowany.
    Chociaż z drugiej strony niekoniecznie musiałoby dać Ci to pewność, ponieważ zawsze trzeba brać pod uwagę różne opcje. Ja zawsze biorę poprawkę, że coś może mi się wydawać (oczywiście jedynie w swojej sytuacji, bo będąc obserwatorem czyjejś mogę mieć pewność poprzez obiektywną ocenę sytuacji).
  • 23.10.17, 11:10
    Ja z nim gadam głównie przez telefon, tak face to face nie lubię - on wtedy gra, mimikę ma opanowaną do perfekcji - teraz , raz jeden odkrył się . Było kilka wyjazdów z pracy , ani razu nie dał mi odczuć o zainteresowaniu, nic. Pełna konspiracja. W czasie ostatniej rozmowy zapytał czy może później zadzwonić albo żebym ja zadzwoniła - zgodziłam się , oczywiście ja nie zadzwoniłam, on też nie.
    Jest jeden plus facet jest całkowicie aseksualny, bo jakby był ciachem to bym miała większy problem.
  • 23.10.17, 11:20
    Jeśli nie zadzwonił, to być może da już sobie zupełnie spokój.
  • 07.11.17, 11:23
    Nie chciałabym się aż tak zbliżyć do jakiegokolwiek pracownika. Może opowiedz mu jaka jesteś szczęśliwa w swoim związku to wtedy dotrze do niego ta delikatna aluzja.
  • 16.11.17, 11:34
    Tylko że ja jestem sama, i on o tym wie. A nie umiem kłamać żeby powiedzieć o tym że kogoś mam.

    A jak myślicie, lepiej pogadać z zaufanymi ludźmi - przynajmniej mam taką nadzieję- którzy są koło niego żeby wybadali ewentualnie dyskretnie wpłynęli na niego, czy jak ewentualnie nie będzie chciał podpisać ze mną umowy to wtedy , oczywiście dyskretnie, pokazać czy smsy, czy rozmowy - mój telefon wszystkie nagrywa, faktycznemu pracodawcy? Bo ten o którym pisze to mój przełożony i on decyduje kto pracuje kto nie, ale ma jeszcze nad sobą kogoś kto podpisuje się na umowach o pracę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.