Dodaj do ulubionych

propozycje na poważny wątek o tematyce kobiecej

24.10.17, 14:51
zbieram


--
’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
Edytor zaawansowany
  • 24.10.17, 15:34
    Będzie poważnie. To o samotności kobiet. Podczytywałam wątki od dawna, czasami udzielałam się w dyskusjach. Ten wpis jest pierwszym od 8 m-cy bo wtedy umarł mój mąż. I świat się zawalił. Dopóki żył nie myślałam o starości w samotności. Teraz namacalnie zaczynam obsesyjnie myśleć jak to znieść. Budzę się i zasypiam sama. Jem byle co "do telewizora". Nie mam dla kogo gotować, nie mam co prasować ani prać. Otoczyłam się przedmiotami które teraz są zbędne. W mojej rodzinie prawie same kobiety . Znajome to wdowy albo rozwódki. Przeraża mnie wizja choroby w której nie ma koło mnie bliskiej osoby. Nie zamykam się na kontakty ale każdy ma swoje "ojczyzny" więc wolę się nie narzucać. Nie myślę też, że poznam kogoś kto zastąpi mojego męża, ponieważ wiem, że nie sprostałby moim oczekiwaniom. Sytuacja patowa. Jak radzić sobie w przyszłości, jak oswoić samotność?
  • 24.10.17, 16:26
    Masz dla kogo gotować - dla siebie. Prasować nie musisz, ja nie prasuję prawie wcale, bo piorę na niskich obrotach i naciągam pranie.
    Zwolnij się z myślenia o rozmaitych katastrofach. Wiem, że to nie jest łatwo, kontrolować myśli.
    A teraz czekam na szeroki odzew osób nie tylko zainteresowanych wyimaginowanymi problemami innnych.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 24.10.17, 15:45
    -"Sponsoretka wyższych sfer" (naTemat) i tym podobne - historie, książki, filmy (komediowe) - czy jest to ok, że taki sposób życia jest lansowany, cool, fajny? Taka pupularyzacja stylu życia (i nie mająca konwencji reportażu).
    -Amerykańskie feministki i polskie feministki.
    -Literackie wyczyny M. Gretkowskiej - za i przeciw.
  • 24.10.17, 16:00
    Ostatin temat mi się podoba. Byłam kiedyś fanką. A potem przestałam

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 30.10.17, 19:53
    seks analny kobiecym okiem w świetle twórczości Gretkowskiej?
    dobzie, dobzie?

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • 30.10.17, 22:58
    Pisała chyba o tym!!!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 30.10.17, 23:04
    Gdzie???!!!
  • 30.10.17, 23:06
    w Tarocie paryskim?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 30.10.17, 23:08
    Albo jakaś scena z Szamanki, ale może mi się coś plącze

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 31.10.17, 13:39
    kobiety tak kochaja temat "związkow"...

    - a mnie zbiera sie na wymioty, gdy slysze slowo - "poważny"

    to moze pojdzmy na kompresor i zajmijmy sie tematem - "niepoważny związek"

    - bo czy wszystko co ważne w zyciu musi byc poważne?
  • 03.11.17, 06:33
    Jak zostać Krysią Lopeza - ćwierć poradnik dla opornych.
  • 03.11.17, 10:45
    Czy to taka atrakcyjna opcja?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.11.17, 15:21
    Tak istotnie , to bardziej pasuje jako wątek mniej poważny. Ale jestem ostatnio zaślepiony jej sposobami na kreowanie własnej osobowości. Trudno żeby każda była jak Krysia. Excuse
  • 03.11.17, 15:34
    Co ona ma w sobie, czego nie mają inne?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.11.17, 15:59
    Miała bardzo ciężki start a kompletnie tego ze sobą nie niesie. Na dzień dzisiejszy wygląda jakby wszystko wygrała w totka włącznie ze swoim Lopezem. Najważniejsze że umie to docenić i nie drąży dziury w całym. Idzie po hybotliwej desce ale do przodu. Coś w tym czasie opowiada i docipkuje.
  • 03.11.17, 19:36
    Fajna babka

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 05.11.17, 11:46
    paco_lopez napisał:

    > Jak zostać Krysią Lopeza - ćwierć poradnik dla opornych.

    Skoro ona już została zdefiniowana i uszczęśliwiona poprzez stanie się przedmiotem w twoim posiadaniu, to ten poradnik nawet dla niej jest bezużyteczny, nie wspominając o tych, które tego zaszczytu nie dostępny. No chyba, że zakładasz harem. ;-)
  • 05.11.17, 15:07
    Zabieram się do rzeźbienia jej nagiego posągu. Ale to za jakiś czas bo wczoraj było nieporozumienie. Jest krótka separacja. Odwalanie się od Lopeza w stanie nienormalnym mogłoby stanowić jeden z rozdziałów poradnika.
  • 05.11.17, 15:58
    A pako swojego Pythona uważa za łaskę boska?
    To niech raczej zastrzeże ®, bo jak znam stan zwany blogostanem, szybko mu uświadomi skutki pisania „Krysi” od nowa.
  • 05.11.17, 16:23
    Już uświadomił. Nic nie muszę zastrzegać. Tu jest jeszcze dwóch cwaniaków dla których ja i Krysia stanowimy Pythona.
  • 05.11.17, 17:21
    Uważają pewnie, ze skoros wybrał drogę popularności via- blog- wybrałeś opcje z...hiszpańska inkwizycja.

    Mało kto, z obecnych modow kojarzy pytona z Krysia i Wankowiczowskim tropem smetka..no cóż, kajakiem, mimo ze wydaje łatwy- tez trzeba się naumiec.

    Ale powiem ci pakolopezie, ze niewielu Anglików w moim otoczeniu kojarzy latający cyrk z inkwizycyjnym gagiem, szybko za to idą do przodu dziwnymi krokami...
    Jak widać powrótu do lask dostępuje coraz to inny klejnot rodzinny...
    A z twoich precjozów, który robi największe postępy?

  • 05.11.17, 17:54
    No cóż. Moja boczna pozycja w stosunku do polskiej szkoły klasycyzmu komunału i stereotypu zakłada , że nie dyskutuję publicznie o ich postępach. Jeden gra to i drugi gra. Jeden jeździ to drugi też. Tyle w temacie.
  • 05.11.17, 19:18
    paco_lopez napisał:

    > Zabieram się do rzeźbienia jej nagiego posągu.

    I ona się na to daje nabrać? Paciorkami ją przekupujesz?

    > Ale to za jakiś czas bo wczoraj
    > było nieporozumienie. Jest krótka separacja. Odwalanie się od Lopeza w stanie n
    > ienormalnym mogłoby stanowić jeden z rozdziałów poradnika.

    A może napisałabyś poradnik dla lopezów dla odmiany...
  • 05.11.17, 21:43
    Zaraz tam przekupywać. Powiem jej o co mi chodzi i będzie bardzo zadowolona. Za proszę do teatru, do tancbudy , na wycieczkę zamiast odprawiania świąt. Tym samym masz też poradnik dla Lopezów.
  • 04.11.17, 20:16
    jak unika wyimaginowanych konfrontacyj z powodu słabszość cielesna. Czy to per pedes, czy na okręgu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.