Dodaj do ulubionych

Twórczość Gretkowskiej - za i przeciw

27.10.17, 10:49
Co prawda twórczość literacka nijak nie wpisuje się w obszary moich specjalizacji i nie będę miała zbyt wiele na ten temat do powiedzenia, ale pewną wrażliwością artystyczną dysponuję i chętnie poczytam wasze opinie.
Bardzo jestem ciekawa zwłaszcza tych "przeciwów".

Ja jestem urzeczona jej osobowością w kontekście płciowych uwarunkowań kulturowych - mianowicie ZERO zgodności.
Gretkowska rozsiewa wokół siebie pełnię kobiecości - ale nie tej stereotypowej, tylko tej zawartej w inteligencji, charyzmie, bystrości, ostrym języku i pewności siebie.
Nie bawi się w dyplomację, poprawności polityczne, tylko jedzie pod prąd - i nie jest to bunt niedojrzałej 50latki - jest przy tym zrównoważona i stabilna.
Taką kobietą mogłabym i chciałabym być.
Jej felietony poprawiają mi humor, bo likwidują stereotypowe wrażenie, że pełnia kobiecości przypada na okolice 30stu lat. Czytając ją, widzę, że dużo mi do takiej pełni kobiecości brakuje - czyli wszystko przede mną, mam jeszcze do czego dążyć i nad czym pracować - i to jest fajne.

Przeciw - czytając jej felietony mam czasem wrażenie, że rozjeżdża się niektórych swoich tekstach. Zaczyna spójnie i z przytupem - jest moc, a potem się to trochę rozłazi i rozwleka, co - w mojej laickiej opinii - osłabia całość.

Jeszcze nigdy nie założyłam wątku o takiej dziwacznej, mało prowokacyjnej tematyce.
Jeśli umrze, to przez was! ;P

Pozdro, ggigus i czoko!
Edytor zaawansowany
  • 27.10.17, 12:57
    Dzięki za watek!!
    To ja chętnie o Gretkowskiej i to nieco dłużej.
    Lubiłam ją w latach 90, kiedy był modny postmodernizm, kiedy Gretkowska była redaktorką literacką czasopisma Elle (tak, nie wiem, czy pamiętacie, ale wówczas polska edycja miała redakcję literacką) i kiedy G. jeździła po świecie i pisała dziwne reportaże. Pamiętam rozmowę z szamanką, badającąc mocz G. Ale że miała akurat okres, więc nie było wyników.
    Bo w reportażach Gretkowskiej ze świata wszystko kręciło się nadal wokół samej Gretkowskiej.
    A także robiła dziwne wywiady z Pasikowskim i Lindą, publikowane w Elle. czytałam to i miałam poczucie, że wielki świat spływa do mojego pokoju.
    Czytałam jej powieści, nie wszystko rozumiałam, ale podobało mi się. Szczególnie Namiętnik, ale i tę książkę o tarocie tak parę razy, bo naprawdę nie zawsze trybiłam..
    Parę lat potem na drugich studiach pisałam pracę o niej, zajrzałam jeszcze raz do książek, niestety, nie miałam już Elle, żeby sprawdzić moc tych reportaży ze świata na koszt redakcji.
    To było przerażające uczucie. Nagle okazało się, że polski postmodernizm wczesnych lat 90 byl tylko stekiem napuszonych słów, zebranych symboli, okraszonych tarotem i emigracją we Francji. Całość pozbawiona treści, za to rozwlekła i pełna dziwnej symboliki, Kiedyś to ludzi brało.
    Ale znalazłam parę innych ciekawych rzeczy- Gretkowska wspaniale układające świetne nogi podczas dyskusji i fotografująca się nago, oburzała się, że ktoś ją do ciała zredukował i że jakiś dziennikarz zapytał o jej figurę.
    G. pisząca scenariusz do filmu, wspominała o tym z dumą w swoich pamiętnikach, jakby pisała dla Felliniego. Potem mnie siostra uświadomiła, bo miała TVN, a to była jakaś soap opera dla tejże stacji.
    Gretkowska pisząca o kupnie nowego mieszkania w W-wie i nie mająca środków przez połowę książki, nagle fik myk tral lalal tu sprzedaje, tam wyciąga z konta i zbiera wkład w drugiej połowie.
    Jej ostatnia książka, do której zakjrzałam w bibbliotece, była porażająco zła. Miłość dojrzałych ludzi i dialogi pełne słów tzw. kiczowych - nigdy i zawsze. Nie pamiętam tytułu.
    Teraz podoba mi się trochę, kiedy ona pisze o Rożenkowej, o tej estetyce, progapoganej przez TVN (chociaż sama pracowała dla nich, no ale lata całe temu). Ja bym może nie pisała o szatniarzu i sprzątaczce, bo to nieładnie.
    Ale ten operetkowy przepych, ta chęć stworzenia klasy średniej przy pomocy bodźców wizualnych to mnie jednak w produkcji TVN przeraża. Bo to nie tylko Rożenek i Majdan, to też tańce na lodzie, propagujące zły smak i te histeryczne wywiady.
    Trochę odeszłam do tematu, ale mam dwuznaczny stosunek do niej.
    Może to rozczarowana miłość?
    Czasem zcytając ją jak ziuta też mam wrażenie - świetny początek, ale potem słabo.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 27.10.17, 21:16
    To jak piszesz o postmodernizmie w literaturze, jest dla mnie fascynujące - temat postmodernizmu jest moim konikiem, tylko w bardziej architektonicznych aspektach. W architekturze ma to też (moim zdaniem) więcej sensu - najpierw forma (choć nieoderwana od otoczenia), potem funkcja - da się w oparciu o to stworzyć coś fajnego, co ma sens.
    W literaturze najpierw forma, potem treść? Brzmi faktycznie słabo.
    Raz w życiu widziałam film określony mianem "postmodernistycznego". Z tego też powodu zainteresowałam się nim.
    To była masakra. W podobnym tonie wypowiadał się krytyk filmowy - i w odpowiedzi, jako argument, reżyserka powtarzała, że "jest to film postmodernistyczny".

    Aspekt narcystyczno - ekshibicjonistyczny, o którym mam wrażenie, że piszesz, jest też odrobinę obecny w jej najnowszych felietonach.
    Ale który artysta (bez względu na dziedzinę) nie ma lekkich tendencji narcystyczno - ekshibicjonistycznych? ;)
    Jest to, w moim odczuciu, na miejscu, jeżeli jest merytorycznie lub artystycznie uzasadnione.
    I w przypadku Gretkowskiej podam przykład:
    manuelagretkowska.com/2017/10/13/slowo-na-niedziele-wyciete-przez-fb/

    Gdy zobaczyłam zdjęcie, pomyślałam "co, ku...?".
    Po przeczytaniu tekstu i w kontekście wcześniejszego jej felietonu o niejebalności dojrzałych kobiet w tym kraju, (sorry, nie mogę znaleźć, żeby zacytować), zaśmiałam się, że to wszystko jest w sedno (jeżeli nie uargumentowałam dobrze dlaczego mnie to śmieszy, mogę spróbować wyszczególnić).

    Sięgnięcie po jej klasyki - ciągle przede mną.
    Dajcie mi chwilę, zaraz zaktualizuję - mój facet uwielbia wycieczki do empiku i ma to już na liście.
  • 28.10.17, 00:00
    Fajny, ostry tekst.
    Co do literatury postmodernistycznej - w latach 90 pisano, aby mieć poczytność (bo kto nie chce jej mieć), nikogo nie urazić, nie angażować się politycznie, bo wierzono wówczas, że po transformacji nastał raj i wszysztko co przyszło z Zachodu jest rozwiązaniem boskim. Wówczas mnie te rzeczy zachwycały, przyznam, ale po latach widać tę pustkę, jałowość (i z ciekawości zamówiłam sobie parę nrów Brulionu do czytelni).
    Wówczas należało mieszać a to trochę kabały, a to trochę zagranicy, a to trochę symboli i był git. Ciężko mi to odnieść do architektury, bo postmodernistyczna arch. kojarzy mi się z Solpolem we Wrocławiu
    pl.wikipedia.org/wiki/Dom_towarowy_Solpol
    A to była wg mnie koszmarna epoka architektonicznie. Chociaż jak patrzę na budynek, to widzę pustkę postmodernizmu.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.11.17, 15:33
    Czy to znaczy że już jest po postmodernizmie a jeśli tak, to co jest teraz . Mogłyby mnie koleżanki updejtować ?
  • 03.11.17, 16:04
    Jeżeli chodzi o mentalny apdejt, to żeby być na czasie, zainteresowałabym się bardziej jakimś postśredniowieczem niż postmodernizmem.
    Do postmodernizmu w wielu dziedzinach jeszcze nie doszliśmy i pewnie już nie dojdziemy.

    Za to postśredniowiecze! W tym widzę przyszłość!
  • 03.11.17, 16:16
    Chyba neośredniowiecze ? Postśredniowiecze to już było .....czy ja wiem.....hmmm
  • 03.11.17, 16:31
    Okej!
  • 27.10.17, 18:18
    O, to na pewno - zero zgodności. Bezkompromisowa, odważna, a raczej brawurowa.
    Dużo cipkuje stając się Naczelną C* Polski.
    Zaczyna z przytupem po czym musi wmieszać w dany temat, z którym przytupała, wszystkie pozostałe tematy. Przeintelektualizowanie jest intelektualnym kiczem - szasta słowami, znaczeniami, symbolami bez zastanowienia. Mimo iż gdzieś się zżyma na styl przekazu wszelkich informacji polegający na odwoływaniu się do emocji, podkreślając oczywiście rolę "intelektu" i tyle razy używając tego słowa, sama w swoich tekstach na emocjach jedzie... tam nie ma za barzdzo konkretów, nie ma argumentów, są tylko opinie i emocje bez pokrycia. - Może dlatego zdobyła sławę.

    Przy okazji obraża, obraża, obraża (pisząc głupoty), stosuje podwójne standardy.
    Gdzies tam, odnośnie Rozenek, zaopniniowała o dubajskich marzeniach sprzątaczek etc., wspominając, że ona ma domek na wsi. I tak mnie zaciekawiło, kiedy jej się zachciało tego domku na wsi - ciekawe, czy wtedy, kiedy przyszła na nie moda...
  • 27.10.17, 21:27
    A co jej czytałaś dokładnie?

    Ja przyznaję, że tylko jej bieżące felietony.
    Jej (obecne) wtręty o ci...ch, są skoncentrowane ściśle wokół nierówności płci, a nie wokół jej własnej cipy - co jest moim zdaniem słuszne i potrzebne.
    Przeintelektualizowania nie widzę.
    "Zaczyna z przytupem i musi wmieszać w temat wszystkie pozostałe tematy" - fakt, niezaprzeczalny. Dla mnie to taka forma, nie szkodzi, czasem bawi.

    >Przy okazji obraża, obraża, obraża (pisząc głupoty), stosuje podwójne standardy.
    Podwójne standardy zauważyłam, obrażanie też.
    Ja to wpisuję w jej wyraz artystyczny. Przecież nie utożsamia się z mentorką tego świata, tylko pisarką, parafrazującą co myśli.

    >Gdzies tam, odnośnie Rozenek, zaopniniowała o dubajskich marzeniach sprzątaczek etc., wspominając, że ona ma domek >na wsi. I tak mnie zaciekawiło, kiedy jej się zachciało tego domku na wsi - ciekawe, czy wtedy, kiedy przyszła na nie >moda...
    A tu już jedziesz troszkę hejtem, czoko. ;P
  • 27.10.17, 22:04
    Nie czytałam Gretkowskiej i nie jestem pewna czy chciałabym.

    Jej publiczna reakcja na Rozenek zniesmaczyła mnie. Rozenek to pusty produkt patriarchalnego społeczeństwa, produkt niezwykle szkodliwy dla kobiet w RP, ale wdawanie się z nią w dyskusję to poniżanie samej siebie.

    --
    "W każdym społeczeństwie jest taki element najbardziej zdemoralizowany, podły, animalny." ? 1. Prezes RP
  • 27.10.17, 22:04
    Nie czytałam Gretkowskiej i nie jestem pewna czy chciałabym.

    Jej publiczna reakcja na Rozenek zniesmaczyła mnie. Rozenek to pusty produkt patriarchalnego społeczeństwa, produkt niezwykle szkodliwy dla kobiet w RP, ale wdawanie się z nią w dyskusję to poniżanie samej siebie.

    --
    "W Polsce za pomocą telewizji można wykreować obraz, jaki się chce, bo społeczeństwo nie analizuje tego, co tam widzi, tylko przyjmuje jako prawdziwe." ? 1. Prezes RP
  • 27.10.17, 23:44
    Tak ale ważne jest nakłucie tego wizerunku. Bo to panujący powszechnie wizerunek kobiety, życia i sukcesu.
    Wg TVN i nie tylko.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 05:21
    >produkt niezwykle szkodliwy dla kobiet w RP

    a w czym dokładnie szkodzi?

    Dla mnie Rozenek miała jakiś wizerunek, gdy nie było jej w takich ilościach w prasie. Wtedy jeszcze myślałam, że fajna z niej babka. Do czasu, aż sprawdzilam, że kobieta ucząca innych w tv czym jest klasa, zamieszcza co chwilkę na instagramie selfie siebie lub swoich łydek czy ud w jakichś kiblach i tym podobnych. Bardzo to wszystko niespójne. Ale już nawet pomimo tego, Rozenek podbudowuje i napawa mnie optymizmem, że w nienajmłodszym wieku można mieć taką figurę... No, to teraz polskie kobiety poczują się niezwykle poszkodowane. :D
  • 28.10.17, 08:51
    czoklitka napisała:

    > a w czym dokładnie szkodzi?

    Szkodzi poprzez utrwalanie patriarchatu. Zadałam sobie kiedyś trud obejrzenia, kilku odcinków jej programów, m.in. PPW. To co ona próbowała wciskać do głowy młodym kobietom woła o pomstę do nieba i świadczy o tym, że Rozenek jest produktem patriarchatu.
  • 28.10.17, 11:04
    Dokładnie.
  • 28.10.17, 08:52
    Napompowana silikonem powłoka kobiety, udająca, że ma 15 lat mniej niż ma w rzeczywistości, robiąca kasę na pokazywaniu tyłka oraz utrwalaniu stereotypów: kobieta powinna dobrze sprzątać i mieć maniery z epoki średniowiecza, nie jest dla ciebie społecznie szkodliwa?
  • 28.10.17, 12:18
    Nie jest problem w tym, że udaje że ma 15 lat mniej. To jej sprawa.
    Ale problemem jest, co propaguje.
    Aha i nie każdy artysta jest narcystyczny. Np. wystarczy poczytać autobiografię Polańskiego, Felliniego czy wywiady z Charlsem Buskowskim, by zobaczyć człowieka wątpiącego w siebie. A nie zaklejającego sobą świat.
    Może Gretkowska nie ma tego formatu.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 13:42
    Ona udając, że ma 15 mniej, pod publiczkę przyklepuje kolejny stereotyp: że kobieta po 40stce przestaje istnieć, a pod 50tkę to już w ogóle.

  • 28.10.17, 14:22
    Tu też masz rację.
    Ale wg mnie ona nie wygląda młodo. Kwestia gustu.
    Wg mnie wygląda jak w tej mojej ulubionej anegdotce o modzie: Wnuczka wraca z balu i opowiada o eleganckiej sukni jednej pani. Całe zgromadzone towarzystwo było zachwycone suknią.
    Ta suknia nie była elegancka - odpowiada babcia. Widząc zdziwione spojrzenie wnuczki dodaje - Prawdziwa elegancja nie zwraca na siebie uwagi.
    Dla mnie takie poprzerabiane panie, które dobierają sobie botki do torebki i lamówki zimowej kurtki, nie istnieją.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 16:50
    ale nogi ma ładne.
  • 28.10.17, 21:11
    Ano ma!!!!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 22:48
    Od Gretkowskiej do Rozenek, na korzyść Rozenek, bo nie wysila inteligencji przez co nie będzie podejrzana o przeintelektualizowanie, za to ma ładne nogi.
    :/
  • 29.10.17, 12:56
    Obie maja ładne nogi!
    Heheh, masz rację - jest cienka granica między pisaniem intelektualnym, które dla kogoś może być przeintelektualizowaniem.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 16:50
    Nie mówię, ze jest, pytałam tylko, co macie na myśli. :)

    A jest. Jest szkodliwe. Histeryczne selfie 20 raz w tygodniu też są złe.
  • 28.10.17, 21:12
    Tak ale jak sobie sama robisz, to luz. Ale jak to propagujesz jako normę i wzór do nażladowania, to jest już nieciekawie

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 05:04
    >A co jej czytałaś dokładnie?

    Dawniej jakieś felietony (choć rzadko dawałam radę do końca). Ile i jakie dokładnie - nie pamiętam. Ostatnio też niektóre felietony z FB. Nie trzeba sięgać daleko, weźmy pierwszy z brzegu (jej ostatni felieton) - usiłuje ona tam dowodzić, że polskie władze zostały poddane działaniu skopolaminy, no bo przecie Macierewicz studiował dzieje Ameryki Południowej, z której wywodzi się skopolamina, a Czesi zatrzymali transport podejrzanej herbaty...
    Natomiast przykład chęci "pobłyskania" polotem, w efekcie czego jest właśnie pseudointelektualny bełkot: "Polskie wykonanie tracąc ostrość, zyskało półcień rembrandtowskiej kanciapy, zwłaszcza na obrzeżach." (z poprzedniego felietonu).

    Jej książeczki - "Polka" i "Europejka" - przeczytałam kilka początkowych stron teraz na potrzeby wątku. Wrażenia mam takie, że kobieta ma lekkie skłonności do megalomanii, coraz bardziej kwiecisty, barokowy styl rozwijający się przy przejściu z jednej książki do drugiej książki, a będący już na granicy przeintelektualizowania.
    Choć te fragmenty i tak są dużo lepsze od jej felietonów.

    Co do cipków - tak, wiem, że niekoniecznie pisze o swojej. I poniekąd zgadzam się - taka bezkompromisowa i "oczojebna" postawa i postać - niech sobie będzie. Jednakże o ile sam słuszny, to droga kiepska.

    I ja hejtuję? Może i tak, ale to i tak jest niczym w porównaniu z jadowitą pisaniną Gretkowskiej.
  • 28.10.17, 08:15
    nie znam nic (a sadzac po waszych opiniach nie mam czego zalowac),a w ogole nie uznaje za swojego zadnego pisarza/sarki jesli jego teksty zdeterminowane sa poprzez plciowosc piszacego,zbyt jednostronne i ubogie, a najczesciej pisane pod publiczke jednej grupy odbiorcow, wiec nudne.Literatura faktu,badz klasyka,ostatnio wracam do niej najchetniej,

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 28.10.17, 08:48
    Czyli łatwiej przychodzi ci wystawienie opinii czemuś, czego nie widziałeś na oczy, niż choćby wyguglować pierwszy lepszy.tekst, żeby w ogóle zobaczyć o czym mowa?
    Wstyd, nawalony!
  • 28.10.17, 08:54
    ,..no wstyd, ale co zrobic skoro zem len patentowany, to podaje za zrodlem = moja licealna polonistka

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 28.10.17, 09:15
    ,.a juz calkiem serio,to ze nie uznaje tzw. literatury kobiecej czy typowo meskiej nie znaczy ze ona jest mniej wartosciowa, czy wazna, nic podobnego.moja opinia jest tylko i wylacznie odzwierciedleniem moich preferencji, a tak zasadniczo to w moim wieku nie ma sie juz takiej potrzeby odkrywania swiata jak za mlodu, a jedynie kontemplowanie tego co sie lubi i juz zna.

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 28.10.17, 11:25
    Ale jakie to ma znaczenie w tym temacie?
    Gretkowska to nie jest "literatura kobieca".
    A twoje stawianie opinii, o czymś czego nie widziałeś na oczy, jest po prostu paskudne.
    Plotki o ludziach też tak powtarzasz?
  • 28.10.17, 12:08
    ,..Ziuta,to cios poniżej..nie, nie powtarzam,nawet faktow, które zaistnialy w mojej obecności,a które moglby w taki czy inny sposób zaszkodzić temu komu się cos brzydkiego przydarzyło, no i q##a nic,a taki już byłem, jestem i będę do usranej śmierci, howgh . :)

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 28.10.17, 12:24
    W Twoim wieku? To znaczy że od pewnego wieku nic nowego się nie czyta?
    aha czyli to jest to samo, co koniecznie, ale koniecznie krótkie włosy po 30u kobiet?



    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 14:02
    wole to co znam i lubie ,..ano taki już jestem, bo tak naprawdę z tych nowości (czasem sprawdzałem zajawki,opinie i recenzje)niewiele mi odpowiadalo,a wiec od jakiegoś czasu dalem sobie spokoj, to czysta pragmatyka zycia starszego pana,bo ilość czasu jaki mu jeszcze pozostal jest już ograniczona,a szkoda go marnować na wszystko inne i co nie przynosi mu przyjemności w obcowaniu.

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 28.10.17, 14:16
    Z drugiej strony szkoda marnować czas na to, co się zna.
    Ja też niedawno odkryłam Bukowskiego, a miałam go całe lata za obrzydliwego erotomana. A to humanista pierwszego rzędu. A był refleksyjny, skromny, dowcipny i pisał fajne wiersze.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 14:33
    ,..a charlie bukowski, to ten sam którego wymieniasz?

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 28.10.17, 14:49
    Tak, to ten.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 14:50
    Poczytaj wywiady z nim i jego wiersze i powiesc Post office.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 14:55
    ,chyba tak? ..w każdym razie nietuzinkowy pisarz,mial swoiste podejście do ludzkich slabosci,a tym samym bliski mi,nie stronil ...hi..hi od urokow zycia,chyba najbliższy mojej psiej naturze wspolczesny pisarz wśród tych mi znanych,a jeszcze pamiętam,ze na początku tego wieku,uzywalem jego imienia jako swojego loginu tu na forum kobieta - >charlie_x < to byłem wówczas ja.

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 28.10.17, 09:56
    Skopolamina w tym felietonie, to nie jest dochodzenie, tylko jaja. Sugerowanie, że PiS to tacy idioci, że może są pod wpływem narkotyków. I dochodzenie żartem, że może z herbaty.
    Kurde, nie jest to oczywiste?

    Jeżeli traktujesz felietony według takich samych kryteriów jak publikacje naukowej: merytoryczność, unikanie niepopartych dowodami, subiektywnych opinii, unikanie emocjonalnych wtrętów, to nie dziwi, że cię Gretkowska niesmaczy.
    Tylko, że felieton, to nie publikacja naukowa.
    pl.m.wikipedia.org/wiki/Felieton
  • 28.10.17, 16:45
    Wiesz, każdą głupotę można po fakcie tłumaczyć ironią i sarkazmem. Lub usłyszy się, że nie to ktoś miał na myśli, tylko cos innego, a ty nic nie rozumiesz człowieku i weź się puknij.
    Nawet jeśli miał to być sarkazm, śmieszne czy co tam, to nie było. Mało celne i sieczka wyszła.
    Dla mnie to było o tyle tylko śmieszne, ze można się uśmiać, jak ktoś może takie głupoty pisać (czy w postaci reportaży, czy w postaci jakiejś satyry).

    Dobra, tyle w temacie. Byłam grzeczna, odrobiłam lekcje, przeczytałam, fragmenty bełkotu zacytowałam.
    No, to pa pa. :)
    ;D
  • 28.10.17, 23:04
    Dobra, pojadę po bandzie.
    Rozenek jest spoko, bo nie stawiasz jej obok siebie, w kontekście cechy, która cenisz u siebie najbardziej - inteligencji. W tej kategorii nie masz się do czego porównywać, więc nawet docenisz jej ładne nogi - jak krowa "ładnie zbudowana".

    Gretkowska to co innego. "Sili się" na inteligencję i gada rzeczy w formie, której nie kumasz, bo jest spoza Twojej dziedziny, więc trzeba jej pojechać po bandzie, sprowadzić do parteru i postawić ponad nią silikona-rozenkowego.
    Czy nie to się tutaj właśnie dzieje?

    Ps. To prowokacja - do rozmowy. Nie traktuj tego personalnie. Moją intencją nie jest obrażanie.
  • 29.10.17, 00:09
    >Gretkowska to co innego. "Sili się" na inteligencję i gada rzeczy w formie,
    >której nie kumasz, bo jest spoza Twojej dziedziny, więc trzeba jej pojechać
    >po bandzie, sprowadzić do parteru i postawić ponad nią silikona-rozenkowego.

    Czy źle skumałam, że próbowała w tamtym felietonie coś udowodnić? Nawet jeśli w formie żartu, to nadal była próba udowodnienia czegoś - zabawowo, prawdy czy nieprawdy, to nieistotne, ale dowód był. A że nie domyśliłam się/nie mogłam być pewna na 100% czy ma być to żart, czy nie żart, który w dodatku mnie nie ubawił - jest jakieś takie prawo... Poego czy coś w tym stylu, a jej żarty w mojej opinii są na poziomie suchara i tak jakoś mnie nie śmieszą.

    I tyle. Na resztę nie odpowiem, jakoś mi się nie chce odpowiadania na każdą głupotę, którą ktoś gdzieś wypisuje - o mnie czy nie o mnie.
  • 29.10.17, 08:03
    Rzucam tu takie spekulacje, bo mi się wydaje że jest to część problemu, gdzie kobiety deprecjonują i antagonizują kobiety.

    Gretkowska jest bezczelna, pewna siebie, inteligentna i przejawia lekki narcyzm - więc trzeba ją sprowadzić za kudły do kiślu, postawić poniżej silikonowego pustaka.
    Nie?
    Jeśli nie, to wybacz. :)
  • 29.10.17, 15:58
    >Rzucam tu takie spekulacje, bo mi się wydaje że jest to część problemu, gdzie kobiety deprecjonują i antagonizują >kobiety.

    Poczekaj, jeśli mam jakąś kobitę za głupa, to mam siedzieć cicho i udawać, że mam ją za mądrą? A z facetami głupami tez tak mam robić czy mogę już krytykować?

    Nie, to nie to w tym przypadku. Jak pisałam - Gretkowska niech sobie będzie, cel ma dobry, a wykonanie - w moim odczuciu - niedobre. Tak jak nie wszystkie "feministyczne" akcje i hasła uważam za dobre, jednak jestem zdania, ze na ogół nie tyle szkodzą, ile ewentualnie pomogą swą "oczojebnością", aby temat został zauważony szerzej. Nie porównuję się ani z Greta, ani z Rozenek, bo nie jestem ani pisarką ani celebrytką. A jej przeintelektualizowanie, silenie się na kwiecistosć - tu nie chodzi w ogóle o moja inteligencje, ale o styl pisarski który mi się podoba, a który polega z grubsza na "skromności" formy i posiadaniu treści ciekawszej (i piszę o dziennikarzach i pisarzach, a nie o autorach publikacji (popularno)naukowych). Tak, jak pisalam, jej teksty w moim odczuciu to sieczka.
    Greta stanowi cialo oponiotwórcze i chce nim być, więc jej działalność można poddać takiej krytyce. Rozenek jest celebrytką, chyba nie pisze żadnych felietonów (?) wiec trudno mówić o jej ynteligemcji,wiedzy, pogladach. Ujawnia tylko swoje nogi (które nie są powodem, aby brać ja od razu za pustaka... nie uważam nawet, aby była pustakiem... może jest uzależniona od poklasku... jak ciemiężone poszkodowanie niektóre polskie kobiety są uzależnione od oprawców-mężów... kto wie).
  • 29.10.17, 17:38
    Gdy piszesz, dlaczego ci się nie podoba styl jej pisania (silenie się na kwiecistość, przeintelektualizowanie), że preferujesz skromne formy i więcej treści - to nie podlega dla mnie dyskusji - ja to rozumiem, kwestia gustu. Fajnie by było, jakbyś podała do tego przedstawiciela formy, która ci odpowiada.
    Ale gdy piszesz, że Gretkowska jest głupem, to we mnie się burzy.
    Jak to jest głupem?
    Zostawmy już może interpretacje jej tekstów (zawsze było dla mnie karą, wypisywanie "co artysta miał na myśli" - bo na xuj pisać drugi raz to samo).
    Popatrzmy na to w ten sposób:
    - jesteś inteligentna,
    - ggiguś jest inteligentna,
    - mój facet jest inteligentny,
    - ja jestem (ćwierć) inteligentna,

    a tu takie zderzenie: ja mówię, że Gretkowska jest inteligentna, mój facet, że jest inteligentna, ggiguś (chyba) też, że inteligentna (krytykowała formę, a w odpowiedzi na linka, który podesłałam, napisała "fajny, ostry tekst" - ggiguś sprostuj, jeżeli nieprawidłowo podsumowałam), a ty, że "głup".
    Statystycznie rzecz biorąc - nie masz racji.
    Subiektywnie podsumowując - może jesteś uprzedzona? Drażni cię element, więc skreślasz wszystko i spuszczasz w kiblu.

    W odpowiedzi na resztę:
    >Greta stanowi cialo oponiotwórcze i chce nim być, więc jej działalność można poddać takiej krytyce.

    Oczywiście. Choćby jej język pisania był kwiecisty, pełen narcyzmu i choćby się starała w swoich tekstach być bardziej inteligentna niż jest (choć się z tym w ogóle nie zgadzam), to sama przyznajesz, że pisze treści słuszne (feministyczne akcje i hasła, uważasz za dobre).

    >Rozenek jest celebrytką, chyba nie pisze żadnych felietonów (?) wiec trudno mówić o jej ynteligemcji,wiedzy, >pogladach.
    Rozenek jest osobą publiczną, tak samo jak Gretkowska. Tylko zamiast wizerunku "przeintelektualizowanej" - jak ją nazywasz, feministki, sprzedaje wizerunki szkodliwe społecznie. I tak! Jest również opiniotwórcza!

    >Ujawnia tylko swoje nogi (które nie są powodem, aby brać ja od razu za pustaka... nie uważam nawet, aby >była pustakiem... może jest uzależniona od poklasku... jak ciemiężone poszkodowanie niektóre polskie kobiety >są uzależnione od oprawców-mężów... kto wie).

    Faktycznie, nazywanie jej pustakiem było z mojej strony przegięciem.
    Może jest po prostu chciwa, dlatego zrobi wszystko ze swoim ciałem, twarzą i będzie udawać wszystko, co się może sprzedać, żeby tylko zdobyć popularność i zarobić kasę - czyli w dalszym ciągu nie ma się czym chwalić, a jest propagowanie złych wartości.
  • 29.10.17, 18:00
    Poprawka:
    pisałaś, że: "NIE wszystkie hasła i akcje feministyczne uważasz za dobre". Odpisywałam na szybko. No ale piszesz, że cel ma dobry.
    Więc moje odpowiedzi będą takie same.
  • 29.10.17, 18:24
    Nie odpowiedziałaś na pytanie:

    "Poczekaj, jeśli mam jakąś kobitę za głupa, to mam siedzieć cicho i udawać, że mam ją za mądrą? A z facetami głupami tez tak mam robić czy mogę już krytykować?"

    Nie odpowiesz, a za to zarzucasz kolejne myśli, kolejne zarzuty.
    Aha, pytanie było ogólne - bez specjalnego związku z Gretkowską, tak jak np. twoje powyższe spekulacje, które jak piszesz- są bez związku ze mną osobiście.
    Tak, Gretkowska prawia wrażenie głupa, co widać po jej felietonach. A na pewno głupawo pisze. Mnie - mnie takie wrażenie sprawia. A że wam nie sprawia... Nie wiem, jak z waszą inteligencją, wy nie wiecie jak z moją, nie wchodźmy w to może... nie znamy się, pozostańmy każdy przy swoim. :)

    >Rozenek jest osobą publiczną, tak samo jak Gretkowska. Tylko zamiast wizerunku "przeintelektualizowanej"
    >- jak ją nazywasz, feministki, sprzedaje wizerunki szkodliwe społecznie. I tak! Jest również opiniotwórcza!

    Oczywiście! Tylko opinii tutaj zostaje poddane coś innego, niż teksty. I wątek nie jest o niej, więc wspomniałam o niej w kontekście Gretkowskiej, ale wg mnie nie jest to miejsce na tworzenie oddzielnych elaboratów na jej temat.
  • 29.10.17, 18:41
    Aha, żeby nie było. Co do moich preferencji literacko-dziennikarskich - Gadowski (poznałam go w czasach, zanim zaczął się udzielać szeroko w tv), gazeta wyborcza - można trafić na niezłe artykuły. Ostatnio D.F. Wallace; kiedyś uwielbiałam klasykę, zresztą wracam czasem do niej przy odrobinie czasu - Balzac czy Conrad to akurat autorzy, do których wracam najczęściej - nieprzepakowane zbędnym słowem, bardzo dobre spostrzeżenia. Oprócz tego paru innych. Miejscami Bukowski. Zabawa słowem - wg mnie świetna Masłowska (podpatrzone na forum).
  • 30.10.17, 10:50
    Już odpowiadam:
    oczywiście, że jestem przeciwna robieniu wyjątków że względu na płeć w jakiejkolwiek przypadku - również w takim, gdy lubisz nazywać ludzi głupami.
    Ale odwróćmy sytuację: czy jesteś w stanie z ręką na sercu powiedzieć, że to, że Gretkowska cię tak drażni, nie jest ściśle powiązane z tym jakiej jest płci?
    Bo gdy pada jej nazwisko, na pierwszym miejscu jako argument przeciw, wymieniasz, że "cipkuje".

    Gdyby była mężczyzna i pisała o ci...ch w kontekście równouprawnienia, też by to było dla ciebie takie irytujące?

    >(...)A że wam nie sprawia... Nie wiem, jak z >waszą inteligencją, wy nie wiecie jak z moją, nie >wchodźmy w to może... nie znamy się, >pozostańmy każdy przy swoim. :)

    Znamy się już na tyle, że jesteśmy w stanie powiedzieć z całą pewnością, że każda z nas jest w stanie raczej poprawnie sklecić zdanie w języku polskim i uargumentować rzeczy, mniej lub bardziej udanie. To niewiele, ale ciut więcej niż u średniej polskiego społeczeństwa. Wystarczy, żeby można było powiedzieć o "mniejszej lub większej" inteligencji.
    (z facetem, musicie mi uwierzyć na słowo ;p)

    >Tylko opinii tutaj zostaje poddane coś innego >niż teksty.

    U Gretkowskiej też mam wrażenie, że poddane ocenie jest coś więcej niż teksty. W końcu, nazywasz ją "głupem".

    >I wątek nie jest o niej, więc wspomniałam o niej >w kontekście Gretkowskiej, ale wg mnie nie jest >to miejsce na tworzenie oddzielnych >elaboratów na jej temat.

    Opiniujesz Gretkowską i jej produkty, argumentując, że jest osobą publiczną i pisze dla publiki. Wspominanie nazwiska Rozenek w tym kontekście, która również jest
    osobą publiczną i robi szoł dla publiki, spowodowało dość oczywiste porównanie - tym bardziej, że o tej pierwszej piszesz w bardzo negatywnym tonie, a o tej drugiej niemal ciepło.
  • 30.10.17, 10:56
    >"że względu na płeć w jakiejkolwiek przypadku"

    miało być oczywiście "ze względu na płeć w jakimkolwiek przypadku" :D
    Złośliwość rzeczy martwych (autokorekta smartfona) zawsze pojawia się w najbardziej odpowiednim momencie (gdy piszę, że potrafię rzekomo sklecić zdanie w języku polskim).
    :D
  • 29.10.17, 19:22
    No, to polecim.

    >to sama przyznajesz, że pisze treści słuszne (feministyczne akcje i hasła, uważasz za dobre).

    w którym miejscu? W żadnym ziuta, w żadnym. Pisze, ze MA DOBRY CEL, ALE WYKONANIE (czyli co i jak pisze) jest do kitu. Jak w stylu jakichś tam feministycznych eksremistek, co wlazly nago do jakiejść cerkwi czy koscioła.

    No dobra. chcesz Rozenek, to masz.
    Trudno powiedzieć, czy Rozenek jest glupem, czy nie. Może jest uzalezniona od poklasku i powinna pójść na terapię, może jest chciwa, moze tvn dopłaca jej za promowanie takiego wizerunku (czyli wizerunku ubranej w buty chanel łydki na tle muszli klozetowej). a może jest po prostu głupem. Na pewno jest niespójna. Ja mam wrażenie, że głupieje.

    Zgodze się, że jest szkodliwa - ta selsfikowa histeria, napompowane usta (czy inne częsci ciala, nie wiwem, nie widziałam) - ta, kobieta daje tym zły przykład potencjalnym followersom. Ale prowadzenie programu... tego nie rozumiem, jeśli nie usłyszę tych szkodliwych treści wziętych z niego... Bo to, że prowadziła i pokazywała metody na wysprzątanie czegoś - świetna sprawa... a moze i nie, moze świetnie byłoby, gdyby prowadzącym był facet, a uczestnikami siedzący na tacierzyńskich mężczyźni...
    I chyba nikogo nie obraża.

    A Gretkowska? Greta też daje zły przykład choćby swoją jadowitością, jazdą na emocjach i propagowaniem nieprawdziwych info oraz miszmaszem w swoich tekstach. O, choćby przykład z szatniarzem... To jest równie szkodliwe poczynanie.
  • 30.10.17, 11:40
    Wczoraj się już poprawiłam: przeoczyłam "nie" w twoim poście. Drugą ręką prowadziłam batalię jako mag w świecie fantasy :p.
    A że pisałaś o "dobrym celu", przeoczenie to nie wpłynęło na treść mojej odpowiedzi.

    Rozenek w programie o "damach" uczy dziewczyny (i widzów) propatriarchalnych wartości. Program o sprzątaniu podobnie: sugeruje, że przepisem na szczęście domowników, jest gdy kobieta bardziej się przykłada do jazdy na szmacie.
  • 30.10.17, 12:05
    A propos jadowitości Gretkowskiej:
    irytujące jest, że nawet tolerancyjni ludzie, świadomi nierówności płciowych, dają ciche przyzwolenie na szerzenie patriarchatu i nie komentują prawicowej przemocy, a od opozycjonistów oczekują, że będą siedzieć grzecznie i poprawnie, i nie będą przekraczać granicy.
  • 02.11.17, 00:58
    co?
  • 03.11.17, 12:52
    Pstro.
    :)
  • 03.11.17, 15:02
    Eeee. :)))
    Wiesz, jesli w tych swoich programach ona miałaby w zwyczaju mawiać, że: kobiecym zajęciem jest sprzątanie i dbanie o bebiloty, czyli garnianie chałupy, a facet tylko co najwyzej"pomaga", to wówczas ok.
    Ale jesli uczestniczką jest kobieta na macierzyńskim lub bezrobotna, a chłop pracuje, to... jest podział obowiązków - jeden przynosi kasę do domu, a drugi ten dom ogarnia i nie ma tym niczego niewłaściwego. Pracujący małżonek/a - jasne, ze powinien mieć również za zadanie zajęcie się w jakiejś mierze chałupą, no ale nie w takiej, w jakiej zajmuje się nią niepracująca małżonka/ek. No tak to widzę.
  • 03.11.17, 15:51
    Analogicznie:
    nikomu nie mówi wprost: zróbcie sobie botoks, kwasy i serię poważnych operacji plastycznych. Udawajcie, że macie 15 lat mniej i przy każdej możliwej okazji, róbcie sobie selfie z dupą lub silikonowymi cyckami na pierwszym planie (swoją drogą, jej pierwsze silikony były fajniejsze, od tych monstrualnych i nie proporcjonalnych do reszty ciała, które sobie później zrobiła).
    Nie mówi tak, a jednak sprzedaje taki wizerunek: że współczesna kobieta "sukcesu" (w końcu interesują się nią media i dużo zarabia pieniędzy) powinna być młoda (lub udawać), mieć napompowaną twarz i cycki, a resztę ciała chudą itd.
    Tak samo jest z tym programem.
    I weź pod uwagę, że nazywa się on "perfekcyjna PANI domu", a nie "perfekcyjne sprzątanie" czy coś.
    To jest po prostu kierowane do kobiet.
    Il
  • 03.11.17, 16:20
    O o o, i to byłoby znacznie lepsze - "Perfekcyjne sprzątanie". (!!!)
    Z tym wizerunkiem kobiety atrakcyjnej/sukcesu/perfekcyjnej, kobiety "własciwej", to nie wiem czy się zgodzę do końca. Bo jednak jest wiele kobiet, które myślą samodzielnie i raczej nie uważają, ze sukces i szczęście zapewni tylko taki a siaki wygląd czy taka i siaka praca. Natomiast reszta kobiet - im coś dolega bez związku z jakimikolwiek trendami - rzucisz im przed oczy tylko osoby pokroju fit-silikon Rozenek, to staną się fit-silikon anorektyczkami; rzucisz im tylko kobiety pokroju Wellman, to będą twierdzić, że z nadwagą, nawet stukilogramową, są cudowne i w ogóle po co i na co jakieś ćwiczenia i po co szczuplej, jak można jeszcze piękniej i jeszcze grubiej. W końcu naturalne jest piękne, a reszta jest sztuczna i brzydka.
    Te kobiety mają głębsze problemy, których źródłem wcale nie są media, moim skromnym.

  • 03.11.17, 16:58
    Kochana,
    jeżeli uważasz, że wiele kobiet myśli na tyle samodzielnie, że tv nie ma na nie wpływu, to masz to szczęście, że otaczasz się niszą społeczną.
    Według moich spostrzeżeń - a otacza mnie "polska masa średnia" - kobiet, które podjęły się próby upodobnienia do celebrytek z tv, jest mnóstwo. O tyle jest to widoczne, że w większości są to nieudane próby - karykaturalnie spieprzone twarze.
  • 29.10.17, 17:47
    ,..dziewczyny, kurde wasza dyskusja o Gretkowskiej,jest naprawdę wciagajaca i to na tyle ze chyba się spreze i wybiorę cos krótkiego do przeczytania,a przy okazji uzywajac terminologii piłkarskiej, zdaje się ze pani Rozenek i nasz wdzięczny temat - pani Gretkowska graja jednak w dwóch roznych ligach i to w calkiem innych dyscyplinach, wiec przyrównywanie jednej do drugiej jest nadużyciem.

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 30.10.17, 12:12
    dziewczyny, kurde wasza dyskusja o Gretkowskiej,jest naprawdę wciagajaca i to na tyle ze chyba się spreze i wybiorę cos krótkiego do przeczytania

    No nie! To byłby szok i skandal!
    Nie czytaj!
    Jeszcze zaczniesz pisać w punkt i nie po próżnicy!

    Co do Rozenek, to odpowiedź na to co piszesz znajdziesz w innym poście. Tylko, że cóż... musiałbyś go znaleźć i przeczytać.
  • 30.10.17, 18:33
    ,..już się dokopałem,nie wiem na co ja natrafię, w każdym razie teraz jestem pod wrazeniem waszych poszczególnych opinii i w ogole całej tej dyskusji.Fajnie to się czyta, wreszcie cos ciekawego i nie o dupie maryni.

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 30.10.17, 18:51
    To skoro się już tak rozochociłeś: na samej górze wątku, w odpowiedzi do ggigusia (tam gdzie rozmawiamy o postmodernizmie) wrzuciłam link do jednego z felietonów.
  • 30.10.17, 19:57
    ,..miałem wrazenie,ze czytam jakies nihilistyczne zbitki od sasa do lasa,naprawde ta kobieta cale dotychczasowe swoje zycie miala pod gorke? no i to mało efektowne, a raczej efekciarskie podparcie się znanym panem w blyszczacym szlafroku, nie, nie,..i jako obrona feminizmu tez nie porywa, schemat biedna ja i biedna moja macica. Sorki, Ziutka i wcale się nie dziwie,ze Czoko tez ja odrzuca, po tym tekście (z linku ) jestem tymczasem na >>nie.

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 30.10.17, 20:05
    ps. ,..ale nogi ma super, i proszę to przyjąć bez podtekstu czy dwuznaczności, ogolnie mloda, ladna i nadal dobrze się zapowiada,i to by było na tyle.

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 31.10.17, 10:07
    Poczytajcie jej książki.
    Nogi to ma zarypiste!!!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 01.11.17, 09:20
    za pierwszym razem, po przeczytaniu jej felietonu, który naszpikowany był katolickimi hasłami, nie umiałam stwierdzić, czy ona pisze serio - jest bogobojną katoliczką? czy to głęboko pojechana ironia i zabawa w słowne egzaltacje
    dopiero po kilku felietonach wszystko zrobiło się jasne
    także ten ;)
  • 01.11.17, 11:31
    ,..Ziutka i ja mam cos ciekawego (to malo powiedziane) Dzis wieczorem na tvp kultura jest Anthony Hopkins (plus cudowna dla mnie Emma Thompson) w swiecie ktorego juz nie ma, to rewelacyjne studium lojalnosci w wykonaniu Hopkinsa,..>>Okruchy dnia<<

    --
    ~~
    cuddly toy
  • 28.10.17, 11:41
    A i jeszcze.
    To co nazywasz przeintelektualizowaniem, ja nazywam środkiem wyrazu - te przenośnie, parafrazy (czy co to tam jest).
    Zabawnie mi się to czyta i nie odbieram tego jako chęć pokazania, że jest inteligentniejsza niż jest.
    No ale to są już może nasze subiektywne odbiory.

    Ggigus, co ty na to?
  • 28.10.17, 12:22
    Dla mnie przeintelektualizowanie to była madala jako trójkąt w wywiadzie Gretkowska, Pasikowski i Linda. Nie mogę niestety dostarczyć dowou, bo nie mam starej Elle.
    Użycie środków literackich to jedno, ale dla mnie zagęszczenie symboli, albo pokazanie jak największej ilości symboli, tylko po to aby pokazać swoją wiedzę i różne inne techniki narcystyczne w zestawie: ja, mój, moja i mnie, a moje jest i tak lepsze to przeintelektualizowanie.
    Wg mnie, ale to teoria, tacy ludzie jak i Gretkowska maj- nosa i piszą takie rzeczy na czasie. Wówczas publika jest zachwycona i nie widzi pustki. Po paru latach zaglądasz i szok, bo forma jest niemalże pozbawiona sensownej treści.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 13:25
    Tak jest chyba z większością rzeczy. Chociażby moda - zakładasz coś, wydaje się że wyglądasz dobrze, a 10 lat później oglądasz zdjęcia i jest masakra.
  • 28.10.17, 14:18
    Oczywiście.
    Ale w kwestii mody literackiej - albo masz coś do powiedzenia i wybierasz modę, dopasowujesz modę do siebie albo i nie.
    A ja np. w kwestii mody od wielu lat jestem klasycznie-sportowa, bez podążania za trendem i dobrze na tym wychodzę.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 30.10.17, 13:43
    Dziewczyny nie podniecajcie się tak bardzo bo teraz więcej ludzi pisze niż czyta." Każdy spiewać może" i pisać też
  • 30.10.17, 13:56
    Cicho.
    Dobijamy do 60 posta, a byłam pewna, że wątek umrze po 3.
  • 31.10.17, 09:35
    Gratuluję, zakładasz chyba najbardziej lubiane wątki.
    Leży umierający męzczyzna a obk zona. Jak nie zdałem dyplomu byłaś przy mnie, jak złamałem rękę byłaś przy mnie,jak wywalili mnie z roboty byłaś przy mnie i teraz jesteś. Tak sobie myślę, że Ty mi ku..wa pecha przynosisz.
  • 01.11.17, 00:29
    ,..znalazłem wśród tekstow p.Gretkowskiej cos znacznie lepszego niż w/w w linku Ziuty.
    Manuela Gretkowska
    21 मई ·

    NIEJEBALNE
    Jutro w Newsweeku ( dałam głos) będzie tekst o hejcie na żonę Macrona, bo stara. Wczoraj Dorota Wellman napisała, że zestarzała się , ale harowała jak wół, wychowała dziecko i należy się jej szacunek. Szacunek tak i Dorocie i Brigitte, nie pożądanie. A o to chodzi w pogardzie dla dojrzałych kobiet. Jesteśmy niejebalne. Dla polskiej prawicy i jeszcze dalej patriarchalnie na Wschód w Rosji - ożenek Macrona wydaje się zboczeniem. „To gej” - podsuwa rozwiązanie problemu rosyjska prasa. Jasne, seks ze starszą od siebie kobietą, po menopauzie nie rokuje potomstwa. Dzieci są sensem związku małżeńskiego według Kościoła i Cerkwi. Więc w tym aspekcie zoofila, homoseksualizm, menopauza prawie się nie różnią.
    Dla prawicy żona której nie można pobić w imię boże jest problematyczna. Żona partnerka - wyzwanie, a dojrzała, mądrzejsza, znająca chłopięce gierki? Rozwód i nowsza, młodsza. To chyba tak boli polską prawicę. Kurski, Walendziak ( najbardziej znane przykłady) głosili katolickie wartości jednak rozwiedli się dla młodych kobiet. Po co do tego pobożne pienia i robienie ludziom wody z mózgu, a z waginy kaplicy antyaborcyjnej gdy samemu olewa się katolicyzm? „Nie pie... chciałoby się im powiedzieć, zwłaszcza pozamałzeńsko.
    Co do Macrona. Sam zdecydował o swoim chrzcie jako 12-latek. I wytrwał w przysiędze małżeńskiej chociaż od katolicyzmu się oddalił. Zgroza boska, że inne wartości niż kościelne trzymają ludzi w pionie. Francja jest krajem, gdzie od ponad 200 lat rozdzielono państwo od Kościoła. Francuscy pisarze u nas znani jedynie ze zboczeń ( de Sade), są tam klasyką literatury, lektura szkolną. Francja to kraj, gdzie swoboda osobistego wyboru należy do ludzi, nie instytucji. Dlatego wtrącanie się kto z kim to żenada.
    Na okładce Paris Matcha , Brigitte Macron po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich całuje męża w rękę. Nie do końca. Nie jest to gest posłuszeństwa i czci. Tak naprawdę, to złudzenie perspektywy. Ona wgrała wybory podwójnie. Wygrała jej mądrość i głos serca. Nie rozwiodła się wiele lat temu dla swojego ucznia, młodego, ślicznego dupka co zawrócił belferce w głowie. Rozwiodła się dla prezydenta Francji, najlepszego z najlepszych. Zobaczyła w nim to czego jeszcze nikt nie podejrzewał. Wygrała jej inteligencja, miłość do kogoś kto dorównywał jej zachłannością życia. Bo żeby pokazywać się ludziom i sobie przed lustrem bez wstydu trzeba autentycznie żyć, anie koniunkturalnie klepać katechizm. To tyle na niedzielę, amen:)


    --
    ~~
    cuddly toy
  • 01.11.17, 09:12
    tak! to jest zajebiste, czytałam!
    chciałam tu wrzucić, ale jakoś nie mogłam odkopać
    dzięki! :)

    bardzo podobały mi się jeszcze wtręty z ostatniego felietonu, o broszydło
    a innego razu, pod jej wpływem, próbowałam (na fb) zmienić miejsce zamieszkania na "h...nia niepospolita"
  • 02.11.17, 07:34
    ,..dobre hi..hi..albo jeszcze ostrzej, weź no pokaz mi swoja broche, a powiem ci /z/ kim jesteś.

    --
    ~~
    cuddly toy
  • 01.11.17, 07:38
    No pewnie. Taka dajmy na to Krystyna bliżej 50 niż 30 którą znam dłużej niż 20 , szczególnie w okolicach pełni pokazuje mi pełnię swojej kobiecości. Nie politykuje, szkody likwiduje, tańczy, imprezie , z volleya smeczuje.
  • 01.11.17, 07:40
    Imprezuje miało być. Ale wiecie z tym podpowiadacz em w smarku to cholery czasem można dostać. Wesołych Świąt
  • 02.11.17, 11:48
    :)))
    Paco, jak miło Cię widzieć!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 02.11.17, 19:31
    Buźka Giggs :))
  • 02.11.17, 14:38
    Lubię jej twórczość. Uważam, że ma talent. Nie jakiś wybitny, ale bez wątpienia go ma.
  • 02.11.17, 17:30
    ,..no swietnie,to teraz mam pytanie,a czy sa jacys faceci, którzy zafascynowali się jej jakimiś dluzszymi formami (i jakimi?),niz tylko felietony? ano pytam, bo moja (do jutra) jest jeszcze w Polsce,to moglaby po cos wpaść do jakiegoś empiku

    --
    ~~
    cuddly toy
  • 02.11.17, 18:59
    W empiku nie ma sensownych ksiazek

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.11.17, 12:57
    Niuniuś, a ty potrzebujesz męskiego poparcia, żeby coś przeczytać?
    Bo jak się okaże, że mężczyźni nie czytali to będzie uwłaczało twej męskości?
    W tym wieku? Serio?

    "Polka" była nominowana do nagrody Nike. Ja od tego zacznę.
  • 03.11.17, 13:11
    ,..serio, serio! ,..bo szukam potwierdzenia, ze warto,nie wiem czy się zgodzisz,ale jednak mimo wszystko troche inaczej odbieramy rzeczywistość otaczającego nas swiata, niż Wy kobiety.

    --
    ~~
    cuddly toy
  • 03.11.17, 14:08
    SERIO myślisz, że kobiety, generalnie kobiety, widzą świat inaczej niż generalnie mężczyźni?
    Nie widzisz żadnej różnicy między znajomymi, niezależnie od płci?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.11.17, 14:38
    ,..generalnie=oto slowo klucz, owszem generalnie racje oparte na prawdzie i jakims tam kanonie dobra i zla sa podobne, albo i czasem takie same, ale wystarczy posluchac jak miedzy soba ( we własnym gronie) rozmawiają same kobiety i oddzielnie sami faceci,to dosłownie glowa mala,jak usłyszysz jaka to roznica.a wtowarzystwie mieszanym (ot choćby takim jak tu) wiadomo, każdy pokazuje się z jak najlepszej strony (chyba?) i gada w oparciu o jakies tam ogolnie przyjęte normy np. obyczajowe itp.

    --
    ~~
    cuddly toy
  • 03.11.17, 14:48
    No sle nie słyzsałeś, jak między sobą rozmawiają kobiety. Bo jeśli tam jesteś, to one juś nie są między sobą.
    I ja nie pisałam o tym, co ktoś mówi, ale ale o tym, co ktoś myśli i jakim jest człowiekiem. I dlłatego pytam - czy dla Ciebie jedyna granica podziału to kobieta/mężczyzna? Nie znasz ani jednek kobiety, powiedzmy nieco mniej okazującej emocje, lubiącej i potrafiącej coś naprawić (zlew, rower) i nie znasz ani jednego mężczyzny, co się powiedzmy łatwo wzrusza?
    Poleciałam tylko po najprostszych stereotypach.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 03.11.17, 15:59
    ,..znam takich ludzi,to ja i Ewka. ale nie wszyscy sa tacy jak my z Ewka oboje, gdzie doskonale się uzupełniamy a i poglądy w wielu sprawach mamy zbieżne,czy wręcz takie same, ale to tylko my,bo nie wszyscy sa tacy sami.

    --
    ~~
    cuddly toy
  • 03.11.17, 15:11
    Nie zgodzę.
    Rozprzestrzeniasz durny, szkodliwy mit, nie poparty żadnymi dowodami.
    Mam bardzo dużo wspólnego w kwestii postrzegania rzeczywistości z moim facetem, (który jest w 100% facetem), niż z większością kobiet, np. tutaj. Więcej też mam wspólnego jeżeli chodzi o postrzeganie rzeczywiści z moim ojcem, niż z matką. A jestem 100% kobietą - chyba nie masz co do tego wątpliwości?
    Także już w skali mikro, widać, że ta teoria jest z dupy, co dopiero w skali makro.
    Zaraz to dodam do mojego drugiego wątku.
    :P
  • 03.11.17, 15:58
    adoptowany, bez złosliwosci (choć ochotę mam ogrrromną, wybacz) - ile książek w ciągu ostatniego roku przeczytałeś?
  • 03.11.17, 15:59
    w całości, od deski do deski, a nie wstęp i ierwszy rozdzial, doprecyzując.
  • 03.11.17, 16:01
    ,..a se pouzywajcie na mnie,a co tam..w tym roku tylko dwie i to tez nie do końca..za to w zeszłym roku kiedy lezalem w wyrze znacznie wiecej

    --
    ~~
    cuddly toy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.