Dodaj do ulubionych

Trądzik – nic nie działa – czy mimo to mężczyźni d

28.10.17, 09:59
Od wczesnej młodości aż do teraz – przekroczyłam 30tkę – walczę bezskutecznie z trądzikiem na twarzy. Dermatolodzy – a niestety zmieniają się ← częste zmiany opieki medycznej ← częste zmiany pracy i miejsca zamieszkania – w kółko przepisują te same leki, które już kiedyś stosowałam i pomagały na krótko albo wcale. Antybiotyki doustne często powodują skutki uboczne. Zioła od Bonifratrów – moja mama twierdzi, że kiedyś mi pomagały – wróciłam do nich po paru latach, ale nie widzę poprawy, mydło w płynie wysusza mi cerę i pasowałoby stosować zamiennie jakiś żel nawilżający, ale nie wiem, co by to mogło być i kogo się doradzić, na razie nawilżam kremem z Oriflame. Hormony były niedawno badane – są w porządku. Pani kosmetyczka, u której stosowałam peeling kawitacyjny – podobno pomagał – mówi co innego niż dermatolodzy i powoduje mętlik w głowie. Ostatnio pan dermatolog przepisał cynk do łykania, zaraz go kupię i mam nadzieję, że wreszcie pomoże. Ale, co ja chcę tu powiedzieć... Otóż ja przecież, pomimo tych paru pryszczy tu i ówdzie i paru śladów – one z czasem znikają dzięki stosowaniu soku z aloesu – jestem naprawdę ładną i atrakcyjną kobietą! Mam harmonijne i młode rysy, dużo osób daje mi sporo młodszy wiek od rzeczywistego, ładne oczy, ładne brwi, ładne usta, lubię u siebie połączenie dość bladej cery z ciemną oprawą oczu i ciemnymi włosami, świetlistobrązowymi na końcach dzięki odżywkom z serii Hammam, do tego naturalnie kręcone, półdługie, puszyste. Sylwetka jabłka, która nieźle i kobieco wygląda w sukienkach o fasonie „A”; oglądając siebie w lustrze w nieco bardziej skąpym odzieniu, widzę okrągławy brzuszek, który może być zaletą – ćwiczę taniec brzucha i mogę robić nim fajne rzeczy. Nie mam też nadwagi, do tego szczupłe i zgrabne nogi. I ładny uśmiech. I ogólna radosność, którą widać na zewnątrz – nawet w autobusie czy na ulicy często uśmiecham się do swoich myśli. I mnóstwo innych zalet wewnętrznych: wyobraźnia, kreatywność, wrażliwość, zdolności artystyczne, językowe, humanistyczne, wykształcenie, oczytanie, inteligencja, miłość do zwierząt i dzieci, poczucie humoru. O pryszczach zapominam, ilekroć odejdę od lustra. Mam nadzieję, że nie są one aż tak widoczne, jeśli widoczne są inne aspekty mojej urody. Czasem stosuję fluid na twarz, ale nie codziennie, bo chciałabym dać mojej skórze odetchnąć.
Nie mam więc kompleksów z powodu pryszczy. Podobno właśnie kompleksy odstraszają, bardziej niż rzeczywiste braki w urodzie. Literacka Ida Sierpniowa, niezbyt urodziwa, dała radę swoją pewną siebie postawą wmówić otoczeniu, że jest piękna i wspaniała. A z otaczającej mnie rzeczywistości - pamiętam koleżankę ze studiów, która miała dużo poważniejsze problemy na twarzy i co? I miała chłopaka.
A tymczasem...
Kiedyś udzielałam korepetycji dość trudnemu uczniowi i jako ilustrację do jednego z zadań narysowałam postać o groteskowo okrągłym brzuchu z pytaniem „Is she fat?” czy coś w tym stylu. I zaraz usłyszałam: „Pani się śmieje z grubych ludzi! A jakby tak z pani ktoś się śmiał, że pani ma pryszcze?!” I zabolało, bo wprawdzie to tylko dziecko, ale dziecko jest zawsze szczere. Nie spodziewałam się, że one są jednak widoczne. No i nie sądziłam, że ten chłopczyk może mieć kompleksy na punkcie własnej tuszy, o której zaraz powiedział – przedtem jakoś nie rzucało mi się w oczy, żeby był specjalnie gruby, było to bardzo ładne dziecko, o włosach i twarzy aniołka. Więc znów widać, że drobne mankamenty urody nie muszą być aż tak bardzo widoczne.
Poza tym niedawno znów zakochałam się bez wzajemności, co prawda okazało się z czasem, że nie był to nikt wartościowy, więc nic nie straciłam. W według psychologa ja po prostu źle lokuję uczucia. Ale kolega, choć mnie lubił i często ze mną gadał, nie chciał w czasie półgodzinnej pracowej przerwy przejść się ze mną na spacer, wymyślił bardzo grubymi nićmi szytą wymówkę. No ale może on miał ze sobą jakiś problem?

A jednak może jest to też kwestia wyglądu? Ludzie na forach urodowych piszą, że trądzik wręcz obrzydza – ale czy to jest prawda, czy tak piszą tylko osoby, które same to mają i wmawiają sobie i innym takie rzeczy? Może moje przekonanie o własnej atrakcyjności nie zgadza się z tym, jak mnie rzeczywiście widzą inni, może metoda Idy Sierpniowej tak nie działa? Bo ja owszem, mogę pielęgnować w sobie niezachwiane przekonanie „Jestem atrakcyjna”, ale jak to się będzie miało do rzeczywistości obiektywnej?
Czy naprawdę, dopóki nie wyleczę problemów skórnych, jestem skazana na samotność? Nie wierzę w to. Przecież jestem atrakcyjną i wartościową kobietą, i musi się w końcu znaleźć ktoś, kto to dostrzeże!
Może tu chodzi o coś innego niż pryszcze, ale o co? Chciałabym poznać opinie na ten temat.

--
"-Jest inny niż wszystkie koty (...). A czy to przyjemnie tak się wyróżniać?
-Nie wiem-szepnęła Karolcia.- Może przyjemnie".
Edytor zaawansowany
  • 28.10.17, 10:05
    ... a dokończenie tytułu wątku miało być: "dostrzegą atrakcyjność?"

    --
    "-Jest inny niż wszystkie koty (...). A czy to przyjemnie tak się wyróżniać?
    -Nie wiem-szepnęła Karolcia.- Może przyjemnie".
  • 28.10.17, 11:25
    Jestem kobietą i podobnie jak Ty, zmagam się z trądzikiem, przez który miałam niegdyś nie lada problem.
    Od mniej więcej 8-9 mam problemy skórne. Dermatolog określiła go jako trądzik młodzieńczy, choć wyglądało to naprawdę fatalnie - na twarzy miałam miażdżący trądzik (wszędzie ropne wrzody), do tego problem z przetłuszczaniem się włosów (mam go nadal, ale mycie włosów kilka razy dziennie przynosi skutki) oraz podlotkową figurę (zawsze byłam wysoka, w wieku 10 lat osiągnęłam wzrost osoby dorosłej, więc zazwyczaj nosiłam męskie ubrania, aby ukryć niedoskonałości). Całą podstawówkę dokuczono mi z powodu trądziku, byłam wyzywana przez rówieśników, a nawet szkolna sprzątaczka zwróciła mi uwagę, ponieważ jej zdaniem nie dbałam o higienę i z tego powodu miałam pryszcze. Przez kilka lat chodziłam do dermatologa, przepisywano mi niedziałające tabletki, a zabieg oczyszczania u kosmetyczki dawał jedynie chwilowy efekt. Obecnie jestem po 20-stce, trądzik osłabił mi się, choć nadal go mam. Prawdopodobnie nigdy nie wyleczę się z niego, ale łagodzę go kosmetykami z Ziaji oraz prawie codziennie używam podkładu i pudru.
    A wracając do Twojego problemu - sądzę, że trądzik nie jest tu problemem. Jeśli jesteś atrakcyjną kobietą z interesującą osobowością, to na pewno mężczyźni bardzo zwracają na Ciebie uwagę. Niektórych faktycznie może to zniechęcać, ale nie jest to mankament, który jednoznacznie przekreśla Twoją atrakcyjność.
    Z pewnością jeszcze znajdziesz mężczyznę, który Cię pokocha, ale widać, że jeszcze nie przyszedł Twój czas. Zawsze wychodzę z założenia, że jeśli nadejdzie odpowiednia chwila, to mężczyzna zapuka do Twych drzwi. Nie ma co zamartwiać się tym niepotrzebnie, ponieważ czas na pewno przyniesie Ci kogoś wyjątkowego.
    Sama zwróć uwagę, nawet patrząc na pary po ulicach - często naprawdę nieatrakcyjne kobiety, mają kochających facetów, którzy są w nie zapatrzeni. Dlatego wychodzę z założenia, że nie jest to kwestia wyglądu, cech osobowości, a raczej szczęścia.
  • 28.10.17, 12:44
    Żyję z pryszczami 20 lat. Nigdy nie postawiono mi ostatecznej diagnozy najprawdopodobniej wada genetyczna w budowie tkanki skóry, ślady po krostkach znikają mi koszmarnie długo. Tak samo jak ty przechodziłam i antybiotyki i hormony i zioła i każde cudo jakie wymyślał coraz to kolejny lekarz.
    Generalnie przez te 20 lat samotna byłam może przez 2, zawsze ktoś się przy mnie kręci. Nie tapetuję się w ogóle (no ok od wielkiego dzwonu w stylu idę na wesele to tak) mimo, że cerę mam jeszcze do tego naczyńkową z bliznami o nierównym kolorycie (używam tylko cieni do powiek, tuszu do rzęs i czasem szminki). Zauważyłam że ludzie po pewnym czasie przestają zauważać cerę i tyle. O ile na miss czegoś tam fakt nikt Cię z krostami nie wybierze, o tyle nie przeszkadza to zupełnie w uwodzeniu.
    Co do samego leczenia to jeśli jeszcze nie testowałaś to polecam zastąpić tonik srebrem koloidalnym.

    --
    "Do what you want cause a pirate is free
    You are a pirate!"
  • 28.10.17, 16:31
    linia A do sylwetki jabłka, odżywki hamman?
    Jaśmino kochana, a spróbuj olejku z drzewa herbacianego, wiem, nie o to pytałaś.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 29.10.17, 08:27
    Olejek z drzewa herbacianego? Ale to do użytku zewnętrznego czy wewnętrznego?

    --
    "-Jest inny niż wszystkie koty (...). A czy to przyjemnie tak się wyróżniać?
    -Nie wiem-szepnęła Karolcia.- Może przyjemnie".
  • 30.10.17, 12:29
    Moze jednak to hormony? Mialas usg dopochwowe?
    Testosteron mam w gornej granicy normy.
    DHEAS tez wysoki ale w normie.
    Wolny testosteron badalas?
    Androstendion?
    Mam to ohydztwo od 13 roku zycia dokladnie od 1szej miesiaczki oprocz tego mam rzadkie wlosy lojotok wygladalam jak chudy pryszczaty chlopak bez piersi.
    Ale majac 19 zaczelam brac diane35 3 miesiace. Tragedia silniejszy lojotok w czasie brania i po!
    Wiec zaczelam wieloletnia przygode z yasmin. Troche zmniejszyl lojotok i tradzik choc zawsse cos bylo. Po odstawieniu yasminu plakalam. Nigdy nie maialam az takiego sterydowego tradu! Od posladkow przez cale plecy ramiona nawet! Gorny brzuch piersi dekolt szyje twarz! Ropny i grudkowy.

    Teraz mam 33 lata jestem po ciazy. I tradzik wrocil do tego sprzed hormonow. Czyli juz nie sterydowy. Ale lojotok i grudki gdzieniegdzie ropne np 3 na twarzy, jakies na tylku, plecach. Ostatnio dermatolog chciala mi wypisac recepte na izotek ktory bralam i nie pomogl. Bo to oczywista kwestia hormonow meskich skoro od 1szej miesiaczki...

    Bralam tez yasmin z androcurem - to byl strzal w 10! Zero lojotoku pryszczy nic. Tylko blizny dziurki. Wyladnialam na twarzy. Zrobilam sie nawet kobieca i urosly mi piersi.

    Rada - nigdy nie proponuj facetowi pierwsz kawy piwa pizzy NIECZEGO! Jak sam na to nie wpadl znaczy ze nic z tego. Mozesz sie na niego patrzec pousmiechac i tyle zachecic go troche.

    --
    Jesteśmy tylko szczególnie zaawansowaną w rozwoju odmianą małp na niezbyt ważnej planecie, krążącej wokół całkiem przeciętnego Słońca. (Stephen Hawking)
  • 30.10.17, 12:31
    Androcur obniza testosteron.

    --
    Jesteśmy tylko szczególnie zaawansowaną w rozwoju odmianą małp na niezbyt ważnej planecie, krążącej wokół całkiem przeciętnego Słońca. (Stephen Hawking)
  • 30.10.17, 12:34
    Teraz nie biore nic wiec mam duzy lojotok. Uzywam kremu matujacego barwa pod podklad i to lepsze od drogich kremow. Suchy szampon na wlosy a myje codziennie.

    --
    Jesteśmy tylko szczególnie zaawansowaną w rozwoju odmianą małp na niezbyt ważnej planecie, krążącej wokół całkiem przeciętnego Słońca. (Stephen Hawking)
  • 30.10.17, 13:12
    może przeoczyłam, ale czy nikt nie zalecił ci kuracji drożdżami?
    a do mycia twarzy proponuję własnoręcznie zrobione mydło z płatków owsianych
  • 30.10.17, 13:46
    W Internecie aż roi się od pomysłów. Kiedyś słyszałam nawet, że dobre jest nacieranie twarzy moczem, chociaż jak dla mnie jest to skrajność.
  • 30.10.17, 14:43
    Kuracja własnym moczem jest od wielu lat znana i przez niektórych praktykowana

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 30.10.17, 14:48
    A drożdże sama swego czasu robiłam - łyżeczkę zalewasz wrzątkiem i kiedy wystygnie, wypijasz. Możesz zagryźć, ale z czasem się przyzwyczaić można. Poza tym można wypić naraz, popić wodą i już. Zaleta - drożdże pączkują (??) w żołądku, w każdym razie dają uczucie sytości.
    Mnie ostrzegali że na początku po drośdżach wysypuje na twarzy w ramach oczyszczania krwi, ale nie było aż tak źle.
    Jako nastolatka piłam też napar z bratków i polecam. Ale nie wiem, czy to na każde stadium trądzika.
    Ja miałam parę lat kłopoty z cerą i brałam pigułkę, a kiedy przestawałam, było gorzej. Wyniki hormonów oki, ale jak wiadomo - każdy z nas ma indywidualną gosp. hormonalną. I tak parę lat brałam 2-3 mies. i 2-3 przestawałam, aby znowu musieć je brać. Po paru latach przestałam brać tabletki (poczułam się taka ciastowata) i nic strasznego się nie działo. Ot hormony, jak to kwituje każdą zmianę moja lekarka.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 30.10.17, 18:47
    drożdże wielu osobom pomogły, znam z obserwacji,
    a ja od dzieciństwa myję się mydłem z płatków owsianych - nie pamiętam żadnych problemów z cerą, teraz stosują również moje córki
  • 31.10.17, 02:40
    Ja lubię dziewczyny z trądzikiem i mogę iść z Tobą na ten spacer, o ile będzie trwał dłużej niż pół godziny. ;) Przy okazji zidentyfikujemy ten Twój problem, o ile on w ogóle istnieje.

    Rozważałaś terapię izotretynoiną, skoro tak przeszkadza Ci stan Twojej cery?
  • 31.10.17, 20:23
    Na uporczywy trądzik pomoże wyłącznie Izotek. Leczyłam córkę 10 lat i nic nie pomagało. Ten lek wreszcie działa.
  • 01.11.17, 16:26
    Monica Belluci powiedziala (wiem, akurat JEJ latwo mowic, ale powiedziala to dosc niedawno, czyli juz po piecdziesiatce) ze seksapil to nie kwestia urody, ciala ani wieku. To kwestia aury, energii. Nie wiem jak wygladalo to u Musierowicz (Ida), ale jezeli czujemy sie piekne, jestesmy w stanie "wmowic" to otoczeniu, pomimo naszych niedoskonalosci.

    --
    -Swing low, sweet cherry, make it awful-
  • 01.11.17, 16:50
    Pewność siebie sprawia, że zwraca się na kogoś uwagę, ale nie jest jedynym wyznacznikiem. W końcu osoby zakompleksione i niepewne siebie też mogą podobać się otoczeniu, ze względu na inne cechy, które sobą reprezentują.
    Kolejną sprawą jest to, że można wyłowić spośród tłumu osoby, które wydają się najbardziej atrakcyjne, jednakże zawsze znajdą się osoby krytykujące przedstawioną jednostkę. Pomimo wtartych kanonów piękna (zmieniających się co dekadę), każdy człowiek ma inny gust i poczucie piękna, dlatego nie da się wszystkich posortować i włożyć w te same ramy.
  • 01.11.17, 18:40
    ,..zacytuje tu jednego wojskowego dermatologa z tytulem naukowym, sam bedac szczeniakiem miałem tez z tym problem,a kiedy zglosilem się do niego i powiedziałem ze nic nie pomaga, wówczas wtedy jeszcze pan pułkownik spojrzał na mnie badawczo zza pokaznych okularow i rzekl,..to zaburzona gospodarka hormonalna, wiec młody człowieku zaraz po wyjściu z wojska postaraj się o w miare intensywne zycie seksualne, powiem tylko ze zastosowałem się do tej diagnozy i..pomoglo,bo juz do własnego wesela podchodziłem z buzka jak pupcia niemowlaka.

    --
    ~~
    cuddly toy
  • 01.11.17, 20:53
    Też mi to powiedziano, chociaż nie stosowałam ;)
  • 01.11.17, 22:17
    Koleżanka miała tak samo. Najpierw słyszała i żartowała, ze seks poprawia cerę, a później przyznała, że to chyba prawda. W każdym razie wszystko inne, co stosowala - różne jakieś leki, pigułki hormonalne, ta cała apteka bez seksu nie przynosiła efektów.
  • 01.11.17, 22:50
    Jeśli macie rację, to może jest dla mnie jeszcze jakaś nadzieja ;)
  • 01.11.17, 23:24
    wypróbuj.
  • 01.11.17, 22:59
    Czyli uprawiała seks bez zabezpieczenia? bo jeśli brała pigułkę, to co innego. A jeśli stosowała gumkę, to też coś innego. Może ciąża/ciąże poprawiły cerę
    W ciąży niektórym kobietom kręcą się włosy, a innym ustępuje krótkowzroczność (przykłady z otoczenia).


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 01.11.17, 23:22
    Nie wiem, ale wątpię. Ona od liceum brała pigułki na trądzik, które nie pomagały. Po kilku latach od skonczenia liceum, gdy się wreszcie spotkałyśmy, miała gładziutka cerę. Wtedy opowiedziała, że od kiedy ma chłopaka i uprawia regularnie seks, to to jej jakoś zeszło. Domyślam się, że cały czas brała pigułki. W ciąży nie była ani wtedy, ani jeszcze długo po tamtym spotkaniu.
  • 01.11.17, 23:34
    czyli pigułki. mnie też pomogły.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 02.11.17, 12:17
    Więc tak...
    Na trądzik stosowałam już większość rzeczy, które tu wymieniacie - drożdże, Diane, herbatkę z bratka, bez widocznych efektów. Izoteku, o ile pamiętam, jeszcze nie, ale to jest chyba lek na taki mocny trądzik, a u mnie nie jest jakiś wielki, za to ciągnie się od lat. Zresztą skutkiem ubocznym jest podobno depresja, a ja i tak mam czasem depresyjne stany, w ogóle nie związane z wyglądem, to trochę głębsza sprawa. USG miałam robione, głównie ze względu na brzuch robiłam - zwykłe, ginekologiczne i w kierunku przepukliny kresowej - dopochwowego nie mogę mieć z pewnych względów - i okazuje się tylko, że cały tłuszcz gromadzi mi się po prostu na brzuchu, nigdzie indziej. A ja staram się jeść jak najmniej tłuszczu, rzadko smażę, jem dużo warzyw, owoców, kasz, ryżu, ciemnego pieczywa, słodyczy jak najmniej, mleko też rzadko, bo nie przepadam, ćwiczę ten taniec brzucha i trening na płaski brzuch. Ale może jest w mojej diecie coś, co powoduje oba problemy? Na jakiś czas wykluczyłam pszenicę, ale nie zauważyłam, by to coś zmieniło. Obawiam się, że szukanie winowajcy w diecie to jak szukanie igły w stogu siana... Urynoterapię polecała jedna znajoma - zwolenniczka medycyny alternatywnej i różnych czarów. Nie traktuję jej rad poważnie.
    A czy koledze nie należy proponować niczego - to temat na osobną dyskusję. Ja tylko chciałam zapytać o pewne prywatne sprawy, o których wolałam nie rozmawiać w biurze, gdzie każdy może podsłuchać i nie wiadomo, co może z tego wyniknąć.
    A seks jako lekarstwo? Ja wolałabym nie traktować go tak instrumentalnie. Zresztą, najpierw musiałabym znaleźć kogoś, kto mi go zaproponuje... i nie może to być ktoś przypadkowy, pierwszy lepszy. Sami rozumiecie. :)

    --
    "-Jest inny niż wszystkie koty (...). A czy to przyjemnie tak się wyróżniać?
    -Nie wiem-szepnęła Karolcia.- Może przyjemnie".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.