Dodaj do ulubionych

Szeptuchy w Polsce

28.10.17, 17:18
Według internetu, większość szeptuch w Polsce znajduje się na Podlasiu. Chciałabym skorzystać z usług takiej osoby, ale mieszkam na drugim końcu Polski, więc to kawał drogi. Orientuje się ktoś czy szeptuchy są gdzieś w centralnej lub zachodniej Polsce ?
Edytor zaawansowany
  • 28.10.17, 17:38
    ale z wdzecznosci za poznanie nowego slowa - znalazlem Ci takie i na Zachodzie (Polski)
    www.gloswielkopolski.pl/artykul/416685,szeptucha-z-krotoszyna-zdejmuje-z-ludzi-zle-uroki,id,t.html
  • 28.10.17, 18:39
    Dziękuję ;)
  • 28.10.17, 18:34
    Tak. Ja jestem. W wawie.
    Za niewielką opłatą mogę ci coś wyszeptać.
  • 28.10.17, 19:58
    piataziuta napisała:
    > Tak. Ja jestem. W wawie.

    - no ja tesz stond... (Muranow...)

    > Za niewielką opłatą mogę ci coś wyszeptać.

    - Za niewielką opłatą, poviadzasz ?
    To ja chetnie...
    www.youtube.com/watch?v=8Xo0-ijVbvk
  • 28.10.17, 20:22
    Wolę Kalinę
    youtu.be/HpnAI_5qju4
  • 28.10.17, 21:15
    Ale czy masz moc szeptuchy? To poważna sprawa

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 21:24
    Mam!
    Za odpowiednią opłatą, oczywiście.
  • 28.10.17, 21:32
    To się też zgloszę w potrzebie, moja Ty szeptucho ze stolicy!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 21:18
    Postaw sobie tarota i od razu będziesz wiedzieć, o co chodzi. Jak reagować itepe.
    Alpepe, o ile czytasz tę wypowiedź - dajcie znać dobra kobieto, z jakiego tarota korzystacie. Pytałam, zapomniałam, a czasem wiesz, lubię sprawdzić sprawę na paru tarotach:)))

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 28.10.17, 22:21
    www.youtube.com/watch?v=XJSYPVk-D9U << a tu masz efektowna alternatywe

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 28.10.17, 22:23
    adoptowany napisał:

    > www.youtube.com/watch?v=XJSYPVk-D9U << a tu masz efektowna alternatywe
    >

    Od kazaczoka do karaoka.
  • 28.10.17, 22:49
    ,..coz,a niech se spiewaja muzyka lagodzi obyczaje,tylko nie wiem czy akurat tam.

    --
    ~~
    7 year bitch
  • 29.10.17, 09:44
    Nie praktykuję chodzenia do wróżki. Byłam dwa razy i więcej iść nie zamierzam.
  • 29.10.17, 16:41
    wieczornica napisała:
    > Nie praktykuję chodzenia do wróżki


    No popacz Pani...
    a mnie nagminnie zaczepiaja cyganki...
    - chodz pan, panu powróże...

    zeby chociaz ladne byly, to bym i poszedl...
    - ale przewaznie same brzydule...
  • 29.10.17, 17:27
    Lepiej uważaj co piszesz, bo jeszcze rzucą na Ciebie klątwę :D
  • 29.10.17, 17:50
    od niepamieci kieruje sie dewiza mojego znajomego i zyciowego optymisty Jurcia Skrzypczyka
    (tego z Czerwonych Gitar...)

    - "rob co uwazasz, ale uwazaj co robisz"...
  • 29.10.17, 22:00
    Można też tarota w internecie postawić. Pierwszy z reguły zadziwia trafnością oceny sytuacji. Serio.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 30.10.17, 05:02
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Można też tarota w internecie postawić. Pierwszy z reguły zadziwia trafnością o
    > ceny sytuacji. Serio.


    ,..Ggigus, w to Ci mało kto uwierzy,zanim sam nie sprobuje.Zadziwia ? czasem może nawet przerazić i to calkiem niezle.Z prawda o samej/ym sobie mało kto potrafi się zmierzyć,ale warto.
    >




    --
    ~~
    7 year bitch
  • 28.10.17, 22:13
    Touch the sheep, znaczy macanie owiec? Podobno kręcą polską wersję Hannibala z Podhala.
  • 29.10.17, 18:47
    Idą helołiny i inne zaduszki...a Grzegorz wymiata tak czy siak...

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • 30.10.17, 10:23
    Ja nie bardzo wierze w takie sprawy ale jeden kolega (tu dodam, że twardo stapający po ziemi elektryk energetyk z zawodu) opowiedział mi historię jak to miał same nieszczęscia w zycu i poszedł do księdza egzorcysty i w efekcie zdjęli z niego przeklęństwo jakie rzuciła na jego pradzida kobieta bo był bigamistą. Teraz podobno jest szczęśliwy i wszystko mu się układa wspaniale.
  • 30.10.17, 10:55
    Wiara w takie sprawy to już jest kwestia indywidualna, podobnie jak religia.
  • 30.10.17, 11:02
    derff napisał:

    > Ja nie bardzo wierze w takie sprawy ale jeden kolega (...)

    Nie bardzo wierzysz, ale jednak. A ta odrobina wiary w gusła i przesądy z czego wynika?

    > (tu dodam, że twardo stapa
    > jący po ziemi elektryk energetyk z zawodu) opowiedział mi historię jak to miał
    > same nieszczęscia w zycu i poszedł do księdza egzorcysty i w efekcie zdjęli z n
    > iego przeklęństwo jakie rzuciła na jego pradzida kobieta bo był bigamistą. Tera
    > z podobno jest szczęśliwy i wszystko mu się układa wspaniale.

    To historia faktyczna czy raczej bajka? Czy są jakieś przesłanki obiektywne pozwalające stwierdzić, że to nie bajka?
  • 30.10.17, 11:09
    Derff opisał przypadek swojego kolegi. Widać, że nie widzisz różnicy pomiędzy faktem a fikcją.
  • 30.10.17, 11:33
    Powiedziałem temu koledze, że nie wierze w opętanie i uroki i inne takie bo u mnie w domu dzieciństwa zawsze opowiadało się i diabłach czarownicach i ognikach wędrujących po miedzy (na wsi tak było) i nikt nie doznał od tego niczego złego. Wtedy on opowiedział swoja historię.
  • 30.10.17, 11:58
    wieczornica napisała:

    > Derff opisał przypadek swojego kolegi. Widać, że nie widzisz różnicy pomiędzy f
    > aktem a fikcją.

    dreff opisał historię, która może zawierać odniesienie do pewnych faktów, np. do istnienia tego kolegi i do tego, co ten kolega mu powiedział, ale ten opis w żaden sposób nie daje podstaw do stwierdzenia, że całość tej historii to fakty. Ta część dotycząca przesądów i guseł to zwykła fikcja.
  • 30.10.17, 12:06
    Życie lubi zaskakiwać, dlatego nie należy negować tego, co może wydawać się irracjonalne.
  • 30.10.17, 12:23
    wieczornica napisała:

    > Życie lubi zaskakiwać, dlatego nie należy negować tego, co może wydawać się irr
    > acjonalne.

    Doskonale wiem, że życie lubi zaskakiwać irracjonalnymi zachowaniami lub decyzjami ludzi (tzw. homo sapiens), ale to nie znaczy, że ma to skutkować wiarą w przesądy i gusła.
  • 30.10.17, 13:30
    tylkonauka.pl/wiadomosc/fizycy-ostatecznie-potwierdzili-ze-udalo-sie-odkryc-fale-grawitacyjnei
    Zainteresowanym radzę poczytać o najnowszych odkryciach fizyki kwantowej i pomyslać czy nie wydaje się to równie nierealne jak czary i gusła???
  • 30.10.17, 13:46
    derff napisał:

    > Zainteresowanym radzę poczytać o najnowszych odkryciach fizyki kwantowej i pomy
    > slać czy nie wydaje się to równie nierealne jak czary i gusła???

    Nie, odkrycia fizyki kwantowej czy potwierdzenie przewidzianego dawno temu istnienia fal grawitacyjnych nie są równie nierealne czy irracjonalne jak czary i gusła. Jeśli ktoś przedstawi bezsporny dowód potwiedzajacy istnienie duchów, upiorów, bogów i złych uroków, a tysiące naukowców zwyryfikują ten dowód jako prawdziwy, to podyskutujemy o gusłach w inny sposób.
  • 01.11.17, 10:05
    Pies nie widzi tęczy(jest daltonistą). A przecież tęcza istnieje.Nasza nauka wobec wszechświata to chwila obserwacji przez okno z sutereny Europy. Zbyt krótki czas i pole widzenia aby się mądrzyć.
  • 01.11.17, 10:16
    Ale nie piszemy z pozycji psa.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 01.11.17, 10:18
    Pies czuje o wiele więcej zapachów, np. mój pies rozpoznawał po zapachu miejsce, gdzie stało auto mojego ojca. Tzn. keidy on to miejsce obwąchiwał, samochodu mojego ojca już tam nie było. A dzięki psu wiedziałam, że ojciec zajrzał do nas (nie miszkał z nami).
    Piszemy z perspektywy innego zwierzęcia - człowieka.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 01.11.17, 11:28
    Bez względu na perspektywę, porównanie jest dobre i zdecydowanie trafne. Nie trzeba widzieć wszystkiego gołym okiem i mieć namacalne dowody, aby nie wierzyć w pewne rzeczy, które wydają nam się prawdopodobne. Nie mam tutaj na myśli tylko religii, która od razu nasuwa się na myśl, ale też zjawiska, które są niewytłumaczalne naukowo.
    Choć niegdyś byłam innego zdania, to teraz wierzę w przeznaczenie. Zapewne zaraz zostanę zakrzyczana argumentami, że nie ma czegoś takiego, ale nawet na własnym przypadku przekonałam się o tym.
  • 01.11.17, 20:41
    wieczornica napisała:

    > Bez względu na perspektywę, porównanie jest dobre i zdecydowanie trafne.

    Porównanie jest bzdurnej bez względu na perspektywę.

    > Nie tr
    > zeba widzieć wszystkiego gołym okiem i mieć namacalne dowody, aby nie wierzyć w
    > pewne rzeczy, które wydają nam się prawdopodobne.

    Zgadzam się z tym. W końcu napisałaś coś sensownego. Nie trzeba mieć namacalnych dowodów, żeby nie wierzyć w prawdziwość guseł, które wydają się nam prawdopodobne.

    > Choć niegdyś byłam innego zdania, to teraz wierzę w przeznaczenie.

    Miliardy ludzi wierzą w różne bzdury. Nie jesteś żadnym wyjątkiem.
  • 01.11.17, 14:37
    znana.jako.ggigus napisała:
    Piszemy z perspektywy innego zwierzęcia - człowieka.


    pochlebiaj, please, tylko sobie...
    - gdyz w twoim wypadku trza bedzie uznac, ze taki delfin to tez czlowiek, boc przecie ssak i do tego calkiem nieglupi...
  • 01.11.17, 20:34
    derff napisał:

    > Pies nie widzi tęczy(jest daltonistą). A przecież tęcza istnieje.

    Porównanie zupełnie chybione, ponieważ człowiek dysponuje nie tylko zmysłami dostępnymi psu.

    > Nasza nauka wo
    > bec wszechświata to chwila obserwacji przez okno z sutereny Europy.

    Nasza nauka to rzeczywistość weryfikowana pozytywnie miliony/miliardy razy.

    > Zbyt krótki czas i pole widzenia aby się mądrzyć.

    W nauce nikt się nie mądrzy bezpodstawnie. Tzn. może się mądrzyć, ale szybko tę pseudomądrość zweryfikują inni. W gusłach weryfikacja z definicji jest niemożliwa, ponieważ gusła nie mają żadnej weryfikowalnej podstawy. Gusła są po prostu fikcją.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.