Dodaj do ulubionych

niezrozumiałe zachowanie mężczyzny

23.11.17, 21:46
Witam. Jestem tu pierwszy raz na forum, a piszę tutaj, ponieważ mam problem.
Otóż przez rok pracowałam z jednym mężczyzną. Mam 23 lata, a on 21. Już od samego początku zwróciłam na niego uwagę, a zauważyłam, że on wobec mnie również zachowuje się dziwnie.
Gdy przyjęto mnie tam do pracy, zagadnął mnie raz, tak z uśmiechem. To raczej nie jest typ, który ma problemy z nawiązywaniem kontaktów, zresztą sam ma spore grono znajomych. Lubi być w centrum uwagi.
Jednak ten mężczyzna zaczął mnie potem unikać. Nie witał się ze mną, a kiedy na niego patrzyłam, odwracał głowę w drugą stronę. Pomyślałam, że mnie nie lubi, ale jak wysłałam mu zaproszenie do znajomych na fb, przyjął mnie od razu. Któregoś razu polubił mi moje zdjęcie sprzed kilku miesięcy, jednak za chwilę je odlajkował. Ogólnie zachowywał się w moim towarzystwie bardzo niespokojnie. Kilka razy przypadkiem zdarzało nam się spotkać oczami, jednak chwilę później on spalał cegłę i odwracał głowę, mimo, że ja uśmiechałam się do niego. Nawet jedna bliska koleżanka z pracy powiedziała mi, że on patrzy na mnie kiedy nie patrzę. Raz szturchnęła mnie, a ja przyłapałam go na gorącym uczynku.
Jednocześnie zauważyłam, że gadając z kolegami z pracy, w mojej obecności zaczynał się popisywać. Czasami rzucał jakimiś ripostami, raz nawet słyszałam jak głośno opowiadał innemu, że kupił sobie fajne mieszkanko w tak młodym wieku.
Było też kilka innych sytuacji. Raz spotkałam go w mcdonaldzie (tak poza godzinami pracy). Był ze swoim najlepszym przyjacielem (z tego co zorientowałam się to niezły z niego śmieszek). Kiedy poszłam złożyć zamówienie, bardzo blisko nich siedziała moja mama, która usłyszała między nimi rozmowę. Gdy byłam odwrócona mówił "patrz, patrz na nią", a jak szłam już z zamówieniem do stolika, pijąc napój przez rurkę, kumpel rzucił tekstem typu "patrz jak ciągnie", zaś mój obiekt zainteresowań zaczerwienił się i zmieszał.
W końcu nadszedł czas, że zwolniłam się z pracy (znalazłam ciekawszą ofertę), jednak on nie mógł mi wyjść z głowy. Wtedy napisałam mu z konta fikcyjnego na fb wiadomość, że mi się podoba itp. ale on na to nie odpisał. No pomyślałam, że już pewnie mnie nie chce, aż do pewnego momentu. Zaczęłam regularnie dodawać swoje fotki w relacje na instagrama (dla niedoinformowanych, jest możliwość sprawdzenia kto w nie wchodzi). Tak więc zauważyłam, że obiekt moich zainteresowań przez pierwsze kilka razy mi wszedł po dłuższym czasie, ale od pewnego momentu wchodził w nie regularnie, zazwyczaj kilkanaście minut po dodaniu nowej relacji.
Pomyślałam sobie, że mogę go bezpośrednio zagadać (wcześniej chciałam, ale trochę mnie wstyd zżerał), więc napisałam mu wiadomość takiego pokroju "cieszę się, że taki przystojniak wchodzi mi regularnie w relacje na instagamie". On mi nie odpisał kilka godzin po odczytaniu, ale kiedy napisałam mu, że jest tchórzem to się odezwał. Zaczął mi się bardzo szczegółowo tłumaczyć dlaczego nie odpisał, a kiedy zapytałam go jakie uczucia do mnie żywi, odpisywał mi wymijająco. Stwierdził, że "wchodzi w relacje swoich znajomych", ale od czasu wiadomości mi w to zupełnie przestał wchodzić.
Mam mętlik w głowie. Czuję się przez niego zraniona. Nie wiem jak powinnam interpretować jego zachowanie, bo było dziwne i niezrozumiałe.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka