Dodaj do ulubionych

Jak z nim postępować?

28.11.17, 09:09
Mam problem z facetem, z którym widuję się od kilku miesięcy. Zauważyłam, że on jest nieco bojaźliwy. Nie wiem, jak to trafnie określić. Przy wspólnych znajomych to dusza towarzystwa, istna gaduła, ale jak jesteśmy sami, to zauważyłam, że często go coś blokuje. Kiedyś jak się upił, powiedział mi, że jestem bardzo pewna siebie i dominująca. Później na trzeźwo nie chciał o tym gadać. Kiedyś na jednej imprezie jego przyjaciółka powiedziała mi, że on jest taki odważny i do przodu tylko na pozór. Generalnie widzę, że go coś blokuje, nawet jak mówi mi komplementy, to się czerwieni. Jak się troszkę napije, to staje się bardziej śmiały w stosunku do mnie. Jednak jak wytrzeźwieje, to umawia się ze mną na spacer i już taki odważny nie jest. Zawsze jest jednak bardzo miły, zabawny i opiekuńczy.

Ostatnio jednak się rozkręcił, zaczął mnie całować, łapać za tyłek, piersi, trzymać za rękę. W końcu nawet zaproponował seks, ale wtedy akurat nie mogłam, bo byłam po drobnym zabiegu ginekologicznym i lekarka kazała mi się wstrzymać 2 tygodnie - powiedziałam mu to wprost. W zeszłym tygodniu zaproponował ponownie, tym razem akurat nie było mnie w mieście. Napisałam mu, że bardzo ubolewam nad tym, bo naprawdę bym chciała, ale nie ma mnie w mieście, jestem w delegacji. W czwartek wprawdzie niczego nie zaproponował, ale zapytał ogólnie, co robię. Napisałam mu, że jestem u przyjaciółki. Potem mi tę wizytę u przyjaciółki wypomniał. W weekend napisał: jak mija mi wieczór, napisałam mu, że jestem u przyjaciółki za miastem na urodzinach. I zapytałam o jego samochód, bo pamiętałam, ze miał odwiedzić mechanika. On mi odpisał i wspomniał, że szkoda, bo akurat chciał mi zaproponować wspólną noc. Chciałam mu pokazać, że też mi zależy, więc zaczęłam do niego pisać, ale on zamilkł.

Zastanawiam się, dlaczego on przestał mi odpisywać. Wiem, że to mogło bardzo głupio wyglądać, tak, jakbym go unikała. Ale tak się złożyło. Delegacji i zabiegu sobie nie wymyśliłam. A w czwartek i weekend wolałabym się spotkać z nim, ale on wcześniej nic nie proponował, więc pojechałam do dziewczyn. Myślałam, żeby napisać mu wprost: mam na ciebie ochotę, kiedy moglibyśmy spędzić wspólną noc. Z drugiej strony moja przyjaciółka mi to odradza ze względu na to, że on się często wstydzi i krępuje, gdy ja wychodzę z jakąś inicjatywą. Nie wiem, czy pisać od razu z grubej rury, ale z drugiej strony na zwykłe wiadomości przestał odpowiadać. Nie chcę go wystraszyć, bo po jego zachowaniu widzę, że może być prawiczkiem. Gdy wcześniej wspominałam coś o seksie, rzucałam luźne aluzje, to on momentalnie się czerwienił i milknął.

Edytor zaawansowany
  • 28.11.17, 09:28
    najgorzej to radzić się przyjaciółek, wiesz? :D
    coś mi tu nie gra - czerwieni się gdy rzucasz aluzje na temat seksu, ale bez stresu trzykrotnie proponuje ci seks?
    zawstydzony łapie cię za tyłek ?
    dopracuj swoją historię :)
  • 28.11.17, 09:36
    No właśnie ja tego nie rozumiem. Czasem jest bardzo zawstydzony, zwłaszcza na trzeźwo. A kiedy się trochę napije, to się otwiera, zaczyna łapać mnie za tyłek, a nawet proponuje seks. Nie wiem, w jakim był stanie, gdy do mnie pisał z propozycją, ale na żywo było to po piwie. Po piwie też jest najbardziej chętny na macanki i pocałunki.

    A przyjaciółki zapytałam, bo czasem strzelam gafy. Ja po prostu nie owijam w bawełnę i niekiedy ludzie źle na to patrzą. Jak na początku znajomości zapytał mnie, co robię w sobotę, to mu odpisałam, że idę do kolegi na imprezę. Po prostu nie kręcę, a on to wtedy źle odebrał.
  • 28.11.17, 09:56
    między tym zawstydzeniem i powściągliwością na trzeźwo a nagłą wylewnością i swobodą po zwykłym piwie jest jakaś przepaść, jak dla mnie, no ale może jeszcze nie wszystko w życiu widziałam
    ale wiesz co? jak masz na niego ochotę i są ku temu okoliczności (ja osobiście wolę trzeźwych, ale kwestia gustu) to po prostu przestań rozkminiać i i idź na całość, tylko nie projektuj od razu ślubnej kiecki i rozkładu pokoi dla dzieci :D
  • 01.12.17, 12:07
    Mam na niego wielką ochotę, zwłaszcza teraz gdy się nie widzieliśmy przez kilka dni, bo byłam na szkoleniu w stolicy. On wprawdzie uznał to za kolejną wymówkę, ale zamierzam dzisiaj po pracy do niego zadzwonić i umówić się w weekend na spotkanie. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Ja będę zadowolona zarówno z czystego seksu z nim, jak i czegoś więcej, ale nie nastawiam się na nie wiadomo co. A co do tego piwa, to on się nie upija, na ogół to jest jedno piwo smakowe. Ale jak widać pomaga mu się to przełamać.
  • 01.12.17, 12:41
    thalia_wro napisał(a):

    > Mam (...)

    Piszesz scenariusz do jakiegoś telewizyjnego harlekina w odcinkach? No to wymyśl coś ciekawego. ;-)
  • 28.11.17, 09:52
    Kolejny wątek napisany zgodnie ze schematem. Przypadek czy zamierzone działanie? ;-)
  • 28.11.17, 09:55
    też się zastanawiam, po co, na co? Ale akcja się rozkręca, wiemy, że pan pijak.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 28.11.17, 10:20
    i że się od kilku miesięcy czerwieni na hasło seks a po piwie łapie za tyłek :)
  • 28.11.17, 10:16
    Pewnie jesteś randomem, ale odpowiem Ci na Twoje pytanie normalnie, jako, że pewności nie daję.
    Po pierwsze - czy ten mężczyzna nie ma przypadkiem problemu z alkoholem ? Z tego co napisałaś wynika, że ciągle chodzi pijany.
    Po drugie - wygląda na to, że ten mężczyzna jest pozerem. Zmienia się w towarzystwie, a przy Tobie jest bardziej nieśmiały ? Zważając na tą cechę, domyślam się, że jest spod znaku Strzelca.
    Po trzecie - nie podejrzewałabym, że jest prawiczkiem, ponieważ bez skrupułów łapał Cię za tyłek. Ewentualnie, że robił to nieumiejętnie, bo po tym jest najłatwiej poznać.
    Po czwarte - nie masz obowiązku umawiać się z nim na seks. On ciągle go pproponując ukazuje, że jest nachalny. Rozważyłabym czy tylko na tym mu nie zależy. Jednocześnie radziłabym nie oddawać mu się na początku znajomości, bo najlepiej zaczekać, aby rozwiać wszelkie wątpliwości. Poza tym nie wiadomo czy właśnie tylko na tym mu nie zależy, bo trochę wyskoczył z tą propozycją seksu.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • 28.11.17, 10:48
    wieczornica napisała:

    > Poza tym nie wiadomo czy właśnie tyl
    > ko na tym mu nie zależy, bo trochę wyskoczył z tą propozycją seksu.

    Na pewno tylko o to mu chodzi. Bez notarialnie potwierdzonego zobowiązania do ożenku i łożenia na nałożnicę, "normalna" kobieta nie powinna zgadzać się na seks. ;-)
  • 28.11.17, 11:02
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 29.11.17, 01:44
    Najpierw trzeba być pewnym co do zamiarów drugiej osoby, bo można się mocno przeliczyć.
    A zahaczając o główny wątek - lepiej uważać, bo zachowanie mężczyzny jest niejednoznacznie. Niby złapał za tyłek, składał propozycje, ale to może oznaczać jedynie pragnienie pod względem fizycznym. A przecież powinien ukazać jej co czuje, bo samo bycie miłym nie jest wystarczające, bo można zachowywać się w taki sposób w stosunku do wielu osób.
    A co do samej propozycji seksu przez kobietę, jestem nastawiona bardzo sceptycznie. Rozumiem w przypadku związku, bo takie zachowanie jest porządane (kobieta też czasami może sprowokować jakiś seks), ale jeśli chodzi o pierwszy raz, szczególnie przy takim dziwnym typie faceta (niezdecydowanym), to mogłoby się to zakończyć niepowodzeniem, a nawet zerwaniem znajomości przez faceta.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • 29.11.17, 08:08
    wieczornica napisała:

    > Najpierw trzeba być pewnym co do zamiarów drugiej osoby, bo można się mocno prz
    > eliczyć.

    No jasne, nałożnica musi mieć zabezpieczenie.

    > A co do samej propozycji seksu przez kobietę, jestem nastawiona bardzo sceptycz
    > nie.

    To oczywiste, że jesteś sceptyczna - zagorzali obrońcy patriarchatu tak właśnie mają (niezależnie od płci).
  • 30.11.17, 01:09
    Co to znaczy oddawać się? Jestesmy w 2017 r. Jeśli ktoś ma ochote, to niech się z nim prześpi i tyle. Mnie ten facet się wydaje cokolwiek dziwny.
  • 29.11.17, 20:40
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 08.12.17, 10:45
    hahhah . Przestał się odzywać akurat wtedy gdy odmówiła wspólnej nocy. Nie tłumacz dobie tego jego nieśmiałościa. Nie wiem skąd przekonanie ze jak facet nieśmiały to na pewno dobry.. co to w ogóle za zachowanie ? Przestał się odzywać mimo tego że jakiś tam regularny kontakt juz był ? Brak slow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.