Dodaj do ulubionych

Pytanie do panow

09.01.18, 15:28
Czy jest dla Was istotne, jak kobieta jest zbudowana intymnie?
Edytor zaawansowany
  • mariuszg2 09.01.18, 16:00
    ?????
    zdefiniuj proszę pojęcie budowy intymnej...czy chodzi o jakiś schron przeciwatomowy?

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • annajustyna 09.01.18, 16:05
    W sumie tak :).
  • mariuszg2 09.01.18, 16:14
    Najważniejsze są przepisy BHP w schronie... Kask na głowę, maska na twarz i dobrze oznakowane wyjście ewakuacyjne.

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • varia1 09.01.18, 16:23
    czuję, Mariusz, że się rozkręcasz
    idę po popcorn :)
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 18:37
    Mariusz, kocham Cie jednak.
    Kiedy i gdzie ta miesiecznica? Możemy się spowić w sztandar i toczyć, śpiewając pieśni patriotyczne.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 18:52
    chciałabym to zobaczyć :D
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 18:53
    Możesz nas nagrać i szantażować. U mnie nie za wiele do wyciągnięcia

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 19:36
    Wyszłabym wtedy z roli i nie potrafiłabym się odnaleźć.
    Zwykle to mnie szantażują, lub przekształcają moje dwuznaczne wypowiedzi w jednoznaczne. ;)
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 19:38
    Tym lepiej. Przetoczylibyśmy się owici w sztandar, np. maryjny, a Ty byś patrzyła bezbronnym wzrokiem.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 19:45
    jeżeli klimat osiągnąłby poziom pastiszu lub kampu, to nagrałabym, a potem puszczała sobie codziennie przed snem jak mantrę
    mogłabym wymyślić do tego nawet modły
  • piataziuta 09.01.18, 19:46
    eee
    Mariusz nie dałby się namówić
    on świątobliwy jest

    z Hipokrytów
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 20:00
    To się złamie. Taka okazja trafi się tylko raz.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 09.01.18, 20:11
    Ziuciu...Twoje ust milczenie jest dość wymowne aby wypowiedzieć rozkaz, który i hipokryta za świętość weźmie oby doznać rozkoszy grzechu z boskością Twego łona....

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • varia1 09.01.18, 19:47
    popcorn mi się kończy ! :D
    mogę z wami pod ten maryjny sztandar?
  • piataziuta 09.01.18, 19:51
    chodź!
    wtulimy się w Twoje cycuszki!




    (jeśli pozwolisz)
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 19:59
    Chodź, chodź, ja zapraszam!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • varia1 09.01.18, 20:20
    tylko pójdę sobie Bogurodzicę przypomnieć :D
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 20:35
    Hihih. Jeszcze są inne pieśni. Mój ojciec miał nawet płytę z takiego typu utworami.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • zbyfauch 09.01.18, 16:11
    annajustyna napisała:
    > Czy jest dla Was istotne, jak kobieta jest zbudowana intymnie?

    Jeśli te drugie taką samą słodycz obiecują, jak u Ciebie, tak. ;)


    --
    Pustelnia
  • annajustyna 09.01.18, 16:45
    Pytanie bez zwiazku z moja osoba...
  • alpepe 09.01.18, 16:47
    Jedni lubią gruszki, drudzy jabłka. Ja usłyszałam raz od jednego człowieka, że moje zewnętrzne narządy płciowe są słodkie i sympatyczne, tego się trzymam i będę trzymać nawet, jak będą wyglądały jak wyblakła suszona śliwka, czego i Tobie życzę, tzn. pozytywnej opinii o własnej c.ce.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • annajustyna 09.01.18, 16:50
    :)
  • mariuszg2 09.01.18, 20:15
    sikałem niedawno do ekopisuaru, który oszczędza wodę i nie stosuje chemii...muzyka mi grała... ale smród był niemiłosierny... lubię eko... to łechce moje ego...

    --
    Cygańską duszę mam
  • piataziuta 09.01.18, 16:58
    A czy dla Ciebie jest istotne jak zbudowani są intymnie faceci?
  • annajustyna 09.01.18, 17:07
    Nie, ale zauwazam roznice :P.
  • piataziuta 09.01.18, 17:21
    Faceci też zauważają różnice.
    Jednym podobają się okrągłe pozamykane bułeczki, dla innych seksowniejsze są wargi mniejsze wychodzące spod większych. Tak jak jednym podobają się blondynki, a innym brunetki, a jeszcze innym bez różnicy.
    Wiem, bo wypytałam kolegów... jak byłam mała.

    Co wy z tymi infantylnymi tematami ostatnio???

    Czy jesteś po prostu napalona, bo nie uprawiałaś dawno seksu?
  • alpepe 09.01.18, 17:39
    późno odkrywamy naszą kobiecość, tak to jest z kobietami, które miały nawaloną do łba propagandę katolicką i żyły w zgodzie z naukami KRK.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • piataziuta 09.01.18, 17:47
    uuuu
    nie spodziewałam się takiej trafnej, mocnej odpowiedzi akurat pod tym postem
    <love>
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 18:39
    Trzeba było się nie dawać indoktrynować.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 09.01.18, 18:46
    Tam indoktrynowac. Naczytalam sie o operacjach intymnych i WTF?
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 18:54
    Ja do alpepe i do jej wpyłwu ideologii katolickiej na jej osobowość.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 09.01.18, 20:47
    Żiżi, moja prababka była tercjanką, taką prawdziwą, jak żyć, panie?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 21:17
    No i ? Moj dziadek był niewidomy i np. nauczyłam się prowadzić ślepego. I kiedy o 23 w centrum niezbyt dobrej dzielnicy Wrocławia pojawił się ślepiec pod humorem, bo wracał od kolegi, to go zaprowadziłam fachowo na przystanek. On był zachwycony, że ja prowadzę go, a ja byłam zaskoczona, że po latach absenscji w prowadzeniu ślepca ja to miałam wszystko we krwi.
    Aha, mój dziadek był ślepcem glęboko religijnym, codziennie w kościele i miał dowody na istnienie boga. Namacalne, jak stiwerdziła moja mama, mając na myśli oczywiście dowody trwałe. Ale mnie się skojarzyło z braką wzroku u dziadka i ledwo co powstrzymałam śmiech.
    Bo wyobrażałam sobie te dowody dziadka i jak je jak to ślepiec obmacuje.
    Także widzisz sama, że i ja miałam ciężki start wyjściowy.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 09.01.18, 22:05
    No dobrze, ale może kojarzysz Dżumę i księdza Rieux bodajże, który CHCIAŁ i POSTANOWIŁ wierzyć? No, to ja byłam jak ten ksiądz. Jak się powiedziało a, trzeba było powiedzieć b.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 22:11
    Niestety nie pamiętam, ale jeśli Ty chciałaś i postanowiłaś wierzyć, to jest to Twoja sprawa.
    To nie babcia, ani nie ideologia kościoła. Chciałaś i postanowiłaś. Może nie wiedziałaś o konsekwencjach tej wiary (np. czystość), ale miałaś własną wolę, aby chęć, postanowienie i osąd zmienić. W każdej chwili.
    Ja też byłam dlugo religijna i pierwsza myśl o tym, że boga nie ma napełniła mnie samą przerażeniem. No ale jak to tak. Miałam 14 lat wówczas i to był strach - czy wolno mi tak myśleć.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 10.01.18, 13:25
    Ależ oczywiście, że ideologia kościoła, która jest jasna, najpierw ślub przed Bogiem, potem współżycie seksualne, tylko w małżeństwie i "do końca".

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 10.01.18, 13:42
    Przyjęłaś tę ideologię , wzięłaś ją do serca i dopiero potem zaczęłaś wątpić. (lepiej późno niż wcale!) Jak każdy inny człowiek, masz rozum i zdolności do refleksji, a także do buntu i zmiany przyjętej ideologii. W każdej chwili,.
    Jak to ładnie mówią - tylko krowa nie zmienia poglądów.
    Pochodzę zreligijnej rodziny i wiem, co to jest ateistyczny coming out i to w dodatku oficjalny, kiedy mnie siostra poprosiła o to, abym była chrzestną jej córki.
    Byłam wtedy tuż przed 30 i wiem , jak to jest jest. Bunt boli i nie jest przyjemny. Wcześniej oficjalnie nie chodziłam do kościoła od dawna. Nadal jestem jedyną oficjalna ateistką, ale już mnie nikt nie dręczy pytaniami o sumienie i duszę. Już sobie wyjaśniliśmy.
    Rola buntownika nie jest ani łatwa, ani przyjemna. Za to po coming oucie nikt Ci nic nie może.
    Gdzieś to wyczytałam - najskuteczniejsza broń to prawda.
    To fakt.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 10.01.18, 14:55
    niczego nie rozumiałaś, w krk nie ma wolności, jest czarne i białe, inna sprawa, jak ludzie tym czarnym i białym żyją i naprawdę nie masz mi co opowiadać, co ty, ja się buntowałam do babci jako dziesięciolatka, już tak dojrzale. Inna sprawa, którą drogą zdecydowałam się podążyć. Jak to szło w pieśni kościelnej: wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój. Cóż, zwyciężył rozum.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 10.01.18, 15:01
    Oczywiście że zrozumiałam i opuściłam system, w którym nie ma wolności. Dla mnie, dla mojego życia. To dosyć proste.
    Jak mi się nie podoba, to wychodzę, niekoniecznie muszę trzaskać drzwiami.
    Też to mogłaś zrobić w każdej chwili.
    Opowiadać mogę, co robiłam, jak i Ty opowiadasz. Jak każdy.
    Nie chciałaś się zbuntować, mimo że byłaś dojrzałą dziesięciolatką, to Twoja sprawa. A nie babci czy kościoła. Nie włączyłaś rozumu na czas. To też Twoja sprawa.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 10.01.18, 15:37
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Rola buntownika nie jest ani łatwa, ani przyjemna. Za to po coming oucie nikt C
    > i nic nie może.

    Niezupełnie tak jest. Nawet po ujawnieniu osoby, z którymi jesteś bardzo mocno związana uczuciowo (np. rodzice) mogą zrobić niejedno kuku. Czasami tylko całkowite zerwanie więzi może pomóc.

    > Gdzieś to wyczytałam - najskuteczniejsza broń to prawda.
    > To fakt.

    Problem w tym, że prawda może mieć zupełnie różne oblicza w zależności od poglądów. Może być tak, że mówisz swoją prawdę, a oni swoją. Odrzucają twój punkt widzenia i próbują cię naprawić.
  • znana.jako.ggigus 10.01.18, 16:26
    Tak, po coming oucie mialam pare rozmow typu - czy masz sumienie i dusze. To jest kuku, to jest nieprzyjemne.
    Ja bylam w bojach juz doswiadczona, bo bylam wegetarianka wiele lat. Tez trzeba przedyskutowac co i dlaczego.
    Oczywiscie ze moja prawda zostala odrzucona orzez nich, przez moja rodzine. Ale oni majs swoja prawde, ja swoja. Po coming uocie nikt mnie nie moze do niczego jak absurdalna rola matki chrzestnej zmusic.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 10.01.18, 15:31
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Niestety nie pamiętam, ale jeśli Ty chciałaś i postanowiłaś wierzyć, to jest to
    > Twoja sprawa.
    > To nie babcia, ani nie ideologia kościoła. Chciałaś i postanowiłaś.

    To nie takie proste. Wpływ autorytetów rodzinnych i kościelnych na światopogląd dzieci i młodzieży jest bardzo silny. Jako istoty społeczne, w młodym wieku mocno zależne od najbliższego otoczenia, nie zawsze jesteśmy w stanie przełamać bariery mentalne. Siła indoktrynacji religijnej jest ogromna.

    > Ja też byłam dlugo religijna i pierwsza myśl o tym, że boga nie ma napełniła mn
    > ie samą przerażeniem. No ale jak to tak. Miałam 14 lat wówczas i to był strach
    > - czy wolno mi tak myśleć.

    Mnie przerażeniem napełniało to, co ksiądz powołujący się na boga mówił o ludziach innej wiary. To był impuls, który doprowadził mnie do odrzucenia samozwańczych autorytetów moralnych. Reszta to wiedza i logiczne myślenie.
  • znana.jako.ggigus 10.01.18, 16:24
    Tak ale w pewnym momencie doroslego zycia nie mozna sie usprawiedliwiac sila indoktrynacji religijnej.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 09.01.18, 21:46
    nie wiem czy pamiętasz seks w naszych czasach.... to była jazda.... pamiętam mój pierwszy odkurzacz... (link poniżej)

    www.google.pl/search?q=odkurzacz+komuna&rlz=1C1OPRB_enPL539PL558&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=K31NeTEHekosSM%253A%252CaujhfS2AxrxhqM%252C_&usg=__PGO1M6G0siDBc2eI3mjje_aTwpA%3D&sa=X&ved=0ahUKEwiA0NLB3cvYAhXIXhQKHZO7ArwQ9QEINjAB#imgrc=K31NeTEHekosSM:

    jak on ssał!

    i rodziców odbicie w akcji w meblach w programie mm na wysoki połysk...

    a potem sąsiadka z bloku vis a vis w listopadowy wieczór na wielkiej płycie w zupełnym mroku jak siebie zachwycała i blok po sąsiedzku młodymi piersiami przed lustrem.... w dłoniach i tańcu w rytm Liam Ross pieszczonych marząc o dłoniach księcia z bajki... i muzyczka z Liam poniżej naturalnie... hej

    www.youtube.com/watch?v=Lo4H6-pOY2k


    --
    Cygańską duszę mam
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 18:43
    W spoleczeństwie patriarchalnym ocena przydatności kobiety należy właśnie do mężczyzny. A ocenia się głównie wygląd.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 09.01.18, 18:47
    Faceci tez sa tam roznie zbudowani i nie mam na mysli tylko rozmiaru.
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 18:55
    Tak ale jak już napisałam, chodzi mi o kwestię różnicy. O kwwstię podejścia do wyglądu kobiety.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • obrotowy 09.01.18, 18:48
    znana.jako.ggigus napisała:
    A ocenia się głównie wygląd.


    tak maja moze Mlodziency.

    dorosli ludzie oceniaja (jej, kobiety):
    - seksualnosc
    - pracowitosc
    - inteligencje
    - stan majatkowy

    gdyz sklada sie to na bilans korzysci i kosztow jakie w kontakcie z (dana) kobieta
    mozna poniesc i doznac.
  • piataziuta 09.01.18, 18:55
    kurde, zauważyłam, że jestem coraz bliższa popierania twoich postów
    czyżby czas na leki?
  • obrotowy 09.01.18, 19:00
    piataziuta napisała:
    zauważyłam, że jestem coraz bliższa popierania twoich postów
    > czyżby czas na leki?

    na to czas przyjdzie.
    poki co - masz czas na doroslosc.
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 18:58
    Co to zanczy dorosśli ludzie oceniają pracowitość? Jak chcesz to ocenić. O inteligencji nie wspomnę.
    I samo pytanie - dlaczego ocenia się czyjąś seksualność( cokolwiek to znaczy, że za dużo, że za malo dawala, że nie tobie).
    Weź jakiekolwiek czasoposimo do reki i zobacz, co jest oceniane. Męską gazetę i damską, Obejrzyj serial, reklamy, poczytaj, co piszą o moherowych beretach i poczytaj, jakie się operacje robi. Pocuytaj, co robią sobie kobiety, aby się podobać.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • obrotowy 09.01.18, 19:03
    znana.jako.ggigus napisała:
    Poczytaj, co robią sobie kobiety, aby się podobać.


    Aniele. od jakichs 20-tu lat tego nie czynie.
    - nie jestem kobieta i nie musze sie podobac.
    i dlatego zachowuje "zdrowy rozum" :)
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 19:40
    No nie jesteś. Ty w tej syksusji nie pełnisz roli obiektu ani podmiotu. mowa jest o kobietach, mój drogi dysputancie. Czasem warto pozbawić się pierwiastka osobowego i zaimka ja w dyskusji.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 19:40
    gdy przekształcisz jego wypowiedź w:
    "od kiedy jestem dorosły"
    zamiast
    "dorośli ludzie oceniają pracowitość"
    wszystko się będzie zgadzało
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 19:49
    No nie wiem. Nie wiem, jak te pracowitość ocenić. Majątkiem, domkiem, samochodem, tym, co w głowie, ilością obejrzanych książek, ilością przeczytanych książek, ilością zadanych sobie pytań, ilością km, które ktoś przebiegł, ilością dzieci, które wychował, swetrów, które zropbił, obrobionych tyłków, ilością wywołabnych kłótni, ilością pomysłów ma życie, które nie wyszły, ilością pomysłów, które wyszły, iloócią skrzydlatych słów, które weszły do użycia czy dowcipów, ilością plotek.
    To tak na pierwszy rzut. Poza tym mnie wkurza ocenianie, bo to zawsze jest z perspektywy oceniającego. 7 mldów perspektyw. Np, dla mie trąba to człowiek, który nie zna ... i tu mogę wymieniać. ale po co, po co się bawić w ocenę.
    A w kwestii kobiet dochodzi wygląd, seksualna atrakcyjność w sensie płodności, bo nie sama atrakcyjność i parę innych rzeczy.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 20:15
    Ale po co się nad tym zastanawiasz?
    To powiedział obrotowy, w swoim imieniu, głupio używając "wszyscy", ale wiadomo, że chodzi o niego.
    O ile nie jesteś zainteresowana obrotowym, to nie ma sensu zgłębiać, co konkretnie miał na myśli.

    Sednem jest, że każdy człowiek, jak obrotowy, z wiekiem wykształcił swoje własne osobliwe preferencje na różne tematy - między innymi urody, czy to intymnej, czy tej z wątku eata.
    I owszem, kwestia urody kobiet w patriarchacie ma się mocno (najbardziej w mediach), ale gdy zapytasz dojrzałego pana Mietka spod 12stki, co ceni najbardziej u kobiet, jest szansa, że przed symetrią twarzy, czy strefy intymnej, powie że dobrze ulepione pierogi.
  • mariuszg2 09.01.18, 20:29
    wiedziałem, że to Mietek z 12 tki.... pytam ... dlaczego mnie okłamywałaś?... sprawia Ci przyjemność ranienie bezbronnego mężczyzny, który umie kochać... oh doloż moja doloż!


    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 20:30
    No to co innego osobiste preferencje, a co innego ocenianie.
    Osobiste preferencje - lubię wargi sromowe zewnętrze większe, a ocenianie - ale masz fatalną c.., zoperuj się.
    Zastanawiam się nad sensem takich postów jak ten wyjściowy czy ten obrotowego, pełen poklepywań mnie.
    Pełen tego ton - ja wiem lepiej i nie jesteś partnerką w dyskusji, kicia. Chociaż możesz pomiauczeć, byle było miło.
    Zastanawiam się, dlaczego mężczyźni tak nie toczą walk o bycie najbardziej hot dupeczką sezonu. Co prawda to się powoli zmienia, ale bycie tym najbardziej sexy nie jest jeszcze w kanonach męskości.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 20:58
    No ale kto tu ocenia?

    Wyjściowy post też nie ma dla mnie sensu - łatwo sobie na niego odpowiedzieć samemu, po chwili namysłu.
    Co do "poklepywań" obrotowego w stosunku do Ciebie - nie wyglądały (w moim subiektywnym odczuciu) personalnie.
    "Nie jesteś partnerką w dyskusji, kicia" - widziałam to wcześniej względem Ciebie, ale w tym wątku jakoś nie.

  • piataziuta 09.01.18, 21:02
    Co do toczenia walk przez mężczyzn o najbardziej hot dupeczkę sezonu, oni to robią Żiżi, gdy są szczeniakami -każdy ciutkę inaczej. Jeden taki przypadek mam nawet nagrany. Wydarzenie sprzed laty :D.
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 21:07
    Kochanie, oni między sobą. Ale gazety nie są pełne rad dla mężczyzn, jak zostać dupeczką, nikt nie mówi, że mają się cieszyć, że ktoś chce ich pomacać, bo za parę lat pies z kulawą nogą, nie ma diet, przemysłu sztucznych rzęs, sztucznego wołosienia, usuwania owłosienia, nie ma tej męskiej słodyczy w zatrutych komplementach (Fajnie wyglądasz, odważna jesteś, ja bym w moim wieku tego nie ubrała - koleżanka uszłyszała od swojej 10 lat młodszej koleżanki) i tak dalej i tak dalej ....

    Widzisz różnice

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 21:17
    Widzę, ale głównie w mediach.
    Widzisz to na co dzień wokół siebie?
    Ja nie bardzo.

    W mediach są już też odpowiedniki tego typu dla mężczyzn, np. Logo.

    Ja, raz na ruski rok słyszę coś w kontekście ślubu, mniej lub bardziej zawoalowanie - że ja na pewno chcę, więc skoro ślubu nie ma, to on mnie nie chce.

    Może czasem jakaś koleżanka powie z zaskoczenia, że inne mówią, że coś powinna/nie powinna, i są to mega seksistowskie teksty.

    Choć może ja nie mam tyle koleżanek, żeby się wypowiadać konstruktywnie.
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 21:30
    Tak, podawałam w którymó wątku cytaty z ostatnich miesięcy, mogę jeszcze raz.
    A co ty taka dziś elegancka? - znajoma na ulicy (miałam koszulę, dżinsy i buty na 4 cm obcasie) Jak to szpilki masz? (kiedy przyszłam wieczorem do kina na spotkanie, 4 cm buty) 'Kochanie, nie jesteś prezesową w firmie, orzekła moja koleżanka, kiedy przyszłam do niej w trenczu i czarnej spódnicy. (Bardzo casual, ale mnie się podobało).
    Tobie to nie jest za zimno, kiedy w zimie mam mini i kozaki (a koleżanka następnego dnia w tym samym rynsztunku)
    Masz seksi buty (kolega w silowni. Zatkało mnie, przyznam. Poczułam się ordynarnie, a miałam jak zwykle koszula, dzinsy i te 4 cm czółenka. One dają fajny fekt).
    Pomijam uwagi na temat siłowni (że one by nie mogły. Nie proponowałam żadnej z moich koleżanek) Pomijam uwagi - tak, bo ty tak dbasz o swoje ciało (nie opowiadam o swoich zabiegach, bo ich nie wykonuję) Pomijam uwagi na temat sposobu odżywania się (jestem weganką od paru lat), pomijam te wszystkie o boże idź natychmiast do łazienki, kiedy mam lekko rozmazany tusz.
    Oczywiście nie mówię, że to ja jedna biedna taka myszka i że wszyscy na mnie. Jest taki typ kobiet, strażniczek.
    Strażniczki miały naprawdę dobry ubaw w mojej byłej pracy, jak przyszłam z zółtymi włosami po rozjaśniaczu (moja polska fryzjerka mnie namawiała). To były włosy jajecznie żółte i błyszczące z daleka.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 21:48
    Czytałam te teksty, ale myślałam, że to przykłady, nie cytaty.
    Nie mam takich wokół siebie, lub nie zauważam.
    Pewnie to drugie.

    No może o tym, czy mi nie zimno - ciągle ktoś pyta.

    Ale, z drugiej strony, jakie to ma znaczenie?
    Tekst - czy mi nie zimno, gdy mam na sobie krótkie skórzane spodenki i kabaretki z wielkimi dziurami -
    mógłby być równie dobrze tekstem "czemu jest tak zimno na dworze?wolę lato" - człowiek zagaduje z grzeczności i wybiera temat najbardziej wybijający się z szarej codzienności - co by się nie powtarzać.
    I te nogi i kabaretki, to kąt jego znudzonego spojrzenia.
    Nie?
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 21:55
    Tak, o ile następnego dnia nie jest ubrany tak samo jak ty.
    Wtedy tak.
    Czemu jest tak zimno na dworze i wolę lato i drugie zdanie - czy TOBIE nie jest W TYM za zimno? to dwie zupełnie inne rzeczy.
    Czy tobie.. to nie jest small talk, jak to o lecie.
    Jak już pisałam, żaden dramat. Jest taki specyficzny typ człowieka, to najczęściej kobiety, strażniczki patriarchatu. Hehe. I ja te koleżanki częściowo rozumiem, bo one wsiadały do niedogrzanych samochodów, a kiedy zaczęło być cieplej, to wysiadały. Ale że się nie ruszały prawie wcale, to nie było im cieplej, więc skulone leciały z garażu do pracy, aby nastawić ogrzewanie na maks.
    A tu taka cizia jak ja, 20 min. rowerkiem, endorfiny, lekkie ubranie (zaczęłam się lekko ubierać, oską jestem Barbie rowerzystką), no to wiadomo - czy jej nie jest za zimno.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 21:38
    A o ślubie to ja mam inną jazdę. Otóż nie zmieniłam nazwiska. Bo mam swoje, tak uważam, lubię je i tylko dwa razy przemyśliwałam, kiedy miałam adoratora z tych....skich, bardzo znane szlacheckie nazwisko w naszym kraju. A co, taka byłam hot dupeczka. No i drugi raz kiedy S. , ten mały słodki drań, powiedział, że powinniśmy się pobrać. Jego imię i moje nazwisko nie bardzo, za to jego nazwisko i moje imię - no no. Bomba i czad.
    A tera do rzeczy- zawsze kiedy spotykam koleżanki w Pl, parę z nich ma takie podejście, nasza Zizi, nic się nie udało, nawet za mąż nie wyszła. Czasem wyjaśnię, a raczej wtrącę w momencie dramatycznym, że mąż i one ożywają, zara, jaki mąż? Obrączkainnenazwiskojest? A czasem nie, bo co mi tam. A kiedyś jedna co jej wyjaśniłam, przy następnym spotkaniu ciągle mówiła - twoje tak zwane małżeństwo. Zaniepokoiłam się, no bo może coś wie, może mój mąż jest bigamistą, ja oszukałam polskie USC, w ogóle żyję na wiariackich papierach. A jej chodziło o to, że jako porządna kobieta nie zmyłam tej hańby w postaci nazwiska panieńskiego. Bo gdyby dwa to jeszcze. Ale jak ktoś nie zmienił, to pewnie kłamie.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 21:58
    no kuśwa, fakt niezmienienia nazwiska z panieńskiego na męża, to faktycznie taki skandal, że powinnaś iść do spowiedzi i klepać głową o posadzkę pięć razy dziennie
    jak masz takie koleżanki, to ja się powoli przestaję dziwić czemukolwiek

    W moim świecie, szaleństwem jest ślub, nazwisko rzecz drugorzędna.
    Aczkolwiek, jeden przytomniejszy znajomy przyjął nazwisko żony i z Ziutosławskiego stał się Żiżi - Ziutosławskim, a ona Żiżi - Ziutosławską.
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 22:01
    Może mniej skandal, ale nie ma dowodu. Nie nosiłam też obrączki, dodam, bo nie noszę biżuterii.
    Każda może twierdzić, że wyszła za mąż, co nie?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 22:09
    każda może tak twierdzić

    ale czy to jest jakieś osiągnięcie/powód do dumy?
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 22:12
    Oczywiście że nie.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 10.01.18, 09:44
    Meza nie masz, a sie madrzysz!
  • znana.jako.ggigus 10.01.18, 13:20
    Ziuta ma za to stałego chłopaka. niewiele z nas może o sobie to powiedzieć.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • zbyfauch 10.01.18, 13:45
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Ziuta ma za to stałego chłopaka. niewiele z nas może o sobie to powiedzieć.

    Fakt.




    --
    Pustelnia
  • znana.jako.ggigus 10.01.18, 13:46
    Niewielu z Was też. Byle nikt nic nie myślał....

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • zbyfauch 10.01.18, 13:54
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Niewielu z Was też. Byle nikt nic nie myślał....

    "Niewiele" w Twoim poprzednim zeznaniu potraktowałem oczywiście ponadpłciowo.



    --
    Pustelnia
  • znana.jako.ggigus 10.01.18, 14:00
    Nic nie zeznawałam. Póki co jeszcze moich paru grzeszków nikt nie odkrył.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 10.01.18, 13:46
    To byl cytat z mojej babci. Jak juz nie miala innych argumentow, nie do Ziuty ;).
  • znana.jako.ggigus 10.01.18, 13:49
    To rzeczywiście słaby argument i może niekoniecznie trzeba go przytaczać.
    Lepiej nie piszę, co uważała moja babcia.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 10.01.18, 13:53
    To jest argument nie do pokonania. Kiedys odpowiedzialam na niego, ze za to mam dwa dyplomy, to sie obie ciotki i moja arcywyksztalcona mama nadely, ze sie wywyzszam. WTF?!
  • annajustyna 10.01.18, 13:54
    Dziasiaj sie z tego smieje. Moja babcia byla wielka reformatorka, Lutrem na miare swych mozliwosci, co sie ksiedza w konfesjonale nie bal ;), a obok tego takie elementy z wczesnego sredniowiecza :P.
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 21:11
    Pokelpywania, jako że zawsze są skeirowane do kogoś, są personalne. Ten ton pełen dobrze ukrytej humorem wyższości, kiedy to pan tłumaczy pani.
    Ja tak odbieram prawie każdą jego wpowiedź do mnie.
    On mi teraz też wyjaśniał, jak jest, a nie objaśniał, jak on to widzi.
    Ja Tobie np. na Twoje argumenty podaję przykłady z przestrzeni powiedzmy publicznej, reklamy, prasa kobieca, drogerie.
    Ja Ci nie piszę jak jest, ja się odnoszę do tego, co piszesz i podaję moje przykład,y przemyślenia.
    I to nie dlatego że jesteś kobietą i mamy solidarność c..., nie. Jesteś moją równorzędną partnerką.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 21:19
    >I to nie dlatego że jesteś kobietą i mamy solidarność c..., nie. Jesteś moją równorzędną partnerką.

    no wiem, ale on jest głupszy :D
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 21:39
    :))))

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 09.01.18, 20:22
    znana.jako.ggigus napisała:

    > żczyzny. A ocenia się głównie wygląd.

    mężczyzna ocenia głównie intelekt ale ma utrudnione zadanie przez łatwość oceny intymnego wnętrza bunkra.... stalinizm w naszej kulturze umocnił matriarchat bazujący na energii jądrowej... dobrze, że my mężczyźni mamy swoje metody walki z grzybem...


    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • piataziuta 09.01.18, 20:41
    teraz, na podstawie Twej własnej wypowiedzi, przybliżę Ci trochę świata

    >mężczyzna ocenia głównie intelekt ale ma utrudnione zadanie przez łatwość oceny intymnego wnętrza bunkra....

    Doskonale! Jesteś bardzo blisko właściwych wniosków!
    Otóż ocena "intymnego wnętrza bunkra" jest łatwa i zero-jedynkowa. Znacznie trudniejsza jest ocena intelektu kobiety. Dlatego ciężar rozeznania w dzisiejszych czasach w kontekście związków, przemieścił się z seksu, na rozpoznanie intelektu.
    I to dlatego nie jest już jak w Twoich czasach - najpierw ślub, potem seks. Teraz jest najpierw seks, a potem ślub - o ile drugi człowiek sobie zasłuży - ludzie młodszych pokoleń mają za przykład małżeństwa takie jak Twoje - dlatego ich unikają. Konsekwencji seksu w dzisiejszych czasach uniknąć jest łatwo, konsekwencji małżeństwa - milion razy trudniej.
  • obrotowy 09.01.18, 18:20
    annajustyna napisała:
    > Czy jest dla Was istotne, jak kobieta jest zbudowana intymnie?


    absolutnie nie jest istotne.

    isttotne jest tylko to, jak to w uzytkowaniu funkcjonuje.
  • mariuszg2 09.01.18, 20:25
    kurde.... jakoś niemiecki pragmatyzm nie licuje mi z finezyjną polską fantazją w swerze intymnej...

    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • obrotowy 09.01.18, 21:25
    mariuszg2 napisał:
    jakoś niemiecki pragmatyzm nie licuje mi z finezyjną polską fantazją w swerze intymnej...


    Ty, Maladjec , nie walnujsa.

    Russkij Kazak ma jedno i drugie w zanadrzu.

    "biez wodki nie razbieriosz"

    a jak razbieriosz - to i tak sily na reszte nie chwatit (nie starczy)

    Buenas Noches.
  • adoptowany 09.01.18, 18:35
    ,..do lba, znaczy do glowy by mi nie przyszlo zastanawiać się,czy kontemplować wygląd kobiecej waginy,zapewniam ze wszystkie sa sliczne i słodkie i Twoja zapewne rowniez, nie mysll o tym, a korzystaj z zycia,wszak ono jest takie krótkie.

    --
    ~~
    crocodile rock
  • mariuszg2 09.01.18, 20:19
    adoptowany napisał:

    >orzystaj z zycia,wszak ono jest takie krótkie.

    a p-ropos na marginesie.... jednak krótkie bo krótkie ale jednak nie łyse.... moim zdaniem tak po bożemu bardziej.... hę?




    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • piataziuta 09.01.18, 20:26
    czyli krótki i owłosiony


    więc wolisz po bożemu, czyli po ślubie?
    żeby przed ślubem nie uciekła?
  • mariuszg2 09.01.18, 20:34
    jestem zachwycony efektami kremu multilifting hybrydowy 24 h 50+. Kupiłem go w sieciówce znanej niemieckiej za 14.99 PLN i po prostu jestem innym człowiekiem od wczoraj.... nawet mi nie przeszkadza żona... kocham Cię....

    --
    Cygańską duszę mam
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 20:34
    Ja tego nie odbieram jako deklaracji Mariowego penisa. Poza tym po ślubie, to zapomnijmy, bo Mario jest żonaty, a i ja jestem mężatką.
    Hm czyli de dacto byłoby po ślubie.
    Nie wiem, seks to komunikacja, jak zawsze twierdzę i nigdy nie wiadomo, z kim sobie człowiek dobrze pogada.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 21:05
    kurde, ja tam nigdy nie ogarniam co między wami klika, co nie
    no nie nadaję się na swatkę!
    co najwyżej na - jak mawia moja sąsiadka - "sygnalizatorkę" (czyt. donosicielkę)
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 21:12
    Tu nic nie klika, no co Ty!!!!!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 21:20
    ale nigdy nie klikało?
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 21:40
    Oj co Wy tu wszyscy macie. Ile razy mogę pisać, że kocham Mariusza w formie Zwału i za Zwał?
    Poczytajcie Zwał Shutego, to zobaczycie, że w momentach szczytowej formy Mariuszowi blisko do Slawomira.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 22:10
    ale jakie "wy"
    ja tu tam nic nie wiem
    ja tu tylko sprzątam
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 22:13
    WY forum, bo co jakiś czas muszę pisać standardowe perzypomnienie o Shutym i o bliskości Mario do Shutego w jego (Mario) okresie szczytowym. Ostatnio zresztą Mario rzadziej ma tę jazdę. Ma, nadal ma, ale nie ma tylu erupcji co kiedyś.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 09.01.18, 22:17
    każdy stary mężczyzna ma mniej erupcji
  • adoptowany 11.01.18, 10:44
    piataziuta napisała:

    > każdy stary mężczyzna ma mniej erupcji


    ,..a czego zaczyna brakować każdej starej kobiecie?



    --
    ~~
    crocodile rock
  • piataziuta 12.01.18, 10:18
    nie wiem, bo to jeszcze przede mną
    pewnie seksu skoro wy już nie dajecie tyle rady
    hihi
  • adoptowany 11.01.18, 10:42
    ,..dobra komunikacja? ,..czyli wychodzi na to,ze co ?? ,..dobra i komunikatywna kobieta, to kobieta b. wygadana?

    --
    ~~
    crocodile rock
  • znana.jako.ggigus 11.01.18, 11:16
    Wg mnie seks to taka sama komunikacja jak rozmowa, z jednym gadasz i się świetnie rozumiesz, z innym owszem mniej.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 09.01.18, 20:37
    Wiesz co, nie ma co kota w worku. Niech zdjęcie przyśle. Już dostałam jedno zdjęcie od stalego bywalca na forum. Mogę zacząć kolekcjonować. A jeszcze zrobię z tego sztukę konceptualną.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 10.01.18, 09:45
    :)
  • derff 10.01.18, 10:16
    Tępy albo przymulony jakiś chyba jestem bo przeczytałem wszystko i niczego się nie dowiedziałem??? Hę....?
  • annajustyna 10.01.18, 10:17
    Ja tez nie :).
  • lew_ 10.01.18, 14:15
    Anno,ja ci powiem:)Sa ladne i ladniejsze pipki,wiec znaczenia tto ma.Inaczej wylgada kobieta po 6 porodach a inaczej malo uzywana:)
  • mariuszg2 10.01.18, 16:04
    Dodam, że bywa to powodem korzystania z innych organów lub otworów zamiennie (usta, odbyt, dziura po plombie, dziąsło bezzębne, ucho, nos, pory, przestrzenie między palcami stóp, tuleja, łożysko, wąż, torebka foliowa)

    No i oczywiście zabawki z seks szopów typu laleczka "Take me home tonight"...o odkurzaczu nie wspomnę...

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • alpepe 10.01.18, 17:02
    Byłeś z kobietą po sześciu porodach???

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • stokrotka_a 10.01.18, 17:15
    alpepe napisała:

    > Byłeś z kobietą po sześciu porodach???

    Założę się, że ten domorosły znawca cipek po wielu porodach, śliniłby się na widok cipki tej oto kobiety, która jest matką sześciorga dzieci:

    i.iplsc.com/trzeba-przyznac-ze-izabella-lukomska-pyzalska-w-ciazy-wyglad/0003JA6DGRERN15O-C122-F4.jpg
    :-)
  • lew_ 10.01.18, 17:55
    Nie,ale foto widzialem:) Bylemm z Toba:)
  • alpepe 10.01.18, 18:02
    No wiem, i ja mam słodką, też wiem, mówiłeś mi to i po niemiecku i po polsku i to krzyczałeś w czasie wielokrotnego szczytowania, wiem, wiem, ale nie musisz mnie aż tak chwalić.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • lew_ 10.01.18, 18:14
    Napisalem to juz tu 2 razy,ale skasoowali:) Jesters fajna babka,lubie Cie:) Rozsadna i mila,tylko z tym, 25 latkiem mnie zdenerwowals:)
  • annajustyna 10.01.18, 23:56
    Ja bylam dzis z 49-latkiem. Pasi?
  • lew_ 11.01.18, 06:17
    To bylas ze starszymm ,a nie jak alpepe z mlodszym o 20 lat:) Anno,wyrazil bedenken wegen Deiner Muschi?:)
  • annajustyna 11.01.18, 10:05
    Sam zachwyt, nic poza tym ;).
  • stokrotka_a 11.01.18, 08:27
    alpepe napisała:

    > No wiem, i ja mam słodką, też wiem, mówiłeś mi to i po niemiecku i po polsku i
    > to krzyczałeś w czasie wielokrotnego szczytowania, wiem, wiem, ale nie musisz m
    > nie aż tak chwalić.

    alpepe, nie miałaś odruchów wymiotnych w trakcie tego aktu? ;-)
  • piataziuta 12.01.18, 11:25
    ja mam odruchy wymiotne od samego czytania
  • annajustyna 12.01.18, 11:53
    Przeciez Al podpuszcza... ;)
  • piataziuta 12.01.18, 12:10
    Serio?
    A myślałam, że ona tak na poważnie.




    (podpowiedź: ironia)
  • annajustyna 12.01.18, 14:24
    Po dluzszym zastanowieniu sie tez dochodze do wniosku, ze pewnie tak bylo.
  • lew_ 12.01.18, 17:13
    Alpepe jest wlasciwej orientacji,nir tej co Ty,pomylilas adresatow:)
  • zbyfauch 10.01.18, 10:19
    derff napisał:

    > Tępy albo przymulony jakiś chyba jestem bo przeczytałem wszystko i niczego się
    > nie dowiedziałem??? Hę....?

    A kto przychodzi na forum, żeby się czegokolwiek dowiedzieć?
    Na Uniwersytet Trzeciego Wieku się zapisz. ;P


    --
    Pustelnia
  • vfib 10.01.18, 18:36
    Oj tam od razu uniwersytetami jedziesz :-) A od czegóż ambitny i zacięciem naukowym portal gazeta.pl :-D Jakiś czas tem ktoś na rzeczonym popełnił tekst o tym, czy rozmiar ma znaczenie. Penisa rozmiar rzecz jasna. Penis penisem, zdaje się, że wnioski były wręcz rewolucyjne: w sumie ma, ale to zależy:-) Ale ileż tam było informacji o rozmiarach i wyglądzie ci.pek w komentarzach od panów. O ci.pkach obszernych, mniej obszernych, jędrnych i mniej jędrnych. Tak, że tego...
  • annajustyna 11.01.18, 10:06
    Dawaj linka!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.