Dodaj do ulubionych

Jestem o niego zazdrosna

17.01.18, 12:59
Mój problem może wydać się błahy, ale mnie bardzo niepokoi. Jesteśmy parą od pół roku. On ostatnio ma nową koleżankę w pracy, dodał ją do znajomych na Facebooku. Ta dziewczyna od początku trafiła na mój celownik, bo jest wolna, ma ogromny biust, który mocno eksponuje na zdjęciach, które wrzuca lawinowo. Poza tym jest ciemnooką, szczupłą brunetką tak jak ja. Wczoraj zauważyłam, że polubił jej najnowsze zdjęcie. Wprawdzie to wyjątkowo portret bez głębokiego dekoltu, ale jednak. Moich zdjęć nigdy nie like`ował, gdy umawialiśmy się na randki. Odkąd z nią pracuje, mój facet stał się podejrzanie miły. Pisze do mnie po kilka razy dziennie, co wcześniej w ogóle mu się nie zdarzało. Był konkretny, umawiał się ze mną na spotkanie i tyle. A teraz pisze: jak mija dzień, co tam w pracy, co porabiam. Obecnie nie mieszkamy razem, bo jemu musi skończyć się umowa na wynajem.

Mojego niepokoju dopełnia fakt, że w ostatni weekend nie uprawialiśmy seksu, gdyż on podobno był zmęczony pracą. Boję się jednak, że nie jestem dla niego tak atrakcyjna jak koleżanka z pracy. Moim problemem zawsze był mały biust. Nic dziwnego, że on w końcu zainteresował się laską o podobnym typie urody jak ja, ale z biustem jak Pamela Anderson. On jest przystojny i może mieć każdą, dlatego od początku się bałam, że ze swoim małym biustem daleko nie zajadę.
Edytor zaawansowany
  • alpepe 17.01.18, 13:03
    A gdzie ten problem? Myślisz, że on jest tak prymitywny, że pociągają go dwie góry tłuszczu z przodu i tyle?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • karine_b 17.01.18, 13:08
    Problem w tym, że nie chciał uprawiać seksu w weekend, rzekomo ze "zmęczenia", w które akurat nie wierzę, bo miał wtedy dzień wolny. Druga sprawa, że on stał się przesadnie miły. Nigdy nie pisał do mnie tak często. Wygląda mi to na mydlenie oczu.
  • stokrotka_a 17.01.18, 13:12
    Na pewno cię zdradza. Załóż mu podsłuch na telefon i namierzanie GPS w samochodzie, zahakuj mu konta na fejbuku i skrzynki poczty elektronicznej oraz wynajmij detektywa i adwokata. Ten brak seksu w weekend to dowód nie do obalenia!
  • znana.jako.ggigus 17.01.18, 17:53
    Wykrywacz kłamstw jeszcze by się przydał.
    Bez tego ani rusz.
    Ale że autorka postu JESCZE nie sprawdziła poczty, każdego zakamarka fejsa, kieszeni i portfela? Ja nie rozumiem. Komórka jeszcze.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 17.01.18, 13:13
    Nie macie dzieci, nie macie wspólnego kredytu, nie mieszkacie razem, nie musicie być ze sobą, to, o czym napisałaś, może faktycznie świadczyć o tym, że nawet jeśli on nie sypia z tamtą koleżanką, to się tak zauroczył, że tylko ona mu w głowie. Ale może być tak, że wyczuwa Twoją zazdrość i Twoje kompleksy i próbuje Cię uspokoić tymi zwierzeniami. A co do seksu, czasem się nawet ma ochotę, ale jakoś tak się nie składa i w końcu seksu nie ma. To może być przypadek.


    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • karine_b 17.01.18, 13:19
    Muszę umówić się z koleżanką, która pracuje z nimi. Wierzę, że powie mi prawdę i jeśli on doprawia mi rogi, to będę miała przyjemność pierwsza kopnąć go w cztery litery.
  • znana.jako.ggigus 17.01.18, 17:49
    Czemu prymitwny, jednego pociaga biust, innego nie. Albo inną. Co w tym złego?
    Problem wg mnie w autorce postu, która samą siebie redukuje do cycków.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 17.01.18, 18:36
    Żizi, odetchnij, a potem przeczytaj jeszcze raz. I owszem, redukcja kogokolwiek do cycków jest prymitywna.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 17.01.18, 19:47
    Ale autorka postu redukuje sama siebie do dyckow, jej sprawa. Ale ze inne kobiety - to juz nieladnie. Ta kobieta ma prawo sobie wstawac nagie, polnagie i generalnie gluoie zdjecia, wiekszoscl udzi tak robi i po to jest fe3js, zeby sie obnazyc. Mozna poogladac.
    Mialam taka kolezanke z pracy - 30 zdjec z polprofilu, moze jej sie komorka zawiesila, nie wiem. Nie swiadczy to zapewne zbyt dobrze o madrosci wstawiajacego/cej, jej/jego poczuciu wlasnej wartosci, ale zeby kogos redukowac do cyckow czy umiesnionej klaty, bo se wstawia takie fotki...

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 17.01.18, 19:48
    alpepe napisała:
    > óry tłuszczu z przodu i tyle?
    >

    Widziałem kobiety tłuste z wielkimi dupami i małymi cyckami...
    .... poruszył mnie Twój fpis gdyż nigdy się nie zastanawiałem z czego składają się piersi kobiety...stawiałbym, że z wody w większości... jakieś dane statystyczne poproszę


    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • konwalia55 17.01.18, 19:50
    Haha, widzisz mariuszg2, czlowiek uczy sie cale zycie!
  • znana.jako.ggigus 17.01.18, 19:52
    tkanka tluszczowa, sterowana gospodarka hormonalna

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 17.01.18, 22:20
    Cycki = tkanka gruczołowa +tluszczowa.
    Gdy się pojawiają, są budowy gruczołowej - u nastolatek, z czasem budowa zmienia się w tłuszczową.
    Duże znaczenie mają predyspozycje.
    Tak jak u niektórych kobiet tłuszcz odkłada się na dupie, a u innych na brzuchu, tak niektórym kobietom, gdy tyją, "idzie w cycki", a niektórym mniej.
  • mariuszg2 18.01.18, 21:25
    to muszę się zastanowić nad budową swojego członka w takim razie.... gdyż być może myliłem się co do niego co by wyjaśniało brakujące kilka cm

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • alpepe 18.01.18, 22:59
    Liczy się grubość, nie długość, która chce liczenia żeber od środka?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 19.01.18, 19:11
    nie wiem co się liczy ale jak pomyślę o tych wszystkich wymacanych i wyssanych piersiach kobiet to mi się słabo robi na myśl o tym tłuszczu, cholesterolu, zawałach i innych udarach, którym winne są piersi kobiety....



    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • znana.jako.ggigus 19.01.18, 22:00
    Go vegan póki czas.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • ambhsob 23.01.18, 20:13
    Każdy mezczyzna, to prymityw. Znasz takiego, którego nie pociąga wyeksponowany biust? Ich nie tylko on pociąga. Każdy facet ma ochotę go dotknąć i bawić sie nim, podczas seksualnych igraszek.
    Jej facet nie jest wyjątkiem.
  • wieczornica 23.01.18, 20:41
    Taka jest mężczyzn natura, choć trzeba przyznać, że kobietom to się podoba. Nie ukrywajmy, iż każda z nas lubi, kiedy ten wybrany mężczyzna patrzy się na nasze ciało z zachwytem.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • mariuszg2 23.01.18, 21:28
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • wieczornica 23.01.18, 21:32
    Zadowolić można się jakimś przedmiotem. Nie potrzeba do tego faceta.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • ambhsob 24.01.18, 23:11
    Wolisz się zadowolic kijem od szczotki, czy facet jednak lepszy?
  • wieczornica 24.01.18, 23:30
    Na to samo wychodzi.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • obrotowy 17.01.18, 13:12
    1. Moze to tylko Twoje przywrazliwienie?

    2. Nierkoniecznie o ten biust musi chodzic - moze sa jakies inne wzgledy/powody?

    3. Zapewniam (gdybys jednak w tym wzgledzie miala racje) - ze sa tacy
    - ktorych widok mocno-biusciastych pan raczej odrzuca - niz przyciaga... :)
  • karine_b 17.01.18, 13:23
    Jego najwidoczniej przyciąga, skoro polubił jej zdjęcie. Najgorsze jest to, że z profilu laski można wywnioskować, że jest ona dość próżna. Same selfie przeplatane relacjami z przedłużania paznokci, wizytami w solarium i doczepianiem pukli. Dlatego nie sądzę, aby to była super partnerka do rozmów w pracy, bo nawet w zainteresowaniach ma te wszystkie zabiegi urodowe. Poza tym on ma dużo fajnych koleżanek z pracy, z którymi można porozmawiać, są sympatyczne i ich zdjęć jakoś nie lubi. Biorąc pod uwagę jego znikomą aktywność na Facebooku, to polubienie zdjęcia naprawdę wygląda podejrzanie.
  • mamaafg 17.01.18, 13:22
    A co z zachowaniem faceta? Bardziej dba o siebie? W jakim humorze wychodzi do pracy? Nie bagatelizowalabym tego tak bardzo jak przedmowczynie, kobiety zazwyczaj czują kiedy coś jest na rzeczy.
  • karine_b 17.01.18, 13:24
    Nie dba bardziej, ale coraz częściej leży w łóżku i ogląda filmy, podczas gdy kiedyś wychodził z domu podłubać przy swoim samochodzie. Nie podoba mi się to, że jego auto nagle stało się mało ważne.
  • adriana_ada 17.01.18, 13:39
    Znow watek konfabulowany zazdrosnej o malzonka znanaj poczatkow swich forumowych mundrosci xy2, czy psychopata z borderline. Moze z kolezankami ma o czym porozmawiac, a nie tylko o cyckach i seksie no i oczywiscie z zazdrosci obrabiac do mezavdupe innych kobiet. Jak ma nawet jakas na boku to mnie nie zdziwi, bo zaden by nie wytrzymal.
  • six_a 17.01.18, 13:41
    zawsze można powiększyć. pomaga to utrzymać gościa o jakieś 2-3 lata. no i samochód na tym zyska.

    --
    did i pass
  • karine_b 17.01.18, 13:45
    Szczerze, to myślałam o tym, ale boję się, że znieczulenie nie zadziała, jak należy. Ostatnio miałam drobny zabieg - wycinanie znamienia i pomimo końskiej dawki leków, wciąż silnie odczuwałam ból. Chciałam skorzystać z zabiegu z kwasem hialuronowym, ale już nim nie powiększają piersi:(
  • znana.jako.ggigus 17.01.18, 19:44
    Nigdy nie powiekszali kawaem hial.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • konwalia55 17.01.18, 19:53
    ale wiesz, ze w slowach sixy byl sarkazm? wiesz to, prawda? :P
  • wieczornica 17.01.18, 14:48
    Jeżeli jesteś zazdrosna o partnera, zawsze możesz podpytać jakąś inną wspólną koleżankę o ich relacje. Bądź poszpiegować, może coś się dowiesz.
    Poza tym, zwróć uwagę, że jeżeli Ty uważasz tę kobietę za atrakcyjną, nie musi to wcale oznaczać, iż on ją za taką uważa. Są różne gusta, niekiedy bywają odwrotne. Nawet jeżeli obiekt zazdrości jest dla nas bardzo atrakcyjny, dla kogoś innego może wydawać się szpetny.
    Like na fb może pojawiać się z różnego powodu. Dla przykładu, ja akurat nie mam w zwyczaju dawać często polubień, a jeżeli już to robię to tylko z trollingu z jakiejś osoby. Wiem, że jest więcej takich osób. Być może ten mężczyzna ciśnie pompe z tandety tamtej laski, dlatego daje jej like ? Sama pomyśl.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • karine_b 17.01.18, 14:58
    No właśnie zamierzam podpytać. Ja nie jestem zazdrośnicą. Właściwie pierwszy raz jestem o niego zazdrosna. W poprzednich związkach też nie byłam zazdrosna. Ale tutaj mnie coś bardzo mocno niepokoi. Podesłałam jej profil przyjaciółce, która nie jest z tych, co głaszczą po główce. Powiedziała mi, że laska wydaje się mega tandetna, a jej zdjęcia nieco wulgarne, więc nie dziwi się, że odczuwam niepokój.

    Nie wiem, czy mu by się chciało robić to dla jaj, ale to jest jakieś wytłumaczenie. Dużo facetów jej to like`uje, ale żaden nie komentuje. Może mają ubaw z tego, że za każdym razem robi coraz bardziej wyuzdaną pozę?
  • wieczornica 17.01.18, 15:12
    Zawsze możesz rozważyć moją teorię, ponieważ nie każdemu musi się ona podobać, a wręcz przeciwnie - może budzić wstręt.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • karine_b 17.01.18, 15:29
    I myślisz, że w ten faceci sposób pompują jej ego, żeby zobaczyć, co głupiego wrzuci następnym razem? Ona ma już zdjęcie, jak ujeżdża rurę w jakimś hotelu. Naprawdę pierwszy raz widzę kogoś z tak wulgarnymi zdjęciami, dlatego włączyła mi się czerwona lampka alarmowa w głowie. Po prostu uznałam, że skoro on lubi coś tak wulgarnego, to może sam chce tego wypróbować.
  • wieczornica 17.01.18, 15:39
    Twój facet musiałby mieć naprawdę nierówno pod sufitem, aby na taką polecieć.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • wieczornica 17.01.18, 15:40
    Gdybym miała faceta, to raczej byłabym zazdrosna o jakiś lepszy sort kobiet.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • karine_b 17.01.18, 18:25
    Bądźmy szczere, też wolałabym ostatecznie przegrać z równą sobie kobietą, ale faceci bywają puści. Grunt to takowych w porę rozpoznać i kopnąć w cztery litery, zanim oni przyprawią nam rogi.
  • wieczornica 17.01.18, 19:14
    To prawda, jednak najpierw przekonaj się, zanim wydasz jakiekolwiek sądy.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • karine_b 17.01.18, 22:35
    Udało mi się na piątek umówić na drinka z koleżanką, która pracuje razem z nimi. Jak coś jest na rzeczy, to na pewno nie omieszka mnie poinformować, gdy zapytam ją wprost;)
  • obrotowy 17.01.18, 16:01
    ieczornica napisała:
    > Twój facet musiałby mieć naprawdę nierówno pod sufitem, aby na taką polecieć.


    bondzmy szczerzy :)
    moze obawia sie nie tyle, ze chce na nia polecieć, lecz jedynie przelecieć.
    - a konsekwencje tego moga byc przec rozne ...
  • konwalia55 17.01.18, 15:56
    ot, problem pierwszego swiata....
  • varia1 17.01.18, 16:46
    to teraz ja w sprawie błahego problemu
    biust mam od zawsze duży, bardzo duży, jednym się podoba innym nie, nie wnikam, kwestia gustu - taki mi się od matki natury dostał
    pracuję w męskiej branży i mimo tego że niezbyt eksponuję biust, to nie da się go tak całkiem nie zauważyć
    i od lat mam jakieś jazdy od takich popierniczonych dziewczyn, którym się wydaje że ich facet ich zostawi i poleci na mój biust, żony i dziewczyny mnie nie lubią i nawet nie powiem ile dostaję od nich jakichś beznadziejnych maili, smsów i jakie to wymyślają intrygi żeby się i tak w końcu przekonać że nic mi nie mogą zarzucić, bo mnie ich faceci zazwyczaj nie interesują
    I teraz pytanie dnia:
    nie myślisz czasami, że skoro wybrał ciebie, to dlatego że mu się taka podobasz?

    a jeśli miałby polecieć tylko na to że laska lepiej (według ciebie) wygląda, to niech lepiej spada

    jeszcze jedno w sprawie waszego ostatniego weekendu : facet to nie jest maszyna do seksu, może po prostu nie mieć ochoty
  • karine_b 17.01.18, 16:58
    Rozumiem, że spotykają Cię przykrości. To nie jest miłe. Ja nie uważam, że każda kobieta z dużym biustem to moje zagrożenie. Tym bardziej, że większość potrafi się zachować z klasą. Ta panna mi jednak nie pasuje, bo ma pełno wulgarnych zdjęć - w samej bieliźnie na łóżku, w dziwnej pozycji obejmuje rurę w hotelu, na jednej focie nawet ściska biust jak jakaś modelka porno. Nie zwróciłabym uwagi na jej profil, gdyby nie te wulgarne zdjęcia. Od początku mam ją na oku. To dziwne uczucie, gdy Twój facet lubi zdjęcie laski, która wręcz rozbiera się w fotach wrzucanych na Facebooka. To nie Redtube ani Tinder.
  • varia1 17.01.18, 17:29
    a co on na to? poza lajkowaniem
  • znana.jako.ggigus 17.01.18, 17:51
    To jej sprawa, co wkleja na fejsa. On sie może do tych zdjęć nawet onanizować. To też jego sprawa.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • karine_b 17.01.18, 18:22
    Ona może wklejać, co chce, ale od niego jednak oczekuję pewnych standardów zachowań. Jeśli okaże się, że za bardzo go owa koleżanka pociąga, to będziemy musieli się rozstać.
  • hhesse 17.01.18, 19:47
    Podsumujmy fakty. Sytuacja jest dla Ciebie wysoce niepokojąca, ba wręcz prowadząca do rozstania bo:
    1. Jest dla Ciebie miły, a wcześniej nie był aż tak miły. Według ciebie istnieje koincydencja czasowa z nową koleżanką w pracy.
    2.W ostatni weekend nie uprawialiście seksu.
    3. Ma na fejsie koleżankę z pracy, która lubi sobie wrzucić gorętsze focie, przynajmniej według Ciebie. Facet zalajkował ładną i grzeczną focię, ale wedlug Twojej logiki nie powinien tego robić, bo panna ma też inne zdjęcia.
    4. Koleżanki nie lubisz, bo chociąż podobna do Ciebie, to ma czym oddychać.


  • znana.jako.ggigus 17.01.18, 19:51
    To sie skup a nim, a nie na niej. Jego spytraj, a nie wal po niej i po jej cyckach, bo masz male.
    Wszystko sie moze zmienic, mnie tez biust pozno urosl. I powiem Ci wszystko ma wady i zalety, juz nie jestem andorygyniczna nimfa. A pierwszego lata kiedy objawilam swiatu bniust (i kiedy wszyscy sie gapili, bo zawsze bylam plaskawa, no pushupy i te rzeczy wiadomo, ale to jednak inna konsystencja), to owego roku prawie wszyscy znajomi, rodzina - ale przytylas. A ja mialam te same spodnie,co przed cycami.
    Zlapalam siÄ na tym, ze patrze na laski w koszulowych bluzkach, rozpietych na tej przyjemnej granicy do nieprzyzwoitosci. A sama kiedys tak nosilam i co, wowczas nie potrafilam sie tym cieszyc.
    Takze ciesz sie tym, co jest, kup sobie pare koszulowych bluzek, dobre push upy i w miasto.
    A latem topy i push upy.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • karine_b 17.01.18, 20:35
    Ale ja nie lubię push-upów. Ktoś kiedyś słusznie zauważył, że to tak, jakby mężczyzna nawsadzał sobie skarpetek w wiadome miejsce.
  • znana.jako.ggigus 17.01.18, 21:09
    No to nie. Same koszule i stanik. Sama koszula...???

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • karine_b 17.01.18, 22:43
    Koszul też nie noszę. Najlepiej czuję się w miękkich stanikach i dopasowanych, krótkich sukienkach.
  • znana.jako.ggigus 17.01.18, 23:19
    Koszule byly tylko przykladem na cos, co mozna nosic z malym biustem a inaczej jest z duzym. Sa takie rzeczy. Wiem, bo mi sie figura i szafa zmienily.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • varia1 17.01.18, 21:54
    ale jakich standardów? miałby przestać zauważać inne osoby bo ty stałaś się centrum jego świata?
    powiem szczerze, choć nie lubię krakać : następny facet może być gorszy, może np iść z koleżanką na lunch
  • znana.jako.ggigus 17.01.18, 21:57
    Wiesz, raz jeden lunch to nic. Raz jeden każda może w wyniku podstępnych intryg, pokazywania cycków w zarysie, nóg bezwsydnie czy tyłka sprowokować misia, aby na ten lunch poszedł i cierpiał. Ale o wiele gorzej jeśli nagle zacznie regularnie, tak re-gu-lar-nie rozmawiać z jakąś lawrą i w dodatku czerpać z tego przyjemność.
    To będzie naprawdę straszne.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • varia1 17.01.18, 22:00
    ale dzięki temu forum będzie żyć :)
  • karine_b 17.01.18, 22:41
    Mnie nie przeszkadzają jego koleżanki, w sensie te normalne. On się mnie kiedyś pytał, czy może iść na piwo z przyjaciółką, bo rozstała się z chłopakiem. Nie miałam nic przeciwko i nadal nie mam, ale dopóki to są normalne, przyzwoite kobiety z klasą, a nie panienki, które wrzucają foty niczym gwiazdy porno. Z takimi dziewczynami nie chcę go widzieć. On był zawsze stroną zazdrosną w tym związku, czepiał się mnie o każde wyjście z kolegami, rozmowę telefoniczną, kupiony prezent, wyjazd do przyjaciółki. Jak mnie poprosił, żebym go zabierała na spotkania z kolegami, to się zgodziłam. Teraz moja kolej. Mam prawo wymagać wzajemności i tego, że skoro ja nie chodzę sama z M. na piwo, bo on go nie lubi, to on nie będzie utrzymywał relacji poza pracą z tą laską.
  • varia1 17.01.18, 23:52
    no, jeśli tak uważasz to czemu mu tego nie powiesz, a zamiast tego się z jakąś laską na drinka umawiasz żeby szpiegować ???
  • obrotowy 18.01.18, 10:25
    ustalacie sobie - kto z kim i kiedy moze isc na piwo?

    no kiedys Slubna probowala mi to tez ustalac...

    ale dostala pare razy porzadny opie*dol i przestala.
  • piataziuta 18.01.18, 09:36
    Problem z małym biustem masz ty, a nie twój facet.
    To co robisz to szukanie teorii spiskowych: nie uprawialiśmy seksu w sobotę - mam za małe cycki, a jego koleżanka ma duże; zrobił się miły - mam za małe cycki, a koleżanka ma duże; nie interesuje się samochodem (wtf?) - mam za małe cycki, a koleżanka ma duże; spadł deszcz - mam za małe cycki(...).
    Takie rzeczy się leczy.

    Jeżeli jesteś w związku równoprawnym, po prostu zapytaj go, o co chodzi z tą koleżanką.
    Nie szpieguj, nie wypytuj koleżanek - to upokarzanie samej siebie i dno (od spodu puka tylko wieczornica), miej trochę godności.

  • wieczornica 18.01.18, 11:40
    Czy ja jestem jakąś gwiazdą tego forum, że tak często ktoś tu o mnie wspomina ?

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • obrotowy 18.01.18, 11:53
    wieczornica napisała:
    > Czy ja jestem jakąś gwiazdą tego forum, że tak często ktoś tu o mnie wspomina ?


    nie mierz tego foro Ziutą, please.
  • piataziuta 18.01.18, 17:58
    popieram
  • piataziuta 18.01.18, 17:56
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • wieczornica 18.01.18, 19:49
    Mogę dostawać nawet od Ciebie nagrodę Grand Prix, jednak uważam, że bardziej poniżające jest prosić kogoś o pomoc, a potem jechać, chociaż zdarzają się lepsze ewenementy. Moją koleżankę stalkuje wariat, który od kilku lat nalega na seks. Robi wszystko, aby pozbawić ją czystości, więc od łagodnych działań przeszedł do gróźb. To dopiero desperacja.
    Myślałam, że wielonickowanie jest tu zabronione, ale widać, że posiadasz Ziuto kilka numerów IP, wypowiadasz się tu z innych kont (między innymi jako Ada).

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • wieczornica 18.01.18, 19:55
    Ziuto, co Tobą kieruje ? Bezsilność czy zazdrość ?
    Tak czy inaczej, ukazuje to Ciebie w takim, a nie innym świetle. Tym samym, utracasz moją sympatię, co może nieść za sobą niezbyt przychylne skutki w niedalekiej przyszłości. Może kiedy zmienisz postępowanie, dobrodusznie zlituję się nad Tobą.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • piataziuta 18.01.18, 22:12
    :D Będę drżała niczym osika w oczekiwaniu!

    Niunia, odpowiadając od razu na twoje dwa posty: mam niezmiennie tego samego nika, od roku 2008.
    A celem moim jest nic ponad pognębieniem głupot, które tu wypisujesz. :*
  • stokrotka_a 19.01.18, 10:22
    wieczornica napisała:

    > Tym samym, utr
    > acasz moją sympatię, co może nieść za sobą niezbyt przychylne skutki w niedalek
    > iej przyszłości.

    No to jej dowaliłaś!!! Jak ona biedna się teraz po tym pozbiera???
  • varia1 19.01.18, 06:15
    >Moją koleżankę stalkuje wariat, który od kilku lat nalega na seks. Robi wszystko, aby pozbawić ją czystości, więc od łagodnych działań przeszedł do gróźb.

    ale rozumiem że ty wieczornico jako a)dobra kolezanka i b) prawy obywatel zgłosiłaś te groźby policji?
  • wieczornica 19.01.18, 07:40
    Nie zrobiłabym tego z kilku ważnych przyczyn.
    Widzę w tej sprawie dwie strony medalu. Moja koleżanka też nie jest święta, bo sama zawróciła mu swoimi zachowaniami w głowie.
    Następna kwestia - posiadam w sobie wystarczającą dawkę empatii, aby wiedzieć, że temu człowiekowi nie powinno dodawać się więcej zmartwień. Jest nieszczęśliwie zakochany, nie potrafi wyrazić własnych emocji, więc posuwa się do takich środków, a ja miałabym go jeszcze na policje zgłosić ? Jemu ktoś powinien pomóc, a nie dokładać mu problemy z prawem.
    Vario, zastanów się nad tym co piszesz.


    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • varia1 19.01.18, 09:31
    nieustannie się zastanawiam nad tym co piszę
    stalking to przestępstwo, jeśli są to groźby to zgłasza się to policji

    ty się może zastanów w jaki sposób "sprzedajesz" daną sytuację na forum

    poza tym, ofiara stalkingu to tak jak ofiara gwałtu, która nie jest winna temu że miała na sobie zbyt krótką spódnicę
    chyba że na wyrost nazwałaś stalkingiem coś co w istocie nim nie jest

    wiec kto tu się powinien zastanowić co pisze ?
  • wieczornica 19.01.18, 09:55
    Jest zasadnicza różnica między gwałtem a stalkingiem. Nie można tego nawet przyrównać do siebie.
    Moim zdaniem wina leży, bo obydwu stronach. Sprawa jest bardzo skomplikowana, jednak nie mam zamiaru rozpisywać się o tym na forum, ponieważ jako osoba postronna rozumiem doskonale tą sytuację i staram się tak działać, aby obie strony nie były poszkodowane.
    Poza tym, któż inny tak dobrze zrozumie wariata jak nie inny wariat ?

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • wieczornica 19.01.18, 10:00
    I jeszcze jedno. Nie rzucam słów na wiatr, a jeżeli nazywam coś stalkingiem, to oznacza, że w tym istocid jest.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • varia1 19.01.18, 10:41
    to zgłoś na policję albo ja to zrobię
    każdy kto wie o przestępstwie ma - nie tylko moralny - obowiązek to zgłosić
    ofiara nie jest winna
    jeśli nazywasz coś stalkingiem to wiedz, że powinno to wyczerpywać znamiona czynu określonego w art 190a kk :
    § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,
    podlega karze pozba­wienia wolności do lat 3.

    jesli uważasz że zachowania tego pana są wynikiem działań tej pani, to mów tutaj o nieco niekonwencjonalnej grze interpersonalnej, zamiast nazywać to stalkingiem

    wieczornico, można być do bólu empatyczną, ale nie wypada być aż tak pozbawioną zdolności logicznego wnioskowania
  • wieczornica 19.01.18, 10:58
    Dla mnie najważniejsza jest sprawiedliwość, a jeżeli zgłosiłabym sytuację stalkingu na policję, zachowałabym się wbrew sobie oraz tejże cnocie. I właśnie poprzez połączenie mojej logiki oraz empatyczności (której wciąż się uczę, bo moja natura zaprzecza wszelkiemu współczuciu), wnioskuję, że to byłoby najgłupszym co mogłabym zrobić. Robię to, co jest słuszne w moim odczuciu, a nie będę za wszelką cenę bronić koleżanki, która w gruncie rzeczy sama jest sobie winna, a na drugi raz będzie miała nauczkę, że pewnych rzeczy sie nie robi.
    Poza tym, zachowania mające formę stalkingu mogą mieć różną podstawę u takiego stalkera. Mogą mieć formę rozrywkową, może być wywołany skrajnymi emocjami (nienawiść, miłość) bądź zwyczajną chęcią nawiązania z kimś kontaktu, by poznać się bliżej. Jeżeli w grę wchodzi miłość (tak jak w opisanym przypadku), to skrzywdziłabym już pokrzywdzonego człowieka. Z tego powodu nigdy nie pozwoliłabym koleżance zgłosić tego na policję (już pomijając fakt, że ona nie chce tego zrobić).

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • stokrotka_a 19.01.18, 11:03
    wieczornica napisała:

    > Dla mnie najważniejsza jest sprawiedliwość, a jeżeli zgłosiłabym sytuację stalk
    > ingu na policję, zachowałabym się wbrew sobie oraz tejże cnocie.

    Schowaj sobie swoją pokręconą sprawiedliwość do kieszeni i postępuj zgodnie z prawem.
  • varia1 19.01.18, 11:08
    >pomijając fakt, że ona nie chce tego zrobić).
    znaczy, nie wywołuje to w niej poczucia zagrożenia? czyli to nie jest stalking, a ty gadasz na wyrost

    ale masz świadomość że jeśli to jednak jest stalking i panu się nasilą objawy i doprowadzi do jakiegoś nieszczęścia to będziesz współwinna ?
  • wieczornica 19.01.18, 11:18
    Wyczułam tego stalkera i znam jego granice. Koleżanka dostała ode mnie wytyczne jakich ruchów i zachowań nie powinna wykonywać. Jeżeli zastosuje się do tego, to będzie dobrze.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • varia1 19.01.18, 11:25
    bredzisz, wieczornico
    jak ty nie zgłaszasz, to ja to zgłoszę, takie jest prawo
  • wieczornica 19.01.18, 11:30
    Prawa nie ma za grosz w kodeksie karnym, więc gdybym zgłosiła to na policję, zadziałałabym wbrew temu. Sama wiem najlepiej, co jest najkorzystniejsze, a nikt kto nie ma za grosz pojęcia w tej sprawie, nie będzie mnie pouczał.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • varia1 19.01.18, 12:14
    następnym razem jak będziesz chciała coś napisać to przemyśl każde słowo bo najpierw nadinterpretujesz, a potem nie potrafisz z klasą przyznać się do błędu
  • stokrotka_a 19.01.18, 12:19
    varia1 napisała:

    > następnym razem jak będziesz chciała coś napisać to przemyśl każde słowo (...)

    Za dużo od niej wymagasz...
  • znana.jako.ggigus 19.01.18, 10:18
    wina osoby zwgwałconej? wina ofiary stalkingu? ty pomyśl, co trollujesz

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • wieczornica 19.01.18, 10:38
    W osobie zgwałconej nie ma winy. Zaś w stalkingu różnie bywa, czasami wina jest po połowie.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • znana.jako.ggigus 19.01.18, 10:47
    przed chwilą pisałaś o winei u osoby zgwałconej.
    A gdzie jest wina u ofiary stalkera?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • wieczornica 19.01.18, 10:59
    Wcale tak nie pisałam. Najwyraźniej coś źle zrozumiałaś.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • znana.jako.ggigus 19.01.18, 11:04
    to sobie poczytaj
    Jest zasadnicza różnica między gwałtem a stalkingiem. Nie można tego nawet przyrównać do siebie.
    Moim zdaniem wina leży, bo obydwu stronach. Sprawa jest bardzo skomplikowana, jednak nie mam zamiaru rozpisywać się o tym na forum, ponieważ jako osoba postronna rozumiem doskonale tą sytuację i staram się tak działać, aby obie strony nie były poszkodowane.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • wieczornica 19.01.18, 11:07
    Chodziło mi tu o stalking, nie gwałt.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • stokrotka_a 19.01.18, 11:01
    wieczornica napisała:

    > Zaś w stalkingu różnie bywa, czasami wina jest po połowie.

    Bzdura. Stalking to z definicji uporczywe nękanie jednej osoby przez inną. To przetępca odpowiada za swoje przestępcze czyny, a nie ofiara.
  • wieczornica 19.01.18, 11:09
    Zważając na tą definicję, mogłabym Ciebie podać na policję, ponieważ nękasz mnie w realnym życiu i internetowym.
    PS : Mam nadzieję, że w końcu opieka społeczna zabierze Ci dzieci.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • varia1 19.01.18, 11:16
    jeśli masz podstawy do zgłoszenia to nie powinnaś się powstrzymywać:)
  • wieczornica 19.01.18, 11:20
    Ona sobie ciągle zbiera, a któregoś pięknego dnia przegnie. Mimo, że ze względu stare czasy nie chcę tego robić, któregoś dnia będę zmuszona.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • varia1 19.01.18, 11:22
    to znaczy ona jest czy nie jest ofiarą stalkingu ?
  • adriana_ada 19.01.18, 15:58
    Ty nie dajesz sobie sprawy z tego, jak ty sobie zbierasz wieczornico, angekiko, konwalio i 100 innych nickow. Opisywany przez ciebie facet to moj byly maz, ktory nie tyle uprawia stalking, co mi dokucza przy kazdej nadarzajacej sie okazji, wykorzystujac do tego twoja mamusie, ktora opisalas we wcieleniu angeliki. Nawet byl czas, ze podobno chcial mnie z powrotem, wtedy taka jedna znana jako lidzia, albo dubelcie odgrazala sie, ze jak to nastapi, to mnie zywcem spali, albo zaleje kwasem solnym. Tak dawniej jeczala, jak to planuje dla seej corki dyrektora, gdy ta byla w ciazy z mezem, czy tam narzeczonym. Cdn
  • adriana_ada 19.01.18, 16:18
    Opowiadala do wszystkich, jaka to ten dyrektorek mial podla, brzydka i leniwa zone. Nie dbala o niego, chofzil w poplamionych i niewyprasowanych koszulsch do pracy, nie chciala rano wstawac, zeby mu zrobic do pracy kanapki, ze on biedny musial kupowac hamburgery w mc donalds
  • adriana_ada 19.01.18, 16:30
    I oczywiscie, jaka to ma piekna, dobra i pracowita corke, szczupla blondynke... rozwiedziny "pan dyrektor" zaczal pic i skonczyl z ta piekna blondynka w smietniku. Antydepresanty w polaczeniu z alko powoduja to, ze pacjent sika pod siebie i jest z tego dumny. Jak zacznie uprawiac stalking, to skonczy z ta piekna blondynka w tym samym smietniku jeszczeraz i to nie sa zarty wieczornico
  • piataziuta 19.01.18, 16:41
    o kurde
    to dopiero ciężki przypadek
    rozdwojenie jaźni?
  • alpepe 19.01.18, 19:28
    Rozdwojenie jaźni to w wątku andżeliki o pogodzeniu rodziców.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 19.01.18, 20:42
    :)))))
    Alpepe, jesteś dziś królową mego serca.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • adriana_ada 20.01.18, 15:31
    Ty juz wieczornico pozajmowalas niemal wszystkie nicki na tym forum, moze oprocz mojego i ziuty. Ale zacznij walic piesciami w stol, rzucac sie o podloge i tupac, to moze lew zmieknie i udostepni ci nasze konta
  • stokrotka_a 19.01.18, 12:14
    wieczornica napisała:

    > Zważając na tą definicję, mogłabym Ciebie podać na policję, ponieważ nękasz mni
    > e w realnym życiu i internetowym.

    Na co czekasz? Chciałabym w końcu dowiedzieć się, co to za aleternatywna rzeczywistość, w której znamy się w realnym życiu. :-)

    > PS : Mam nadzieję, że w końcu opieka społeczna zabierze Ci dzieci.

    W kraju mojego zamieszkania opieka spłeczna nie ma prawa do zabierania dzieci, więc twoje nadzieje płonne są. Jednak twoja nadzieja sama w sobie jest dowodem twoich problemów psychicznych. Lecz się, człowieku.
  • varia1 19.01.18, 20:11
    ech, szkoda że mi się popcorn skończył
  • stokrotka_a 19.01.18, 21:45
    varia1 napisała:

    > ech, szkoda że mi się popcorn skończył

    Myślę, że urojenia wieczornicy są realne, więc ja bym ten popcorn wypluła. :-)
  • znana.jako.ggigus 19.01.18, 21:59
    A mnie się wydaje, że wieczornica trolluje z chichotem.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 20.01.18, 08:07
    znana.jako.ggigus napisała:

    > A mnie się wydaje, że wieczornica trolluje z chichotem.

    To możliwe, ale wydaje mi się, że te niekontrolowane erupcje w jej wykonaniu są prawdziwe. Możliwe, że zazwyczaj trolluje, ale od czasu do czasu ujawnia swoją chorobę.
  • kotstach 21.01.18, 11:53
    < Zważając na tą definicję, mogłabym Ciebie podać na policję, ponieważ nękasz mnie w realnym życiu i internetowym.

    Jeśli to, co piszesz, jest prawdą, to powinnaś ją podać na policję.
    Nie rozumiem takich ludzi jak Ty, którzy chowają głowę w piasek, kiedy ktoś ich ewidentnie dręczy.
  • wieczornica 21.01.18, 13:58
    kotstach napisał(a):

    > < Zważając na tą definicję, mogłabym Ciebie podać na policję, ponieważ nęka
    > sz mnie w realnym życiu i internetowym.
    >
    > Jeśli to, co piszesz, jest prawdą, to powinnaś ją podać na policję.
    > Nie rozumiem takich ludzi jak Ty, którzy chowają głowę w piasek, kiedy ktoś ich
    > ewidentnie dręczy.

    Co do oceny czy ktoś chowa głowę w piasek, niektórzy nie powinni się wypowiadać.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • kotstach 21.01.18, 14:26
    Moja tolerancja wobec takich prześladowców jest mała od kiedy osoba z mojego otoczenia popełniła samobójstwo przez bezkarne poczynania stalkera. Pzez prawie rok ktoś ją tak przesladowal w co nikt nie chciał uwierzyć, bo osoba prześladująca miała dobrą opinię. W jakiś sposób stalkerka dostała się na jej skrzynkę pocztową, gdzie znalazła nagie zdjęcia tej dziewczyny, przechwyciła fotki i wysłała do jej wszystkich znajomych z FB, a to przepełniło czarę goryczy. To była też taka sytuacja jak u ciebie, że dręczenie było zarówno w życiu realnym jak i w internecie. Dlatego ja uważam, że trzeba z tym walczyć i zapobiegać. Powinnaś to zgłosić na policję, bo to może przybrać na sile.
  • znana.jako.ggigus 21.01.18, 17:40
    Hm nie wiem czy powinnam. ale jak to ujela Helen Mirror - kiedy ktos jej zwienie komorke, jest bezpoeczna, bo nie m tam swoich nagich zdjec. Ja tez nie mam w skrzynce, klomorce, no nigdzie nagich zdjec.
    Po wyslaniu je skasowalam:))))

    kotstach napisał(a):

    > Moja tolerancja wobec takich prześladowców jest mała od kiedy osoba z mojego ot
    > oczenia popełniła samobójstwo przez bezkarne poczynania stalkera. Pzez prawie r
    > ok ktoś ją tak przesladowal w co nikt nie chciał uwierzyć, bo osoba prześladują
    > ca miała dobrą opinię. W jakiś sposób stalkerka dostała się na jej skrzynkę poc
    > ztową, gdzie znalazła nagie zdjęcia tej dziewczyny, przechwyciła fotki i wysłał
    > a do jej wszystkich znajomych z FB, a to przepełniło czarę goryczy. To była też
    > taka sytuacja jak u ciebie, że dręczenie było zarówno w życiu realnym jak i w
    > internecie. Dlatego ja uważam, że trzeba z tym walczyć i zapobiegać. Powinnaś
    > to zgłosić na policję, bo to może przybrać na sile.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 22.01.18, 08:39
    kotstach napisał(a):

    > To była też
    > taka sytuacja jak u ciebie, że dręczenie było zarówno w życiu realnym jak i w
    > internecie. Dlatego ja uważam, że trzeba z tym walczyć i zapobiegać.

    To nie była taka sytuacja jak u niej, ponieważ w przypadku wieczornicy mamy do czynienia z iluzją produkowaną przez jej mózg.
  • konwalia55 21.01.18, 12:47
    Kim jest niejaka wieczornica?
    To naprawde sie dzieje, co czytam?

    Przepraszam, ale poglady, oceny i wnioski jak ze sredniowiecza. Albo jak u czarownicy w totalnym obledzie.

    Troszke mnie nie bylo na forum, wrocilam i jestem chyba nie w temacie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.