Dodaj do ulubionych

seks, przyjaźń czy rozstanie?

18.01.18, 09:58
Co myślicie??
Mam przyjaciela od kilkunastu lat. Ciężko opisać tę długoletnią relację, więc ograniczę się do najważniejszych rzeczy uśmiech
Łączy nas m.in. szczera sympatia, empatia, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, ogromne poczucie humoru, kompromisy, poświęcenie, pożądanie, seks. Ze złych emocji to tylko to, że po tylu latach to ja się zakochałam, a on nie. Wiem, historia banalna, jak milion tutaj uśmiech
Moje rozmyślania dotyczą tego w jaki sposób mam urwać z nim kontakt?
Myślałam o napisaniu maila i wyznaniu mu co czuje i co za tym idzie (skoro on mnie nie chce jako dziewczyny) zerwaniu znajomości.
Czy może lepiej tylko powiedzieć, że za daleko to zabrnęło i lepiej będzie jak nie będziemy mieli kontaktu?
Czy nie zrywać i czekać, aż sam to zrobi gdy pojawi się jakaś interesująca go dziewczyna (chyba nie, bo pęknie mi serce)?
Dodam, że kiedyś już przestałam się odzywać na 2 lata, ale nie wyszło.
Póki co nie mogę sobie wyobrazić jak go przy mnie nie będzie. Robimy wiele rzeczy wspólnie. Kino, rowery, sylwester, koncerty, imprezy, remonty w mieszkaniu i mnóstwo innych.
Wiem, że jestem dla niego ważna, niestety nie tak jakbym chciała smutny uśmiech jest moim najlepszym przyjacielem, wiem że mogę na niego liczyć, że zawsze mi pomoże, ciężko jest zrezygnować z takiego poczucia, jednakże raczej nie dam rady się z nim przyjaźnić po tym wszystkim. Już teraz moje emocje czasami wariują i nie umiem sobie z nimi poradzić, przez co często się na niego złoszczę :/
Help! Jak żyć?
Edytor zaawansowany
  • derff 18.01.18, 10:05
    E tam, on tez Cię kocha tylko o tym nie wie. Inaczej dawno temu by Cię zostawił.
  • obrotowy 18.01.18, 10:20
    didi9999 napisała:
    Czy nie zrywać i czekać, aż sam to zrobi gdy pojawi się jakaś interesująca go dziewczyna


    oczywiscie, ze tak trzymac.
    skoro do tej pory sie nie pojawila - to marne sa szanse, ze kiedys sie pojawi.
  • didi9999 18.01.18, 12:10
    ale jak już jednak się pojawi, to będzie jeszcze gorzej. poczuje się "porzucona".
  • obrotowy 18.01.18, 12:31
    didi9999 napisała:
    > ale jak już jednak się pojawi, to będzie jeszcze gorzej. poczuje się "porzucona"


    pewnie tak, ale - co Ci w zyciu da jakakolwiek gwarancje na stalosc ?

    w Europie Zach. - 50 % malzenstw konczy sie rozwodem
    (a przeciez to byly kiedys uroczyste zobowiazania...)
    w Polsce do tej pory tylko 30 % - ale dogonimy :)

    ERGO: - trzeba sie cieszyc tym co sie ma - i samemu starac sie tego nie psuc.
  • didi9999 18.01.18, 13:03
    jest sporo racji w tym co piszesz, jednak ja jestem babą i kierują mną często emocje, czasami takie których sama się nie spodziewam. I źle mi z tym.
  • alpepe 18.01.18, 10:53
    Odetnij się od seksu z nim, będzie lepiej.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • obrotowy 18.01.18, 11:05
    alpepe napisała:
    > Odetnij się od seksu z nim, będzie lepiej.


    nie bedzie lepiej.
    po seksie i przyjazni mozna uciac wszystko,
    ale po ucieciu seksu - samej przyjazni zachowac sie nie da.

    wiem - bo znam.
  • alpepe 18.01.18, 11:34
    Ale będzie jasność w temacie, a o to w gruncie rzeczy chodzi. Jak dobry seks, to się wydziela hormon przywiązania, a u wątkodawczyni się właśnie wydzielał i się zakochała. Brak hormonalnego haju, możliwość wyzwolenia się z czegoś, na co nie ma się ochoty.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • obrotowy 18.01.18, 11:41
    Rozumiem - ale to Twoj i generalnie raczej kobiecy punkt widzenia.
    - ja reprezentuje moj - meski.
    "gdy jest dobrze - to sie tego nie psuje".

    ale raz jeszcze podkreslam, ze taka relacje
    "seks i przyjazn" koncza kobiety - gdy przestaje im to wystarczac.

    sam tego (niestety dla mnie) doswiadczylem.
  • didi9999 18.01.18, 12:09
    zakochałam się w nim chyba zanim poszliśmy do łóżka.
  • znana.jako.ggigus 18.01.18, 14:44
    oksytocyna czyli hormon przywiazania, wytwarza sie o obu stron.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • wieczornica 18.01.18, 11:44
    Zakochanie się w przyjacielu to karma za uprawnienie z nim seksu.
    A poza tym, po co wyznawać mu miłość, skoro wiesz, że Cię pogoni ? Najlepiej mu tak dowal i zniszcz psychicznie, żeby sam od Ciebie odszedł.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • obrotowy 18.01.18, 11:49
    wieczornica napisała:
    Najlepiej mu tak dowal i zniszcz psychicznie, żeby sam od Ciebie odszedł.


    tez znam.
    - te numery z "co cwanszymi" nie przechodza :)
  • znana.jako.ggigus 18.01.18, 14:45
    karma za uprawianie seksu. Co to za new age?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • hhesse 18.01.18, 16:50
    Może to "kara" miała być...
  • didi9999 18.01.18, 18:12
    Może tak, może nie. Gdybanie nie pomoże.
  • hhesse 18.01.18, 19:33
    To komentarz do "karmy za uprawianie seksu" był. A tak jeśli chodzi o Twoją sytuację, jak rozumiem on nie wie jak się sprawy mają z Twojej strony? To może zwyczajnie mu szczerze powiedzieć, albo napisać? Jeśli nie jest zainteresowany wejściem "na inny poziom", to podejrzewam, że sam się z Twojego życia usunie...
  • stokrotka_a 22.01.18, 20:51
    wieczornica napisała:

    > A poza tym, po co wyznawać mu miłość, skoro wiesz, że Cię pogoni ? Najlepiej mu
    > tak dowal i zniszcz psychicznie, żeby sam od Ciebie odszedł.

    Kochana, biegnij szybciutko do lekarza, bo ci nienawiść uszami wychodzi...
  • wieczornica 22.01.18, 23:35
    Nie wiem jakim to trzeba być pogrzanym, żeby szukać posty, które skomentowałam kilka dni temu, a potem odezwać się tam, aby tylko wieszać na mnie psy. Tym co robisz, dajesz sama sobie świadectwo.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 23:36
    Posty sprzed paru dni to nic. Sprzed paru lat to imaczej. Wylzuj. Jesteś czytama uważnie.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 23.01.18, 10:42
    wieczornica napisała:

    > Nie wiem jakim to trzeba być pogrzanym, żeby szukać posty, które skomentowałam
    > kilka dni temu, a potem odezwać się tam, aby tylko wieszać na mnie psy. Tym co
    > robisz, dajesz sama sobie świadectwo.

    Sugerujesz, że twoje posty tracą ważność po kilku dniach? Nie, moja droga, nawet jeśli jest to tylko trollowanie, tekst i zawarta w nim treść jest rzeczą realną. Zachęcając do psychicznego zniszczenia człowieka, nawołujesz do przestępstwa, a to jest karalne, i sama dajesz o sobie bardzo negatywne świadectwo.
  • wieczornica 23.01.18, 11:25
    A wiesz, że stalking też jest karalny ? Chyba nie wystarczyło Ci, że dałam Ci bana na numer telefonu i na portalach społecznościowych ?

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • stokrotka_a 23.01.18, 11:56
    wieczornica napisała:

    > A wiesz, że stalking też jest karalny ?

    Moja droga, zamieszczając swoje teksty na publicznym forum, poddajesz je publicznej ocenie. Komentowanie publicznych wypowiedzi nie jest stalkingiem. Natomiast nawoływanie do przestępstwa jest karalne.

    > Chyba nie wystarczyło Ci, że dałam Ci b
    > ana na numer telefonu i na portalach społecznościowych ?

    Nie mogłaś mi dać żadnego bana, bo cię nie znam i nie jestem użytkowniczką portali społecznościowych. Jestem pewna, że nigdy nie miałam znajomego/znajomej z takimi poglądami jak twoje. Żyjesz po prostu w świecie iluzji lub w świecie internetowych trolli, albo w jednym i drugim jednocześnie. :-)
  • znana.jako.ggigus 23.01.18, 11:58
    Podziwiam Twoją cierpliwość.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 23.01.18, 12:57
    To tylko słowna reakcja na kontrowersyjne lub jednoznacznie szkodliwe wypowiedzi. Nie zbawię świata, nawet wieczornicy nie zbawię. Mało tego, sam Jezus Chrystus jej nie zbawi, bo w ogóle nie udziela się na żadnym forum. :-)
  • znana.jako.ggigus 23.01.18, 13:00
    Może go zablokowali?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 23.01.18, 13:13
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Może go zablokowali?

    To jest całkiem możliwe. :-) Gdyby urodził się ponownie w jakiejś stajni jako syn uchodźców, a potem zaczął głosić np. w Polsce swoje nauki o miłości bliźniego i pomocy potrzebującym, to katolliccy "patrioci", którzy modlą się do jego matki na Jasnej Górze i hajlują publicznie podczas ochranianych przez policję marszów, pierwsi by go ukrzyżowali na płonącej swastyce.
  • firlefanz 18.01.18, 19:40
    am przyjaciela od kilkunastu lat. Ciężko opisać tę długoletnią relację, więc o
    > graniczę się do najważniejszych rzeczy uśmiech
    > Łączy nas m.in. szczera sympatia, empatia, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, o
    > gromne poczucie humoru, kompromisy, poświęcenie, pożądanie, seks.

    Przyjaciół się nie pożąda... tzn. w momencie gdy zaczynamy ich pożądać to się przekształca w coś więcej niż przyjaźń. po prostu zaplatałaś się w dziwny układ.
  • didi9999 19.01.18, 11:30
    to wiem :) i teraz próbuje się wyplątać choć udolnie mi to idzie.
  • ultimate.strike 18.01.18, 19:54
    "Łączy nas m.in. szczera sympatia, empatia, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, ogromne poczucie humoru, kompromisy, poświęcenie, pożądanie, seks."

    Czyli właściwie jest to związek.

    " Ze złych emocji to tylko to, że po tylu latach to ja się zakochałam"

    A on nie? Tak Ci powiedział?

    "Czy nie zrywać i czekać, aż sam to zrobi gdy pojawi się jakaś interesująca go dziewczyn"

    W pełnych wyznań miłości małżeństwach też takie dziewczyny tudzież faceci się pojawiają. W Waszym układzie przez tyle lat sie nie pojawiła.

    --
    Spodnie zabijają! Rzuć teraz.
    Strony kiltowe
    Forum kiltowe
    18 maja - Dzień kiltów i Męskich Spódnic
  • bo_gna 22.01.18, 16:40
    Nie kumam czego ten facet chce, opowiada przy Tobie o innych dziewczynach, próbuje tworzyć jakieś związki? Dla mnie to wygląda na to że wykorzystuje Twoje przywiązanie dla kontaktów seksualnych, to co was łączy to nie przyjaźń tylko związek bez zobowiązań, uwolnij się i szukaj czegoś normalnego...
  • obrotowy 23.01.18, 16:12
    bo_gna napisała:
    wykorzystuje Twoje przywiązanie dla kontaktów seksualnych, to co was łączy to nie przyjaźń tylko związek bez zobowiązań, uwolnij się i szukaj czegoś normalnego..


    alesz taki uklad - jest cos najpiekniejszego dla wielu mezczyzn.
    - dlaczego sugerujesz, ze to nienormalne ?
  • didi9999 24.01.18, 20:21
    Ale my tu piszemy o mnie, a nie o tym co jest dobre dla mężczyzn ;) cały czas układam siebie w głowie co mu powiedzieć i kiedy zakończyć tę znajomość :/
  • obrotowy 25.01.18, 17:42
    didi9999 napisała:
    > Ale my tu piszemy o mnie


    Porzuc te nadzieje.
    Wiekszosc tu pisze o sobie i swoich doswiadczeniach a - temat zadany przez autora wontku jest tylko do tego pretekstem.
  • didi9999 24.01.18, 20:23
    Z pewnością masz rację. Ale odciąć się to już nie jest takie proste.
  • j9393 27.01.18, 22:23
    Przypadkowo trafilam na ten watek... jezeli jeatescie przyjaciolmi to poprzez ukrywanie swoich uczuc oklamujesz go. Mysle ze powinnas wyznac prawde. Najlepiej twarza w twarz. Wiem ze moze byc ciezko ale pozwole sobie przytoczyc zdanie ktore zawsze powtarzala mi moja babcia: zrob to, w pysk ci nikt nie da.
    Kochana, nie mecz sie z tym. Stoisz teraz na skrzyzowaniu i predzej czy poznien bedziesz musiala zadzialac i skrecic w ktoras strone. Lepiej zrobic to szybko. Z reszta mysle ze sama o tym wiesz skoro zalozylas ten watek.
    Jezeli nie wyznasz prawdy to sama wszystko zepsujesz poniewaz chcesz od niwgo czwgos o czym on nie wie. Nikt nie jeat jasnowidzem, a szczegolnie faceci ;) byc moze masz na wyciagniecie reki wielkie szczescie czyli prawdziwy zwiazek. Moze tez sie okazac ze nix z tego nie bwdzie, ale przynajmniej bedziesz wiedziala.

    Kilka lat temu moj zwiazek sie nie ukladal. Ja chcialam slubu, on nie. Poprosil mnie abysmy sie przez tydzien nie spotykali, nie pisali, nie dzwonili, nic. Bylam pewna ze sie eozstanieny. Po kilku dniach do przyjechal i wiedzial ze chce ze mna byc juz zawsze.
    Moze Twoj przyjaciel tez potrzebowalby takiego zdystansowania sie aby Cie docenic. Kombinuj i dzialaj szybko ;)
  • didi9999 29.01.18, 10:16
    Dziękuję za wypowiedź. Rozmawialiśmy kiedyś o związku, powiedział ze nigdy nie zaryzykuje tej naszej przyjaźni dla związku, bo jak związek nie wypali to pewnie nie będziemy już ze sobą rozmawiać, a on tego nie chcę. Trochę słabe wytłumaczenie, ale chodzi mi o to, ze on wie, że ja bym chciała czegoś więcej mimo, że nigdy wprost tego nie powiedziałam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.