Dodaj do ulubionych

Pomóżcie uratować brata :)

19.01.18, 20:19
Potrzebuję obiektywnej rady zupełnie z zewnątrz. Mam starszego brata, 35 lat. Odkąd pamiętam ciągle sam - w sensie bez partnerki. Jakieś tam sporadyczne krótkie relacje mu się zdarzały, po czym po kilku tygodniach, góra miesiącach znów był sam. Widzę, że go to męczy, smuci, chcę mu jakoś pomóc. Próbowałam go zeswatać ze znajomymi singielkami i tak - jedna powiedziała, że za niski, druga że ją onieśmiela, a trzecia powiedziała, że przecież zna go od 15 lat i tak się nie da, czwarta powiedziała mi, że wstydziłaby się przed nim rozebrać...
Zastanawiam się, co jest w nim nie tak. Może któraś z Was ma jakiś pomysł? Żeby sprawę ułatwić, to brata opiszę i postaram się to zrobić obiektywnie, choć wiem, że się nie da.

Po pierwsze brat jest geniuszem. Skończył dwa trudne kierunki magisterskie (podwójny magister) i na dodatek ma doktorat. Wiem, że w testach na inteligencję wychodziło mu ponad 150 punktów IQ, ale na pytanie czemu nie wpisze się do Mensy, to odpowiada, że to snobizm.
Po drugie brata ludzie bardzo lubią. Co ciekawe kręci się wokół niego mnóstwo kobiet, które traktują go jak przyjaciela czy przybranego brata. Chyba każda regularnie mu się wypłakuje, ale nic poza tym.
Po trzecie brat jest z gatunku tych poczciwych, którzy zawsze pomogą i nigdy za to złamanego grosza nie wezmą.
Po czwarte jest zaradny. Ma własne duże mieszkanie, niezłą pracę z perspektywami, samochód, oszczędności. Potrafi wiele rzeczy zrobić sam. Dobrze gotuje, uszczelkę w kranie wymieni, komputer samemu skręci, jakieś drobne rzeczy przy samochodzie też zrobi, rower zawsze mi naprawi :)
Po piąte ma bardzo dużo zainteresowań. W zasadzie nie ma rzeczy, która go nie interesuje i o której czegoś nie wie. Historia, samochody, samoloty, medycyna, nawet fizyka i astronomia (ostatnio na świętach rozmawiał z wujem o jakimś silniku kosmicznym Wasilij czy Wasimir...)
Po szóste brat to solidna firma. Nie pali, nie łamie prawa, zawsze dotrzymuje słowa, jest dyskretny, prawie nie pije, nie szlaja się po nocach. Sąsiadka mówiła o nim, że jest przedwojenny :)
Kolejną sprawą jest jego specyficzne poczucie humoru. Niestety potrafi być wredny, a ponieważ jest piekielnie inteligentny, to jak już z kogoś zadrwi to tak, że ofierze pozostaje tylko z okna skakać ze wstydu. Rzadko mu się to na szczęście zdarza i tylko sprowokowany tak się zachowuje. Poza tym jest bardzo grzeczny, ale niepoprawny politycznie i bardzo wesoły. Taki trochę pan Zagłoba.
Z wyglądu nie jest ideałem, ale nie uważam, żeby był brzydki. Szczupły, niestety niewysoki (niecałe 180 cm), z twarzy przyjemny. Myślę, że jakby się go postawiło z 9 losowo wybranymi facetami z ulicy, to pierwszy by nie był, ale trzeci tak. Zadbany, umie się ubrać (ale w stylu totalnie klasycznym), zawsze ładnie pachnie.
Brat zupełnie nie umie podrywać. Kiedy spotyka nową dziewczynę, to siedzi zawsze zdystansowany, nie dotknie jej, nie ma co liczyć na jakieś podteksty, dwuznaczności. Kiedy mu mówię, że tak nie można, że trzeba przejawić zainteresowanie, to odpowiedź jest ciągle ta sama - nie wiem czy ona jest mną zainteresowana, więc nie będę stawiał jej w sytuacji, w której mogłaby poczuć się niekomfortowo z powodu mojej niechcianej atencji. No i weź tu z nim gadaj... A ponieważ cholernik jest uparty, to nic nie mogę na to poradzić. Jeżeli dziewczyna mu nie da wyraźnie znać, że wolno to on nawet nie spróbuje.
Co jeszcze? Zero w nim spontaniczności i beztroski. Zawsze na wszystko przygotowany, wszystko ma zaplanowane, zanim coś zrobi to 3 razy pomyśli. Z jednej strony to dobija, z drugiej wiem, że w jego towarzystwie jestem bezpieczna i że w razie czego, jak się w czymś zapędzę, to złapie mnie i powie "no dosyć tego dobrego".
Za podróżami nie przepada, nie ma tendencji do snobizmu, przechwałek - pominąwszy te w żartach.
Uprzedzając pytanie - nie, nie jest homo.
Aha. Brat jest trochę niedostosowany do dzisiejszych czasów. Zupełnie nie rozumie takich rzeczy, jak Facebook, Instagram. Nie da się przekonać, że powinien mieć modny smartfon - mówi, że mężczyzna powinien mieć solidny, mechaniczny zegarek, a on jeszcze nie zdurniał, żeby kupować telefon tylko dla logo. Nie potrafi sobie odmówić drwienia z osób, które mają ajfony z tymi etui, że widać jabłuszko. Tak im potrafi dogryźć, że aż mi jest głupio.
No i teraz poradźcie mi - co w nim jest nie tak, bo coś musi być. Chciałabym, żeby w końcu kogoś sobie znalazł i wiem, że on też by bardzo chciał.
Edytor zaawansowany
  • varia1 19.01.18, 20:49
    dawaj go do mnie na testy, chłop akurat wyjechał ;)
  • znana.jako.ggigus 19.01.18, 23:22
    ty modliszko

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • varia1 20.01.18, 07:15
    ja konsumuję ale nie zjadam :)
  • znana.jako.ggigus 20.01.18, 22:38
    zart to byl

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • varia1 21.01.18, 10:55
    mój tez :)
    ale akurat mam wolną chwilę to bym się przyjrzała biedakowi jak go tak sister zachwala ;)
  • znana.jako.ggigus 21.01.18, 13:32
    Ale jak masz iphonea albo inny gadżet, to nici.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • varia1 21.01.18, 14:38
    mam, ale nie mam tego etui z dziurką
    może nie zauważyłby ;)
  • 10iwonka10 21.01.18, 15:30
    Ja tez mam bez euti z dziurka - nawet mi nie przyszlo do glowy ze to taki szpan.
  • varia1 21.01.18, 16:51
    i też się chcesz zając bratem wątkodawczyni? pani tu nie stała :D :D :D
  • 10iwonka10 21.01.18, 17:01
    No kurcze nawet sie nie wepcham bez kolejki bo juz mam meza :-).... I taka mega oferta przejdzie mi kolo nosa......
  • znana.jako.ggigus 21.01.18, 17:44
    Dajcie se po razie, ze zacytuje wieszcza mlodego pokolenia.
    A poza tym od meza mozna zrobic na chwile odpoczynek. Tak oferta nie zdarza sie czesto...

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • varia1 21.01.18, 18:45
    no przecie piszę że chłop wyjechany to mam czas się zajać :)
  • adriana_ada 21.01.18, 17:46
    Ja zauwazylam jedno, ten watek strasznie wieje wiocha
  • varia1 21.01.18, 18:45
    coś a la rolnik szuka żony ?
  • mariuszg2 19.01.18, 21:18
    wiesz jak trudno w dzisiejszych czasach o włąściwą partnerkę/partnera?

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • adoptowany 20.01.18, 10:57
    mariuszg2 napisał:

    > wiesz jak trudno w dzisiejszych czasach o włąściwą partnerkę/partnera?
    >

    ,..zgadza się, b. trudno, dlatego tez tak kurczowo się trzymam tej która mam.




    --
    ~~
    understand
  • firlefanz 19.01.18, 21:37
    trollu, bardziej się trzeba było postarać...
  • papryczka.chili.123 19.01.18, 23:40
    Rozumiem, że każdy wątek, który nie jest w stylu "pies czy kot" śmierdzi trollowaniem, ale tym razem tak nie jest. Uwierz :)
  • zmyslowy_taniec 19.01.18, 22:07
    Faktem jest, iż ma bardzo dobrą siostrę. Ale wracając do tematu może on potrzebuje takiej kobiety która go "rozrusza". Kobiety raczej nie przepadają za grzecznymi facetami. Chociaż tak naprawdę z tym też bywa różnie.
    Część tego co napisałaś idealnie pasuje do mojej osoby.
  • papryczka.chili.123 19.01.18, 23:30
    Dzięki :) No właśnie tu może być problem. To nie jest nudziarz, bo zabawny z niego człowiek i potrafi rozśmieszyć nawet na pogrzebie. Natomiast nie ukradniesz z nim konia, bo złapie Cię za rękę i powie "nie wolno kraść".
  • avrillign 19.01.18, 22:57
    Od czego by tu zacząć ? Hmm po pierwsze - "brat jest z gatunku tych poczciwych, którzy zawsze pomogą i nigdy za to złamanego grosza nie wezmą" - czyli idealny kandydat na przyjaciela taka 'ciepła klucha'
    Po drugie - "Brat zupełnie nie umie podrywać(...) siedzi zawsze zdystansowany, nie dotknie jej, nie ma co liczyć na jakieś podteksty, dwuznaczności. " - to nie działa u większości kobiet. Kobiety lubią być adorowane, zaczepiane ( w dobrym tego słowa znaczeniu), facet musi pokazać swoje zainteresowanie.
    Po trzecie - "Kolejną sprawą jest jego specyficzne poczucie humoru. Niestety potrafi być wredny, a ponieważ jest piekielnie inteligentny, to jak już z kogoś zadrwi to tak, że ofierze pozostaje tylko z okna skakać ze wstydu" takie poczucie humoru często jest odbierane jako zwykłe chamstwo i wywyższanie się, a tego też się nie lubi.
  • papryczka.chili.123 19.01.18, 23:35
    Punkt 1 - niestety. Ale co ja mogę? Ciągle słyszę "przecież ktoś musi pomóc" albo "świata nie zbawię, ale komuś pomogę". Szkoda, że to nie działa w drugą stronę.
    Punkt 2 - mówić to mu, to jak gadać do obrazu. Jest ciągle "nie wiem czy jest zainteresowana, nie wiem czy chcę, a jeśli sprawię jej przykrość?" Z tym, że to działa tak długo, jak nie zobaczy, że mu wolno. Bo jeśli dostanie sygnał, że może to już mu opory znikają.
    Punkt 3 - prawda. On nie jest taki cały czas, nawet przez większość czasu nie jest. Tylko... Ludzie czasami chcą zadrwić z "inteligencika" i nie wiedzą, że gryzą tygrysa w ogon :) Bo on taki grzeczny, taktowny, a tu jak nie przywali...
  • znana.jako.ggigus 19.01.18, 23:26
    Co do mensy - tam mierzą inteligencję matematyczną i logiczną, te wszystkie cyferki czy uzupełniane kwadraty.
    A co do brata - może on nie chce być ratowany?
    Może sam się uratuje, kiedy spotka jakąś fajną babkę i ruszy w jej stronę jak strzała.
    Brat dogryza wszystkim posiadaczon iphonea ciągle? ciągle jeszcze? To trochę maniakalne, nie sądzisz.

    papryczka.chili.123 napisał(a):


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • papryczka.chili.123 19.01.18, 23:39
    Nie tylko posiadaczom ajfonów. On ma alergię na punkcie pozerów, snobów i takich tam. Zaczniesz przy nim szpanować czymś, co on uważa za głupotę (najnowszy smartfon czy np. zegarek designerskiej firmy, ale z tanim mechanizmem) to momentalnie sprowadzi Cię do parteru i udowodni Ci, że ameba ma 3 razy wyższe IQ, niż Ty. Ale spróbuj wyciągnąć jakieś stare coś (np. zegarek po dziadku) i mu pokaż, to zaraz oczka się świecą, chce rozkręcać, oglądać, itp.
  • six_a 20.01.18, 00:04
    rozumiem, że aby nie uchodzić za snoba, duże mieszkanie ma w ruderze z melinami, jeździ trabantem, a te dwa trudne kierunki studiów to polonistyka i psychologia.

    w każdym razie wygląda na to, że twój brat nie lubi kobiet i jeśli sprawia wrażenie, że chciałby mieć partnerkę, to może tylko po to, żeby zachować pozory i żeby ludzie się nie czepiali. a dlaczego nie lubi, to musiałabyś zapytać o powody rozstania z tymi dotychczasowymi lub wśród nich przeprowadzić wywiad.

    --
    did i pass
  • papryczka.chili.123 20.01.18, 00:47
    Te dwa trudne kierunki, to prawo i budownictwo :) Mieszkanie ma bloku, samochód to Alfa Romeo.
    Powody rozstań znam. Jedna pani doszła do wniosku, że szuka kogoś bardziej szalonego, druga pani traktowała Go, jak prywatnego kierowcę, konserwatora i pomagacza we wszystkim, po czym wypięła się na Niego, kiedy przejściowo nie mógł się skupić na niej, bo miał własne problemy, kolejna po prostu wyemigrowała a brat nie chciał jechać do Anglii, bo po co, a ostatnia po prostu stwierdziła, że to nie to.
  • six_a 20.01.18, 18:44
    no trudno. nie każdemu pisane życie w stadle, a on jeszcze niespecjalnie się do tego garnie, więc nie wiem, po co go na siłę chcesz uszczęśliwiać.
    co do tego obśmiewania innych, to sorry, ale nie ma nic bardziej komicznego niż gość z alfą romeo wyśmiewający się z kogokolwiek.

    --
    heroes
  • znana.jako.ggigus 20.01.18, 21:13
    nawet gość z golfem, wyśmiewający się z kogokolwiek innego. Wyśmiewanie się. Bo oczywiście każdy z nas ma prawo pomyśleć, co za palant, ale żenby od razu mówić?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • papryczka.chili.123 20.01.18, 23:58
    Ta jego Alfa ma ponad 500 koni - Giulia V6, więc nie wiem czy to komiczne :)
  • alpepe 21.01.18, 09:46
    Tak, komiczne.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 21.01.18, 12:57
    Wiesz dla osoby nie majacej pojecia o samchodach to info, co ile ma koni czy malp, zwisa. Tak po prostu. Trzeba miec sporo pewnosci siebie, aby zakladac, ze mam cos, czego mi zazdroszcza wszyscy. I ze wszyscy wiedza, o co chodzi .

    papryczka.chili.123 napisał(a):

    > Ta jego Alfa ma ponad 500 koni - Giulia V6, więc nie wiem czy to komiczne :)




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • eat.clitoristwood 21.01.18, 17:46
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Wiesz dla osoby nie majacej pojecia o samchodach to info, co ile ma koni czy malp, zwisa.

    kul :)
  • znana.jako.ggigus 21.01.18, 17:53
    No wiesz, ktoś rzuca, że jesgo pojazd ma 500 koni mech. i ocuzekuje poklasku.
    Ja całe lata tem u pracowałam u arabskiego handlarza używanych samochodów (nie był to lew, na pewno nie) i stąd mam b mgliste pojęcie.
    Ale ile trzeba mieć pewności siebie, aby zakłaać, że każdy rozumie pełnią tego , co ja mam.
    Ja też mogłabym się chwalić, ale nie wiem, czy to, co mam może komuś zaimponować. Nie musi. Ten ktoś może mieć inne priorytety i moje priorytety mu zwisają i powiewają.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • eat.clitoristwood 21.01.18, 18:09
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Ja całe lata tem u pracowałam u arabskiego handlarza używanych samochodów (...)

    To musiał handlować końmi.
    Chyba, że oferował alternatywne ferrary o mocy sześciuset wielbłądów.
  • znana.jako.ggigus 21.01.18, 18:13
    Nie, jak już napisałam handlował używanymi samochodami. Kupował je w pewnych specyficznych miejscach, a do moich obowiązków należało obdzwanianie Bundesrepublik w poszukiwaniu tych aut.
    Był wariatem i miał polską kochankę. Nie mnie.

    eat.clitoristwood napisał:

    > znana.jako.ggigus napisała:
    >
    > > Ja całe lata tem u pracowałam u arabskiego handlarza używanych samochodów
    > (...)
    >
    > To musiał handlować końmi.
    > Chyba, że oferował alternatywne ferrary o mocy sześciuset wielbłądów.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • eat.clitoristwood 21.01.18, 18:17
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Nie, jak już napisałam handlował używanymi samochodami.

    Nie wyraziłem się dostatecznie jasno, handlował końmi mechanicznymi.
    Ewentualnie mechanicznymi wielbłądami. :)
  • six_a 21.01.18, 18:30
    tym bardziej.
    więc mówisz, że brat nie jest snobem. bardzo oryginalna linia obrony.

    --
    heroes
  • basiastel 21.01.18, 11:17
    To "Go", "Niego" świadczy o Twoim chyba przesadzonym szacunku do brata. Otoczenie może go widzieć inaczej.
  • znana.jako.ggigus 20.01.18, 12:35

    A brat musi pokazywać inny,, co o nich myśli?
    Czy mnie interesuje, co o myślą?

    papryczka.chili.123 napisał(a):

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • saksalainen 20.01.18, 01:33
    Z tego co piszesz, to brat powinien się nauczyć czasem być niegrzecznym chłopcem. Nie tylko w sensie "odgryźć się kiedy jest atakowany", ale brać od życia i innych ludzi to, czego on chce.

    Kobiety lubią, kiedy mężczyźni wiedzą czego chcą - a jeżeli on jest taką "dobrą partią" jak piszesz, to dla kobiety, która mniej-więcej wie kto zacz, fakt że on chce właśnie jej, będzie komplementem. Oczywiście zawsze może być tak że, powiedzmy, fizycznie jej się nie spodoba, albo nie będą się rozumieć, albo cośtam. Ale wtedy mu o tym powie.

    Z tą spontanicznością... to też może być problem. Ale ktoś kto jest tak systematyczny, może i tego się nauczyć, założyć że "w tym tygodniu zrobię coś spontanicznego" i coś wymyślić, choćby wydać nierozsądnie dużą forsę na, czy ja wiem, teleskop (taki do gwiazd), albo 50-letnią whisky, albo wyskoczyć na weekend do Pragi czy Berlina, w ostateczności po prostu iść do baru i się urżnąć (pewnie jeszcze nigdy nie był pijany?)

    --
    Sie müssen nur den Nippel durch die Lasche ziehn
    und mit der kleinen Kurbel ganz nach oben drehn.
    Da erscheint sofort ein Pfeil
    und da drücken sie dann drauf
    und schon geht die Sache auf!
  • kachaa17 20.01.18, 08:35
    Niecałe 180 cm to nie jest niewysoki facet. Co do reszty to trudno powiedzieć - bycie wrednym na pewno nie pomaga. To, że oniesmiela koleżankę pewnie tez. Czemu koleżanka by się przy nim nie rozebrała? Skoro kręci się przy nim tyle kobiet to pewnie też dają mu te sygnały. Inna sprawa czy bratu podobają się trochę kobiety. Może wiesz czemu nie wychodzily mu te krótkie relacje? Bo chyba tu jest pies pogrzebany.
  • papryczka.chili.123 20.01.18, 12:48
    Z tym rozebraniem to było tak, że ona powiedziała, że się wstydzi, bo brat wygląda, jakby był ponad te sprawy :)
    A kobiety tak - podobają mu się. To mój starszy brat, mieszkaliśmy 20 lat razem i znam Go :)
  • kachaa17 20.01.18, 15:17
    Chodziło mi o to czy te kobiety, które się koło niego kręcą się mu podobają - słownik mi przekręcil słowo i nie zauwazylam.
  • alpepe 20.01.18, 09:30
    Szczerze, nie brałabym się za niego. To jego wydziwianie, że smartfon, że technika to be. Nikt mu nie każe mieć tych wszystkich gadżetów, ale drwić? Nie, nie mam ajfona, nie odczuwam potrzeby, mam starą xperię z rozwaloną szybką, bo mi ją znajomy wytrącił przez przypadek z ręki i jakoś nie chce mi się przenosić na coś nowszego, ale nie naśmiewam się z gadżeciarzy, nie zazdroszczę im, nie uznaję się za lepszą. Te drwinki i docinki mnie by odstraszyły.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • horpyna4 20.01.18, 11:10
    Może też odstraszać siostra wpieprzająca się w życie intymne brata. Ja bym trzymała się z daleka od takiego układu.
  • alpepe 20.01.18, 11:18
    siostrę rozumiem, sama przyczyniłam się do rozejścia się mojego brata z panną, która miała nierówno pod sufitem i która go nie wypuszczała z rąk. Tydzień remontu u mnie, ja i on, nawet nie rozmawialiśmy specjalnie o niej, pomógł mu nabrać dystansu i się rozstał. A był nieszczęśliwy w związku, panna miała zaburzenia psychiczne, naprawdę, ale on się wpakował w bagno i w nim siedział.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • adriana_ada 20.01.18, 15:25
    Hopryno, temat znany i powszrchny na tym forum. Przykladem byl niepiszacy tu juz forumiwicz pod nickiem kropidlo, ktoremu siostra skutecznie odstraszala dziewczyny. Ostatnio nie pisze, moze siostra zanalazla mu taka, ktora uwazala za najwlasciwsza. A co do twojej wypowiedzi, masz 100 procent racji. Sama znalazlam sie raz w takim ukladzie, gdzie siostra faceta udawala przyjaciolke, a w najmniej spodziewanym momencie wbila mi taki noz w plecy wykorzystujac moje gorsze dni, ze wszystkiego mi sie odechcialo, w tym zyc. Pomyslalam sobie nie tyle uciekac, gdzie oieprz rosnie, lecz spie...c. Na szczescie w pore, bo jakby sprawy zaszly za daleko, zostalabym wpedzona w taka depresje, ze musialabym sobie zalozyc petle na szyje.
  • adriana_ada 20.01.18, 17:57
    I z perspektywy czasu chyba dziekuje tej jego siostrze, przyspieszyla tylko cos, co i tak bylo nieuniknione. Nie odnalazlabym sie tam, gdzie wystarczy, ze poczujesz sie slabiej, to sepy zadziobia. To miejsce naxywa sie utopia, ktora probowala na darmo reklamowac. Ja tam nie pasuje, a jej brat jest tam wiernym mieszkancem. Nie odleglosc, a mentalnosc dzieli ludzi
  • papryczka.chili.123 20.01.18, 12:47
    Trochę musiałam to źle napisać. Nie jest tak, że dla Niego technika jest be. To epatowanie gadżeciarstwem Go drażni. Ma ktoś nowy telefon, to ma. Ale jeżeli ma go w etui takim oczojebnym, z wielkim napisem Galaxy czy Apple czy coś takiego, to już się włącza tryb "o ile cm ci rośnie od pokazywania logo?".
    Sam od techniki nie stroni, tylko bez efekciarstwa i szpanowania.
  • alpepe 20.01.18, 13:02
    Nie musisz go bronić, dla mnie wyłania się obraz człowieka, który ma dobre cechy, niewątpliwie, ale te uszczypliwości są nie do przyjęcia. Ty masz inny odbiór, bo go znasz od zawsze i jesteś przyzwyczajona. Twojego brata trzeba by było upić i wpakować do łóżka z chętną panną w dni płodne, co by zaszła. Wtedy on z poczucia obowiązku by z nią był i może nawet byłobaby z tego szczęśliwa rodzina. Inaczej nie widzę możliwości.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • basiastel 21.01.18, 11:22
    Boże, znów to Go, Niego. On dla Ciebie jest jakimś bożkiem?
  • firlefanz 20.01.18, 13:26
    moim zdaniem nie masz obiektywnego obrazu brata, co jest naturalne, bo w Twoim opisie są sprzeczności.

    Np. twierdzisz, ze jest poczciwy, a w innym miejscu, że "potrafi być wredny" i zdarza mu się drwić z ludzi. Przecież te cechy się wykluczają!

    piszesz, ze jest "bardzo grzeczny", a w innym miejscu "jak już z kogoś zadrwi to tak,
    > że ofierze pozostaje tylko z okna skakać ze wstydu."
    Osoba bardzo grzeczna tak się nie zachowuje, bo tak ostre drwiny się w savoir-vivre nie mieszczą.

    może poproś inną zaufaną osobę (np. wspólną znajomą) o ocenę Twojego brata?
  • papryczka.chili.123 20.01.18, 14:01
    Słusznie. Więc może wyjaśnię jak to wygląda, albo raczej jak ja to widzę.
    Poczciwy jest w takim znaczeniu, że zawsze pomoże, nie odmówi, jak ktoś go o to poprosi. Jak widzi leżącego pijaka na ulicy, to zawsze podejdzie sprawdzić, czy nic mu nie jest. Co jakiś czas gdzieś się tam charytatywnie udziela. Zaś ta wredota to wynika z jego poczucia humoru. Potrafi wbić szpilę, potrafi kogoś bezlitośnie wypunktować. Nie cały czas, nie często, ale trzeba być gotowym np. na wysłuchiwanie kawałów o zakonnicach i marchewkach. Problem też jest w tym, że On ma do siebie duży dystans i np. nie ma problemów z tym, żeby w jego towarzystwie opowiadać wredne kawały o prawnikach. Sam się wtedy najgłośniej śmieje. No i niezbyt rozumie, że w towarzystwie wierzących osób nie wszyscy lubią kawały o Jezusie uzdrawiającym prostytutki :)
    Z tą grzecznością to jest tak, że jeżeli Go nie ruszasz, to jest grzeczny, ale nie jest to ktoś, kto biernie daje się zaczepiać. Potrafi odpyskować a nawet więcej.
  • kachaa17 20.01.18, 15:22
    To mi się wydaje, że to co opisalas może być właśnie odstraszajace. Te szpile i wypunktowywanie może być bardzo zniechęcające - dla mnie osobiście tako człowiek jest skreślony jako kandydat na kolegę czy przyjaciela, ponieważ powoduje przykre uczucia. Trzeba znać granice żartów.
  • znana.jako.ggigus 20.01.18, 21:11
    Dla mnie też. Dowcipiy o zakonnicach i marchewkach. Trzeba wiedzieć, co bawi innych

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • konwalia55 20.01.18, 21:44
    I dla mnie tez, jak sie tak dluzej zastanowie, to chyba nawet unikam takich ludzi.
  • wieczornica 20.01.18, 14:35
    Według opisu wygląda mi na całkiem fajnego faceta. Gdyby podrywał mnie taki typ, byłabym bardzo przychylnie nastawiona.
    Postaraj się trochę ośmielić brata. Możesz zrobić mu wykład na temat podrywu i wyjaśnić, że zalecanie się do kobiety nie jest równoznacznie z byciem wobec niej nachalnym. A jeśli twierdzisz, że ma ciekawe poczucie humoru, to może być jego głównym atutem, ponieważ w ten sposób może bardzo zachęcić do siebie kobietę.
    Nie zastanawiaj się jak zmienić brata, aby podobał się kobietom. Naucz go podrywu, a to zdecydowanie zapunktuje u kobiet.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • wieczornica 20.01.18, 14:40
    Tak mi jeszcze teraz przyszło do głowy, że problem może być trochę z innej beczki. Zastanów się, jakie Twój brat ma nastawienie do kobiet. Zważając na jego osobowość, może mieć duże wymagania wobec płci przeciwnej. Może lubić towarzystwo pań, lecz żadna z nich nie musi być dla niego odpowiednim materiałem na partnerkę, ponieważ w każdej może doszukać się jakiegoś feleru. Sądzę, że Twój brat nie zadowoli się byle czym, dlatego ma problem ze znalezieniem sobie kobiety.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • znana.jako.ggigus 21.01.18, 13:31
    Przebierną bęDziesz, na koszu osiędziesz

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 22.01.18, 13:33
    wieczornica napisała:

    > Według opisu wygląda mi na całkiem fajnego faceta. Gdyby podrywał mnie taki typ
    > , byłabym bardzo przychylnie nastawiona.

    Radzę ci, żebyś poprosiła papryczkę o zaaranżowanie pierwszej randki. Taki rarytas się marnuje, a ty sama.
  • piataziuta 22.01.18, 17:14
    Wieczornica sama? Ta piękność? Ta wyga? Ten czarny charakter o nieodpartym uroku? :D
  • 10iwonka10 20.01.18, 20:58
    Ja mysle ze twoj brat jest troche snobem- znam tego typu ludzi oczytany ,inteligentny ale czuje sie w pewnym sensie lepszy....I to wbijanie szpil czy to nie objaw lekkiego zgorzknienia?

    >>>>Aha. Brat jest trochę niedostosowany do dzisiejszych czasów. Zupełnie nie rozumie takich rzeczy, jak Facebook, Instagram. Nie da się przekonać, że powinien mieć modny smartfon - mówi, że mężczyzna powinien mieć solidny, mechaniczny zegarek, a on jeszcze nie zdurniał, żeby kupować telefon tylko dla logo. Nie potrafi sobie odmówić drwienia z osób, które mają ajfony z tymi etui, że widać jabłuszko. Tak im potrafi dogryźć, że aż mi jest głupio.>>>>

    Ten opis zniechecil by mnie do niego. Daleka jestem od 'gadzeciarstwa' ale akurat uwazam ze urzadzenia apple sa dobre plus takie etui- to w pewnym sensie reklama dla firmy. Mam kolezanke ktora -chyba to objaw kompleksow- kupuje drogie rzeczy I lubi sie nimi chwalic - nie robi tego w zbyt nachalnej firmie. opowiada o nowym samochodzie...ogrzewanych siedzeniach ....ja sie usmiechcne ,przytakne ale dlaczego mialabym z tego drwic???
  • adoptowany 20.01.18, 21:39
    ,..cytuje zdanie Ewki, sa kobiety, które nie lubia zbyt niezależnych, egocentrycznych facetow,podobno tacy sa dla nich niesterowalni, czy to prawda. nie wiem.

    --
    ~~
    maneater
  • piataziuta 22.01.18, 00:03
    ale wyobraź sobie być w stanie sterować dla większości niesterowalnym

    wtedy ta pozorna niesterowalność to +200 do atrakcyjności
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 00:13
    Sa niesterowalni ludzie, niezaleznie od plci.
    A nawet kobieta, jak sie zakocha w jakims niesterowalnym obiekcie, to szybko porzuci obiekcje dotyczace niesterowalnosci.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 22.01.18, 00:26
    Istnieją niesterowalni, istnieją sterowalni i istnieją jeszcze pewnie pół i ćwierć sterowalni.
    Fakt ten nie wpływa na moją wcześniejszą wypowiedź.

    Co do kobiet zakochanych w niesterowalnych - nie znam się, ale przypuszczam, że w tym wypadku istnieje też więcej możliwości niż "szybko porzuci obiekcje dotyczące sterowalności".
    :P
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 00:46
    Wiesz, chodzi mi to, że jak człowieka przypili sercowo, to się różne rzeczy dzieją.
    Gdyby mi ktoś powiedział, że będę szalała za facetem niewiele, wyższym ode mnie, z oleistymi (czymś je smarował) włosami, związanymi w kitkę, palaczem, to bym nie uwierzyła. A potem cyk bum i po sprawie. I to jak mnie wzięło.
    Także jak jeden człowiek zobaczy innego, niesterowalnego człowieka i zapał uczucie, to się może różnie dziać.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • firlefanz 20.01.18, 22:27
    czytając przykłady z dyskusji:

    druga że ją onieśmiela
    czwarta powiedziała mi, że wstydziłaby się przed nim rozebrać...
    Niestety potrafi być wredny, a ponieważ jest piekielnie inteligentny, to jak już z kogoś zadrwi to tak, że ofierze pozostaje tylko z okna skakać ze wstydu.
    niepoprawny politycznie
    Nie potrafi sobie odmówić drwienia z osób, które mają ajfony z tymi etui

    to zastanawiam się czy to "specyficzne poczucie humoru" nie jest raczej odbierane jako złośliwość/arogancja/patrzenie na ludzi z góry/pogarda/niezważanie na uczucia innych etc.

    bo inne cechy, które opisujesz - dobra praca, inteligencja, dobra sytuacja materialna, atrakcyjny wygląd czynią z niego na pozór dobrego kandydata.
  • papryczka.chili.123 20.01.18, 23:56
    Może tak być. Mi trudno powiedzieć, bo się przyzwyczaiłam. Brat nie jest z gatunku tych "patrzcie, ja doktor, podwójny magister, na kolana ciule". On po prostu nie ma zrozumienia dla ludzkiej próżności, bezmyślności, takiego lemingowania. Ten poruszany tu wątek z ajfonami. Jeżeli masz takiego, wyciągniesz go przy nim, to reakcji nie będzie, ale jeżeli masz to słynne etui z wycięciem na jabłko, żeby było widać, że to ajfon, to z reguły kończy się to komentarzem w stylu "o to to okienko, od którego rośnie o 10 cm?" Rozumiesz o co mi chodzi? O taką reakcję na próbę zaszpanowania.
  • alpepe 21.01.18, 10:57
    od 500 KM pod maską to ile rośnie? 20 cm?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • papryczka.chili.123 21.01.18, 11:01
    Nie wiem o ile. Fakt jest taki, że ten jego samochód nie ma znaczków wskazujących na wersję.
  • alpepe 21.01.18, 11:06
    Snob zakamuflowany, po co mu te 500 KM, jest kierowcą rajdowym, stale jeździ po autostradach i potrzebuje dużej mocy, by szybko przyspieszyć? Nie, sorry, rzyg. Naprawdę, im więcej piszesz, tym większy bubek o ego klękajcie narody się z niego wyłania, tyle, że dyskretny.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • konwalia55 21.01.18, 13:10
    Zgadzam sie z Toba, alpepe, za duzo tych achow i ochow i im wiecej pisania tym glebiej w las.

    ps. W dzisiejszych czasach podwojny tytul magistra czy nawet doktora to nie jest juz nic nadzwyczajnego ;-)
    Na mnie takie (czesto podkreslane) info zupelnie nie zrobilo wrazenia.
  • 10iwonka10 21.01.18, 11:10
    Ja odnosze wrazenie ze ten problem to takie zmakniete kolo- Twoj brat czuje sie samotny ,robi sie zgorzknialy I stad te zgryzliwe uwagi ( czesto niepotrzebne) ....pisalas na poczatku ze zadna z jego blizszych znajomosci z kobietami nie trwala dlugo. Mam wrazenie ze to mzoe byc powodem - zniechecil je szybko do siebie ta pryncypialnoscia, uwagami, brakiem elastycznosci. Niestety ale to syndrom starego kawalera:-(.
  • eriu 22.01.18, 12:01
    Czyli jednym słowem jak człowiek zainwestuje w etui stworzone specjalnie do jego modelu telefonu to Twój brat z tego drwi? Ja bym takie kupiła bo jest dobrze dopasowane i też są ładne często dopasowane designem do telefonu - jak już tyle na niego wydaję to bym chciała mieć ładne etui. A jak Twój brat to wyśmiewa (nie to, że mu ktoś opowiada godzinami o telefonie, tylko właśnie z etui, że je ma w ogóle) to jest po prostu nadęty bubek, który uważa się za lepszego od innych osób. Nie dziwię się wcale, że nie ma partnerki. Taka osoba tylko odstrasza.

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • cyniczny.komentator 21.01.18, 23:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • mariuszg2 21.01.18, 23:54
    milbym dziewczynę dla brata....lat ponad 40 ci.... dziewica...cale życie poświęciła bydłu, dojeniu, pieczeniu ciast i pielęgnacji ogródka... zajebiscie majętna.... nie ma szkół ani iphonów ani fejsa.... ale byli u niej z radiowej jedynki z programu tradycje wsi polskiej.... oraz folkrol wielkanocny na Mazowszu... oraz występowała w pornku dla rolników w odcinku o tym jak zmotywować stado głupich kur do niesienie dwóch jaj dziennie bez dodatku pasz ....
    jest nieco wycofana ale ma warunki wg mnie....trochę dziwny ma głos ale to z powodu umiejętności porozumiewania się ze zwierzętami hodowlanymi we własnej zagrodzie...jest bardzo wrażliwa.... źle znosi podrzynanie gardła cielakowi oraz ogłuszania świni siekierą.... gdyby brat reflektował to chcę być świadkiem na tym weselu a pierwszy taniec zamiawiam u Ciebie :)

    --
    Mława jest OK
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 15:06
    Mariuszu, a masz moze chlopaka dla mnie? moze byc rolnikiem, lubie nature.

    mariuszg2 napisał:

    gdyby brat reflektował to chcę być świadkiem na tym weselu a pierwszy taniec zamiawiam u Ciebie :




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 22.01.18, 22:02
    jeśli to nie akt desperacji to ja mam ugór do zaorania, konia do zajeżdżenia i pełen sąsiek (trudne słowo uwaga!)

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 22:59
    Ale Ty nie jesteś wolny.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 23.01.18, 08:02
    nie ma głupich... z deszczu pod rynnę nie zamierzać wpadać.

    --
    Mława jest OK
  • znana.jako.ggigus 23.01.18, 11:55
    No no, uważaj sobie. Ja też nie jestem wolna w świetle prawa. Nigdzie wpadać nie będziesz. I nie wpadniesz:)))

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 23.01.18, 12:43
    aaaaa ok...potajemny namiętny romans pozamałżeński...to co innego... musimy zatem oboje uważać....jakież to ekscytujące!

    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • znana.jako.ggigus 23.01.18, 12:49
    No wreszcie!!!

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 23.01.18, 12:54
    to przyślij mi fotkę i ustalmy jakieś szczegóły mailowo :D

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • znana.jako.ggigus 23.01.18, 13:01
    Ty mi.
    Ja niedługo będę miała robione fotki, to wyślę.

    mariuszg2 napisał:

    > to przyślij mi fotkę i ustalmy jakieś szczegóły mailowo :D
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 23.01.18, 13:10
    I jakie szczegóły? Pełna spontaniczność!
    Tak Cię widzę.

    mariuszg2 napisał:

    > to przyślij mi fotkę i ustalmy jakieś szczegóły mailowo :D
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 21.01.18, 23:59
    Fajny ten twój brat, pod każdym względem - o ile nie lukrujesz rzeczywistości.

    I znowu - jeżeli nie lukrujesz, to powód "problemu" jest banalny: twój brat prezentuje konstrukcję osobowości należącą do mniejszości i potrzebuje podobnej kobiety.
    A takich jest niewiele, tak jak niewielu jest takich braci jak twój.

    Nie swataj go, bo nic z tego nie wyjdzie.
    Musi trafić na swojego człowieka.

    Jak mi się zwolni wakat, to dam znać.


  • alpepe 22.01.18, 00:02
    nie wkurzają cię pacynki?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • piataziuta 22.01.18, 00:05
    Pacynka bo co? Bo jest uprzejmy?
    Nie.
    Drażnią mnie pozoranci.
  • alpepe 22.01.18, 09:36
    popatrz, kogo usunięto, a nie było za co.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • piataziuta 22.01.18, 10:11
    a, że troll?
    no tak czułam, że to wszystko mało możliwe

    ale jak na trollowanie, to bardzo słaba prowokacja - mało emocjonująca
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 00:11
    Podoba Ci sie ktos, kto wysmiewa czyjs telefon i sam szpanuje czyms innym (motto - moj szpan jest lepszy niz twoj).
    Serio?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 22.01.18, 00:22
    A w którym miejscu wyczytałaś, że on czymś szpanuje?
    Bo ja wyczytałam, że on nie lubi szpanu, dlatego śmieszą go etui od telefonów, z dziurką, przez którą z daleka można zobaczyć markę.
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 00:47
    A ten samochód z 500 koniami mechanicznymi?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • cyniczny.komentator 22.01.18, 08:41
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • alpepe 22.01.18, 09:37
    nie wstyd ci pacynkować?!

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • piataziuta 22.01.18, 10:07
    1) O samochodzie wspomniała papryczka, od siebie. To nie znaczy, że brat się samochodem chwali czy nim szpanuje.

    2)Nielubienie szpanowania, nie jest jednoznaczne z koniecznością rezygnowania z droższych rzeczy i przerzuceniem się na trabanta - to tendencyjna, fałszywa logika. Nielubienie szpanowania, oznacza tyle, co nielubienie szpanowania.

    3)A skoro już się tak przypieprzamy do tego, że śmiał sobie kupić 500 konny samochód - za pieniądze za które go kupił mógł mieć elegancki samochód renomowanej marki, jakąś lanserską kupetę, albo - jak to lubią niektórzy panowie w kryzysie wieku średniego - wielkiego tarana, o równie wielkiej pojemności silnika (którego posiadanie ma sens tylko raz na kilka lat - gdy spadnie wielki, wielki śnieg, który zaskoczy drogowców, bo na drodze to ledwo się toczy, ale z jakiegoś tajemniczego powodu niektórym imponuje) ale wszystko ze słabszymi, albo dużo słabszymi bebechami.
    Wybrał brzydala, niezbyt renomowanej marki, ale z taką ilością koni, że musiałam wyguglować czy to możliwe.
    To samo widzę ma z telefonami.

    Jeżeli popatrzeć na parametry, to zawartość ajfonów budzi pusty śmiech - te same bebechy są dostępne w czterokrotnie tańszych smartfonach, tylko bez jabłuszka. A jeżeli ktoś nie korzysta z mediów społecznościowych, to w ogóle dużo bardziej praktyczne i wytrzymałe są zwykłe telefony z długo trzymającą baterią.

    Oczywiście można z tym wszystkim łatwo polemizować - ajfony np., pomimo posiadania słabszych parametrów, mają tak dopasowane do siebie bebechy, że przy dłuższym użytkowaniu okazuje się, że mają większą wydajność, niż zwykłe smartfony.
    Samochody oprócz koni mechanicznych, mają jeszcze jakość wykonania od której zależy bezpieczeństwo i żywotność samochodu (w testach bezpieczeństwa alfa romeo wypadało zawsze bardzo słabo w porównaniu do np. audi czy mercedesa) i spalanie.
    No i można się z niego śmiać gromkim śmiechem - bo na xuj mu 500 koni do jazdy po mieście, o trasach nie wspominając.
    Ale hipokryzji pomiędzy nielubieniem szpanerstwa, a tendencją z jaką wybiera przedmioty martwe, nie można mu akurat zarzucić.


    Papryczka pisze o bracie tak dobrze, że czekam, aż przyzna, że to wszystko jakaś prowokacja.
    Albo wyjdzie na jaw, że za tym pięknym opisem kryje się jakaś seksistowska świnia, a papryczka - w przypływie desperacji - chciała nam brata po prostu dobrze sprzedać, z nadzieją, że coś się w końcu wydarzy.
  • cyniczny.komentator 22.01.18, 10:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • piataziuta 22.01.18, 10:49
    >Niemożność stworzenia relacji zaś widzę raczej w samym poziomie brata. Przypuszczam, że to nie jest chłopak, >którego wyciągnie się na wycieczkę w góry z plecakiem albo do parku trampolin. Bardziej dobry pensjonat z >widokiem na góry i muzeum albo galeria sztuki. Dla takiej zwykłej dziewczyny to może być obcy świat. Ona tu >chce sobie pogadać o dupie Maryni, a on liczy na dyskusję o zasadności kontrofensywy w Ardenach w 1944 :)

    Przypuszczenia, przypuszczenia, przypuszczenia.
    Skąd to bierzesz? Z fusów czy szklanej kuli?


    >Te 500 koni to też myślę, że wynikają z czegoś innego. Facet jak rozumiem prawnik po budownictwie, więc albo >ma własną kancelarię obsługującą inwestycje, albo siedzi jako główny prawnik u jakiegoś dewelopera. W obu >przypadkach przypuszczam, że zarabia +25K miesięcznie, więc kwestia taka, ile kosztuje 500 konna Alfa może być >dla niego zupełnie pomijalna, bo zakup tego auta, to dla niego mniejsze obciążenie, niż dla przeciętnego >Kowalskiego zakup Dacii.

    Ale nie rozmawiamy o tym, czy koszt Alfy Romeo jest dla niego duży czy mały, tylko czy fakt wybrania tego samochodu jest hipokryzją, w odniesieniu do nielubienia przez niego szpanerstwa.
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 12:42
    ja się do niczego nie przypieprzam. Zwisa mi i smaochód i ilość koni mech. i kasy, jaką ktoś w nie zainwestował, jak i zwisa mi czyjś iphone.
    Po prostu nie wyobrażam, sobie, że wyciąga ktoś telefon, a ktoś obok drze z tego faktu łacha. Najnormalniej w świecie nie wyobrażam. To jest wolny świat i inni ludzie mają prawo robić rzeczy, które ja uważam za be i niedopuszczalne i trzymam gębę na kłódkę. I to nie dlatego że jestem taka milusia. Nie, bo ja też robię, co innym nie pasuje i nie chcę o tym wiedzieć, co komu we mnie nie pasuje. I już.


    piataziuta napisała:
    >
    > Papryczka pisze o bracie tak dobrze, że czekam, aż przyzna, że to wszystko jaka
    > ś prowokacja.
    > Albo wyjdzie na jaw, że za tym pięknym opisem kryje się jakaś seksistowska świn
    > ia, a papryczka - w przypływie desperacji - chciała nam brata po prostu dobrze
    > sprzedać, z nadzieją, że coś się w końcu wydarzy.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.



    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 22.01.18, 14:53
    Zakładając, że historia byłaby prawdziwa (bo jak się okazuje, autorka to troll, który pisze w tym wątku pod kilkoma nikami, patrz wpis miss chief), to było wyraźnie napisane, że rzekomy brat na co dzień jest bardzo grzeczny, a drwi rzadko i dopiero sprowokowany.
    Nie było nigdzie napisane, że ktoś wyciąga telefon, a rzekomy brat od razu drze z tego łacha - proszę podaj cytat, jeżeli uważasz, że tak gdzieś było, może nie doczytałam.
    Owszem, było napisane, że nie może sobie odmówić drwienia - ale nie wiadomo dokładnie w jaki sposób i jak często, a spektrum możliwości jest duże. Można drwić delikatnie, nawet sympatycznie (co przewrażliwiona młodsza siostra może odbierać jako koniec świata) i dopiero przy pojawieniu się odpowiedniego tematu, a można od razu bezczelnie wytykać komuś w sposób chamski i prostacki. Za mało było informacji, żeby stwierdzać tu jednoznacznie czarno-białe, nie uważasz?
    No i kpimy tu sobie wzajemnie z siebie na co dzień, z różnych rzeczy, w różnych wątkach, czasami w żartach, czasami ostro i to przy byle okazji. W czym to jest niby lepsze, od kpienia z ETUI SMARTFONA???

    Prawdziwy dramat, to dla mnie to co robi tu większość forumowiczów - na podstawie śladowych ilości informacji, wysnuwane są domysły pełne hejtu, oceniające człowieka od razu w negatywny sposób - że na pewno to buc, albo ciota, że na pewno czuje się od innych lepszy i się wywyższa, że jak on śmie kpić Z ETUI DO AJFONA (ojp, faktycznie wielki skandal).
    Zakompleksione społeczeństwo doszukuje się podstaw, żeby oczernić, ocenić i skreślić człowieka, chociaż w tekście nie ma do tego wielu powodów i większość to tylko domysły.
    Czasami się zastanawiam, czy ludzie tu czytają aby na pewno teksty w wątkach, czy może czytają urojone treści w swoich głowach, bo w tekstach często nie ma podstaw do wyciągania takich wniosków, jak większość forumowiczów wyciąga.

    Może i nie głupi ten trollowany wątek, patrząc z tej strony.
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 15:05
    Jeżeli masz takiego, wyciągniesz go przy nim, to reakcji nie będzie, ale jeżeli masz to słynne etui z wycięciem na jabłko, żeby było widać, że to ajfon, to z reguły kończy się to komentarzem w stylu "o to to okienko, od którego rośnie o 10 cm?"

    to byl cytat z trolla.

    piataziuta napisała:

    > Może i nie głupi ten trollowany wątek, patrząc z tej strony.

    Wiesz, takie sa zasady komunikacji - ja cos opowiadam, Ty to odbierasz jako normalna rekacje, a ktos inny jako cos przesadzonego.
    Ale fakt , ten troll ma podobny styl. Story o mlodszym mezczyznie byla pododba do tej story o bracie, stylistycznie.
    Moze ta osoba ma takie wielowatkowe problemy?


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 22.01.18, 15:40
    "o to to okienko, od którego rośnie o 10 cm?"

    I serio uważasz to za taki straszny tekst, żeby od razu wyciągać negatywne wnioski o całokształcie człowieka?

    To kim, wobec tego, wszyscy tu jesteśmy, ze swoimi o wiele gorszymi tekstami?

    Kiedyś napadłam człowieka, dosłownie napadłam, robiąc sobie chamską bekę z jego skórzanej opaski na nadgarstku.
    Bo siedziałyśmy sobie akurat przy piwie z koleżankami z AZSu i przysiadło się dwóch karków celem nawiązania kontaktu, na który akurat nie miałam ochoty. Mieli obcisłe białe bluzki i jeden miał właśnie taką skórzaną opaskę -ozdobę. Zapytałam:
    "Co to?"
    "A, takie coś."
    "Czyli co?"
    "Opaska."
    "A do czego to służy? Ma jakąś funkcję? Ukryty zegarek? Ocierasz tym pot z czoła?"
    "Eee, no nie."
    "I co, wydaje ci się, że to jest fajne? że, prezentujesz się z tym lepiej w naszych oczach?"
    "Mi się podoba."
    "Acha, rozumiem, czyli taki gadżet, który nosisz i wydaje ci się, że jesteś dzięki niemu fajniejszy? Cóż, nie jesteś."

    Szybko sobie poszli.

    Logika wskazywałaby, że jestem bardzo, bardzo złym człowiekiem, według kryteriów forumowych w tym wątku.
  • alpepe 22.01.18, 15:45
    No bo jesteś bubkowata, przypuszczam, że od wychowania się w zamożnym domu.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • piataziuta 22.01.18, 15:51
    Jeśli bubkowata, to zamożny dom, powiadasz? :D
    No ku..., to się o sobie dzisiaj dowiaduję.
    Od sixy, że wieśniara, bo wieśwagen.
    Zaraz będzie, że blondynka, więc głupia. A do tego jeszcze kobieta!
    Dawajcie dalej!
    Wieczorem nazbieram te mądrości i będę miała materiał, do podbicia mojego starego wątku.

  • alpepe 22.01.18, 16:06
    Pochwaliłaś się chamskim zachowaniem i oczekujesz głaskania po główce, nie rozumiem, z jakiej racji.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • piataziuta 22.01.18, 16:13
    Co?
    Wyrzucam Ci, że piszesz głupoty.
    Oczekuję, że rzucisz się zaraz jak podku...ona kociczka, której ktoś nadepnął na łapkę, a nie, że będziesz głaskać po główce.
  • alpepe 22.01.18, 17:20
    Nie ja, ty, zniesmaczyło mnie dowalanie się do zioma, że się ubiera, jak ubiera.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • piataziuta 22.01.18, 17:26
    Masz do tego prawo.

    Mnie wku...a propagowanie stereotypów: jeśli bubek, to z zamożnego domu. Nie dość, że głupie i nieprawdziwe, to jeszcze szkodliwe.
  • alpepe 22.01.18, 17:37
    Ziuta, przecież się znamy jak łyse konice, a to, że nigdy się nie odnosiłam do tego, co piszesz, nie oznacza, że tego nie widziałam. Po prostu jesteś, jaka jesteś, i tak cię lubię. Ale każdy z nas miewa zachowania, które pozwalają wnioskować, jak wyglądało twoje dzieciństwo i młodość i widzę cię jako jedną z tych panienek, zawsze dobrze, tu: synonimicznie do drogo ubranych, które mają swoje kamaryle i wyśmiewają uboższe koleżanki, ale dziwnie się ubierające. Nie zmienia to faktu, że sama obecnie przejawiasz zachowania neurotyczne i pewnie twoja dawna kamaryla wyśmiałaby Ciebie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • adriana_ada 22.01.18, 17:43
    Pewnie przez Ziute utopia stracila mercedesa, jako sponsora. Spekulacje chorej psychicznie zdiagnozowanej przez Ziuciel;)
  • piataziuta 22.01.18, 19:29
    No lubię cię też, pepa, ale nie będę z tego powodu milczeć, gdy piszesz coś głupiego :P.

    Nie sądzę, żebym kiedykolwiek była z "zamożnych" - od kiedy się tacy zaczynają? Choć też niczego mi nigdy nie brakowało.
    To co jest pewne, to że NIGDY nie wyśmiewałam dziwnie ubranych czy uboższych koleżanek. Nigdy nie miałam swoich kamaryl. Nawet za bardzo nie miałam koleżanek. Kumplowałam się z chłopakami - różnymi, ale ciągnęło mnie zawsze do tych, których większość z jakiegoś powodu się nabijała i odrzucała. Od najmłodszych lat miałam syndrom ratowania uciśnionych i odrzuconych - co mi dobrze wychodziło, bo zawsze byłam bezczelna i pewna siebie, także powyższe twoje o mnie wyobrażenia są jak kulą w płot.
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 23:18
    przepraszam, że sią wtrącam - co to są kamaryle?
    Bardzo ładne słowo.
    alpepe napisała:

    > Ziuta, przecież się znamy jak łyse konice, a to, że nigdy się nie odnosiłam do
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • six_a 22.01.18, 16:19
    kochana, ty nie odróżniasz realu od irrealu. to że alfa pińcet koni czy pasat w dyzlu z szybami w prundzie jest pośmiewiskiem to jest wiedza ogólna, sprzed epoki internetu nawet.
    to w ogóle nie znaczy, że uważam ciebie, siebie czy kogokolwiek za wieśniarę. ale nie będzie mi bubek z alfą chrzanił pierdół o jakimś etui na ajfona. jak go gnębi, niech też sobie kupi. to jego zachowanie i posiadanie zostało precyzyjnie opisane i moje wnioski są na tej podstawie, a nie na podstawie tego, jaki ty masz samochód.

    --
    where do I begin
  • piataziuta 22.01.18, 16:55
    problem z tym, że bubek z alfą, nie chrzani ci pierdół o ajfonie
    gdyby chrzanił, to byś mu umiała pojechać pewnie nie tylko po alfie, ale i po całym życiu

    jest różnica pomiędzy chrzanieniem ci pierdół o ajfonie, a tym, że siostra brata, wspomina na forum, że brat drwił z etui ajfona, a potem opowiada ta siostra, jaki brat ma samochód i co pod maską, co w majtkach i jakie buty, a ty mu nie możesz darować, że on kiedyś zadrwił z czyjegoś ajfona, bo może sama masz takiego, więc będziesz po nim jechać i jego alfie

    gdyby oczywiście brat i siostra istnieli
    :}
  • alpepe 22.01.18, 17:05
    ale skąd domniemanie, że sixunia ma ajfona? Może ma motorolę.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • piataziuta 22.01.18, 17:09
    nie wiem co ma
    dlatego napisałam że "MOŻE sama ma takiego"
  • piataziuta 22.01.18, 17:10
    zaraz odpisze, że ma zwykły telefon, nie smartfona i że jeszcze nie oxujała, żeby kupować telefon dla logo :P
  • six_a 22.01.18, 17:11
    nie mnie, tylko komuś z tym ajfonem, dlaczego ty wszystko przenosisz na osoby piszące. osoby piszące oceniają to, co jest napisane O KIMŚ. w moim ciężkim przypadku w ogóle nie widać, jaki mam telefon, bo etui wszystko zasłania, tak że sory, z tym to akurat nie do mnie.

    chciałabyś, żeby wyszło, że wszyscy się czepiają, bo wzięli osobiście do do siebie to etui, ale "brat" został opisany tak wszechstronnie, że naprawdę nie ma do tego podstaw.

    a jak już o mnie, to ja nigdy nikomu nie jadę bez powodu = jeśli ktoś sam nie zacznie, bo nie jestem chamem, więc każdy spokojnie może sobie przy mnie jeździć, czym chce i nosić, co chce. natomiast jeżdżenie, czym się chce i wytykanie innym, że jeżdżą, czym chcą czy noszą, co chcą, jest dość absurdalne.


    --
    where do I begin
  • piataziuta 22.01.18, 17:20
    Nie. Nie chciałabym, żeby wyszło, że wszyscy się czepiają, bo wzięli osobiście do siebie to etui.
    Chciałam, żeby wyszło, że wszyscy tu hejtują na podstawie jakichś pierdół, wyczytanych pomiędzy wersami, które nie wiadomo, czy mają pokrycie w rzeczywistości. :)

    I nie wszystko przenoszę na osoby piszące. Przeniosłam to z ajfonem na ciebie, tylko po to, żeby uczynić posta złośliwszym, niż byłby, gdybym tego nie napisała - taki środek wyrazu, nie oznacza, że naprawdę myślę, że masz ajfona. :D :P
  • six_a 22.01.18, 17:28
    pierdoły, jak puzzle, składają się na obraz. a im więcej pierdół, tym obraz pełniejszy.

    to może napisz, z jakiego powodu możemy tego pana oceniać, to ja się dostosuję. przypomnę tylko, że nie było nic o rzemyku na nadgarstku, więc musisz wymyślić coś innego.

    --
    did i pass
  • adriana_ada 22.01.18, 17:34
    Ja ci odpowiem, jako osoba zdiagnozowana przez Ziute jako osoba chora psychicznie. Oceniaja tu faceta, innego tez w jakims watku oceniali, poniewz utopia weszy. Po co mu alfa v6 w miescie, moglby przeciez kupic seicento, a reszte kasy przeznaczyc charytatywnie na utopie
  • piataziuta 22.01.18, 19:07
    a oceniaj se jak chcesz, tylko nie przyłączaj się do palenia na stosie, za drwienie z etui ajfona - ty, która potrafisz zadrwić ze wszystkich i wszystkiego :)
  • six_a 22.01.18, 20:20
    ale tylko ty uważasz te komentarze za palenie na stosie.

    skąd w ogóle przekonanie, że akurat twój ogląd naszego bohatera jest właściwy, a wszyscy się mylą?
    jeszcze rozumiem, żeby tych informacji było faktycznie pięć na krzyż, ale ich jest 155 + dodatkowe z odpowiedzi tej siostry, które wizerunku nie poprawiają + potwierdzenie w postaci 4 czy iluś pań, które poszły w siną dal, zostawiając to cudo samemu sobie. i jeszcze za mało?

    --
    5 minutes till
  • piataziuta 22.01.18, 20:31
    Że niby tam gdzie jest większość, jest racja?
    Czy jesteś aby pewna ? :P
  • six_a 22.01.18, 20:53
    ja niczego nie twierdzę. pytam, na czym opierasz swoje przekonanie, że to właśnie ty masz rację, a ja czy inni hejtujemy. prawdę rzekłszy, to nawet hejtu specjalnego tu nie ma, ale niech ci będzie.

    --
    heroes
  • konwalia55 22.01.18, 20:52
    po przeczytaniu calego watku - jakies wnioski?

    i szkoda, ze brat nie moze sie tez wypowiedziec ;-)
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 22:58
    No wiesz, ja te uwagi brata wobec posiadaczy iphoenow odbieram inaczej.
    I co opisałaś to też inna sytuacja - ci kolesie się czepiali, nie byli z Waszej sfery, wiec się można czepić. Ja bym miała inną metodę, ale to każdy ma inną.
    Ale może ja się czepiam brata...A może nie ma brata..?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 22.01.18, 13:46
    piataziuta napisała:



    > No i można się z niego śmiać gromkim śmiechem - bo na xuj mu 500 koni do jazdy
    > po mieście, o trasach nie wspominając.
    > Ale hipokryzji pomiędzy nielubieniem szpanerstwa, a tendencją z jaką wybiera pr
    > zedmioty martwe, nie można mu akurat zarzucić.

    Chodzi o to, że śmiać się można, ale jeśli ktoś śmieje się z czyichś wyborów w kwestii posiadania tego czy owego, uważając że jego/jej wybory są lepsze, to jest zwykłą nadętą małpą. :-) Ten gość śmieje się z innych, kreując się na kogoś, kto ma lepszy gust (Alfa, stare zegarki...), a tymczasem o gustach się nie dyskutuje. Każdy ma prawo kupować to, co mu się podoba, jeśli oczywiście nie kupuje za kradzione.
  • 10iwonka10 22.01.18, 14:33
    Ja mysle ze gosc ma ewidentnie jakies kompleksy I niestety uniwersalne jest powiedzenie'Mowa jest srebrem a milczenie zlotem'- Gdyby dal sobie na wstrzymanie z tymi zlosliwymi uwagami to moze by mial wieksze powodzenie u kobiet.
  • stokrotka_a 22.01.18, 13:39
    piataziuta napisała:

    > Bo ja wyczytałam, że on nie lubi szpanu, dlatego śmieszą go etui od telefonów,
    > z dziurką, przez którą z daleka można zobaczyć markę.

    Gdyby nie lubił szpanu to nie jeździłby samochodem, którego cenę i moc nieadekwatną do warunków miejskiego życia słychać po pracy silnika
  • piataziuta 22.01.18, 14:57
    gdyby ten człowiek istniał i lubił szpan, to by kupił sobie za tą cenę coś znacznie bardziej szpanerskiego
    niż ALFA ROMEO :D
  • six_a 22.01.18, 15:16
    przecież on jest przekonany, że to szpan. lol. na tym polega cały dowcip.

    --
    fireball
  • piataziuta 22.01.18, 15:52
    A skąd masz wiedzę, o czym jest przekonany czyjś brat, a do tego, ekhm, nieistniejący?
  • six_a 22.01.18, 16:07
    ze sposobu pisania zapewne.

    --
    some some some i some i murder some i some i let go
  • piataziuta 22.01.18, 16:15
    przecież wyimaginowany brat sam nie pisał, tylko wyimaginowana siostra o nim
  • six_a 22.01.18, 16:31
    nie no, brat ogólnie istnieje, tylko nie ma siostry. ma rzęcha i rozdęte ego. nie ma kobiety. co nie dziwi przy danym zestawie informacji.


    --
    where do I begin
  • piataziuta 22.01.18, 17:07
    sugerujesz, że cyniczny komentator pisze w poście założycielskim o sobie, jako swoja fałszywa siostra?

    jeżeli to prawda, to ma urojenia na swój temat, zwłaszcza o tej inteligencji
    cyniczny komentator nie potrafi odpowiedzieć na prostego posta, trzymając się tematu
  • alpepe 22.01.18, 17:19
    tu na forum, obecnie na ematce jest jedna mensjanka, superinteligentna, ale jak czasem zada pytanie, to nie wiadomo, czy wyszła z psychiatryka / więzienia przed chwilą, czy skąd się wzięło u niej oderwanie od rzeczywistości. Sama znam faceta, który miał mierzone IQ w czasach studenckich, wyszło mu coś 178 bodajże, również palcem do tyłka nie potrafi sobie trafić, aczkolwiek świetnie nam się rozmawiało fizyce kwantowej i istnieniu Boga/boga. A już skasowany post o tym, jak to forum nie dorównuje wykształceniem, inteligencją i bogactwem temu panu to śmiech na sali.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • stokrotka_a 22.01.18, 16:17
    piataziuta napisała:

    > gdyby ten człowiek istniał i lubił szpan, to by kupił sobie za tą cenę coś znac
    > znie bardziej szpanerskiego
    > niż ALFA ROMEO :D

    Możemy sobie spekulować, co by było gdyby, ale to bez znaczenia (może na coś bardziej szpanerskiego go nie stać). :-) Znaczenie ma opisany przez autorkę sposób reagowania domniemanego brata na to, co posiadają inni.
  • piataziuta 22.01.18, 16:19
    Nie na to co posiadają inni, tylko na etui ajfona.
  • stokrotka_a 22.01.18, 16:25
    piataziuta napisała:

    > Nie na to co posiadają inni, tylko na etui ajfona.

    To etui to nadinterpretacja historii, w której pełno jest nadinterpretacji, bo podobno gość reaguje podobnie na jakieś drogie, nowoczesne zegarki, ale już stare traktuje z zainteresowaniem. A poza tym to znowu jakaś radosna twórczość forumowa. :-)
  • piataziuta 22.01.18, 17:03
    No nie.
    Pozwolę sobie zacytować:
    "Nie da się przekonać, że powinien mieć modny smartfon - mówi, że mężczyzna powinien mieć solidny, mechaniczny zegarek, a on jeszcze nie zdurniał, żeby kupować telefon tylko dla logo. Nie potrafi sobie odmówić drwienia z osób, które mają ajfony z tymi etui, że widać jabłuszko."

    Tak więc nie ma smartfona, lubi mechaniczne zegarki, i nie zdurniał żeby kupować telefon tylko dla logo, a drwi z etui.
    Nigdzie nie było, że drwi z drogich nowoczesnych zegarków, wymyśliłaś to sobie.



    Trzeba przyznać, że o nieistniejący forumowy byt, z pełną świadomością, to się jeszcze nie biłam.
  • stokrotka_a 22.01.18, 18:25
    piataziuta napisała:

    > Tak więc nie ma smartfona, lubi mechaniczne zegarki, i nie zdurniał żeby kupowa
    > ć telefon tylko dla logo, a drwi z etui.
    > Nigdzie nie było, że drwi z drogich nowoczesnych zegarków, wymyśliłaś to sobie.

    Niezupełnie, droga ziuto. :-) "Zaczniesz przy nim szpanować czymś, co on uważa za głupotę (najnowszy smartfon czy np. zegarek designerskiej firmy, ale z tanim mechanizmem) to momentalnie sprowadzi Cię do parteru i udowodni Ci, że ameba ma 3 razy wyższe IQ, niż Ty. Ale spróbuj wyciągnąć jakieś stare coś (np. zegarek po dziadku) i mu pokaż, to zaraz oczka się świecą, chce rozkręcać, oglądać, itp."

    Jak wynika jasno z powyższego tekstu, byt ten sam ma różne koniki, ale gardzi ludzmi, którzy lubią designerskie zegarki z tanim mechanizmem, ale zegarek po dziadku traktuje zupełnie inaczej. Zupełnie arbitralne i subiektywne podejście, ale oczywiscie jego podejscie jest lepsze, a posiadacze chłamu są głupsi niż ameba. Ziuta, nie wierzę, że bronisz takie coś. :-)
  • piataziuta 22.01.18, 19:52
    Nie bronię tego o czym piszesz. Sama bym mieszała gościa w tym temacie z błotem, gdyby taki tekst spotkał mnie, czy kogoś obok mnie, w realu.
    Wiadomo już, post jest fejkiem, ale popatrz na reakcje jakie się posypały:
    ludzie mają mało informacji o człowieku i tylko z drugiej ręki - od rzekomej siostry, która w sumie niewiele szczegółów pisze - i chórem hejtują kolesia, na podstawie szczątkowych informacji, z czego większość to tylko domysły z ich wybujałych głów.
    Nie kojarzy ci się to z czymś?
    Mnie to wku...a. Tym bardziej, gdy hejtują osoby, które w codziennym postowaniu wydają się być otwartymi, inteligentnymi ludźmi.
    Nic na pewno nie wiadomo, nie ma osoby zainteresowanej, która mogłaby odeprzeć lub potwierdzić swoimi słowami zarzuty, a leje się fala hejtu na podstawie mikro-pożywki z drugiej ręki.

    I teraz popatrz na to z tej strony: czy gdyby hipotetyczny facet, był miłym, uprzejmym i grzecznym człowiekiem, zawsze mega poprawnym, ale miał jednego bzika: w dzisiejszych konsumpcyjnych czasach, irytowałyby go pozy, jabłuszka i lanserskie sprzęty za cenę nie współmierną do jakości, z czego otwarcie i żartobliwie drwiłby w towarzystwie, czy w takiej sytuacji tępiłabyś całokształt człowieka?
    I czy te kilka słów potencjalnej siostry, o której też nie wiadomo, czy nie jest np. neurotyczką, która wszystko demonizuje, wystarczą, żeby obsr... i skreślić człowieka?
  • stokrotka_a 22.01.18, 20:46
    piataziuta napisała:

    > I teraz popatrz na to z tej strony: czy gdyby hipotetyczny facet, był miłym, up
    > rzejmym i grzecznym człowiekiem, zawsze mega poprawnym, ale miał jednego bzika:
    > w dzisiejszych konsumpcyjnych czasach, irytowałyby go pozy, jabłuszka i lanser
    > skie sprzęty za cenę nie współmierną do jakości, z czego otwarcie i żartobliwie
    > drwiłby w towarzystwie, czy w takiej sytuacji tępiłabyś całokształt człowieka?

    Po pierwsze, gdyby miał tylko tę jedną wadę, to byłby prawie ideałem, więc na pewno nie skreśliłabym go, jak i nie skreślam tego hipotetycznego osobnika opisanego przez autorkę. Ja tylko uważam, że okazywanie innym pogardy z tak błahego powodu jest dowodem, że taki człowiek ma więcej wad niż się może na pierwszy rzut oka wydawać. Sądzę, że znaczenie tej opisanej wady jest nie do zignorowania w przypadku rozważania decyzji o długodystansowym związku z takim kimś. Mogłoby się okazać, że kobieta musiałaby podzielać poglądy partnera np. na stosunek do designerskich zegarków, żeby nie zasłużyć na porównanie do ameby. :-)

    Po drugie, nie przesadzaj z dzisiejszymi konsumpcyjnymi czasami. Masz jeszcze czas na starczą degrengoladę. :-)
  • piataziuta 22.01.18, 21:01
    Kwestie rozważań decyzji o długodystansowym związku, byłyby mocno przedwczesne na etapie czytania o kolesiu na forum, z perspektywy jego siostry, której się nie zna.
    To, co mogłoby się okazać, gdyby jakaś kobieta weszła z nim w związek, też jest czystą fantazją.
    Do czynienia miałyśmy tylko z odrobiną tekstu, pisanego z czyjejś perspektywy - i na tej podstawie, były wyciągane przedwczesne oceny.
  • six_a 22.01.18, 21:24
    przecież zgłosiłaś się jako chętna :D i jeszcze napisałaś, że fajny pod każdym względem. do tego odrobina tekstu jakoś wystarczyła?

    --
    ease
  • stokrotka_a 23.01.18, 08:21
    piataziuta napisała:

    > Kwestie rozważań decyzji o długodystansowym związku, byłyby mocno przedwczesne
    > na etapie czytania o kolesiu na forum, z perspektywy jego siostry, której się n
    > ie zna.
    > To, co mogłoby się okazać, gdyby jakaś kobieta weszła z nim w związek, też jest
    > czystą fantazją.

    Pomijając fakt, że cała ta historia jest tylko forumową fantazją, okazywanie pogardy innym z tak błahego powodu jak np. designerski zegarek, jest ogólnie rzecz biorąc przejawem bardzo nieciekawej wady. Zakładając, że taki człowiek istnieje, można przyjąć z prawdopodobieństwem zbliżonym do 1, że gość nie zmieniłby się na lepsze w wyniku zaślubienia kobiety (związania się zkobietą). Można również przyjąć, że gdyby kobieta nie dostosowała się do "poziomu" i upodobań geniusza, to byłaby dla niego mniej niż amebą.

    > Do czynienia miałyśmy tylko z odrobiną tekstu, pisanego z czyjejś perspektywy -
    > i na tej podstawie, były wyciągane przedwczesne oceny.

    Całkiem sporo tego tekstu i sporo zachowań. To wystarczające, żeby o tych zachowaniach dyskutować w kontekście związku z kobietą, do stworzenia którego autorka chiałaby rzekomo doprowadzić.
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 23:43
    Masz zwał! Jak pięknie, będę mogła cCę wielbić.

    piataziuta napisała:
    Trzeba przyznać, że o nieistniejący forumowy byt, z pełną świadomością, to się
    jeszcze nie biłam.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 22.01.18, 17:04
    nie zdziwiłabym się, gdyby to był stat.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • piataziuta 22.01.18, 17:08
    ano, pasowałoby
  • piataziuta 22.01.18, 15:00
    a ta przedwczesna, negatywna ocena, którą właśnie rzuciłaś, na podstawie jednej tylko informacji o MODELU SAMOCHODU, to jest skandal, z którym zwykle sama walczysz na forum
  • six_a 22.01.18, 15:23
    ja zaczęłam o samochodzie, bo przepraszam, ale alfa to pośmiewisko gorzej niż wieśwagen i beemka z oplem bauera z niemiec razem wziętymi. kupuje się to dla szpanu tylko i wyłącznie, bo poza tym to rzęch i typowa włoska robota, coś jak polnisze wirtszaft.

    ale zaraz zostałam zbombardowana, że przecież 500 koni, których nie widać. i to nie jest snob? od której strony.

    anyway, po kimś, kto kupuje samochód dla snobów, można by oczekiwać minimum zrozumienia dla mniejszych czy większych przejawów snobstwa u reszty społeczeństwa. ale społeczeństwo winne, bo go panny nie lubią.

    --
    heroes
  • piataziuta 22.01.18, 15:47
    Fiuuu, no ja mam wieśwagena, więc pewnie jestem jeszcze gorszą wieśniarą, niż wyimaginowany brat, stąd to niezrozumienie.
    No to przepraszam, wycofuję się, o Pani.
    Czymże Ty jeździsz, żebym miała podstawy do fantazjowania o awansie do miastowych???
  • six_a 22.01.18, 16:05
    wieśwagenem ofkors :D


    --
    ride the tire down
  • adoptowany 22.01.18, 18:00
    uwielbiam jak tu z taka lekkoscia i swada dyskutujecie dziewczyny miedzy soba,a w dupie tam z bratem, poradzi sobie, albo i nie..szkoda ze nie piszecie dialogow dla klanu, albo m jak miagwa,z przyjemnoscia ogladalbym każdy odcinek.

    --
    ~~
    c'est la vie
  • mariuszg2 22.01.18, 21:19
    zupełnie ja moja babcia kiedy wychodziła na świeżo bielony bruk gminnej wioski mazowieckiej podczas drzemki poobiedniej dziadka na ważkie o doczesności kobiet dysputy z kumami... a wiatr hulał nad łąk zieloności świeżością unosząc ku ciemno szarym ostrościom igliwia konarów sosen na skraju polany cichego szeptu obieg niemy niewieści - gdzie za nią z oddali pohukiwał parowozu dymu swąd relacji onegdaj jak co dzień wbrew rozkładowi... a wiatr unosił go kędyś a zaliż tudzież a tamże i poniekąd być może otóż tu czerń czcionki słowy one przyodziewek na bose stopy wdziały .... siksa, ziuta,...imion nie spamiętam a treść niewieścia choć piękna niczyja.... w igliwia ostrości zatraca się o dźwięku swąd z komina

    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • adoptowany 22.01.18, 22:12
    ,..Mariusz,niezaprzeczalnie masz zajebisty dar, dar zmiękczania serc niewieścich,uwazaj bo jak cie która w końcu dorwie w realu, to przez dluzszy czas poza sufitem niewiele będziesz ogladal..8)

    --
    ~~
    c'est la vie
  • stokrotka_a 22.01.18, 16:21
    piataziuta napisała:

    > a ta przedwczesna, negatywna ocena, którą właśnie rzuciłaś, na podstawie jednej
    > tylko informacji o MODELU SAMOCHODU, to jest skandal, z którym zwykle sama wal
    > czysz na forum

    Ja nie oceniam tej postaci poprzez pryzmat posiadanego samochodu, tylko poprzez domniemane zachowania. Gość może sobie jeździć nawet Rolls-Roycem zaprzężonym w czystej krwi konie arabskie, jeśli ma na to ochotę. :-)
  • bo_gna 22.01.18, 11:18
    Jeśli kobiety mu się wypłakiwują to ewidentnie nie traktują go jak faceta, w sensie raczej jako takiego przyjaciela co to jest bezpłciowy. Podpowiedz mu, że jeśli podoba mu się któraś wypłakiwująca się to powinien wchodzić na ścieżkę relacji damsko-męskich i ukrócić takie przyjacielskie relacje... Ja bym nie chciała mieć faceta, który to ma pełno koleżanek wypłakiwaczek, to zniechęca i w oczach innych nawet zainteresowanych kobiet jest niemęskie. Teraz mu będzie ciężko wyjść z takiej roli przyjaciela. Facet powinien też zrozumieć, że jest facetem, czyli to on podrywa a nie kobieta... Kobiety uwielbiają być adorowane, a to oznacza, że on skupia swoją uwagę na danej kobiecie i nie wysłuchuje z grzeczności historyjek wszystkich kobiet wokół, tylko musi się skoncentrować na tej wybrance, dać jej sygnały, że nie ma być przyjaciółką tylko kimś więcej i obserwować czy jej to pasuje czy też nie. Jeśli nie to tego kwiatu jest pół świata więc bez problemu. Twój brat nie jest przedwojenny, bo taki przedwojenny to właśnie nie miał tysiąca koleżanek... Wygląda na wartościowego faceta, więc oby spotkał wartościową kobietę. Jeśli nie umie podrywać to może niech popatrzy wokół siebie, kto mu odpowiada i z kim ewentualnie mógłby coś stworzyć. Może jakaś koleżanka ze studiów, z lat szkolnych albo z pracy? Jeśli chciałby znaleźć kogoś nie po przejściach w swoim wieku to lepiej niech się pośpieszy :) acha nie szukaj mu kobiety, tylko koleżanki potracisz, powiedz mu tylko, ze jeśli jakaś koleżanka mu się podoba to niech poprosi o telefon i sam działa, rozpytując koleżanki o niego robisz trochę z niego, przepraszam, ciotę...
  • znana.jako.ggigus 22.01.18, 23:44
    Ciotę?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • carte_n0ire 28.01.18, 19:04
    Przekonaj brata do założenia konta w portalu o charakterze randkowym. Nie musi zakładać profilu ze zdjęciem. Zawsze będzie mógł wysłać @, jeśli jakaś kobieta go zainteresuje. Jest inteligentny, więc z opisem sobie poradzi i na pewno wartościowe dziewczyny zainteresują się takim mężczyzną mimo braku zdjęcia. Wiem co mówię, bo sama szukam faceta przez portale i wielokrotnie zaczepiałam facetów, którzy nie mieli zdjęć, ale opis wskazywał, że autor ma dobrze poukładane w głowie.
    Myślę, że Twój brat, podobnie jak i ja, czeka po prostu aż w jego życiu pojawi się ta druga, właściwa osoba. Pewnie wtedy się otworzy na nowe, na miłość i zawalczy. Wtedy będzie mu się chciało chcieć, nieśmiałość, niepewność gdzieś tam zostanie w tyle... i wszystko się jakoś samo potoczy... Wszyscy moi najważniejsi Ex byli poznani w portalach. Wszyscy byli facetami na poziomie. Co ciekawe, z każdym z nich już na pierwszym spotkaniu wiedziałam, że będzie kontynuacja. Po prostu czasami to się czuje... Nic na siłę. Ja wierzę, że każdej samotnej osobie ktoś, gdzieś jest pisany i prędzej czy później ich drogi się zetną.
  • alpepe 28.01.18, 20:06
    wszyscy ex i tyle w temacie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • carte_n0ire 29.01.18, 14:38
    Alpepe, uprzejmie proszę o rozwinięcie, bo nie rozumiem o co Tobie chodzi.
  • alpepe 29.01.18, 15:14
    odnośnie tych ludzi na poziomie, których spotkałaś. Niby ok, ale jednak nadal szukasz.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mariuszg2 29.01.18, 15:52
    Ja myślę, że to fajnie mieć marzenia ale z drugiej strony można sobie zadać pytanie czy się nadaję do nawiązywania relacji międzyludzkich skoro kręcą mnie profile bez zdjęcia...
    Jest to klasyczna sprawa dla archiwum x i już zadzwoniłem do agenta muldera w tej sprawie... do agentki sculy nie muszę... rozumiemy się bez słów....


    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • stokrotka_a 29.01.18, 16:04
    alpepe napisała:

    > odnośnie tych ludzi na poziomie, których spotkałaś. Niby ok, ale jednak nadal s
    > zukasz.

    Dokładnie to samo dotyczy szukania w tzw. realu - poznanie się na ulicy czy na plaży oraz późniejsze spotkania/randki nie zawsze prowadzą do stworzenia związku.
  • znana.jako.ggigus 29.01.18, 16:13
    Ale u kobiety bdarzonej tak szczerze eksami fajnie to wygłąda.
    Tak, portale działają, stamtąd pochodzą moi wszyscy eks.
    Fajnie to brzmi.
    A co Twojej wypowiedzi stokrotko - mało tego, każdy związek może się w każdej chwili zakończyć, czy z przysięgą czy bez.
    Horror :))

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 29.01.18, 16:19
    znana.jako.ggigus napisała:

    > A co Twojej wypowiedzi stokrotko - mało tego, każdy związek może się w każdej c
    > hwili zakończyć, czy z przysięgą czy bez.
    > Horror :))

    To prawda - horror! To wszystko przez to, że kobietom się w głowach poprzewracało. Kiedyś kobieta rozwiedziona (nawet jeśli jakimś cudem zaistniała w tymże stanie) była poddawana społecznemu ostracyzmowi. Co innego facet - ten miał prawo kobietę odprawić z ważnych (dla niego) powodów.
  • znana.jako.ggigus 29.01.18, 16:22
    I dlatgo nadal wiele kobiet wierzy w to, że najważniejsza jest trwałość związku.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 29.01.18, 16:37
    znana.jako.ggigus napisała:

    > I dlatgo nadal wiele kobiet wierzy w to, że najważniejsza jest trwałość związku.

    Kościelna machina wtłacza im to do głów w sposób bezpośredni i pośredni.
  • konwalia55 29.01.18, 16:50
    Ciesz sie, ze nie jestes zona Japonczyka ;-) Tam dopiero jest horror....
  • mariuszg2 29.01.18, 17:01
    tak...żony Japończyków się prawie wcale nie depilują...

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • stokrotka_a 29.01.18, 14:52
    carte_n0ire napisała:

    > Nic na siłę. Ja wierzę, że każdej samotnej osobi
    > e ktoś, gdzieś jest pisany i prędzej czy później ich drogi się zetną.

    Jeśli jest pisany, to nic nie trzeba robić, nie trzeba się starać, ani "wychodzić" do ludzi, bo przecież jest przeznaczenie. No nie, przeznaczenia nie ma, bo gdyby było, to bylibyśmy zwolnieni z odpowiedzialności za swoje czyny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.