Dodaj do ulubionych

Chyba potrzebuje hejtu

20.01.18, 18:56
Mam koleżankę, która ma dużo problemów. Przede wszystkim z rodzinne, z dziećmi , dwójka starszych robi co chce, syn jest w pogotowie opiekuńczym - choć słysząc to co wyrabia to raczej w więzieniu powinien być . Wczoraj się dowiedziałam że piszę do ludzi że jak tylko stamtąd wyjdzie / ucieknie to zabije matkę. Ostatnio jak uciekł , koleżanka zadzwoniła na policję informując gdzie jest - jak matka tak postępuje to naprawdę musi się go bać.
Dodatkowo ma straszne problemy zdrowotne , chorobę zatorową, plus guzek na skroni i jeszcze kilka innych rzeczy . W tamtym roku czasowo straciła 70 % widzenia w jednym oku, z tego co wiem to przy stresach jej to wraca.
O jej mężu nawet nie pisze , z synem pił , palił - jak tamten miał 14 lat , nauczył prowadził samochód. Ma związku z tym ograniczone prawa.
I nic nie robię aby jej pomóc, nawet nie piszę, dzwonię nic ;( , tłumacze się że nie mam czasu, że z nikim innym też nie utrzymuje kontaktów - ale wiem że to wymówki, że powinnam z nią być, choćby tylko aby miała komu się wygadać. W tamtym roku dostałam tel od wspólnego znajomego że dostał od niej smsa że ma już dość itd. dzwonił jeszcze do jej rodziny itp Byłam u niej parę godzin, faktycznie ktoś tam do niej dzwonił , nie odbierała, nikt nie przyjechał.
Smutne to wszystko , a ja stoję obok i nic nie robię ;(
Edytor zaawansowany
  • varia1 20.01.18, 20:06
    jeśli masz wyrzuty sumienia że nic nie robisz - to zrób coś dla siebie, zapytaj ją jak mogłabyś jej pomóc
    co do gó...arza - jak się o tym dowiedziałaś? zgłosiłaś na policję ?
    ale jeśli się boisz, że nie podołasz, to nie pomagaj
    bo to gorsze dać komuś cień nadziei a potem tego nie unieść, słabe osoby nie są pomocą w kłopotach tylko obciążeniem
    to już lepiej oszukuj się, wymyślaj wymówki i siedź na kanapie
  • kajda28 20.01.18, 22:27
    Nie zgłosiłam na policję, powiedziała mi o tym siostra dziewczyny która dostała taki SMS. Nie wiem czy tamta będzie chciała to zgłosić , może się go bać. Nie wiem czy powiedzieć o tym mojej koleżance. Słyszałam że za kilka miesięcy kończy 18 lat i mają go przenieść do więzienia.
  • varia1 21.01.18, 10:59
    myślę, czytając twoje posty poniżej, że robisz wystarczająco dużo jak na relację koleżeńską
    jeśli dziewczyna wie że może liczyć na ciebie, to jest to bardzo dużo
    w takim razie problemem są te twoje wyrzuty sumienia
  • alpepe 20.01.18, 20:53
    Nie wiem, przeczytałam, myślę i niestety, sama znam tego typu kobiecinę, sąsiadkę moich rodziców, obecnie przed 90, na której żeruje syn pijak i chyba ze trzech wnuków, kryminalistów. Złota kobieta, ale ufa nie tym, którym powinna. I zdaje mi się, że ta znajoma po prostu chce nieść swój krzyż. Nie wiesz wszystkiego. Dlatego trudno mi Cię tu skrytykować.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • kajda28 20.01.18, 22:20
    Najgorsze w tym wszystkim że ona nie poprosi o pomoc. Na siłę ją prawie woziłam do okulisty, to ja w tamtym roku po tym wydarzeniu z smsem pierwsza się odzywałam. Wiem że się nie narzucalam, jak poprosi pożyczam pieniądze - zawsze oddaje. Słuchałam, za bardzo nie radziłam bo trudno coś radzić, matce zawsze jest trudno podjąć trudne decyzje jeżeli chodzi o własne dzieci. Niewiele też mogę pomóc. Zdaje sobie sprawę że każdy niesie swój krzyż i często świadomie czy nieświadomie chce go nieść. Podziwiam ją za to że mimo chorób, strasznych bólów głowy ma siłę to wszystko jeszcze ciągnąć, mimo że codziennie ma pod górkę.
  • adoptowany 20.01.18, 22:24
    ,..jesteś jej aniołem, jedyne co potrzebujesz to wsparcie i uznanie, moje masz.

    --
    ~~
    c'est la vie
  • kajda28 20.01.18, 22:38
    Ale ja jej nawet tego nie daje ;( gdybym z nią przynajmniej raz na miesiąc rozmawiała nie miałabym wyrzutów sumienia. O jej dzieciach dużo wiem od moich dzieci .
    Chociaż... Dzisiaj chwilę z nią popisałam, będzie babcią, w tym roku 40 lat skończy , z guzem lekarze każą czekać, stresy ją wykańczają i w sumie tyle. Ona zakończyła rozmowę- może tyle jej wystarczy. Chce zmienić pracę , bo w obecnej z dnia na dzień jest coraz gorzej . Byłabym wstanie pogadać aby do mnie ją zatrudnili, ale najpierw musiałaby włożyć trochę pieniędzy i tak naprawdę bez pewności że zostanie zatrudniona . Na tym zakończyła się nasza rozmowa .
    Ruszył mnie wczoraj ten SMS jej syna , stąd mój post.
  • kajda28 21.01.18, 20:16
    Do ex teściowej też mało kiedy chodzę, przeważnie ograniczam się do wizyty raz w miesiącu dzień przed tym jak ją wiozę do lekarza. A chora kobiecina, i zawsze uśmiechem mnie wita. I mamę odwiedziłam tylko raz , a jutro minie 2 tyg jak miała operację i praktycznie prawą ręką nic nie może robić.
    Kiepski ze mnie człowiek ;(
    Ciągle mi tego czasu brakuje, nie umiem niedosypiac, jestem nie poukładana, ciągle chodzę i sprzątam .
    Często uciekam w pracę, teraz wyjeżdżam na 2 tyg i choć wiem że będzie bardzo ciężko to się cieszę.
    Na daną chwilę nie mam nikogo z kim mogłabym popisać czy pogadać, chyba dlatego tu wylewam swoje żale. Nie żyję tak jak bym chciała, jestem za mało aktywna, za mało czytam, za mało się uczę, za mało interesuje się losem bliskich ludzi. Po trochu wiem w czym problem, tylko jakoś nie mogę rzucić tego nałogu .
  • alpepe 21.01.18, 22:48
    Robisz słonko tyle, ile możesz. Kiedyś znajdziesz w sobie siłę, by to zmienić.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.