Dodaj do ulubionych

Rady mi trzeba!

05.02.18, 14:40
Przepraszam, ze anonimowo, ale az glupio pod wlasnym nickiem

W maju zeszlego roku poznalem kobiete. Ja mam 45 lat, ona 40. Oboje po przejsciach (ja rozwiedziony, ona pod dlugim zwiazku zakonczonym 2 lata temu), ona na poczatku z duza rezerwa, ale wydawalo mi sie, ze zaczelo sie ukladac. Mieszkamy w innych miastach, ale spotykamy sie czesto

Sytuacja sprzed 3 miesiecy

Niedziela rano, budzimy sie u mnie po wspolnie spedzonej nocy. Ona sprawdza telefon i rzuca do mnie - sorry Skarbie, potrzebuje pol godziny dla siebie - moj przyjaciel ma problem i musze mu pomoc.

Nie podoba mi sie to 'mu', ale nie chce byc paranoikiem - mowie ok, nie pytam, ona tez nic nie mowi

Miedzy nami wszystko jest tak jak bylo, ale widze, ze ona dosc czesto sprawdza telefon


I zeszly tydzien

Bylem u niej na pare dni. Poszla do pracy, zostawila komorke w domu

Wiem, nie powinienem, ale ciekawosc zwyciezyla - chcialem wiedziec jaki 'problem' byl tak wazny tego niedzielnego poranka

'Problem' jest w moim wieku. Koresponduja ze soba od poltora roku. Codziennie. Zonaty. Typ - nie kocham zony, nie laczy nas nic poza psami i kredytem na dom, ale nie czuje sie na silach zeby odejsc. Nie maja dzieci.

Setki zdjec, dzielenie najbardziej intymnych szczegolow. Nie spotkali sie, nie spali ze soba - ale emocjonalnie oboje sa zaangazowani na calego

Jestem wsciekly.

Moje pierwsze malzenstwo rozpadlo sie w ten sposob - zona przestala rozmawiac ze mna i znalazla 'pocieszyciela' - dowiedzialem sie po blisko roku i zaluje, ze tak pozno

Znalazlem zone tego goscia na Instagramie. Pokazalem mojej kobiecie (w zasadzie chyba juz ex kobiecie), ze za tym wszystkim stoi zywa osoba, ktora jest oszukiwana

Szkoda mi jej. Wydaje sie dobra i ciepla osoba. Mam ochote powiedziec jej co wyprawia i pisze o niej jej maz

Powiedziec? Zostawic to tak jak jest?
Edytor zaawansowany
  • alpepe 05.02.18, 16:08
    Jak to kiedyś powiedział Kain do Boga bodajże, Czyż jestem stróżem brata mego?
    Nie twoja sprawa, nie znasz tamtej kobiety, może jej to nie przeszkadza.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 06.02.18, 13:57
    Piękne. ku pamięci wszystkich kontrolujących w związku, jakimkolwiek

    alpepe napisała:

    > Jak to kiedyś powiedział Kain do Boga bodajże, Czyż jestem stróżem brata mego?
    > Nie twoja sprawa, nie znasz tamtej kobiety, może jej to nie przeszkadza.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • strofakota 05.02.18, 16:18
    daj spokoj, co cie to jeszcze obchodzi? poza tym gdybys nie wscibial nosa w cudzy telefon to bys ciagle jeszcze byl szczesliwy.
  • alpepe 05.02.18, 16:25
    wątpię.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • zeberdee28 05.02.18, 17:01
    Być może jestem staroświecki, ale uważam że złe uczynki(takie jak wtrącanie się w cudze małżeństwo) powinno się popełniać jedynie wtedy kiedy przynoszą one wymierne korzyści, wtedy suma zła i dobra na świecie jest wyrównana. Natomiast jeżeli czynisz zło bezinteresownie to wg mnie oddajesz się perwersji, a to potępia każda religia i każdy system wartości na świecie.

    --
    Ten podpis sponsorują wspólnie zasady dynamiki
  • stockley 05.02.18, 17:20
    Patrze ze swojej perspektywy - ja dowiedzialem sie po roku - zaluje, ze nie wczesniej - wiec moze zona w tym wypadku tez wolalaby wiedziec

    Ale w sumie - nie moj cyrk, nie moje malpy - niech sobie robia co chca
  • firlefanz 05.02.18, 19:23
    Nie spotkali sie, nie spali ze soba - ale emocjonalnie oboje sa zaangazowani na calego

    w takim razie to nie jest tak jednoznaczna sprawa - jeśli sam piszesz, że do zdrady nie doszło! Uważam, że jeśli w ogóle dopuszczamy informowanie obcych ludzi to tylko jeśli mamy dowody na zdradę, a nie jedynie teorię, że do tej zdrady może dojść, jeśli sytuacja się będzie rozwijać, bo tylko nasza interpretacja, a nie fakty.
    Dlatego interweniując mógłbyś jedynie bardziej unieszczęśliwić tamtą parę.
  • kanna 06.02.18, 12:05
    > jeśli sam piszesz, że do zdrady nie doszło!

    W senie fizycznym może i nie, ale emocjonalnie - jak najbardziej.
    Na dłuższą metę to niszczące dla związku, nie wiem nawet czy nie bardziej niż jednorazowy skok w bok :/

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • firlefanz 08.02.18, 22:22
    "zdrada emocjonalna" to nieostre pojęcie; każdy może je rozumieć inaczej.
  • six_a 06.02.18, 13:26
    a może ją uszczęśliwi? skąd wiadomo, że nie. ja bym wolała wiedzieć wcześniej, że coś się dzieje, a nie dopiero po fakcie.
    jak za ścianą słychać wrzaski, to nie powinno się raczej czekać na zwłoki. chyba że oddajesz się perwersji, czy jak to tam wyżej leciało.

    --
    fireball
  • firlefanz 08.02.18, 22:20
    no właśnie: coś się dzieje. ale co?
    jeśli mamy dowody zdrady to sprawa jest jasna, a tu nie jest - ludzie różnie definiują przyjaźń, mają różne zasady co do tego ile czasu i uwagi przyjaciołom można poświęcać będąc w związku. dlatego uważam, że nie należy się wtrącać.
  • konwalia55 05.02.18, 20:23
    Zostawic swoja fatalna kobiete i zostawic cala reszte, tzn. nie angazowac sie w nie swoje (juz) sprawy.
    No chyba, ze jestes mscicielem i pomscic musisz, to wtedy rob co uwazasz, ale sam miej tez odwage i chociaz podaj swoj nick ;-)
  • varia1 06.02.18, 10:41
    ech, to grzebanie w cudzych telefonach !
  • majaa 06.02.18, 12:16
    Tak to jest, jak się grzebie w cudzych telefonach... Zostaw tę babkę w spokoju, nie jesteś jej aniołem stróżem... no, chyba że naszła Cię ochota, żeby ją pocieszyć, skoro taka dobra i ciepła...
    A co Twoja (jeszcze) pani na to, że przeprowadziłeś takie śledztwo i odszukałeś żonę jej przyjaciela na Instagramie? Tudzież, że tak się przejmujesz jej losem? Coś chyba musiała Ci na to odpowiedzieć?
  • znana.jako.ggigus 06.02.18, 13:59
    Nie można się przyjaźnić i dzeilić intymne szczegóły z kimś spoza własnej płci? czy relacja facet i kobieta zawsze musi kończyć seksem albo przynajmniej pożądaniem??
    Naprawdę tak myślisz?

    stockley napisał(a):

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.



    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • six_a 06.02.18, 15:56
    można, ale jak to robisz 24/7, a "przyjaciel" ma status ważniejszy niż partner, to raczej standardowa przyjaźń to nie jest.
    takie przyjaźnie albo przechodzą w związek albo pękają z hukiem pewnego dnia i okazuje się, że nie było to nic istotnego w życiu żadnej ze stron.

    --
    till the sky
  • znana.jako.ggigus 06.02.18, 16:43
    Rśżnie to bywa. jak ktoś ma kłopoty, a ta pani szczerze wyznała, że jej przyjaciel ma kłopoty i musi mu pomóc, no więC wtedy poświęca mu się więcej czasu.
    Mnie się taka przyjaźń nigdy nie zdarzyła, zawsze jesdna ze stron padała od strzały amora, ale może u innych to działa. I może i u mnie zadziała.

    six_a napisała:

    > można, ale jak to robisz 24/7, a "przyjaciel" ma status ważniejszy niż partner,
    > to raczej standardowa przyjaźń to nie jest.
    > takie przyjaźnie albo przechodzą w związek albo pękają z hukiem pewnego dnia i
    > okazuje się, że nie było to nic istotnego w życiu żadnej ze stron.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.