Dodaj do ulubionych

Znajomi którzy nie dzwonią

09.02.18, 12:07
Macie takich w swoim otoczeniu? Bo ja zastanawiam się ostatnio nad takimi relacjami i czy warto dalej je ciągnąć- mam wielu znajomych, z którymi bardzo się lubimy, ale oni nigdy nie zadzwonią pierwsi zapytać " co u Ciebie" nie zagadają przez fb tylko ja musze to robić, aby podtrzymywać kontakty. Utrzymujecie wtedy takie kontakty czy dajecie sobie spokój?
Edytor zaawansowany
  • agniecha75 09.02.18, 13:44
    zalezy jak dlugo czekasz.. i jak czesto dla Ciebie oznacza "nie dzwonia...".
    Nie smsuja tez?
    Z moimi bardzo dobrymi przyjaciolkami rozmawiam co 3-4 tygodnie, albo i dluzej, ale wiem, ze w razie czego, polegam na nich a one moga polegac na mnie jak na Zawiszy. Z przyjaciolkami z dziecistwa widze sie ze 2-3 razy do roku, ale jest tak jakbysmy sie widzialy wczoraj.. Kazdy z nas ma swoje zycie, swoje troski i radosci ktorymi zyje.
    Moze Twoi znajomi nie dzwonia bo nie czuja potrzezby dzwonic tak czesto jak ty? Wiec zanim oni znajda potrzebe zeby zadzwonic ty juz dzwonisz do nich.
    Moze nie dzwonia bo nie lubia pytania "co slychac" jesli aktualnie nic sie nie dzieje, a zycie sie toczy..
    Moja rada.. Sprobuj dac na wstrzymanie.. Daj im szanse zadzwonic. Jesli nie odezwa sie rok.. chyba wiesz ze nie musisz utrzymywac tej znajomosci.
  • mariuszg2 09.02.18, 14:13
    agniecha75 napisała:

    > Daj im szanse zadzwonic.

    podając swój numer telefonu



    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • strofakota 09.02.18, 19:57
    jak ona nie zadzwoni to oni ja zwyczajnie zapomna.
  • firlefanz 09.02.18, 22:16
    czy chodzi o znajomych, z którymi się spotykasz "na żywo", czy takich z którymi kontakt jest tylko telefoniczny/przez FB (bo np. mieszkają na drugim końcu Polski)?

    Jeśli to pierwsze to moim zdaniem najważniejsze jest jaka jest atmosfera podczas spotkań twarzą w twarz i jak często się spotykacie.

    wyjaśnienia takiego zachowania jak piszesz mogą być rożne:
    - rzeczywiście ta relacja jest ważniejsza dla Ciebie niż dla nich
    - oni mają mniej czasu niż Ty ze względu na pracę, rodzinę, cokolwiek, więc trudniej im pamiętać o napisaniu wiadomości na fb/zadzwonieniu (teoretycznie to chwila, ale jeśli ktoś ma urwanie głowy to czasami nie ma siły o tym pomyśleć)
    - generalnie nie lubią siedzieć na FB, nie lubią rozmów telefonicznych etc. - tacy ludzie też się zdarzają
    - wreszcie: jeśli piszesz, że masz wielu takich znajomych, może Ty masz po prostu częstszą niż przeciętna osoba potrzebę rozmów telefonicznych/pisania na fb? i zanim Twoi znajomi poczują potrzebę kontaktu, Ty już sama piszesz/telefonujesz.
  • zosiawu 10.02.18, 12:16
    no ale mam np kolegę, któremu bardzo pomogłam w życiu przy chorobie jego córki i także w zawodzie, pomoc przyjął a teraz nie odzywa się w ogóle, jak złozyłam mu zyczenia urodzinowe dla corki na fb to je wykasował.
  • firlefanz 10.02.18, 14:23
    jak złozyłam mu zyczenia urodzinowe dla corki na fb to je wykasował. - trochę nie rozumiem - czy Ty osobiście znasz tę córkę? jeśli nie to składanie jej życzeń urodzinowych na fb rzeczywiście jest niestosowne.

    trudno mi oceniać postawę tego znajomego, bo jeśli jego córka jest poważnie chora to może być tak załamany, że się nie odzywa, ludzie różnie reagują w takich sytuacjach.
  • zosiawu 10.02.18, 15:33
    Córka ma 2 lata, mieszkają w innym mieście i nie mogę jej osobiście złożyć życzeń. Córka nie jest poważnie chora, jest juz zdrowa.
  • firlefanz 11.02.18, 10:01
    moim zdaniem życzenia urodzinowe składa się tylko osobiście. Więc umieszczanie ich na FB ojca solenizantki rzeczywiście nie na miejscu.
  • wiarusik 10.02.18, 12:15
    postaw wódkę to zjawią się w 3 minuty.




    --
    Porky Vagina
    No One Gets Out Alive
    Sperm of Mankind
    Soulfly
  • alec37 13.02.18, 20:29
    A ja mam brata ktory nigdy do mnie nie zadzwoni pierwsxy , juz tak od chyba 8 lat .mieszka na drugim koncu Polski. Tylko jak mial czasem potrzebe to sie odezwal , no I glupawy hurtowy sms typu Wesolych Swiat (
  • belleb 14.02.18, 09:48
    Ja daję sobie spokój, przyszło mi to z wiekiem - zwyczajnie uznałam, że skoro komuś szkoda czasu na podtrzymywanie znajomości to widocznie nie jest ona dla niego na tyle ważna, żeby włożyć w to jakiś wysiłek, a jeśli tak - ja też powinnam przestać inwestować swój czas i zaangażowanie w kogoś, dla kogo niewiele znaczę. Oczywiście parę szans dałam, ale jak nie było zmiany - ja też przestałam podtrzymywać kontakt i tyle. Szkoda życia na ludzi, dla których wszystko i to stale jest ważniejsze od nas, a my swój czas zainwestujmy w tych, dla których coś znaczymy.
  • klapkikubota 14.02.18, 10:16
    Po pierwsze dać sobie na wstrzymanie z nimi, nie dzwonić pierwszej, poczekać teraz aż oni zadzwonią a jeśli to trwa koło roku, te ich milczenie to nie podtrzymywać tego, taki respirator nie jest ci potrzebny, lepiej poszukać sobie nowych, zapisz się może na kurs tańca, siłownię...zawsze można poznać nowych znajomych. Moja koleżanka, z którą znam się od 30 lat wiedziała, że mam operację a nawet mnie nie odwiedziła ani w szpitalu ani na miesięcznym zwolnieniu jak byłam, mało tego zapomniała nawet jaki mam numer mieszkania jak jej pojechałam z olewaniem mnie, pisała coś tylko do mnie na fejsbuku, kazałam jej spadać, bo zawsze ja inicjowałam spotkania. Nadszedł kres tego i mam już ją w nosie a ona teraz jest bardzo zdziwiona tym co jej wygarnęłam. I nawet wcale źle sie z tym nie czuję, po prostu nie mam czasu dla osób, które nie mają czasu dla mnie. A na fejsbuku rozmowa to nie rozmowa, nie mam 15 lat a ponad 40, wolę relacje na żywo bez telefonu w ręce :)
  • krystynkaczarodziejka 14.02.18, 10:42
    Czasami daję sobie spokój. Jeżeli ktoś będzie chciał, to sam się odezwie.
  • koronkovelove 14.02.18, 11:47
    To prawda, że niektórzy ludzie tacy po prostu są i nie ma co ich zmieniać, ważne, żeby te osoby miały inne zalety, które zrekompensują brak "zainteresowania" i odzywania się. Trzeba samemu ocenić czy ta znajomość jest mimo wszystko ok, czy nie ejst warta
  • delfina77 14.02.18, 13:06
    Ja nie mam z tym problemu, żeby być pierwszą osobą, która zadzwoni czy napisze. Zwykle jestem tak zabiegana, że nie mam na nic czasu i rozumiem, że inni mają podobnie. Ten się odzywa, kto pierwszy poczuje potrzebę kontaktu i tyle:)
  • adoptowany 15.02.18, 14:02
    ,..mi w zupelnosci wystarczają tacy, którzy dzwonią, a reszta niech się buja.

    --
    King of Dreams
    .. I'm fantasy man
    Master of illusion, magic touch in my hand
    All the stages are empty when I steal the scenes
  • mmagi 15.02.18, 15:58
    miałam takich,chetnie pogadali jak ja sie odezwałam wiec ich wywaliłam z telefonu i nie żałuję:)

    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • kazjenka 16.02.18, 18:56
    Przez długi czas starałam się utrzymywać takie kontakty, ale potem zmęczyło mnie ciągłe wychodzenie z inicjatywą, pisanie wiadomości lub próby umówienia spotkań trwające kilka tygodni/miesięcy. Trudno mi było z nich zrezygnować, bo nigdy nie miałam zbyt wielu znajomych, ale po olaniu kontaktów poczułam się mniej sfrustrowana tym wszystkim.

    --
    felietonada.blogspot.com/

    pejzazownia.blogspot.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.