Dodaj do ulubionych

Studniówka wnuczki. A jakie były wasze?

13.02.18, 09:10
W gmachu fizyki PW. Kiedyś tam miałem zajęcia na pierwszym roku i wtedy była tam graciarnia jak na złomowisku. Teraz to bardziej przypomina Operę w Wiedniu.Młodzi tańczyli poloneza na dole a goście (rodzice dziadkowie) z galerii uwieczniali taniec na wszelkich możliwych urządzeniach od telefonów po profesjonalne kamery.
Pomyśleć, że moja studniówka odbyła się w sali gimnastycznej udekorowanej balonami.
Edytor zaawansowany
  • strofakota 13.02.18, 09:19
    nie bylam na stodniowce i chyba nikomu mnie tam nie brakowalo, tak sadze:) ale sale gimnastyczna tak czy inaczej musialam pomagac dekorowac girlandami z bibuly. Niezbyt to wszystko bylo szykowne poza tym szkola byla prowadzona przez siostry zakonne i kolezanki nie mgly przyprowadzic wlasnych partnerow bo na stodniowke zaproszono chlopcow z meskiej szkoly. Teraz ta szkola jest juz koedukacyjna o ile sie nie myle.
  • stokrotka_a 13.02.18, 13:11
    Takie czasy, dobrodzieju, takie czasy.
  • majaa 13.02.18, 14:54
    Moja była podobna do Twojej - sala gimnastyczna, którą sami dekorowaliśmy, a dziewczyny poubierane w białe bluzki i czarne spódnice, ewentualnie czarne wizytowe sukienki, zdjęcia poszczególnym klasom robił wynajęty fotograf. Skromnie i "po szkolnemu", a i tak wszyscy przeżywaliśmy to jak by to był bal nad bale... to były czasy...:);)
  • derff 13.02.18, 16:39
    Nie miałem dziewczyny i pożyczoną WFM -ką poderwałem jedna ale to był niewypał.
  • wieczornica 13.02.18, 21:37
    Zważając na Twoją inteligencję (przypominam wywód o nietolerancji), to nie dziwię się, że nie miałeś dziewczyny, ponieważ każda wolałaby związać się z kimś na poziomie, a nie z jakimś pustakiem, który wrzuca na forum swoje złote myśli i sądzi, że zabłyśnie.
    Na takim forum można wykreować różne postacie. Kojarzę nawet gościa (w realu), który nie przebierał w słowach i rzucał mięsem na jakieś grupie, a kiedy doszło do spotkania osób piszących, wszyscy zobaczyli ryżego grubasa o wyrazie twarzy "nie bijcie, byłem topiony całą podstawówkę w kiblu". Oczywiście nie obeszło się bez beki oraz memów ze zdjęć zrobionych na spotkaniu, ale w sumie nie dziwię się im, ponieważ po ujrzeniu takiego "internetowego kozaka" robiłabym to samo.
    Z tego powodu nie ufam osobom piszących w internecie, ponieważ za każdym razem, kiedy widzę taką odpowiedź, mam przed oczami właśnie takiego grubasa (jak ten opisany powyżej), który został odrzucony przez społeczeństwo. Tacy ludzie właśnie lubią siedzieć na takich forach, bo wyżywają tu swoje frustracje. Chociaż już pewnie lepiej wystukać emocje w klawiaturę niż dojrzeć, że już od dawna cierpią na lustrzycę (III stopień tu nie obowiązuje, bo nawet prostytutka nie zgodziłaby się na obsłużenie takiego smroda).

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • stokrotka_a 14.02.18, 08:40
    wieczornica napisała:

    > (... ), który został odrzucony przez społeczeństwo. Tacy ludzie właśn
    > ie lubią siedzieć na takich forach, bo wyżywają tu swoje frustracje.

    Nareszcie piszesz o sobie z sensem.
  • wieczornica 14.02.18, 08:53
    stokrotka_a napisała:

    >
    > Nareszcie piszesz o sobie z sensem.

    A Tobie nadal się nie znudziło, psychopatko ?



    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • wieczornica 14.02.18, 09:04
    I jeszcze jedno - ten cytat, który oderwałaś z mojej wypowiedzi pasuje również do Ciebie, ponieważ wolisz zajmować się plotkami i analizą mojego życia. Na Twoim miejscu wolałabym posprzątać w końcu w domu. Już wystarczy, że przychodzi do Ciebie opieka społeczna z tego powodu.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • stokrotka_a 14.02.18, 20:38
    wieczornica napisała:

    > A Tobie nadal się nie znudziło, psychopatko ?

    Twój tekst poniżej świadczy, ze to ty jesteś psychopatką, a do tego masz urojenia. Sprawdź skąd piszę, a potem udaj się szybciutko na ostry dyżur psychiatryczny.
  • znana.jako.ggigus 13.02.18, 17:26
    biedne dzieci, nawet sie nie napic nie moga.
    moja byla zabawna - bylam przeziębiona, miałam, dreszcze i gorączkę. Brałam leki, które mi się skończyły i koło północy, ktoś mądry poelcił mi napić się wódki i wpadłam w trans. Np przewróciłam flaszkę coli i miałam taki cały cykl - aha, kola się wywróciła, aha, cola płynie, aha, trzeba podnieść butelkę, aha, wstać i wyciągnąć rękę. Ludze wstali od mojego stolika i poszli tańczyć, a kiedy wrócili, tam był sajgon. A ja stałam nad stołem zadumana.
    Lekarz znajomy mówił potem, że miałam szczęście.
    Oczywiście plotki były.
    No ale myśmy bez kamer świętowali, więc alkohol był, tyle że pity w toalecie.
    Nad ranem na sali.


    derff napisał:

    > W gmachu fizyki PW. Kiedyś tam miałem zajęcia na pierwszym roku i wtedy była ta
    > m graciarnia jak na złomowisku. Teraz to bardziej przypomina Operę w Wiedniu.Mł
    > odzi tańczyli poloneza na dole a goście (rodzice dziadkowie) z galerii uwieczn
    > iali taniec na wszelkich możliwych urządzeniach od telefonów po profesjonalne k
    > amery.
    > Pomyśleć, że moja studniówka odbyła się w sali gimnastycznej udekorowanej balon
    > ami.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • konwalia55 13.02.18, 21:19
    Moja studniowka rowniez byla na sali gimnastycznej :) Sale dekorowalismy sami, a ze szkola byla typowo meska i techniczna to dekoracja byla dosc futurystyczna ;-) Jedzenie przygotowala firma- restauracja jednego z ojcow, ciasta piekly niemal wszystkie mamy. Na mojej studniowce byl tez alkohol - kazdy oficjalnie dostal po lampce czerwonego lub bialego wina :) A nieoficjalnie nauczyciele i uczniowie razem popijali to i owo :) W mojej ostrej na co dzien szkole podczas imprez panowal luz :) Sukienke studniowkowa uszyla mi moja mama.

    Studniowka mojego dziecka odbyla sie w pieknym, niemal zabytkowym miejscu i byla wyjatkowo uroczysta. Z nakrytymi na bialo okraglymi stolami, obsluga kelnerska i mala prywatna orkiestra na czas poloneza, tanga i walca. Po godz. 23 muzyke miksowali didzeje, znikneli kelnerzy i pojawily sie szwedzkie stoly. Mlodziez bawila sie do 5-6 rano.
    Podobno teraz nie mozna organizowac studniowek w szkolach, jakies odgorne zakazy itp.

    Obie studniowki mialy swoj niepowtarzalny urok. Przy czym ze wzgledu na te piekna oprawe, piekne stroje mlodziezy (dziewczyny wygladaly oblednie!) - studniowka syna na zdjeciach wyglada bardzo ekskluzywnie. I chyba sie ciesze, bo dla niektorych dzieci byc moze bedzie to jedyna tak elegancka impreza w zyciu. Doroslosc tak roznie sie uklada...
  • adoptowany 14.02.18, 00:02
    ,..w bydgoskim wytwornym orbisie,bylem z A.B. reszty nie pamiętam.rok 77'

    --
    King of Dreams
    .. I'm fantasy man
    Master of illusion, magic touch in my hand
    All the stages are empty when I steal the scenes
  • holenka70 14.02.18, 14:36
    Teraz chyba też niektórzy mają na sali? Sama nie wiem, czasami ciekawi mnie ile płacą teraz rodzice za taką imprezę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.