Dodaj do ulubionych

Zakaz handlu w niedziele

11.03.18, 08:54
Kobieto, czy i Ty miotasz się w gazetowej histerii? Czy nie posiadasz ważniejszych problemów, niż niemożność niedzielnego zwiedzania Auchania?
Edytor zaawansowany
  • alpepe 11.03.18, 10:16
    Nie, nie mam większych problemów, niże niemożność niedzielnego zwiedzania Auchana. Na szczęście w Berlinie dziś niedziela handlowa, Niemcy, którzy rzekomo się przyzwyczaili do braku handlu w niedzielę, chcą się pozabijać w drodze do sklepów i w samych sklepach, zupełnie, jakby nagle je odkryli.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 11.03.18, 11:10
    Proletariat tak robi. Reszta idzei do knajpy, kina, teatrum na spacer, siedzi przed kompem, gotuje, siedzi na silowni, plywa, siedzi w Berghaim i inne.

    alpepe napisała:

    > Nie, nie mam większych problemów, niże niemożność niedzielnego zwiedzania Aucha
    > na. Na szczęście w Berlinie dziś niedziela handlowa, Niemcy, którzy rzekomo się
    > przyzwyczaili do braku handlu w niedzielę, chcą się pozabijać w drodze do skle
    > pów i w samych sklepach, zupełnie, jakby nagle je odkryli.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 11.03.18, 11:21
    Czy proletariat jest gorszy od nieproletariatu, bo tak napisałaś, jakby to byli mniej-ludzie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 11.03.18, 12:24
    nie, nie jest. Jest inny. Ja tylko piszę, do kogo jest skierowana w Niemczech oferta niedziel handlowych. Ludzei spoza proletariatu odpoczywają i dają odpoczywać innym, no fakt że kawiarnie, baseny też tam ktoś pracuje. Ale mimo wszystko mniej ludzi.
    Zrób rozeznanie, kto z twoich znajomych leci na handlowe niedziele, a kto nie ma onich bladego pojącia, bo jest nauczony kupować do soboty do 20:00. Czasu dość. Zauważ, kto po tych sklepach w handlowe niedziele chodzi.
    To nie są podludzie, boże broń. To po prostu inne klasy społeczne.

    alpepe napisała:

    > Czy proletariat jest gorszy od nieproletariatu, bo tak napisałaś, jakby to byli
    > mniej-ludzie.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 11.03.18, 19:38
    Nie chodzę zwykle w niedziele handlowe kupować, bo mnie śmiech pusty bierze, że 13-20 i tłumy walą, ale chętnie chodziłabym, gdyby było otwarte od 10 do 20. Po prostu w tygodniu nie mam czasu, by się porozglądać po sklepach i kupić. Kupuję przeważnie online i przeważnie na amazonie, ale chętnie wspierałabym handel stacjonarny, sęk w tym, że kiedy wreszcie mam czas i siły, to sklepy są zamknięte. Nienawidzę przymusu sobót, wreszcie nadchodzi dzień odsapnięcia, zwolnienia z obrotów i miałabym nagle łazić po sklepach? A gdzie tam, w tygodniu mój dzień w pon. i środy kończy ok. 19.30, kiedy zabieram córkę z zajęć, we wtorki i czwartki pomagam o tej porze córce w szkole, piątek wieczór to dzień, kiedy nieco sprzątam, nieco piorę, nieco zajmuję się dziećmi. Sobota to dzień, kiedy wreszcie mogę ździebko później wstać, robię bez pośpiechu obiad, coś tam, coś tam, potem zakupy i po sobocie, bo przecież mam też z psa, z którym trzeba wychodzić.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 11.03.18, 11:11
    Jestem za zazakzem, w latach 90 sklepy w Bawarii byly czynne do 18:30 i tylko we czwartki do 20:00, a w soboty do 14:30 i nie pamiętam, abym głodowała.

    eat.clitoristwood napisał:

    > Kobieto, czy i Ty miotasz się w gazetowej histerii? Czy nie posiadasz ważniejsz
    > ych problemów, niż niemożność niedzielnego zwiedzania Auchania?




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 11.03.18, 11:44
    eat.clitoristwood napisał: (...)

    Nie chodzi o zakaz handlu jako taki. Chodzi o to, że mniejszość u żałobu za pomocą prawa dyktuje innym, jak mają żyć.
  • alpepe 11.03.18, 12:00
    Chyba u żłobu, bo żałoby to ten gnom już dawno nie odczuwa.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • strofakota 11.03.18, 12:08
    tu chodzi o ochrone prawa do odpoczynku przed tymi co najchetniej zagoniliby innych do roboty nie tylko w niedziele ale rowniez w nocy i 24/24h bez socialnego zabezpieczenia. Wyciskanie bliznich jak cytryny juz bylo.
  • alpepe 11.03.18, 19:39
    że co? A pracowałaś złotko w handlu? A ja tak i w niedzielę pracowałam, ale za to miałam inny dzień wolny, więc nie uprawiaj taniej propagandy pisowskiej.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • kalllka 11.03.18, 19:50
    Propaganda to raczej po niemiecku, peppino.. ale prawda- pis ni w ząb nie zna języków, to robią ich w jajo:)
  • j-k 11.03.18, 19:59
    kalllka napisała:
    > Propaganda to raczej po niemiecku


    propagare - to po lacinie - a potem wlosku...

    metoda starsza , niz komunizm...
  • strofakota 13.03.18, 07:08
    pracowalam dla suki, ktora uwazala, ze w niedziele tez sie pracuje. Mialam to szczescie, ze to byla praca w czasie studiow i wiedzialam, ze potem nie bede miala z takimi sku...synami do czynienia.
  • alpepe 13.03.18, 10:17
    To była praca przymusowa? Śmiech w biały dzień!

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • strofakota 13.03.18, 13:59
    gdyby ludzie byli uczciwi i dawali innym rzeczywisty wybor nie trzeba by bylo formulowac prawa w celu ochrony na przyklad pracownika przed pracodawca.
  • konwalia55 11.03.18, 19:14
    Nie miotam sie, ale nie jestem szczesliwa, ze naklada nam sie kolejne ograniczenia i niejako zabiera wolnosc wyboru i decyzji, jak bedziemy spedzac weekend. Poza tym, z moich obserwacji wynikalo, ze w takim Auchan bardzo (bardzo, bardzo) czesto w weekendy pracowali studenci albo emeryci, chcacy sobie dorobic do swoich skromnych uposazen. Moj syn z kolegami tez pracowali w niedziele, teraz im podziekowano ;-) Za dni w niedziele przyslugiwaly dwa dni wolnego w tygodniu (a wiec okazja do zalatwienia roznych spraw, np w urzedach, w szkole dzieci, remont mieszkania, czy po prostu prywatne zakupy w innych branzach), takie pracujace niedziele byly dwie w miesiacu - w moim otoczeniu znajome panie np z Biedronki czy Lidla wcale nie sa zadowolone!

    Sama bedac w PL dosc czesto robilam zakupy w niedziele. Byl to bowiem nieraz jedyny dzien, kiedy moglam sie wybrac dalej do tzw. miasta, by m.in. spokojnie "pobuszowac" po stacjonarnych sklepach. W samej ksiegarni potrafie spedzic dobrze ponad godzine ;-)
  • kalllka 11.03.18, 19:39
    No.. wielkopowierzchniowe są zamknięte. W małych- przydomowych /osiedlowych/ mogą sprzedawać właściciele.
    Studenci i emeryci to raczej dzieła tworzą/ na umowę o działo / ale jeśli rzeczywiście tacy sa- a właściciele oszona to im, a nie wykorzystywanym tanim dwu w jednym -Ukraińcom, dawali dorobić , to rzeczywiście szkoda, jak i samych Ukraińców, stanowiących obecnie 50% polskojęzycznych załóg sklepów wielkopowierzchniowych.
    Cóż, jak to mówią po niemiecku- . „potrzebujemy trudnych czasów by nabrać sił...” /K.Vonnegut/
    ... a może i po prostu, potrzebujemy innego tłumaczenia?
  • konwalia55 11.03.18, 20:04
    Studenci w handlu to umowy zlecenia maja, bez ZUS, bo studenci. Tak samo mlodziez szkolna, po 16tym roku zycia. Wszyscy byli zadowoleni - mlodziez miala swoje "drobne" a pracodawcy mniejsze obciazenia placowe. Emeryci moga dorabiac do pewnego pulapu tak, aby im emerytury nie zmniejszono, ale zawsze mieli dodatkowy dochod - znam pana, ktory do bardzo niskiej emerytury dorabial tyle, ze stac go bylo miesiecznie na kilka wyjsc do kawiarni. Pan od 40lat zabieral swoja zone do ulubionej kawiarni i po przejsciu na emeryture utrata tej radosci bardzo go smucila... (kolejna rzecz, ktora mnie wzrusza - piekne tradycje).
    A teraz ani ten pan, ani moj syn i jego koledzy juz nie dorobia, bo w tygodniu praca jest, ale dla etatowcow, a mlodziez chodzi do szkol/na uczelnie.

    Ukraincow tez mi bardzo szkoda :-(
  • kalllka 11.03.18, 20:21
    No, o tym właśnie mowa, o małym handlu, o warzywniakach /takich w których i_mania mógłby dorobić kapusta kiszona/ o małych piekarenkach, księgarnio-kawiarniach, kioskach.., butikach i tem podobnych polskich duperszmitach, które zaginęły, choć Polska nie zginęła..
    PS
    W specjalności ukraińskiej obecnie przodują TIR-y;
    jak nic jakiś wolant z Patriarszych Purdow maczał w tym palce:)
  • mariuszg2 11.03.18, 20:06
    miałem założyć odrębny wątek ale ok wpisuję sietu.

    Otóż jako porządny Polak katolik wstałem dziś rano przed południem z bólem głowy... i poszedłem do kościoła bez śniadania bo post... po mszy poczułem głod
    a tu sklep zamknięty... pomyślałem anarchistystycznie i antychrystycznie "a chxuj wam w doopę" i znalazlem biedronkę co dziś handlowała... nakupiełem co mi bylo trzeba... z wylaczeniem alkoholu bo podróznym się nie sprzedaje... na szczęscie nieopodal (z 300 m) koscioła sprzed południe był sklep pt "alkohole 24". Otwarty! a tam znajoma właścicielka ze szminką na ustach w jakiej jej jeszcze nie widziałem...i sprzedała mi białą żubrówkę za 19,99 PLN ! Co zwykle była o 1 EJR więcej... z uśmiechem na szmince niczem żaba szerokustna...

    i ja nie wiem o co chodzi.... ktoś wyjaśni?
    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • konwalia55 11.03.18, 20:13
    i ja nie wiem o co chodzi.... ktoś wyjaśni?

    Hmm, tez nie wiem...
  • znana.jako.ggigus 14.03.18, 12:45
    co tez alkohol z czlowiekiem robi. Dobrze ze nie ja pije.
    Ale niedlugo sie napije!

    mariuszg2 napisał:

    > miałem założyć odrębny wątek ale ok wpisuję sietu.
    >
    > Otóż jako porządny Polak katolik wstałem dziś rano przed południem z bólem głow
    > y... i poszedłem do kościoła bez śniadania bo post... po mszy poczułem głod
    > a tu sklep zamknięty... pomyślałem anarchistystycznie i antychrystycznie "a chx
    > uj wam w doopę" i znalazlem biedronkę co dziś handlowała... nakupiełem co mi b
    > ylo trzeba... z wylaczeniem alkoholu bo podróznym się nie sprzedaje... na szczę
    > scie nieopodal (z 300 m) koscioła sprzed południe był sklep pt "alkohole 24". O
    > twarty! a tam znajoma właścicielka ze szminką na ustach w jakiej jej jeszcze ni
    > e widziałem...i sprzedała mi białą żubrówkę za 19,99 PLN ! Co zwykle była o 1 E
    > JR więcej... z uśmiechem na szmince niczem żaba szerokustna...
    >
    > i ja nie wiem o co chodzi.... ktoś wyjaśni?




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • 1010mgosza 12.03.18, 21:53
    a kim Ty jestes aby oceniac czy dany watek jest godny badz nie omowienia?
  • 1010mgosza 12.03.18, 21:56
    a kim Ty jestes eat.clitoristwood
    aby oceniac czy dany watek jest godny badz nie omowienia?
  • eat.clitoristwood 13.03.18, 10:16
    1010mgosza napisał(a):

    > a kim Ty jestes eat.clitoristwood
    > aby oceniac czy dany watek jest godny badz nie omowienia?

    Taaa, taaa ...
    Wiosna idzie. Będzie cieplej nareszcie.
  • konwalia55 13.03.18, 20:42
    ekhm :P
  • per_gessle 14.03.18, 12:16
    Mam większe problemy i dlatego wolałabym, żeby mi nie dokładano w postaci odebrania mozliwości kupienia mebli czy butów w niedzielę
  • sabriel 14.03.18, 13:22
    Histerię widzę jedynie na forach internetowych. Jeden dzień bez sklepów, a dla niektórych jak koniec świata. Podejrzewam, że to dotyczy głownie bardzo młodych osób, 20-30 letnich.
    Nie szwendam się po galeriach handlowych w niedzielę, jeśli już idę do sklepu w niedzielę, to raczej jest to spontaniczny szybki zakup w pobliskim sklepie. Nie jestem mimo tego za całkowitym zakazem handlu, bardziej za ograniczeniem godzinowym pracy sklepów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.