Dodaj do ulubionych

ultrakobieca

26.04.18, 21:50
Wg mnie:
Ultrakobieca dziewczyna roztacza wokol siebie aure niepokojacej tajemniczosci i wzbudza same pozytywne uczucia, jest mila, pogodna i delikatna.
Ubrania: rozkloszowana sukienka w kwiaty o dlugosci tuz przed kolano, z mocno podkreslona talia, plus szpilki. Lekkie, zwiewne plaszczyki.
A w domu: pastelowe, jasne kolory i zawsze swieze kwiaty w wazonie :)


Ultrakobieca - z czym Wam sie kojarzy to slowo? Taka pierwsza mysl :)


Edytor zaawansowany
  • obrotowy 26.04.18, 21:56
    lub rownie bogatego kochanka - a ktorys z nich urzadzi i pomalowal na pastelowo jej piekne mieszkanko, zas kwiaty donosi uprzejma sasiadka, ktora za niewielka oplata rowniez to mieszkanko ogarnia...

    ERGO: zyc - nie umierac - bo po Slubie bedzie tylko gorzej.
  • konwalia55 26.04.18, 22:35
    Ciekawe....

    I jestem juz po slubie :>
  • obrotowy 30.04.18, 08:06
    konwalia55 napisała:
    > Ciekawe....

    - nie. normalne i oczywiste.

    > I jestem juz po slubie :>

    - no to masz problem.

    bo lepiej - to juz bylo.
    - tera bedzie inaczej.
  • alpepe 26.04.18, 21:59
    Rzyg, najgorsze połączenie seksizmu/patriarchatu i męskiego szowinizmu.
    I nie piszę tego jako brzydka wąsata feministka, której nikt nie chce, bo mam niesamowite szczęście być tylko feministką.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • adriana_ada 26.04.18, 22:03
    Zapomniala napisac, ze ta ultrakobiecosc mieszka na wsi nad rzeczka w klimacie retro i nosi wianki we wlosach.

    www.youtube.com/watch?v=ZVP6LEwW5MY
  • obrotowy 26.04.18, 22:11
    alpepe napisała:
    > najgorsze połączenie seksizmu/patriarchatu i męskiego szowinizmu.

    niekoniecznie...
    popatrzec na takie - milo (byle nie tykac - chyba, ze ktos sie lubi wpedzic w koszty)) :www.kozaczek.pl/plotka-galeria/fryzury-makijaze-i-stylizacje-alicji-bachledy-curus-40757
  • konwalia55 26.04.18, 22:33
    Dlaczego tak uwazasz? Bo sukienka w kwiaty albo szpilki?
    No bo chyba fakt, ze wg mnie kobieca kobieta jest mila i pogodna nie jest oznaka seksizmu.

    Dzisiaj w moim domu byly dwie takie dziewczyny i nie moglam sie napatrzec i nasluchac! Piekne, pod kazdym wzgledem!

    Patriarchat - najczesciej uzywane slowo na forum i wkrecane niemal w kazdy watek... Same to sobie robicie.
  • alpepe 26.04.18, 22:49
    Nie, po prostu ty na pewne rzeczy jesteś ślepa.
    Moja mama mi wyrządziła wielką krzywdę peplaniem o tym, jak to kobieta bez mężczyzny sobie w życiu nie poradzi. Nie wyrzucam jej tego i nigdy jej nie wyrzuciłam, ale oczy mi się otworzyły dopiero kilka lat temu, choć feministką byłam zawsze.



    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • konwalia55 26.04.18, 23:17
    A moi rodzice zupelnie inaczej mnie wychowywali. I jestem im za to wdzieczna, bo wlasnie widze wiecej i slepa na pewno nie jestem.

    Nie wiem, co jest niewlasciwego w tym, ze ultrakobiecosc kojarzy mi sie z sukienka w kwiaty i piekna, pogodna i mila dziewczyna oraz cieplym wystrojem domu. Sama wtopilam sie w ten klimat zreszta tez.

    "Rzyg, najgorsze połączenie seksizmu/patriarchatu i męskiego szowinizmu" jakos mi tutaj nie pasuje....

    Nie czujesz sie kobieca kobieta, alpepe?
  • alpepe 26.04.18, 23:31
    Jestem człowiekiem.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • obrotowy 26.04.18, 23:34
    no dej pokoj...

    - nie jestem "homo"-filem.

    ("sapiens" laskawie odpuscilem - bo sam nie sapie...)
  • konwalia55 26.04.18, 23:41
    Mnie jest dobrze z tym, ze jestem kobieta :)
  • obrotowy 26.04.18, 23:50
    lepiej miec bank przy sobie - niz w portfelu...

    ale ta koncepcja sprawdza sie (w dzisiejszych czasach)

    gdzies do 60-tki...
  • obrotowy 26.04.18, 23:25
    babski box.
  • konwalia55 26.04.18, 23:26
    Masz na mysli pudelko pelne niespodzianek? :>
  • obrotowy 26.04.18, 23:31
    ja, na ich widok - to zupelnie trace rozum.

    i to zarowno tych "ultrakobiecych" - like you...

    jak i "samorzadnych" - like Alpi...
  • konwalia55 26.04.18, 23:34
    :)
  • mariuszg2 27.04.18, 00:49
    alpepe napisała:

    > iesamowite szczęście być tylko feministką.

    Jesteś feministką?
    ojp!

    myślałem że masz faceta?



    --
    Cygańską duszę mam
  • znana.jako.ggigus 27.04.18, 07:02
    ale bycie brzydka, wasiata feministka nie jest niczym zlym.
    Bo chetnie podkreslasz zapewne wspaniala urode, bujna i rozwitla. To tez patriarchalne myslenie, patrzenie na siebie i innych przez pryzmat atrakcyjnosci.

    alpepe napisała:

    > Rzyg, najgorsze połączenie seksizmu/patriarchatu i męskiego szowinizmu.
    > I nie piszę tego jako brzydka wąsata feministka, której nikt nie chce, bo mam n
    > iesamowite szczęście być tylko feministką.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 27.04.18, 17:59
    Uprzedzam zarzuty innych, którzy tak postrzegają feministki. Mnie to zwisa, choć fakt, nigdy nie byłam w skórze osoby nieatrakcyjnej fizycznie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 27.04.18, 20:22
    Atrakcyjność fizyczna to rzecz względna. Nawet Naomi Campbell nie zachwyca każdego i każdej.

    Natomiast myślenie, że feministka to brzydka i wąsata dziewczyna i powtarzanie tego, to wszem nie jest.


    alpepe napisała:

    > Uprzedzam zarzuty innych, którzy tak postrzegają feministki. Mnie to zwisa, cho
    > ć fakt, nigdy nie byłam w skórze osoby nieatrakcyjnej fizycznie.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 27.04.18, 20:55
    Mam inne zdanie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 27.04.18, 21:07
    Na temat powtarzania rewelacji typu ze feministki maja wasy? Czy na temat atrakcyjnosci i feminizmi? Czy na temat wlasnej atrakcyjnosci?
    Oczywiscie jestes niesamowicie atrakcyjna, mezczyzni padaja plackiem, a kobiety gryza palce i wyja i zycza Ci zlamania dlugich nog. Ale nie wszyscy i nie wszystkie. Nikt tak nie ma.

    alpepe napisała:

    > Mam inne zdanie.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 27.04.18, 21:11
    A podkreslajac wlasnie ten aspekt ze feministki to owszem brzydkie baby z wasami, ale ja owszem nie, to niestety masz honorowy tytul strazniczki patruarchatu. Bo na tym swiecie jest tez miejsce dla wasatych kobiet i nikomu nic do tego. Bycie baba z wasem nie jest niczym zlym. Natomiast podkreslanie tego, ze ja owszem nie jestem jedna z tych wasatych feministek to walsnie niepozwalanie na zycie, jak sie komu podoba. To uleganie wzorom wszystkich piszacych tu kolegow i kolezanek o ultrakobiecosci, uleglosci, pastelowych kolorach i jedrnym cialku. Nic wiecej.
    Jesli sie mierzyc tylko wlasna atrakcyjnoscia, to raz ze sie staje w wyscigu o ladniejsze cycuszki i jedrniejsza pupcie, aby nacieszyc meskie oko i aby zepsuc humor innym babom (slowo patriarchalne), a dwa - nie trwa atrakcyjnosc wiecznie. Redukujac sie do niej, zanizasz okres przydatnosci. Sama sobie i innym

    znana.jako.ggigus napisała:

    > Na temat powtarzania rewelacji typu ze feministki maja wasy? Czy na temat atrak
    > cyjnosci i feminizmi? Czy na temat wlasnej atrakcyjnosci?
    > Oczywiscie jestes niesamowicie atrakcyjna, mezczyzni padaja plackiem, a kobiety
    > gryza palce i wyja i zycza Ci zlamania dlugich nog. Ale nie wszyscy i nie wszy
    > stkie. Nikt tak nie ma.
    >
    > alpepe napisała:
    >
    > > Mam inne zdanie.
    > >
    >
    >
    >
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • adashofman1 28.04.18, 23:24
    Jest miejsce i dla wąsatych kobiet i dla chuderlawych pryszczatych mężczyzn, ale takie cechy wyglądu atrakcyjne nie są i nie będą. Alpepe nie jest hipokrytką i nie udaje że świat jest inny niż jest, każdy z nas się w głębi duszy cieszy że nie ma ch...owego wyglądu i każdy z nas staje do wyścigu o pozycję społeczną - uroda jest jednym z czynników które cię w tej hierarchii ustawiają i dotyczy to po równo kobiet i mężczyzn. Swoją drogą to ciekawe że lewicowcy tak zwalczają budowanie pozycji społecznej w oparciu o urodę czy pieniądze natomiast nie mają nic przeciwko budowaniu pozycji społecznej w oparciu o inteligencję która też przecież jest dziedziczona, podobnie jak majątek czy wygląd...

    --
    Sprawa Simona Mola pokazuje do czego prowadzi stosowanie lewactwa w praktyce.
  • obrotowy 29.04.18, 08:02
    gdyz slusznie wymieniles dwa:

    - uroda
    - inteligencja

    jest jeszcze trzeci:

    - pieniadze.

    i dopiero ta "Swieta Trojca" - gra :)
  • znana.jako.ggigus 30.04.18, 08:38
    co innego cieszyc sie czyms, np. swoim wygladem, a co innego ustawiac sie w szeregu feministek, podkreslajac, ze samemu nie jest sie jedna z tyhc brzydkich, wasarych sfrustrowanych bab.
    to dwie zupelnie inne rzeczy

    adashofman1 napisał:

    > Jest miejsce i dla wąsatych kobiet i dla chuderlawych pryszczatych mężczyzn, al
    > e takie cechy wyglądu atrakcyjne nie są i nie będą. Alpepe nie jest hipokrytką
    > i nie udaje że świat jest inny niż jest, każdy z nas się w głębi duszy cieszy ż
    > e nie ma ch...owego wyglądu i każdy z nas staje do wyścigu o pozycję społeczną
    > - uroda jest jednym z czynników które cię w tej hierarchii ustawiają i dotyczy
    > to po równo kobiet i mężczyzn. Swoją drogą to ciekawe że lewicowcy tak zwalczaj
    > ą budowanie pozycji społecznej w oparciu o urodę czy pieniądze natomiast nie ma
    > ją nic przeciwko budowaniu pozycji społecznej w oparciu o inteligencję która te
    > ż przecież jest dziedziczona, podobnie jak majątek czy wygląd...
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 30.04.18, 11:58
    Dopowiedziałaś sobie, któryś zresztą raz, ale może ci się rozjaśni, jak opiszę pewną sytuację. Stara sprawa, z 15 lat temu rozmawiałam ze swoim mężem i chodziło właśnie o jakieś feministyczne sprawy. Mąż wtedy popatrzył na mnie z wielkim zdziwieniem i stwierdził: Alpepe, mówisz, jakbyś była grubą nieatrakcyjną babą, której nikt nie chce. Stąd wiem, jaki jest stereotyp i tego nie powiedział do mnie żaden konserwatywny mizogin. Podkreślając więc własną atrakcyjność przyczyniam się do zmiany pojmowania w społeczeństwie feministek jako osoby brzydkie, samotne, zgorzkniałe, lesby i co tam jeszcze ludzie wrzucają do worka z napisem feministki. Mam nadzieję, że zrozumiałaś, jeśli nie, trudno.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 30.04.18, 13:20
    Twoj maz jest idiota, ale to chyba wiesz od dawna.

    alpepe napisała:

    > Dopowiedziałaś sobie, któryś zresztą raz, ale może ci się rozjaśni, jak opiszę
    > pewną sytuację. Stara sprawa, z 15 lat temu rozmawiałam ze swoim mężem i chodzi
    > ło właśnie o jakieś feministyczne sprawy. Mąż wtedy popatrzył na mnie z wielkim
    > zdziwieniem i stwierdził: Alpepe, mówisz, jakbyś była grubą nieatrakcyjną babą
    > , której nikt nie chce. Stąd wiem, jaki jest stereotyp i tego nie powiedział d
    > o mnie żaden konserwatywny mizogin. Podkreślając więc własną atrakcyjność przyc
    > zyniam się do zmiany pojmowania w społeczeństwie feministek jako osoby brzydkie
    > , samotne, zgorzkniałe, lesby i co tam jeszcze ludzie wrzucają do worka z napis
    > em feministki. Mam nadzieję, że zrozumiałaś, jeśli nie, trudno.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 30.04.18, 13:25
    Podkreslanie czynne stererotypow nic nie zmeinia. W koncu nie przedstawiaz sie. jestem z polski, nie kradne i nie sprzatam.
    no i doprawdy tylko bezdenny duren moze tak powiedziec

    Alpepe, mówisz, jakbyś była grubą nieatrakcyjną babą
    > , której nikt nie chce.

    Wspolczuje Ci, ze wyszlas za niego. Mialas zapewne tak na oko pare tysiecy ostrzegawczych sygnanlow, bo co on powiedzial jest wysokiej klasy pogarda dla innych ludzi. A pogarda dla innych z reguly jest zwiazana z niskim pczuciem wlasnej wartosci, tyle ze ukrytym.
    Naprawde wspolczuje. Ja bym sie chyba wstydzila tego cytatu i tego, ze wyszlam za kogos tak myslacego.
    Tak myslec i mowic na poziomie Faktu i Bildu to jest meczace, ale zyc z kims takim to musiala byc gehenna.





    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 30.04.18, 14:11
    PS ja akurat sobie niczego nie dopowiedzialam, mniej wiecej tak to odebralam, jak napisalas.
    Raczej to Ty bawiz sie w stara gre - myslisz o tym, co ktos inny pomyslal.

    Ale musze przyznac, ze zabilas mnie tym cytatem.
    Wlasnie zbieram mentalne kwiatki mego meza i oczywiscie ciezko napisac, ze byly to mniejsze kwiatki. ale moj maz raczej walil po mnie, ale nie walil takich ogolnyc, cennych mysli prosto z jader i praci.
    Ale tak skondensowanego prymitywizmu, jak w zdaniu Twego meza, i takiej dumny, kobiecej dumy z odparcia tego skondesowanego , wybacz, myslenia jajami, takiego przepelnionego niechecia do kobiet myslenia ultakatolikieckiego, no takiego uzuapelniajacego sie dialogu, no takich cudow retoryki codziennosci to dawno nie widzialam.
    Patriarchalny duet. Nadajecie sie.
    No bo przeciez fajnie, naprawde fajnie, ze nie jestes stara i nieatrakcyjna baba, ktorej nikt nie chce. Stara (nieatrakcyjna) i gruba. To jest najgorsze, co moze kogos spotkac - zmniejszenie jego wartosci optycznych.
    Grubej i brzydkiej (nieatrakcyjnej) nikt nie chce. autor tego epokowego zdania nigdy nie zastanawial sie, ze prymitowow tez nikt nie powinien chciec.
    Slowiczku moj, a lec a piej wlasna aktrakcyjnosc.
    Ja wysiadam.
    Nawet kac mi przeszedl w ferworze.
    Cisnie m sie tylko jedno pytanie - dlaczego nie ucieklas tak piec minut po poznaniu tego egzemplarza?
    Ja rozumiem, ze miaals mame, co Ci opowiadala, ze kobieta bez mezczyzny. Okedy, dookola bylo zapewne pare kobiet, ktore sobie dawaly rade, moze przeoczylas. Ale jak ktos cos takiego walnie, to wczesniej tak musi, wybacz, sobie charknac mentalnie. Tak musi mu sie jakos od tych jaj, ktorymi mysli, to musi mu sie odbic na namastke czy jak to sie nazywa. I to bylby moment doskonaly na ucieczke.


    alpepe napisała:

    > Dopowiedziałaś sobie, któryś zresztą raz, ale może ci się rozjaśni, jak opiszę
    > pewną sytuację. Stara sprawa, z 15 lat temu rozmawiałam ze swoim mężem i chodzi
    > ło właśnie o jakieś feministyczne sprawy. Mąż wtedy popatrzył na mnie z wielkim
    > zdziwieniem i stwierdził: Alpepe, mówisz, jakbyś była grubą nieatrakcyjną babą
    > , której nikt nie chce. Stąd wiem, jaki jest stereotyp i tego nie powiedział d
    > o mnie żaden konserwatywny mizogin. Podkreślając więc własną atrakcyjność przyc
    > zyniam się do zmiany pojmowania w społeczeństwie feministek jako osoby brzydkie
    > , samotne, zgorzkniałe, lesby i co tam jeszcze ludzie wrzucają do worka z napis
    > em feministki. Mam nadzieję, że zrozumiałaś, jeśli nie, trudno.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 30.04.18, 14:35
    a jesli zdarzyloby Ci sie zbrzydnac albo przytyc, to przestaniesz byc feministka?
    Oczywiscie pytanie czysto teoreytyczne.
    Reotyczne.
    Pytanie seria w brzuch.
    Wybacz, musze zadac do pytanie. Rece mi opadly do samej ...., ale nie poddaja sie. No i mozg, ten nieznosny organ, pracuje mimo kaca.

    alpepe napisała:

    > Dopowiedziałaś sobie, któryś zresztą raz, ale może ci się rozjaśni, jak opiszę
    > pewną sytuację. Stara sprawa, z 15 lat temu rozmawiałam ze swoim mężem i chodzi
    > ło właśnie o jakieś feministyczne sprawy. Mąż wtedy popatrzył na mnie z wielkim
    > zdziwieniem i stwierdził: Alpepe, mówisz, jakbyś była grubą nieatrakcyjną babą
    > , której nikt nie chce. Stąd wiem, jaki jest stereotyp i tego nie powiedział d
    > o mnie żaden konserwatywny mizogin. Podkreślając więc własną atrakcyjność przyc
    > zyniam się do zmiany pojmowania w społeczeństwie feministek jako osoby brzydkie
    > , samotne, zgorzkniałe, lesby i co tam jeszcze ludzie wrzucają do worka z napis
    > em feministki. Mam nadzieję, że zrozumiałaś, jeśli nie, trudno.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • six_a 26.04.18, 22:07
    wygląda na lata późnopięćdziesiąte gdzieś w juesej. do kompletu potrzeba papierosa odpalanego jeden od drugiego, kieliszka wina w ręce od rana do wieczora, strzelby do zastrzelenia hałaśliwego gołębi sąsiada, haluksów i raka.
    był taki film.


    --
    dissolved
  • obrotowy 26.04.18, 22:16
    bo rak - to (prawie) riba.
    2.bp.blogspot.com/-3CpBxTIyfRI/VEVOZJdHgWI/AAAAAAAAVvE/0pWqMcH9eq0/s1600/DSC06920.JPG
  • mariuszg2 27.04.18, 00:55
    jaki był tytuł tego filmu?.... qurfa no!
    ...nie mogę sobie z tym poradzić....
    może muzyczka pomoże....cmok
    www.youtube.com/watch?v=IOZxSwZ0guY

    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • stokrotka_a 26.04.18, 22:13
    konwalia55 napisała:

    > Ultrakobieca - z czym Wam sie kojarzy to slowo? Taka pierwsza mysl :)

    Z seksizmem i zaspokajaniem potrzeb sfrustrowanych samców.
  • konwalia55 26.04.18, 22:36
    A czemu z zaspokajaniem potrzeb sfrustrowanych samców?
  • alpepe 26.04.18, 22:51
    Bo oni muszą mieć uległą, drżącą i niepewną siebie kobietę, by się wreszcie dowartościować we wszystkich dziedzinach, przy normalnych kobietach im nie staje.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • dziala_nawalony 26.04.18, 22:58
    alpepe napisała:

    > Bo oni muszą mieć uległą, drżącą i niepewną siebie kobietę, by się wreszcie dow
    > artościować we wszystkich dziedzinach, przy normalnych kobietach im nie staje.

    ,..no przeprszam Alpi,mi nie staje przy plastikowych pustostanach w ordynarnie jaskrawym anturazu, kreca mnie zas zapięte pod szyje wymagające i madre kobiety, zwłaszcza odrobine starsze ode mnie..hi..hi..jestem zboczuch?
    >




    --
    ~~
    ,.by me baby
  • konwalia55 26.04.18, 23:00
    Nadal nie rozumiem powiazania z tym, co napisalam.
  • dziala_nawalony 26.04.18, 23:09
    konwalia55 napisała:

    > Nadal nie rozumiem powiazania z tym, co napisalam.

    ,..nie rozumiesz? ,..no to była odpowiedz dla Alpi na jej zarzuty postawione i skierowane do nas facetow, co do ultrakobiecosci pisze troche nizej.



    --
    ~~
    ,.by me baby
  • konwalia55 26.04.18, 23:18
    A nie wiem... chcialam, zeby watek byl mily... nic wiecej.
  • obrotowy 26.04.18, 23:21
    alpepe napisała:
    > Bo oni muszą mieć uległą, drżącą i niepewną siebie kobietę, by się wreszcie dow
    > artościować we wszystkich dziedzinach, przy normalnych kobietach im nie staje.


    staje, staje - bo "stawanie" nie od uleglosci zalezy - tylko od atrakcyjnosci...

    tym niemniej - nikt nie lubi klotni o seks i pieniondze :)
  • alpepe 26.04.18, 23:32
    Siupryzę znasz?
    Spodobała mi się mała, marzę wciąż o jej upadku, a tu ona cmok mnie w rękę, bardzoście przyjemni, DZIADKU!

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • obrotowy 26.04.18, 23:38
    CIOCIU - ale slyszalem, ze chlopy Cie draznia ?

    - bo mnie kobiety - jakos nie...
  • znana.jako.ggigus 27.04.18, 09:08
    tez patriarchat: mala i upadek

    alpepe napisała:

    > Siupryzę znasz?
    > Spodobała mi się mała, marzę wciąż o jej upadku, a tu ona cmok mnie w rękę, bar
    > dzoście przyjemni, DZIADKU!
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • kalllka 27.04.18, 12:35
    Heh, to Sztaudynger, pepino?
    Zawsze mi się podobały frachy jego bo w domyśle rymowały.
  • alpepe 27.04.18, 17:56
    chyba tak, kiedy je czytałam, byłam tak niewinna, że nie wiedziałam nawet za dobrze, o co chodzi, a to o starych oblechach, co myślą, że stary człowiek, a może.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • obrotowy 27.04.18, 18:01
    lpepe napisała:
    a to o starych oblechach, co myślą, że stary człowiek, a może.


    pewnie, ze moze. - chociaz nie kazdy:
    www.fakt.pl/wydarzenia/polska/najstarszy-ojciec-w-polsce-mieszka-na-warmii-i-mazurach/psb2ht4
  • dziala_nawalony 26.04.18, 22:53
    ,..z czym mi się kojarzy? chyba z niewymuszona elegancja, czyli zawsze swietnie wygląda,pieknie pachnie, do tego konieczna jest wrodzona inteligencja polaczona z ciekawa osobowoscia, czy jeszcze cos? nie wiem,acha no i zdecydowanie nie może być w żaden sposób wyzywajaca,

    --
    ~~
    ,.by me baby
  • stokrotka_a 27.04.18, 08:44
    konwalia55 napisała:

    > A czemu z zaspokajaniem potrzeb sfrustrowanych samców?

    Widzisz, taki wiarusik to mizogin, czyli sfrustrowany samiec, któremu podoba się to, co napisałaś o "ultrakobiecości" (patrz niżej). Czy teraz rozumiesz?
  • wiarusik 28.04.18, 22:21
    bzdura skarbie. jestem wielkim przyjacielem kobiet. podkreślam kobiet, a nie babochłopów z mizoandrią.

    --
    Desu.Rabbits (Usagi Stream 2)
    Desu.Rabbits (Come On Everyone! Its DESU.RABI Land!)
    Desu.Rabbits live (demo)
    Desu.Rabbits live (demo 2 part 1)
  • stokrotka_a 29.04.18, 09:37
    wiarusik napisała:

    > bzdura skarbie. jestem wielkim przyjacielem kobiet. podkreślam kobiet, a nie ba
    > bochłopów z mizoandrią.

    Moja droga wiarusik, twoje twierdzenie to pustosłowie - twoje liczne teksty przeczą twojej deklaracji.
  • wiarusik 26.04.18, 22:54
    podoba mi się ten opis. kupuję.



    --
    Desu.Rabbits (Usagi Stream 2)
    Desu.Rabbits (Come On Everyone! Its DESU.RABI Land!)
    Desu.Rabbits live (demo)
    Desu.Rabbits live (demo 2 part 1)
  • mariuszg2 27.04.18, 00:50
    a ja rozwijam chupsa i biorę do buzi..a dla feministek muzyczka:
    www.youtube.com/watch?v=Tf6UDuX3CWA

    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • znana.jako.ggigus 27.04.18, 07:00
    ultrakobieca: dziewczyna, pogodna, mila i delikatna. Same pozytywne uczucia.
    Czyli kobieta nie moze byc wg Ciebie agresywna, gniewna.
    Okey blokujesz normalne uczucia polowie ludzkosci. Nie moze byc powiedzmy brudna, powiedzmy wkwiona nic. Ma byc mila paprotka dla drugiej polowy ludzkosci.
    Aha i niepokojaca tejemniczosc czyli powiedzmy tak nie moze przeleciec polowy znajomych. Nie moze mowic, ze ma okres, nie moze mowic wprost, bo paprotki sa milczace.

    Jestes strazniczka patriarchatu i to Twoja sprawa, co robisz ze soa, jakie uczucia blokujesz u siebie i czy nie pozwalasz sobie na bycie powiedzym spocona, brudna, wkwiona.
    No i zachwyt kolegow na forum. Rozumiem was, chlopcy, kazdy chce miec zadowolonego niewolnika u boku.

    konwalia55 napisała:

    > Wg mnie:
    > Ultrakobieca dziewczyna roztacza wokol siebie aure niepokojacej tajemniczosci i
    > wzbudza same pozytywne uczucia, jest mila, pogodna i delikatna.
    > Ubrania: rozkloszowana sukienka w kwiaty o dlugosci tuz przed kolano, z mocno p
    > odkreslona talia, plus szpilki. Lekkie, zwiewne plaszczyki.
    > A w domu: pastelowe, jasne kolory i zawsze swieze kwiaty w wazonie :)
    >
    >
    > Ultrakobieca - z czym Wam sie kojarzy to slowo? Taka pierwsza mysl :)
    >
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • dziala_nawalony 27.04.18, 11:03
    http:// oto kobiecość w każdym calu,


    --
    ~~
    ,.by me baby
  • dziala_nawalony 27.04.18, 11:06
    www.plotek.pl/plotek/51,154063,23328782.html?i=0" border="0" alt="http://www.plotek.pl/plotek/51,154063,23328782.html?i=0">


    --
    ~~
    ,.by me baby
  • dziala_nawalony 27.04.18, 13:49
    ,..Giggi,lubie agresywność u mojej, ale wtedy kiedy oboje ze soba walczymy i jesteśmy w..zwarciu, i to w pelnym znaczeniu tego słowa, potem wraca spokoj, a czasem nawet slodka kobieca kokieteria, mniaaaam..8)

    --
    ~~
    ,.by me baby
  • konwalia55 27.04.18, 18:06
    ty tak na powaznie?

  • dziala_nawalony 27.04.18, 19:04
    nie boj, to walka po której razem w lozku wypala sie papierosa..wiec wiesz..8)

    --
    ~~
    ,.by me baby
  • obrotowy 27.04.18, 20:32
    dziala_nawalony napisał:
    > ... to walka po której razem w lozku wypala sie papierosa..


    czuje, ze cos mnie w zyciu ominelo...
    viem, jak to (np.) byc ojcem... czy uchlac sie do upadlego...
    ale nie viem - co to wypalic papierosa...

    - cos mnie w zyciu ominelo...
  • znana.jako.ggigus 27.04.18, 20:34
    no to zapal sobie

    obrotowy napisał:

    > dziala_nawalony napisał:
    > > ... to walka po której razem w lozku wypala sie papierosa..
    >
    >
    > czuje, ze cos mnie w zyciu ominelo...
    > viem, jak to (np.) byc ojcem... czy uchlac sie do upadlego...
    > ale nie viem - co to wypalic papierosa...
    >
    > - cos mnie w zyciu ominelo...




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • obrotowy 28.04.18, 04:41
    znana.jako.ggigus napisała:
    > no to zapal sobie

    alesz pisalem tu jusz o tym...
    ze dwa razy zapalilem Maryche. pod pare piv...

    - rezultat: bol glowy i kac trzydniowy...

    Very Thanks.

  • znana.jako.ggigus 28.04.18, 12:27
    to może musisz dłużej trenować. Ja też paliłam dwa razy chyba marychę w życiu, ale nic nie dało, bo ja nie mogę inhalować dymu. Dostaję ataku kaszlu. Próbowałam wydachać dym z papierosa całe lata. Lata ćwiczeń.

    obrotowy napisał:

    > znana.jako.ggigus napisała:
    > > no to zapal sobie
    >
    > alesz pisalem tu jusz o tym...
    > ze dwa razy zapalilem Maryche. pod pare piv...
    >
    > - rezultat: bol glowy i kac trzydniowy...
    >
    > Very Thanks.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • obrotowy 28.04.18, 13:32
    znana.jako.ggigus napisała:
    > to może musisz dłużej trenować. Ja też paliłam dwa razy chyba marychę w życiu,
    > ale nic nie dało,

    nosz napisalem z grubsza to samo...
    po co trzeci raz probowac, skoro jedyne rezultaty tych dwoch prob to kac-gigant i zadnych wrazen pozytywnych, zadnego "odlotu"...

    - vidze "do odlotu" trza byc stworzonym...
  • znana.jako.ggigus 28.04.18, 13:58
    albo się przyzwyczaisz. Do wielu rzeczy, które Ci na początku nie smakowały, były dziwne, nie pasowały do konceptu, przyzwyczaiłeś się , zrób sobie przegląd w myślach.
    Może jakbym potrenowała papierosy codziennie ze czetery, to bym się też nauczyła palić. Zapewne tak. Całe lata nie jadłam śniadań, miałam rano niemalże odruch wymiotny, do południa nie jadłam nic. A teraz jem śniadanie.
    Jesteś dynamiczny w rozwoju, jak każdy inny człowiek.

    obrotowy napisał:

    > znana.jako.ggigus napisała:
    > > to może musisz dłużej trenować. Ja też paliłam dwa razy chyba marychę w ż
    > yciu,
    > > ale nic nie dało,
    >
    > nosz napisalem z grubsza to samo...
    > po co trzeci raz probowac, skoro jedyne rezultaty tych dwoch prob to kac-gigant
    > i zadnych wrazen pozytywnych, zadnego "odlotu"...
    >
    > - vidze "do odlotu" trza byc stworzonym...




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • adriana_ada 28.04.18, 15:33
    I wyszlo szydlo z wora, kto udajac swietoszke dawal "czerwonemu" ... soku z malin, w zwiazku z czym wprowadzil zakaz palenia papierosow z uwagi na kobiety w ciazy:)
    Ach ten sok z malin to ma dzialanie uniwersalne i swieta Regina, patronka stolarzy:)
  • piataziuta 27.04.18, 22:02
    >Ultrakobieca - z czym Wam sie kojarzy to slowo? Taka pierwsza mysl :)

    Z kobietami, które są ofiarami patriarchatu.

    Widzę, że nie rozumiesz za bardzo, skąd taki odzew na forum, więc spróbuję wytłumaczyć.

    Jak wiesz, jeszcze nie tak dawno temu, kobiety nie miały praw wyborczych, prawa do kształcenia się, a co za tym idzie - nie pracowały.
    Obowiązkiem kobiety, było zajmowanie się domem i wychowywanie dzieci.
    Utrzymanie/osiągnięcie dobrobytu, zależało tylko od potencjalnego męża. Celem kobiet było więc, dobrze wyjść za mąż.
    I tu zaczął się konkurs, bo mężczyzna który stanowił tzw. "dobrą partię", mógł sobie wśród kobiet wybierać.

    Tak powstał zestaw cech "kobiecych", pożądanych przez mężczyzn:
    1) Piękna - wiadomo. Skoro nie ma o czym z nią gadać (bo niewykształcona), nic nie robi (bo nie pracuje), nie ma nic do powiedzenia (bo jest uzależniona albo od rodziców, albo od męża), a ma pełnić funkcję rozpłodową, to niech chociaż się dobrze prezentuje, co by się ją chciało bzykać.
    2) Miła, delikatna i uległa - to bardzo ważne cechy u potencjalnej żony. Otóż, ciężka i najbardziej niedoceniona praca na świecie - jaką jest prowadzenie domu i wychowywanie dzieci, w połączeniu z wiecznym oczekiwaniem na łaskę lub niełaskę męża - od którego się w 100% zależy, to bardzo niewdzięczny sposób na spędzanie życia, dla każdego człowieka, który jest wolny, asertywny i samodzielnie myśli. Normalny człowiek, może się zacząć buntować, stać się problematyczny i skory do awantur (gdy mąż np. chciałby w spokoju wyskoczyć z kolegami na panienki). Warto więc było na start, znaleźć kobietę taką, która zna swoje miejsce, jest miła, delikatna i uległa - szanse, że taka po czasie stanie się problemem, są mniejsze.
    3)Skromna, cnotliwa dziewica - wiadomo, człowiek (czyli mężczyzna) woli posiadać rzeczy (czyli kobiety) nieużywane.
    W drugą stronę to nie działało, bo wiadomo - mężczyzna ma swoje potrzeby. Jeśli pracował i przynosił pieniądze do domu, to dobra żona przymykała oko na pewne rzeczy. Przymykała tym chętniej, że alternatywą był dla niej rozwód (hańba) i wylądowanie w przytułku (bo brak pracy). A szanse na znalezienie drugiego męża były małe, bo kobieta "po przejściach" - czyli używana, to już towar mało atrakcyjny. A jeśli towarzyszył jej cudzy pomiot, to już w ogóle, nie było szans.

    Dzisiaj kobiety mają dostęp do kształcenia i już wiadomo, że podział na cechy/role/prace męskie i żeńskie nie istnieje, a kobiety to nie podmioty, tylko równe mężczyznom istoty ludzkie.
    Kobieta z powodzeniem może być silną dominą na wysokim stanowisku, agresywnym kierowcą, czy specjalistką od mechaniki kwantowej. Może lubić przygodny seks, a jednocześnie być wartościowym człowiekiem, bo jej wartość nie ogranicza się już do używalności i przebiegu narządów rozrodczych. I nie musi dłużej być miła, bo - jak normalny człowiek, ma prawo do wku.... Może też oczywiście zajmować się domem i dziećmi - ale to jest kwestia jej WYBORU, a nie tego, że taka jest jej rola i musi.
    W dzisiejszych czasach nie wypada wkładać kobiet do tych patriarchalnych stereotypów, bo utrwalanie ich, jest dla kobiet szkodliwe. Kobieta może być różna - a różność nie uwłacza i ujmuje jej płci.
    Stereotypy mają się niestety dobrze i często ludzie bezmyślnie powielają: "kobiece" = słabe, nielogiczne, oparte na emocjach, "męskie" = mocne, silne, logiczne. Podobnie mocno trzymają się płciowe uwarunkowania kulturowe - jak np. indoktrynacja chłopców w kierunku nauk ścisłych (bo to męskie dziedziny), czy zabranianie im płaczu (bo tylko baby płaczą) - i tak np. zyskaliśmy wielkie grono panów inżynierów - troglodytów emocjonalnych. Itp., itd.

    Warto zastanowić się, dlaczego wymieniając cechy wspaniałej kobiety (odejdźmy od "kobiecych" ról i stereotypów), wymieniłaś dokładnie to, czego mężczyźni poprzednich dekad (i dzisiejsi, mniej myślący) oczekiwali. Może nieświadomie próbujesz spełniać oczekiwania? :>

    Dla mnie wspaniała kobieta, to kobieta silna, pewna siebie, stabilna emocjonalnie, nonkonformistyczna, asertywna, wysportowana i empatyczna.
    ;)

  • piataziuta 27.04.18, 22:08
    wybaczcie, tę bezsensowną mieszaninę czasów: przeszłego z teraźniejszym
    trochę to wszystko jest przeszłe, a trochę jeszcze zgrzyta w teraźniejszości
    trochę też jestem zmęczona ;P
  • konwalia55 27.04.18, 22:48
    To interesujace, jak potraficie zinterpretowac moje rozumienie w/w okreslenia (a nie bylo to bynajmniej slowo "wspaniala"), o ktorym napisalam pod wplywem chwili, poniewaz w moim domu pojawily sie dwie cudne dziewczyny...

    Masz racje, nie rozumiem. Bo w swojej naiwnosci myslalam, ze watek bedzie mial sympatyczny oddzwiek. A tymczasem znowu wyklady... mimo, iz zakladajac watek w ogole nie myslalam np. o korelacjach z plcia meska.

    Czuje sie Prawdziwa Kobieca Kobieta i dobrze mi z tym. Naprawde. Musicie sie z tym pogodzic :>
  • piataziuta 27.04.18, 23:12
    To nie są interpretacje i nie chodzi o ciebie.
    Chodzi o używane przez ciebie słowa i to, jak nieświadomie powielasz nimi szkodliwe definicje.
    Przeczytaj jeszcze raz, może za drugim razem pójdzie lepiej.

    Korelacje z płcią męską podałam dla przykładu.
    Bądź sobie ultra-kobiecą.
    Ja też jestem ultrakobieca- mimo, że ni xuja nie jestem delikatna, ani pozytywna, ani miła - nie odbieraj mi z tego powodu kobiecości.
    Ultrakobiece są też ggiguś, stokrotka, alpepe, sixa i adriana_ada - mimo, że każda jest inna. Każda zadeklarowała, że jest kobietą. Masz więc jeden zbiór - kobiety i szcześć (ze mną) przypadków, możesz spróbować wyekstrahować z tego zbiór kobiecych cech - będzie szeroki.
    Jeszcze lepiej byłoby pokusić się o próbę reprezentatywną, ale wtedy gwarantuję ci, że zbiór "kobiecych cech" będzie obejmował wszystko.

  • konwalia55 27.04.18, 23:31
    Ale ja pisalam o MOIM rozumieniu ultrakobiecosci, przeciez kazda z was moze miec inne. I o to zapytalam w swoim watku, o taka pierwsza szybka mysl. Gdybym chciala napisac na temat kobiet w ogole i mocniej rozwinac pewne aspekty zwiazane z kobiecoscia, to zalozylabym zupelnie inny watek.

  • konwalia55 27.04.18, 23:45
    Szyjac sobie kobieca sukienke w kwiaty mysle jedynie o tym, zebym dobrze sie w niej czula. Mila jestem zawsze, warto byc milym, cieplym i delikatnym w relacjach z ludzmi, poniewaz wzbudzasz ich zaufanie, ludzie lgna do ciebie. A ja kocham ludzi, i nie wazne czy to mezczyzni czy kobiety i czy np. osoby starsze. Po prostu taka jestem, wiec nie za bardzo rozumiem to, o czym piszecie.

    Dobranoc :)
  • stokrotka_a 28.04.18, 07:37
    konwalia55 napisała:

    > Ale ja pisalam o MOIM rozumieniu ultrakobiecosci, przeciez kazda z was moze mie
    > c inne.

    Ty napisałaś o swoim, a inne kobiety wyraziły swój punkt widzenia, więc nie bardzo rozumiem, o co masz pretensje. Chciałaś, żeby wszystkie wypowiedzi w tym wątku były lukrowane i słodkie?

    Ta zredukowana do kilku cech ultrakobiecość, którą opisałaś, jest po prostu produktem patriarchatu, nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy. I jak napisała giggus, szczęśliwa niewolnica patriarchalnych konwenansów jest skarbem dla panów patriarchalnego świata.
  • konwalia55 28.04.18, 13:15
    Chodzilo mi o to, ze moje wypowiedzi sa neutralne, a wasze bardzo personalne, poniewaz wyrazajac swoj punkt widzenia uzywacie slow i sformulowan skierowanych bezposrednio do autora, w tym przypadku do mnie. I to wlasnie wy probujecie to swoje postrzeganie wielu spraw narzucic innym, krytykujac kazde inne niz wasze Jedynie Sluszne. Moj watek o ultrakobiecosci jest tego bardzo dobrym przykladem.

    Ogolnie efektem powyzszego jest dosc dziwna, malo przyjemna dla oka i - delikatnie piszac - malo kulturalna i bez poszanowania drugiej strony duskusja. Niemal w kazdym watku.... Smutne.


  • stokrotka_a 28.04.18, 13:55
    konwalia55 napisała:

    > Chodzilo mi o to, ze moje wypowiedzi sa neutralne, a wasze bardzo personalne, p
    > oniewaz wyrazajac swoj punkt widzenia uzywacie slow i sformulowan skierowanych
    > bezposrednio do autora, w tym przypadku do mnie.

    Wydaje ci się tylko, że twoje wypowiedzi są neutralne. Twoje wypowiedzi afirmują określone postawy społeczne i są głównie skupione na twoich osobistych emocjach i gustach. Jeśli ktoś polemizuje z twoimi opiniami, to odnosi się do nich zazwyczaj w sposób bezpośredni. Natomiast ty odbierasz to jako coś, co dotyka cię osobiście. Może to wynikać z tego, że jesteś zbyt mocno skupiona na sobie, zamiast spojrzeć na poruszane problemy w sposób wykraczający poza twoje ja i twój prywatny świat.

    > I to wlasnie wy probujecie to
    > swoje postrzeganie wielu spraw narzucic innym, krytykujac kazde inne niz wasze
    > Jedynie Sluszne. Moj watek o ultrakobiecosci jest tego bardzo dobrym przykladem.

    Każdy ma prawo do krytyki i do polemizowania na publicznym forum. Krytyka i polemika nie są równoznaczne z narzucaniem czegokolwiek osobie, z poglądami której się polemizuje.

    > Ogolnie efektem powyzszego jest dosc dziwna, malo przyjemna dla oka i - delikat
    > nie piszac - malo kulturalna i bez poszanowania drugiej strony duskusja. Niemal
    > w kazdym watku.... Smutne.

    Pokazujesz, że odbierasz dyskusję, która nie idzie po twojej myśli jako brak kultury i poszanowania. Nie, moja droga, kultura i poszanowanie nie polegają na spijaniu sobie ptasiego mleka z ust w kółku wzajemnej adoracji.
  • znana.jako.ggigus 28.04.18, 14:01
    nie, Twoje wypowuedzi NIE są nuetralne. Piszesz o tym, jaką miłą, nieszkodliwą kicią o pastelowych kolorach i bez wkur..u powinna być kobieta. To sobie bądź taka. Ty, sama dla siebie, spełniaj oczekiwania innych i bądź z tym szczęśliwa, z życiem w tej pastelowej klateczce w krateczkę, a dookoła kwiaty, kwilenie ptasząt. Ale Ty dla siebie samej. I już.

    konwalia55 napisała:

    > Chodzilo mi o to, ze moje wypowiedzi sa neutralne, a wasze bardzo personalne, p
    > oniewaz wyrazajac swoj punkt widzenia uzywacie slow i sformulowan skierowanych
    > bezposrednio do autora, w tym przypadku do mnie. I to wlasnie wy probujecie to
    > swoje postrzeganie wielu spraw narzucic innym, krytykujac kazde inne niz wasze
    > Jedynie Sluszne. Moj watek o ultrakobiecosci jest tego bardzo dobrym przykladem
    > .
    >
    > Ogolnie efektem powyzszego jest dosc dziwna, malo przyjemna dla oka i - delikat
    > nie piszac - malo kulturalna i bez poszanowania drugiej strony duskusja. Niemal
    > w kazdym watku.... Smutne.
    >
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 28.04.18, 14:05
    Konwalio, dopasuj sią do opisu, bądź miła, uprzejmie tajemnicza, uśmiechnięta jak pisałaś w poście wyjściowym. Bądź, jak nakazuje opis i schowaj swoje wk..wy do kieszeni. Nikogo nie obchodzą Twoe'je negatywne emocje, bo ultrakobiece kobietki takich nie mają. Uśmiech i do przodu, a drogę posyp płatkami z bukietu.
    Nie kop, bo się spocisz, plamy ci pod pachami wyjdą, a to fuuuj, nieładnie. Ultakobiece kobietki się nie pocą, nie gryzą i nie kopią.
    Wiarusikioborotowe patrzą, a Ty taka odrażająca, brudna i zła chcesz być?
    A do domu idź, kwiatki podlej, okna pomyj, zupy zgotuj.

    konwalia55 napisała:

    > Chodzilo mi o to, ze moje wypowiedzi sa neutralne, a wasze bardzo personalne, p
    > oniewaz wyrazajac swoj punkt widzenia uzywacie slow i sformulowan skierowanych
    > bezposrednio do autora, w tym przypadku do mnie. I to wlasnie wy probujecie to
    > swoje postrzeganie wielu spraw narzucic innym, krytykujac kazde inne niz wasze
    > Jedynie Sluszne. Moj watek o ultrakobiecosci jest tego bardzo dobrym przykladem
    > .
    >
    > Ogolnie efektem powyzszego jest dosc dziwna, malo przyjemna dla oka i - delikat
    > nie piszac - malo kulturalna i bez poszanowania drugiej strony duskusja. Niemal
    > w kazdym watku.... Smutne.
    >
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • konwalia55 28.04.18, 18:23
    Czyli pisalas na powaznie.
  • piataziuta 28.04.18, 20:37
    Nie, to była ironia (to co napisała żiżi).


    Konwalio, założyłaś wątek i dostałaś odpowiedzi.
    Czy chciałaś dostać tylko takie, które są po twojej myśli?
    Tak to na szczęście nie działa (na szczęście, bo można się dzięki temu wiele nauczyć - piszę tu o sobie).
    Mylisz się mówiąc, że odpowiedzi są personalne i niekulturalne. Większość odpowiedzi jest na temat i nie jedzie po tobie osobiście. Krytyka dotyczy treści wątku, a nie twojej osoby.
    To jest kolejny przypadek, gdy krytykę dotyczącą treści twoich postów traktujesz jako bezpośrednią obrazę.
    Niesłusznie. Forum od zawsze działa tak, że ktoś rzuca hasło, a reszta mówi co myśli, a nie słodzi i poklepuje po pleckach.
    Weź sobie do serca to, co napisała ci stokrotka, bo wygląda na to, że trafiła w sedno.

  • znana.jako.ggigus 28.04.18, 20:53
    ironia? nie, w koncu ultrakobieca konwalia nie dopuszcza negatywnych uczuc. Wiec niech ich mi nie pokazuje, niech konwalia jest nadal ultrakobieca, mila, przymilna, slodka, tajemnicza, pastelowa. Tak to jest, jak ktos uzywa argumentow, ktore sam dyskutant podal.

    piataziuta napisała:

    > Nie, to była ironia (to co napisała żiżi).
    >
    >
    > Konwalio, założyłaś wątek i dostałaś odpowiedzi.
    > Czy chciałaś dostać tylko takie, które są po twojej myśli?
    > Tak to na szczęście nie działa (na szczęście, bo można się dzięki temu wiele na
    > uczyć - piszę tu o sobie).
    > Mylisz się mówiąc, że odpowiedzi są personalne i niekulturalne. Większość odpow
    > iedzi jest na temat i nie jedzie po tobie osobiście. Krytyka dotyczy treści wąt
    > ku, a nie twojej osoby.
    > To jest kolejny przypadek, gdy krytykę dotyczącą treści twoich postów traktujes
    > z jako bezpośrednią obrazę.
    > Niesłusznie. Forum od zawsze działa tak, że ktoś rzuca hasło, a reszta mówi co
    > myśli, a nie słodzi i poklepuje po pleckach.
    > Weź sobie do serca to, co napisała ci stokrotka, bo wygląda na to, że trafiła w
    > sedno.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 28.04.18, 21:17
    ja wiem, co masz na myśli i lubię to
    ale ostry pojazd rzadko trafia do człowieka
    efekty zdarzają się, gdy krytykowany człowiek rozumie, co krytykująca osoba ma na myśli
    a szanse na to są tylko wtedy, gdy krytykowany nie czuje się zaatakowany
  • znana.jako.ggigus 29.04.18, 01:06
    ja nie akatkuje konwalii, boze bron
    sama napisala, ze ultakobieca kobieta jest mila i potulna, TO NIECH WRESZCIE KONWALIA ZACZNIE TAKA BYC
    heheh

    piataziuta napisała:

    > ja wiem, co masz na myśli i lubię to
    > ale ostry pojazd rzadko trafia do człowieka
    > efekty zdarzają się, gdy krytykowany człowiek rozumie, co krytykująca osoba ma
    > na myśli
    > a szanse na to są tylko wtedy, gdy krytykowany nie czuje się zaatakowany




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • konwalia55 29.04.18, 12:27
    Nie napisalam, ze ultrakobieca kobieta jest potulna.

    Mam nie reagowac na twoje slowa pisane w dosc nieprzyjemnym, zlosliwym i momentami ponizajacym tonie, daleko odbiegajacym od dobrze pojetej ironii?
  • znana.jako.ggigus 29.04.18, 16:50
    poniżający ton??? co w tym poniżajcego, abyś była, jak piszesz o osobie ultrakobiecej.
    Masz korbę czy trollujesz? Zastosuję zwięzłą komunikację, dla Ciebie miże męską, ale dla mnie walenie prosto z mostu to cecha charakteru a nie jaj/jajników
    Nie pouszczaj tych negatywnych, uśmiech i na luzie, pastele

    konwalia55 napisała:

    > Nie napisalam, ze ultrakobieca kobieta jest potulna.
    >
    > Mam nie reagowac na twoje slowa pisane w dosc nieprzyjemnym, zlosliwym i moment
    > ami ponizajacym tonie, daleko odbiegajacym od dobrze pojetej ironii?




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • konwalia55 28.04.18, 22:58
    Chcialam, zeby inni napisali z czym kojarzy im sie slowo "ultrakobieca". Mnie kojarzylo sie z piekna wiosenna dziewczyna, ktora byla u mnie w domu.
    Ale, oprocz garstki odpowiedzi "pierwszych mysli", pojawily sie personalne wytyki typu:
    Okey blokujesz normalne uczucia polowie ludzkosci.

    I jesli tak wlasnie bedziecie pisaly, bede sie czula zaatakowana. Bo zamiast spokojnie wyjasnic zjawisko skupiacie sie na ironizowaniu, "pyskatym" krytykowaniu, pouczaniu i personalnych wedrowkach i uwagach.

    Nie wiem, moze fakt, ze od wielu lat w moim otoczeniu sa niemal sami mezczyzni, spowodowal, ze przyzwyczailam sie do zwiezlej kultury slowa mowionego i pisanego.
    Ziuta, sama kiedys zazartowalas, ze przeniesiesz sie na forum ematka, bo latwo tam bic piane z niczego ;-)

    A moze po prostu jestem inna niz wy, stale bywalczynie forow, pomyslalyscie o tym?....
  • adriana_ada 28.04.18, 23:17
    konwalia55 napisała:

    > Chcialam, zeby inni napisali z czym kojarzy im sie slowo "ultrakobieca". Mnie k
    > ojarzylo sie z piekna wiosenna dziewczyna, ktora byla u mnie w domu.
    > Ale, oprocz garstki odpowiedzi "pierwszych mysli", pojawily sie personalne wyty
    > ki typu:
    > Okey blokujesz normalne uczucia polowie ludzkosci.

    To jest jakis egocentryzm Konwalio, gdyz nie jestes w stanie zablokowac uczuc polowy ludzkosci. Na cale szczescie ideal kobiecosci, czy ultrakobiecosci nie istnieje, poniewaz kazdy ma swoj gust kazdy ceni inne walory, ktore uwaza za kobiece, albo i nie.

    >
    > I jesli tak wlasnie bedziecie pisaly, bede sie czula zaatakowana. Bo zamiast sp
    > okojnie wyjasnic zjawisko skupiacie sie na ironizowaniu, "pyskatym" krytykowani
    > u, pouczaniu i personalnych wedrowkach i uwagach.

    Ale dyskusja nie jest atakiem, kazdy ma prawo do wlasnych pogladow, w tym na temat kobiecosci. Jeden powiedzial kiedys, ze dla niego kazdy facet jest bardziej atrakcyjny niz ja i ze gdyby musial wybierac, to zrobilby to z facetem. Te slowa mnie niesamowicie ucieszyly, poniewaz nigdy nie spojrzalabym na niego jako na mezczyzne i nie chcialabym zadnych oczekiwan damsko-meskich z jego strony:)

    > Nie wiem, moze fakt, ze od wielu lat w moim otoczeniu sa niemal sami mezczyzni,
    > spowodowal, ze przyzwyczailam sie do zwiezlej kultury slowa mowionego i pisanego.
    > Ziuta, sama kiedys zazartowalas, ze przeniesiesz sie na forum ematka, bo latwo
    > tam bic piane z niczego ;-)

    W jaki kobiecy i delikatny sposob probujesz Ziucie usunac z tego forum;)
    >
    > A moze po prostu jestem inna niz wy, stale bywalczynie forow, pomyslalyscie o tym?....

    Kazda kobieta jest inna, chociaz pewne podobienstwa istnieja, czy to w sferze urody, czy tez intektu. Kobiety sa bardzo rozne, jedna chce ladnie wygladac, chodzi ubrana ladnie i czysto, inna woli na przyklad placic przestepstwa malzonka, zamiast kupic sobie cos ladnego do ubrania, czy dzieciom nowe buty, czy tez slodycze, czy co tam potrzebuja, Jak nie wystarcza, to idzie raz do ojca, raz do matki po pieniadze, zeby wyciagnac ukochanego z problemow odmawiajac sobie butelki perfum, czy nowego biustonosza.
  • konwalia55 28.04.18, 23:43
    Okay,
    ultrakobieca dziewczyna nie moze mi sie kojarzyc z pieknem mlodej, milej, pogodnej i delikatnej dziewczyny ubranej w sukienke w kwiaty, roztaczajacej wokol siebie aure niepokojacej tajemniczosci...
    (...)
  • adriana_ada 28.04.18, 23:47
    konwalia55 napisała:

    > Okay,
    > ultrakobieca dziewczyna nie moze mi sie kojarzyc z pieknem mlodej, milej, pogod
    > nej i delikatnej dziewczyny ubranej w sukienke w kwiaty, roztaczajacej wokol si
    > ebie aure niepokojacej tajemniczosci...
    > (...)

    Ale kto powiedzial, ze nie moze?
    Ps, ciezko w Polsce o taka ultrakobiecosc, bo przez wiekszosc roku jest taka pogoda, ze niedlugo mozna pochodzic w letnich sukienkach z kwiatowymi motywami (ktore sama tez bardzo lubie)
  • konwalia55 28.04.18, 23:51
    No nie moze, bo patriarchat itp.

    ps. Tym bardziej korzystajmy z kazdego slonecznego dnia :)
  • adriana_ada 28.04.18, 23:57
    Ja jestem tez za tym, zeby kobiety byly zadbane, ladnie wygladaly i byly zadowolone z zycia. Nie wazne, co ich motywuje do dbania o siebie, czy jest to facet, czy wlasne lustro, kobieta zadbana i czysta zawsze wyglada ladniej.
    Czy potrzeba nam kobiet brudnych i zaniedbanych, zeby obalic ten jakis wydumany patriarchat? Wiekszosc kobiet dobrze czuje sie w czystych, ladnych ciuchach, strarannym makijazu i pachnac dobrymi perfumami, nie ma to nic wspolnego z partriarchatem, lecz jest to zdrowy objaw typowej kobiecosci.
  • znana.jako.ggigus 29.04.18, 01:08
    kochanie, sama piszesz
    wzbudza same pozytywne uczucia, jest mila, pogodna i delikatna.
    to badz taka i nie oburzaj sie

    wzbudzaj dalej same pozytywne uczucia, do jasnej!

    konwalia55 napisała:

    > Chcialam, zeby inni napisali z czym kojarzy im sie slowo "ultrakobieca". Mnie k
    > ojarzylo sie z piekna wiosenna dziewczyna, ktora byla u mnie w domu.
    > Ale, oprocz garstki odpowiedzi "pierwszych mysli", pojawily sie personalne wyty
    > ki typu:
    > Okey blokujesz normalne uczucia polowie ludzkosci.
    >
    > I jesli tak wlasnie bedziecie pisaly, bede sie czula zaatakowana. Bo zamiast sp
    > okojnie wyjasnic zjawisko skupiacie sie na ironizowaniu, "pyskatym" krytykowani
    > u, pouczaniu i personalnych wedrowkach i uwagach.
    >
    > Nie wiem, moze fakt, ze od wielu lat w moim otoczeniu sa niemal sami mezczyzni,
    > spowodowal, ze przyzwyczailam sie do zwiezlej kultury slowa mowionego i pisane
    > go.
    > Ziuta, sama kiedys zazartowalas, ze przeniesiesz sie na forum ematka, bo latwo
    > tam bic piane z niczego ;-)
    >
    > A moze po prostu jestem inna niz wy, stale bywalczynie forow, pomyslalyscie o t
    > ym?....




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 29.04.18, 09:42
    konwalia55 napisała:

    > A moze po prostu jestem inna niz wy, stale bywalczynie forow, pomyslalyscie o t
    > ym?....

    Nikt ci nie broni być inną. Ciekawe jest jednak to, że piszesz do innych per "stałe bywalczynie forów". A ty kim jesteś? Dochodzącą bywalczynią?
  • konwalia55 29.04.18, 11:48
    Same calkiem niedawno podkreslilyscie jak bardzo jestescie tutaj zaangazowane w latach i aktywnosci.
    Gdzuie mi do was...
    To badz konsekwentna, pls.

    Nie napisalam, ze ktos mi broni byc inna.
  • stokrotka_a 29.04.18, 21:36
    konwalia55 napisała:

    > Same calkiem niedawno podkreslilyscie jak bardzo jestescie tutaj zaangazowane w
    > latach i aktywnosci.
    > Gdzuie mi do was...
    > To badz konsekwentna, pls.

    Moja droga, a jakie znaczenie ma to, jak długo tu ktoś jest. I co to za "wy"? Ja nie podkreślałam wcale "jak bardzo jestem tutaj zaangazowana w latach i aktywnosci".

    > Nie napisalam, ze ktos mi broni byc inna.

    No to po co to podkreślanie inności?
  • konwalia55 29.04.18, 21:45
    Moja droga, a jakie znaczenie ma to, jak długo tu ktoś jest. I co to za "wy"? Ja nie podkreślałam wcale "jak bardzo jestem tutaj zaangazowana w latach i aktywnosci".

    No wlasnie nie wiem, ale to nie ja podkreslalam (kilkukrotnie zreszta) ten fakt. Wiem, ze ty tez nie, a gdzies wyzej wyjasnilam moje "wy" - nie bierz tego do siebie.

    Tak sobie pomyslalam, ze skoro jestem w takiej opozycji do wiekszosci kobiet na tym forum to musze byc inna.... Taki odmieniec, jak w pewnej powiesci.
  • stokrotka_a 29.04.18, 21:51
    konwalia55 napisała:

    > No wlasnie nie wiem, ale to nie ja podkreslalam (kilkukrotnie zreszta) ten fakt
    > . Wiem, ze ty tez nie, a gdzies wyzej wyjasnilam moje "wy" - nie bierz tego do
    > siebie.

    Jeśli w komentarzu skierowanym bezpośrednio do mnie piszesz "wy", to mam prawo sądzić, że mnie zaliczasz to tego grona.

    > Tak sobie pomyslalam, ze skoro jestem w takiej opozycji do wiekszosci kobiet na
    > tym forum to musze byc inna.... Taki odmieniec, jak w pewnej powiesci.

    Każda z nas jest inna. Naprawdę. Uwierz. :-)
  • adriana_ada 29.04.18, 21:58
    "Tak sobie pomyslalam, ze skoro jestem w takiej opozycji do wiekszosci kobiet na tym forum to musze byc inna.... Taki odmieniec, jak w pewnej powiesci"

    Nie szukaj siebie w powiesciach, tylko we wlasnym lustrze i zadbaj o to, zeby bylo to lustro dobrej jakosci. Jaka jest przyczyna tego, ze jestes w opozycji do wiekszosci kobiet, ktore podejrzewam, ze bronia swojego feministycznego stanowiska?
    Kobiety bardzo dlugo walczyly o swoje prawa i nie chca ich stracic, a Ty czasem probujesz gloryfikowac zycie Jagienki ze wsi kreujac takie zycie jako ideal u boku mezczyzny i innych patetycznych zjawisk. Wies polska wielu kobietom, jak nie wiekszosci kojarzy sie ze zniewoleniem, nie bez przyczyny, wiec ta sielskosc opisywana przez Ciebie moze innych draznic. Wiele jest punktow, tez takim punktem byly sposoby retro, wiekszosc spoleczenstwa europejskiego te czasy retro dawno zapomniala, moze sa wspominki, ze takie sposoby byly, jednak nikt nie wdraza je w zycie, bo nie ma obecnie takiej potrzeby.
  • adriana_ada 29.04.18, 23:00
    Co do powiesci Konwalio, mnie tez zainteresowala pewna literatura pt. "Ojciec chrzestny" i tak sobie pomyslalam, czy mnie moj wujek jeszcze pamieta, jak podawal mnie do chrztu i wozil z ciotka w wozku zanim ich dzieci na swiat przyszly. Ciotka byla muzulmanka, wujek chrzescijaninem, a ze bylismy w Europie to i dzieci jako male zostaly ochrzczone.
  • stokrotka_a 29.04.18, 09:57
    konwalia55 napisała:

    > Nie wiem, moze fakt, ze od wielu lat w moim otoczeniu sa niemal sami mezczyzni,
    > spowodowal, ze przyzwyczailam sie do zwiezlej kultury slowa mowionego i pisane
    > go.

    Nie ma to jak kobieta wychwalająca patriarchalne wartości - kultura męskiego słowa (sic!) w kontrze do domyślnego braku kultury słowa kobiecego. Dobrze naoliwiony kobiecy trybik w męskiej machinie społecznej to prawdziwy skarb. :-)
  • konwalia55 29.04.18, 11:51
    No tak, znowu patriarchat.
    A moze po prostu krotka meska zwiezlosc w komunikacji wolnej od "bicia piany"?

    Na forum od razu widac, ktore slowa pisal mezczyzna, a ktore kobieta, naprawde :)
  • konwalia55 29.04.18, 11:52
    Mialo byc:

    Na forum od razu widac, ktore slowa pisala kobieta, a ktore pisal mezczyzna, naprawde :)
  • piataziuta 29.04.18, 12:29
    >Na forum od razu widac, ktore slowa pisala >kobieta, a ktore pisal mezczyzna, naprawde :)

    Oo, a tu seksizm.
    No tak bo męskie to takie lepsze, damskie gorsze, wiadomo.
    Jednak dopiero co deklarowałaś, że jesteś ultrakobieca. Czyli co, jednak gorsza ultrakobieca, czy męska lepsza?
  • konwalia55 29.04.18, 12:37
    Nie gorsze, inne. Po prostu.


  • adriana_ada 29.04.18, 12:38
    konwalia55 napisała:

    > No tak, znowu patriarchat.
    > A moze po prostu krotka meska zwiezlosc w komunikacji wolnej od "bicia piany"?
    >
    > Na forum od razu widac, ktore slowa pisal mezczyzna, a ktore kobieta, naprawde
    > :)

    Jak Ci w pewnych kwestiach przyznaje racje, tak sa tez punkty, z ktorymi absolutnie z Toba nie zgadzam sie. Kazda kobieta ma prawo czuc sie kobieco, czy to w zwiewnej sukience w kwiatki, czy tez w jeansach i bluzeczce, niewazne, w czym dobrze sie czuje. Zgadzam sie, ze heteroseksualna kobieta lubi podobac sie facetom, tak samo, jak i facet hetero lubi podobac sie babkom, normalne i zdrowe.
    Nie zgadzam sie jednak z tym, ze faceci sa tacy kochani i cacy w rozmowie, bo zdarzaja sie jednostki mega mendowate, ktore bija piane i plotkuja bardziej, niz starsze panie siedzace na lawce w parku. Sama doswiadczylam stalkingu niemal 10 letniego ze strony faceta (tak, ze nie tylko ty mialas w zyciu przejscia), ktory jest wyjatkowo podla i chora psychicznie swinia. Wspomnialam o tym typie w Twoim watku, to ten co mowil, ze gdybym byla ostatnia kobieta, to on zostalby gejkem, to ten. Uroil sobie, ze gnojac mnie w kazdy mozliwy sposob robi dobrze swojej ukochanej i w taki wlasnie sposob udowadnia swoja gleboka do niej milosc. Nie rozumial, albo nie chcial rozumiec (bo to taki typ), ze w taki sposob swojej milosci dobrze nie zrobi, bo przez to nie bedzie ona ani ladniejsza, ani szczesliwsza, ani zgrabniejsza, ani bogatsza. Dlugo mi to zajelo, zeby odkryc, ze jest to rzetelny lesiu skad pochodza kuny lesne, ale to nic. Ukrywal sie pod wieloma krypto, jednak wszystko jest do znalezienia, jak sa tacy, ktorzy maja policyjnego nosa. PS. nie mylic z Lesiem od Anieli, bo tego akurat zdenerwowac bym nie chciala.
    No i niedzielnie cos dla Anieli z focia pewnej pieknej Francuzeczki;)

    www.youtube.com/watch?v=K5_EBAzIPJM
  • konwalia55 29.04.18, 13:05
    Oczywiscie, ze tak, nie kazdy mezczyzna jest ok, podobnie jak i nie kazda kobieta.

    Z mendowatymi jak to ujelas jednostkami nie rozmawiam, nie mam o czym, zreszta nie bardzo mam gdzie ich spotkac. Pracuje w powaznej firmie i na szczescie mendowatych jednostek tam nie ma, a chlopacy z ktorymi jestem zangazowana w rozne fajne tematy rowniez sa w porzadku, bo gdyby nie byli - nie mogliby sie zajmowac tymi tematami. W domu mam kochane osoby, a i sasiadow bardzo okay. Wiec - mam szczescie miec madrych i dobrych mezczyzn wokol siebie i biorac pod uwage wszystkie slowa z forum - mam z czego sie cieszyc. W zaden sposob nie czuje sie przez nich osaczana, zdominowana, ponizana, wykorzystywana, no nie wiem... albo mam takie niesamowite szczescie, albo jednak pojecie patriarchatu jest mocno naduzywane i byc moze nawet i krzywdzace dla mezczyzn, ktorzy sami z siebie opiekuja sie kobietami i sa dla nich naprawde dobrzy i czuli, bo je szanuja, lubia i kochaja i sie z nimi uzupelniaja w zyciu.
  • adriana_ada 29.04.18, 13:17
    konwalia55 napisała:

    > Oczywiscie, ze tak, nie kazdy mezczyzna jest ok, podobnie jak i nie kazda kobieta.

    I o to w tym wszystkim wlasnie chodzi i chyba Ziuci tez chodzilo o to, ze kazdy z nas, czy to mezczyzna, czy kobieta jest jednostka indywidualna.

    >
    > Z mendowatymi jak to ujelas jednostkami nie rozmawiam, nie mam o czym, zreszta
    > nie bardzo mam gdzie ich spotkac. Pracuje w powaznej firmie i na szczescie mend
    > owatych jednostek tam nie ma, a chlopacy z ktorymi jestem zangazowana w rozne f
    > ajne tematy rowniez sa w porzadku, bo gdyby nie byli - nie mogliby sie zajmowac
    > tymi tematami.

    Powazna firma o niczym nie swiadczy, tam zwracaja uwage na produktywnosc pracownika, charakter schodzi na plan zdecydowanie dalszy, wazna jest praca i wykonywanie planu szefa. Nigdy nie przewidzisz, tym bardziej, ze wiekszosc z nich patrzy na kobiete jako na potencjalny obiekt do zaciagniecia do lozka.


    W domu mam kochane osoby, a i sasiadow bardzo okay. Wiec - mam
    > szczescie miec madrych i dobrych mezczyzn wokol siebie i biorac pod uwage wszys
    > tkie slowa z forum - mam z czego sie cieszyc. W zaden sposob nie czuje sie prze
    > z nich osaczana, zdominowana, ponizana, wykorzystywana, no nie wiem... albo mam
    > takie niesamowite szczescie, albo jednak pojecie patriarchatu jest mocno naduz
    > ywane i byc moze nawet i krzywdzace dla mezczyzn, ktorzy sami z siebie opiekuja
    > sie kobietami i sa dla nich naprawde dobrzy i czuli, bo je szanuja, lubia i ko
    > chaja i sie z nimi uzupelniaja w zyciu.

    Niestety to kolezanki mialy sporo racji, gdyz niektore slowa daja sporo do myslenia, chociazby to, ze opiekuja sie kobietami. Kobieta nie jest dzieckiem, jest dorosla jednostka, ktora powinna sama soba sie opiekowac. Rozumiem to, ze kazda z nas jest inna i ze niektore lubia to, gdy facet sie nimi opiekuje, ale tez w ten sposob daja wyraz swojej niepewnosci i podporzadkowania meskiemu ramieniu. Ja bym tak nie chciala, bedac w zwiazku oczekiwalabym od mezczyzny, ze bedzie moim partnerem rownorzednym a nie opiekunem.
  • konwalia55 29.04.18, 15:51
    Adriana, w mojej firmie wazny jest team, zywi ludzie, nie tylko nasza wiedza. Nie mamy szefa ;-) Mamy za to trudne problemy do rozwiazania i pracujemy razem, wykorzystujac te wiedze i umejetnosci i fakt, ze sie lubimy. Mila atmosfera sprzyja w pracy zespolowej.
    Ale rozumiem, o czym napisalas, bo slyszalam o takim podejsciu np. w polskich "korporacjach".

    Napisalam tak:
    ktorzy sami z siebie opiekuja sie kobietami i sa dla nich naprawde dobrzy i czuli, bo je szanuja, lubia i kochaja i sie z nimi uzupelniaja w zyciu

    Ada, naprawde uwazasz, ze mezczyzna, ktory opiekuje sie i troszczy o kobiete, poniewaz sam czuje taka potrzebe to jednoczesnie niepewnosc i podporzadkowanie tej kobiety? Uzupelnianie sie w zyciu to m.in. szeroko rozumiane partnerstwo i wzajemna dbalosc o siebie, wspolna droga...

    Moj tata zawsze dbal o moja mame, opiekowal sie nia, krucha kobieta, moi rodzice sa dla mnie wzorcem dobroci i ciepla dwojga ludzi w zwiazku. I nigdy bym nie powiedziala, ze mama jest ulegla i podporzadkowana tacie, albo ze tata ja w jakis sposob wykorzystuje.

    Nie moge juz tego czytac, przepraszam, ale nie.







  • adriana_ada 29.04.18, 17:54
    konwalia55 napisała:

    > Adriana, w mojej firmie wazny jest team, zywi ludzie, nie tylko nasza wiedza. N
    > ie mamy szefa ;-) Mamy za to trudne problemy do rozwiazania i pracujemy razem,
    > wykorzystujac te wiedze i umejetnosci i fakt, ze sie lubimy. Mila atmosfera sp
    > rzyja w pracy zespolowej.
    > Ale rozumiem, o czym napisalas, bo slyszalam o takim podejsciu np. w polskich "
    > korporacjach".


    To masz faktycznie iddylicznie w pracy, az ciezko w to uwierzyc, a to, o czym ja napisalam, to nie tylko polskie korporacje, lecz globalny trend korporacyjny.

    > Napisalam tak:
    > ktorzy sami z siebie opiekuja sie kobietami i sa dla nich naprawde dobrzy i
    > czuli, bo je szanuja, lubia i kochaja i sie z nimi uzupelniaja w zyciu


    Jezeli kobieta czuje sie jednostka slaba, to faktycznie potrzebuje kogos, kto bedzie sie nia opiekowal i podejmowal za nia decyzje. Ten co opiekuje sie tez bedzie mial satysfakcje, bedzie sobie myslal, ze bez niego nie poradzi sobie i bedzie z tego bardzo dumny- kontrola absolutna pod plaszczykiem opiekunczosci. Ja wyroslam bardziej na wzorcach zachodnich, gdzie partnerstwo wyglada zupelnie inaczej.


    > Ada, naprawde uwazasz, ze mezczyzna, ktory opiekuje sie i troszczy o kobiete, p
    > oniewaz sam czuje taka potrzebe to jednoczesnie niepewnosc i podporzadkowanie t
    > ej kobiety? Uzupelnianie sie w zyciu to m.in. szeroko rozumiane partnerstwo i w
    > zajemna dbalosc o siebie, wspolna droga...

    Ja mam inna wizje partnerstwa, nie chce opiekowac sie partnerem, ani nie oczekuje tego, zeby opiekowal sie mna. Dla mnie wazne sa wspolne priorytety, oczekiwania, zgodnosc charakterow itp. Nie chcialabym np., zeby facet mowil mi, jaka mam w danym momencie ubrac bluzke, czy sukienke, ze mam byc mila i usmiechnieta, nie zyczylabym sobie, zeby partner w jakikolwiek sposob rysowal moj psychologiczny portret. Podam brutalny przyklad, gdy mloda dama idzie do burdelu, to tam tez jej panowie mowia, jaka ma ubrac sukienke, jaka bielizne, jakie rajtki, jakie buty, ze ma byc mila, potulna i grzecznie sie usmiechac. Ogladalam z ciekawosci i takie castingi w necie.


    > Moj tata zawsze dbal o moja mame, opiekowal sie nia, krucha kobieta, moi rodzic
    > e sa dla mnie wzorcem dobroci i ciepla dwojga ludzi w zwiazku. I nigdy bym nie
    > powiedziala, ze mama jest ulegla i podporzadkowana tacie, albo ze tata ja w jak
    > is sposob wykorzystuje.
    >
    Kazdy ma inne wzorce rodzinne, moi rodzice (dawno juz po rozwodzie) byli dwojgiem niezaleznych ludzi, zarabiali podobnie, pracowali, mama byla i do dzis jest kobieta stanowcza i niezalezna.

    > Nie moge juz tego czytac, przepraszam, ale nie.

    Wolna wola.
  • konwalia55 29.04.18, 19:16
    Nie chcialabym np., zeby facet mowil mi, jaka mam w danym momencie ubrac bluzke, czy sukienke, ze mam byc mila i usmiechnieta, nie zyczylabym sobie, zeby partner w jakikolwiek sposob rysowal moj psychologiczny portret. Podam brutalny przyklad, gdy mloda dama idzie do burdelu, to tam tez jej panowie mowia, jaka ma ubrac sukienke, jaka bielizne, jakie rajtki, jakie buty, ze ma byc mila, potulna i grzecznie sie usmiechac. Ogladalam z ciekawosci i takie castingi w necie.

    Na szczescie niczego takiego nigdy nie bylo w moim zyciu, co innego mam na mysli piszac o troskliwym i opiekunczym mezczyznie, a tym bardziej moich rodzicach.

    Dziekuje za twoje wpisy, jednak po lekturze calego watku wychodze stad przybita ;-)
  • piataziuta 29.04.18, 19:26
    >jednak po lekturze calego watku wychodze stad przybita ;-)

    achh, ten egocentryzm...
    pewnie każdy lubi, gdy odpowiedzi na założony przez niego wątek, są pełne zachwytu i poparcia
    ale do tego się trzeba kochana troszkę postarać ;)
  • konwalia55 29.04.18, 19:34
    Zupelnie nie to mialam na mysli.
    Kolejny przyklad, jak trudno ci ogarnac inne niz twoje postrzeganie tego i owego.
  • piataziuta 29.04.18, 19:39
    powiedziała ta, która ma szerokie postrzeganie i potrafi przyjąć krytykę kilku osób, za swoje kilka durnych słów, na klatę ;)
  • konwalia55 29.04.18, 19:47
    ...za swoje kilka durnych słów...

    I to jest wlasnie ta kultura slowa, o ktorej wczesniej wspomnialam.



  • konwalia55 29.04.18, 19:52
    ...czym zreszta jednoznacznie potwierdzilas, ze krytykowalyscie (te kilka osob) moje slowa - o czym pisze od samego poczatku, ze skupilyscie sie na krytyce ;-)

    Ajjj, ziuta, ide do domu, bo juz zimno na dworze. Nie bede cie juz denerwowac. Naprawde spokojna jestem i zyje w troche innym swiecie, a forum to dla mnie takie bardziej sentymentalne miejsce niz cokolwiek innego. Wybacz ;-)
  • adriana_ada 29.04.18, 20:32
    A ja Ciebie czytam Konwalio i mam wrazenie (moze sluszne, a moze mylne), ze bylas w domu rodzinnym wychowywana bezstresowo i to nie Twoi rodzice, lecz Ty bylas tam szefem, wielki blad wychowawczy i juz za pozno, zeby go naprawic, bo jestes dorosla.
    Jestes doroslym dzieckiem z egocentryzmem (co rozniez zauwazyla Ziucia), ktorego slow nie wolno skrytykowac, bo zostaje dziecko zdolowane. Krytyka cudzych pogladow jest nieodlacznym elementem dyskusji forumowych. Zylas pewnie pod kloszem i obowiazkiem wszystkich bylo Cie chwalic, chociazby nie bylo za co tak sobie wroze z fusow. Niestety jako osoba dorosla, ktora ma rodzine wlasna wyszlas spod tego klosza i miej na uwadze, ze inni ludzie beda szczerze wyrazac wlasne zdanie, zamiast Cie chwalic. Jak uznaja, ze napisalas cos wlasciwego, to pewnie pochwala, a to, co im sie nie podoba skrytykuja. Ja jestem szczera i inni pewnie tez, napisalam Ci, ze sa punkty, z ktorymi sie z Toba zgadzam, ale i sa takie, na temat ktorych mam odmienne zdanie.
  • konwalia55 29.04.18, 21:02
    Ada,
    Szczerosc i krytyka - ok, ale w sposob kulturalny i nie atakujacy rozmowcy. I rownoprawny.

    Poza tym nic sie nie zgadza.

  • adriana_ada 29.04.18, 21:21
    Ja tez nie jestem wrozka, zastanowila mnie wrazliwosc na krytyke nie tyle Ciebie personalnie, jak i Twoich pogladow. Pewnie czytalas na forum nie raz slowa skierowane do mnie szczegolnie w tamatach zahjaczajacych o religie i tolerancje, Ty na widok takich slow nie wiem jakbys zareagowala, bo to nie byla krytyka, tylko personalne bluzgi, na ktore tez odpowiadalam bluzgami. Kazdy czlowiek jest inny i ma odmienne granice wrazliwosci na krytyke, czy na inne sprawy.
  • konwalia55 29.04.18, 21:27
    Kazdy czlowiek jest inny i ma odmienne granice wrazliwosci na krytyke, czy na inne sprawy.

    No wlasnie! To powinno byc podsumowaniem tego watku :-)
  • piataziuta 30.04.18, 10:43
    >Ajjj, ziuta, ide do domu, bo juz zimno na dworze. Nie bede cie juz denerwowac. Naprawde spokojna >jestem i zyje w troche innym swiecie, a forum to dla mnie takie bardziej sentymentalne miejsce niz >cokolwiek innego. Wybacz ;-)

    Nie denerwujesz mnie Konwalio. :)
    Czasami nużysz mnie co najwyżej - gdy rozmowa robi się długa, a wszystko co tu ci się staram wytłumaczyć idzie na marne ;p
    ale cóż, takie uroki forum, że najczęściej człowiek się rozpisuje na darmo ;)
  • piataziuta 30.04.18, 10:27
    >>..za swoje kilka durnych słów...

    >I to jest wlasnie ta kultura slowa, o ktorej wczesniej wspomnialam.

    trzeba cię maleńkimi kroczkami hartować, żebyś zaczęła odróżniać, kiedy piszemy do ciebie obraźliwie, a kiedy nie

  • stokrotka_a 29.04.18, 21:41
    konwalia55 napisała:

    > No tak, znowu patriarchat.
    > A moze po prostu krotka meska zwiezlosc w komunikacji wolnej od "bicia piany"?

    Tak, znowu. A wiesz dlaczego? Bo twoje wypowiedzi konsekwentnie dowodzą, że jesteś częścią patriarchalnego systwmu.

    > Na forum od razu widac, ktore slowa pisal mezczyzna, a ktore kobieta, naprawde
    > :)

    Nie wątpię, kochana, że ty od razu widzisz, bo przecież nie od dziś wiadomo, że wypowiedzi mężczyzn są zwięzłe i kulturalne, a jakie są wypowiedzi kobiet to wszyscy wiedzą... :-) Zastanawiasz się czasem, co znaczą twoje własne słowa? :-)
  • znana.jako.ggigus 30.04.18, 08:29
    to jest jakas masochistyczna, patriarchalna przyjemnosc mysleci pisac o sobie samej i polowie ludzkosci zle. ale to pasuje do patriarchatu, bo w obrebie tego systemu jako kobieta nalezy sie walic po lbie i pozbawiac wartosci. Wszystko z pogodnym usmiechen na twarzy rzecz jasna i w scenerii pastelowej.

    stokrotka_a napisała:

    > konwalia55 napisała:
    >
    > > No tak, znowu patriarchat.
    > > A moze po prostu krotka meska zwiezlosc w komunikacji wolnej od "bicia pi
    > any"?
    >
    > Tak, znowu. A wiesz dlaczego? Bo twoje wypowiedzi konsekwentnie dowodzą, że jes
    > teś częścią patriarchalnego systwmu.
    >
    > > Na forum od razu widac, ktore slowa pisal mezczyzna, a ktore kobieta, nap
    > rawde
    > > :)
    >
    > Nie wątpię, kochana, że ty od razu widzisz, bo przecież nie od dziś wiadomo, że
    > wypowiedzi mężczyzn są zwięzłe i kulturalne, a jakie są wypowiedzi kobiet to w
    > szyscy wiedzą... :-) Zastanawiasz się czasem, co znaczą twoje własne słowa? :-)




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 29.04.18, 12:26
    >oprocz garstki odpowiedzi "pierwszych mysli", >pojawily sie personalne wytyki typu:
    >Okey blokujesz normalne uczucia polowie >ludzkosci.

    To nie są personalne wtyki.
    Piszesz o kobiecości, czyli piszesz o każdej z nas, więc ci odpowiadamy. Gdybyś napisała co lubisz/podziwiasz u kobiet, nie byłoby problemu. Ale ty definiując cechy "kobiece" opierając się o patriarchalne kryteria, po prostu nam uwłaczasz.

    >I jesli tak wlasnie bedziecie pisaly, bede sie >czula zaatakowana.

    Tak właśnie będziemy pisały, dopóki istnieje wolność słowa na forum i dopóki będą powstawały takie wątki.

    >Bo zamiast spokojnie wyjasnic zjawisko >skupiacie sie na ironizowaniu, "pyskatym" >krytykowaniu, pouczaniu i personalnych >wedrowkach i uwagach.

    Znając już twoje przewrażliwienie na swoim punkcie, próbowałam spokojnie wyjaśnić zjawisko, ale najwyraźniej nie dość dobrze mi wyszło, bo nic nie zrozumiałaś, a zamiast tego znowu zarzucasz mi "niezbyt kulturalne pouczanie" (?), czy może nawet atak.

    >Nie wiem, moze fakt, ze od wielu lat w moim >otoczeniu sa niemal sami mezczyzni, >spowodowal, ze przyzwyczailam sie do zwiezlej >kultury slowa mowionego i pisanego.

    :D
    Ależ mój styl pisania i mówienia jest bardzo zwięzły, tylko gdy tak pisałam, to nigdy nic nie rozumiałaś, więc tym specjalnie dla ciebie wysmarowałam tu chyba najdłuższego posta w życiu. :D

    >Ziuta, sama kiedys zazartowalas, ze >przeniesiesz sie na forum ematka, bo latwo
    >am bic piane z niczego ;-)

    Nie. Pisałam o prowokacji, nie o biciu piany.

    >A moze po prostu jestem inna niz wy, stale >bywalczynie forow, pomyslalyscie o tym?..

    Nie wkładaj nas do jednego wora, bo każda z nas jest inna. I to właśnie próbujemy ci wytłumaczyć.
  • konwalia55 29.04.18, 12:35
    Tak... a sama nie rozumiesz, ze i ja moge byc inna ;-)
    Watek byl o moich pierwszych odczuciach, a nie definicji ultrakobiecosci.
    Niesamowite, co z niego zrobilyscie.....

  • konwalia55 29.04.18, 12:47
    Uwlaczylam wam, bo napisalam o sukience w kwiaty, albo o tym, ze mila i pogodna kobieta jest w moim odczuciu bardzo kobieca? A moze swieze kwiaty w wazonie powoduja to uwlaczenie? To moze jasne kolory w domu?

    Masz racje, duzo piszesz.

  • piataziuta 29.04.18, 17:51
    >Uwlaczylam wam, bo napisalam o sukience w kwiaty, albo o tym, ze mila i pogodna kobieta jest w moim >odczuciu bardzo kobieca? A moze swieze kwiaty w wazonie powoduja to uwlaczenie? To moze jasne kolory >w domu?

    "Miła i pogodna = kobieca."
    Tak, to jest uwłaczające!
    Bo parafrazą będzie:
    "prawdziwa kobieta powinna być miła i pogodna",
    a kolejną:
    "niemiłe, niepogodne kobiety, to nie są prawdziwe kobiety"

    Nie dość że to głupie i zapożyczone z patriarchatu (co już tłumaczyłam obszernie), to mnie obraża, bo nie jestem pogodna, nie jestem (zawsze) miła, ale jestem kobieca, a ty mi swoim nieopatrznym stwierdzeniem to zabierasz.

    Możesz sobie uważać, że ziemia jest płaska i masz do tego prawo, ale nie próbuj pliz, mnie definiować. Defniuj siebie. Nie definiuj kobiecości, czy innych wielkich zbiorów, w oparciu o jedno kryterium, bo nie masz do tego kompetencji. Czy masz?




  • konwalia55 29.04.18, 19:07
    Nikogo ani niczego nie definiowalam, napisalam o moim poczuciu ultrakobiecosci, nie twoim ani nikogo innego, a swoich slow nie nazwalam definicja i nikogo nie zapraszalam do zgody na moje postrzeganie piekna. Wrecz przeciwnie, na poczatku napisalam "wg mnie", a na koncu zapytalam o to, jak wy rozumiecie slowo "ultrakobiecosc", dosc szerokie przeciez.

    Jednak zamiast podzielic sie ta pierwsza mysla wolalas (wolalyscie) skupic sie na analizie moich slow i mojej osoby przez pryzmat mojego postrzegania kobiecego piekna, dochodzac do absurdalnych wnioskow i coraz bardziej sie nawzajem nakrecajac w zenujacych postach, by na koniec odpytywac mnie z kompetencji.

    Myslalam, ze to bedzie mily watek. Pomylilam sie.

    Niech kazda z nas zostanie w swoim swiecie i ze swoja ultrakobiecoscia (tu i tam...).
  • piataziuta 29.04.18, 19:22
    >Jednak zamiast podzielic sie ta pierwsza mysla wolalas (wolalyscie) skupic sie na analizie moich slow i >mojej osoby

    Nie. Napisałam, tę pierwszą myśl. Jest to "patriarchat".
    Tylko ty nie przyjmujesz do wiadomości, że "pierwsza myśl" po przeczytaniu twojego posta, może być negatywna, zamiast słodko-pierdząca.

    >Myslalam, ze to bedzie mily watek. Pomylilam sie.
    Wiesz, z tego co piszesz wynika, że "miło" według twoich kryteriów jest wtedy, kiedy nikt nie podejmuje z tobą dyskusji.
    Dyskusji ewidentnie nie lubisz, dyskutować merytorycznie nie potrafisz, a każde zdanie wyrażające krytykę twej wypowiedzi, traktujesz jako spersonalizowany atak.
    Zakładaj więc wątki nie prowokujące dyskusji, jak ten o wiośnie czy innych bzdetach, a raczej nikt poza osobami lubiącymi sobie popierdzieć na słodko, tematu nie podejmie.

    Pozdrawiam i miłego wieczoru. :)
  • konwalia55 29.04.18, 19:31
    Ultrakobiecosc=patriarchat?
    A sama o sobie napisalas, ze jestes utrakobieca... ;-)

    Nie, to wy macie jakies kryteria i te wlasnie kryteria nie pozwalaja wam na sympatyczna dyskusje z nikim, kto sie w nich nie miesci (np. tematy dot.religii czy aborcji).Nie potraficie sie powstrzymac od napastliwego pisania i tak "uroczo" sie same w siebie zakreciacie ;-)
    Zauwazylas ile razy piszesz "per ty"?
  • piataziuta 29.04.18, 19:37
    >Zauwazylas ile razy piszesz "per ty"?

    a ty, jak często używasz per "wy"? :)

    >Nie potraficie sie powstrzymac od napastliwego pisania i tak "uroczo" sie same w siebie >zakreciacie ;-)

    potrafię być napastliwa, ale tu jeszcze nie byłam
    i nie pisz do mnie per "wy", bo występuję tylko w jednej osobie
  • konwalia55 29.04.18, 19:40
    Nie odpowiedzialas na pytanie, wiec podpowiem: piszesz tak non stop. Tak hula wiatr po polach.

    Ja per "wy" napisalam dopiero wtedy, gdy wypowiedziałaś sie w imieniu WAS. W watku o uwlaczaniu WAM.


  • konwalia55 29.04.18, 19:43
    Wiec WAM odpowiedzialam ;-)

    Ale mysle, ze dalsza rozmowa nie ma sensu.
    Zrobilo sie chlodno, wiec zbieram sie do domu.
  • piataziuta 29.04.18, 19:55
    Nie odpowiedzialas na pytanie, wiec podpowiem: piszesz tak non stop. Tak hula wiatr po polach.

    Ja per "wy" napisalam dopiero wtedy, gdy wypowiedziałaś sie w imieniu WAS. W watku o uwlaczaniu WAM.

    Najpierw odnieś się merytorycznie do tego, co napisałam w odpowiedzi na twój post założycielski. Dopiero potem przejdę do analizowania kolejnych twoich wypocin.
    ;)
  • konwalia55 29.04.18, 20:19
    Nie odpowiedzialas na pytanie, wiec podpowiem: piszesz tak non stop. Tak hula w
    > iatr po polach.
    >
    > Ja per "wy" napisalam dopiero wtedy, gdy wypowiedziałaś sie w imieniu WAS. W wa
    > tku o uwlaczaniu WAM.
    >
    > Najpierw odnieś się merytorycznie do tego, co napisałam w odpowiedzi na twój po
    > st założycielski. Dopiero potem przejdę do analizowania kolejnych twoich wypoci
    > n.
    > ;)



    Moze i bym sie odniosla, ale widzisz, nie bardzo teraz rozumiem, jak ty, kobieta ultrakobieca, wpasujesz sie w to swoje rozumienie ultrakobiecosci. Bo napisalas cos o ofiarach patriarchatu...

    Nigdy nikomu bym nie napisala "twoje wypociny".
    I dlatego po takich slowach wybieram kolacje w moim dobrym, cieplym i przytulnym domu, z dala od forum.
  • stokrotka_a 29.04.18, 21:37
    konwalia55 napisała:

    > Myslalam, ze to bedzie mily watek. Pomylilam sie.

    kochana, zdarza się. Każdy się myli. Moim zdaniem od wątku miłego bardziej pożądany jest wątek ciekawych dyskusji.
  • znana.jako.ggigus 29.04.18, 16:51
    ja się poddaję
    piataziuta napisała:

    > Nie wkładaj nas do jednego wora, bo każda z nas jest inna. I to właśnie próbuje
    > my ci wytłumaczyć.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 29.04.18, 17:35
    ja też :D
  • wiarusik 28.04.18, 22:27
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Konwalio, dopasuj sią do opisu, bądź miła, uprzejmie tajemnicza, uśmiechnięta j
    > ak pisałaś w poście wyjściowym. Bądź, jak nakazuje opis i schowaj swoje wk..wy
    > do kieszeni. Nikogo nie obchodzą Twoe'je negatywne emocje, bo ultrakobiece kobi
    > etki takich nie mają. Uśmiech i do przodu, a drogę posyp płatkami z bukietu.
    > Nie kop, bo się spocisz, plamy ci pod pachami wyjdą, a to fuuuj, nieładnie. Ult
    > akobiece kobietki się nie pocą, nie gryzą i nie kopią.
    > Wiarusikioborotowe patrzą, a Ty taka odrażająca, brudna i zła chcesz być?
    > A do domu idź, kwiatki podlej, okna pomyj, zupy zgotuj.

    może być odrażająca, brudna, chamska jak konkubina żula. wśród żulek najwięcej wolnych kobiet.



    --
    Porky Vagina
    No One Gets Out Alive
    Sperm of Mankind
    Soulfly
  • znana.jako.ggigus 30.04.18, 08:24
    polemizowalabym, kobiety z tzw marginesu maja czesto partnerow

    wiarusik napisała:

    > znana.jako.ggigus napisała:
    >
    > > Konwalio, dopasuj sią do opisu, bądź miła, uprzejmie tajemnicza, uśmiechn
    > ięta j
    > > ak pisałaś w poście wyjściowym. Bądź, jak nakazuje opis i schowaj swoje w
    > k..wy
    > > do kieszeni. Nikogo nie obchodzą Twoe'je negatywne emocje, bo ultrakobiec
    > e kobi
    > > etki takich nie mają. Uśmiech i do przodu, a drogę posyp płatkami z bukie
    > tu.
    > > Nie kop, bo się spocisz, plamy ci pod pachami wyjdą, a to fuuuj, nieładni
    > e. Ult
    > > akobiece kobietki się nie pocą, nie gryzą i nie kopią.
    > > Wiarusikioborotowe patrzą, a Ty taka odrażająca, brudna i zła chcesz być?
    > > A do domu idź, kwiatki podlej, okna pomyj, zupy zgotuj.
    >
    > może być odrażająca, brudna, chamska jak konkubina żula. wśród żulek najwięcej
    > wolnych kobiet.
    >
    >
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • dziala_nawalony 28.04.18, 07:41
    piataziuta napisała:
    Normalny człowiek, może się zacząć buntować, stać się problematyczny i sk
    > ory do awantur (gdy mąż np. chciałby w spokoju wyskoczyć z kolegami na panienki
    > ). Warto więc było na start, znaleźć kobietę taką, która zna swoje miejsce, jes
    > t miła, delikatna i uległa - szanse, że taka po czasie stanie się problemem, są
    > mniej

    (czyli kobiety) nieużywane.

    ,..a czy kobiety wola facetow nieużywanych? nieistotne, u facetow ped do dziewic wynika z męskich kompleksow, (fatum małego ptaszka) przy nieużywanej kobiecie ma iluzoryczna i chwilowa pewność siebie jako samca...hi..hi.. az sam nie wierze,ze wśród nas jest tylu idiotow.





    > W drugą stronę to nie działało, bo wiadomo - mężczyzna ma swoje potrzeby. Jeśli
    > pracował i przynosił pieniądze do domu, to dobra żona przymykała oko na pewne
    > rzeczy. Przymykała tym chętniej, że alternatywą był dla niej rozwód (hańba) i w
    > ylądowanie w przytułku (bo brak pracy). A szanse na znalezienie drugiego męża b
    > yły małe, bo kobieta "po przejściach" - czyli używana, to już towar mało atrakc
    > yjny. A jeśli towarzyszył jej cudzy pomiot, to już w ogóle, nie było szans.
    >
    > Dzisiaj kobiety mają dostęp do kształcenia i już wiadomo, że podział na cechy/r
    > ole/prace męskie i żeńskie nie istnieje, a kobiety to nie podmioty, tylko równe
    > mężczyznom istoty ludzkie.
    > Kobieta z powodzeniem może być silną dominą na wysokim stanowisku, agresywnym k
    > ierowcą, czy specjalistką od mechaniki kwantowej. Może lubić przygodny seks, a
    > jednocześnie być wartościowym /,,,/

    z cala pewnoscia,bo nic nie stoi na przeszkodzie..no może jedynie inne kobiety.

    >
    >
    > Dla mnie wspaniała kobieta, to kobieta silna, pewna siebie, stabilna emocjonaln
    > ie, nonkonformistyczna, asertywna, wysportowana i empatyczna.
    > ;)

    oj slodziaku,ta tesknota to antidotum na polska rzeczywistość? ale pociesz się, ze zawsze chciałem być facetem o podobnych cechach,ale dupa bo bardzo szybko uswiadomilem sobie własne obiektywne(?) ograniczenia, a to ciagnie nas w dol i sprowadza do parteru, zwłaszcza w polskiej rzeczywistości, wiec wiesz jest jak jest, a cieszy każdy maly sukces, niestety supermenem nie byłem i raczej już nie będę..Ziutka buzka,bo dla mnie jesteś wspaniala i zajebista kobieta w każdym aspekcie ,tylko szkoda,ze az taka mloda...ech..8)




    --
    ~~
    ,.by me baby



    --
    ~~
    ,.by me baby
  • znana.jako.ggigus 28.04.18, 12:29
    B mi się ten opis podoba.
    Spełnianie czyichś oczekiwań jest zawsze fajne dla strony te oczekiwania stawiającej. Nie dla spełniacza, ale to mają do siebie strażniczki patriarchatu, że nie widzą problemu.

    piataziuta napisała:

    > >Ultrakobieca - z czym Wam sie kojarzy to slowo? Taka pierwsza mysl :)
    >
    > Z kobietami, które są ofiarami patriarchatu.
    > Dla mnie wspaniała kobieta, to kobieta silna, pewna siebie, stabilna emocjonaln
    > ie, nonkonformistyczna, asertywna, wysportowana i empatyczna.
    > ;)
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.



    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • wiarusik 28.04.18, 22:48
    piataziuta napisała:

    > Z kobietami, które są ofiarami patriarchatu.

    jest ekstrema stadionowa, jest ekstrema prawicowa i lewicowa to i musi być ekstrema feministyczna z ich odwiecznym "patriarchatem". tak poza konkurencją zaprezentuję ci ekstremę wegańską ku przestrodze:





    > Jak wiesz, jeszcze nie tak dawno temu, kobiety nie miały praw wyborczych

    w Polsce mają od stu lat, a ciągle trwa wojna stuletnia z joannami d'arc.

    > Obowiązkiem kobiety, było zajmowanie się domem i wychowywanie dzieci.
    > Utrzymanie/osiągnięcie dobrobytu, zależało tylko od potencjalnego męża.

    tak było i jest od milionów lat.

    > I tu zaczął się konkurs, bo mężczyzna który stanowił tzw. "dobrą partię", mógł
    > sobie wśród kobiet wybierać.

    kiedyś to się rodziny dogadywały, a państwo młodzi gie mieli do powiedzenia.

    > Tak powstał zestaw cech "kobiecych", pożądanych przez mężczyzn:
    > 1) Piękna - wiadomo.

    czyli zdrowa. a może lepsza ta brzydka? jeśli miała bogatych rodziców to miała szanse nie gorsze niż ta ładna.

    > 2) Miła, delikatna i uległa

    hetery bywały i przed 1918 rokiem.


    > 3)Skromna, cnotliwa dziewica - wiadomo, człowiek (czyli mężczyzna) woli posiada
    > ć rzeczy (czyli kobiety) nieużywane.

    woli wiedzieć, że jego dziecko to jest jego. teraz powinno się wprowadzić obowiązkowe badania DNA na ojcostwo.

    > W drugą stronę to nie działało, bo wiadomo - mężczyzna ma swoje potrzeby. Jeśli
    > pracował i przynosił pieniądze do domu, to dobra żona przymykała oko na pewne
    > rzeczy.

    no tak, tyłka listonoszowi nie dawała. ciekawe.


    > Dzisiaj kobiety mają dostęp do kształcenia

    po co niektórych nie widać szerokich horyzontów mimo tego.

    > Kobieta z powodzeniem może być silną dominą na wysokim stanowisku, agresywnym k
    > ierowcą, czy specjalistką od mechaniki kwantowej. Może lubić przygodny seks, a
    > jednocześnie być wartościowym człowiekiem, bo jej wartość nie ogranicza się już
    > do używalności i przebiegu narządów rozrodczych. I nie musi dłużej być miła, b
    > o - jak normalny człowiek, ma prawo do wku.... Może też oczywiście zajmować się
    > domem i dziećmi - ale to jest kwestia jej WYBORU, a nie tego, że taka jest jej
    > rola i musi.

    inni też mają wybór z taką się nie zadawać. i wybrać tą bardziej kobiecą.

    > W dzisiejszych czasach nie wypada wkładać kobiet do tych patriarchalnych stereo
    > typów

    mam interesować się dziwolągami z zasady? może jeszcze poderwać rafalalę z fiutkiem by już totalnie odejść od stereotypów?


    > Dla mnie wspaniała kobieta, to kobieta silna, pewna siebie...


    i mędząca jak hania bakuła.

    --
    The Muffins
    Babymetal (YAVA live)
    Babymetal (Megitsune)
    Babymetal (Ave Maria & Headbanger remix)
  • biceps_of_steel 29.04.18, 15:03
    Tak, te uprawiające przygodny seks, to same wolontariuszki w hospicjach i domach samotnej matki. Takie kobiety bardzo często wyjątkowo lubią pieniądze, przystojnych i majętnych mężczyzn w drogich garniturach, drogie podróże, ekstremalnie drogie ubrania, wygodne życie, spędzanie pół dnia u kosmetyczki oraz w centrach handlowych, a także kosztowną biżuterię. Zaiście to głębokie i wartościowe.
  • adriana_ada 29.04.18, 17:24
    biceps_of_steel napisał:

    > Tak, te uprawiające przygodny seks, to same wolontariuszki w hospicjach i domac
    > h samotnej matki. Takie kobiety bardzo często wyjątkowo lubią pieniądze, przyst
    > ojnych i majętnych mężczyzn w drogich garniturach, drogie podróże, ekstremalnie
    > drogie ubrania, wygodne życie, spędzanie pół dnia u kosmetyczki oraz w centrac
    > h handlowych, a także kosztowną biżuterię. Zaiście to głębokie i wartościowe.

    Okiem wiejskiego kasanowy ...
  • biceps_of_steel 29.04.18, 23:44
    Nie jestem kasanową, to po pierwsze. Po drugie, umówmy się że Ty i ja dobrze wiemy, że kobieta uprawiająca przygodny seks rzadko jest kimś naprawdę szlachetnym i wyjątkowym (generalnie wyjątkowe są tylko jednostki).
  • adriana_ada 29.04.18, 23:51
    biceps_of_steel napisał:

    > Nie jestem kasanową, to po pierwsze. Po drugie, umówmy się że Ty i ja dobrze wi
    > emy, że kobieta uprawiająca przygodny seks rzadko jest kimś naprawdę szlachetny
    > m i wyjątkowym (generalnie wyjątkowe są tylko jednostki).

    Ja tam nie wiem, tez nie jestem ani zwolenniczka, ani przeciwniczka przygodnego seksu (pod warunkiem, zeby mnie partner przygodnie nie zdradzal, jakbym takiego miala). Przyzwyczajona bylam miec albo stalych mezow, albo kochankow;)
  • biceps_of_steel 30.04.18, 00:45
    Czyli zdradzałaś tych mężów z kochankami?
  • adriana_ada 30.04.18, 00:54
    Czasem wazne jest, zeby nie zdradzac kochanka z mezem, ile kronik policyjnych pt. zazdrosny kochanek zabil;)
    dobranoc
  • biceps_of_steel 30.04.18, 17:42
    Albo Agent Tomek, który groził aktualnemu mężowi swojej konkubiny :)
  • adriana_ada 30.04.18, 18:25
    Jak mozna miec jednoczesnie meza i konkubenta?
  • biceps_of_steel 30.04.18, 19:43
    A mało to osób nie rozwodzi się, a żyje w nowych związkach?
  • adriana_ada 30.04.18, 22:33
    biceps_of_steel napisał:

    > A mało to osób nie rozwodzi się, a żyje w nowych związkach?

    A no bywa i czasem tak, ze jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o dymanko. Nie takie sytuacje sie zdarzaja. Jest jedna taka, ktora jak znajdzie obiekt pozadania dymaszczego prosi tatusia, zeby pomogl jej ten dymaszczy obiekt zalatwic. I tak tatulo chodzi i odgania wszelkie kobiety majace kontakt z obiektem parcia dymaszczego coreczki, probuje im grozic i nie wiem co jeszcze. Nie wyobrazam sobie czegos takiego, zebym jako dorosla kobieta po 40 szla do mojego ojca i prosila, aby zalatwial mi dymanie, czy zmuszal kogos szantazem do wchodzenia ze mna w zwiazek. Ale moze ja za malo nowoczesna jestem, zeby takie rzeczy rozumiec:)
  • stokrotka_a 30.04.18, 08:02
    biceps_of_steel napisał:

    > Po drugie, umówmy się że Ty i ja dobrze wi
    > emy, że kobieta uprawiająca przygodny seks rzadko jest kimś naprawdę szlachetny
    > m i wyjątkowym (generalnie wyjątkowe są tylko jednostki).

    A na jakiej podstawie opierasz swoje twierdzenie? Robiłeś jakieś badania na próbie reprezentatywnej?
  • biceps_of_steel 01.05.18, 12:02
    Życie, życie, życie.
  • stokrotka_a 01.05.18, 15:40
    biceps_of_steel napisał:

    > Życie, życie, życie.

    Nie mów! I to trzy razy? Jestem pod wrażeniem siły argumentów! ;-)
  • kalllka 28.04.18, 12:46
    Sama teraz widzisz konwalio, jak działa
    przedrostek- ultra.
    PS
    Altra non ci puoi usarlo.. perché tu non sei capita .. bene:)
  • znana.jako.ggigus 28.04.18, 13:00
    czyli ultramęski - testosteron, jaja, brutalnie walić po ryju, pluć na ulicę, no nie charkać, dawać na pot, walić prawdę prosto w oczy, między oczy, walić po ryju albo walnąć między jaja na sam wstęp, bo wiadomo, kto rządzi, to jest git??
    Puh, jak dobrze, że większość tak tylko myśli, takimi ultrakategoriami.

    kalllka napisała:

    > Sama teraz widzisz konwalio, jak działa
    > przedrostek- ultra.
    > PS
    > Altra non ci puoi usarlo.. perché tu non sei capita .. bene:)




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • konwalia55 28.04.18, 13:18
    Tak, widze to juz od dluzszego czasu. Niestety :(
  • dziala_nawalony 28.04.18, 19:17
    skad Kalleczko ta iluzoryczna pewność, ze ktoś tu kogos nie rozumie,.no wlasnie,to tylko mgla wokół mnie,..bene..8)

    --
    ~~
    ,.by me baby
  • kalllka 28.04.18, 19:57
    Alez vous.. ehh, ależ właśnie niepewność przemówiła przeze mnie do konwalii, a po włosku, ponieważ włoski wydaje się tak twarzowy jak podziwiane przez nią panienki w sukienki... w kwiaty,
    mialam tez nadzieje, ze dodam jej otuchy i wsparcia by nie rezygnowała z pięknoduchostwa i leczenia serc..
    polishnews.com/konwalia-lzy-ewy
    PS
    Rozumiem tez nasze dziewczyny, one musiały się ścierać z brutalna rzeczywistością..
    Dzisiaj delikatność wciąż. nie jest popularna, więc swoją rzadkością ! wzbudza kontrowersje i ostre reakcje.. ale to niejako z w/w powodu- naturalne.
  • dziala_nawalony 28.04.18, 20:28
    ,.pewności nie mam,ale chyba delikatność jest popularna,jeno w takich durnych czasach, miejscach publicznych,to obawa przed wyśmianiem czy wręcz sflekowaniem nakazuje zachowac ostroznosc i nie odkrywac się za mocno, ...,a czlowiek latwiej przełyka latke mizogina, czy nawet seksistowskiego chama, niz swój portret u innych jako slabeusza,czy wrecz mięciutkiego chłopczyka,..altruiści, marzyciele,nawet zwykli,acz przywzwoici ludzie czasem maja zwyczajnie przerabane.
    ,..a tu jest fajnie, bo prawie wszystko możesz, a nic nie musisz, co więcej nie mamy względem siebie przecież zadnych zamiarow, a przynajmniej nikt normalny mieć nie powinien,. czysta rozrywka i nic więcej, prawdziwy nasz swiat jest calkiem gdzie indziej i gitara..// a tu pisząc to czy siamto,z roznych powodow pokazujemy to co chcemy pokazac,..

    ps..dla informacji jestem stary i chyba jeszcze mogę, ale nie chce, to co przezylem to moje,i to mi w zupelnosci wystarczy, d-noc

    --
    ~~
    ,.by me baby
  • znana.jako.ggigus 28.04.18, 20:53
    ja jestem delikatna i okazuje to.


    dziala_nawalony napisał:

    > ,.pewności nie mam,ale chyba delikatność jest popularna,jeno w takich durnych c
    > zasach, miejscach publicznych,to obawa przed wyśmianiem czy wręcz sflekowaniem
    > nakazuje zachowac ostroznosc i nie odkrywac się za mocno, ...,a czlowiek latwi
    > ej przełyka latke mizogina, czy nawet seksistowskiego chama, niz swój portret u
    > innych jako slabeusza,czy wrecz mięciutkiego chłopczyka,..altruiści, marzyciel
    > e,nawet zwykli,acz przywzwoici ludzie czasem maja zwyczajnie przerabane.
    > ,..a tu jest fajnie, bo prawie wszystko możesz, a nic nie musisz, co więcej nie
    > mamy względem siebie przecież zadnych zamiarow, a przynajmniej nikt normalny m
    > ieć nie powinien,. czysta rozrywka i nic więcej, prawdziwy nasz swiat jest calk
    > iem gdzie indziej i gitara..// a tu pisząc to czy siamto,z roznych powodow poka
    > zujemy to co chcemy pokazac,..
    >
    > ps..dla informacji jestem stary i chyba jeszcze mogę, ale nie chce, to co przez
    > ylem to moje,i to mi w zupelnosci wystarczy, d-noc
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 28.04.18, 22:08
    Kochanie, bardzo, bardzo ważna rzecz!
    Tylko mężczyzna, który umie przyznać się bez wstydu do słabości, tylko mężczyzna, który odstaje od społeczeństwa i jego pseudo-męskich stereotypów i ma na nie wyjebane, jest wspaniałym, pełnowartościowym mężczyzną.
    Reszta - te wszystkie osóbki, które muszą spełniać oczekiwania społeczeństwa, żeby poczuć się "męskim" - te żałosne pozowania na "samca alfa", to dowody na słabość facetów. A ukrywanie się za mizoginią czy seksistowskim chamstwem, w celu uniknięcia podejrzeń o brak męskości - to już najżałośniejsza i najbardziej nieudaczna z postaw, jakie człowiek z ch...em może przybrać.

    Chwała marzycielom, altruistom, artystom i wszystkim tym, którzy mają odwagę myśleć i dobrze się z tym czuć, zamiast udawać, że zaspokajają oczekiwania konserwatywnych mas.
  • wiarusik 28.04.18, 22:14
    piataziuta napisała:

    > Tylko mężczyzna, który umie przyznać się bez wstydu do słabości

    można to przedstawić tak:




    --
    Desu.Rabbits (Usagi Stream 2)
    Desu.Rabbits (Come On Everyone! Its DESU.RABI Land!)
    Desu.Rabbits live (demo)
    Desu.Rabbits live (demo 2 part 1)
  • dziala_nawalony 28.04.18, 22:59
    ,..Ziutka, to b. wysoko zawieszona poprzeczka,zeby tak na calosc i totalnie mieć wyje#ane na wszystko co cuchnie, mierzi skostniałymi i głupimi stereotypami, to niestety tu i teraz naprawdę facet musi być silny i to nie tylko w gebie,a do supermena walczącego z tym wszystkim, wiele, jeszcze bardzo wiele mi brakuje,..i to jest ta slabosc, słonko, ale to na co wskazalas jest madre i słuszne,tak to tez wiem..8)

    --
    ~~
    ,.by me baby
  • adriana_ada 28.04.18, 23:43
    > ,..Ziutka, to b. wysoko zawieszona poprzeczka,zeby tak na calosc i totalnie mi
    > eć wyje#ane na wszystko co cuchnie, mierzi skostniałymi i głupimi stereotypami,
    > to niestety tu i teraz naprawdę facet musi być silny i to nie tylko w gebie,a
    > do supermena walczącego z tym wszystkim, wiele, jeszcze bardzo wiele mi brakuje
    > ,..i to jest ta slabosc, słonko, ale to na co wskazalas jest madre i słuszne,ta
    > k to tez wiem..8)

    A ja Ziucie doskonale rozumiem, ze mierzi ja to co cuchnie, w tym durnymi stereotypami. Tak samo jak rozumiem ja w kwestiach koniecznosci codziennego czyszczenia kibelka ( o czym wspominala w jednym z watkow), gdyz najwiecej bakterii siedzi wlasnie w gownie.
  • znana.jako.ggigus 29.04.18, 08:58

    nie, niestety nie. Najwiecej bakterii maja te mokre scierki, ktorymi zwmywasz naczynia, a takze lodowka.

    adriana_ada napisała:
    > A ja Ziucie doskonale rozumiem, ze mierzi ja to co cuchnie, w tym durnymi stere
    > otypami. Tak samo jak rozumiem ja w kwestiach koniecznosci codziennego czyszcze
    > nia kibelka ( o czym wspominala w jednym z watkow), gdyz najwiecej bakterii sie
    > dzi wlasnie w gownie.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • piataziuta 29.04.18, 17:54
    i na ekranach smartfonów
    oraz na klawiaturze komputera

    borze, co za zabakteriony świat
    chyba se poliżę smartfona, żeby oswoić strach
    albo ścierkę
  • piataziuta 29.04.18, 17:57
    >,..Ziutka, to b. wysoko zawieszona poprzeczka,zeby tak na calosc i totalnie mieć wyje#ane na wszystko co cuchnie, >mierzi skostniałymi i głupimi stereotypami, to niestety tu i teraz naprawdę facet musi być silny i to nie tylko w >gebie,a do supermena walczącego z tym wszystkim, wiele, jeszcze bardzo wiele mi brakuje,..i to jest ta slabosc, >słonko, ale to na co wskazalas jest madre i słuszne,tak to tez wiem..8)

    eee tam, wszystkim nam brakuje
    liczą się starania i małe kroki ;)
  • znana.jako.ggigus 29.04.18, 01:04
    oooh, to znam/znalam dwoch wspanialych, wartosciowych mezczyzn.
    Ale zawsze tez tak wyczuwalam, ze jak ktos ma odwage mi sie przyznac do slabosci, to jest to fajna cecha

    dziekidziekidzieki

    piataziuta napisała:

    > Kochanie, bardzo, bardzo ważna rzecz!
    > Tylko mężczyzna, który umie przyznać się bez wstydu do słabości, tylko mężczyzn
    > a, który odstaje od społeczeństwa i jego pseudo-męskich stereotypów i ma na nie
    > wyjebane, jest wspaniałym, pełnowartościowym mężczyzną.
    > Reszta - te wszystkie osóbki, które muszą spełniać oczekiwania społeczeństwa, ż
    > eby poczuć się "męskim" - te żałosne pozowania na "samca alfa", to dowody na sł
    > abość facetów. A ukrywanie się za mizoginią czy seksistowskim chamstwem, w celu
    > uniknięcia podejrzeń o brak męskości - to już najżałośniejsza i najbardziej ni
    > eudaczna z postaw, jakie człowiek z ch...em może przybrać.
    >
    > Chwała marzycielom, altruistom, artystom i wszystkim tym, którzy mają odwagę my
    > śleć i dobrze się z tym czuć, zamiast udawać, że zaspokajają oczekiwania konser
    > watywnych mas.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • konwalia55 28.04.18, 22:43
    Delikatnosc jest popularna, podobnie jak wrazliwosc i takie dobre otwarcie sie na innych ludzi. Naprawde.
    Jesli wiec taki wlasnie jestes... to nie jestes jedynym takim mezczyzna, dziala_nawalony :) I bardzo dobrze :)

  • dziala_nawalony 28.04.18, 23:05
    ,..to trudne, ale niesmialo probuje isc pod prad. ..8)

    --
    ~~
    ,.by me baby
  • konwalia55 28.04.18, 22:38
    kalllka, dziekuje Ci za wsparcie, i tu i tam.

    Moj los roznymi sciezkami szedl, moze tez i dlatego potrafie sie cieszyc z tak wysmiewanych tutaj drobiazgow, czy pochylic i dostrzec piekno w czyms, co dla innych bywa odpychajace, albo ujete w szuflade z napisem "patriarchat".
    Moze tez dlatego, iz z natury jestem spokojna, pogodna i wewnetrznie silna, potrafilam udźwignąć niejeden ciezar, o ktorym nikt tutaj nie ma pojecia.

    Ciesze sie, ze jestem wrazliwa kobieca (w moim rozumieniu) kobieta i ciesze sie, ze mam wokol siebie madrych i dobrych mezczyzn.
    I wiem, ze nie jestem jedyna w tak pojetej radosci.
  • dziala_nawalony 28.04.18, 23:28
    konwalia55 napisała:

    > kalllka, dziekuje Ci za wsparcie, i tu i tam.
    >
    > Moj los roznymi sciezkami szedl, moze tez i dlatego potrafie sie cieszyc /...../
    > Moze tez dlatego, iz z natury jestem spokojna, pogodna i wewnetrznie silna, pot
    > rafilam udźwignąć niejeden ciezar, o ktorym nikt tutaj nie ma pojecia.


    ,..i mam pojecie, potrafie sobie wyobrazić i musialem udzwignac,widzisz mnie nie zabilo i podobno nie widać po mnie przez co przechodziłem, w każdym razie człowiek może wiele przetrzymać,ale nie mialbym odwagi o tym rozmawiać.. bo to jest okropne i nie do uwierzenia i tyle.





    --
    ~~
    ,.by me baby
  • konwalia55 28.04.18, 23:41
    Dziekuje...
    Po mnie widac.
  • stokrotka_a 29.04.18, 09:50
    konwalia55 napisała:

    > Moj los roznymi sciezkami szedl, moze tez i dlatego potrafie sie cieszyc
    > /...../
    > Moze tez dlatego, iz z natury jestem spokojna, pogodna i wewnetrznie silna, pot
    > rafilam udźwignąć niejeden ciezar, o ktorym nikt tutaj nie ma pojecia.

    No widzisz, moja droga, problem polega na tym, że uważasz się za wyjątkową i odmawiasz tej wyjątkowości innym. Ciekawa jestem na jakiej podstawie twierdzisz, że nikt tu nie ma pojęcia? A może to ty nie masz pojęcia przez co przeszłam ja, ziuta albo nawalony i inni?
  • konwalia55 29.04.18, 11:41
    Odpowiedzialam na slowa kalllki, m.in. : Rozumiem tez nasze dziewczyny, one musiały się ścierać z brutalna rzeczywistością..

    problem polega na tym, że uważasz się za wyjątkową i odmawiasz tej wyjątkowości innym.
    W ktorym miejscu komus czegokolwiek odmawiam albo uwazam sie za wyjatkowa?

    Ciekawa jestem na jakiej podstawie twierdzisz, że nikt tu nie ma pojęcia?
    A masz pojecie? Nie, nie masz.
    Udalo mi sie jednak zebrac w sobie tyle sily, aby zyc bez zlosci do losu i cieszyc sie kazdym dniem i drobiazgiem typu sukienka w kwiaty, co napisalam wyzej. Swoje nieszczescia przekulam m.in. na zaangazowanie w pomoc innym, bo wiem jak jest po tej drugiej, gorszej, stronie.

    A może to ty nie masz pojęcia przez co przeszłam ja, ziuta albo nawalony i inni?
    Tak, nie wiem, co sie dzialo u was i nigdy nie twierdzilam inaczej. To prywatne sprawy kazdego z nas. I nigdy waszej prywatnosci nie naruszylam i nie narusze.

    Twoj komentarz jest bardzo dobrym przykladem wedrowki personalnej, rozkladasz na czynniki pierwsze niemal kazda moja wypowiedz wiedzac lepiej, co i jak mysle, czuje i jaka jestem...
  • stokrotka_a 29.04.18, 21:46
    konwalia55 napisała:

    > W ktorym miejscu komus czegokolwiek odmawiam albo uwazam sie za wyjatkowa?

    Ty naprawdę tego nie dostrzegasz? :-)

    > A masz pojecie? Nie, nie masz.

    Mam pojęcie - nie o konkretnie twoich przeżyciach, ale np. o swoich, które być może przerosłyby ciebie. I nie czynię z tego pępka świata.

    > Udalo mi sie jednak zebrac w sobie tyle sily, aby zyc bez zlosci do losu i cies
    > zyc sie kazdym dniem i drobiazgiem typu sukienka w kwiaty, co napisalam wyzej.
    > Swoje nieszczescia przekulam m.in. na zaangazowanie w pomoc innym, bo wiem jak
    > jest po tej drugiej, gorszej, stronie.

    No widzisz, i znów wracasz do swojego egocentryzmu jak bumerang. :-)

    > Tak, nie wiem, co sie dzialo u was i nigdy nie twierdzilam inaczej. To prywatne
    > sprawy kazdego z nas. I nigdy waszej prywatnosci nie naruszylam i nie narusze.

    No to po co w ogóle wspominasz te swoje wyjątkowe przeżycia, których i tak nie opiszesz?

    > Twoj komentarz jest bardzo dobrym przykladem wedrowki personalnej, rozkladasz n
    > a czynniki pierwsze niemal kazda moja wypowiedz wiedzac lepiej, co i jak mysle,
    > czuje i jaka jestem...

    Przyganiał kocioł garnkowi. :-) kochana, twoje komentarze to przecież w dużej mierze wycieczki personalne. :-)
  • adashofman1 28.04.18, 23:45
    Jestem tzw. millenialsem, więc z całym szacunkiem ale nawet dla mnie konserwatysty te definicje trącą myszką. Ja lubię kobiety silne i niezależne, wesołe i z fajnym stylem(niekoniecznie sukienki) w stroju i zadbane, nie przeszkadza mi nadwaga natomiast absolutnie nie trawię tatuaży i piercingu.

    --
    Kiedy słyszę słowo "kultura" odbezpieczam rewolwer.
  • konwalia55 28.04.18, 23:52
    A czemu odbezpieczasz rewolwer na slowo "kultura? :>
  • adashofman1 29.04.18, 00:35
    Bo lubię drażnić:)

    --
    "Pewnego mędrca spytano jak zostać lewakiem. Odparł: zrób tatuaż, kup ray-bany, złap HIV-a, zaprzestań wszelkiego myślenia" - Paulo Coelho.
  • alpepe 29.04.18, 11:26
    Paulo Coelho się nie wypowiada w tych kwestiach, bardziej by pasował tu Umberto Eco.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 30.04.18, 08:27
    niesamowite. Gdyby nie kac, to bym sie upila z radosci, ze nie mam tatuazu ani tego g.. na twarzy, jak to bylo na w nadfilmie czyli Pulp fiction
    Nadwage bede miec, jak bede dalej zrec jak kon, jak zre obecnie.
    Wszystko na wlasciwiej drodze.
    adashofman1 napisał:

    > Jestem tzw. millenialsem, więc z całym szacunkiem ale nawet dla mnie konserwaty
    > sty te definicje trącą myszką. Ja lubię kobiety silne i niezależne, wesołe i z
    > fajnym stylem(niekoniecznie sukienki) w stroju i zadbane, nie przeszkadza mi n
    > adwaga natomiast absolutnie nie trawię tatuaży i piercingu.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 30.04.18, 12:00
    jesteś dla niego za stara, nie masz co startować.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 30.04.18, 13:19
    nie pisalam serio

    alpepe napisała:

    > jesteś dla niego za stara, nie masz co startować.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 30.04.18, 15:34
    ja też nie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 30.04.18, 15:53
    szkoda, pokruszylabym dalej kopie, moglo byc ciekawie.
    bo przeciez zblizamy sie do tematu nstarej (nieatrakcyjnej) kobiety i feminizmu.
    No i ten was! Przyznam, ze mam po prawej stronie nad warga wasik, coraz wiekszy (wiek!). Twierdze, ze wywolalam sama wasik przy pomocy pincety lata temu.
    Ale za Twoja rada mam tez zimny wosk. woda utleniona, ktora miaal rozjasnic i wloski mialy sie wylamac, no wiec woda nie dziala.

    alpepe napisała:

    > ja też nie.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 30.04.18, 16:18
    No właśnie nie wiem, jak to z tą wodą utlenioną, że nie działa, jak niby gdzieś tam działa...

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • znana.jako.ggigus 01.05.18, 09:17
    to jest legenda jak i rumianek na wlosy. Rumianek skoncentrowany z alkoholem tez nie dziala, a nie jestem ognista brunetka.
    Teraz mam w planie farbowanie wlosow sokiem z cytryny /limonki, bo poczytalam na jednej stronie o skladzie farb i kremow.
    (Kremy ziaja wcale nie sa takie niewinne btw. Chyba zaczne sama wreszcie robic kremy, mam wszystkie skladniki. )
    A farby i odzywki to samo zlo

    alpepe napisała:

    > No właśnie nie wiem, jak to z tą wodą utlenioną, że nie działa, jak niby gdzieś
    > tam działa...
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 01.05.18, 10:28
    Ja używam tylko olejku z rokitnika, co to kupiłam była w kauflandzie przeceniony. Poza tym nic. I ten rokitnik też rzadko i w sumie tylko na twarz. I to zimą głównie, po kąpieli. A ostatnio kupiłam szampon guhl do ciemnych włosów, faktycznie, nieco podkręca kolor, ale najlepsze co jest, to wahre schätze garniera, seria z owsem i mlekiem ryżowym, niesamowicie wygładza włosy.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • r.snuff 30.04.18, 16:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • piataziuta 30.04.18, 22:55
    gdy obrotowy napisze posta, to nie ma ch...a we wsi!
  • stokrotka_a 01.05.18, 07:41
    piataziuta napisała:

    > gdy obrotowy napisze posta, to nie ma ch...a we wsi!

    Ciekawa jestem, co na to doktorek (j-k) i gocha oraz inne alter ego obrotowego. :-)
  • r.snuff 01.05.18, 18:31
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • r.snuff 01.05.18, 18:17
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • znana.jako.ggigus 01.05.18, 09:14
    dramat naprawde. Przychodzisz, bawisz sie w sedziego i oceniasz, kto jest dobry, pastelowy i mily, a kto wyzwolony i zly. Naprawde to dla mnie dramat

    r.snuff napisał:

    > Aniele.
    > Przeczytałem cały Twój wątek. Od deski do deski.
    > I powiem krótko:
    > DRAMAT.
    >
    > Tragikomiczny obraz kobiety, przepraszam ultrakobiety wyzwolonej, ukazał
    > y te wszystkie artystki z koła wzajemnej adoracji.
    >
    > Konwalio,
    > Bądź jaka jesteś. Lekka i zwiewna. Z pomysłami na siebie. Z otwartym sercem. Z
    > Twoim mądrym spokojem. W swoim świecie.
    >
    > A to forum z szumną nazwą Kobieta - zostaw.
    >
    >
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • alpepe 01.05.18, 10:29
    zwróć uwagę na zalecenie dla konwalii, by była taka a nie inna w SWOIM świecie. Ciekawe, prawda?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • r.snuff 01.05.18, 18:16
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • alpepe 01.05.18, 18:39
    ronię łezkę.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • r.snuff 01.05.18, 18:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • alpepe 01.05.18, 19:40
    jedziesz stereotypami.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • r.snuff 01.05.18, 19:53
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • znana.jako.ggigus 01.05.18, 19:11
    sfrustrowane zlosnice.
    jak mi przykro, oooch. Jak bylam mlodsza, to walilam po paszczy za zniewagi

    r.snuff napisał:

    > Oczywiście.
    > Szkoda fajnej dziewczyny na forum opanowanie przez sfrustrowane złośnice.
    > Ultrakobiece inaczej, rzecz jasna.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • r.snuff 01.05.18, 19:37
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • znana.jako.ggigus 01.05.18, 19:07
    Masz racje. A ze konwalia pisze wy, wiec ona pozostaje pastela w swoim swiecie, a ja kaktusemostemirzepem w moim. I rzepakiem i zytem.

    alpepe napisała:

    > zwróć uwagę na zalecenie dla konwalii, by była taka a nie inna w SWOIM świecie.
    > Ciekawe, prawda?
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 01.05.18, 11:09
    znana.jako.ggigus napisała:

    > dramat naprawde. Przychodzisz, bawisz sie w sedziego i oceniasz, (...)

    To przecież obrotowy. :-)
  • znana.jako.ggigus 01.05.18, 19:08
    tak mi jakos dawalo na znany nick, ale ja jestem z odgadywania slaba.
    dzieki

    stokrotka_a napisała:

    > znana.jako.ggigus napisała:
    >
    > > dramat naprawde. Przychodzisz, bawisz sie w sedziego i oceniasz, (...)
    >
    > To przecież obrotowy. :-)




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • r.snuff 01.05.18, 18:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • obrotowy 01.05.18, 19:39
    r.snuff napisał:
    > Nie pij tyle.


    zeby zyc - trzeba pic.

    /Broniewski/
  • r.snuff 01.05.18, 19:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • stokrotka_a 01.05.18, 21:17
    obrotowy napisał:

    > r.snuff napisał:
    > > Nie pij tyle.

    > zeby zyc - trzeba pic.
    >
    > /Broniewski/

    doktorku, jak to jest dyskutować z samym sobą na forum? :-)
  • alpepe 01.05.18, 21:18
    Nie wierzę, że to obrotowy, nie ten styl wypowiedzi.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • alpepe 01.05.18, 21:19
    choć ewidentnie ktoś tu pacynkował.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • stokrotka_a 01.05.18, 22:39
    alpepe napisała:

    > Nie wierzę, że to obrotowy, nie ten styl wypowiedzi.

    Ten sam. I zauważ, że wszystkie posty snuffa wykasowano zgodnie z zasadą.
  • alpepe 01.05.18, 23:10
    Równie dobrze mogłaby to być konwalia, sugeruje to wypowiedź snuffa do mnie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • stokrotka_a 02.05.18, 08:22
    alpepe napisała:

    > Równie dobrze mogłaby to być konwalia, sugeruje to wypowiedź snuffa do mnie.

    Jeśli to byłaby konwalia, to post snuffa w wątku o książkach zostałby usunięty. Stawiam na doktorka.
  • alpepe 02.05.18, 09:17
    mnie tylko dziwi, jak to jest, że jedna forumka, która tu ma co najmniej dwa wcielenia, może ze sobą gadać. Różne ip?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • obrotowy 02.05.18, 16:40
    - to nie daje wiary.

    alpepe napisała:
    > mnie tylko dziwi,
    jak to jest, że jedna forumka, która tu ma co najmniej dwa wcielenia, może ze sobą gadać.

    Różne ip? - to jedna z opcji.
    ale sa prostsze wytlumaczenia:
    - jest tu Adminka, lub jej bliska kolezanka.

    ____________________________
    na tym Swiecie sa rowni i rowniejsi.
  • piataziuta 02.05.18, 07:48
    >nie wierzę, że to obrotowy, nie ten styl >wypowiedzi.
    Jak nie obrotowy, to wiarusik.
    Dla mnie i tak nie ma między nimi wielkiej różnicy.

    Zwrot "Aniele" padł wielokrotnie podczas podczas przepychanek ze stokrotką albo gigusiem.
  • obrotowy 01.05.18, 21:29
    przyslij fotke - to (moshe) pogadamy

    viesz, ze przedkladam physis na Intelekt...
  • konwalia55 02.05.18, 12:36
    Nie wiem za bardzo o co chodzi, ale pewnie nie ma to wiekszego znaczenia.
    Szkoda, ze moj watek tak dziwnie sie konczy, no ale to Internet przeciez i niech tak zostanie (a wraz z tym niech kazdy zostanie z wlasnymi myslami). Naprawde, bardzo chcialam, aby to byl mily i sympatyczny watek....

    Zycze wszystkim milego majowego odpoczynku :) A jesli ktos w te dni pracuje - zeby ta praca minela szybko i tez zebyscie znalezli jakas sloneczna chwile dla siebie. U nas od piatku matury, ale udalo nam sie jednak na pare dni wyskoczyc do fajnego europejskiego miasteczka, by pobyc razem, bo tego "razem" najbardziej nam chyba brakuje. A przy okazji w koncu! skonczylam kolejna niezwykle ciekawa ksiazke: Lisinke, Birgit Pouplier - szczerze polecam :)



  • klisza2008 21.05.18, 23:41
    Kobieta pozornie zwiewna ,ale życiowo silna i samodzielna...Nie zaklamana ,placzaca dziamdzia ,ale tez nie wstretna suka albo zbyt bezposrednia chamka...Kobieta wiedzaca czego chce ,ale nie robi tego za wszeklka cene jeśli widzi ,ze straci twarz siegajac po to ...
  • varia1 22.05.18, 15:42
    ultrakobieca to jakiś strasznie zgrzytający mi w uszach twór
  • stokrotka_a 22.05.18, 18:12
    varia1 napisała:

    > ultrakobieca to jakiś strasznie zgrzytający mi w uszach twór

    Mnie też razi. Przecież kobieta jest przede wszystkim człowiekiem, a ultrakobiecość to jakieś wynaturzenie, którego mogą pożądać ultramężczyźni.
  • znana.jako.ggigus 22.05.18, 18:54
    Ona ultrakobieca, a on samiec alfa.
    Kurtyna


    stokrotka_a napisała:
    >
    > Mnie też razi. Przecież kobieta jest przede wszystkim człowiekiem, a ultrakobie
    > cość to jakieś wynaturzenie, którego mogą pożądać ultramężczyźni.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mariuszg2 22.05.18, 23:08
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Ona ultrakobieca, a on samiec alfa.
    > Kurtyna

    czy ktoś wołał samca alfa? oto esteem...

    i muzycka, hej!

    www.youtube.com/watch?v=1KIRiVlQ7zM
    --
    Mława jest OK
  • adriana_ada 22.05.18, 23:16
    > stokrotka_a napisała:
    > >
    > > Mnie też razi. Przecież kobieta jest przede wszystkim człowiekiem, a ultr
    > akobie
    > > cość to jakieś wynaturzenie, którego mogą pożądać ultramężczyźni.

    To jest takie infantylne i mdle, takie sprowadzanie kobiecosci do szablonow. Ale cos takiego sprzedaje sie wsrod kur domowych czytajacych brukowce, czy ogladajacych programy w stylu Cosmo, dla takich, dla ktorych poza pieluchami, plotami i czytaniem brukowcow inny swiat nie istnieje'.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.