Dodaj do ulubionych

Od czego zależy szczęście jak myślicie?

12.06.18, 15:53
Ja doszedłem do wniosku, że od jednego tylko. Od wolności. Człowiek uzależniony od czegokolwiek:nałogu, nienawiści, zazdrości, czasem też miłości jest nieszcęśliwy bo zniwalają go te namiętności. To spala ogranicza i nie pozwala oddychać pełną piersią, cieszyć się życiem, każdą chwilą
Edytor zaawansowany
  • mariuszg2 12.06.18, 16:09
    a nie prawda... to po co się żenić? Przecież to zniewalające... a są tacy co w małżeństwie znajdują szczęście... mało tego robią sobie dzieci...i musza harować na bachory, które potem się wypną na starego... a jednak są tacy którym daje to szczęście...

    Ja myślę, że szczęścia nie ma na tym łez padole... w zasadzie szczęście osiąga się w odmiennych stanach świadomości...po przejściu na drugą stronę... także ten...

    --
    Cygańską duszę mam
  • varia1 13.06.18, 11:02
    a dlaczego uważasz że związek małżeński musi "zniewalać" ? to tylko kwestia umowy między ludźmi
  • mariuszg2 13.06.18, 14:11
    nie. to kwestia negocjacji...nieustannej negocjacji....zaryzykuję tezę, że małżeństwa się rozpadają gdyż małżonkowie nie umieją ze sobą negocjować... a wszystko sprowadza się do układu "kasa za seks"...... a to za mało...

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • grzeczna_dziewczynka15 21.06.18, 23:57
    Mówisz, jak anarcho-feministki - np. Emma Goldmann, albo radykalne feministki drugiej fali w USA;)
  • mariuszg2 22.06.18, 19:18
    Nie znam kobiet.... moja prababcia ze strony mamy być może je znała o ile były w tym czasie na wakacjach na pojezierzu brodnickim

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • grzeczna_dziewczynka15 23.06.18, 10:19
    Na szczęście jest google! P.S. Brawo, myślisz jak radykalna feministka - to komplement;)
  • mariuszg2 23.06.18, 23:24
    Dziękuję za komplement. I pomyśleć ze. jeszcze wczoraj byłem mizoginem a dzis jestem radykalną feministka... Nie obraz się ale wydaje mi się że to co dla wielu kobiet jest normalne paru facetom zwyczajnie nie mieści się w głowie... i nie jest to kwestia inteligencji... osobiście uważam to za pasjonujące ... nikt bardziej niż kobiety nie stymuluje mężczyzn do bycia lepszymi niż im się wysaje że są .... Za co dziękuję...

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • mariuszg2 22.06.18, 19:18
    Nie znam kobiet.... moja prababcia ze strony mamy być może je znała o ile były w tym czasie na wakacjach na pojezierzu brodnickim

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • strofakota 12.06.18, 16:13
    moze poczucie ze zrealizowales sie we wszystkim w czym powinienes byl sie zrealizowac. Dla jednego bedzie to macierzynstwo dla innego praca naukowa ale najgorzej jest jak zainwestowales cala swoja energie w realizowanie czegos co nie bylo tym czym powinno bylo byc. Na przyklad sfrustrowana feministka, ktora cale zycie walczyla o wysokie stanowiska i poswiecila sie cala pracy a pod koniec zycia stwierdza, ze tak naprawde trzeba jej bylo byc matka albo matka ktora cale zycie morduje sie dla dzieci a tak naprawde stanowisko w jakiejs korporacji daloby jej wlasciwe zaspokojenie. Najgorzej jest popelnic blad przy wyborze.
  • znana.jako.ggigus 12.06.18, 21:06
    Są feministki -matki. Masz mało wiedzy o feminizmie

    strofakota napisała:

    > moze poczucie ze zrealizowales sie we wszystkim w czym powinienes byl sie zreal
    > izowac. Dla jednego bedzie to macierzynstwo dla innego praca naukowa ale najgor
    > zej jest jak zainwestowales cala swoja energie w realizowanie czegos co nie byl
    > o tym czym powinno bylo byc. Na przyklad sfrustrowana feministka, ktora cale zy
    > cie walczyla o wysokie stanowiska i poswiecila sie cala pracy a pod koniec zyci
    > a stwierdza, ze tak naprawde trzeba jej bylo byc matka albo matka ktora cale zy
    > cie morduje sie dla dzieci a tak naprawde stanowisko w jakiejs korporacji dalob
    > y jej wlasciwe zaspokojenie. Najgorzej jest popelnic blad przy wyborze.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • strofakota 12.06.18, 21:11
    to byl tylko uproszczony przyklad dla zilustrowania ogolnego pomyslu.
  • vfib 12.06.18, 22:09
    Wydaje mi się, że najważniejsze życiowe wybory mają miejsce, gdy jesteśmy młodzi. To też taki czas, gdy popełnia się sporo błędów. Każdy popełnia mniejsze lub większe, to jest nie wiem wybór zawodu, czy w ogóle drogi życiowej. Czy to determinuje szczęście, które jest raczej ulotnym uczuciem? Wiele rzeczy można próbować zmienić, z niektórymi po prostu trzeba się pogodzić, żeby nie być zgorzkniałym zgredem i już. Chociaż... To będzie dowód anegdotyczny dotyczący niezbyt dużej grupy ludzi-moich kolegów i koleżanek ze studiów. Jesteśmy już w wieku średnim, ale trzymamy kontakt, spotykamy się na imprezach etc. Ci, którzy zostali w zawodzie (na ogół z wyboru) wydają się być o wiele bardziej zadowoleni z życia (i to jest o dziwo totalnie niezależne od statusu majątkowego), niż ci którzy chcieli szybko większą kasę zarabiać i poszli do korpo. Ci ostatni mega narzekają i wiele z tych osób w okolicach czterdziestki podjęło decyzje, które są zwrotem o 180 stopni. Zdobycie nowego zawodu, powrót do wyuczonego (to akurat jest bardzo trudne, bo to zawód trudny, regulowany z prawem wykonywania itd. To się nie da tak po prostu wrócić, trzeba włożyć w to ogromny wysiłek)... Z czego może wypływać wniosek, że do szczęścia przydaje się nie pogoń za kasą, ale robienie tego co się lubi (co czasem wk..wia do łez, ale ogólnie się to lubi).
  • mariuszg2 12.06.18, 22:45
    vfib napisała:

    > Wydaje mi się, że najważniejsze życiowe wybory mają miejsce, gdy jesteśmy młodz
    > i.

    O tak... pamiętam... w trzecim trymestrze ciąży postanowiłem, że pierdxolę i się nie rodzę...
    matka postanowiła inaczej...

    i tak już prawie 50 lat się nie mogę z tym pogodzić...
    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • vfib 16.06.18, 22:26
    Och, to takie uprzejme w stosunku do twojej mamy, która pewnie by umarła gdybyś się uparł, żeby się nie urodzić. Mówiłeś jej o tym jak bardzo ma być wdzięczna?
  • mariuszg2 22.06.18, 19:20
    Nie chce jej robic przykrosci tym bardziej ze nosze stygmat cesarskiego....

    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • piataziuta 12.06.18, 16:45
    Od sposobu myślenia.
  • adriana_ada 12.06.18, 17:02
    To prawda Ziuciu, jeszcze od okolicznosci, ktore sa temu szczesciu sprzyjajace.
    Zauwazylam wczoraj bardzo wyraznie jedna prawidlowosc, ze sa ludzie, ktorzy lubia byc nieszczesliwi, nie chca byc szczesliwi i nie potrafia. Wtedy ich glownym celem staje sie unieszczesliwianie innych, a jak im sie to uda, to maja swoja satysfakcje, ktora na moment czyni ich szczesliwych. Tylko na moment, bo pozniej patrza w lustro, w ktore patrzec nie moga i widza, jacy to sa nieszczesliwi i zalosni.
  • kazjenka 16.06.18, 14:27
    Właśnie, nie znam wiecznie narzekającej osoby, którą nagle coś uszczęśliwiło. Sęk w tym, że szczęście i nieszczęście każdy może zdefiniować po swojemu, więc pewnie chodzi o nastawienie właśnie.

    --
    felietonada.blogspot.com/

    pejzazownia.blogspot.com/
  • znana.jako.ggigus 12.06.18, 21:07
    Chcesz być szczęśliwy? To bądź, jak mówi powiedzenie

    piataziuta napisała:

    > Od sposobu myślenia.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 12.06.18, 18:24
    derff napisał:

    > Ja doszedłem do wniosku, że od jednego tylko. Od wolności.

    Tylko od jednego? Naprawdę? Zbyt daleko idące uproszczenie.
  • adriana_ada 12.06.18, 19:14
    A po co od wolnosci? Nie lepiej por roku z jednym, pozniej 3 miesiace z innym, pozniej pol roku z nastepnym, jaka to wolnosc, czlowiek caly czas zajety;)
  • znana.jako.ggigus 12.06.18, 21:08
    Pięknie napisane.
    Od wolności, ale o nią tak trudno.

    derff napisał:

    > Ja doszedłem do wniosku, że od jednego tylko. Od wolności. Człowiek uzależnion
    > y od czegokolwiek:nałogu, nienawiści, zazdrości, czasem też miłości jest nieszc
    > ęśliwy bo zniwalają go te namiętności. To spala ogranicza i nie pozwala oddycha
    > ć pełną piersią, cieszyć się życiem, każdą chwilą




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • obrotowy 13.06.18, 04:59
    wolnosc to (sama w sobie) zmora
    - a najwiekszy procent samobojstw jest wsrod wolnych i wolnomyslicieli.

    wolnosc to nie szczescie - to tylko wolny wybor formy zycia.

    wolnosc sama w sobie szczescia nie daje - tylko je umozliwia.

    szczescie daje wolny wybor CELU (zyciowego)
  • znana.jako.ggigus 13.06.18, 05:50
    Jak to mierzyc??

    obrotowy napisał:
    > - a najwiekszy procent samobojstw jest wsrod wolnych i wolnomyslicieli.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • derff 13.06.18, 09:48
    Dodałbym jeszcze,że człowiek myslący tylko o sobie nigdy nie będzie szczęśliwy. Trzeba mieć w sobie odrobinę Siostry Teresy z Kalkuty
  • znana.jako.ggigus 13.06.18, 11:07
    czy ja wiem, tacy ludzie robia szczesliwe wrazenie

    derff napisał:

    > Dodałbym jeszcze,że człowiek myslący tylko o sobie nigdy nie będzie szczęśliwy.
    > Trzeba mieć w sobie odrobinę Siostry Teresy z Kalkuty




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • stokrotka_a 14.06.18, 18:00
    derff napisał:

    > Dodałbym jeszcze,że człowiek myslący tylko o sobie nigdy nie będzie szczęśliwy.
    > Trzeba mieć w sobie odrobinę Siostry Teresy z Kalkuty

    Matka Teresa z Kalkuty myślała przede wszystkim o sobie, organizując umieralnie dla ubogich i chorych, w których mogli oni przez cierpienie dążyć do zbawienia zgodnie z jej poglądami. Nie kupowała i nie aplikowala cierpiącym środków przeciwbólowych, mimo że dostawała od darczyńców miliony dolarów na pomoc tymże cierpiącym.
  • derff 13.06.18, 13:14
    pieknoumyslu.com/dharma-szlachetne-prawdy/
    Dla cierpliwych którzy chcą poczytać o szlachetnych prawdach Buddy
  • kalllka 13.06.18, 16:37
    Od człowieka zależy. Chyba
  • obrotowy 14.06.18, 01:57
    kalllka napisała:
    > Od człowieka zależy. Chyba


    tylko ca. w polowie. (ta polowa nie jest matematyczna)

    w drugiej polowie zalezy od uwarunkowan - w ktorych przyszlo mu zyc.
    nikt miejsca i czasu urodzenia sobie nie wybiera.
  • mariuszg2 15.06.18, 10:29
    o tak ja jestem szczęśliwszy jak CIę czytam

    --
    Mława jest OK
  • obrotowy 25.06.18, 11:23
    mariuszg2 napisał:
    > o tak ja jestem szczęśliwszy, jak CIę czytam

    nie tylko Ty.
    - to jakas Internetowa, Intelektualna Bigamistka.



  • adria231 25.06.18, 17:40
    w zależności od warunków.
    Np: nie dostałeś się na wymarzone studia w trybie dziennym - idziesz do pracy i zaocznie studiujesz.
    Nie dostałeś się do wymarzonej firmy - zatrudniasz się w podobnej, a w międzyczasie ponownie wysyłasz CV.
    Nie urodził Ci się wymarzony syn - z córką też możesz grzebać w samochodzie i jeździć na ryby.
    I tak w każdej dziedzinie życia. Trzeba być elastycznym i pogodnie znosić przeciwności losu.
  • derff 15.06.18, 08:59
    Są robione takie badania w poszczególnych krajach i Kuba o dziwo jest krajem szczęsliwych ludzi. Czyli sczęście nie zależy od czynników zewnętrznych ale od samego człowieka, czy chce i potrafi być szczęśliwym.
  • six_a 22.06.18, 11:08
    jagto nie zależy. gdyby przykładowo wczoraj przygniotło cię drzewo, w wyniku czego umarłeś, to dziś nie mógłbyś być szczęśliwy. to chyba oczywiste?

    --
    did i pass
  • mariuszg2 22.06.18, 19:25
    Drzewo już było martwe jak przygniatalo... To wielkie nieszczęście dla drzewa że nie widziało śmierci swojego śmiertelnego wroga...

    --
    Cygańską duszę mam
  • horpyna4 15.06.18, 09:25
    Szczęście zależy od poziomu serotoniny w mózgu. Czyli w wielu przypadkach od prawidłowo dobranych antydepresantów.
  • obrotowy 22.06.18, 09:51
    horpyna4 napisała:
    > Szczęście zależy od poziomu serotoniny w mózgu.
    Czyli w wielu przypadkach od prawidłowo dobranych antydepresantów.


    w sensie czysto chemicznym masz racje - ale to koncowy efekt.
    sugerujesz, ze antydepresanty to jednak jest jakis ersatz ?

    obrotowy
    chemik.
  • grzeczna_dziewczynka15 23.06.18, 10:25
    A może od życia w zgodzie ze sobą? Wolność to tak jak nieskończoność w matematyce i można do niej jedynie dążyć.
  • derff 23.06.18, 21:32
    Dobre porównanie. Proste równoległe przecinają się w nieskończoności. Czy uda nam się osiągnąć szczęście w nieskończoności czy wcześniej?
  • moasitf 23.06.18, 21:45
    chyba od losu
  • adria231 25.06.18, 09:07
    Szczęście tkwi w nas. Poczucie szczęścia ogarnia nas bez względu na okoliczności. Jesteśmy szczęśliwi, bo świeci słońce, bo pada drobny deszczyk, bo spotkałam się z przyjaciółmi, bo zadzwonił ktoś miły.
    Zauważcie, że ludzie, którzy mają sławę , powodzenie, pieniądze często popełniają samobójstwa. Oni poczuli się nieszczęśliwymi,bo stracili sens życia, bo osiągnęli wszystko, do czego dążyli i nie mają planów na dalsze życie. Życzenie "spełnienia wszystkich marzeń" nie jest pozytywnym życzeniem. Człowiek musi ciągle mieć marzenia, do spełnienia których zmierza.
  • obrotowy 25.06.18, 10:46
    adria231 napisała:
    > Szczęście tkwi w nas.

    w polowie, a w drugiej poloowie w sprzyjajacych okolicznosciach.

    jasne, ze podstawowym warunkiem szczescia jest posiadanie CELU
    - ale jesli nie ma warunkow do jego realizacji - to d... zbita.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.