Dodaj do ulubionych

Koleżanka zadała mi cios w serce

19.06.18, 11:01
Mam taką koleżankę- fajna, miła, życzliwa dziewczyna. Wszystko jej się w zyciu ułożyło- ma bogatego, przystojnego męża, pracuje dla przyjemności, ja wręcz przeciwnie. Mam dwójkę dzieci w tym jedno z orzeczoną niepełnosprawnością, wychowuję je sama i bardzo ciężko pracuje. Ona pracuje mało ( choć jest bardzo starannie wykształcona), resztę czasu poświęca mężowi i własnym przyjemnościom. Ciągle koło niego skacze, nadskakuje, nie chce ze mną wyjść wieczorem i się rozerwać ( należy mi się odskocznia od dzieci), więc w dobrej wierze, zaczęłam jej mówić, że powinna zmienić swoje życie, a nie być tylko uwiązaną do męża. Niby nic nie powiedziała, zakończyła rozmowę a wczoraj rano wrzuciła na fb zdjęcie swoje i męża przytulonych i szczęśliwych i napisała, że z nikim nie jest tak szczęśliwa jak z nim i że uwielbia dla niego gotować i sprzątać. Dostała ponad 120 like ow, a ja jestem pewna że zrobiła to na złość mojej osobie i z premedytacją zrobiła mi przykrość. Jak mam się teraz zachować?
Edytor zaawansowany
  • kachaa17 19.06.18, 13:27
    No faktycznie, znokautowała Cię. Nie wiem jak się teraz pobierasz.
  • alpepe 19.06.18, 14:09
    zablokuj ją na fb.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • nelianawozku 19.06.18, 14:38
    a dlaczego mam ją zblokować?
  • annajustyna 19.06.18, 16:56
    Żeby dac jej do myślenia.
  • strofakota 19.06.18, 16:49
    czyli chcialabys zeby kolezanka rozwiodla sie dla ciebie? tak zebyscie obie byly nieszczesliwe?wstydz sie!
  • myszka.92 19.06.18, 23:09
    to po co sie wtracasz w jej zycie. jestes jej kolezanka to powinnas zrozumiec, ze kazdy ma swoje pojecie szczescia. dla niej jest to zajmowanie sie domem, opiekowanie sie mezem. jesli moze sobie pozwolic na takie zycie (nie musi chodzic do pracy, ma za co zyc) to niech to robi. moze nie ma wiekszych ambicji. byc moze zbyt dosadnie wyrazilas swoje zdanie i poczula sie skrytykowana. zwlaszcza ze uciela rozmowe.
  • obrotowy 20.06.18, 00:40
    to jedyne co mozesz zrobic - by jej chociaz troche dorownac.
  • horpyna4 20.06.18, 11:23
    No i wyszłaś na roszczeniową zazdrośnicę.

    Należy Ci się odskocznia od codziennych obowiązków, ale nie oznacza to, że właśnie ta koleżanka ma obowiązek z Tobą gdzieś wychodzić. Uwiesiłaś się na niej, a ona wyraźnie ma tego dość. Nie jest Twoją żoną, tylko swojego męża.

    Rozejrzyj się trochę dookoła, ponawiązuj różne znajomości. I przestań traktować to tak emocjonalnie.
  • joaaa83 20.06.18, 13:13
    Chyba jednak Ty przegięłaś, bo po prostu zazdrość przez Ciebie przemawia. Nie rozumiem dlaczego miałaby zmieniać swoje życie, skoro wygląda na to że jest jej tak dobrze i najszczęśliwsza jest w domu z mężem.
    Jeśli chcesz utrzymywać znajomość, to przyznaj przed nią samą że trochę się zagalopowałaś.
  • makinetka82 21.06.18, 18:06
    To jest trolling.

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wku...ć to już żaden problem :D
  • tapatik 01.07.18, 18:45
    makinetka82 napisała:

    > To jest trolling.

    Niekoniecznie. Niektórzy ludzie się teraz bardziej przejmują mediami społecznościowymi niż normalnym życiem.

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • makinetka82 02.07.18, 09:40
    I uważasz, że to, że koleżanka wstawia zdjęcie z mężem sugerujące , że jest szczęśliwa, mogłoby zostać odebrane jako "cios w serce" normalnej, myślącej osoby?
    A więc opcje są dwie, albo autorka postu jest zawistną osobą z zaburzeniami, albo jest trollem.

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wku...ć to już żaden problem :D
  • basiastel 24.06.18, 10:51
    Jesteś tylko koleżanką, nie najbliższą osobą tej pani, a najwyraźniej chcesz być dla niej ważniejsza i oczekujesz, że będzie zaspakajała Twoje potrzeby kosztem jej życia rodzinnego. Na dokładkę, mówisz jej co jest dla niej dobre i co powinna zmienić, choć to świadoma, dorosła osoba, świetnie czująca się w swojej roli i szczęśliwa w małżeństwie. Jeśli uważasz, że to zdjęcie jest na złość "twojej osobie" i czyjeś deklarowane szczęście robi Ci przykrość, to problem w Tobie i uważam, że koleżanka potraktowała Ciebie bardzo łagodnie.
  • tapatik 30.06.18, 10:43
    > ja jestem pewna że zrobiła to na złość mojej osobie i z premedytacją zrobiła mi przykrość.

    POPENDOLIŁO CIĘ?
    Czy wy baby zawsze musicie się doszukiwać drugiego dna?
    I jeszcze na dokładkę przejmować się jakimś FB?

    > Jak mam się teraz zachować?

    Normalnie.

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • obrotowy 30.06.18, 12:08
    tapatik napisał:
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.


    bzdury.
    do lozka zabieralem zawsze Panienke na ktora mialem ochote i ktora na mnie miala ochote.
    a do dyskusji o ksiazkach zabieralem sie z kolezankami z pracy
    - Paniami Docentkami i Adiuntkami.

    i dzieki temu nie mialem problemow ani z kochankami
    ani z kolezankami z pracy
  • tapatik 01.07.18, 18:38
    Niniejsza sygnaturka wyraża następującą myśl - do łóżka zabieraj rozsądną osobę, bo nie wiadomo co się wydarzy potem.
    I ja się z tym zgadzam.

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • obrotowy 02.07.18, 10:04
    ta interpretacja jest juz wlasciwa - ale pierwotna sygnaturka - nie.

    "mol ksiazkowy" - nie musi byc rozsadna osoba...

    rozwine Ci teraz moje dywagacje:
    w pracy na Uczelni w moim Instytucie zaprzyjaznilem z dwoba lolezankami z pracy:
    - Pania Docent i Pania Adiunkt.
    Kobiety przecietnej urody - ale sympatycczne.
    Super inteligentne, oczytane - ale jak to na "zababionej" Uczelni samotne...

    Az sie prosily, zeby z ktoras z nich pojsc do lozka. Ale bron Cie Panie Boze - nigdy bym tego nie zrobil. Byly tak napalone na chlopow, ze nie odpuscily by mi (potem) i rozwalily by mi
    moje malzenstwo...

    A tak... bierzesz sobie jakas studentke (ale nie z wlasnego Wydzialu!!!) - pobawisz sie nia troche... ona Toba.... i adieu....

    i to jest wlasnie obustronny rozsadek :)
  • annajustyna 04.07.18, 10:54
    Znajomości ortografii nie wymagają w tym "Instytucie"?!
  • obrotowy 04.07.18, 11:14
    annajustyna napisała:
    > Znajomości ortografii nie wymagają w tym "Instytucie"?!


    - hiba nie glownie.

    a po 30-tu latach pobytu poza PL (nie jest emigracja)
    - pewne detale mozna zapomniec.
    PS. nie umiem nawet pisac z znakami polskimi i nie viem - jak to sie czyni.
    a 30 lat temu nie bylo w PL na uczelniach (w codziennym uzyciu) komputerow.
  • tapatik 05.07.18, 12:28
    Nie sądzę, aby żonaty mężczyzna, który zdradza swoją żonę na prawo i lewo, mógł mi mówić jaka interpretacja mojej sygnaturki jest właściwa.

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • obrotowy 09.07.18, 14:46
    tapatik napisał:
    > Nie sądzę,

    - nie sadzcie, bo to Wy bedziecie sadzeni...

    aby żonaty mężczyzna, który zdradza swoją żonę na prawo i lewo, mógł mi mówić jaka interpretacja mojej sygnaturki jest właściwa.

    - nieprawda, zdradzalem tylko na LEWO.
    Prawiczek nie bralem (jako czlek zonaty) - te zabawe pozostawialem kavalerom :)

  • wirski 04.07.18, 10:02
    Nelia, ty jesteś blondynką albo jajcarką :O

    --
    Andrzej Mularczyk: "To, jak dobrze wychowaliśmy dzieci, ocenią nasze wnuki"
  • baba67 09.07.18, 11:57
    Bo jak się takiego faceta ma to się szczęścia pilnuje. Masz tylko jedna znajomą i właśnie akurat szczęściarę?Nie masz takich innych, zwyczajnych ciężko pracujących jak Ty?Zreszta dlaczego koniecznie chcesz spędzac czas z kimś czyj tryb życia jest tak różny od Twojego i to na plus. Macie wspólne tematy?Masochistka czy jak?

    --
    Szczęście to wieczność oprawiona w odpowiednią chwilę.
  • wersja_robocza 09.07.18, 12:11
    W dobrej wierze? Dobry żart.
  • basiastel 12.07.18, 08:09
    Jeśli zdjęcie szczęśliwej koleżanki sprawia Ci przykrość, to coś mocno z Tobą nie tak. Masz zaburzenia osobowości, zwyczajnie.
    I ludzie nie są do Twojej dyspozycji. Chcesz wychodzić, bo Ci się należy, wychodź, ale nie masz prawa oczekiwać towarzystwa koleżanki i by z Twego powodu zmieniała swoje życie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.