Dodaj do ulubionych

Relacja z bylym a nowy zwiazek-limity.

26.09.18, 13:10
Witajcie,

chcialabym zasiegnac waszej opinii.
Jestem z moim chlopakiem od 5 miesiecy. On wczesniej byl ze swoja ex przez 15 lat (rozstanie 3 lata temu). On ciagle jest z nia w kontakcie, mieli razem firme: ona jest grafikiem a on informatykiem. Ona pracuje mniej aktualnie, jest na rencie z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej. Co mnie zastanawia i niepokoi:
1. On ja widuje, ostatnio mniej na moja prosbe, nie wiem jak czesto, bo mu zostawilam wolna reke.
2. Jego oficjalny adres jest ciagle u niej. (szuka u niej swoje listy).
3. Przed naszymi wakacjami, spoznil sie bo byl u niej zabrac pletwy (ktore byly u niej pomimo rozstania 3 lata temu).
4. On czesto o niej wspomina w naszych rozmowach.
5. Na poczatku relacji nazwal mnie 3x jej imieniem.
6. On uwaza, ze skoro ona jest chora, to on powinien jej pomagac, bo biedna nie ma nikogo, a zreszta sama o pomoc nie prosi.
7. Na moim pierwszy spotkaniu z jego rodzenstwem i rodzicami mowil o jej kredycie hipotecznym, o jej wizytach u psychiatry i po tym jak jego tata nazwal mnie jej imieniem, powiedzial ze jemu tez sie to zdaza i hahaha.
8. Po wakacjach mi powiedzial, ze bardzo dawno jej nie widzial (2 tygodnie).

Co o tym myslicie ? Czy jestem przewrazliwiona czy on przekracza limity ?
Obserwuj wątek
    • obrotowy Primo voto:) 26.09.18, 13:16
      chlopakiem to on juz raczej nie jest - skoro byl z kims 15 lat... :)

      ale jak chlopak sie zachowuje...

      no coz... albo sie z tym godzisz, albo stawiasz swoje warunki...
              • zastanawiajacaca_sie Re: Primo voto:) 15.01.19, 19:48
                porozmawiaj z nim po prostu. bez gniewu. powiedz mu jak się czujesz, czego tak naprawdę się boisz. jesteście niedługo ze sobą więc pewnie jeszcze pracujecie wzajemnie na swoje zaufanie. jesli jest niegłubi i w porządku wobec Ciebie powinien Cię zrouzmieć i uszanować Twoje uczucia.Ale pamiętaj tez ze oboje jesteście dorośli a dwie dorosłe osoby nie moga sobie niczego zakazywać ani nakazywać. I to Ty musisz uszanować. Jedyne co możesz zrobić to powiedzieć mu o swoich odczuciach co do całej sytuacji. A to co on z tym zrobi to już tylko jego wola :)
      • 3-mamuska Re: Relacja z bylym a nowy zwiazek-limity. 30.10.18, 01:11
        varia1 napisała:

        > ja uważam że chłopak nie zamknął jeszcze jednych drzwi a już otworzył nowe


        A ja myśle trochę inaczej rozstanie było 3 lata temu.
        Wiec mieli czas na powroty.
        Po prostu po tylu latach ta druga strona staje się częścią rodziny, jak brat siostra czy matka kuzynka.
        Zwłaszcza ze jak widać rozstanie raczej polubowne.
        Wiec , do tego jej problemy zdrowotne.
        Może to dziwnie zabrzmi ,ale nie wiem czmu panuje przekonanie ze po rozstaniu trzeba się nienawidzić , unikać i zachowywać się jak do obcego.

        Owszem powinien zabrać swoje rzeczy od niej. Mniej z nią przebywać ale nie znaczy ze wciąż coś czyja do siebie.
        Może gdy razem zamieszkacie ich relacja się rozluźnia , aż kontakty ustaną lub będą bardzo sporadyczne.
        Ciężko jest się pozbyć z życia osoby z która było się 15 lat. No chyba ze walka na noże , lub zdrada , pranie brudów w sądzie i walka ,wtedy nie chce się widywać ten drogiej strony.
        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • firlefanz Re: dziewczyno, ewakuuj się z tego szybko! 26.09.18, 19:46
      moim zdaniem on dalej kocha byłą.

      przecież rozstali się 3 LATA TEMU!

      co innego gdybyś zaczęła ten związek tuż po tym (w stylu: miesiąc-dwa) jak się rozstali. Wtedy mogą być pewne sprawy niepozamykane i można "wybaczyć" pomylenie imienia.

      mówienie o byłej na Twoim spotkaniu z jego rodziną to jak policzek dla Ciebie + niezgodne z dobrym wychowaniem.

      Po wakacjach mi powiedzial, ze bardzo dawno jej nie widzial (2 tygodnie).

      hmm... 2 tygodnie odczuwasz jako bardzo dawno chyba tylko w przypadku chłopaka/dziewczyny!!! więc taka jest najwidoczniej ich relacja emocjonalna. bo nawet w przypadku bardzo dobrego przyjaciela nie odczuwa się 2 tygodni jako "bardzo dawno".

      • baba67 Re: dziewczyno, ewakuuj się z tego szybko! 27.09.18, 08:42
        Uważam że powinien do niej wrócić bo sprawia wrażenie że tylko z nią może być naprawdę szczęśliwy. To nie jest zwykła relacja pozwiązkowa nawet jeśli weżmie sie pod uwagę chorobę dziewczyny. On chciałby mieć normalny związek czyli z osoba zdrową, w domu spokój i przewidywalność,a jednocześnie nie może naprawdę pokochać nikogo nowego przez 3 lata. Zdystansuj się, poobserwuj , daj sobie 3miesiące, potem podejmij decyzję. Jeśli chłopak poczuje że się dystansujesz to albo odpuści albo powalczy o Ciebie.Wtedy zobaczysz co dalej.

        --
        Negacja bywa bardzo dogodną formą próżniactwa.
      • 3-mamuska Re: dziewczyno, ewakuuj się z tego szybko! 30.10.18, 01:23
        mówienie o byłej na Twoim spotkaniu z jego rodziną to jak policzek dla Ciebie + niezgodne z dobrym wychowaniem.

        A jak byłaby to był żona i dzieci ? Tez należy przy nowej lasce udawać ze nie isntnieja?

        Gdyby łączyło ich coś więcej niż tylko spędzone lata to ukrywałyby to ze się z nią spotyka.
        A tak po prostu jest częścią tej rodziny i może być tak ze np. Matka jego czy siostra ja lubianią i będą utrzymywać kontakt ,bo się przyjaźnią już zawsze. Bo dlaczego maja odstawić ja jako znajoma bo syn czy brat ma nową kobietę?
        Oni spędzali razem swieta urodziny niedziele i sobotnie grile przez 15 lat. Wiec trudno odczekać ze wymażą ja z życia.
        Moja mam utrzymuje kontakt z była dziewczyna brata mimio ,ze brat jest z żona 25 lat po ślubie maja dzieci i już pierwsze wnuki. Od czasu do czemu widuje ją na kawie czy ciachu. Lubią się ,ja tez jak byłam w pl
        To ja odwiedziłam to moja znajoma czy jest czy nie jest z moim bratem. A mam super bratowa i tez mamy super kontakt. Nie można wymagać od dorosłych ludzi ze maja się spotykać z tymi kogo my im wybierzmy.

        Uważam tez ze ich świeży związek powoli zacznie wypierać tamta z jego życia stopniu przyjemie więcej rejonów życia i rozmówi ,wspomnień.
        To nie 20 latek ,ma swoją przeszłość i należy się z tym pogodzić.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • znana.jako.ggigus Re: Relacja z bylym a nowy zwiazek-limity. 27.09.18, 12:19
        moze sensem jego zycia jest troszczenie sie o nia. A moze sensem jego zycia jest miec kogos na garbie, niektorzy tak lubia - zajma sie czyims zyciem, bo tak latwiej niz wlasnym.
        Musisz go jakos wybadac. bo jesli on generalnie jest z tych opiekujacych sie, to niech sie zajmie Toba. pisze serio, bez ironii, jest taki typ czlowieka - widze obiekt i widze, ze trzeba pomagac. To tez jest jakas dynamika zwiazku.



        --
        ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
    • glamourous Re: Relacja z bylym a nowy zwiazek-limity. 27.09.18, 12:53
      „Szuka u niej swoje listy” ... ;)
      Lanouvelleobservatrice, tak z ciekawości i niemerytorycznie spytam : rzecz się dzieje we Francji? ;)

      A odnośnie meritum : z opisu wyglada ze faktycznie cień tej byłej trochę pokutuje w waszej relacji. Może rozstał się z nią wbrew uczuciom, z rozsądku bo nie dało się z nią żyć, ale w najlepszym wypadku szarpiące nim wyrzuty sumienia trzymają go nadal w tym układzie i potrzymają pewnie jeszcze długo, pomimo zmiany adresu.

      Wersja hard : on jest do niej nadal emocjonalnie przywiązany, ta jej huśtawka emocjonalna go kręciła i nadal kreci ...

      Ale moze być tez wersja nieco bardziej optymistyczna, z autopsji : 15 lat to kawał czasu, sama mam za sobą związek o podobnym stażu, i tez trochę tak to wyglądało : rozstanie 3 lata temu a mimo to moje listy u niego do całkiem niedawna, oraz pewien rodzaj przywiązania pomimo totalnie wypalonego uczucia.... Absolutnie nie jestem sentymentalna, ale tej pory napomykam czasem o eksie pomimo ze jestem teraz w bardzo szczęśliwym związku z kimś innym i nie wróciłabym za nic w świecie do tego co było...
      Przecinanie więzów po tylu wspólnych latach gdy relacja była z kategorii mocna więź i bardzo gorące uczucie na początku, to faktycznie nie takie hop siup.


      --
      You'll be a lover in my bed
      And a gun to my head
      We must never be apart
      • baba67 Re: Relacja z bylym a nowy zwiazek-limity. 28.09.18, 10:24
        I mówiłaś że bardzo dawno go nie widziałaś po 2 tygodniach? Ten kawałek jest chyba najbardziej niepokojący bo wskazuje na uzależnienie emocjonalne, on tych spotkań szuka .Bo jakieś techniczne zaszłości których ze zwykłego lenistwa nie chce się prostować to małe miki.

        --
        Negacja bywa bardzo dogodną formą próżniactwa.
        • 3-mamuska Re: Relacja z bylym a nowy zwiazek-limity. 30.10.18, 01:30
          baba67 napisała:

          > I mówiłaś że bardzo dawno go nie widziałaś po 2 tygodniach? Ten kawałek jest ch
          > yba najbardziej niepokojący bo wskazuje na uzależnienie emocjonalne, on tych sp
          > otkań szuka .Bo jakieś techniczne zaszłości których ze zwykłego lenistwa nie ch
          > ce się prostować to małe miki.
          >

          Człowiek się do psa przywiązuje a co dopiero do drogiego człowieka z którym było się blisko prze z15 lat. Do ptaka czy kota czy innego zwierzęcia tez. Do domu ziemi i i miejsca tez się przywiązujemy.
          Ciężko tez zmienić przyzwyczajenia.
          Jak np. lunch czy kawa 2-3 razy w tygoniu z ta sama osoba. Wiec jak się kogoś nie widzi to uwiera niekomicznie z miłości , a z samego braku powtarzalności i stałych punktów w naszym życiu.

          Myśle ze zwrot akcji nastąpi powoli.
          Musi facet po prostu zmienić przyzwyczajenia.
          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Relacja z bylym a nowy zwiazek-limity. 30.10.18, 13:59
      Ad.1 - masz prawo wiedzieć kiedy widuje się z byłą, czy tyylko na gruncie zawodowym? Dwubiegunówki silnie uzależniają emocjonalnie, w fazie manii bardzo otwarte na seks pod wpływem chwili - ich częste spędzanie czasu nie byłoby to dla mnie komfortowe.
      Ad.2 - do pilnej zmiany - rozmowa
      Ad.3 - olać
      Ad.4 - poprosić żeby mniej bo to nie jest dla Ciebie przyjemny temat, zresztą nie musisz wysłuchiwać.
      Ad.5 - olać
      Ad.6 - obserwować pod kątem, czy rzeczywiści ona nie ma nikogo innego do pomocy czy to jego widzimisie - jak czujesz, że za często - to pogadać, nie dusić w sobie frustracji, powiedzieć że to niekomfortowe dla ciebie że on ogarnia dwie panny zamiast jednej.
      Ad.7 - postarać się zapomnieć, chyba że się będzie powtarzało. Jeśli tak - nie robić dobrej miny do złej gry tylko słowami grzecznie ale zdecydowanie postawić granicę.
      Ad.8 - to byłby dla mnie redalert (może oznaczać, ze jednak uczuciowo jeszcze nie zamknął drzwi) - do bacznej obserwacji.

      Nie jesteś przewrażliwiona, uwierz w swoją kobiecą intuicję, część babek by to frustrowało, mnie chyba porządnie. Na spokojnie obserwuj i koryguj. Nie rób scen tylko na spokojnie tłumacz jakie to dla Ciebie niekomfortowe. Jak będzie się zmniejszać - doceniaj :)

      --
      Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
    • szarlotkowa80 Re: Relacja z bylym a nowy zwiazek-limity. 18.12.18, 09:36
      Po takim długim związku jednak nie da się z dnia na dzień (nawet na rok?) zerwać wszystkich zobowiązań, więc jeśli chodzi o wszystkie formalno-zawodowe sprawy czy drobną pomoc to nie ma w tym dla mnie nic dziwnego. Ale to mylenie imion i gadanie o niej w towarzystwie to inna sprawa. To pewnie nie jest z premedytacją, nie mniej jednak bardzo przykre i najlepiej byłoby od początku głośno na to zwracać uwagę.
    • lanouvelleobservatrice Re: Relacja z bylym a nowy zwiazek-limity. 15.01.19, 09:55
      Hmmmm... Teraz juz 8 miesiecy zwiazku, a wczoraj uslyszalam jak to przez 15 lat byli ciagle razem: pracowali, remontowali dom, podrozowali i ze nam potrzebaby 30 lat zeby dorownac ich 15... No i nowe zlecenie razem, nawet nie wiem w jakich okolicznosciach sie widuja i z jaka czestotliwoscia.. I to rozczarowanie jak gdy mi pokazuje cos w swoim telefonie i widze na liscie telefonow, ze niedawno do niego dzwonila...
    • lanouvelleobservatrice Re: Relacja z bylym a nowy zwiazek-limity. 02.06.19, 10:00
      Witam ponownie !

      dzisiaj mija rowno rok od kiedy bylismy razem i dzisiaj sie rozstajemy...

      Przyczyna ? Klamstwo.

      Otoz zostawilam mu wolna reke tlumaczac, ze chce mu ufac i ufam, ze bedzie postepowal w taki sposob, aby chronic nasza relacje.. Podczas ostatniej rozmowy w kwietniu, wytlumaczylam mu na spokojnie jak sie czuje i ze dla mnie w obecnym kontekscie nie jest dopuszczalne, zeby on wyswiadczal przyslugi swojej bylej.. Zostawilam furtke otwarta, tlumaczac, ze jak troche czasu minie a nasza relacja bedzie silniejsza nie bede miala nic przeciwko i chcialabym ewentualnie ja poznac. Nie oczekiwalam, ze sie ustosunkuje do tego co powiedzialam majac nadzieje, ze zrozumie moje uczucia. Uwazam, ze bylam dosc wyrozumiala, ale rowniez niekiedy przewrazliwiona kiedy temat schodzil na ich spotkania...(z reszta kontaktow bylam na ok).

      WCZORAJ wspomnial o niej w rozmowie i zapytalam go kiedy ostatnio ja widzial (po raz pierwszy zadalam pytanie otwarcie i go zaskoczylam).
      Odpowiedzial, ale nie na moje pytanie mowiac, ze rozmawial z nia przez telefon. Potem, kiedy mu powiedzialam, ze nie odpowiedzial na pytanie odrzekl, ze nie pamieta....

      Pol dnia dalam mu do zrozumienia, ze jego odpowiedz tym razem nie przejdzie... W koncu odpowiedzial, ze nie pamieta bo bylo to na pewno dawno temu... Ja mu na to, ze mnie bierze za idiotke, bo tego typu spotkania sie pamieta... Po czym powiedzial, ze widzial ja 3 tygodnie temu u niej w domu, zeby jeje zmienic zimowe opony...

      Uwazam to za zdrade, bo jasno mu powiedzialam, ze nie zgadzam sie na te drobne przyslugi- on mimo to zrobil to i probowal ukryc oklamujac mnie.

      KONIEC.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka