Dodaj do ulubionych

Ja, on i ona.

  • 28.11.18, 20:24
    Mąż znowu spotyka się z kochanką, chociaż wie, że jeśli to wyjdzie na jaw to będzie rozwód. Znowu ryzykuje nasz związek, dzieci, dom na kredyt dla kilku chwil z nią. Twierdził że ją lubił ale to rylko sex i nic do niej nie czuje, a mimo to znowu się z nią spotyka. A może on ją kocha?
    Jak mu powiem że wiem, to będę musiała się z nim definitywnie rozstać, no bo ile razy można wybaczać? Czy lepiej udać że nie widzę i liczyć na to, że to nie przetrwa i się przestaną widywać?
  • derff 29.11.18, 09:26
    www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/pismo-swiete-rozwazania/art,692,panie-ile-razy-mam-przebaczac-mt-18-21-35.html
    Może to ci pomoże
  • mariuszg2 29.11.18, 10:10
    jakie tam przebaczenie... nasza czterdziestolatka wyraźnie się boi, że już stara i życie się wali... Stawiam pół litra lekko gazowanej Cisowianki, że nie wybaczy ale strach ją paraliżuje przed jedyną słuszną decyzją.
    Ot ułomność natury kobiecej... Liczy się status oraz lęki... a nie zdrowy rozsądek... kobietom brak jest jaj.

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • katalonja 29.11.18, 12:44
    Nie liczyłabym na to, że on się z wycofa z układu z kochanką, nawet jakby to był tylko seks. Pewnie zawsze będzie go to podniecało. Jeśli nie masz nic przeciwko temu, to zostań w tym układzie. A jeżeli cierpisz, to warto dać mężowi papiery rozwodowe. Nic pomiędzy, bo zawsze będzie Ci źle.
  • znana.jako.ggigus 29.11.18, 12:51
    Jaja u KAZDEGO moga sie zawsze pojawic albo zamanifestowac swoja obecnosc. Czasem niestety nie ma sie ich, kiedy sytuacja wymaga jaj. Takie zycie czlowieka.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 29.11.18, 12:53
    Jeslo masz dom i dtzieci na liscie priorytetow, adopiero potem meza...?
    I dlaxczego nie mozna sie z kims spotykac tylko na seks, dlaxczego uwazasz, ze do niej cos czuje. Pogadajcie, moze bedziecie jadna z tych par, ktore laczy dom i kredyt. Kwestia wyboru.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • ada_ww 29.11.18, 15:13
    Byc moze i ja kocha dla Ciebie moze tez jest czas poszukac sobie kogos innego. Jak zrobil to po raz kolejny, to nalezy pogodzic sie z faktami i myslec o sobie.
  • mariuszg2 29.11.18, 15:33
    ada_ww napisał(a):

    > Jak zrobil to po raz kolejny, to nalezy pogodzic sie z faktami i myslec o sobie
    > .

    Chciałem zauważyć jak kobieta myśli o facecie to w gruncie rzeczy myśli o sobie... jak nie myśli już o tym ale innym to jak słusznie zauważyłeś też myśli o sobie.
    Czy jest jakiś moment kiedy kobieta nie myśli o sobie?


    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • obrotowy 29.11.18, 17:09
    Kochanka nie zona - kochanka nie ma zadnych praw.

    pospotyka sie, pobawi i... wezmie sobie nastepna.
    nie widze powodu do obaw.
  • ada_ww 29.11.18, 17:25
    A co Mariusz? Ma myslec o tym, co ja zdradzal i cieszyc sie z tego ,ze to byl tylko seks? Przeciez wiadomo, ze takie kobiety jednorazowki sluza za pogotowie seksualne, wiec robia to z kazdym, z kim nawinie sie okazja. Taka jedno, czy kilkurazowka zdaje sobie sprawe z tego, ze zaden sie dla niej nie rozwiedzie, tylko skorzysta, zapnie spodnie i pojdzie do domu. Jakiej normalnej, zdrowej psychicznie kobiecie potrzebny jest okurwieniec, ktory nie dosc, ze zdradza, to jest tez prawdopodobnie zarazony od takiej, ktora daje wszystkim. I co po takim niby wybaczeniu? Przy pierwszej negatywnej wymianie zdan bedzie awantura i wyrzucanie faceta z powrotem "do kur,wy"- tak zachowuje sie wiekszosc zdradzonych po takim przebaczaniu. Lepiej rozwiezc sie, a gdy emocje opadna znalezc kochanka, takiego bez checi zobowiazujacych zwiazkow.
  • znana.jako.ggigus 29.11.18, 19:50
    kochana, kochanka jak z opisu wygląda, nie jest jednorazowa, nie możesz więc poczuć się lepsza. Jako mężatka ze stałym bzykaczem np.
    Patriarchat się nie skończy, dopóki kobiety sobie same nie przestaną dowalać.
    No a do tego daleko.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • ada_ww 29.11.18, 19:58
    znana.jako.ggigus napisała:

    > kochana, kochanka jak z opisu wygląda, nie jest jednorazowa, nie możesz więc po
    > czuć się lepsza. Jako mężatka ze stałym bzykaczem np.

    Ale Gigus, to nie ja jestem autorka tego watku, dzieci mam dorosle, meza nie mam, ani zadnych domow z nim na kredyt. Nie obchodzi mnie wiec, czy kochanka meza autorki watku jest jednorazowa, czy nie. Moze popuscilam wodze fantazji, to wszystko.

    > Patriarchat się nie skończy, dopóki kobiety sobie same nie przestaną dowalać.
    > No a do tego daleko.

    Mnie to Gigus zwisa, czy dowale kobiecie, czy facetowi, tak samo jak i zwisaja mi te sloganowe patriarchaty i matriarchaty.
  • znana.jako.ggigus 29.11.18, 20:40
    Pogardzasz
    takie kobiety jednorazowki sluza za pogotowie seksualne, wiec robia to z kazdym, z kim nawinie sie okazja

    Popatrz w lustro, tobie nic do tego kto z kim kiedy i z kim.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • ada_ww 29.11.18, 20:47
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Pogardzasz
    > takie kobiety jednorazowki sluza za pogotowie seksualne, wiec robia to z kazdy
    > m, z kim nawinie sie okazja
    >
    > Popatrz w lustro, tobie nic do tego kto z kim kiedy i z kim.

    A gdzie ja napisalam, ze mnie cos do tego?

  • katalonja 30.11.18, 00:01
    Bywają doskonałe kochanki, wytrawne kochanki, wtedy żona jest po prostu traktowana jak siostra albo matka, a nie jako kobieta, której się pragnie i którą się podziwia. Jest w domu i tyle. Nie wszystkim zdradzanym żonom to odpowiada. Teoretycznie kochanka nie ma żadnych praw, ale praktyka pokazuje, że traktowana jest przez tego mężczyznę z wielkim uznaniem, szacunkiem i poświęceniem, czego niestety nie starcza już dla żony...
  • ada_ww 30.11.18, 06:34
    Tu mozesz miec sporo racji, ale to sie dzieje do momentu, dokad nie pojawi sie niechciane dziecko, tzw. bekart. W okolicy mamy taka, ktora byla wieczna kochanka i specjalnie zachodzila w ciaze liczac na to, ze ktos sie w koncu dla niej rozwiedzie i sie z nia ozeni. Niestety, pech chcial, ze nikt nie chcial sie wiazac i tak uzbierala dzieciarni z kazdego, ktora przebywa w rodzinnym domu dziecka, bo jest psychicznie chora i niezdolna do opieki. Zaden z biologicznych ojcow tymi dziecmi nie interesuje sie, placa, bo musza, nic poza tym. Nie chca zadnych spotkan z tymi dziecmi, nie kupuja slodyczy, ubran, prezentow, bank im sciaga co miesiac okreslana przez sad kwote alimentacyjna, a reszte maja gdzies.
  • znana.jako.ggigus 30.11.18, 06:48
    no właśnie pisząc tak o innych, oceniasz ich.


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • ada_ww 30.11.18, 06:58
    znana.jako.ggigus napisała:

    > no właśnie pisząc tak o innych, oceniasz ich.

    Kazdy ocenia, a glupota niektorych az razi.
  • ada_ww 30.11.18, 07:02
    Sama widzialam kiedys, jak przyprowadzila do lokalu dziecko jednego ze swoich kochankow- 10 letniego chlopca z autyzmem. Biedny chlopiec, 10 lat a mowil gorzej, niz 2 letnie dziecko. Kladl glowe na kolanach swojego boplogicznego ojca, a ten siedzial jak zamieniony w slup soli. Pozniej miesiac sie tam ze wstydu nie pokazywal.
  • ada_ww 30.11.18, 07:42
    I co roku, albo dwa razy w roku przeprowadzaja ustalenie ojcostwa, zeby dom dziecka mogl wiedziec, od kogo sciagac alimenty. Maja w bazie danych DNA okolo 20 facetow, a jak kod genetyczny nie zgadza sie z tymi 20, to prosza delikwentke o podanie danych osobowych kogos spoza znanej genetycznie listy. Gdy juz jest w bardzo zaawansowanej ciazy, to personel domu dziecka komentuje "oooooo, widze, ze mamy juz prawie kolejnego mieszkanca". Raz zona jednego z jej kochankow odeszla i znalazla sobie kogos innego. Od razu zrezygnowala z dotychczasowgo kochanka i zaczela gonic za nowym obiektem jego bylej zony. Nie zechcial jej, to sie pociela.
  • mariuszg2 30.11.18, 08:12
    znana.jako.ggigus napisała:

    > Patriarchat się nie skończy, dopóki kobiety sobie same nie przestaną dowalać.
    > No a do tego daleko.

    Otóż to. Patriarchat semantycznie jest błędnym przypisaniem winy za nieszczęścia kobiet jakiemuś urojonemu przez nie systemowi zachowań, norm lub wartości w którym dominującą rolę odgrywa mężczyzna a kobieta z definicji ma się temu podporządkować.

    Tak naprawdę to sformułowanie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością a jest jedynie wytworem braku spełnienia emocjonalnego kobiet w wielu dziedzinach życia. Prawdą jest, że światem rządzą reguły ustalone przez mężczyzn i są to reguły bardzo ubogie. Mnie osobiście bardzo brakuje tego pierwiastka kobiecego w wielu aspektach. Są jednak dziedziny jak np. życie rodzinne gdzie to kobieta dominuje. Niestety często nieodpowiedzialnie i często zawłaszczając obszary zubażając to życie w pierwiastek męski.

    Myślę, że stoimy wszyscy przed wielkim wyzwaniem jakim jest znalezienie kompromisu pomiędzy Matriarchatem a Patriarchatem cokolwiek to oznacza - dla dobra nas samych w aspekcie społecznych relacji damsko-męskich. Nie da się tego zrobić ot tak z dnia na dzień ale sama świadomość tej konieczności to już połowa sukcesu.

    Dlatego nie lubię postaw mężczyzn, którzy emanują samczym zachowaniem poprzez artykułowanie krytyki kobiet za "księżniczkowatość" (Patrz kazus Ziuty), "głupie cipy", "kobiety do garów" . Sam to jak wiecie robię ale tak naprawdę to przejaw bezsilności wobec braku umiejętności komunikowania się z kobietami.

    To samo dotyczy kobiet, która "cierpiętniczą" z powodu mężczyzn.

    I tu zgadzam się z koleżanką ww, że każdy powinien skupić się i myśleć o sobie - w sensie nie o sobie czyli jak sobie zrobić dobrze ale o sobie w sensie - co robię nie tak, że mi nie wychodzi, żeby zrobić sobie dobrze"

    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • znana.jako.ggigus 30.11.18, 14:41
    o ósmej rano takagłębia myśli. Jestem w szoku.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • ada_ww 30.11.18, 14:54
    Zdrowy egoizm jest wskazany Mariusz i prawda tez jest taka, ze jak nie umiesz dbac o siebie, to tez nie zadbasz o innych. Jeszcze jedno, co do tematyki watku, autorka popelnila blad nie zawierajac malzenstwa z intercyza. Jak jej szanowny malzonek zrobi dzieciaka kochance, to ona tez z tej majatkowej wspolnoty bedzie miala obowiazek to dziecko utrzymywac pozostajac w tym malzenstwie. A gdyby zdecydowala sie na rozwod, a on by te sprawy przedluzal, nie mialby na alimenty, to ta niczemu niewinna zona musialaby wyplacac kochance alimenty na tego dzieciaka.
  • nudnezyciezzz 30.11.18, 15:22
    Wiem że to nie jest łatwe ale jedyną opcją wg. mnie jest zakończenie związku. Jak wiele innych forumowiczek uważam że facet się nie zmieni. Osobiście patrzyłabym na niego z obrzydzeniem gdyby wyszło że ma kochankę, nie mówiąc już o bliskości/intymności. Nie chciałabym żeby mnie dotykał, tak jak dotyka ją.Rozumiem że macie dom,dzieci ale jakby się nie potoczyły sprawy to będziesz cierpieć, będzie Ci źle. Zastanów się czy warto? Pocierpisz pare lat, może nawet parenaście, On się nie zmieni, może zmienią się kochanki, a Ty będziesz sama, przygnieciona tymi emocjami. Bardzo współczuję, ale osobiście wolałabym zostać sama niż przeżywać taki rollercoaster i zadręczać się dlaczego taka sytuacja powstała.
  • mariuszg2 30.11.18, 15:33
    Od kiedy nie piję alkoholu powoli wracam do żywych i normalnych...3maj kciuki bo nie jest łatwo.

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.