Dodaj do ulubionych

święta mnie przygnebiają :( mam żal

19.12.18, 22:30
Jest mi okropnie przykro , źle się z tym czuję i musze się wygadać (wypisać...).
Przez kilka lat organizowałam Wigilię - 10 osób + dziecko lub nawet w porywach 15 (rodzice męża, jego brat...) . My z meżem dzieci niestety nie mamy. On czasem ze względu na pracę w Święta jest nieobecny. Zawsze Wigilia była u rodziców, ale sie juz postarzeli, a ja mam największe mieszkanie i dlatego kilka lat z rzędu gościłam swoją siostrę z jej rodziną .Narobiłam się jak dziki osioł - wiele potraw robiłam z mamą (te , które można przygotować wcześniej :uszka, pierogi) , ale resztę ogarniałam ja , no szarpanie się ze stołami, zakupy dla tylu ludzi, prezenty dla wszystkich gości i sprzatanie po wszystkim - czasem do 2 w nocy.
W tym roku jestem sama , moja siostra (ta ktora była u mnie zawsze i to z córką , jej chłopakiem, synem , synową i wnukiem) robi Wigilie u siebie i mnie i rodziców nie zaprosiła . Będziemy z mamą i ojcem sami. Po prostu jestem zdruzgotana. Dotarło do mnie ,że nie moge na nikogo liczyć . Przygotowując te Święta byłam zmęczona , ale szczęśliwa - że mam wokół siebie bliskich , że jest fajnie , i może byłam interesowna , bo liczyłam po cichu na rewanż . A tu dupa. Ja na ich miejscu w tę Wigilie czułabym się fatalnie - przez kilkadziesiat lat przychodzili do rodziców , kilka ostatnich do mnie. No to wylałam żale , a czy mam rację ? Czy mam powód ,żeby czuć się fatalnie ?
Edytor zaawansowany
  • obrotowy 19.12.18, 22:38
    hatora napisała:
    Będziemy z mamą i ojcem sami.

    nie ma nic na wiecznosc...
    - ciesz sie z tego - co masz.
  • horpyna4 20.12.18, 08:25
    Pretensje możesz mieć tylko do siebie. Popełniłaś podstawowy błąd, niestety dość częsty.

    Organizując co roku przyjęcie wigilijne i naharowując się przy tym, wdrukowałaś w podświadomość siostry, że jesteś tylko kuchtą, a kuchty nie zaprasza się na uroczystości. Ona jest od brania, Ty od dawania. Gdybyś wcześniej traktowała przygotowywanie przyjęcia bardziej na luzie i wymagała od siostry udziału w przygotowaniach, choćby przez przyniesienie kilku potraw, byłabyś traktowana inaczej. Takie jest życie, człowiek dobry i troskliwy zwykle zbiera cięgi.

    Na przyszłość zapamiętaj - kto ma miękkie serce, powinien mieć twardą dupę. Więc przestań chlipać i spędź Wigilię z rodzicami, nie przepracowując się zbytnio. Siostrę i jej najbliższych olej ciepłym moczem.
  • barattolina 20.12.18, 09:59
    A dlaczego Cię nie zaprosiła? Wiesz?
    Macie jakiś konflikt?
    Może nie ogarnęła.

    Z Tobą jest wszystko w porządku wg mnie. To siostra postąpiła tak sobie.
    Wcale się nie dziwie że czujesz się fatalnie.
  • sarcia_mp 20.12.18, 11:20
    A zapytałaś siostrę dlaczego w tym roku nie spędzacie wigilii razem, bez pretensji po prostu z ciekawości? Może ma jakiś powód. A na przyszłość nawet jak organizujesz wigilię u siebie to możesz zainicjować podział obowiązków, w końcu wszyscy w tych świętach biorą udział, mieszkanie do niczego nie zobowiązuje :)
  • mariuszg2 20.12.18, 13:02
    Oh! mój boszszsze... dziki osioł to dobre określenie na Twoją postawę. jest nieasertywna, naiwna, samolubna i społecznie szkodliwa.

    --
    Cygańską duszę mam
  • hatora 20.12.18, 22:13
    że naiwna i nieasertywna to wiem , ale samolubna? Czy dlatego ze organizując święta miałam tez cichą nadzieję ,że nie będę ich spedzać samotnie ? teraz już wiem - lepiej sama niż z poczuciem zaproszonej z łaski , już wiem w kolejnych latach na pewno zaproszenia z tamtej strony (gdyby sie pojawiło nie przyjmę ). Oczywiscie żadnych demonstracji i kwasów - po prostu w ostatniej chwili się źle poczuję i zostanę w domu .
  • mariuszg2 21.12.18, 08:04
    no właśnie dlatego, że myślałaś o sobie i o tym, żeby nie spędzać świąt samotnie potraktowałaś przedmiotowo zaproszonych gości.

    --
    Mława jest OK
  • obrotowy 20.12.18, 19:12
    zwykle poniedzialki...
    - gdy po przyjemnym weekendzie czeba zapie*dalac do roboty...

    i ten (najbliszy) poniedzialek - to dar losu...

    pare godzin roboty... i do domu na wyzerke:)
  • hatora 20.12.18, 22:14
    i jeszce w perspektywie 2 dni wolnego ;) SUPER
  • krokodil123 21.12.18, 06:30
    Najpierw piszesz -.Narobiłam się jak dziki osioł -czyli to wszystko też było dla ciebie w pewniej mierze sprawa nie za przyjemna. Teraz żałujesz że będziesz miała mniej pracy?

    Piszesz że będziesz sama- a będzie was 4 osób ty, matka, ojciec i mąż.

    Może twoja siostra czuła że to że przygotowałaś Święta było dla ciebie za ciężkie i dawałaś im to odczuć na zasadzie- zobaczcie jak ja się dla was poświęcam. Może nie było radości i świętowania a wypominanie ile się zrobiło i miny i postawy męczennika któremu wszyscy są coś winny za poświęcenie. Dlatego siostra może zdecydowała że się "usamodzielni".

    To jest tylko moja taka fantazja, ale z twojego opisu wynika coś takiego, ja to tam, ja to siam...sama nawet w prostu piszesz że nie robiłaś Wigilie bezinteresownie a że by nie być sama i liczyłaś na rewanż a ta presja czasami psuje relacje i może o to chodzi. Zawsze jak są niewyjawione że tak powiem utajone oczekiwania później są frustracje.

    Ciesz się Świętami, mniej pracy, obecności bliskich, ich kiedyś też może zabraknąć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka