Dodaj do ulubionych

Moj maz ma przyjaciolke...

22.12.18, 12:01
Witajcie.
Prosze Was o pomoc. Od dwoch lat jestem mezatka. I dla meza i dla mnie jest to drugoe malzenstwo. Bardzo go kocham i cieszylam sie ze udalo mi sie stworzyc rodzine. Mamy dzieci z poprzednich zwiazkow. Teraz maz byl na wyjezdzie w rodzinnym miescie. Nocowal w hotelu. O wpol do drugiej w nocy dostalam sms od operatora ze maz wlasnie zakoczyl rozmowe... Wiem ze jechal wyjasniac sprawy w urzedzie skarbowym gdzie pracuje jego byla dziewczyna z ktora laczylo go cos wiecej. Caly czas nazywa ja swoja przyjaciolka. Czasem wymieniali sms ktore mnie draznily. Kiedy. Owa przyjaciolka dowoedziala soe ze ja istnieje zamiast pogratulowac zaatakowal wtedy jeszcze mojego chlopaka ze poswoeca jej malo czasu i odzywa sie tylko jak cos potrzebuje. Przed wyjazdem do rodzinnego miasta skontaktowal sie z nia z info ze bedzie...potem odkrylam ze wymieniali cale serie smsow. Nie znamiestety tresci. Wiem to z bilingu. Sadzac po ilosci raczej nie dotyczyly kwestii kontroli skarbowej ...nie iwem co robic. Powoedzialam o tym mezowi , ktory mnie zaatakowal i dosc agresywanoe dal do zrozumienia ze wszystko jest ok.. I wlasciwie tak odwrocil sytuacje ze to teraz ja czuje sie winna.... Nie woem jak to rozegrac...jestem w rozsypce. Wierzycie w przyjazn damsko meska?
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Coż, 22.12.18, 12:59
      wypada chyba sobie poszukać "przyjaciela", w celu przywrócenia równowagi.
      Za drobną opłatą mogę w wolnych chwilach prowadzić z Tobą stosowną korespondencję na wirtualnych platformach. ;)
    • obrotowy nie on jeden... 22.12.18, 13:32
      i tak to jest, gdy sie sledzi bilingi - a nie ma sie dostepu do tresci...

      to potem ma sie 100 domyslow i nie sypia sie po nocach...

      i to jeszcze przed Swietami...

      nie masz lepszych zajec ?
        • obrotowy sloochaj... 22.12.18, 14:02
          - bez zlosliwosci: - czytam tu juz jakis 20-ty wpis tego typu: - "znam bilingi - nie znam tresci"

          i potem kolowanina w glowie i w zyciu... po co to ?

          i dalej na pocieszenie: - gdy Pan przekazal Ci telefon do reki, to znaczy, ze niczego sie nie obawia, bo nie ma nic wiekszego na sumieniu...

          JA (gdy mialem "cos za skora") to sluzbowa komorke zostawialem w piwnicy
          (do ktorej Slubna nie ma klucza...
    • marcheffka_a Re: Moj maz ma przyjaciolke... 28.12.18, 11:34
      Myślałam, że to będzie kolejny wątek o tym że znajomi płci przeciwnej są źli ale tu nie dziwię się że źle się z tym czujesz, w koncu dużo ich łączyło. Wg mnie opcje są 2 przejrzeć telefon (trochę chamskie...) lub szczerze porozmawiać

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka