Dodaj do ulubionych

Byla zona mojego faceta

13.03.19, 14:53
Taka wlasciwie dziwna sytuacja mnie spotkala. W okresie po zakonczeniu poprzedniego zwiazku poznalam faceta. Bardzo przecietny typ, jak zewnetrznie tak i wewnetrznie, ale mily i sympatyczny. Nie czulam do niego zadnej milosci, ale pewne jego cechy mi sie podobaly, jak zarowno wypelnil jakas pustke. Zaczelam sie z nim spotykac, przyzwyczailam sie, chociaz moi znajomi niektorzy krytykkowali ze nie pasujemy do siebie, ze jestem o wiele bardziej aktrakcyjna i interesujaca od niego, ich opinia. Facet byl wczesniej zonaty, ma coreczke, ktora polubilam i ona mnie polubila bardzo tez. Natomias od samego poczatku byla zona nie daje spokoju, ciagle wydzwania z byle czym, dziwne dyskusje prowadzi o byle czym. Dowiedzialam sie ze szczegolnie to sie zaczelo odkad dowiedziala sie ze ja jestem z nim, jest rowniez zazdrosna o swoja corke i mnie. Dzieckiem czesto posluguje sie jak karta przetargowa. Okazuje sie ze jego byla zona calkiem sympatyczna fizycznie i jeszcze na dodatek mlodsza od niego o 20 lat. Poznali sie jak pracowala w jego ulubionym barze. Duzo ze soba rozmawili, pare tygodni az w ciazy zaszla 😆. I byl dla niej jak ojciec bo ojca nie miala, w sina dal odszedl. Ale facet twierdzi ze byla w nim zakochana. Dziecko mialo 2 lata jak wzieli szlub. Minelo nastepnych 2 lata, prawie bez sexu, jak on mowi,. I ona odchodzi do innego, tylko 5 lat starszego goscia, zabierajac ze soba dziecko, klucze od sklepu, jedynego biznesu ktory mial. Zostal z dlugami nawet i bez pracy. Od tamtego czasu bez przerwy jakies manipulacje na temat kasy z jej strony, gdzie dziecko ma wszystko. Manipulacje polegaja na tym zeby ja odczuwalam kto jest wazniejszy. Wszystko to strasznie dokucza, a w dodatku ja nabylam sie jakis dziwnych kompleksow. Po pierwsze osobiscie nie podchodze pozytywnie do zwiazkow z duza roznica wieku, po drugie zaczelam sie czuc gorsza, poniewaz byla zona mlodsza ode mnie 14 lat. Chcialam nawet z nim zerwac, ale, o dziwo nie moge, wydaje mi wlasnie ze jak taka mloda go chciala i jeszcze dziecko mu urodzila, wiec ja powinnam ciedziec cicho ze w ogole mnie zechcial. Rozmawialam z nim nawet o tym, oczywiscie jego to nawet zszokowalo, ale twierdzi ze musi byc z nia bardzo mily, poniewaz jest uzalezniony od pewnych drobnych spaw z nia( troszke nielegalnych ) z przeszlosci. Poprostu rozwala mnie to, i czuje sie jakas gorsza i beznadziejna. Czy powinnam od niego odejsc, czy to tylko moje kompleksy?
Edytor zaawansowany
  • wiarusik 13.03.19, 17:15
    chloeedesse napisała:

    > Czy powinnam od niego odejsc, czy to tylko moje kompleksy?

    nie wiem, a jak ty uważasz?
    a jeśli chodzi o to nielegalne-może mnie też coś skołować? w zamian zaprowadzę go do ślusarza.


    --
    Porky Vagina
    Brutal Sphincter
    DESURABBITS behind the scenes
    The Prodigy po dziesięciotysiąckroć!
  • chloeedesse 14.03.19, 10:00
    Nielegalne jest to ze on przy niej za duzo stracil kasy, nie placil podatek dluzszy czas i ma niezly dlug podobno w tej kwestii. Z tego tytulu konto bankowe z ktorego korzysta ma na nia do dzis. Chociaz po rozwodzie sa juz 3 lata. Jakis koszmar. Ale nadmienie ze to nie jest w Polsce, zagranica.
  • eriu 13.03.19, 19:55
    Wierzysz w te bajki jakie Ci ten facet sprzedaje? Wzięła sobie klucz do jego legalnego sklepu i nie miał jak odzyskać sklepu i towaru? Bujda na resorach. Chyba, że miała na niego niezłego haka, ale chciałabyś siedzieć z takim typem, nad którym wiszą nielegalne rzeczy?

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • adria231 14.03.19, 03:45
    To jakiś szemrany facet z szemraną przeszłością. Okłamuje cię, nie kochasz go, nawet dzieci was nie łączą. Żadnych plusów tego związku. Mogą być tylko kłopoty. Odejdź od niego, jak najdalej i jak najszybciej.
  • chloeedesse 14.03.19, 15:26
    Dziekuje za odpowiedz. Wskrocie, na temat, trafnie.
  • chloeedesse 14.03.19, 10:07
    Klucze to on jej dal sam. Poniewaz ona mu oznajmila ze odchodzi do innego, wraz z dzieckiem. Wiec polowa sklepu jej sie nalezala, a on pod katem dziecka zrezygnowal ze swojej polowy. Szlachetnie. Alimentow nie placi oficjalnych, chociaz sa male. Ale za to robi dziecku drogie prezenty, kupuje ubrania, telefon na abonament, ubrania i t d. Wszyscy sie ciesza, a oficjalny dlug za alimenty i tak rosnie i umierac nie zamierza. Wiec musi byc bardzo grzeczny z byla zona, zgadzac sie na wszystko.
  • obrotowy 14.03.19, 10:21
    chloeedesse napisała:
    a on pod katem dziecka zrezygnowal ze swojej polowy.

    - naiwniak. wierzyc sie nie chce. czyli oddal ci wolne pole do gry.

    alimentow nie placi oficjalnych, chociaz sa male.
    Ale za to robi dziecku drogie prezenty, kupuje ubrania, telefon na abonament, ubrania i t d.

    gupota. pojdzie siedziec, lub pojdzie z torbami za wlasna glupote.
    - bo prezenty nie wchodza w pule oficjalnych obowiazkow.

    z wlasnej czesci biznesu NIGDY sie nie rezygnuje, a alimenty (zwlaszcza, jak piszesz), ze sa male) regularnie sie placi.

    inaczej szybko mozna pojsc do pudla, a w lepszym wypadku na cale zycie zostac nedzarzem.
  • chloeedesse 14.03.19, 10:44
    Wlasnie nie wiem jak to sie dzieje. Korzysta z konta bankowego na jej imie. Poniewaz na swoje nie moze miec, odrazu mu siadzie urzad za dlugi podatkowe. Alimenty nie placi sam mi powiedzial, a prezenty i wszystko inne kupuje bo ma wyrzuty sumienia ze nie placi alomentow! A alimenty sa mniesze niz prezenty, i dlug rosnie. W kazdej chwili ona moze go podac o to bo oficjalnie dlug jest i rosnie. I wlasnie to wszystko sa jego argumenty ze ma byc bardzo grzeczny z nia, spelniac wszystkie zachcianki.
  • obrotowy 14.03.19, 11:19
    ze oboje oszukuja Urzad Skarbowy.
    radzilbym poprosic pana o dokladne wyjasnienia
    albo trzymac sie go z daleka.
  • chloeedesse 14.03.19, 12:28
    Juz nawet nie wiem co jest prawda a co klamstwem. Ktos dobrze napisal ze jest to szemrane. Okazuje sie ze tak mozna jakims cudem ukrywac sie od placenia zaleglego dlugu podatkowego, nawiasem powiem ze to jest we Francji. I podobno nawet do wiezienia nie wsadzaja jezeli nie masz czym zaplacic. A tak sobie moge rowniez przypuszczac ze on klamie, zeby jakos usprawidliwic swoje relacje z byla. Chociaz ona mieszka z innym facetem i razem prowadza pizzerie. Ale karte bankowa ma na jej imie wciaz i nie moze zalozyc konta na siebie, wiec cos w tym cholera jest. Jeszcze w zyciu z czyms takom sie nie spotkalam. Szkoda ze jakos emocjonalnie do niego sie prywiazalam, bo chyba trzeba od tego wszystkiego odejc.......
  • donisza 14.03.19, 17:05
    z tego wpisu wychodzi, że:
    - facet Ci sie nie podoba, nie kochasz go ale jest miły
    - nie podoba Ci się jego przeszłość i to że się związał z młodszą kobietą
    - była nie daje wam spokoju ale nic z tym nie zrobisz
    - jesteś z nim, bo ona go chciała, a była młodsza
    nic nie rozumiem??
  • chloeedesse 15.03.19, 09:52
    No nie bylam w nim szalenczo zakochana, podobal mi sie, generalnie jest mily. Ale czesto klamal jezeli chodzi szczegolnie o przeszlosc. I jak sie zaczelo z ta zona, i dowiedzialam sie wiecej na temat tego zwiazku to czuje sie z tym zle. Tak, nie podoba mi sie ze sie zwiazal z 20 lat mlodsza ktora i tak go zostawila i odeszla z mlodym, a on wszystko na karte postawil dla zwiazku z nia, poprostu trace szacunek do niego jak do faceta poprzez te fakty. I to ze jej teraz sie nie podoba ze on z kims jest, bo jej wolno a jemu chyba nie. I ona poprostu nim rzadzi nawet teraz na rozne sposoby. I on sie denerwuje ale zgadza sie na wszystko, poniewaz jest uzalezniony od niej ze wzgledu na dlugi. A ja sie z tym czuje niedobrze. I oczywiscie nic zrobic nie moge. Wczoraj mu powiedzialam goodbye.........i nie wiem co teraz bedzie
  • argentea 15.03.19, 11:24
    No przecież jak się z nią wiązał, to nie wiedział, że ona go zostawi, więc co tu ma Twój szacunek do rzeczy? A może on wciąż ją kocha i dlatego się na wszystko zgadza?
  • chloeedesse 15.03.19, 11:42
    Szacunek ma do rzeczy tyle ze osobiscie podziwiam siwiejacych panow probujacych budowac powazne zwiazki z malolatami w przekonaniu ze ona jest w nim zakochana, dla mnie to zawsze zalatuje patologia. To jest moje osobiste zdanie, patologia jak z jego tak i z jej strony. Jak sie wlasnie z nia wiazal to powinien byl sie zastanowic czy w konia nie zrobi. Bo przeslanki co do jej ambicji byly od poczatku. Czy wciaz ja kocha, nie wiem oczywiscie. Raczej nie sadze. Najwyzej moze jakies wspomnienia z pierwszych spotkan, bo potem bylo tylko zle.
  • bubblegummy 18.03.19, 08:15
    I ona tez powinna się zastanowić, bo w końcu on starszy, ona młodsza. Tak samo prawdopodobne byłoby, że on ją wykorzysta i zostawi. Płytkie patrzenie.
  • cormi 15.03.19, 12:51
    Cóż, trochę patologiczna sytuacja, ale życzę powodzenia.
  • chloeedesse 15.03.19, 13:39
    Nie wiem czy warto walczyc o ten zwiazek czy ma sens
  • bubblegummy 22.03.19, 09:37
    No to już musisz sama zdecydować, mogę tylko powiedzieć, że ja nie czułabym się dobrze w związku uwikłanym w niezałatwione sprawy z byłą i nie mówiący do końca prawdy.
  • annajustyna 22.03.19, 10:16
    A ja od razu bym sie ewakuowala...
  • natalia.kopytko 15.03.19, 14:00
    Ciężko znaleźć wyjście z takiej sytuacji
  • chloeedesse 15.03.19, 14:07
    Chyba tylko jedno-przez drzwi. Zdazylam sie zaangazowac, i troche to bolesne. I jeszcze nabylam sie kompleksow
  • nudnezyciezzz 17.03.19, 20:28
    Moim zdaniem powinnaś odejść, dla własnego bezpieczeństwa i dobra. Facet ma dziwną sytuację z byłą żoną, długi i nie wiadomo co jeszcze będzie później. Nawet nadaje się na oszusta matrymonialnego. Niedługo zacznie pożyczać od Ciebie pieniądze bo ob ma tak źle, bo córka potrzebuje, bo trzeba coś zapłacić. Rozumiem że się zaangażowałaś, ale sama masz wątpliwości, zaufaj swojemu rozsądkowi. Lepiej mieć złamane serce teraz niż zmarnować 4 lata i koniec będzie taki sam.
  • znana.jako.ggigus 17.03.19, 22:02
    ty to wszystko wiesz od tego faceta czy się już zaprzyjaźniłaś z żoną?
    Jeśli od niego - dlaczego u bogaojca wierzysz jednej stronie?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • chloeedesse 18.03.19, 09:57
    Znam to od niego oczywiscie, troche od jego rodzicow. Z jego byla zona nie mam kontaktow. Nie wiem czy wszystko co mowi jest prawda,raczej nie sadze. Ale cos na rzeczy musi byc. Pieniedzy ode mnie nie pozycza, nie pyta. Nawet kiedys chcialam do restauracji pojsc i chcialam zaplacic, on powiedzial nie. Oszczedza. Ale i tak jak mowi nic nie splaca. Jednego nie moge zrozumiec, jak to mozna miec dlug za podatki, pracowac legalnie i ze urzad skarbowy sie nie dobral prez prace.
  • obrotowy 18.03.19, 10:25
    swoje dochody kaze przelewac na konto bylej zony
    (widac sie finansowo dogaduja i zapewne placi jej jakas czesc alimentow)

    a oficjalnie nic nie zarabia.

    da sie :)
  • chloeedesse 18.03.19, 10:44
    Wlasnie on pracuje w panstwowej firmie, legalnie, umowa o prace wszystko oficjalnie, jego imie i nazwisko. Ale zarobki ida konto na imie bylej zony. Podobno kiedys ja o to poprosil zeby na nia konto zalozyc, zeby z niego dlugow nie sciagali, a on korzysta, ma karte platnicza. I wlasnie miedzy innymi dlatego ma siedziec cicho w stosunku do bylej. Twierdzi ze alimentow nie placi, i tez dlatego ma siedziec cicho z ex, ale dziecku kupuje wszystko bo ma wyrzuty sumienia. To tez nie rozumiem sensu, zamiast kupowac moglby normalnie placic kase na dziecko, i nie byloby wyrzutow sumienia, i w stosunku do prawa bylby czysty. Moze specjalnie mu sie podoba byc uzaleznionym od bylej? Nie moge rozgrysc.
  • argentea 18.03.19, 11:23
    Ale komornik może zająć wynagrodzenie już u pracodawcy.
  • chloeedesse 18.03.19, 11:31
    No wlasnie nic takiego sie nie dzieje! A moze to wszysko jest nieprawda? Ale jak inaczej mozna wytlumaczyc brak mozliwosci korzystania z konta bankowego na wlasne nazwisko?
  • ada_ww 18.03.19, 15:05
    chloeedesse napisała:

    > Wlasnie on pracuje w panstwowej firmie, legalnie, umowa o prace wszystko oficja
    > lnie, jego imie i nazwisko. Ale zarobki ida konto na imie bylej zony. Podobno k
    > iedys ja o to poprosil zeby na nia konto zalozyc, zeby z niego dlugow nie sciag
    > ali, a on korzysta, ma karte platnicza.

    Ale Ty naiwna jestes, jezeli ma oficjalna prace, to wierzyciele moga go swobodnie dopasc niezaleznie od tego, czy ma konto zalozone na siebie, czy na byla zone. Chyba nastolatka nie uwierzylaby w takie bzdury. A Ty piszac to wszystko sama kompromitujesz sie nieznajomoscia podstawowych regul prawnych. Facet znalazl sobie bzykowisko, do tego tak naiwne, ze nawet najglupszy kit lyknie niczym kaczka.

    > I wlasnie miedzy innymi dlatego ma sied
    > ziec cicho w stosunku do bylej. Twierdzi ze alimentow nie placi, i tez dlatego
    > ma siedziec cicho z ex, ale dziecku kupuje wszystko bo ma wyrzuty sumienia. To
    > tez nie rozumiem sensu, zamiast kupowac moglby normalnie placic kase na dziecko
    > , i nie byloby wyrzutow sumienia, i w stosunku do prawa bylby czysty. Moze spec
    > jalnie mu sie podoba byc uzaleznionym od bylej? Nie moge rozgrysc.

    I nie rozgryziesz, bo pewnie specjalnie manipuluje Toba niczym marionetka, bo wie, ze stan Twojej wiedzy jest zerowy.
  • znana.jako.ggigus 18.03.19, 12:42
    okay, on i jego rodzice to dla ciebie jedyne zrodlo rewelacji kto z kim i kiedy. Rozumiem

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • chloeedesse 18.03.19, 13:05
    Widzialam niektore rzeczy jako dowody namacalne. Ale duzo informacji oczywiscie wiem od niego. Natomiast byla, jezeli chodzi o charakter nie ma zadobrej opinii, coprawda po jej niektorych zachowaniach zdazylam to zauwazyc. Po prostu trzyma go na smyczy. Ze w ogole budowal zwiazek z gowniara, mowil bylem dla niej jak ojciec, a i tak mu rogi przyprawila. Co za naiwniak doprawdy.
  • annajustyna 19.03.19, 09:18
    Kochana, powinnas koniecznie porozmawiac z byla. Tylko ona powie Ci prawde ;). (zart).
  • chloeedesse 19.03.19, 10:40
    Zapewne wie duzo. Ale raczej nie pogadam z nia. Przeanalizowalam to i sadze ze nie warto o kogo walczyc. Wiec bez reszty rezultat jest bez perspektyw. A zaczelo sie od zazdrosci, i sie posypalo, coraz to nowa informacja. Klamstwo to jest giliotyna dla zwiazku.
  • annajustyna 19.03.19, 11:14
    Powodzenia! Jesli tyle rzeczy Ci przeszkadzalo juz na tym poczatkowym etapie znajomosci, to nie ma sensu brnac dalej.
  • znana.jako.ggigus 19.03.19, 11:12
    Trudno rozmawiac z byla. Ale nie ma co wierzyc w wersje jednej strony, z ktorej to wynika, ze to zla kobieta byxla. A on taki misio o szlachetnym sercu. W zyciu nie ma czarno-bialo.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annajustyna 19.03.19, 11:13
    Ano nie ma.
  • chloeedesse 19.03.19, 12:04
    Jak dorwal laske 20 lat mlodsza, do tego niebrzydka i od rozstania zostal bankrutem, to nawet z nia nie musze rozmawiac, to wszyscy wiedza. Mi przeszkadza ze on nic nie robi zeby ogarnac sie. Bo budowac zycie z takimi perspektywami jest bledem.
  • znana.jako.ggigus 19.03.19, 12:33
    wiedza ze co, ze zaszla w ciaze po gadaniu z nim, ze go naciagala, bo to zla kobieta?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • ada_ww 19.03.19, 12:35
    chloeedesse napisała:

    > Jak dorwal laske 20 lat mlodsza, do tego niebrzydka i od rozstania zostal bankr
    > utem, to nawet z nia nie musze rozmawiac, to wszyscy wiedza. Mi przeszkadza ze
    > on nic nie robi zeby ogarnac sie. Bo budowac zycie z takimi perspektywami jest
    > bledem.

    Przemawia przez Ciebie zazdrosc, ze az sie pienisz. To jest stala spiewka facetow korzystajacyc z naiwnych kochanek, ze zona doprowadzila go do bankructwa. Poza tym wciska Ci taka ciemnote, ze male dziecko nie uwierzyloby, chociazby z ta legalna praca, kontem bankowym zalozonym na jego eks. Zanim cos napiszesz, to tez sprawdz wiarygodnosc tej informacji, bo w calej UE jest scentralizowany komputerowo rejestr dlugow i gdy facet ma normalna, legalna prace wierzyciele maja prawo siasc mu na pensje. Francja jako kraj nie ma zadnych innych przepisow, moj dziadek we Francji pol swojego zycia spedzil, a jego siostra jeszcze wiecej, wiec nie wciskaj takich glodnych kawalkow, w ktore dzieci z przedszkola pewnie by nie uwierzyly.
  • chloeedesse 19.03.19, 14:23
    Wcale sie nie pienie. Historie jego malzenstwa zna jego rodzina, przyjaciele i znajomi. Pracuje legalnie, ma papiery, widzialam, byla u niego w pracy, jak i na kolacjach z pracownikami z pracy, z jego dzieckiem na choince dla pracownikow, i d. Z byla zona wieczne dochodzenia o kase, alimentow nie placi, glupota, ale zapewnia dziecku duzo rzeczy, co nawet wiecej niz te alimenty, tyle ze oficjalnie to nigdzie nie idzie. Kiedys zapytalam dlaczego zgadza sie na wszystko co mu byla mowi. A on powiedzial ze musi siedziec cicho nie tylko ze wzgledu na alimenty, a ze ma konto bankowe na jej imie, przyniosl pokazal umowe i karte platnicza na jej imie. A Widze jak rozlicza sie wszedzie ta karta i innej nie ma. Akonto zostalo zalozone przed jej odejsciem, bo pod koniec szarpali sie prez biznes, i on podatku nie placil niby. Wiec podobno oddal jej biznes, ja nie wiem jak to bylo i na kogo co bylo zapisane, poprosil tylko zeby miec konto, bo jak wlasne otworzy to mu urzad siadzie. On przy mnie probowal u znajomego w banku na siebie zalozyc. I zalozyl! Ale nie przelewa tam ani grosza, bo powiedzial ze boi sie. Zgadzam sie z przedmowczynia, sama mieszkam we Fr dluzszy czas i place podatki, kiedys za 2à euro z ich bledu po 2 latach mi listy wysylali i oczywiscie musialam zaplacic. Wiec nie wiem jak to jest mozliwe w jego przypadku. I zakladam ze jest sporo klamstwa, moze nawet nie o podatek chodzi, nie wiem, moze kredyt czy cos innego. Napewno cos jest nie tak. Proponowalam mu splacac niby ten podatek malymi ratami, i placic oficjalne alimenty, ale on zwleka i nie robi tego wciaz. I to ze ona doprowadzila w swoim czasie ze zostal bez biznesu i z dlugami to nawet nie on o tym gada a ja pryjmuje. O tym wszyscy wiedza, znam hronologie. Cos i tak ona miewa sie calkiem dobrze, odeszla od niego do mlodego, ona sprzedala biznes co on jej oddal i razem z mlodym wspolnie otworzylitez calkiem przyzwoity biznes. Bo wczesniej ona nic nie miala, z biednej rodziny pochodzi, bez ojca sie chowala tez, ale dziewczyna ma duze ambicje. Ja bylam zazdrosna o te jej telefony i t d, ale dzieki temu zaczelam zadawac pytania i czegos sie dowiadywac. i wiem ze jest duzo klamstwa z jego strony to i tak przeszlosc i przyszlosc ma przerabane. I w duzej mierze sam sobie jest winien, bo zapomnial gdzie mozg sie znajduje. Trudno, to juz nie moja sprawa. i czy zla kobieta czy wspaniala ta jego byla, nie obchodzi mnie to. Poprostu myslac o przyszlosci chcialam sie zmierzyc z konsekwencjami przeszlosci. Dla mnie, nie pociagne. Duzo dziwnych rzeczy i klamstw.
  • obrotowy 19.03.19, 14:53
    rzeczywiscie daj sobie (z nim) spokoj - bo nie dajesz sobie z tym rady.

    A teraz przedstawie Ci opcje: (nie musi to byc prawda - ale moze)

    nie placi jej oficjalnie alimentow - bo Urzad Skarbowy wsiadlby mu na glowe
    - skad ma na nie pieniadze. placi jej pod stolem (te prezenty) i ona sie na to zgadza.

    nie wiem tylko, jak to jest, ze ma legalna prace, a nie placi podatkow.
    moze ktos inny figuruje na listach placy - jako pracownik. np. byla zona wlasnie ?
  • chloeedesse 19.03.19, 16:13
    No kompletna zagadka. Umowe o prace i fiszki z wyplata na jego imie. Juz nie bardzo wierze ze toi podatek. A jezeli to prawda to trzeba u niego lekcje wziac jak to sie robi, bo mozna calkiem sporo zaoszczedzic :)
    A z alimentami mysle ze masz racje przedmowco, bardzo logicznie. I moze nawet do konca rekomensowac ich brak inna forma utrzymania to i tak oficjalny dlug rosnie i w kazdej chwili ex jego moze o to podac. No cos, szkoda chlopa, na wlasne zyczenie i za wlasna glupote. Ja nie chce przezywac takie klopoty do konca zycia.
  • annajustyna 19.03.19, 16:16
    Wlasnie, uciekaj.
  • znana.jako.ggigus 20.03.19, 10:46
    a moze wszystko co wiesz na jego temat, jest wyssane z palca?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • bpd78 19.03.19, 17:26
    Byłam kiedyś dziewczyną gangstera. Niezbyt mile to wspominam.

    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do patrzenia i kupienia
  • chloeedesse 20.03.19, 09:38
    Gangster to jeszcze figura. Frajer to diagnoza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.