Dodaj do ulubionych

Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź)

07.04.19, 19:37
Ziutkę co i raz cięli na ematce, gdy rozpaczliwie opierała się moim zalotom, więc postanowiłem dokończyć dzieła uwiedzenia jej tutaj. Ewentualni przypadkowi ekshibicjoniści, również mile widziani, choć milej (z przyczyn oczywistych), płci pięknej

Osią dramatu była recenzja książki o flircie i podrywie, lecąca z grubsza tak:

'Emocje miłosne, które rodzą się na imprezach klubowych i podczas turnusów sanatoryjnych, są umocowane zarówno w myśleniu
o subiektywnych celach i wartościach, w kulturowo zaaranżowanych sytuacjach zabaw intymno-towarzyskich, jak i (UWAGA, teraz będzie mocne - przypis mój) w pozaaksjologicznych, niemyślanych praktykach cielesnego odczuwania'

I co Wy na to ?
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź) 07.04.19, 19:42
      PS Ewentualnych ciekawskich niezwłocznie informuję, że próba przeniesienia tej frapującej komunikacji na priv, mogłaby być moją ostatnią, z powodu obdarzonego zerowym poczuciem humoru na odcinku Ziutki jej narzeczonym i mojej rzadkiej grupy krwi. Tak że sami rozumiecie
      • piataziuta Re: Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź) 08.04.19, 13:57
        Coś Ty, narzeczony dobrze wie z kim gadam na forach i z kim na priv.
        Kojarzy kto to jest Eat, Mario - i dlaczego go już nie lubię, kojarzy Ciebie nawet.
        Pomagał mi robić walentynkę dla Żiżi. :P
        Nawet na spotkanie forumowe z samymi facetami mnie osobiście podwoził.

        Jak pokazuje doświadczenie, tylko żon moich rozmówców należy się obawiać. Bywa, że z zazdrości pada im na dekiel.
              • znana.jako.ggigus Re: Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź) 09.04.19, 08:02
                te nadczipsy z rozmarynem, o ktorych pisalam, to juz ich nie ma w handlu. I jak zwykle producent nie uprzedzil, ze zmienia asortyment. Byly znizki nagle na te czipsy, no to kupilam pare. Jakbym wiedziala, to bym kupila parenascie. Zjadlam zapasy, ide po nowe, a tu co innego w regalach.
                I wiesz, zabawna rzecz - w moim otoczeniu glownie kobiety straszyly mnie trudnosciami w nauce jazdy. Moj jeden znajomy powiedzial cos, co sama tez przypuszczalam - skoro tylu ludzi , w tym niezbyt madrych, ma prawi jazdy, to nie jest to trudne i dam rade.
                Nie pisze oczywiscie o Tobie (bo kazdy, komu to mowie, czuje sie dotkniety. Uprzedzam z gory. Mysle o wielu tysiacach innych niezbyt bystrzakow, ktorzy dali rade).

                --
                ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                • piataziuta Re: Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź) 09.04.19, 08:40
                  Nie przyszłoby mi do głowy poczuć się dotkniętą, bo po prostu nie uważam się za głupią :D. A to, że dużo głupków prowadzi, to fakt. Często zresztą niezbyt dobrze.

                  Mnie mówiono, że albo ktoś jest urodzonym kierowcą, albo nie.
                  No więc nie prawda - byłam beznadziejna, ale nauczyłam się - da się nauczyć po prostu.

                  Może te kobiety które straszyły trudnościami, same miały trudności i założyły, że wszystkie posiadaczki cipek je mają? :D :P
                  Albo chciały uczulić, że może być trudno, ale nie trzeba sie tym przejmować, bo co druga osoba ma trudności?
                  • znana.jako.ggigus Re: Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź) 09.04.19, 08:59
                    piataziuta napisała:

                    > Nie przyszłoby mi do głowy poczuć się dotkniętą, bo po prostu nie uważam się za
                    > głupią :

                    Wspaniala odpowiedz!!!!


                    > Może te kobiety które straszyły trudnościami, same miały trudności i założyły,
                    > że wszystkie posiadaczki cipek je mają? :D :P

                    > Albo chciały uczulić, że może być trudno, ale nie trzeba sie tym przejmować, bo
                    > co druga osoba ma trudności?

                    no wlasnie to byl ton- zobaczysz, ze to bedzie straszne ... Troche projekcja
                    Ja wole kogos, kto cos zaczyna i co ja umiemm to ja wole kogos zmotywowac - ej dasz rade.
                    Ale to tez patriarchat - ja i moja cipka mialysmy poroblemy, no to ty i twoja cipka to dopiero sie nameczycie. Wsparcie siostrzane bla bla, pokelapac sie po waskich bareczkach (jak sie je ma, jak sie nie siegalo po hantelki)




                    --
                    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
            • znana.jako.ggigus Re: Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź) 08.04.19, 15:04
              Kochana, brawo. Rower to piekna sprawa, ranek, ptaszeta kwila, ty robisz od czasu do czasdu plonace oko Danillo ( w lecie masz pslony, w lecie nici). Bardzo sie ciesze!!

              I ja tez zaczelam nowy sezon - otoz robie prawo jazdy! Jestem dobra ku swemu szczeremu zaskoczeniu, odnajduje sie, Mam jazde o 18 w centrum miasta, rush hour, wyjezdzam, bo co tam, harcerka da rade. Na trzeciej lekcji (drugiej tylko na miescie, pierwsze poltora lekcji na parkingu) rznelam trojeczka i piszczalam z podniecenia.
              Jako ze tato byl m. in. instruktorem nauki jazdy, na pierwszej lekcji zaproponowalam, aby zmienic na dwojke, bo silnik wyje. Nagle rozumiem, co prawil moj ojciej jako filozof ruchu drogowego. Aczkolwiek moj instruktor byl zaskoczony. On w ogole mnie nie dreczy, mowi - to zrobilas dobrze, tu mialas szczescie. Czasem nie mam i naprawde sporadycznie dusze silnik.
              Nauczylam sie znakow drogowych, w tym znakow, ktore mnie zawsze zastanawialy, kiedy je widzialam, ale nie na tyle, aby je sprawdzic. Pewien b mily i piekny mezczyzna nauczyl mnie raz na cale zycie, ktora strona lewa i ktora prawa, wiec przestalam miec klopoty z tym i z krzyzowkami, kto kiedy i skad wyjezdza.

              Dlaczego nie zabralam sie za to wczesniej? Ano nie wiem.
              Post, kochana, do Wielkiejnocy.
              Romans - hm... no tu sa pewne deficyty, nie wiem, czy do pokonania. czas pokaze.
              Za to pozengalam pewna toksyczna przyjaciolke.

              --
              ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
              • piataziuta Re: Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź) 08.04.19, 15:37
                Super Żiżi!!!
                Kibicuję Ci! :)
                Nigdy nie jest za późno. A prowadzenie samochodu jest przefantastycznie przyjemną czynnością życiową. :)

                Fajnie, że Ci dobrze idzie.

                Ja na kursie byłam po prostu FATALNA - nikt mnie wcześniej nie uczył jeździć. Jak mnie na pierwszej lekcji wypuścili na ulicę, to myślałam, że narobię w majty. Instruktor wprost załamywał ręce, co mnie tym bardziej stresowało. Przypadkiem wyszło, że trafiłam na innego instruktora (dotychczasowy nie miał akurat czasu), który miał dużo więcej cierpliwości, rozładowywał stres żartami i przy nim nauczyłam się w miarę jeździć.
                Ale jak mi się skończył kurs, zamiast iść na egzamin, dokupiłam dodatkowo 10 godzin - bo czułam, że nie jestem gotowa zdawać.
                Zdałam teorię za 1 razem, jazdy za 2 - bo za pierwszym się zestresowałam na placu. :D

                Potem jeździłam jeszcze jakiś czas pod okiem chłopaka.
                Dzisiaj jestem dobrym kierowcą i kocham jeździć. Wszyscy zgodnie mówią, że mam to we krwi. ;P
                • znana.jako.ggigus Re: Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź) 08.04.19, 15:46
                  mnie tez nikt nie uczyl, tyle co zapamietalam, co moj ojciec innym tlukl do glowy. Ja siedzialam z tylu, jako dziecko uwielbialam tak jezszic, patrzec i sluchac.
                  U mnie zadzialalo chyba, ze sie sama nauczyam poruszac rowerem po meiscie, tak mysle, po naprawde duzym miescie

                  --
                  ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                • znana.jako.ggigus Re: Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź) 08.04.19, 15:48
                  bo mialas. Instruktor potrafi zepsuc cala przyjemnsoc, kolezanki opowiadaly horrory.

                  piataziuta napisała:
                  > Dzisiaj jestem dobrym kierowcą i kocham jeździć. Wszyscy zgodnie mówią, że mam
                  > to we krwi. ;P




                  --
                  ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                  • piataziuta Re: Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź) 08.04.19, 19:47
                    Tylko jedna jest "prawdziwą przyjaciółką" (nie lubię tego określenia swoją drogą). Bujamy się trwale od 17 lat, ale widujemy się ostatnio dwa razy w roku, bo ona pół roku mieszka w Finlandii, a drugie pół jest we wszystkich innych krajach.
                    Jesteśmy jak rodzina - razem nie dało by rady mieszkać, ale ciągłość kontaktów jest silna.

                    Druga jest fajną znajomą - do wspólnych sportów, spotkań towarzyskich.

                    Także szału towarzyskiego nie ma. Ale też nie potrzebuję już takowego - miałam, było minęło, nie lubimy się teraz.
    • znana.jako.ggigus Re: Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź) 08.04.19, 07:52
      Podaj tytul.
      Zawsze mnie fascynowaly poradniki o flircie, bo moje dosw. mowi - z kazdym czlowiekiem flirtuje sie inaczej. Tak jak sie z kazdym i kazda troche naczej rozmawia. Nie wyobrazam sobie flirtu dzialajacego na kazda kobiete/kazdego mezczyzne. Schematu, ktory zawsze dziala.
      np. moj pewien znajomy opowiadal z zachwytem o pewnym mistrzu flirtu Stefano (Wlochu), ktory to mistrz flirtu zmienial osobowosc i tym uwodzil. Chcialas kozaka, byl kozakiem, chcialas niesmialego, byl taki. Nie wiem, czy to by zadzialalo np. u mnie, choc oczywiscie nie bede sie zapierac, ze nie, nie nie.
      Sama uprawialam kiedys b. specyficzny rodzaj lfirtu i moj owczesny partner od flirtu sam wyznal, ze on wczesniej z nikim tak nie flirtowal. Ja tez nie. I nagle sie okazalo, ze nam obojgu sprawialo niesamomita frajde. Nigdy potem nikt mi sie taki nie trafil...

      A cytat mozna prosciej? O co chodzi?
      co to jest:
      pozaaksjologicznych, niemyślanych praktykach cielesnego odczuwania


      gyubal_wahazar napisał:

      > Osią dramatu była recenzja książki o flircie i podrywie, lecąca z grubsza tak:
      >
      > 'Emocje miłosne, które rodzą się na imprezach klubowych i podczas turnusów sana
      > toryjnych, są umocowane zarówno w myśleniu
      > o subiektywnych celach i wartościach, w kulturowo zaaranżowanych sytuacjach zab
      > aw intymno-towarzyskich, jak i (UWAGA, teraz będzie mocne - przypis mój) w poz
      > aaksjologicznych, niemyślanych praktykach cielesnego odczuwania'
      >
      > I co Wy na to ?




      --
      ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
      • falowod Re: Uchodźcy z ematki (Ziutka, właź) 08.04.19, 10:11
        A poza tym temat uwodzeni to temat rzeka :) ale pewne zasady obowiazuja .Przynajmniej nie wychodzi sie na frajera:)... we wlasnych oczach! :) Kazda kobieta szuka swego "samca" lub ladniej-"wybranca".Uwodzenie to przekonanie jej ze to wlasnie ty!Mozna to zrobic na rozne sposoby:) Kasa! samochodem, fajna opowiescia.. czy dlubaniem w nosie :) Kazda kobieta szuka tego "cos" w facecie.Zwykle na poczatku !a potem sie dziwi"co ja w tobie widzialam?!"ale juz jest z nim ! Druga faza uwodzenia to jak ja utrzymac w zwiazku?! Tu rola faceta aby nie zapominal ze zwiazek to uwodzenie jej non -stop.Permanentne! Ona dzieki temu czuje ze warto byc z tym facetem :) Jeli tego zabraknie to rozglada sie za tym, co ja "doceni" :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka