Dodaj do ulubionych

Zagubiona...

21.06.19, 12:56
Cześć
Piszę tu bo nie mam z kim pogadać tak szczerze a sama gubię się w tym wszystkim.Poznałam w pracy cudownego faceta.Przystojny,miły... Niestety ma żonę i dzieci...:(
Bardzo dużo i często rozmawiamy.Po pewnym czasie doszliśmy do wniosku,że dużo nas łączy.Wyszło nawet tak,że zaczęliśmy ze sobą flirtować.To jest dla mnie coś pięknego.Każdy dzień w pracy kiedy go widzę jest dla mnie jak zastrzyk energii.
Z jego słów i zachowania wygląda,że ja również nie jestem mu obojętna.Kiedy nie było mnie przez jakiś czas zainteresował się gdzie jestem i co się dzieje,że mnie nie ma.
Komplementy,uśmiechy,ukradkowe spojrzenia,próba dotknięcia dłoni... I chyba na moje nieszczęście zakochałam się w nim.Cały czas o nim myślę i nie mogę przestać.
Wydaje mi się,że się w tym zorientował ale jakby mu to nie przeszkadzało.
Niestety na tym się zatrzymało.Robiłam sobie nadzieję,że bardzo powoli ale pójdzie to jakoś dalej.Niestety... Nie spróbował zaproponować spotkania po pracy ani nie spróbował uzyskać mojego numeru telefonu.Nie wiem co o tym myśleć.Czy warto mieć nadzieję,że może w tym przypadku będzie się to rozwijać baaaardzo wolno czy raczej to kompletnie nie ma sensu bo on nie ma na tyle odwagi,żeby się ze mną umówić.
Podpowiedzcie coś bo zwariuję z tej niepowności.
Edytor zaawansowany
  • szymi_mispanda 21.06.19, 13:21
    Mozesz zostac jego cichodajka I mu gale robic pod stolem.

    Na pewno nie odmowi tylko musisz miec tak z 7.5 w skali 1 do 10 I mozesz na pewniaka podejsc I zrobic gale bez pytania.

    Sproboj, warto. Zycie ucieka.
  • obrotowy 21.06.19, 13:21
    zuzka7806 napisał(a):
    będzie się to rozwijać baaaardzo wolno czy raczej to kompletnie nie ma sensu bo on nie ma na tyle odwagi,


    nadzieja zawsze umiera ostatnia, Zuziu...

    wiec zawsze warto ja miec...

    tyle tylko, ze trzeba pamietac, ze pan ma zone i dzieci
    i nawet jak wyjdzie z tego jakis romans - to na 90 % na romansie sie skonczy
    i potem znowu bedziesz plakac, ze on Cie rzucil, albo ty go rzucilas nie majac nadziei na staly zwiazek...

    przepraszam, za poufalosc , Zuziu
    ale ostatnio mam do tego imienia dobry stosunek, bo jedna taka Zuzia - to sympatyczna dziewczyna mojego syna :)
  • zuzka7806 21.06.19, 13:32
    Chyba masz rację.Cały czas wmawiam sobie,że nic z tego nie będzie....Ale niestety serce nie sługa.
    Odkochałabym się chyba tylko jak przestanę go widywać....
  • eriu 22.06.19, 09:46
    No to sobie pomyśl co to za fagas z niego: ma żonę i dzieci i flirtuje z koleżankami tak, że je rozkochuje w sobie i się karmi tą myślą. Przecież on się Tobą bawi i podbudowuje swoje ego - bo wystarczyło kilka spojrzeć i flirtu i Ty głowę straciłaś. Nie szanuje Ciebie, Twoich uczuć i traktuje Cię jak zabawkę dla swojego ego - myślę że takie myślenie pomoże się odkochać. I zresztą jest prawdziwe.

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • zuzka7806 22.06.19, 20:28
    Hmm.... Na pewno dało mi to dużo do myślenia.Ale z tego co go znam to nie wiem czy byłby zdolny do tego aby bawić się moimi uczuciami.Zwłaszcza,że wie iż coś do niego czuję.
    Wydaje się być "dobrym" człowiekiem.Może on też ma w głowie mętlik i nie wie co zrobić,bo i chciałby i boi się.... Na pewno nie jestem mu obojętna ale z drugiej strony poczucie,że żona i dzieci...
  • obrotowy 22.06.19, 21:22
    zuzka7806 napisał(a):
    Na pewno nie jestem mu obojętna ale z drugiej strony poczucie,że żona i dzieci...


    Zuziu..., please...
    w niezobowiazujacym romansie to zupelnie nie przeszkadza...

    mnie w kazdym razie nie przeszkadzalo...

    a wspominam te romanse do dzis fantastycznie.
  • eriu 23.06.19, 10:26
    To go spytaj i przyprzyj do muru i zobaczysz, że Twoje nadzieje są złudne. Na pewno nie będzie się chciał określić i będzie uciekał od tematu albo zacznie się wypierać albo zrzuci winę na Ciebie, że źle zinterpretowałaś wszystko a on jest przecież zajęty. Znam typ.

    Jeśli wie co do niego czujesz i nie działa w żadną stronę to tylko dlatego, że napawa się sytuacją i władzą nad Tobą. Nie oszukuj się. Gdyby miał czyste intencje to by był z Tobą szczery a Ty nic nie wiesz i wmawiasz sobie głupoty rodem z harlekinów.

    Szuka z Tobą kontaktu po pracy? Czy wszystko się rozgrywa w biurze? = jesteś jego ulubionym biurowym pupilkiem, bo poza pracą ma na głodzie żonę i dzieci i nie myśli o Tobie.

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • zuzka7806 24.06.19, 11:30
    Niestety,po pracy kontaktu nie szuka.Łudziłam się,że może o mnie mysli ale nie chce być naiwna jak nastolatka...
    Nie chce też go przypierać do muru bo wiem jaki będzie efekt.Dokładnie tak jak jak to zostało opisane... zrzuci wine na moją złą interpretację.Na 100 %!!!!
    Muszę się odkochać bo niestety wiem,że to nie ma sensu.Będzie to dla mnie cholernie trudne :(
  • 3-mamuska 29.06.19, 01:31
    eriu napisała:

    > No to sobie pomyśl co to za fagas z niego: ma żonę i dzieci i flirtuje z koleża
    > nkami tak, że je rozkochuje w sobie i się karmi tą myślą. Przecież on się Tobą
    > bawi i podbudowuje swoje ego - bo wystarczyło kilka spojrzeć i flirtu i Ty głow
    > ę straciłaś. Nie szanuje Ciebie, Twoich uczuć i traktuje Cię jak zabawkę dla sw
    > ojego ego - myślę że takie myślenie pomoże się odkochać. I zresztą jest prawdzi
    > we.
    >

    Rozmowy śmiechy nie zawsze fa flirtem który ktoś chce uskutecznić albo kogoś rozkochać.
    To nie jego wina ze ona się zakochała , on nie ma wpływu na jej uczucia.
    Czasem ludzie są mili zabawni bez podtekstu. Tyle.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • pitupitt 26.06.19, 12:52
    Nie widzisz, że dla tego faceta ważniejsza od ciebie jest rodzina, a ty jesteś tylko małym przecineczkiem, przerywnikiem w pracy? Nie łódź się.

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne :D
  • pitupitt 26.06.19, 12:56
    " nie łudź"😂

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne :D
  • sunheart 09.07.19, 01:27
    Mnie zawsze zastanawia takie pytanie: czy zaczynajac flirt z zonatym i dzieciatym facetem zupełnie nie obchodzi cie tamta kobieta? jej uczucia? uczucia dzieci? w twoich rozterkach nic na to nie wskazuje... tylko tekst: o ja biedna lilija zakochana... masz totalnie wywalone na to, ze prowokujesz niedobra sytuacje również dla siebie. Pan oczywiscie tez nie jest bez winy uprawiając radosny śmiech z lelija. Ale ty od początku byłaś świadoma istnienia jego rodziny, a jednak pchasz się z butami w taki chory uklad. Proszę o odpowiedź.
  • zuzka7806 10.07.19, 09:37
    Właśnie chodzi o to,że ja nie chce rozbojać niczyjej rodziny.Aż za bardzo myślę o jego żonie i o tym co sama bym czuła będąc na jej miejscu.Dlatego wybór pozostawiam mężczyźnie....
  • 3-mamuska 11.07.19, 01:01
    zuzka7806 napisał(a):

    > Właśnie chodzi o to,że ja nie chce rozbojać niczyjej rodziny.Aż za bardzo myślę
    > o jego żonie i o tym co sama bym czuła będąc na jej miejscu.Dlatego wybór poz
    > ostawiam mężczyźnie....


    Wybór mężczyźnie ojp serio a ty ?niewinna lilia bo przecież to pan wybrał spośród tłumu 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • kajda28 09.07.19, 14:12
    No to teraz sobie wyobraz że Twoje marzenia się spełniają.

    Scenariusz nr 1
    Pan się w Tobie zakochał i macie romans. Potajemne spotkania u Ciebie, w pracy oczywiście udajecie że wszystko jest po staremu, albo lepiej , w pracy też nie udajecie i wszyscy wiedzą że jestescie razem.
    Przestawisz go rodzicom ? Święta samotne bo Pan ma żonę i dzieci więc wszystko rozumiesz . W pracy plotkują za Twoimi plecami, co prawda Tobie to nie przeszkadza , nie boisz się tego co ludzie mówią, tylko że oni gadają i to nie z Tobą. Ciebie omijają , rozmowy milkną jak wchodzisz do pokoju ... Żadnych wspólnych imprez, spacerów, weekendów, nocy...

    Scenariusz nr 2
    Pan się w Tobie zakochał i postanowił odejść od żony. Ale jeszcze teraz z Tobą nie zamieszka bo w sądzie musi być czysty, nikt nie może się dowiedzieć że jestescie razem . W pracy konspiracja, żadnych spacerów, weekendów, no nocki się mogą zdarzyć ... ;) wypad za miasto w sumie też. Chyba że Pan będzie do końca mieszkał z żoną. Chociaż nie. Weekendy będą zarezerwowane dla dzieci. I tak ok 2 lata , żona pewnie łatwo go nie wypuści. I on przez te dwa lata będzie przechodził od stresu, złości, do depresji. Cały czas cos będzie, a to zła żona, a to biedne dzieci i jeszcze dużo innych rzeczy , uwierz mi.

    A może ty masz napisany scenariusz nr 3?
    Jak wyobrażasz sobie szczęśliwe zakończenie tej historii ?
  • obrotowy 09.07.19, 18:17
    kajda28 napisała:
    > Jak wyobrażasz sobie szczęśliwe zakończenie tej historii ?


    no tak, ze piekny romans pare miesiecy potrwa, a potem Panienka sama odejdzie,
    czujac, ze nic wiecej z tego nie bedzie.

    zawsze tak mialem.
    i wspominam te romanse fantastycznie.
    a mysle, ze te "rozczarowane" panienki (niedoszle mezatki) te romanse wspominaja podobnie.

    "w zyciu nie mozna miec wszystkiego"
    ale przynajmniej dobrze, ze mozna miec zone i dzieci.
    ale to juz mialem.
    wiec do romansow podchodzilem spokojnie.
  • kajda28 10.07.19, 01:17
    I ona pewnie też będzie to miło wspominać, jakkolwiek zawsze się wspomina te miłe chwile.

    Też miło wspominam wszelkie romanse , nawet te które się kiepsko skończyły - o ironio to te które ewaluowały w stały związek.
  • obrotowy 10.07.19, 10:54
    kajda28 napisała:
    > Też miło wspominam wszelkie romanse , nawet te które się kiepsko skończyły
    - o ironio to te które ewaluowały w stały związek.


    nosz pecha mialas...
    moje jedyny romans ktory wyewaluowal w staly zwiazek - skonczyl sie dobrze, bo Slubna ogladam codziennie od paru DEKAD...
    ale zupelnie mi to nie przeszkadzalo miec czasem inne krotkotrwale romanse na boku :)

    "plodozmian" - jest podstawa dobrej uprawy pola :)))
  • kajda28 10.07.19, 14:01
    Co zrobić, teraz się pilnuje i nie wychodzę poza godziny pracy wszelkimi flirtami czy romansami . No chyba że jest takie zapotrzebowanie ;) , ale teraz samotna nie jestem więc tylko niewinne flirty są dopuszczalne, choć chemia w powietrzu szaleje ;)
  • kitarynka 11.07.19, 14:23
    Robisz sobie projekcje, jak na moje oko.
  • zuzka7806 11.07.19, 20:46
    ?...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.