Dodaj do ulubionych

Zasadzka na faceta - co i jak można zgubić?;)

10.07.19, 14:18
Mam prośbę o pomoc w przeprowadzeniu zapoznawczej zasadzki na faceta;). Szczegóły: chcę jakoś zainicjować kontakt z facetem, który pracuje w ochronie/portierni w szpitalu, w którym (ze względu na kłopoty ze zdrowiem) często się pojawiam. Facet jest fajny;).
Ponieważ zawiodły inne możliwości zapoznania się (brak wspólnych znajomych, nieobecny lub dobrze zakamuflowany w social mediach), muszę uciec się do wybiegu. Jedyny powód, który wymyśliłam i dla którego mogę się zwrócić do ochrony w szpitalu to chyba ten, że coś zgubiłam? Co to może być? Może książka? Dokumenty? Klucze? Może komórka? Gdzie ją zgubić?:) Jeśli to komórka, może niech się odnajdzie cudownie w samochodzie po 2 godzinach, co trzeba przecież będzie zgłosić na portiernię, co nie?;) A może coś innego, niż zguba? Tylko co? Jak to zrobić, żeby jak najwięcej wydusić z sytuacji, a jednocześnie nie wkopać się od razu na czymś? Muszę dobrze się przygotować, bo na zewnątrz i przy wejściu są kamery...;) (Nie jestem pewna, gdzie w środku sa kamery). Wejść i co powiedzieć, żeby wyglądało naturalnie i sympatycznie?
Facet jest przystojny, wygląda na pewnego siebie, jest bystry....Może coś kojarzyć, że mam na niego oko, bo już kilka razy złapaliśmy się wzrokiem, albo gdzieś się mijaliśmy z zerkaniem. Jak nie być purpurową i wziąć na luz? Jak się nie pogrzebać reputacyjnie (gdzież się będę leczyć!)? Wszelkie porady mile widziane:)
Edytor zaawansowany
  • eriu 10.07.19, 17:07
    A nie możesz go zapytać o coś, znaleźć pretekst do zagadania np. "ale dzisiaj gorąco, a pan to musi tutaj tyle godzin spędzić, jak pan daje radę itp". Albo możesz go o drogę zapytać - to jest najprostszy powód ever do zagadania.

    Nie szłabym w akcję zguby.

    Naprawdę z powodu ochroniarza byś zmieniła szpital jakby to nie wyszło? Już naprawdę nie przesadzajmy. To jest normalne, że czasem podryw się uda, czasem nie. Nie ma co szaleć z tego powodu.

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • ladelacosta 10.07.19, 18:15
    Nie mogę go spytać o pogodę, ani o drogę, ponieważ baaardzo rzadko go widzę - on siedzi w zamknietym pokoju, gdzie jest monitoring, nie chodzi na kawę, nie chodzi na plotki. Tam nie ma dostępu, jak do szatani czy do informacji, tam jest cos w rodzaju - nieupowaznionym wstep wzbroniony;) Po prostu jest nikła szansa, że go spotkam , a jak juz spotkam to gdzies mi tam mignie na 2 sek. Nie zmieniałabym szpitala z samego faktu nieudanego podrywu, tylko z faktu, że to by się stało sensacja dnia i pozostałabym tam jakoa ta, która startowała do pana x;) Bo z róznych względów jestm tam trochę kojarzona. Także nie jest tak łatwo;)
  • ladelacosta 10.07.19, 18:24
    A dlaczego nie szłabyś w akcję zguby?
  • eriu 10.07.19, 20:56
    Bo dla mnie to głupie gierki. Jak już tam wbijesz do jego pokoju (jeśli Ci się w ogóle uda) to czego oczekujesz? Że on Cię zaprosi na coś? Czy będziesz się w niego wpatrywać z wyczekiwaniem? Czy po tym szukaniu nagle go o numer zapytasz? Dla mnie by to było mega wkurzające, że ktoś mi zajmuje 1 czy 2 h udawanym problemem kiedy jestem w pracy.

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • kajda28 10.07.19, 21:59
    Eriu i tu się mylisz.

    Wyobraź sobie siedzisz 12 lub 24 godziny i "nic" nie robisz. " Nic" tzn Twoja praca głównie polega na tym że masz tam być. Więc jak do pana podejdzie pani i się ładnie uśmiechnie , zagada i nawet jak trochę mu da pracy to dla niego to będzie urozmaicenie , a jak ładna pani to i przyjemność.
  • ladelacosta 11.07.19, 00:09
    Chcę wybadać, czy 1) ma obrączkę i 2) jaka byłaby jego reakcja na mnie w kontakcie bezpośrednim: czy będzie poważny i formalny, czy będzie się uśmiechał i patrzył z zainteresowaniem. Nie oczekuję żadnych rewelacji typu zaproszenie na kawę czy pytanie o nr tel. Co do wkurzających udawanych problemów - przecież on nie wiedziałby, że mi ta książka wcale nie zginęła!;) Do tego jakie 1 czy 2 godz - to by może 2 minuty trwało na zasadzie: "Niestety, nic nie wiemy i nikt nie przynosił żadnej książki". No i kajda28 ma rację, ze tam w tej monitorowni to chyba przeważnie nudno jest, cały czas siedzą w trzech czy czterech, gadają i patrzą w monitory.
  • kajda28 10.07.19, 19:14
    Jak chcesz iść że coś zgubiłas, to najlepiej naprawde zgub, np parasol. Możesz zapytać czy mógłby Ci przez chwilę podładowac telefon .
  • j-k 11.07.19, 08:05
    ale drugi, czy trzeci (nowy), zebys do licha do tego swojego mieszkania mogla sie dostac
    (gdy ich nie znajda...)

    - to nie majatek - jakies 100 PLN

    i zostaw go gdzies za kiblem w lazience w szpitalu, tak, by nie rzucaly sie od razu w oczy.

    klucze przeciez maja to do siebie, ze moga wypasc z kieszeni, czy z torebki...


    i bedziesz mogla sie dobijac pare razy na portiernie - by dopytywac, czy ich nie znalezli...

    a przy okazji idealna sciema - by moc tam zagrac "slodka, roztargniona Panienke" :)
  • ladelacosta 11.07.19, 11:20
    Ale czy konieczne jest zostawianie fantu?;) Ja myślałam o tym, żeby zgubić na niby? Korzyścią w przypadku zgubienia "naprawdę" byłoby to, że znalazca (najprawdopodobniej jakiś pacjent) może odniósłby klucze czy książkę, ale przypuszczam, że nie do ochrony, która jest zakamuflowana i rzadko kto wie, że tam w ogóle jest, tylko do szatni albo do informacji (oni w sumie chyba tez jakoś podlegają pod ochronę, ale nie urzędują z nimi w jednym miejscu). I w pierwszej kolejności trzeba by było pytać właśnie w szatani i w informacji (które są metr od siebie, nawet nie oddzielone;) ), a wtedy już bym nie miała kontaktu raczej z ochroną. Chyba, żeby po znalezieniu zguby zajść do ochrony i poinformować o szczęśliwym zakończeniu ;) Bo w ogóle zastanawiam się, czy żeby uprawdopodobnić zdarzenie, najpierw nie zapytać o zgubę w szatni/informacji, bo ci z ochrony pewnie by mnie zapytali, czy pytałam przy wejściu u szatniarzy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.