Dodaj do ulubionych

Dlaczego znajomości przemijają

04.08.19, 18:18
Rozmyslam wlasnie, dlaczego w pewnym momencie "przyjaźnie" się urywają. X na studiach przyjaźnila się z Z. Teraz X nawet się nie odezwie. Z też dała sobie spokój, bo jak ktoś nie chce.
Dlaczego, jesli 5 lat temu z kimś fajnie spędzało się czas, dzwoniło nawzajem do siebie, teraz przeszło się do "szufladki" znajomy - i nawet ten ktoś nie ma twojego numeru -jak się ostatnio okazało - a na fejsie pisze Ci dyplomatycznie "musimy się spotkać". Jak to się dzieje, że nagle z kimś mamy super kontakt, a potem "temperatura" tej znajomości zanika. Przyjaźnie się z B. i mimo, że ona ma tysiące spraw na głowie, chore niepełnospr dziecko, potrafi się zainteresować co u mnie. Znajomość trwa 17 lat. Jak to się dzieje, że nagle z kimś nawiązujemy kontakt?. Myśle własnie o A. nowej znajomej, dlaczego tak się stało, ze jest znajomość. ja singiel, ona sama - wiadomo szuka człowiek kontaktu.
Edytor zaawansowany
  • anna.musial 05.08.19, 16:03
    Poniewaz przyjaznie zawierane na studiach/ w szkole ogolem sa tymczasowe i koncza sie w momencie gdy kazdy idzie w swoja strone ku doroslosci - a to praca, a to wyjazd do innego miasta. Powodow jest mnostwo.
  • wiarusik 05.08.19, 16:44
    bo trupy to się trzyma na cmentarzu a nie nosi na plecach.




    --
    DESURABBITS (Usagi Stream 2)
    DESURABBITS-(Graduation Girl-Future Picture)
    DESURABBITS-(Magic of Butterfly)
    DESURABBITS live (demo)
  • wiosenna117 07.08.19, 17:44
    Różne bywają powody. Ja całkiem niedawno z bólem zrezygnowałam z kontaktów z osobą, którą znam 30 lat, mimo, że bardzo ceniłam sobie tę znajomość. Zawsze mogłam na nią liczyć, nigdy nie było między nami jakichkolwiek nieporozumień, myślałam, że to przyjaźń. Przypadkiem dowiedziałam się, że utrzymuje teraz blisko-koleżeńskie kontakty z osobą, która mi przed laty zrobiła spore świństwo. One się wcześniej znały za moim pośrednictwem, a po owym świństwie zbliżyły się jakby, choć koleżanka utrzymywała ten fakt w tajemnicy. Byłam w szoku, bo gdyby ktoś zrobił mojej przyjaciółce coś podłego, to nie na pewno nie uznałabym, że gitara gra i nic się nie stało. Doszłam do wniosku, że skoro z milczącą aprobatą przyjęła tamte zdarzenia, to teraz pewnie z milczącą aprobatą słucha jak mój wróg obrabia mi tylną część ciała ( doszły mnie wiadomości ze to robi i że ma wiedzę o mojej aktualnej sytuacji życiowej, choć nie utrzymujemy kontaktu). Poczułam się zwyczajnie oszukana, bo powierzałam jej wszystkie moje sprawy w przekonaniu, że to przyjaciel, a teraz przyjaciel mi wypaliła, że wprawdzie nie wyobraża sobie, żeby osoba jej bliska spotykała się potajemnie z osobą, która zrobiłaby jej takie świństwo jak mnie zrobiono, ale my jesteśmy koleżankami, nie osobami bliskimi. Cała ta wieloletnia znajomość straciła dla mnie wartość i podziękowałam.
  • adria231 10.08.19, 07:41
    "Różne są powody" - jak wyżej.
    Dodam jeszcze jeden - "dobra zmiana" spowodowała, że nawet w rodzinie, przy obiedzie zwykła rozmowa staje się powodem do oziębienia stosunków.
  • plyta.platynowa 10.08.19, 12:49
    ja mam przyjaciółkę jeszcze z podstawówki.
    Różnie między nami było, był już moment spalenia mostu.....ale dało się to uratować.
    Warto było.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka