Dodaj do ulubionych

Ją utrzymać taki związek?

18.10.19, 10:21
Poznałem się z dziewczyna na studiach, tyle, że ona jest 3 lata niżej ode mnie i gdy ja skończę studia, to jej zostaną 3 lata. Jesteśmy razem 1 rok. Wiadomo, jest bardzo fajnie i potrafimy się coraz lepiej dogadywać, nawet nie ma juz prawie kłótni, jak na początku. Zastanawiam się co dalej zrobić, po skończeniu studiów, gdzie być może będę musiał wyjechać (wrócić) do swojego miasta do pracy. Dzieli nas odległość 250km (od naszych rodzinnych domów). Oczywiste jest to, że jak studia dobiegną końca, to możemy sie juz mało widzieć i może nam na sobie przestać zależeć. Nawet cotygodniowe spotkania mogą być dla niej niewystarczające, nie mamy planów jeszcze jak to rozwiążemy ale jest szansa, że zostanę na drugi kierunek rok dłużej i wtedy będzię ona tylko 2 lata od ukończenia studiów. Byly rozmowy na ten team ale nic nie sprecyzowałem. Problem w tym cotygodniowym spotykaniu się widzę w tym, że resztę swoich znajomych będzie ona widzieć częściej i nie chciałbym zejść na drugi plan. Wakacje nas trochę nauczyły, że gdy się mało widzimy (3-4 dni w miesiacu) i gdy mało piszemy, to jej jest bardzo smutno. Była to akurat moja wina, ponieważ przestałem się wtedy starać i wyszly z tego nieprzyjemne rzeczy. Dostałem lekcję. Dla mnie to nie GL też problem, ponieważ jestem bardziej samotnikiem i sobie radzę samemu. Ale gdy jesteśmy razem i spędzamy czas razem, to zawsze jest super i życie w jednym akademiku nie przysparza problemów. Czy to ma sens? Od siebie mogę dodać, że jestem jak najbardziej za tak, ale znam życiowe sytuacje, w których to się rozpada. Bo tych wszystkich przeżyciach byłbym w stanie zrobić wszystko dla niej. Dla nieektórych liczy się tylko kariera ale ja byłbym w stanie trochę przystopować z jej rozwojem, żeby utrzymać związek. W końcu fajnie dojść do czegoś razem, a nie w poźniejszym wieku wiązać się bardziej na zasadzie korzyści, a nie uczucia.
Obserwuj wątek
        • kalllka Re: Ją utrzymać taki związek? 18.10.19, 14:16
          Zapomlam dodać,
          Taka forma wyrażania [siebie], w czasie przyszłym, najczęściej skutkuje: modern slavery / dla każdej ze stron/
          Czy nie korzystniej, używając własnych doświadczeń- stwierdzić: zjadłbym był gruszkę zamiast dostać harbuzem.,
          Rzucam pomysł, może tak myśląc-pisząc- ktoś inny uniknie śliwki pod okiem.../ ? /
          • mariuszg2 Re: Ją utrzymać taki związek? 18.10.19, 20:17
            owocki są sezonowe i gniją nie zjedzone... ulegają rozkładowi organicznemu... nie wolno przeszkadzać naturze w naturalnym ich rozkładzie ... a po owocach poznasz Szyszko - z całym szacunkiem dla jego rozkładu...
            Lubię patrzeć wczesną wiosną na drzewa zmrożone nagością zimowych gałęzi otulanych kwieciem wieiobarwnym, kuszącym wonią i delikatnością.. potem latem dojrzewanie w słońcu i dżdżu aż po jesieni soczystość, słodycz i wina kipiel w bukłaku.... Jest jesień.... przyznaj, że kusi chłód i wilgoć piwniczki oplecionej silnym ramieniem korzeni, ogrzewa myśl
            o litej skale skrywającej zmysłowy bukiet wspomnień. Jego woń uderza w w rytm bicia serca i nagle pobudzonych subtelnie zmysłów rozpływających się w pyłgającej poświacie kaganka.


            --
            Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
            • adria231 Re: Ją utrzymać taki związek? 19.10.19, 07:05
              Taka odległość, to problem.Wydaje mi się jednak że wasz związek nie jest dojrzałym związkiem dorosłych ludzi. Jakie wy już teraz macie problemy, że się kłócicie( choć niezbyt często)?
              Jeżeli zależy ci na dziewczynie możesz na te 3 lat zostać, zaczniesz pracować, albo podejmiesz dodatkowe studia...
              Będziesz miał dodatkowy czas , by podjąć właściwe decyzje o przyszłości.
              • kamil9611 Re: Ją utrzymać taki związek? 19.10.19, 09:35
                Oczywiście, że nie jest dojrzały i problemy są naprawdę nieistotne. Właściwie to te kłótnie wynikają z tego, że nie potrafimy odpowiednio podejść do różnych niezgodności. Już się w tym wydrukowałem i porządnie wszystko przeanalizowałem, jednak stało się to za sprawą naszego rozstania i teraz pytanie, czy jak się uda jeszcze zejść, to czy moja zmiana światopoglądowa ma sens, patrząc też na tą wspomnianą odległość. Jako, że jestem starszy, to powinienem nas naprowadzić na dobre tory, aby polepszyć jakość tego związku. Jestem w takim wieku (może nie wczesnym) ale dla mnie jest to taki okres trochę dojrzewania emocjonalnego, w którym zupełnie zmieniły mi się priorytety, nastawienie i stosunek właściwie do wszystkiego. A problemy wynikały z mojego dziecinnego zachowania i lekkiego wyjebania...
    • yadaxad Re: Ją utrzymać taki związek? 19.10.19, 22:40
      Czy wasz związek przetrwa, to pytanie do wróżki. Jeśli pytasz na forum, czy to ma sens, no to sensu nie ma. Mur beton trafisz przypadkiem w coś czego sens będzie niepodważalny, bez względu na okoliczności.
        • yadaxad Re: Ją utrzymać taki związek? 20.10.19, 15:50
          No, wiesz, skype nie było, listy szły tygodniami, rozłąki były długie, a ileś tam wielkich miłości przetrwało. Ale u ciebie to widzę tak, że przy rozłące (albo), smutną dziewczynę ktoś pocieszy, okresowe spotkania będą coraz z dystansem, bo jeszcze nie zdradzi, ale buzują w niej dylematy. Ty robiąc karierę gdzie indziej, też na co dzień będziesz się spotykał z kobietami, których w tym wieku jest idiotyzmem omijać. Jeśli nie gna cię jakaś dzika wola założyć rodzinę i brać ślub, a miłość za ciebie nie decyduje, to puść sprawę wolno. Nie rezygnuj, z góry, dla niej z perspektyw, bo jej nie wybaczysz, nawet jakby w starciu z rzeczywistością nie spełniły oczekiwań. Wyobrażeń co by mogło być, gdyby nie -ty, się nie przeskakuje w relacji. Po prostu sprawdźcie swoją miłość robiąc swoje.
    • kachaa17 Re: Ją utrzymać taki związek? 20.10.19, 21:33
      Ale to już teraz się nad tym zastanawiasz? Wybacz ale związek jest dość świeży i może nawet się rozstaniecie do końca roku bo z tego co piszesz to nie wygląda to na wielką miłość. Z drugiej strony jeśli Ci zależy na tym związku to czemu nie możesz zostać w tym mieście co studiujesz i tu poszukać pracy?
      • kamil9611 Re: Ją utrzymać taki związek? 23.10.19, 12:47
        Tak, zachodze w głowę , co mogę jeszcze zrobić, żeby ją odzyskać. Nie jestem nachalny i nie mamy niestety kontaktu. Jednak wczoraj napisałem drugi list, w którym myślę, że udało mi się pokazać, że rozumiem swoje błędy, i to jak się czuła. List miał 5 stron A4. Na koniec napisałem, że kocham ją najmocniej na świecie i powinienem dać jej odejść, żeby była szczęśliwa. Nie próbowałem jej w żaden sposób błagać ,nie mogę jej do niczego zmusisc. Poza treścią fajnie ten list wyszedł. Na dekoracyjny papierze z ładną czcionka (uznałem, że spróbuję tym razem wydrukować). Dałem jej to do portierni akademika ze zdjęciem w kopercie naszym wspólnym. Nie wiem co robić dalej, chce ją odzyskać. Spotkałem ja dzisiaj i powiedzieliśmy sobie tylko cześć. Przykro mi, że źle ją traktowałem. Ja tego nie rozumiałem, ponieważ nigdy nikogo lepiej nie traktowałem. Nie bylem nauczony. Mam lekcje i co z tego, skoro ból pozostał ogromny. Ona też pewnie wiele razy czuła się źle przeze mnie. Wydaje mi się, że nie ma mnie w dupie, bo ogląda moje story zazwyczaj od razu, jak wrzucę (wiem, że to może głupie ale dodaje mi otuchy).
        • agat1 Re: Ją utrzymać taki związek? 24.10.19, 09:39
          Widać, że kochasz i cierpisz. Pytanie, czy ona tez cię kocha.
          Moim skromnym zdaniem, jeśli jest miłość z obu stron, to warto o nią walczyć i spróbować być razem, żeby potem nie żałować całe życie, że się coś straciło bezpowrotnie.
          Teraz musisz czekać na jej ruch. Jeśli ona cie kocha, to może sobie wszystko przemyśli i da wam szansę. A jeśli nie kocha, to niestety, szkoda twojego starania i czasu.
          Tak to wygląda z mojej dalekiej perspektywy, ale pewnie mogłabym być twoją matką i mogę mieć inne doświadzcenia. Sam musisz zdecydować co dalej, co jak widzisz nie jest łatwe.

          --
          Gdzieś tu musi być granica - powiedział Stalin na konferencji w Jałcie.
          • kamil9611 Re: Ją utrzymać taki związek? 24.10.19, 15:31
            Dziękuję, za miłe słowa. Chciałbym, żeby się ułożyło, bo nie jestem kobieciarzem i mimo, że pewnie bez problemu znalazłbym nawet ładniejsza dziewczynę, bo powodzenie mam, to chce tylko ją, głównie za charakter.
    • lumeria Re: Ją utrzymać taki związek? 27.10.19, 16:00
      Związki się kończą, to jest naturalne. Także żałoba z tym związana.

      Gdyby związek był dobry, to nadal by istniał. Dziewczyna miała poważne powody by zerwać, sam o tym pisałeś. Byłaby nierozsądna wracając do nierokującej relacji. Nawet jeśli jej powody były głupie, to czy naprawdę warto być z kimś kto nie chce kontynuować znajomości? A takie zrywanie i wracanie i znowu zrywanie, to bardzo niedojrzale i destrukcyjne zachowanie.

      Naprawdę lepiej jest odżałować zakończony związek, przemyśleć co było w nim dobrego a co złego, i nastawić się na budowanie lepszej, bardziej dojrzalej relacji w nowym związku.

      Acha - warto tez sobie dać sporo czasu, poznać rożne dziewczyny, randkować na luzie. Z tego co piszesz, naprawdę nie masz ani czasu ani ochoty na poważny związek prowadzący do małżeństwa, wiec po co w takie coś wchodzić? Mozna spotykać się niezobowiązująco - i po prostu to jasno przedstawiać.

      Powodzenia! :)
      • kamil9611 Re: Ją utrzymać taki związek? 28.10.19, 10:12
        Dobrze napisane ale nie uważam, że te powody były poważne w tym wieku, no ale cóż. Też biorę pod uwagę to, że mimo wszystko mało kto chce się wiązać w wieku 19 lat na zawsze. Ja tego nie bralem aż tak na poważnie ale podobno ona tak. Mi było ze sobą zawsze dobrze i nigdzie mi się nie spieszy. Na pewno się czegoś nauczyłem, szkoda że to tak boli. Nie rozumiem tylko nagłej zmiany nastawienia do mnie, czuję się jak jej wróg. Możliwe, że tak jej samej łatwiej było się w ten sposób pogodzić. A co do randkowania, to nie jestem osobą, co lubi randkowac, nawet związki mnie też nigdy specjalnie nie interesowały. Chociaż ten związek pokazał, że może być całkiem fajnie. Nie jestem też kobieciarzem i generalnie nie mam za wiele koleżanek, choć czuję na sobie często wiele spojrzeń. Trochę mnie to stresuje, choć na zajęciach zawsze jest z kim pogadać, to nie są to jakieś wielkie przyjaźnie, jeśli chodzi o kobiety. Tak się też składa, że na moim kierunku, zadna mnie specjalnie nie pociąga. A na czym polega luźne randkowanie? Masz na myśli po prostu spotkania? Czy może coś więcej ale bez większych uczuć?
        • lumeria Re: Ją utrzymać taki związek? 28.10.19, 13:11
          >A na czym polega luźne randkowanie?

          Na tym, ze ludzie się spotykają z rożnymi osobami, odkrywają jak inni się zachowują, co jest fajne, co nie, co im odpowiada, a co nudzi czy mierzi. Uczą się komunikacji, a także w których obszarach chcą iść na kompromis, a w których nie - i praktykują stawianie granic. Jedna z tych granic może być to, ze ktoś nie jest gotowy by planować małżeństwo, dzieci i wspólne życie.

          To jest w porządku powiedzieć dziewczynie, ze na razie chcesz się skoncentrować na studiach i ze nie jesteś gotowy na zaangażowanie prowadzące do małżeństwa. Albo na randkowanie tylko z nią. Albo na cokolwiek. Zależy.

          Możesz tez powiedzieć, ze nie, nie chcesz pracować by zarobić na wakacje. Albo, ze treningi i relaks przy grach komputerowych są dla Ciebie ważne. Itp.

          Dobra komunikacja i prawdomówność o swoich potrzebach to podstawy dobrej relacji - czy koleżeńskiej, czy intymnej. Tego po prostu trzeba się nauczyć, a to przychodzi z praktyką.

          O to mi chodziło. Poznaj kobiety, zanim zdecydujesz się związać z jedną.

          A tą zostaw w spokoju, bo powiedziała nie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka