Dodaj do ulubionych

Wybaczyłybyście taką krzywdę?

30.11.19, 16:31
Pytam, bo sama mam teraz taki dylemat. Jakiś czas temu ( z 6 lat temu), spotkała mnie spora krzywda ze strony kogoś mi bliskiego z mojej branży zawodowej. To było tak przykre i tak dla mnie wstrząsające, że zerwałam z tą osobą wszelkie kontakty. Tymczasem teraz po paru latach , dowiedziałam się, że ta kobieta opublikowała branżową książkę w której w miły i ciepły sposób wspomina mnie z imienia i nazwiska. Pisze w kilku zdaniach o moim profesjonaliźmie w zawodzie itd itd. Tak się zastanawiam czy jej nie podziękować, bo zrobiło mi się autentycznie bardzo miło, czy po prostu temat przemilczeć i " dalej się nie znamy"?
A wy jak byście postąpiły w takiej sytuacji? I
Obserwuj wątek
    • yadaxad Re: Wybaczyłybyście taką krzywdę? 30.11.19, 17:32
      Nie prosiłaś o to, nie dziękuj. Owszem, przy jakimś spotkaniu, jeśli by zeszło na temat, możesz wtrącić, że odnotowałaś to miło. Sądzę, że po złym doświadczeniu, trzeba mieć dystans na względzie. Ale jechać całe życie na fochu to nieracjonalne.
    • horpyna4 Re: Wybaczyłybyście taką krzywdę? 30.11.19, 20:02
      Nie piszesz, co Cię spotkało ze strony tej osoby, więc trudno ocenić wagę jej postępku. A jak znam życie, to czasem subiektywnie odczuwamy czyjeś zachowanie w stosunku do nas jako coś w rodzaju zgnojenia, chociaż tak naprawdę ten ktoś nie miał złych intencji, tylko np. zabrakło mu wyobraźni, jak jego postępowanie może być odebrane przez kogoś.

      Niewykluczone więc, że ta osoba tak naprawdę nigdy nie miała do Ciebie negatywnego nastawienia. Ale może miała, tylko później uświadomiła sobie, że postąpiła nie fair, więc teraz pisząc ciepło o Tobie stara się zatrzeć poprzednie wrażenie.

      Tak, czy owak, ja nie dziękowałabym jej za to, co później napisała. Bo i po co?
        • horpyna4 Re: Wybaczyłybyście taką krzywdę? 02.12.19, 08:56
          Czyli po prostu jest osobą pozbawioną empatii i wyobraźni, skoro nie pomyślała, jak przykra będzie dla Ciebie ta sprawa. A jeżeli zdawała sobie sprawę, to jest osobą dążącą do celu za wszelką cenę, czyli po trupach. Tak, czy owak, lepiej jej w ogóle unikać.

          W opisanej przez Ciebie sytuacji nie łączyłabym jednak owych ciepłych słów na gruncie zawodowym z jej postępowaniem na gruncie prywatnym. Moim zdaniem, te sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego. Ale i tak nie warto do niej się odzywać.
    • lumeria Re: Wybaczyłybyście taką krzywdę? 01.12.19, 23:03
      Nie, nie dziękowałabym.

      Takie mile i cieple wspominanie o mnie po skrzywdzeniu mnie uznałabym za ustawianie siebie w pozycji "tej dobrej" i wspaniałomyślnej. Pewnej formy zadośćuczynienia przewinieniom - ale bez prawdziwej skruchy, przyznania sie, przeprosin. Malo to znaczy.
    • mariuszg2 Re: Wybaczyłybyście taką krzywdę? 02.12.19, 12:54
      Bywa, że doznana trauma kształtuje w nas przekonania, które potrafią nas zniewolić i wypaczyć w dalszym normalnym życiu. To duża sztuka zmienić te przekonania. Tylko Ty kobieto o nicku jak nalewka alkoholowa możesz tego dokonać i znasz na to sposób.
      W Twoim wpisie wyczuwam żal i złość na tę kobietę. Myślę, że te 6 lat to wyraz szacunku jaki jej okazałaś pomimo to i chyba bym to tak zostawił.

      --
      Cygańską duszę mam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka