Dodaj do ulubionych

Kobieta w warsztacie samochod. i jej traktowanie

10.12.19, 19:12
Czy to prawda, ze kobietę łatwiej naciągnąć w warsztacie samochodowym. Ostatnio miałam taką sytuację- pojechałam do ASO na coroczny przegląd auta, jednak okazało się, że aby uzyskać stempel-trzeba naprawić zawieszenie i jeszcze coś tam. Samochód kilkuletni z przebiegiem ok. 60 tys ( uzytkowany wyłącznie do odbierania dzieci ze szkoły, zakupy etc). Przedstawiono mi kosztorys na prawie 3 tys zł ( konieczny) i drugi na 6 tys ( zalecany).Zgodziłam się na ten pierwszy i zostawiłam auto. Od razu muszę dodać, ze kobieta, która mnie obsługiwała była wyjątkowo niesympatyczna, opryskliwa, niemiła i wręcz traktująca klienta jak intruza. Wszystko z łaską. Gdy wrocił mój partner z delegacji, zobaczył te kosztorysy i wsciekł się. Zadzwonił do nich ( bez mojej wiedzy) zaczął domagać się wyjaśnień ( a dlaczego to do wymiany etc), poniosło go i nawrzeszczał, że samochód będzie od nich zabrany. Z kolei ja się wsciekłam ( bo gdzie niby mam szukać innego warsztatu, jak bez pieczątki nawet nie mogę nigdzie jechać), zadzwoniłam tam- a baba zajmująca się moim autem, każe mi go sobie zabierać i prawi morały o chamstwie partnera. Powiedziałam jej, że ja jestem osobą decyzyjną i ja o tym decyduję czy auto będzie robione czy nie. Ona dalej sfochowana burczy , że nie wie czy znajdzie miejsce na mechanice. W necie mają same fatalne opinie- ja serwisowałam u nich auto i zawsze było wszystko OK, było miło i uprzejmie. Dopóki nie zatrudnili tej kobiety.
Teraz się obawiam, ze mogą mi złośliwie zrobić coś źle, albo celowo przetrzymać ? Jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • leanne_paul_piper Re: Kobieta w warsztacie samochod. i jej traktowa 11.12.19, 21:32
      Zabierz od nich samochód w trybie natychmiastowym, bo teraz to złośliwie mogą ci wmontować stare części.
      Co to za serwis? Autoryzowany? Nawet jeżeli tak, nie wierzę, że nie da się znaleźć lepszego, takiego który ma dobre opinie. Albo umów się na wizytę do dwóch, niech zrobią kosztorys i wtedy porównasz.

      I generalnie nie zgadzaj się na to, że niby trzeba coś na gwałt wymienić. No chyba, że już hamulce piszczą i zaraz tarcze pójdą. Ale mnie wmawiali np. że oponę trzeba wymieniać, bo zaraz pęknie (rzekomo uszkodzona i nienaprawialna). I co, przez rok nie chciała się jakoś zepsuć.

      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/DAV9jZCmhbAUvMQTSA.jpg
    • lumeria Re: Kobieta w warsztacie samochod. i jej traktowa 12.12.19, 02:53
      Jeśli to kilkuletnie auto z małym przebiegiem, to taki spory wydatek wydaje mi się warty sprawdzenia.

      Ja bym zabrała do autoryzowanego serwisu po drugą opinie. Auto może mieć jakiegoś felera i trzeba to wybadac.

      Wykłócanie się nikomu nie pomoże - trzeba uzyskać merytoryczne informacje od serwisu godnego zaufania.
    • mariuszg2 Re: Kobieta w warsztacie samochod. i jej traktowa 13.12.19, 09:58
      ewado napisał:

      > awiłam auto. Od razu muszę dodać, ze kobieta, która mnie obsługiwała była wyjąt

      W warsztacie samochodowym sprawy należy załatwiać z mężczyznami. Mniej problemów, dużo przyjemniej, konkretnie, sprawnie i na temat.

      > . Wszystko z łaską. Gdy wrocił mój partner z delegacji, zobaczył te kosztorysy
      > i wsciekł się.
      >Zadzwonił do nich ( bez mojej wiedzy) zaczął domagać się wyjaśni
      > eń ( a dlaczego to do wymiany etc), poniosło go i nawrzeszczał, że samochód będ
      > zie od nich zabrany. Z kolei ja się wsciekłam
      >i prawi morały o cha
      > mstwie partnera. Powiedziałam jej, że ja jestem osobą decyzyjną i ja o tym decy
      > duję czy auto będzie robione czy nie.

      Coś mi tu nie gra. Nie rozumiem co ma partner do Twoich decyzji finansowych? Dziwi mnie, że mu na to pozwalasz. Jeżeli nie masz dość odwagi aby podkreślić swoją niezależność finansową od faceta to nie wyżywaj się na warsztacie samochodowym tylko dlatego, że masz taki układ jaki sama stworzyłaś.

      Dopóki nie
      > zatrudnili tej kobiety.
      > Teraz się obawiam, ze mogą mi złośliwie zrobić coś źle, albo celowo przetrzymać
      > ? Jak sądzicie?

      Zgadzam się. W niektórych sytuacjach kobiety powinny piastować funkcje, w których tradycyjnie sprawdzają się najlepiej. Pragmatyczni Niemcy określają to mianem 3XK.


      --
      Cygańską duszę mam
    • stasi1 Re: Kobieta w warsztacie samochod. i jej traktowa 05.01.20, 10:58
      Do jeżdżenia autem nie jest potrzebna pieczątka. Można bez problemu bez niej jeździć. W razie czego dostaje się mandat około 100zł. Kiedyś w razie wypadku auto bez przeglądu było ,,winne " wypadku, teraz już tak nie jest. Przegląd można w każdej chwili zrobić Z ubezpieczeniem jest gorzej karę dostaje się nawet kiedy policja cię nie złapie, i to dużą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka